Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Popowodziowe okazje.

Featured Replies

Napisano

No to teraz się zacznie. Ciekawe kiedy pojawią się podejrzanie tanie "okazje" "uratowane" po wielkiej wodzie.

Napisano

> No to teraz się zacznie. Ciekawe kiedy pojawią się podejrzanie tanie "okazje" "uratowane" po

> wielkiej wodzie.

tez sie nad tym zastanawiam hmm.gif

Napisano

W polsce wszystko się sprzeda.... bo ludzie uwielbiają okazje typu auto warte 40 a można je za 25 wychaczyć.... no przecież tosz to łokazja..... to trza kupić choby stało..... nikt się nie zastanwaia skąd ta promocyjna cena, bo przecie auto nie z biedronki zrobione

ot nasza mentalność.... wiem że niekiedy ciężko będzie zauważyć na miejscu ale po roku-dwóch eksploatacji zacznie się korozja i problemu z elektryką o ile wcześniej właścicel stęchlizną nie przesiąknie

Napisano

> Ciekawe kiedy pojawią się

> jak wyschną. Z grubsza

> na razie są pierwsze topielce niepicowane:

> jakiś tekst

> jakiś tekst

Z jednej aukcji: "KAROSERIA NADAJE SIĘ DO PRANIA" hahaha.gif

Tyle dobrze przynajmniej, że nie wszyscy próbują fakt zalania zatuszować i wystawiają jeszcze rzetelne ogłoszenia. ok.gif

Napisano

> Z jednej aukcji: "KAROSERIA NADAJE SIĘ DO PRANIA"

> Tyle dobrze przynajmniej, że nie wszyscy próbują fakt zalania zatuszować i wystawiają jeszcze

> rzetelne ogłoszenia.

wiesz to masz rację i to nie o to chodzi... bo mając świadomość jako kupujący że auto było zalane, możesz się spodziewać korozji, innych problemów elektronicznych itp...

ale jak auto kupi handlarz , odpali ... to już sprzeda za 40 takiego np Caddiego jak w ogłoszniu post wcześniej....

a potem...... no.gif i do Pana Boga.... sytuacja powtarza się z poprzedniego stulecia kiedy Polskę w 97r zalała BIG WODA

Napisano

Tylko się zastanawiam co może być z takiego Caddy jak woda była wyżej niż jego dach hmm.gif

Napisano

> Tylko się zastanawiam co może być z takiego Caddy jak woda była wyżej niż jego dach

przynajmniej bedzie rdzewial rownomiernie grinser006.gif

Napisano

> W polsce wszystko się sprzeda.... bo ludzie uwielbiają okazje typu auto warte 40 a można je za 25

> wychaczyć.... no przecież tosz to łokazja..... to trza kupić choby stało..... nikt się nie

> zastanwaia skąd ta promocyjna cena, bo przecie auto nie z biedronki zrobione

> ot nasza mentalność.... wiem że niekiedy ciężko będzie zauważyć na miejscu ale po roku-dwóch

> eksploatacji zacznie się korozja i problemu z elektryką o ile wcześniej właścicel stęchlizną

> nie przesiąknie

a co jeśli takie auto wybebeszysz z tapicerki, wymienisz fotele, kanapy?

Jeśli silnik nie zalany wodą to też będzie lipa?

Napisano

> Tylko się zastanawiam co może być z takiego Caddy jak woda była wyżej niż jego dach

przecież VW to nawet mu woda nie zaszkodzi biglaugh.gif

Napisano

> a co jeśli takie auto wybebeszysz z tapicerki, wymienisz fotele, kanapy?

> Jeśli silnik nie zalany wodą to też będzie lipa?

A karoseria? Przecież nie wymienisz całej budy.

Napisano

> A karoseria? Przecież nie wymienisz całej budy.

Znaczy, że była od środka zalana?

Wysuszyć nie wystarczy? Blacha chyba stęchlizną nie będzie śmierdzeć?

Napisano

> Znaczy, że była od środka zalana?

> Wysuszyć nie wystarczy? Blacha chyba stęchlizną nie będzie śmierdzeć?

do niektórych miejsc się wleje i już nigdy tego nie wysuszysz a wtedy święty boże nie pomoże i ruda wyjdzie zlosnik.gif

Napisano

> ale co ma sie z nia niby dziac???

no nie wiem.... ale są pewno miejsca z których woda będzie miał naprawdę cieżki odpływ..... a tapicerka, siedzenia itp... to przecież nie małe koszty...

no ale widze że niektórzy chętni na takie okazjie.... ja bym takiego nie kupił.... i tyle

Napisano

> W polsce wszystko się sprzeda.... bo ludzie uwielbiają okazje typu auto warte 40 a można je za 25

> wychaczyć.... no przecież tosz to łokazja..... to trza kupić choby stało..... nikt się nie

> zastanwaia skąd ta promocyjna cena, bo przecie auto nie z biedronki zrobione

> ot nasza mentalność.... wiem że niekiedy ciężko będzie zauważyć na miejscu ale po roku-dwóch

> eksploatacji zacznie się korozja i problemu z elektryką o ile wcześniej właścicel stęchlizną

> nie przesiąknie

Te auta powinny być rekompensowane ubezpieczeniem i musowo złomowane.

Jakiś handlarz kupi za 19, odpicuje i sprzeda za średnią rynkową.

Znając większość handlarzy, odpicuje na wygląd, a nie na jakość (bo to jest nieopłacalne), a przyszłego właściciela szlak trafi.

Napisano

> no nie wiem.... ale są pewno miejsca z których woda będzie miał naprawdę cieżki odpływ..... a

> tapicerka, siedzenia itp... to przecież nie małe koszty...

pislaes o karoserii i dla tego pytam co z ta blacha sie stanie

> no ale widze że niektórzy chętni na takie okazjie.... ja bym takiego nie kupił.... i tyle

to ze bys nie kupil to jedno a to ze nie masz o tym pojecia to drugie...

Napisano

> do niektórych miejsc się wleje i już nigdy tego nie wysuszysz a wtedy święty boże nie pomoże i ruda

> wyjdzie

Zwłaszcza, że ta woda to czysta nie jest.

Szamba i te inne itp.

Napisano

> pislaes o karoserii i dla tego pytam co z ta blacha sie stanie

> to ze bys nie kupil to jedno a to ze nie masz o tym pojecia to drugie...

Kolega miał w firmie trzy Seaty Inca.

Jedna podczas podróży na zachód trafiła na powóź, zalana po dach.

Przywiózł, osuszył i zrobił.

Ta zalana rdzewiała gdzie się dało.

Pozostałe bez śladów rdzy.

Coś jednak w tym jest.

Napisano

> no nie wiem.... ale są pewno miejsca z których woda będzie miał naprawdę cieżki odpływ..... a

> tapicerka, siedzenia itp... to przecież nie małe koszty...

> no ale widze że niektórzy chętni na takie okazjie.... ja bym takiego nie kupił.... i tyle

W fabryce całe budy są zanurzane w kąpieli i jakoś wszystko wycieka zlosnik.gif Nie jedno auto brodziło w wodzie głębszej niz 30cm i jeździ do dzisiaj - problemem nie jest nadwozie, a wnętrze i elektronika. Nikt, zwłaszcza handlarz, nie będzie auta do ostatniej śrubki rozbierał żeby wszystkie części ektroniczne wymyć i wysuszyć - podsuszy trochę tak, żeby działało, wnętrze z rozbitka włoży, a Ty się potem bujaj, bo nie wiadomo co i dlaczego się z elektryką dzieje..

Napisano

> Ta zalana rdzewiała gdzie się dało.

czyli gdzie dokladnie auto rdzewialo? na jakich elementach i w ktorych miejscach wychodzila rdza?

Napisano

> W fabryce całe budy są zanurzane w kąpieli i jakoś wszystko wycieka Nie jedno auto brodziło w

> wodzie głębszej niz 30cm i jeździ do dzisiaj

dokladnie tak jest ok.gif ile razy ja jeepa utopilem i jakos nie rdzewieje haha

Napisano

> czyli gdzie dokladnie auto rdzewialo? na jakich elementach i w ktorych miejscach wychodzila rdza?

Jak dobrze pamiętam, to progi przegniwały od środka, w środku paki na łączeniach spawach, dużo rudego pod maską, punktowo na poszyciach blachy i w różnego rodzaju zakamarkach.

Napisano

> Jak dobrze pamiętam, to progi przegniwały od środka, w środku paki na łączeniach spawach, dużo

> rudego pod maską, punktowo na poszyciach blachy i w różnego rodzaju zakamarkach.

niesamowite hehe.gif

Napisano

> Ciekawe kiedy pojawią się jak wyschną. Z grubsza

> na razie są pierwsze topielce niepicowane:

Witam

Jeżeli auto zostało zalane lub podtopione, to prędzej czy później pojawi się korazja np. w profilach zamkniętych (nie muszę chyba dodawać co dzieje się z takim autem jeżeli akumulator jest w kabinie np. pod fotelem), ponadto w przyszłości pojawią się problemy z elektryką (nawet jeżeli po zalaniu i wymianie komputera, auto uda się odpalić, to z czasem śniedzieją połączenia elektryczne), mechanika: woda dostaje się wszędzie np. do wszystkich łożysk, do silnika przez filtr powietrza, do skrzyni biegów przez odpowietrznik, do mechanizmów sterowania np. szyb, foteli.

Niestety, również większość aut sprowadzanych np. z Belgii lub Francji jest po powodzi lub częściowym podtopieniu (widziałem wiele takich aut na lawetach jadących na Litwę i do Rosji). Takie auta przeważnie są w 100% bezwypadkowe, maja oryginalny przebieg itp.

Niedługo pojawi się wysyp aut a także samych części na Allegro.

w necie jest sporo informacji na temat jak ustrzec się przed zakupem aut popowodziowych, czyli zalanych, podtopionych itp.

Dlatego może należałoby zrobić na AK specjalny wątek (zbiór informacji i linków) i to podwiesić....

Napisano

> Dlatego może należałoby zrobić na AK specjalny wątek (zbiór informacji i linków) i to podwiesić....

Popieram ok.gif Niech fachowcy się wypowiedzą, po czym można poznać popowodziowe auto i warto to na jakiś czas podwiesić.

Napisano

> niesamowite

Wiesz co.

Forum przeglądam często, piszę rzadziej.

Twoje wypowiedzi często (nie zawsze) uznaję za logiczne, mimo aroganckiego typu wypowiedzi. Ale widać taki masz charakter.

Co do jakości Twojej odpowiedzi, to zamiast ironicznie się śmiejąc mogłeś spytać: - ile czasu to auto było pod wodą, jak było osuszane? itp.

Napisano

> W fabryce całe budy są zanurzane w kąpieli i jakoś wszystko wycieka

Nie nurkuje w wodzie, i nadwozie nie jest uzbrojone. Po tej kąpieli jest odpowiednio osuszane.

Napisano

> dokladnie tak jest ile razy ja jeepa utopilem i jakos nie rdzewieje haha

Jeep, Land Rover, Toyota Hilux, to auta przy których konstruktorzy chyba wzięli pod uwagę pewne extrema.

Napisano

> Witam

> Jeżeli auto zostało zalane lub podtopione, to prędzej czy później pojawi się korazja np. w

> profilach zamkniętych (nie muszę chyba dodawać co dzieje się z takim autem jeżeli akumulator

> jest w kabinie np. pod fotelem), ponadto w przyszłości pojawią się problemy z elektryką (nawet

> jeżeli po zalaniu i wymianie komputera, auto uda się odpalić, to z czasem śniedzieją

> połączenia elektryczne), mechanika: woda dostaje się wszędzie np. do wszystkich łożysk, do

> silnika przez filtr powietrza, do skrzyni biegów przez odpowietrznik, do mechanizmów

> sterowania np. szyb, foteli.

> Niestety, również większość aut sprowadzanych np. z Belgii lub Francji jest po powodzi lub

> częściowym podtopieniu (widziałem wiele takich aut na lawetach jadących na Litwę i do Rosji).

> Takie auta przeważnie są w 100% bezwypadkowe, maja oryginalny przebieg itp.

informacji i linków) i to podwiesić....

Auto to nie amfibia, projektowane jest do pewnych warunków.

Napisano

> Wiesz co.

> Forum przeglądam często, piszę rzadziej.

> Twoje wypowiedzi często (nie zawsze) uznaję za logiczne, mimo aroganckiego typu wypowiedzi. Ale

> widać taki masz charakter.

> Co do jakości Twojej odpowiedzi, to zamiast ironicznie się śmiejąc mogłeś spytać: - ile czasu to

> auto było pod wodą, jak było osuszane? itp.

Nie mogl. Bo wtedy przyznalby ze nie mial racji...a niektorym ciezko to zdzierzyc grinser006.gif

Napisano

> W fabryce całe budy są zanurzane w kąpieli i jakoś wszystko wycieka

Sądzisz, że właściciel zalanego auta będzie wylewał z niego wodę, tak jak to się robi w fabryce? zlosnik.gif

Od 2:40

Napisano

> Sądzisz, że właściciel zalanego auta będzie wylewał z niego wodę, tak jak to się robi w fabryce?

> Od 2:40

"Szczęśliwy" nowy nabywca na pewno nie zlosnik.gif Tym niemniej, jak już pisałem, nie jedno auto w swoim życiu niemal pływało i problemu nikt nie widzi zlosnik.gif Bo gdzie się dostaje woda podczas brodzenia autem przez "kałużę" głębokości 30cm i długości 100m? Wszystkie "profile zamknięte" zostają zalane i nikt się nie przejmuje spuszczeniem wody czy osuszeniem progów.

Napisano

> "Szczęśliwy" nowy nabywca na pewno nie Tym niemniej, jak już pisałem, nie jedno auto w swoim

> życiu niemal pływało i problemu nikt nie widzi Bo gdzie się dostaje woda podczas brodzenia

> autem przez "kałużę" głębokości 30cm i długości 100m? Wszystkie "profile zamknięte" zostają

> zalane i nikt się nie przejmuje spuszczeniem wody czy osuszeniem progów.

Co innego kałuża, a co innego brunatna powodziowa woda, w której brudu jest więcej, niż wody.

Napisano

Dlatego kałuża w cudzysłowie. Woda ta sama, co i na rozlewisku obok, gdzie stoją "topielce". Przypuszczam, że reguły tu nie będzie-jedne auta zniosą to lepiej, inne gorzej.

Napisano

przebiegnij sobie przez kałużę, a później sobie postój w niej tak ze 3 dni. W pierwszym przypadku będziesz miał buty i skarpety mokre, w drugim buty Ci się rozkleją i może jakies zapalenie płuc załapiesz. Ot taka analogia do Twoich wypowiedzi.

Co innego chwilowy przejazd przez kałuże gdzie pęd powietrza osuszy podwozie, a co innego jak auto stoi zanurzone w wodzie jakiś czas.

Napisano

> Ciekawe kiedy pojawią się

> jak wyschną. Z grubsza

> na razie są pierwsze topielce niepicowane:

> jakiś tekst

> jakiś tekst

ale to tez okazja do sprzedania zlomu

przed powodzia wszystko bylo ok, samochodzik igla, teraz cena niska bo zalany itp

Napisano

> No to teraz się zacznie. Ciekawe kiedy pojawią się podejrzanie tanie "okazje" "uratowane" po

> wielkiej wodzie.

ja już jedną taką okazję spotkałem, tapicerka wyprana jeszcze wilgotna smile.gif po wyjęciu korka z progu wyleciało trochę syfu smile.gif Pan nie wiedział, ze jego auto było zalane bo go parę dni nie było a po powrocie stwierdził, że musi je szybko sprzedać grinser006.gif

Napisano

> a co jeśli takie auto wybebeszysz z tapicerki, wymienisz fotele, kanapy?

> Jeśli silnik nie zalany wodą to też będzie lipa?

Jak na mój ślip, to takie cos należałoby wybebeszyć dosłownie ze wszystkiego - do gołej blachy. Również wszelkiego rodzaju pianki czy inne maty tłumiące, które dadzą rade chłonąć wilgoć. Do tego kwestia progów czy innych profili zamkniętych - trzeba by je pootwierać i porzadnie całe nadwozie wysuszyć w jakiejś komorze typu 200stC.

Do tego dochodzi elektryka - wydłubanie, oczyszczenie oraz przesuszenie KAŻDEJ wtyczki czy złączki. Komputery mogą być uszkodzone po zalaniu wodą, ciężko to będzie sprawdzić bez specjalistycznego sprzętu warsztatowego.

Jeśli ktoś potrafi i zrobi to dobrze, to takiego topielca dałoby radę uratować. Ale im solidniej do tego podejdziesz, tym mniejsza to będzie okazja, po podliczeniu wszystkich kosztów.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

znajmoy kiedyś przywiózł mi elementy elektroniki z utopionego w Missisipi Lexusa. sprowadził go z USA i chciał okazyjnie sprzedać crazy.gif

prosił mnie o "wymycie" płytek drukowanych elementów elektroniki z naleciałości. próbowałem specyfikami dzo czyszczenia układów drukowanych ale nie pomagało. naprawdę trudno ten syf zmyć. kazałem mu sobie przyjechać po ten szmelc i zabrać ode mnie.

widziałem, że później jeździł kilka miesięcy tym Lexem a następnie sprzedał wink.gif

Napisano

> znajmoy kiedyś przywiózł mi elementy elektroniki z utopionego w Missisipi Lexusa. sprowadził go z

> USA i chciał okazyjnie sprzedać

> prosił mnie o "wymycie" płytek drukowanych elementów elektroniki z naleciałości. próbowałem

> specyfikami dzo czyszczenia układów drukowanych ale nie pomagało. naprawdę trudno ten syf

> zmyć. kazałem mu sobie przyjechać po ten szmelc i zabrać ode mnie.

> widziałem, że później jeździł kilka miesięcy tym Lexem a następnie sprzedał

a cóż to za "płytki drukowane" żeś miał czyścić rotfl.gif

Każda elektronika jest przecież hermetycznie zamknęta........

Napisano

> a cóż to za "płytki drukowane" żeś miał czyścić

> Każda elektronika jest przecież hermetycznie zamknęta........ pad.gif

Bzdury Panie piszesz !!! zolta.gif

dlatego, bo np. sterowniki od szyb, centralnego zamka oraz zwykłe przekaźniki od świateł, ABS, poduszek itp są przeważnie montowane w aucie na wysokości deski rozdzielczej i nie są hermetycznie zamknięte.

Ponadto nawet elektronika od instalacji LPG nie jest szczelna (np. sterowniki i centralki I i II generacji) , bo te płytki drukowane można sobie bez problemu wyjąć itp. Nieprawidłowy montaż tych urządzeń powoduje często zaciekanie wody do obudowy, a piszemy tu o całkowitym lub częściowym zalaniu...

Napisano

taaa i rozkręcał sterownik np. ABS bo był brudny w środku.... rotfl.gif

Napisano

> taaa i rozkręcał sterownik np. ABS bo był brudny w środku....

sorry, ale ja napisałem m.in. o przekaźniku od ABS (nie sterowniku ABS),

może twoja elektronika od BRC Sequent24 jest lepiej zabezpieczona od wilgoci, ale elektronika II gen. już niestety niej jest....

szkoda, że serwer bezwypadkowe.net nie działa, bo jest tam sporo informacji od kierowców nt. aut popowodziowych, o problemach w eksploatacji i kosztownych naprawach takich aut....

Napisano

> sorry, ale ja napisałem m.in. o przekaźniku od ABS (nie sterowniku ABS),

> może twoja elektronika od BRC Sequent24 jest lepiej zabezpieczona od wilgoci, ale elektronika II

> gen. już niestety niej jest....

> szkoda, że serwer bezwypadkowe.net nie działa, bo jest tam sporo informacji od kierowców nt. aut

> popowodziowych, o problemach w eksploatacji i kosztownych naprawach takich aut....

ale on nie miał czyścic przekaźników tylko "płytki drukowane" a to występuje w sterownikach właśnie przytoczonego min. ABS'u. NO weź taki abs czy inny sterownik rozbebesz i myj "płytkę drukowaną" bo jest brudna.....To działa, albo i nie i nie i raczej nikt nie bawi się w czyszczenie bo jest brudne, skoro tego nie widać bo ma obudowe nie??

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.