Zawartość dodana przez wald0
-
Zagadka kultu Passata rozwiązana
> A to wszystko napisał zakompleksiony posiadacz C5. bo się wyda
-
Zagadka kultu Passata rozwiązana
> ale dlaczego jeśli auto niezniszczone i dobrze jeździ? Dlatego, że kiedy będzie auto sprzedawał, to albo go nie sprzeda wcale, albo za znacząco niższą cenę, albo będzie musiał żyć z tym, że zataił pewną ciekawą informację o przedmiocie sprzedaży
-
Co jest złego w modusach?
> Zawsze można coś przerobić. Tu wyciąć, tam dokręcić i zrobi się klapka. Tak OT, to kurczę, mogę się mylić, ale widać u Ciebie wyraźnie syndromy "ostrego napalenia na dane auto". Nie chcę Cię zniechęcać do zakupu Modusa, ale trzeba być ostrożnym i przy kupnie auta prezentować postawę odwrotną, tzn nie być pobłażliwym, ale własnie nadwrażliwym na wszelkie mankamenty - bo to się łatwo mówi "a to się wymieni, a to się naprawi, a to się przyklei, a to prawie nie widać" a jak przyjdzie co do czego to bywa mniej wesoło. Chociaż w sumie bardziej to dotyczy selekcji egzemplarza niż modelu Co by nie mówić, to te żarówki wyglądają na spory mankament - no zaleta to to nie jest. A sam Modus to znów nie jakaś wielka ekstrawagancja. Avantime to dopiero wynalazek. I te ceny . Ja tam lubię wynalazki.
-
Zagadka kultu Passata rozwiązana
> Proponuje sprawdzic przebiegi Citroenow w podobnym wieku lub Fiatów. Czemu sie czepiasz Passatów? Absolutnie moją intencją nie było czepianie się Passatów, sorki jeśli uraziłem. Raczej chciałem pokazać jaka jest skala kręcenia liczników (w ogólności) i do jakich absurdów to prowadzi - stąd ironiczna forma wpisu. Uznałem też jakoś intuicyjnie - może rzeczywiście niepotrzebnie - że na przykładzie auta popularnego (także wśród sprowadzaczy) będzie to widać najwyraźniej i padło na Passata jako reprezentanta. > IMHO wszystkie samochody maja podobne przebiegi w ogloszeniach. W ogólności masz słuszność, chociaż wyczuwałem, że jakieś niewielkie odchylenia mogą mieć miejsce. I faktycznie Passat zobrazował to najlepiej, ale nie rozumiem, jaka w tym wina poczciwego Passata? I gdzie mój atak na niego? Przecież wnioskowanie: "bezawaryjny dlatego że nie jeździ" jest w oczywisty sposób ironią i celowym absurdem
-
Co jest złego w modusach?
> Natury technicznej, czy estetycznej? O estetycznej trudno coś powiedzieć bo to rzecz gustu Technicznie to nie wiem - ale jest to bliźniak Nissana Note - jeżeli Modus jest "niesprzedawalny" a Note "sprzedawalny" to podejrzewam tu naturę ksenofobiczną. Po prostu francuskich się nie ceni z definicji (mało popularnych francuskich zwłaszcza, "wynalazkofobia"), z czego się trzeba cieszyć przy zakupie i inie marudzić przy sprzedaży. Chociaż - tak jak wspomniałem -patrząc tylko na ceny i utratę wartości to wbrew mitom jest to opłacalne. Dodatkowo sam segment takich maluchów podwyższanych nie jest zbyt łatwy - mała podaż mały popyt w porównaniu np. do kompaktów hatchback/kombi czy aut rodzinnych albo klasycznego segmentu B.
-
Co jest złego w modusach?
> trudno sprzedawalny. Z punktu widzenia kupca to zaleta, bo kupi tanio. Mniej wyda na zakup, pojeździ N lat, przy odsprzedaży mniej straci na utracie wartości (kwotowo, bo procentowo to różnie, ale to bez żadnego znaczenia)
-
Zagadka kultu Passata rozwiązana
> . A próg bezawaryjności to wg Twoich badań 196 kkm bez względu na wiek auta Istotnie, da się zaobserwować gwałtowne załamanie rocznych przebiegów. Przez pierwsze 6 lat użytkownicy robią rocznie 32666 i 2/3 km Po tym okresie najwyraźniej dzieje się coś, co sprawia, że przez 6 kolejnych lat roczne przebiegi spadają dziesięciokrotnie. Zastanawiające... Czy ktoś jest w stanie odgadnąć tajemniczą przyczynę tego fenomenu?
-
Zagadka kultu Passata rozwiązana
Już wiem, czemu Passaty są bezawaryjne. Po prostu mało jeżdżą. Na dowód przedstawię wyniki mojego badania Są to średnie przebiegi w danym roczniku z próbek aut VW Passat z aukcji promowanych z pewnego portalu ogłoszeniowego (nb. prawie 100% to diesle): Passat 6- letni - śr przebieg w tys . km 196 Passat 7- letni - śr przebieg w tys . km 197 Passat 8- letni - śr przebieg w tys . km 182 Passat 9- letni - śr przebieg w tys . km 204 Passat 10- letni - śr przebieg w tys. km 204 Passat 11- letni - śr przebieg w tys. km 201 Passat 12- letni - śr przebieg w tys. km 216 Zatem przez 6 lat (od sześcio do dwunastolatka) robią w sumie 20.000km co daje w tymże okresie (zirka na oko 2 w pamięci) 3333 i 1/3 kilometra rocznie.
-
Instalacja elektryczna - pytanie
> Te spadki są specjalnie zrobione. Jeśli to prawda, to sposób (miejsce) realizacji tych spadków jest kiepski. Na stykach włącznika przewodzących duży prąd spadki w nowym aucie mogą być znikome, a z czasem i zużyciem mogą zrobić się losowo duże. Zwłaszcza, że opór = wydzielane ciepło, lepiej gdyby to miało miejsce w określonym miejscu (rezystor np. w postaci drutu oporowego, żeby nie było punktowo i dobrze się chłodziło), stałym, a nie w ruchomych stykach włącznika, bo ten będzie się grzał, zużywał przez co grzał jeszcze mocniej i zużywał jeszcze mocniej... I to wcale nie jest rozdzielanie włosa na czworo, bo w autach z obciążonymi włącznikami ich zużycie to częste usterki.
-
Instalacja elektryczna - pytanie
> Jakie modele samochodów mają instalację zasilania świateł głównych bez przekaźników i z włącznikiem > światel załączajacym masę (a nie "plus")? Co do drugiego, to w życiu nie spotkałem takiego auta (chyba że w ogóle jest "plus" na budzie jak zdaje się w Syrence), natomiast zdarza się tak z klaksonem. Co do przekaźników, to obstawiam, że prawie każde w miarę współczesne auto ma gdzieś "po drodze" do świateł przekaźnik, choćby główny. Przykład: Fiat Brava (niektórzy twierdzą - w co wątpię - że po liftingu było inaczej) i światła mijania. Na pewno po drodze jest ogólny przekaźnik sterowany stacyjką (bez stacyjki w Fiacie światła gasną), ale sam włącznik świateł mijania jest pod pełnym obciążeniem (zamyka obwód do żarówek, bez przekaźnika) - dlatego dosyć często się te włączniki zużywały. Nie wiem czy o taką sytuację pytałeś, czy musi być 100% brak przekaźnika. Ze staroci to np. fiat 126p'83 o ile dobrze go znałem, nie miał żadnego przekaźnika na pokładzie (nawet rozrusznik sterowany bezpośrednio, setki amperów załączane ręcznie wajchą)
-
Zderzak i chłodnica
> Co do zderzaków przednich to bravo i brava mają takie same Ale diesle mają dodatkowo niezaślepione otwory. Benzyniakowi w sumie nie zaszkodzi tylko od razu widać ze po dzwonie Gorzej odwrotnie
-
Amortyzatory olejowe, czy gazowe? Do praktyków. Co wybrać?
Kiedyś do Fiata Brava (musiałem wymienić tylne, bo w jednym zerwało się "ucho") kupiłem gazowe KYB w miejsce olejowych. To był zły wybór, auto stało się zbyt twarde z tyłu. Najlepiej nie kombinować i zakładać to, co fabryka, lub odpowiedniki.
-
Ranking awaryjności TUV - czy jest aż tak źle z bravo/brava?
> Jakie są Wasze odczucia? Swoją Bravę zapamiętam jako najmniej problemowe auto jakie dotąd miałem. A i eksploatacyjnie tanie jak barszcz (nie licząc paliwa). Być może to jednostkowy przypadek.
-
Co po Stilo -> do 15tyś.
> W tej cenie trzeba się kierować rozsądkiem by nie dołożyć 1/3 wartości samochodu w pierwszym roku > użytkowania. To właśnie rozumowanie proporcjonalne jest sprzeczne z rozsądkiem. Wolę kupić auto za 6000 i dołożyć 1/3 niż kupić auto za 15000 i dołożyć 1/5. Bo to oznacza że pierwsze wymagało napraw za 2000 a drugie za 3000, na dodatek w sumarycznym nakładzie kapitału na auto (8000 vs 18000) różnica staje się kolosalna. A gdybym użytkował sprawne w 99% stare Tico warte 1000zł, którego usterka polega na łysych oponach, to rozsądne jest zainwestowanie nawet 50% wartości w nowe opony.
-
rewolucja w znakach na drodze
> Dużo przesady Właśnie bez przesady. To było ze sporej górki, ukształtowanie (zachowując proporcje) coś a'la skocznia narciarska.
-
rewolucja w znakach na drodze
> U nas znów można zakładać, że ograniczenie jest na wyrost i sprawnym autem wjeżdżać w zakręt z > prędkością wyższą od formalnego ograniczenia. Parę dobrych lat temu jechałem sobie nieznaną mi drogą, dłuuuuga prosta, zero zakrętów, natężenie ruchu = 1 pojazd na 300 hektarów i dziwiłem się ograniczeniu do 30km/h. Że niby droga nierówna? Nie była taka zła.... Zaliczyłem na hopie dwusekundowy (bez żadnej przesady) lot 4 koła w powietrzu. Auto przeżyło, ja również, ale miałem dosyć wrażeń na tydzień.
-
126p - zagwostka
> Czy 126p to dobry pomysł na drugie auto na lokalne dojazdy parę razy w tygodniu? Jak lubisz dłubać.... to dobry. Swojego sprzedałem parę lat temu, trochę żałuję, że pozbyłem się "zabawki" Pierwszy rok powymieniałem/ponaprawiałem sporo rzeczy, następne lata była mało awaryjny > Jeśli tak to czy > szukać jak najmłodszego czy wziąć pod uwagę inne kryteria? Mechanicznie poleciłbym jak najmłodszy. W swoim el-u lubiłem to, że silnik był niekapryszący, nieusterkowy. Choćby zapłon na czujniku Halla, bezrozdzielaczowy i bezstykowy - dobra rzecz. Ale blacharsko el i elx to była jedna wielka tragedyja. Jak mi przyjdzie kaprys mieć Malucha to kupię FL-a z jak najlepszą budą i drugi, jak najmłodszy "elegant" - żeby wziąć z niego silnik itp.
-
Żarówkodobieraczka !
> Niech mi ktoś wytłumaczy sens używania żarówek z dwoma żarnikami (np popularna P21/5W) w lampach > gdzie używany jest tylko jeden żarnik... w takim np i30 tylna przeciwmgielna ma P21/5W (używa > tylko żarnika 21W), tylna postojówka (po 2 na stronę) ma też P21/5W, a użyte tylko 5W Sensu to nie ma, ale czy ma faktycznie to miejsce? Na pewno nie idzie tu o jedna i tą sąmą żarówkę? W niektórych znanych mi pojazdach tak własnie było, tzn np. jednożarnikowa 21W dla stopu i dwużarnikowa 5W/21W dla pozycyjnych+przeciwmgłowych LUB obie dwużsrnikowe, i wtedy ten drugi żarnik 5W też się nie nudził, był zdublowanym pozycyjnym. Szczerze mówiąc to nie spotkałem się z przypadkiem auta, gdzie dawali 21W/5W bez wykorzystania któregoś żarnika
-
Żarówkodobieraczka !
> Może sie przydać ! U mnie się zgadza, przynajmniej te co wiem (mijania H7, drogowe/przeciwmłowe H4, kierunki, tył)
-
wymiana pierścieni na starym tłoku czy coś da?
> Cześć > jedni mówią że coś da drudzy,że nic > Czy jest sens wymiany pierścieni w starych tłokach,czy od razu nowe tłoki + pierścienie? To zależy. W jednym wypadku pomoże i uzdrowi silnik w 100% w innym nic nie pomoże, w innym zaszkodzi. Nic nie napisałeś o przyczynie wymiany, objawach. Jeżeli np. ktoś przygrzał silnik i zużyły się pierścienie olejowe to auto może brać gigantyczne ilości oleju, a mieć idealną kompresję i niezużyte cylindry włącznie z bruzdami po honowaniu. Tak czy inaczej do wymiany trzeba zaglądać do środka, a wtedy koniecznie pomierzyć i dopiero można cokolwiek wyrokować na 100%.
-
szerokość opon zimowych
> To jest tak jak by pchać > przed sobą poprzecznie deskę po lodzie - im deska szersza, tym większy stawia opór, a o to > właśnie chodzi w oponie zimowej. Porównanie jest z pupy. W przypadku deski jej szerokość jest liniowo proporcjonalna do masy/ciężaru. W przypadku opon na aucie zmiana szerokości praktycznie wcale nie wpływa na ciężar pojazdu.
-
Nowy nabytek
> A po co? Z tego co pamiętam (przynajmniej jeśli chodzi o starsze maluchy, bo elegantami nie > jeździłem) to światła i tak gasły po wyłączeniu zapłonu... U mnie 126p '83 - światła nie gasły po wyjęciu kluczyka, chyba że kluczyk został wyjęty w niestandardowej pozycji bez blokowania kierownicy. Strasznie się dziwiłem temu rozwiązaniu, ale tak wyjechał z fabryki. W ELegancie '97 było jak w większości Fiatów tzn światła gasły.
-
Jak polepszyć działanie przednich świateł?(bravo)
> poka na fotce gdzie mają być.... Jeżeli jakiś poprzednik dokładał, to jest nie do zgadnięcia gdzie ulokował.
-
stan olej w silnik!
> Ja bym mimo wszystko zmienił i nie robił dolewek jak niewiadomo czym był zalany. A ja bym nie siał paniki, zrobił bez żadnych (najmniejszych) obaw dolewkę dowolnym półsyntetykiem 10w40, a wymienił olej w dogodnym momencie. Brak oleju jest milyjony razy gorszy od najgorszego oleju, jak chce autem jechać to niech doleje.
-
EDIT - pomoc poprawnego wystawienia pojazdu
> jak już dyskutujemy o kolorach to jakich unikać które są ciężko od sprzedawalne ? Zapewne szary metalik i okolice sprzedać najłatwiej - wszędzie ta szarzyzna chyba ludzie to lubią. I chyba wiele kolorów jest porównywalnie łatwo sprzedać za wyjątkiem białego i ekstremalnych oczoje**ych np. różowy, fioletowy i inne jaskrawości.