Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Apteczkowa psychoza na granicy z Niemcami

Featured Replies

Napisano

Nożyczki za krótkie o 14 milimetrów - mandat. Uważaj, z jaką apteczką wjeżdżasz do Niemiec.

W Świnoujściu na wyspie Uznam panuje coś w rodzaju apteczkowej psychozy. - Niemieccy policjanci stoją na szosie zaraz za granicą i już z daleka, przez lornetkę, wypatrują polskich aut - przestrzega mnie Daniel Szysz, fotograf ze Świnoujścia, kiedy słyszy, że wybieram się do Niemiec.

- Najpierw sprawdzają, czy masz obowiązkowe zimowe opony, potem proszą o apteczkę. Najmniejsze odstępstwo od niemieckich norm to mandat. Nawet 50 euro - dodaje.

Na tyle wyceniono brak w aucie pana Artura koca ratunkowego. Pani Barbara zapłaciła 10 euro, bo nożyczki w jej apteczce były o 14 mm krótsze, niż wymagają niemieckie przepisy (ma być 14,5 cm i ani mniej, ani więcej). Pani Mirosława wyskoczyła 800 m w głąb Niemiec, do supermarketu. W jej pudełku z opatrunkami policjanci nie znaleźli instrukcji udzielania pierwszej pomocy. Nie pomogło tłumaczenie Polki, że jest pielęgniarką. Dostała mandat.

Mieszkańcy Świnoujścia twierdzą, że niemieccy policjanci nękają tą apteczką polskich kierowców. - Latami nie zgadzali się na uruchomienie samochodowego przejścia granicznego w Świnoujściu. Po Schengen nie mieli wyjścia - mówi Szysz. Inni dodają, że polska policja tak drobiazgowo Niemców nie kontroluje, choć np. cały czas można spotkać samochód na niemieckich rejestracjach bez włączonych świateł (w Polsce obowiązkowo trzeba mieć je zapalone przez cały rok).

Przepisowa niemiecka apteczka musi - dosłownie - zawierać:

• 1 opatrunek indywidualny typu G

• osiem opakowań plastrów 10 na 6 cm

• plaster 5 na 2,5 cm

• dwie opaski elastyczne (6 cm)

• 3 opaski elastyczne (8 cm)

• dwie chusty opatrunkowe 40 na 60 cm

• jedna chusta opatrunkowa 60 na 80 cm

• trzy kompresy 10 na 10 cm

• trzy opatrunki indywidualne typu M

• dwie chusty trójkątne

• nożyczki (długość 14,5 cm)

• cztery pary rękawiczek jednorazowych

• jeden koc ratunkowy (czyli folia termiczna) 160 na 210 cm

• instrukcja udzielania pierwszej pomocy

• ustnik do sztucznego oddychania.

• w aucie musi też być odblaskowa kamizelka

Skrupulatne kontrole apteczek przez niemiecką policję przysparzają klientów w przygranicznym niemieckim markecie, który całą półkę w dziale z akcesoriami przeznaczył na apteczki. Cena - 5,90 euro za pudełko. W środku oprócz obowiązkowego zestawu bandaży i akcesoriów także odblaskowa kamizelka. Popyt jest spory. Kiedy w piątek odwiedziłem market, między regałami w poszukiwaniu niemieckich apteczek krążyło kilku Polaków.

- Nie ma - rozkładali ręce sprzedawcy, pokazując na kalendarzu termin najbliższej dostawy. W końcu wyciągnęli "spod lady" ostatnią, z uszkodzonym zamknięciem. Ale komu go sprzedać? Polacy się najeżyli, gotowi do kłótni. W końcu ktoś zaproponował: - Losujemy

Zagraliśmy w "marynarza". Miałem szczęście, wygrałem uszkodzoną apteczkę.

Po południu w Garz koło Świnoujścia przekraczam granicę. Tuż przede mną jedzie niemiecki radiowóz. Parkuje w małej zatoczce 300 metrów dalej, zatrzymuje jadącą za mną skodę na polskich rejestracjach. Dojeżdżam do pierwszej niemieckiej miejscowości: Zirchow. Z daleka widzę niemieckiego policjanta. Macha ręką, każe mi zjechać na pobocze.

Pokazuję dokumenty. - Apteka? - pyta po polsku.

Pokazuję leżące obok mnie niebieskie pudełko. Tego, który sprawdza dokumenty, pytam: - Dlaczego tak dokładnie kontrolujecie polskie samochody?

- Wykonujemy swoje obowiązki - odpowiada krótko.

Zadzwoniliśmy do jego zwierzchników. - Kontrolowaliśmy kierowców przed otwarciem granicy, kontrolujemy i teraz. I Polaków, i Niemców - stwierdził Hartmut Braun z policji w Anklam. - Nie zauważyłem, by teraz kar za braki w wyposażeniu samochodów było więcej - dodaje.

Uwaga! Zestaw pierwszej pomocy, który zadowoli niemieckiego policjanta, można znaleźć także w Polskich sklepach. Na pudełku musi być jednak informacja, że zawartość jest zgodna z normą DIN-13164-B. Nie wolno też zapomnieć o odblaskowej koszulce.

icon_eek.gif

Napisano

mnie dziwi to, ze polscy policjanci nie staraja sie odwdzieczyc niemieckim kierowcom

Napisano

> mnie dziwi to, ze polscy policjanci nie staraja sie odwdzieczyc

> niemieckim kierowcom

pewnie tez robia podobne numery, tylko nikt tego nie naglasnia.

Napisano

> mnie dziwi to, ze polscy policjanci nie staraja sie odwdzieczyc

> niemieckim kierowcom

A czy policjant niemiecki ma podstawy prawne, aby wymagać posiadania apteczki lub kamizelki w samochodzie z polską rejestracją?

To polski samochód i ma być wyposażony zgodnie z naszymi przepisami, zawartymi w stosownym rozporządzeniu o warunkach technicznych pojazdów.

Napisano

> A czy policjant niemiecki ma podstawy prawne, aby wymagać posiadania

> apteczki lub kamizelki w samochodzie z polską rejestracją?

> To polski samochód i ma być wyposażony zgodnie z naszymi przepisami,

> zawartymi w stosownym rozporządzeniu o warunkach technicznych

> pojazdów.

jak jezdzi po Polsce, to musi spelniac polskie wymogi. Jezeli przekracza granice, to musi spelniac wymogi Panstwa, w ktorym sie aktualnie znajduje (obowiazkowe opony zimowy, lancuchy w bagazniku, apteczka itp.)

Napisano

> jak jezdzi po Polsce, to musi spelniac polskie wymogi. Jezeli

> przekracza granice, to musi spelniac wymogi Panstwa, w ktorym

> sie aktualnie znajduje (obowiazkowe opony zimowy, lancuchy w

> bagazniku, apteczka itp.)

jak te sprawy reguluje konwencja genewska?

Napisano

dobrze ze ktos pilnuje obowiązku wożenia apteczek, to moze komus kiedys uratowac zycie ok.gif

moze to jakies czepialstwo, że koknkretnie sie na Polaków uwzięli, ale moim zdaniem nie ma nic złego w egzekwowaniu przepisów. (dlatego też polska policja powinna też pilnowac jazdy na światłach przez zarówno Niemców i Polaków)

Napisano

> dobrze ze ktos pilnuje obowiązku wożenia apteczek, to moze komus

> kiedys uratowac zycie

tak samo jak obowiązek posiadania gaśnicy, a którego niemcy nie posiadają...

Napisano

> tak samo jak obowiązek posiadania gaśnicy, a którego niemcy nie

> posiadają...

jesli jakis Niemiec jedzie po Polsce bez gaśnicy, to powinien zostać za to ukarany zgodnie z taryfikatorem.

a co do gaśnic to zycie wielokrotnie udowodnilo ze najbardzije przydaje sie jak trzeba komuś nia dać w łeb, bo zgasic to wiele tym nie zgasisz

Napisano

> jak jezdzi po Polsce, to musi spelniac polskie wymogi. Jezeli

> przekracza granice, to musi spelniac wymogi Panstwa, w ktorym

> sie aktualnie znajduje (obowiazkowe opony zimowy, lancuchy w

> bagazniku, apteczka itp.)

zaraz,zaraz...

to równie dobrze możemy nękać niemców że mają za długie nożyczki...

nie dajmy się zwariować o ile opony mogą być obowiązkowe o tyle apteczkę powinni uznać bo o ile wiem to chyba nie ma unifikacji w tym temacie

Napisano

> jak te sprawy reguluje konwencja genewska?

Raczej Konwencja wiedeńska, przy czym Polska ratyfikowała tę konwencję.

Napisano

> jesli jakis Niemiec jedzie po Polsce bez gaśnicy, to powinien zostać

> za to ukarany zgodnie z taryfikatorem.

powinien i co? każdy zachodni Policjant wie, że niemiec nie ma gaśnicy i go nie zatrzymuje...

to jest pewna kasa... czemu więc tego nie robi?

bo jest obowiązek wyskakiwania z kasy przez dewizowców na miejscu, jednak mało który ma złotówki, bo we wszystkich sklepach np w szczecinie można płacić w euro więc trzeba by eskortować takiego do kantoru, palić wachę i marnować czas Policjanta... więc łapią naszych y wystawiają mandaty kredytowe i nie ruszają się z miejsca...

podobnie sprawa wygląda ze światłami... co najmniej połowa jeździ bez świateł...

> a co do gaśnic to zycie wielokrotnie udowodnilo ze najbardzije

> przydaje sie jak trzeba komuś nia dać w łeb, bo zgasic to wiele

> tym nie zgasisz

to pikuś przy nożyczkach krótszych o pół cm...

Napisano

> Raczej Konwencja wiedeńska, przy czym Polska ratyfikowała tę

> konwencję.

racja rotfl.gif

czy wyposażenie obowiązkowe auta nie zależy od kraju rejestracji?

Napisano

> racja

> czy wyposażenie obowiązkowe auta nie zależy od kraju rejestracji?

Konwencja zawiera załącznik poświęcony warunkom technicznym pojazdów i pojazdy w ruchu miedzynarodowym powinny spełniać wymagania tam zawarte. jeżeli umieszczona byłaby tam apteczka, zapasowe żarówki (widzimisie Słowaków), kamizelki odblaksowe, to znaczyłoby że nasze pojazdy za granicą w krajach sygnatariuszach powinny to mieć.

Napisano

Ciekawe czy opony uniwersalne - M+S sa uznawane za "zimowe"?

Napisano

> powinien i co? każdy zachodni Policjant wie, że niemiec nie ma

> gaśnicy i go nie zatrzymuje...

> to jest pewna kasa... czemu więc tego nie robi?

> bo jest obowiązek wyskakiwania z kasy przez dewizowców na miejscu,

> jednak mało który ma złotówki,...

Ale kogo to obchodzi??? MA MIEC, bo jest poza strefa EUR. Tylko wtedy byloby ze szykanujemy naszych zachodnich sasiadow...

BTW

Myslisz ze koledzy z CZ ci odpuszcza??? Nigdy w zyciu. W najlepszym wypadku dymasz do kantoru/bankomatu, w najgorszym auto na lawete i parking policyjny...

Oczywiscie jest tutaj pewna generalizacja ale taka jest wieksza czesc przypadkow...

Napisano

> Ale kogo to obchodzi??? MA MIEC, bo jest poza strefa EUR. Tylko wtedy

> byloby ze szykanujemy naszych zachodnich sasiadow...

> BTW

> Myslisz ze koledzy z CZ ci odpuszcza??? Nigdy w zyciu. W najlepszym

> wypadku dymasz do kantoru/bankomatu, w najgorszym auto na lawete

> i parking policyjny...

> Oczywiscie jest tutaj pewna generalizacja ale taka jest wieksza czesc

> przypadkow...

Powinno byc tak jak na slowacji okreslic limit kwoty jaki trzeba posiadac na wjazd do kraju w zl i nei byloby zadnych problemow

Napisano

> Powinno byc tak jak na slowacji okreslic limit kwoty jaki trzeba

> posiadac na wjazd do kraju w zl i nei byloby zadnych problemow

na terminalu w Ystad szwedzki pogranicznik kazał pokazać ile kto ma pieniędzy, bo pewnie też jakieś minimum dzienne mieli...

wszyscy spojrzeli po sobie i wyciągnęli... karty kredytowe...

Napisano

> Powinno byc tak jak na slowacji okreslic limit kwoty jaki trzeba

> posiadac na wjazd do kraju w zl i nei byloby zadnych problemow

A to wjeżdżając do SVK trzeba mieć te ich korony? W ilości? Po kuta mi to siano 'w gotówce' - tylko na okoliczność płacenia ew. mandatów? BZDURA.

Napisano

> racja

> czy wyposażenie obowiązkowe auta nie zależy od kraju rejestracji?

od tego zależy tzw. wyposażenie stałe

apteczka, trójkąt, gaśnica, kamizelka nim nie jest

Napisano

> Ciekawe czy opony uniwersalne - M+S sa uznawane za "zimowe"?

M+S to są właśnie opony zimowe a nie uniwersalne.

Napisano

Nawet nie wiedzialem ze w Niemczech trzeba miec apteczke. W tym roku bylem 2 razy autem w Berlinie i ani razu nie mialem apteczki zlosnik.gif

Napisano

> bo jest obowiązek wyskakiwania z kasy przez dewizowców na miejscu,

> jednak mało który ma złotówki, bo we wszystkich sklepach np w

> szczecinie można płacić w euro więc trzeba by eskortować takiego

> do kantoru, palić wachę i marnować czas Policjanta...

Nie trzeba, jak nie ma ze sobą portfela (euro i karty) to co mają go eskortować do domu? Mogą go zaprowadzić przed oblicze sądu i ten go odpowiednio ukarze.

Napisano

> M+S to są właśnie opony zimowe a nie uniwersalne.

Faktycznie. Nie zmienia to jednak istoty pytania - czy opony uniwersalne "przejda"?

Napisano

Dlatego po drugiej stronie powinien stac polski patrol i rabac mandaty za brak swiatel i gasnicy waytogo.gif tylko ,ze my lubimy szwabom wlazic w cztery litery frown.gif

Napisano

w zeszłym roku takie historie były o Słowakach, tam dochodziły jeszcze żarówki, do każdego palnika jedna na wymianę smirk.gif i też podobno mierzyli wymiary chusty i koca smirk.gif

także przed wyjazdem zrobiłem zakupów za 100plnów przynajmniej i powtórzyłem wymianę żarówki po ciemku w deszczu z każdej strony zlosnik.gif

po przejeździe tam i z powrotem, i mimo spotkania z 10 radiowozów ani razu mnie nie zatrzymali mimo tego, że podobno żadnmu polskiemu nie przepuszczali

Napisano

> jak jezdzi po Polsce, to musi spelniac polskie wymogi. Jezeli

> przekracza granice, to musi spelniac wymogi Panstwa, w ktorym

> sie aktualnie znajduje

to skoro jedziesz do UK to przekładasz kierownicę na prawą stronę? hmm.gifboje_sie.gif

Napisano

> to skoro jedziesz do UK to przekładasz kierownicę na prawą stronę?

ale to jest wyposazenie stale..natomiast trzeba miec odpowiednie przyslony lamp.

Napisano

Do tej pory przejście graniczne w Świnoujściu zamknięte było dla ruchu kołowego. Zapewne "Rzesza" chce się bronić wszelkimi możliwymi sposobami przed Polakami jadącymi do Świnoujścia z ominięciem zakichanej przeprawy promowej.W sezonie można w ten sposób zaoszczędzić wiele nerwów i czasu. Już teraz wielu znajomych woli nadrobić 25km i wybiera drogę przez Niemcy.

pzdr

Napisano

Przynajmniej raz w tygodniu jestem we Frankfurcie nad Odrą. Nie ma kontroli, nie ma radiowozów, nie ma zatrzymywania Polaków. Czasem przy wjeździe na most graniczny stoi radiowóz, ale tylko stoi. W sobotę, to nawet czułem się pewniej tam niż w Słubicach, bo we Frankfurcie zakupy robili Polacy i było ich od groma, a Niemcy na odwrót - okupowali słubicki bazar i stacje paliw.

Napisano

> bo jest obowiązek wyskakiwania z kasy przez dewizowców na miejscu,

> jednak mało który ma złotówki, bo we wszystkich sklepach np w

> szczecinie można płacić w euro więc trzeba by eskortować takiego

> do kantoru, palić wachę i marnować czas Policjanta... więc łapią

> naszych y wystawiają mandaty kredytowe i nie ruszają się z

> miejsca...

bo u nas tak nie nowoczesnie i jakies dziwne wymysły jak mandaty kredytowe przeciez u niemiaszkow policja ma przenosne terminale kartowe i placi sie na miejscu kartą kredytowa i nie ma problemów z sciągalnością zlosnik.gif

Napisano

> to skoro jedziesz do UK to przekładasz kierownicę na prawą stronę?

ZAWSZE!!

hehe.gif

Napisano

za interią

Quote:

Z ostatniej chwili

Podróżując do Niemiec jednak nie musimy mieć apteczki, a mandaty (także za "nieregulaminowe" gaśnice) będą anulowane. Okazuje się bowiem, że policjanci niemieccy nakładali kary na polskich kierowców niezgodnie z Konwencją Wiedeńską, która obowiązuje w całej Unii Europejskiej. Szkoda, że opisująca tą sprawę Gazeta Wyborcza tego nie wiedziała.


Więc chyba jednak nielegalnie wystawiane były mandaty wink.gif

W zetce też jakiś nasz policamjster mówił o nielegalności tych mandatów.

Zapewne podobnie jest z apteczkami i żarówkami na Słowacji grinser006.gif

Napisano

> to skoro jedziesz do UK to przekładasz kierownicę na prawą stronę?

W UK nie ma wymogu posiadania kierownicy z prawej strony. Bez problemu zarejestrujesz europejskie auto.

Napisano

> Zapewne podobnie jest z apteczkami i żarówkami na Słowacji

zapewne zlosnik.gifok.gif tylko weź się tłumacz w środku nocy, z dziećmi na pokładzie, w jakiejś zapyziałej norze z tekstu konwencji albo przekonuj policmajstra do tego żeby się udać do polskiego konsula bo ten mu wytłumaczy smile.gif chociaż to i tak byłoby łatwiejsze i mniej czasochłonne niż wymiana żarówki hmm.gif

Napisano

> mnie dziwi to, ze polscy policjanci nie staraja sie odwdzieczyc

> niemieckim kierowcom

a nie powinno, pochodze ze Świnoujścia i bylem tam na któryś weekend. Polska Policja zatrzymuje i karze mandatami za brak światel jakieś 200 metrów od granicy a co najciekawsze nie widziałem informacji/tablicy, ze w polsce trzeba jeżdzić na światłach 24h od strony przejscia Świnoujście -Ahlbeck. Natomiast jest taka informacja dla Niemców od strony przejścia Świnoujście-Garz.

Zatem nie dziwie sie absolutnie niemcom, ze sie odpłacają polakom. I bardzo dobrze!

Napisano

Za dzisiejszym Głosem Szczecińskim - autor ha, wytłuszczenia moje:

"AKTUALNOŚCI

26 lutego 2008 - 8:54

Region > Niemcy nie będą karać za złe apteczki

Niemiecka policja nie ma prawa karać naszych kierowców za brak odpowiedniej apteczki. Wszyscy, którzy dostali już za to mandaty, mogą domagać się anulowania kary i zwrotu pieniędzy.

W Polsce apteczka nie jest obowiązkowa. Zgodnie więc z konwencją wiedeńską o ruchu drogowym z 1968 roku niemiecka policja nie może jej wymagać od naszych kierowców.

Przepis obowiązuje obie strony. Tak samo nasi policjanci nie mogą karać Niemców za brak gaśnicy. U nas jest obowiązkowa, ale u nich nie.

Szczecińska policja porozumiała się w tej sprawie z Niemcami.

- Mają przeszkolić swoich funkcjonariuszy. Tak, żeby nie było niejasności, co mogą sprawdzać a co nie. My to samo zrobimy u siebie - mówi nadkom. Grzegorz Sudakow, szef drogówki w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Zapisy konwencji nie dotyczą konieczności jazdy na zimowych oponach. W Niemczech reguluje to ogólny przepis. Taki sam, jak u nas o konieczności jazdy na włączonych światłach przez 24 godziny.

- Dlatego jadąc do Niemiec samochodem, trzeba mieć zimowe albo wielosezonowe opony - dodaje nadkom. Grzegorz Sudakow.

Tak samo polska policja ma prawo karać niemieckich kierowców za brak włączonych świateł.

Najbardziej na kontrole niemieckiej policji skarżyli się kierowcy ze Świnoujścia. Dlatego właśnie tam 3 marca odbędzie się wspólna konferencja polskiej i niemieckiej policji na temat przepisów drogowych i wymogów administracyjnych w obu krajach.

Polscy kierowcy ukarani w Niemczech za brak apteczki powinni przede wszystkim zgłosić się do odpowiedniej placówki niemieckiej policji. W zależności od miejsca ukarania - komendy policji w Anklam lub Frankfurcie nad Odrą. Dodatkową pomoc w anulowaniu kary i odzyskaniu pieniędzy obiecuje też wojewódzka drogówka.

ha"

Napisano

no i o to mi chodziło...

pojazd ma obowiązkowe wyposażenie zgodne z krajem rejestracji

Napisano

> Za dzisiejszym Głosem Szczecińskim - autor ha, wytłuszczenia moje:

> "AKTUALNOŚCI

> 26 lutego 2008 - 8:54

> Region

> Niemiecka policja nie ma prawa karać naszych kierowców

Dzięki za to sprostowanie! banana-wave.gif

Już myślałem, że w Europie jest jakaś paranoja. spineyes.gif

Napisano

> Za dzisiejszym Głosem Szczecińskim - autor ha, wytłuszczenia moje:

> "AKTUALNOŚCI

> 26 lutego 2008 - 8:54

> Region

> Niemiecka policja nie ma prawa karać naszych kierowców za brak

> odpowiedniej apteczki. Wszyscy, którzy dostali już za to

> mandaty, mogą domagać się anulowania kary i zwrotu pieniędzy.

> W Polsce apteczka nie jest obowiązkowa. Zgodnie więc z konwencją

> wiedeńską o ruchu drogowym z 1968 roku niemiecka policja nie

> może jej wymagać od naszych kierowców.

> Przepis obowiązuje obie strony. Tak samo nasi policjanci nie mogą

> karać Niemców za brak gaśnicy. U nas jest obowiązkowa, ale u

> nich nie.

> Szczecińska policja porozumiała się w tej sprawie z Niemcami.

> - Mają przeszkolić swoich funkcjonariuszy. Tak, żeby nie było

> niejasności, co mogą sprawdzać a co nie. My to samo zrobimy u

> siebie - mówi nadkom. Grzegorz Sudakow, szef drogówki w

> Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

> Zapisy konwencji nie dotyczą konieczności jazdy na zimowych oponach.

> W Niemczech reguluje to ogólny przepis. Taki sam, jak u nas o

> konieczności jazdy na włączonych światłach przez 24 godziny.

> - Dlatego jadąc do Niemiec samochodem, trzeba mieć zimowe albo

> wielosezonowe opony - dodaje nadkom. Grzegorz Sudakow.

> Tak samo polska policja ma prawo karać niemieckich kierowców za brak

> włączonych świateł.

> Najbardziej na kontrole niemieckiej policji skarżyli się kierowcy ze

> Świnoujścia. Dlatego właśnie tam 3 marca odbędzie się wspólna

> konferencja polskiej i niemieckiej policji na temat przepisów

> drogowych i wymogów administracyjnych w obu krajach.

> Polscy kierowcy ukarani w Niemczech za brak apteczki powinni przede

> wszystkim zgłosić się do odpowiedniej placówki niemieckiej

> policji. W zależności od miejsca ukarania - komendy policji w

> Anklam lub Frankfurcie nad Odrą. Dodatkową pomoc w anulowaniu

> kary i odzyskaniu pieniędzy obiecuje też wojewódzka drogówka.

> ha"

To jak do tego ma się obowiązek posiadania kamizelki w Austrii, Słowacji....??

Napisano

> To jak do tego ma się obowiązek posiadania kamizelki w Austrii,

> Słowacji....??

No właśnie, wszystkie te państwa należą do UE, wiec chyba tutaj będzie tak samo ok.gif

Napisano

> To jak do tego ma się obowiązek posiadania kamizelki w Austrii,

> Słowacji....??

Co do Slowacji:

W ubieglym roku prowadzilem korespondencje z Panem Konsulem Generalnym Republiki Slowackiej na temat obowiazkowego u nich wyposazenia samochodu - jakies zarowki. linki holownicze, apteczka z przedziwnym wyposazeniem i inne, za przeproszeniem, pierdoly - pewno pamietacie te sprawe.

Pan Konsul przyznal, ze Slowacja podpisala Konwencje Wiedenska ale z uporem twierdzil, ze dodatkowe wyposazenie obowiazuje takze cudzoziemcow.

Podal mi linki do ich ustaw i zarzadzen - publikowalem to w Autokaciku i PMS'ie, liczac, ze znajdzie sie ktos wladajacy slowackim jezykiem i przetlumaczy.

Nikomu nie chcialo sie.

Przypominam tamten watek:

http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&a...e#Post279390577

Napisano

> To jak do tego ma się obowiązek posiadania kamizelki w Austrii, Słowacji....??

Tak jak posiadanie winiety: aby wjechać na autostradę musisz mieć zarówno winietę jak i kamizelkę.

Albo możesz zasuwać innymi drogami bez winiety i kamizelki. ok.gif

mar00ha

Napisano

> To jak do tego ma się obowiązek posiadania kamizelki w Austrii,

> Słowacji....??

taką kamizelkę można przeboleć, nie zajmuje zbyt dużo cennego miejsca, chociaż też można by sprawdzić jej atest no i oczywiście rozmiar zakrecony.gifrotfl.gifczy jest odpowiedni dla kierownika...

ale mierzenie rozmiarów wyposażenia apteczki? hmm.gif tylko potomkowie Adolfa H. mogli wpaść na taki pomysł. sprawdzali też czy nożyczki są odpowiednio ostre? screwy.gif

Napisano

> Tak jak posiadanie winiety: aby wjechać na autostradę musisz mieć

> zarówno winietę jak i kamizelkę.

> Albo możesz zasuwać innymi drogami bez winiety i kamizelki.

> mar00ha

No i to też się nie zgadza. Miałem kontrolę na bocznych drogach, nie miałem winiety (bo jej nie potrzebowałem) a kamizelkę jednak chcieli zobaczyć panowie.

Napisano

> taką kamizelkę można przeboleć, nie zajmuje zbyt dużo cennego

> miejsca, chociaż też można by sprawdzić jej atest no i

> oczywiście rozmiar czy jest odpowiedni dla kierownika...

> ale mierzenie rozmiarów wyposażenia apteczki? tylko potomkowie

> Adolfa H. mogli wpaść na taki pomysł. sprawdzali też czy

> nożyczki są odpowiednio ostre?

Pytanie o kamizelkę też jest zasadne. Na forum w Świnoujściu piszą, że niemcy mówią, że trzeba mieć kamizelkę pomarańczową, a nie żółto-zieloną.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.