Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy można na chwile odpalić silnik bez płynu chłodniczego

Featured Replies

Napisano

Witam mam takie pytanie, będę jutro wymieniał płyn chłodniczy i zastanawiam się czy jak odpale np. silnik bez płynu na pół minuty to może to w jakiś sposób zaszkodzić silnikowi (wydaje mi się że nie ale wole zapytać) ?

I czy pomoże to usunąć więcej płynu z silnika, żeby zostało w nim jak najmniej starego ?

I czy wypadało by wykręcić termostat podczas spuszczania płynu, czy jest to niekonieczne, jest on umieszczony o mniej więcej tak:

d25e590f21397bb6.jpg

Napisano

zimny silnik na 3 sekundy może i bym zaryzykował ale ciepłego już nie. Jeśli już to dwa trzy obroty silnika a nie uruchomienie na 30 sekund. Poza tym czy płyn w układzie nie smaruje w jakiś sposób pompy wody?

Jeśłi chcesz to zrobic w celu wypuszczenia z silnika więcej płynu to moim zdaniem nie warto

Napisano

Ja rowniez jak kolega uwazam ze nie warto. Lepiej sciagnij jakis waz ktory jest jeszcze nizej w ukladzie. Teraz pewnie pompa i tak nie jest zalana plynem i tylko mieszalaby powietrze.

A plynu z dolu silnika nie wypchnie bo ten krociec ktory zaznaczyles troszke wysoko jest.

Napisano

> zimny silnik na 3 sekundy może i bym zaryzykował ale ciepłego już

> nie. Jeśli już to dwa trzy obroty silnika a nie uruchomienie na

> 30 sekund.

Zimny silnik spokojnie popracuje pół minuty, olej też troszkę chłodzi. Nic się nie stanie.

Nie raz zdarzało się odpalić silnik bez płynu w układzie chłodzenia po to by wjechać do garażu czy z niego wyjechać. Żadnych problemów nie było.

Poza tym czy płyn w układzie nie smaruje w jakiś

> sposób pompy wody?

Płyn chłodniczy ma za zadanie chłodzić silnik, nie posiada żadnych właściwości smarnych. Elementy pompy pracujące w otoczeniu płynu czyli wirnik i obudowa w żaden sposób ze sobą nie współpracują.

Gdyby płyn miał cokolwiek smarować to producenci nie uszczelnialiby łożysk pompy.

> Jeśłi chcesz to zrobic w celu wypuszczenia z silnika więcej płynu to

> moim zdaniem nie warto

Masz rację nie warto. Gdy pompa jest zapowietrzona, bo poziom płynu opadł to na nic zda się jej praca, bo nie ma ciągłości przepływu płynu i pompa nie wypompuje resztek płynu.

Układ chłodzenia jest tak skonstruowany, że po zdjęciu gumowego przewodu lub odkręceniu zaworu spustowego w najniższym punkcie płyn swobodnie spłynie z wszelkich zakamarków układu chłodzenia.

Napisano

> Poza tym czy płyn w układzie nie smaruje w jakiś

> Płyn chłodniczy ma za zadanie chłodzić silnik, nie posiada żadnych

> właściwości smarnych. Elementy pompy pracujące w otoczeniu płynu

> czyli wirnik i obudowa w żaden sposób ze sobą nie współpracują.

> Gdyby płyn miał cokolwiek smarować to producenci nie uszczelnialiby

> łożysk pompy.

to ok, po prostu myślałem, ze to może być niezdrowe dla pompy, która kręci sie bez płynu. Ale pewnie masz racje .

Napisano

znajomy mechanik odpalał tak nie jeden samochód, ostatnio widziałem vw TDI. chodził co najmniej minutę i nic się nie działo.

Napisano

> zimny silnik na 3 sekundy może i bym zaryzykował ale ciepłego już

> nie.

no bez jaj. A co sie stanie w piatej sekndzie? hehe.gif

Podaj prosze jakieś zagrożenia, bo sobie żadnych wyobrazić nie moge.

Minutkę, dwie, trzy jakby pochodził, to absolutnie nic sie nie ma prawa stać*

Poza tym czy płyn w układzie nie smaruje w jakiś

> sposób pompy wody?

od kiedy to płyn jest tłusty?

> Jeśłi chcesz to zrobic w celu wypuszczenia z silnika więcej płynu to

> moim zdaniem nie warto

Próbowałeś? wiesz że nic wiecej nie wyleci, czy tylo tak sobie dywagujesz?

Z doświadczenia powiem, że minimum kilka setek dodatkowo wypłynie.

* pare lat temu (co prawda zimą ale jednak) jeździłem pół godziny traktorem (i to nie na wolnych obrotach, tylko normalna eksploatacja) bez kropli płynu chłodniczego. Ojciec spuścił wodę, a ja nie sprawdzałem, tylko sobie traktora poużywałem do odśnieżania dojazdu do posesji i podwórka. I co? nic się nie stało. (silnik diesla z połowy lat 90-tych)

Także jak odpalisz sobie zimny silnik na max kilka minut na biegu jałowym, ręczę kończynami, że żadnej awarii z tego nie będzie

Napisano

> Także jak odpalisz sobie zimny silnik na max kilka minut na biegu

> jałowym, ręczę kończynami, że żadnej awarii z tego nie będzie

Do mnie gość przejechał Astrą przez całe miasto (jakieś 12 km, tyle że w sobote, więc i korki mniejsze), tylko zapomniał założyć jeden przewód między blokiem a chłodnicą. Jak się kapnąłem, to wlałem ze 4 litry płynu. Silnik pracuje do dziś bez żadnych problemów (to było z 5 lat temu), ale nie radzę powtarzać eksperymentu.

Napisano

> no bez jaj. A co sie stanie w piatej sekndzie?

> Podaj prosze jakieś zagrożenia, bo sobie żadnych wyobrazić nie moge.

> Minutkę, dwie, trzy jakby pochodził, to absolutnie nic sie nie ma

> prawa stać*

chodziło mi o to, że krótki okres czasu jeszcze mogę zrozumieć ale kilka minut to jużnie mam przekonania wiec nie czepiaj sie piatej sekundy.

> Poza tym czy płyn w układzie nie smaruje w jakiś

> od kiedy to płyn jest tłusty?

> Próbowałeś? wiesz że nic wiecej nie wyleci, czy tylo tak sobie

> dywagujesz?

pokaż mi instrukcję serwisową auta lub inne zalecenie, które mówi o uruchomieniu silnika, zeby wiecej płynu wypłyneło.

> Z doświadczenia powiem, że minimum kilka setek dodatkowo wypłynie.

> * pare lat temu (co prawda zimą ale jednak) jeździłem pół godziny

> traktorem (i to nie na wolnych obrotach, tylko normalna

> eksploatacja) bez kropli płynu chłodniczego. Ojciec spuścił

> wodę, a ja nie sprawdząłem, tylko obie traktora poużywałem do

> odśnieżania dojazdu do posesji i podwórka. I co? nic się nie

> stało. (silnik diesla z połowy lat 90-tych)

> Także jak odpalisz sobie zimny silnik na max kilka minut na biegu

> jałowym, ręczę kończynami, że żadnej awarii z tego nie będzie

skoro bierzesz za to odpowiedzialnosc to nie ma tematu

Napisano

> Do mnie gość przejechał Astrą przez całe miasto (jakieś 12 km, tyle

> że w sobote, więc i korki mniejsze), tylko zapomniał założyć

> jeden przewód między blokiem a chłodnicą. Jak się kapnąłem, to

> wlałem ze 4 litry płynu. Silnik pracuje do dziś bez żadnych

> problemów (to było z 5 lat temu), ale nie radzę powtarzać

> eksperymentu.

dlaczego? przecież nic sie nie stało

Napisano

> dlaczego? przecież nic sie nie stało

jak nie ma plynu, nie ma wskazan na desce jaka jest temperatura wiec ciezko ocenic kiedy przeginasz.

Jadac 12km moze sie zdarzyc ze cos sie odksztalci i pozniej bedzie problem.

Napisano

> chodziło mi o to, że krótki okres czasu jeszcze mogę zrozumieć ale

> kilka minut to jużnie mam przekonania wiec nie czepiaj sie

> piatej sekundy.

Coś szybko zmieniasz zdanie. Cytat z Twojej pierwszej wypowiedzi w tym wątku: "Jeśli już to dwa trzy obroty silnika a nie uruchomienie na 30 sekund". hehe.gifshocked.gif

Tzrzy obroty silnik zajmują max 1-2 sekundy wiec i tak przesadziłem wg Ciebie z tymi pięcioma hehe.gif

> pokaż mi instrukcję serwisową auta lub inne zalecenie, które mówi o

> uruchomieniu silnika, zeby wiecej płynu wypłyneło.

Instrukcje mówią też, zebyś wymieniał olej w silniku co 30kkm, a ty pewnie i tak robisz to częściej.

Instrukcje niektórych aut wcale nie każą wymieniac oleju w skrzyni (niedawno poruszany temat na MK czy MD nie pamiętam)

Instrukcje każą ci jechac z każdą duperelką do serwisu i absolutnie niczego nie tykać własnymi rękami itd. itp. etc.

I co, przestrzegasz tych wszystkich zaleceń?? Instrukcja to nie jest książka, którą nalezy przyjmowac jako pewnik, a wszystko inne jako złe. Jeśli tak robisz, no coż, szanuję Cię, ale nie potrafię zrozumieć.

> skoro bierzesz za to odpowiedzialnosc to nie ma tematu

biorę.

Napisano

> Witam mam takie pytanie, będę jutro wymieniał płyn chłodniczy i

> zastanawiam się czy jak odpale np. silnik bez płynu na pół

> minuty to może to w jakiś sposób zaszkodzić silnikowi (wydaje mi

> się że nie ale wole zapytać) ?

> I czy pomoże to usunąć więcej płynu z silnika, żeby zostało w nim jak

> najmniej starego ?

Kilka sekund wystarczy, żeby wypłynęło to co ma wypłynąć. Nic od tego silnikowi się nie stanie.

Napisano

> Coś szybko zmieniasz zdanie. Cytat z Twojej pierwszej wypowiedzi w

> tym wątku: "Jeśli już to dwa trzy obroty silnika a nie

> uruchomienie na 30 sekund".

> Tzrzy obroty silnik zajmują max 1-2 sekundy wiec i tak przesadziłem

> wg Ciebie z tymi pięcioma

Nie znam dokładnego czasu kiedy po uruchomieniu silnika bez plynu chłodzącego w układzie silnik moze osiągnać temperaturę która może mu zaszkodzić i wątpie, żeby wiele osób to wiedziało. Kilka sekund jest tak krótkim czasem, że jestem pewien, ze nie powinno sie nic stać. Czy 30 sekund jest już wystarczająco długim, zeby pojawił sie problem? NIe wiem, zatem ryzyko istnieje. Zatem jeśli istnieje ryzyko wiec zgodnie z moją wiedzą odradzam to rozwiązanie nie widząc też tak dużych korzyści, które warte byłyby tego ryzyka. Poza tym to, że sie nic nie stało nie jest jednoznaczne tylko z sytucją kiedy silnik wybuchnie.

> Instrukcje mówią też, zebyś wymieniał olej w silniku co 30kkm, a ty

> pewnie i tak robisz to częściej.

> Instrukcje niektórych aut wcale nie każą wymieniac oleju w skrzyni

> (niedawno poruszany temat na MK czy MD nie pamiętam)

> Instrukcje każą ci jechac z każdą duperelką do serwisu i absolutnie

> niczego nie tykać własnymi rękami itd. itp. etc.

> I co, przestrzegasz tych wszystkich zaleceń?? Instrukcja to nie jest

> książka, którą nalezy przyjmowac jako pewnik, a wszystko inne

> jako złe. Jeśli tak robisz, no coż, szanuję Cię, ale nie

> potrafię zrozumieć.

Czyli nie podałeś, żadnego rzeczowego argumentu. Producent nie zaleca, nie przewiduje takiego działania więc po co to robic?

Osobiście wolałbym nie uruchamiać silnika bez płynu chłodzącego na taki czas, jak autor wątku pyta bo nie jest to absolutnie niezbedne. Takie jest moje zdanie i takie sugeruje rozwiązanie ale każdy robi jak mu pasuje

> biorę.

tylko słowa...

Napisano

> Czyli nie podałeś, żadnego rzeczowego argumentu. Producent nie

> zaleca, nie przewiduje takiego działania więc po co to robic?

napisałem wyżej i argumenty i po co. Wystarczy dokładnie przeczytac i troszke pomyśleć oslabiony.gif

Za to Ty nie pisałeś żdnego zagrożenia, jakie może płynąc z uruchomienia silnika na tak długi czas, jakm jest 30s hehe.gifhehe.gif

Kończę swój udział w tym temacie i więcej nie będę zaglądał, napisałem co miałem do przekazania. Nie będę się niepotrzebnie spierał.

Zaintereswany przeczyta nasze wypowiedzi i oceni.

Napisano

> napisałem wyżej i argumenty i po co. Wystarczy dokładnie przeczytac i

> troszke pomyśleć

Te Twoje argumenty to tylko Twoja teoria, nie podparta żadną instrukcją czy zaleceniem a właśnie o to pytałem bo jedynie taki argument mógłby mnie przekonać. I bądz tak dobry i powstrzymaj się od uwag typu "Wystarczy dokładnie przeczytac i troszke pomyśleć"

> Za to Ty nie pisałeś żdnego zagrożenia, jakie może płynąc z

> uruchomienia silnika na tak długi czas, jakm jest 30s

patrz, mój post wyżej.

> Kończę swój udział w tym temacie i więcej nie będę zaglądał,

> napisałem co miałem do przekazania. Nie będę się niepotrzebnie

> spierał.

> Zaintereswany przeczyta nasze wypowiedzi i oceni.

Napisano

Da sie, sprawdzalem i nie doaptrzylem sie zadnego uszkodzenia. Pacjent to Brava 1,6

Napisano

> Poza tym czy płyn w układzie nie smaruje w jakiś

> sposób pompy wody?

w żaden sposób nie "smaruje" pompy wody...

od smarowania jest smar a nie woda...

Napisano

> dlaczego? przecież nic sie nie stało

Sam jestem zdziwiony, bo po takiej akcji powinien szlag trafić uszczelkę pod głowicą, tak jednak się nie stało. Nie sądze w takim razie, że po kilku sekundach cokolwiek silnikowi może doskwierać. Z drugiej jednak strony, można łatwo sprawdzić jak szybko silnik nagrzewa się dotykając kolektora wydechowego - po 5 sekundach po uruchomieniu jest już bardzo ciepły - głowica pewnie grzeje się równie szybko, jeżeli nie ma tam grama wody.

Napisano

> w żaden sposób nie "smaruje" pompy wody...

to już wiemy, dziekuje

> od smarowania jest smar a nie woda...

a w sprawie smaru to co powiesz o pompie paliwa w dieselu? Tez tam jest jakiś smar? Słyszałem, ze olej napedowy jednocześnie ją smaruje a benzyna mogłaby ją uszkodzić.

Napisano

> to już wiemy, dziekuje

> a w sprawie smaru to co powiesz o pompie paliwa w dieselu? Tez tam

> jest jakiś smar? Słyszałem, ze olej napedowy jednocześnie ją

> smaruje a benzyna mogłaby ją uszkodzić.

Ropa jest tlusta a woda nie. Budowa pompy wody w aucie a pompy paliwa jest zupelnie inna. Wiec nie ma tematu.

Pompe glebiona nalezy zalac przed uruchomieniem aby nie latala na sucho ale tez budowa jest zasadniczo inna niz tej w aucie.

Napisano
Spokojnie - nic się nie stanie. Mój silnik (nówka sztuka) zaraz po wsadzeniu do budy chodził na sucho ok 0,5 min (tzn bez płynu chłodzącego ale z zalanym olejem oczywiście). Na tym silniku już przelatane grubo ponad 30kkm bez najmniejszej awarii smile.gif
Napisano

Samochód możesz zapalić bez płynu chłodzącego bez problemu. Silnik nagrzewa się stopniowo, i pracuje z płynem chłodzącym w około 90 stopniach. Także jak go zapalisz i pochodzi np. minutę to nie zagrzeje się przecież cały silnik do tych 90 stopni. Co do odkręcenia termostatu to możesz ale wg mnie nie ma to sensu, bo bardzo mało płynu wyleci z niego a może się później okazać że gdzieś będzie przeciekać uszczelką. Jeśli zostanie się trochę starego płynu chłodzącego to w niczym on nie będzie przeszkadzał. W raz zalanym silniku nigdy nie usuniesz do końca czy to płynu chodzącego czy oleju. Zawsze coś zostanie. p.s. wyjątkiem jest jak zdemontujemy silnik i wylejemy wszystko 270751858-jezyk.gif

Pompa wody nie jest smarowana w żaden sposób płynem chłodzącym i jego brak w żadnym stopniu nie wpłynie na tą pompę.

Napisano

> Witam mam takie pytanie, będę jutro wymieniał płyn chłodniczy i

> zastanawiam się czy jak odpale np. silnik bez płynu na pół

> minuty to może to w jakiś sposób zaszkodzić silnikowi (wydaje mi

> się że nie ale wole zapytać) ?

wiele zalezy od silnika zlosnik.gif

W lublinie 1 z silnikiem 2,1 l benzyna + lpg, przez kilka lat spuszczaliśmy zimą wodę, kolejnego dnia odpalany był na sucho i jechał ok. 100m pod wąż z wodą zlosnik.gif

Napisano

> zimny silnik na 3 sekundy może i bym zaryzykował ale ciepłego już

> nie. Jeśli już to dwa trzy obroty silnika a nie uruchomienie na

> 30 sekund.

pamietam jak kiedys do znajmego na warsztat przyjechal koles starym passatem.

Pekl mu waz od chlodnicy i cala woda wyleciala. Przejechal tak kilka kilometrow.

Nic sie nie silnikowi stalo, uczelka pod glowica tez przetrwala.

Nie pamietam jaka to byla pora roku, ale na pewno nie zima.

To byl taki przyklad ekstremalny, ale pamietam, ze nie raz odpalalismy samochody bez wody, zeby przejechac z jednego stanowiska na drugie i zadnemu z nich nic sie nie stalo.

Ale na swoim wolalbym czegos takiego nie probowac biglaugh.gif

Napisano

> wiele zalezy od silnika

> W lublinie 1 z silnikiem 2,1 l benzyna + lpg, przez kilka lat

> spuszczaliśmy zimą wodę, kolejnego dnia odpalany był na sucho i

> jechał ok. 100m pod wąż z wodą

hmm.gif a nie prościej było zalać chładnicę borygiem ?

Napisano

> pamietam jak kiedys do znajmego na warsztat przyjechal koles starym

> passatem.

> Pekl mu waz od chlodnicy i cala woda wyleciala. Przejechal tak kilka

> kilometrow.

> Nic sie nie silnikowi stalo, uczelka pod glowica tez przetrwala.

> Nie pamietam jaka to byla pora roku, ale na pewno nie zima.

> To byl taki przyklad ekstremalny, ale pamietam, ze nie raz

> odpalalismy samochody bez wody, zeby przejechac z jednego

> stanowiska na drugie i zadnemu z nich nic sie nie stalo.

> Ale na swoim wolalbym czegos takiego nie probowac

Kolega w fiacie Tipo 1.6 o ile sie nie myle pekl mu waz od chlodnicy i stwierdzil ze dojedzie na parking pod firme. NIe bylo daleko. Pekl blok i teraz jezdzi fordem mondeo.

Wiec takie dywagacje sa lekko bez sensu.

Napisano

> Kolega w fiacie Tipo 1.6 o ile sie nie myle pekl mu waz od chlodnicy

> i stwierdzil ze dojedzie na parking pod firme. NIe bylo daleko.

> Pekl blok i teraz jezdzi fordem mondeo.

> Wiec takie dywagacje sa lekko bez sensu.

A niedaleko to: 3m, 30m, 300m, 3km czy 30 km??

Napisano

> a nie prościej było zalać chładnicę borygiem ?

To by się wiązało z wymianą chłodnicy, a tak był dobrze zlosnik.gif

Napisano

> A niedaleko to: 3m, 30m, 300m, 3km czy 30 km??

2 do 3 km fakt ze bylo wtedy dosc goraco.

Napisano

> 2 do 3 km fakt ze bylo wtedy dosc goraco.

Na 3km, to ja od zimnego silnika łapię 90st. więc zostało pogratulować odwagi zlosnik.gif

Napisano

> Na 3km, to ja od zimnego silnika łapię 90st. więc zostało

> pogratulować odwagi

No coz nie moje auto nie moja decyzja zlosnik.gif Fakt byl jeden auto zostalo sprzedane bez naprawy.

Napisano

Ja tam sie nie znam, ale ostatnio jak gosc we mnie przywalil i rozwalil chlodnice/pociekl plyn to silnik odpalil i na lawete probowal o wlasnych silach sie dostac.

Nie wjechal, ale nie z winy silnika a innych uszkodzen, silnik pracowal jakies 2min pewnie zanim go zgasil.

Napisano
  • Autor

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi, już wiem wszystko co chciałem bow.gif

Napisano

Pomijając cała dyskusję, która się rozpętała podam przykład z mojego podwórka...

Zimą 2007 kumpel zadzwonił że jest w Elblągu i mu uciekł płyn z układu. Gostek od floty zaczął wybrzydzać, że nie może załatwić lawety do Warszawy ani auta zastępczego...

Kumpel przyjechał do Warszawy (więc około 300 km) bez płynu chłodniczego...

Jechał zimą, a na dworzu było ok. -5C, ale piekielnie zmarzł no bo przecież chłodzenia brak...

Auto po naprawia usterki zostało zalane płynem i jeździło (bez żadnych skuków ubocznych) jest ponad 50 000 km i zostało sprzedane w niezłym stanie z przebiegiem ok. 200 000 km...

Astra II 1.7 CDTI

Napisano

Kiedyś w Żuku wypadł tzw. brok z bloku silnika i wyciekła woda.

Zrobiłem kilka km zanim dojechałem do wioskowego ślusarza, gdzie dorobiliśmy ten element i wbiliśmy w blok silnika.

Po zalaniu wody Żuczek dalej jeździł - brał mnóstwo oleju przed i po też brał dużo smile.gif

Napisano

> Kiedyś w Żuku wypadł tzw. brok z bloku silnika i wyciekła woda.

> Zrobiłem kilka km zanim dojechałem do wioskowego ślusarza, gdzie

> dorobiliśmy ten element i wbiliśmy w blok silnika.

> Po zalaniu wody Żuczek dalej jeździł - brał mnóstwo oleju przed i po

> też brał dużo

Niezawodny S-21.

Napisano

> to ok, po prostu myślałem, ze to może być niezdrowe dla pompy, która

> kręci sie bez płynu. Ale pewnie masz racje .

Praca na sucho jest bardzo niezdrowa dla uszczelniacza pompy. Na sucho bardzo szybko się po prostu spali.

10-20 sek może popracować, ale nie dłużej.

Niedawno spaliłem uszczelniacz w hydroforze, jak zassał powietrze.

Napisano

> to już wiemy, dziekuje

> a w sprawie smaru to co powiesz o pompie paliwa w dieselu? Tez tam

> jest jakiś smar? Słyszałem, ze olej napedowy jednocześnie ją

> smaruje a benzyna mogłaby ją uszkodzić.

słowo klucz - OLEJ napędowy grinser006.gif

Napisano

> Praca na sucho jest bardzo niezdrowa dla uszczelniacza pompy. Na

> sucho bardzo szybko się po prostu spali.

> 10-20 sek może popracować, ale nie dłużej.

> Niedawno spaliłem uszczelniacz w hydroforze, jak zassał powietrze.

czyli cześciowo miałem racje

Napisano

Można ok.gif,tak sprawdzano silnik w moim rozbitym samochodzie,kupiec chciał się upewnić czy odpali,odpalił -silnik pochodził kilkanaście sekund,stwierdził że jest OK,kupił,wyremontował i jezdzi.

Napisano

> Praca na sucho jest bardzo niezdrowa dla uszczelniacza pompy. Na

> sucho bardzo szybko się po prostu spali.

> 10-20 sek może popracować, ale nie dłużej.

> Niedawno spaliłem uszczelniacz w hydroforze, jak zassał powietrze.

Super porównanie yikes.gifrotfl.gifrotfl.gif

Hydrofor pracuje na max. obrotów ciągle. To tak jakbyś silnik odpalił i deptał gaz na maxa.

Napisano

> Super porównanie

> Hydrofor pracuje na max. obrotów ciągle. To tak jakbyś silnik odpalił

> i deptał gaz na maxa.

Widziałeś kiedyś w życiu uszczelniacz spiekowy?

Są to dwa trące o siebie pierścienie ze spieków, dociskane sprężyną.

Jak nie jest chłodzony cieczą, to momentalnie się rozgrzewa.

242f4584610e70f4e40741b101df146f90x90.jpg

Napisano

> Widziałeś kiedyś w życiu uszczelniacz spiekowy?

> Są to dwa trące o siebie pierścienie ze spieków, dociskane sprężyną.

> Jak nie jest chłodzony cieczą, to momentalnie się rozgrzewa.

Widziałem i stosuje bez chłodzenia w 160st.C przy obrotach około 3000 do 5000tys.

""ANGA" USZCZELNIENIA MECHANICZNE Sp. z o.o."

Napisano

> Widziałem i stosuje bez chłodzenia w 160st.C przy obrotach około 3000

> do 5000tys.

> ""ANGA" USZCZELNIENIA MECHANICZNE Sp. z o.o."

Z ich strony:

Uwagi przed uruchomieniem urządzenia (pompy)

"Upewnić się czy komora dławnicy wypełniona jest cieczą przed każdym uruchomieniem urządzenia. Nie można dopuścić aby pompa została uruchomiona - nawet na krótko - z uszczelnieniem pracującym na "sucho" , np. przy sprawdzaniu kierunku obrotów napędu po podłączeniu instalacji elektrycznej."

Napisano

> Z ich strony:

> Uwagi przed uruchomieniem urządzenia (pompy)

> "Upewnić się czy komora dławnicy wypełniona jest cieczą przed każdym

> uruchomieniem urządzenia. Nie można dopuścić aby pompa została

> uruchomiona - nawet na krótko - z uszczelnieniem pracującym na

> "sucho" , np. przy sprawdzaniu kierunku obrotów napędu po

> podłączeniu instalacji elektrycznej."

A jak ma sie to do pompy wody w aucie?

Napisano

> A jak ma sie to do pompy wody w aucie?

O to samo chciałem zapytać.

W aucie są chyba inne rodzaje uszczelnień.

W każdym razie nawet bez wody pompa ani trochę się nie grzeje, więc nie ma co się przegrzać

Napisano

> O to samo chciałem zapytać.

> W aucie są chyba inne rodzaje uszczelnień.

> W każdym razie nawet bez wody pompa ani trochę się nie grzeje, więc

> nie ma co się przegrzać

Ale możesz przegrzać miejscowo, tam gdzie jest tarcie. Pompa zimna a uszczelniacz się miejscowo przegrzeje i rozszczelni.

Wszystko zależy od konstrukcji uszczelniacza.

W samochodzie można wiele rzeczy zrobić - odpalić bez płynu, bez oleju - czasami podziała dłużej, czasami krócej.

Ja bym dłużej niż kilka sekund nie ryzykował.

Napisano

Kiedys przejechałem renault Clio I trase z Wrocławia do Poznania. Plyn wyciekl w polowie trasy- nieszczelnosc pompy. Kontynuowalem jazde dalej -troche z glupoty (mlody bylem). Na trasie silnik chlodzil sie powietrzem - to wystarczylo (to bylo jakies 11 lat temu - korki prawie nie istnialy:) nawet temp byla w miare normalna na wskazniku - zwlaszcza powyzej 90km/h. Jak dojechalem do Poznania to pojechalem dalej prosto do serwisu (gdy silnik w miesice osiągał zbyt wysoką temp na wskazniku, wylączałem go na pare minut co by ostygl).

Generalnie jak pilnujesz temperatury to nic sie nie stanie.

Z kolei u ojca w Polonezie kiedys mi kabelek od wiatraka chlodnicy wyskoczyl. A ze w korku stalem z powody zbyt wysokiej temp zbiorniczek od plynu nieco sie zniekształcil smile.gif. Oczywiscie nie kontynuwoalem dalej jazdy jak tylko poczulem smrod plastiku smile.gif

Napisano

> Generalnie jak pilnujesz temperatury to nic sie nie stanie.

miłes farta.

Jak nie ma wody, to wskaźnik temperatury nie działa.

Takrze przegrzewasz silnik, a wskazówka stoi sobie normalnie albo nawet spada na niebieskie

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.