Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kumpel nie zdał na prawko bo...

Featured Replies

Napisano

niby nie ustąpił pierwszeństwa innej Lce,

która ponoć baaaardzo długo stał "na" skrzyżowaniu...

Zastanawia mnie, jak to się ma do przepisów...

jak długo musi stać auto na drodze z pierwszeństwem aby uznać,

że mogę przejechać przed nim w mocy prawa...

Napisano

moj qmpel nie zdal w podobnej sytuacji, tyle ze stojac na rownorzednym mial po prawej taksowke, ktora go puszczala......taksiarz mrugnal dlugimi pokazal reka, gdy moj qmpel wyjechal taksiarz ruszyl z klaksone... i co.....nie ustapienie pierwszenstwa i koniec examu :|

Napisano
  • Autor

No dobra, po 1 taksiarz jakiś palant albo kumpel coś przeinacza,

po 2 nie daje to odpowiedzi na moje pytanie...

PS. w "moim" przypadku eLka nie ruszyła z pretensjami...

Napisano

> niby nie ustąpił pierwszeństwa innej Lce,

> która ponoć baaaardzo długo stał "na" skrzyżowaniu...

> Zastanawia mnie, jak to się ma do przepisów...

> jak długo musi stać auto na drodze z pierwszeństwem aby uznać,

> że mogę przejechać przed nim w mocy prawa...

Skoro stal to chyba jasne ze egzaminator przycial w uj.

A nawet jesli jechal to nieustapienie pierwszenstwa

musi sie chyba wiazac z powstaniem okolicznosci,

w ktorych auto majace pierwszenstwo musi zahamowac lub sie zatrzymac.

Przepisu nie znam niestety, rozumowanie na logike.

Napisano

> moj qmpel nie zdal w podobnej sytuacji, tyle ze stojac na

> rownorzednym mial po prawej taksowke, ktora go

> puszczala......taksiarz mrugnal dlugimi pokazal reka, gdy moj

> qmpel wyjechal taksiarz ruszyl z klaksone... i co.....nie

> ustapienie pierwszenstwa i koniec examu :|

szukal frajera smile.gif i malo by znalazl zeby.GIF

Napisano

Wiesz, egzamin ma to do siebie, ze jesli egzaminator chce kogos oblac to obleje bez wzgledu na wszystko.

Chocby glupi przyklad ze swiatlami. Jedziesz, dojezdzasz do skrzyzowania, jest zielone, w ostatnim momencie zmienia sie na zolte. Wbrew pozorom taka sytuacja zdaza sie dosc czesto. Podczas godzinnej jazdy egzaminem po miescie jest prawie 100% pewne ze sie zdazy.

I co robic. Masz 2 wyjscia. Albo jedziesz na zoltym. Efekt - egzaminator mowi, ze przejechales skrzyzowanie na zoltym lub nawet czerwonym i egzamin oblany za niedostosowanie sie do sygnalow swietlnych.

2 wyjscie to hamowac. Nawet jesli wyhamujesz przed swiatlami, to egzaminator ci powie, ze poto ktos wymyslil swiatlo zolte przed czerwonym, aby wlasnie w takij sytuacji uniknac ostrego hamowania i egzamin oblany za spowodowanie zagrozenia w ruchu poprzed niepotrzebne ostre hamowanie.

Napisano

Zdawalem w zeszlym miesiacu egzamin, i oblalem.

Jednym z powodow bylo zatrzymanie sie przed przejsciem w celu ustapienia pierwszenstwa pieszemu, ktory wprawdzie jeszcze na przejsciu nie byl, ale biegl w strone przejscia.

Ulica byla z 2 pasami w jedna strone i ja sie zatrzymalem a samochod na pasie obok nie. Egzaminator powiedzial, ze to jest brak obserwacji ruchu drogowego.

Drugim bledem jaki popelnilem bylo to, ze nie udalo mi sie skrecic w lewo na zielonym swietle, dlatego iz z przeciwka caly czas jechaly samochody. Egzaminator powiedzial, ze wg. niego moglem sie zmiescic miedzy lanosem a transitem. Wg mnie bym sie nie zmiescil.

Zreszta pewnie jakbym pojechal miedzy nimi, to by mi powiedzial ze wymusialem pierwszenstwo na tym transicie.

Napisano

> Wiesz, egzamin ma to do siebie, ze jesli egzaminator chce kogos oblac

> to obleje bez wzgledu na wszystko.

> Chocby glupi przyklad ze swiatlami. Jedziesz, dojezdzasz do

> skrzyzowania, jest zielone, w ostatnim momencie zmienia sie na

> zolte. Wbrew pozorom taka sytuacja zdaza sie dosc czesto.

> Podczas godzinnej jazdy egzaminem po miescie jest prawie 100%

> pewne ze sie zdazy.

> I co robic. Masz 2 wyjscia. Albo jedziesz na zoltym. Efekt -

> egzaminator mowi, ze przejechales skrzyzowanie na zoltym lub

> nawet czerwonym i egzamin oblany za niedostosowanie sie do

> sygnalow swietlnych.

> 2 wyjscie to hamowac. Nawet jesli wyhamujesz przed swiatlami, to

> egzaminator ci powie, ze poto ktos wymyslil swiatlo zolte przed

> czerwonym, aby wlasnie w takij sytuacji uniknac ostrego

> hamowania i egzamin oblany za spowodowanie zagrozenia w ruchu

> poprzed niepotrzebne ostre hamowanie.

ale dojezdzajac do skrzyzowania musisz jechac tak, zeby zahamowac jak sie swiatlo zmieni w ostatniej chwili, czyz nie?? zachowanie odpowiedniej predkosci

w miescie mozna jechac 50 czasem 40.... hamowanie awaryjne to ile metrow?? z 20?, to jesli jestes w stanie zobaczyc zolte swiatlo i zdecydowanie zahamujesz, nie awaryjnie to dasz rade sie zatrzymac

Napisano

No niestety ... tak to często bywa.

Trzeba pisać odwołanie do komisji która zbada przypadek i pozwoli na przystąpienie nieodpłatnie jeszcze raz do egzaminu.

Mnie kiedyś zjadła rutyna i nie zatrzymałem się "drugi raz na stopie". Zatrzymałem się przed autem, auto ruszyło widziałem że nic nie ma to drive.gif a old.gif mówi nono.gif. Ale na szczeście na tym sie skończyło bo egzaminatorowi się spieszyło po bułeczki zlosnik.gif

Napisano

> ale dojezdzajac do skrzyzowania musisz jechac tak, zeby zahamowac jak

> sie swiatlo zmieni w ostatniej chwili, czyz nie?? zachowanie

> odpowiedniej predkosci

> w miescie mozna jechac 50 czasem 40.... hamowanie awaryjne to ile

> metrow?? z 20?, to jesli jestes w stanie zobaczyc zolte swiatlo

> i zdecydowanie zahamujesz, nie awaryjnie to dasz rade sie

> zatrzymac

Hmm czy ja wiem.

Zalozmy ze ze 100km/h auto hamuje na 40m.

Wiec z 50km/h zahamuje w 10m. W takim razie jesli zobaczyc zolte swiatlo bedac 10m przed sygnalizatorem to musisz zahamowac bardzo ostro (maxymalnie) aby sie przed swiatlami zatrzymac.

Wg tego co liczylismy wczesniej,na wyhamowanie z 20km/h potrzeba 2m. Wiec jesli zobaczysz zolte swiatlo 2m przed skrzyzowaniem, musisz zahamowac taksamo ostro (maksymalnie) aby sie przed swiatlami zatrzymac.

Wg mnie nie ma raczej roznicy. Tak czy siak musisz hamowac ostro.

Napisano
  • Autor

> ...

> Drugim bledem jaki popelnilem bylo to, ze nie udalo mi sie skrecic w

> lewo na zielonym swietle, dlatego iz z przeciwka caly czas

> jechaly samochody. Egzaminator powiedzial, ze wg. niego moglem

> sie zmiescic miedzy lanosem a transitem. Wg mnie bym sie nie

> zmiescil.

> Zreszta pewnie jakbym pojechal miedzy nimi, to by mi powiedzial ze

> wymusialem pierwszenstwo na tym transicie.

Co to za bzdura?

Przecież jeśli byleś na skrzyżowaniu to spokojnie mogłeś poczekać

aż zrobi się czerwone dla tych z przeciwka i w tedy zjechać z krzyżówki w pełni prawa...

Napisano

> niby nie ustąpił pierwszeństwa innej Lce,

> która ponoć baaaardzo długo stał "na" skrzyżowaniu...

> Zastanawia mnie, jak to się ma do przepisów...

> jak długo musi stać auto na drodze z pierwszeństwem aby uznać,

> że mogę przejechać przed nim w mocy prawa...

nie bylem przy konkretnej sytuacji wiec ciezko mi powiedziec ale egzaminator sprawdza twoja wiedze na temat poruszania sie w ruchu drogowym bez zyciowego podjescia do sprawy co moim zdaniem nie jest dobrym podejsciem ale neistety tak ma zapisane w instrukcji egzaminowania. Wracajac jednak do sprawy jesli przejechales przed ta elka to egzaminator niewie czy wiedziales o tym czy ona ma pierwszenstwo czy nie, inna bylaby sytuacja gdybys powiedzial egzaminatorowi "ta elka mnie puszcza skorzystam z jego uprzejmosci machnalbym reka zeby podziekowac i wszystko", egzaminator jest tylko czlowiekiem mogl patrzec w inna strone mogl pisac cos na karcie i zobaczyl tylko ze nie przepuszczasz samochodu ktory ma pierwszenstwo.

mysle tez ze nie bylo to jedynym powodem oblania examinu.

glowa do gory nastepnym razem bedzie lepiej

POWODZENIA

*teraz doczytalem ze to kolega wiec koledze zycz powodzenia:D

Napisano

> Co to za bzdura?

> Przecież jeśli byleś na skrzyżowaniu to spokojnie mogłeś poczekać

> aż zrobi się czerwone dla tych z przeciwka i w tedy zjechać z

> krzyżówki w pełni prawa...

Nic podobnego. Nie bylo takiej okazji. Gdy samochody z naprzeciwka przestaly jechac odrazu ruszyly samochodu z ulicy prostopadlej.

Pewnie daltego, ze czas miedzy zapalenie sie czerwonego dla jednego kierunku a zielonego dla drugiego kierunku jest bardzo krotki na tym skrzyzowaniu. I zarazem dlatego, ze kilku tych z naprzeciwka przejechalo juz na poznym zoltym a i wczesnym czerwonym.

Napisano

> Hmm czy ja wiem.

> Zalozmy ze ze 100km/h auto hamuje na 40m.

Ale po pierwsze, jest to droga hamowania w dobrych warunkach (sucha, przyczepna jezdnia) a po drugie ta wartość nie wuzględnia czasu reakcji kierowcy (niby ułamki sekund ale samochód w tym czasie jedzie)

> Wiec z 50km/h zahamuje w 10m. W takim razie jesli zobaczyc zolte

> swiatlo bedac 10m przed sygnalizatorem to musisz zahamowac

> bardzo ostro (maxymalnie) aby sie przed swiatlami zatrzymac.

10 metrów to dwie długości przecietnego samochodu czyli niewielki dystans. Uwzględniając to co napisałem powyżej w rzeczywistości droga hamowania będzie jednak dłuższa i najprawdopodobniej samochód zatrzymałby sie na przejściu dla pieszych lub na skrzyżowaniu.

> Wg mnie nie ma raczej roznicy. Tak czy siak musisz hamowac ostro.

Ano ostro. I z relanym prawdopodobieństwem, że nie wyhamujemy przed skrzyżowaniem.

Napisano

To samo miała moja znajoma.

Wymuszenie pierwszeństwa to zmuszenie innego uczestnika ruchu posiadającego pierwszeństwo do istotnej zmiany prędkości ruchu. W tym przypadku tego nie było, więc nie było wymuszenia.

Napisano

> ale dojezdzajac do skrzyzowania musisz jechac tak, zeby zahamowac jak

> sie swiatlo zmieni w ostatniej chwili, czyz nie?? zachowanie

> odpowiedniej predkosci

> w miescie mozna jechac 50 czasem 40.... hamowanie awaryjne to ile

> metrow?? z 20?, to jesli jestes w stanie zobaczyc zolte swiatlo

> i zdecydowanie zahamujesz, nie awaryjnie to dasz rade sie

> zatrzymac

w większości przypadków jest prosty sposób na zorientowanie się czy zdążymy na zielonym czy nie, trzeba patrzeć na światło dla pieszych, kiedy dojeżdżam do skrzyżowania a światło dla pieszych świeci na zielono to oczywiste jest że zdążę, jeśli światło zaczyna migać na zielono to już kwestia tego czy mi się spieszy czy nie, jeśli tak to trzeba depnąć i też się zdąży, a jeśli piesi mają już czerwone to znaczy że lada chwila moje zielone zmieni się na żółte i trzeba zwolnić.

Napisano

> Skoro stal to chyba jasne ze egzaminator przycial w uj.

> A nawet jesli jechal to nieustapienie pierwszenstwa

> musi sie chyba wiazac z powstaniem okolicznosci,

> w ktorych auto majace pierwszenstwo musi zahamowac lub sie zatrzymac.

> Przepisu nie znam niestety, rozumowanie na logike.

tak mnie uczyli na kursie ok.gif

ze gdy pojazd na ktorym wymusilismy pierwszenstwo zmniejszy swoja predkosc ze wzgledu na nas, to dopiero wtedy nastepuje wymuszenie ok.gif

ale jak to wyglada w przepisach niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> Nic podobnego. Nie bylo takiej okazji.

Ale pytanie brzmi czy stałeś na skrzyżowaniu

czy jeszcze przed czyli na sygnalizatorze?

Napisano
  • Autor

> tak mnie uczyli na kursie

> ze gdy pojazd na ktorym wymusilismy pierwszenstwo zmniejszy swoja

> predkosc ze wzgledu na nas, to dopiero wtedy nastepuje

> wymuszenie

> ale jak to wyglada w przepisach

I dlatego czekam na wykładnie prawną takiego zachowania...

Napisano

> ze gdy pojazd na ktorym wymusilismy pierwszenstwo zmniejszy swoja

> predkosc ze wzgledu na nas, to dopiero wtedy nastepuje wymuszenie

Kiedyś dostałem mandat: wymuszenie pierszeństwa.

Pytam "Panie władzo, ale kiedy?"

usłyszałem odpowiedź: "jezeli pojazd jadący przed/obok/naprzeciw jest zmuszony do zmiany kierunku jazdy lub zmiany prędkości to jest wymuszenie"

PS. Zatrzymali mnie "za przekroczenie prędkości" na DK8 za Oleśnicą w kierunku Piotrkowa Tryb., ale się wybroniłem twierdząc, że jak jedzie kolumna to nie ma pewności, kto przekroczył prędkość. Poza tym odległość stacjonarny videorejestrator - moje auto w chwili "pomiaru" była ~350 m.

Napisano

> moj qmpel nie zdal w podobnej sytuacji, tyle ze stojac na

> rownorzednym mial po prawej taksowke, ktora go

> puszczala......taksiarz mrugnal dlugimi pokazal reka, gdy moj

> qmpel wyjechal taksiarz ruszyl z klaksone... i co.....nie

> ustapienie pierwszenstwa i koniec examu :|

Za takie zagranie ze strony taksiarza, jadąc prywatnym samochodem dał bym gazu i wpakowałbym mu się w bok, zadzwonił po policję, że spowodowałem kolizję, zapłacił mandat, przyjął punkty i miał wielką satysfakcję, że takiego kierowcę zawodowego zdjąłem z drogi na kilka dni, co wiąże się z tym, że taki delikwent nie ma narzędzia do pracy, więc nie zarabia pieniążków.

Następnym razem zastanowi się nad swoim cwaniactwem, zanim taki numer zrobi swiety.gif

PeeS. Jeden taksówkarz już się o tym przekonał, wielką miałem satysfakcję, 3 godziny czekania na policje-nie spieszyło się ani im, ani mi grinser006.gif, przyjąłem 100pln mandatu i 6 punktów, po których już dawno nie ma śladu, a on 2 tygodnie bez samochodu zlosnik.gif

Napisano

> Ale pytanie brzmi czy stałeś na skrzyżowaniu

> czy jeszcze przed czyli na sygnalizatorze?

Mnie uczono, że istnieje niepisana zasada umożliwienia zjazdu ze skrzyżowania. Więc jeśli stoimy za sygnalizatorem, np. jesteśmy jedynym autem skręcającym, a z przeciwka wysypują się jak grzyby po deszczu, to jakim cudem mam przewidzieć, że ich będzie tak dużo i jak skręcic nie podjeżdżając do krawędzi jezdni. Jeśli stoimy przed sygnalizatorem, to nie pchamy się, jeśli są przed nami auta, tylko czekamy, aż będziemy mogli dojechać do krawędzni jezdni. A jak ktoś klaksoni to widocznie potrzebuje pomocy- tak mawiał mój instruktor.

Napisano

> jak długo musi stać auto na drodze z pierwszeństwem aby uznać,

> że mogę przejechać przed nim w mocy prawa...

Cała wieczność, nie wolno i już zlosnik.gif

Napisano

> Ale chyba Ty również, czy może czołgiem jeździsz?

Powiedzmy, że mam więcej niż jeden samochód do poruszania się wink.gif

Tylko, że u mnie samochód nie jest głównym narzędziem pracy, tak jak u taksówkarza devil.gif

PeeS. Wtedy byłem jeszcze uczniem liceum swiety.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ale chyba Ty również, czy może czołgiem jeździsz?

wiesz, pewnie jeden i drugi dostal zastepczaka, ale przeciez zastepczaka na taryfe nie przerobi smile.gif wiec nie ma narzedzia pracy

Napisano

> Ale pytanie brzmi czy stałeś na skrzyżowaniu

> czy jeszcze przed czyli na sygnalizatorze?

Stalem juz na skrzyzowaniu. Wprawdzie jeszcze nie tak daleko abym blokowal potem ruch pojazdow z kierunku prostopadlego gdy im sie zaswiecilo zielone, ale juz bylem za sygnalizatorem.

Napisano

> Powiedzmy, że mam więcej niż jeden samochód do poruszania się

> Tylko, że u mnie samochód nie jest głównym narzędziem pracy, tak jak

> u taksówkarza

> PeeS. Wtedy byłem jeszcze uczniem liceum

Taksiarze to uje i tyle.....kiedyś jechaliśmy z kumplem słuzbowym reno kangoo drogą o 2 pasach do przodu.....z pobocza ruszał jeden cwaniaczek i miał gdzieś jadące auta..poprostu zmienił pas i skończyło się że urwaliśmy mu pół błotnika i zdesia......najciekawsze było że jak zjechaliśmy na bok kolo z mordą "jak jeździmy itp" my na to że zaraz policja się zjawi to mu ogon zmiękną.....gumisie przyjechali taksiarz dostał ładny mandacik + zabranie dowodu za łyse opony i pare innych pierdół.......

Widok miny skruszonego taksiarza.................bezcenny.

Napisano

> Widok miny skruszonego taksiarza.................bezcenny.

Zgadza się, skoro po dobroci nie da ich się nauczyć jeździć, to metody "siłowe" czasem są pomocne swiety.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Taksiarze to uje i tyle.....kiedyś jechaliśmy z kumplem słuzbowym

> reno kangoo drogą o 2 pasach do przodu.....z pobocza ruszał

> jeden cwaniaczek i miał gdzieś jadące auta..poprostu zmienił pas

> i skończyło się że urwaliśmy mu pół błotnika i

> zdesia......najciekawsze było że jak zjechaliśmy na bok kolo z

> mordą "jak jeździmy itp" my na to że zaraz policja się zjawi to

> mu ogon zmiękną.....gumisie przyjechali taksiarz dostał ładny

> mandacik + zabranie dowodu za łyse opony i pare innych

> pierdół.......

> Widok miny skruszonego taksiarza.................bezcenny.

OT. Co to znaczy że mu ogon zmiękną? icon_rolleyes.gif

Napisano

> niby nie ustąpił pierwszeństwa innej Lce,

> która ponoć baaaardzo długo stał "na" skrzyżowaniu...

> Zastanawia mnie, jak to się ma do przepisów...

> jak długo musi stać auto na drodze z pierwszeństwem aby uznać,

> że mogę przejechać przed nim w mocy prawa...

No w sumie też mnie to czasami wku.... jak stoje na skrzyżowaniu, niby pierwszeństwo ma ktoś inny, ale stoi jak matoł i szuka wzrokiem samochodu na horyzoncie. Niestety zgodnie z prawem choćby stał tak godzinę, to ja muszę czekać, bo jak się nie daj Boże rozmyśli i też ruszy, to ja się na pewno nie wytłumaczę. Zastanawiające jest raczej kto takim ludziom daje prawo jazdy.

No ale w przypadku kolegi, to trafił na naukę jazdy i na takich nie ma się co wkurzać, bo każdy się kiedyś uczył.

Natomiast jezeli sytuacja dotyczy normalnego kierowcy, to powinno się delikwenta wysyłać na badania psychotechniczne i ponowny egzamin grinser006.gif.

Napisano

> Zdawalem w zeszlym miesiacu egzamin, i oblalem.

> Jednym z powodow bylo zatrzymanie sie przed przejsciem w celu

> ustapienia pierwszenstwa pieszemu, ktory wprawdzie jeszcze na

> przejsciu nie byl, ale biegl w strone przejscia.

> Ulica byla z 2 pasami w jedna strone i ja sie zatrzymalem a samochod

> na pasie obok nie. Egzaminator powiedzial, ze to jest brak

> obserwacji ruchu drogowego.

> Drugim bledem jaki popelnilem bylo to, ze nie udalo mi sie skrecic w

> lewo na zielonym swietle, dlatego iz z przeciwka caly czas

> jechaly samochody. Egzaminator powiedzial, ze wg. niego moglem

> sie zmiescic miedzy lanosem a transitem. Wg mnie bym sie nie

> zmiescil.

> Zreszta pewnie jakbym pojechal miedzy nimi, to by mi powiedzial ze

> wymusialem pierwszenstwo na tym transicie.

w pierwszym przypadku bledem drugiego kierowcy bylo to ze nie zatrzymal sie jesli Ty juz stales przed pasami natomiast do Ciebie rowniez nalezy ocena sytuacji co dzieje sie za toba czy samochod jadacy drugim pasem zdarzy wychamowac bo przciez nie chcesz miec pieszego na sumieniu. W tym przypadku wspomnialbym tez o tak zwanym zapraszaniu reka pieszych na przejscie co w kregu egzaminatorow jest traktowane jako poganianie pieszego, w przypadku machania reka bierzesz odpowiedzialnosc za tego pieszego i obowiazkowo popatrz czy napewno nikt nie jedzie z tylu i nie zacznie cie wyprzedzac na tym przejsciu.

W drugim przypadku czesto jest tak ze przy lewoskrecie na sygnalizatorze ogolnym ciezko przejechac udaje sie to max jednemu autku i dlatego jako drugi powinienes stac za sygnalizatorem o obserwowac co sie dzieje jesli tamten odjechal a ty masz jeszcze zielone jezdziesz. Dodatkowo jesli jestes juz na skrzyzowaniu i i nie zdolalaes zjechac inni maja obowiazek umozliwic ci zjechanie ze skrzyzowania. Ty musisz zrobic to tylko szybko i bezpiecznie.

Napisano

> I dlatego czekam na wykładnie prawną takiego zachowania...

Podałem ją.

Konkretnie: Dział I, Art.2, p.23

Napisano

> No w sumie też mnie to czasami wku.... jak stoje na skrzyżowaniu,

> niby pierwszeństwo ma ktoś inny, ale stoi jak matoł i szuka

> wzrokiem samochodu na horyzoncie. Niestety zgodnie z prawem

> choćby stał tak godzinę, to ja muszę czekać, bo jak się nie daj

> Boże rozmyśli i też ruszy, to ja się na pewno nie wytłumaczę.

a momencik. stoi, mimo ze ma pierwszenstwo i nie musi nikomu ustapic? czyli jego zatrzymanie nie wynika z przepisow. zatem, jesli ruszy, to wlacza sie do ruchu i musi ustapic wszystkim. prosze uprzejmie. zeby.GIF

pozdro

fosfor

Napisano

> niby nie ustąpił pierwszeństwa innej Lce,

Nie zdał, bo nie potrafi jeszcze jeździć samochodem. To, że nie ma takiego kryterium oceny powoduje konieczność oblania kandydata na kierowce za coś innego i tak się właśnie robi.

Napisano

> w pierwszym przypadku bledem drugiego kierowcy bylo to ze nie

> zatrzymal sie jesli Ty juz stales przed pasami natomiast do

> Ciebie rowniez nalezy ocena sytuacji co dzieje sie za toba czy

> samochod jadacy drugim pasem zdarzy wychamowac bo przciez nie

> chcesz miec pieszego na sumieniu. W tym przypadku wspomnialbym

> tez o tak zwanym zapraszaniu reka pieszych na przejscie co w

> kregu egzaminatorow jest traktowane jako poganianie pieszego, w

> przypadku machania reka bierzesz odpowiedzialnosc za tego

> pieszego i obowiazkowo popatrz czy napewno nikt nie jedzie z

> tylu i nie zacznie cie wyprzedzac na tym przejsciu.

Nie da sie ukryc. Masz racje. Chociaz ja reka nie machalem.

> W drugim przypadku czesto jest tak ze przy lewoskrecie na

> sygnalizatorze ogolnym ciezko przejechac udaje sie to max

> jednemu autku i dlatego jako drugi powinienes stac za

> sygnalizatorem o obserwowac co sie dzieje jesli tamten odjechal

> a ty masz jeszcze zielone jezdziesz. Dodatkowo jesli jestes juz

> na skrzyzowaniu i i nie zdolalaes zjechac inni maja obowiazek

> umozliwic ci zjechanie ze skrzyzowania. Ty musisz zrobic to

> tylko szybko i bezpiecznie.

Ja stalem jako pierwszy. Troche wyjechalem poza sygnalizator. Niestety nikt nie mial ochoty mnie puscic. Jak samochody z naprzeciwka sie zatrzymaly, to z boku juz jechaly.

Napisano

>Jak samochody z

> naprzeciwka sie zatrzymaly, to z boku juz jechaly.

Trzeba było powiedzieć: Proszę Pana - nie wolno mnie obwiniać za to że inni nie stosują się do sygnalizacji świetlnej i do przepisu:

Quote:

4. Kierującemu pojazdem zabrania się:

1. wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;


Jeżeli nie było kilku rażącego zagapienia - niewykorzystania sytuacji do przeskoczenia ani zbędnej zwłoki w opuszczaniu skrzyżowania sprawa jest wygrana przy odwołaniu.

Napisano

> Jeżeli nie było kilku rażącego zagapienia - niewykorzystania

> sytuacji do przeskoczenia ani zbędnej zwłoki w opuszczaniu

> skrzyżowania sprawa jest wygrana przy odwołaniu.

Watpie.

Po pierwsze nie ma zadnych dowodow oprocz zeznan moich i egzaminatora.

Po drugie nawet jak jedna sprawa jest do wygrania przy odwolaniu to po odwolaniu egzaminator - tak jak wczesniej pisalem - zawsze znajdzie sposob aby oblac.

A tak za drugim razem trafilem na tego samego egzaminatora i juz zdalem bez problemu.

Napisano

> Watpie.

> Po pierwsze nie ma zadnych dowodow oprocz zeznan moich i

> egzaminatora.

> Po drugie nawet jak jedna sprawa jest do wygrania przy odwolaniu to

> po odwolaniu egzaminator - tak jak wczesniej pisalem - zawsze

> znajdzie sposob aby oblac.

> A tak za drugim razem trafilem na tego samego egzaminatora i juz

> zdalem bez problemu.

Taa ludzie tak myślą - boją się i tamci robią na egzaminach co chcą. Jak się odwoła jeden na 1000 niesłusznie oblanych to wiadomo, że bedą chcieli zrobić z niego wariata a gdyby się ludzie nie bali i odwoływali to by im sie odechciało siedzieć i filmy oglądać z egzaminów .

Zdawałeś dawno jak nie było kamer tak?

Napisano

> Taa ludzie tak myślą - boją się i tamci robią na egzaminach co chcą.

> Jak się odwoła jeden na 1000 niesłusznie oblanych to wiadomo, że

> bedą chcieli zrobić z niego wariata a gdyby się ludzie nie bali

> i odwoływali to by im sie odechciało siedzieć i filmy oglądać z

> egzaminów .

> Zdawałeś dawno jak nie było kamer tak?

Zdawalem miesiac temu, ale chyba zapomnialem wspomniec ze chodzi o kategorie D. A w autobusach do dzisiaj nie ma kamer.

Napisano

> Zdawalem w zeszlym miesiacu egzamin, i oblalem.

> Jednym z powodow bylo zatrzymanie sie przed przejsciem w celu

> ustapienia pierwszenstwa pieszemu, ktory wprawdzie jeszcze na

> przejsciu nie byl, ale biegl w strone przejscia.

> Ulica byla z 2 pasami w jedna strone i ja sie zatrzymalem a samochod

> na pasie obok nie. Egzaminator powiedzial, ze to jest brak

> obserwacji ruchu drogowego.

No chyba kpisz!! Odwołaj się od wyniku egzaminu!! Na pasach się nie wyprzedza więc tamto auto nie miało prawa jechać równolegle do Ciebie!!!

> Drugim bledem jaki popelnilem bylo to, ze nie udalo mi sie skrecic w

> lewo na zielonym swietle, dlatego iz z przeciwka caly czas

> jechaly samochody. Egzaminator powiedzial, ze wg. niego moglem

> sie zmiescic miedzy lanosem a transitem. Wg mnie bym sie nie

> zmiescil.

> Zreszta pewnie jakbym pojechal miedzy nimi, to by mi powiedzial ze

> wymusialem pierwszenstwo na tym transicie.

Koleś, który Cię egzaminował to kompletny debil!!

Napisano

> a momencik. stoi, mimo ze ma pierwszenstwo i nie musi nikomu ustapic?

> czyli jego zatrzymanie nie wynika z przepisow. zatem, jesli

> ruszy, to wlacza sie do ruchu i musi ustapic wszystkim. prosze

> uprzejmie.

> pozdro

> fosfor

Tylko żeby to udowodnić, musiałbym jeździć z włączoną kamerą biglaugh.gif

Napisano

moj siostrzeniec kilka dni temu zdawal 3 raz.plac manewrowy-zagladanie pod maske."prosze pokazac zbiorniczek wyrownawczy plynu hamulcowego".pokazal."kiedy trzeba dolac plynu hamulcowego?" "kiedy poziom zbliza sie do kreski minimum..." "to dziekuje panu,nie zdal pan.gdy plynu ubywa,trzeba jechac do warsztatu sprawdzic,czy nie ma wycieku plynu."

zastanawiam sie ,czy nie isc na egzamin sprawdzajacy-nie wymyslilbym nigdy takiej odpowiedzi na TAK postawione pytanie...

Napisano

> moj siostrzeniec kilka dni temu zdawal 3 raz.plac

> manewrowy-zagladanie pod maske."prosze pokazac zbiorniczek

> wyrownawczy plynu hamulcowego".pokazal."kiedy trzeba dolac plynu

> hamulcowego?" "kiedy poziom zbliza sie do kreski minimum..." "to

> dziekuje panu,nie zdal pan.gdy plynu ubywa,trzeba jechac do

> warsztatu sprawdzic,czy nie ma wycieku plynu."

> zastanawiam sie ,czy nie isc na egzamin sprawdzajacy-nie wymyslilbym

> nigdy takiej odpowiedzi na TAK postawione pytanie...

riposta powinna brzmieć: "obniżanie poziomu płynu hamulcowego wynika także ze zużywania się okładzin panie egzaminatorze" hmm.gif

swoją drogą jak zdawałem niedawno c to zaczą się czepiać jak zmieniałem pas na środkowy, i tu musiałem się wykazac litania " z chodnika przedemną zjechał matiz i ekonomiczna jazda wymaga być przewidującym i nie hamować nie potrzebnie ble ble ble...."

ale faktycznie teraz kolega zdaje i oblał na łuku za obserwacje tylko na lusterka, ja bym się odwołał, dostanie corse van w robocie i jak ma cofać jak z tyłu ma blachy a nie szyby? confused.gif

jak wczoraj sie zapisywał, stałem 30 min na placu i 1 osoba na 12 zdała, tragedia screwy.gif

Napisano

> moj siostrzeniec kilka dni temu zdawal 3 raz.plac

> manewrowy-zagladanie pod maske."prosze pokazac zbiorniczek

> wyrownawczy plynu hamulcowego".pokazal."kiedy trzeba dolac plynu

> hamulcowego?" "kiedy poziom zbliza sie do kreski minimum..." "to

> dziekuje panu,nie zdal pan.gdy plynu ubywa,trzeba jechac do

> warsztatu sprawdzic,czy nie ma wycieku plynu."

> zastanawiam sie ,czy nie isc na egzamin sprawdzajacy-nie wymyslilbym

> nigdy takiej odpowiedzi na TAK postawione pytanie...

Zgodnie z instrukcją pytanie o ubywanie płynu miało charakter dodatkowy i błędna odpowiedź nie może być przyczyną niezaliczenia egzaminu. Niestety to sprawdzenie odbywa się na zewnątrz pojazdu przez co nie jest rejestrowane i egzaminator się wyprze że pytał o coś takiego. Typowe robienie sobie jaj z jeleni.

Napisano

> riposta powinna brzmieć: "obniżanie poziomu płynu hamulcowego wynika

> także ze zużywania się okładzin panie egzaminatorze"

> swoją drogą jak zdawałem niedawno c to zaczą się czepiać jak

> zmieniałem pas na środkowy, i tu musiałem się wykazac litania "

> z chodnika przedemną zjechał matiz i ekonomiczna jazda wymaga

> być przewidującym i nie hamować nie potrzebnie ble ble ble...."

> ale faktycznie teraz kolega zdaje i oblał na łuku za obserwacje tylko

> na lusterka, ja bym się odwołał, dostanie corse van w robocie i

> jak ma cofać jak z tyłu ma blachy a nie szyby?

> jak wczoraj sie zapisywał, stałem 30 min na placu i 1 osoba na 12

> zdała, tragedia

A tu z kolei nie ma po co się odwoływać - rozporządzenie jasno określa, że obserwacja podczas cofania powinna być zgodnie z techniką kierowania przez tylną szybę pojazdu i lusterka. Czyli w szkoleniu uczy się żeby stosunek czasu patrzenia przez szybę tylną do czasu obserwacji przez lusterka boczne wynosił 50%:50%.

Napisano

a to nie dzisiejszy jestem, i nie przygotowany bo już je ze 12 lat mam, ale zdawałem tylko na lusterka,

a i codziennie też na lusterka muszę

Napisano

> No chyba kpisz!! Na pasach się nie

> wyprzedza więc tamto auto nie miało prawa jechać równolegle do

> Ciebie!!!

no chyba kpisz!! to auto miało prawo jechać prostopadle do niego? hmm.gif

Napisano

> Mnie kiedyś zjadła rutyna i nie zatrzymałem się "drugi raz na

> stopie". Zatrzymałem się przed autem, auto ruszyło widziałem że

> nic nie ma to a mówi .

pokaż mi przepis, który mówi, że w sznurze np. 50. aut każde musi się zatrzymać na "STOPIE"...... hmm.gif

jest napisane, że masz się zatrzymać, nie wazne przed czy za znakiem, tak by widzieć, chyba że jest linia zatrzymania. ale nawet jak będziesz trzecim autem i widzisz po zatrzymaniu, że możesz jechać to jedziesz-zatrzymałeś się już i koniec.

Napisano

> pokaż mi przepis, który mówi, że w sznurze np. 50. aut każde musi się

> zatrzymać na "STOPIE"......

> jest napisane, że masz się zatrzymać, nie wazne przed czy za znakiem,

> tak by widzieć, chyba że jest linia zatrzymania. ale nawet jak

> będziesz trzecim autem i widzisz po zatrzymaniu, że możesz

> jechać to jedziesz-zatrzymałeś się już i koniec.

Powodzenia na drodze z takim mysleniem zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.