Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak (gdzie) szukać używanego auta ?

Featured Replies

Napisano

W wielu wątkach przewija się temat kupowania używek - i zazwyczaj konkluzja jest taka, żeby omijać z dala komisy.

To co poradzicie na taki przypadek:

Od ponad pół roku szukam auta dla rodziców (wiek: 60+). Obecnie jeżdżą starym Nissanem Micrą ('96) w opcji "drewniak" - nie ma nic poza automatyczną skrzynią CVT. Bez klimy, wspomagania, elektrycznych szyb - bez niczego. Auto sprawuje się dobrze, jest regularnie serwisowane w ASO Nissana.

Powód zmiany: chcę, żeby mieli dużo młodsze auto wyposażone w klimę (automat oczywiście też).

Budżet: 20.000 - 30.000 PLN.

Oprócz nowej Micry (która mi się nie podoba) rodzice biorą pod uwagę Renault Modusa albo KIA Picanto (nie pytajcie czemu - sam nie wiem).

Czyli jakieś auto klasy B z automatem i klimą, rocznik nie starszy niż 2005.

Jak pisałem, auta szukam już ponad 6 miesięcy. Głównie ogłoszenia i komisy.

I właściwie nic.

Te egzemplarze, które oglądałem były w fatalnym stanie technicznym - dużo gorsze niż auto rodziców z 1996 roku. Niektóre stoją w komisie już ponad 2 lata !

Acha - nie mam ciśnienia na zmianę auta, nie zamierzam więc jeździć po całej Polsce.

Zastanawiam się, czy moje wymagania są tak egzotyczne czy po prostu nie potrafię szukać ?

Napisano

Komisy odpuść - handlarz musi zarobić, więc jedynym sposobem jest kupienie szrota i picowanie.

Ogłoszenia, ewentualnie czasem coś ciekawego można kupić z ogłoszeń/aukcji firm leasingowych.

Napisano

> Zastanawiam się, czy moje wymagania są tak egzotyczne czy po prostu nie potrafię szukać ?

IMO automat jest przyczyna porażki grinser006.gif

takich aut sprzedaje się pewnie nie wiele i automatycznie wybór jest ograniczony, w dodatku większość to pewnie "nówki po dziadku z D"

napisze jak moja mama kupiła pół roku temu C1

od jakiegoś czasu przebąkiwała o zmianie auta - jeździła matizem 99'

wiedziałem że podoba się jej 106, zobaczyłem stojącą c1 u nas we wsi z kartką, oglądnąłem, spisałem nr i kazałem jechać zobaczyć

kupiła od ręki, auto od pierwszej właścicielki, fajnie wyposażone, pełna historia ASO, przebieg 3latka - 30kkm

więc da się ok.gif

ja c-maxa kupiłem przez ogłoszenie w sieci, ale też wertowałem ogłoszenia od ok 6 miesięcy, w końcu trafił sie dość sensowny egz pod nosem, pojechałem i kupiłem grinser006.gif

picanto za 30kzł to prawie nowe kupisz - może jakaś demówka ?

z tym że ta skrzynia może być problemem hmm.gif

komisy też bym odpuścił, bo szroty, albo cena kosmiczna, przekonałem się o tym jak szukałem vitary oslabiony.gif

Napisano

wszystkie auta, które kupilem dla siebie i dla znajomych kupiłem w DE za posrednictwem mobile.de. W Polsce nawet nie patrze

Napisano

> Powód zmiany: chcę, żeby mieli dużo młodsze auto wyposażone w klimę (automat oczywiście też).

> Oprócz nowej Micry (która mi się nie podoba) rodzice biorą pod uwagę Renault Modusa albo KIA

> Picanto (nie pytajcie czemu - sam nie wiem).

> Czyli jakieś auto klasy B z automatem i klimą, rocznik nie starszy niż 2005.

Zgadzam się, że przyczyną Twoich niepowodzeń w poszukiwaniach jest automat.

Przykładowo w Picanto wymaga dopłaty do nowego ok. 4000zł. Jesteś więc niemal skazany na auta sprowadzone, gdzie automat występuje częściej. Tak poza tym Picanto to klasa A zlosnik.gif

Napisano

> wszystkie auta, które kupilem dla siebie i dla znajomych kupiłem w DE za posrednictwem mobile.de. W

> Polsce nawet nie patrze

a tam nie ma takich szrotów jak w polskich komisach? hmm.gif

Napisano

Mój ojciec kupując kilka używanych samochodów zawsze kierował się zasadą: jak najmłodszy samochód za pieniądze jakie ma, żadnych handlarzy i komisów. Jedyny sposób na kupno w miarę pewnego auta, to prywatne ogłoszenie: jedziesz do człowieka, najlepiej jeżeli jest pierwszym właścicielem, oglądacie samochód, jeżeli wydaje się być OK, to pokazuje Ci papiery jakie ma, faktury za naprawy, częstuje Cię herbatą i opowiada co w aucie zrobił, co wymaga zrobienia itd. I albo ma wiedzieć wszystko o swoim samochodzie, albo ma mieć to gdzieś zapisane. W każdym innym przypadku, rezygnuję z zakupu. Kiedyś oglądałem Lanosa, którego właściciel nie wiedział nawet na jakim oleju jeździ i kiedy go wymieniał. OK, rozumiem, że kogoś mogą szczegóły techniczne nie interesować, ale w takim razie niech mi pokaże fakturę za ostatni jakiś serwis/przegląd czy wymianę oleju. Tego też nie ma - dziękuję, do widzenia - nie kupię auta, w którym olej mógł być nie wymieniony przez kilka lat.

No i przede wszystkim nie kupować od handlarzy ani w komisach. Oni muszą na tym zarobić, więc zarabiają często najłatwiej jak się da, czyli oszukując. Nie kupować w PL aut sprowadzonych. Jeżeli bardzo chcesz auto z DE, pojedź tam sam, posiedź kilka dni, zorientuj się w ogłoszeniach, komisach itd, jeżeli coś znajdziesz to kup. Tylko miej świadomość, że może Cię to wyjść cenowo podobnie lub drożej niż takie auto w PL. I wtedy zadaj sobie pytanie, jak ci handlarze to robią, że jeszcze im się to opłaca zlosnik.gif

Napisano

>OK, rozumiem, że kogoś mogą szczegóły techniczne nie interesować, >ale w takim razie niech mi pokaże fakturę za ostatni jakiś >serwis/przegląd czy wymianę oleju.

Ale większość ludzi w tym kraju nie bierze faktur, bo i po co były by im potrzebne jeśli nie prowadzą działalności. Zresztą ja również nie biorę, chyba że kupuję części osobiście to wezmę paragon.

Jeśli odstawiam auto do mojego zaufanego mechanika to przy rozliczeniu pokazuje mi fakturę / Wz zbiorczą na której są części innych klientów. Faktury za robociznę też nie biorę bo i po co mam płacić VAT.

Napisano

z pierwszych rak na pewno warto no i wypytać wszystko. Jak gość uczciwy to będzie dobrze jak oszuka to lipa. Handlarze z natury kręcą i bajki opowiadają, a jeśli kupujący napalony to chwyta w lot te brednie...wiem bo sam dałem się wkręcić frown.gif

Napisano

> Ale większość ludzi w tym kraju nie bierze faktur, bo i po co były by im potrzebne jeśli nie

> prowadzą działalności. Zresztą ja również nie biorę, chyba że kupuję części osobiście to wezmę

> paragon.

ok, skrót myślowy, chodziło mi o jakikolwiek rachunek, paragon za naprawę. Ja nawet za 11-sto letniego matiza mam rachunki za wszystko, nawet najmniejszą duperelę. Nie wyobrażam sobie, wymienić np. klocki i nie dostać za to żadnego paragonu.

Napisano

> ok, skrót myślowy, chodziło mi o jakikolwiek rachunek, paragon za naprawę. Ja nawet za 11-sto

> letniego matiza mam rachunki za wszystko, nawet najmniejszą duperelę. Nie wyobrażam sobie,

> wymienić np. klocki i nie dostać za to żadnego paragonu.

moja mama robi auto u znajomego i nigdy nie brała rachunków/paragonów ...

sam też rzadko brałem świstek, nie mówiąc że dużo robiłem sam

więc nie ma co uogólniać, ale jest to jakiś wyznacznik ok.gif

np mamie wlali raz olej mineralny, jak w silniku był mobil 5w50 spineyes.gif

w sumie za każdym razem lali inny olej sciana.gif

Napisano

> Od ponad pół roku szukam auta

Tylko? U mnie proces szukania auta trwa zwykle około roku zlosnik.gif

Napisano

wez pod uwage salony komisy przy ASO ok.gif

ludzie czesto fajne autka zostawiaja w rozliczeniu.

Fakt ,ze najlepsze ida dla pracownikow i znajomych pracownikow ,ale kto broni zostać takim znajomym. cfaniaczek.gif

wiekszosc to polizingi ,ale co jakis czas trafia sie od osoby prywatnej ok.gif

np. ktos zadbana vectre zostawia i insygnie kupuje cfaniaczek.gif

PS. to nie jest sposob dla oszczednych dusigroszy hehe.gif

Napisano

> ok, skrót myślowy, chodziło mi o jakikolwiek rachunek, paragon za naprawę. Ja nawet za 11-sto

> letniego matiza mam rachunki za wszystko, nawet najmniejszą duperelę. Nie wyobrażam sobie,

> wymienić np. klocki i nie dostać za to żadnego paragonu.

ja paragonów nie trzymam, rachunków od mechaników też nie biorę ale wszystkie roboty zapisuje w książce ok.gif

do tego od czasu do czasu śmigam do ASO na drobną wymianę po to aby mi w dali fakturę na której jest wpisany przebieg i co było robione w aucie,

po to aby kupujący miał pewność, że przebieg jest realny ok.gif

Napisano

> Skoro Picaczento to dlaczego nie nowe ??

> Cennikowo od 31 do 37 bez upustów i innych gratisów.

z automatem i klimą ?

Napisano

> z automatem i klimą ?

Sam się zorientowałem po napisaniu posta, że założenie jest "z klimą", ale chciałem zobaczyć jak szybko dostanę joby smile.gif

Z automatem cennikowo 42000zł ale full wersja smile.gif

Problemem tych założeń jest właśnie automat oslabiony.gif

męczyć alledrogo i coś się znajdzie ok.gif

Napisano

> Problemem tych założeń jest właśnie automat

> męczyć alledrogo i coś się znajdzie

o tym pisałem na samym początku, jest to tak jakbyś szukał różowego auta ok.gifgrinser006.gif

niestety automatów w tym segmencie sprzedaje się pewnie malutko, stąd problem ze znalezieniem

zostają importowane, a z tym wiadomo jak jest

najlepszym wyjściem jest chyba jechać na zach i samemu coś przywieźć hmm.gif

Napisano

Jestem drugim właścicielem mojego Pikusia. Kupiłem go jak miał 100 kkm. Faktur ani paragonów nie trzymam, zresztą przeglądy robię co 10 kkm u poleconego mi kiedyć na autokąciku mechanika. Ale wszystko co robię i co wymieniam zapisuję w arkuszu Excela (w tym ceny części, ich numery katalogowe i ceny robocizny). Czy taka dokumentacja była by OK dla wcześniejszego przedpiścy? smile.gif

Napisano

> Jestem drugim właścicielem mojego Pikusia. Kupiłem go jak miał 100 kkm. Faktur ani paragonów nie

> trzymam, zresztą przeglądy robię co 10 kkm u poleconego mi kiedyć na autokąciku mechanika. Ale

> wszystko co robię i co wymieniam zapisuję w arkuszu Excela (w tym ceny części, ich numery

> katalogowe i ceny robocizny). Czy taka dokumentacja była by OK dla wcześniejszego przedpiścy?

Faktury z ASO, które można szybko i łatwo zweryfikowac, są

wartoscią dla kupującego.

Zapiski w kompie są wartością dla Ciebie, a nie dla kupujacego,,,,,,chyba, że dla kolegi, który ma do Ciebie zaufanie.

Napisano

> ok, skrót myślowy, chodziło mi o jakikolwiek rachunek, paragon za naprawę. Ja nawet za 11-sto

> letniego matiza mam rachunki za wszystko, nawet najmniejszą duperelę. Nie wyobrażam sobie,

> wymienić np. klocki i nie dostać za to żadnego paragonu.

paragon na klocki dostaniesz jak najbardziej, ale na wymianę klocków już niekoniecznie,

wieeele zakładów robi tak,

że wymieniają klocki, ale na świstku tego nie ma, czemu? bo jakbyś chciał świstek to płacisz "wymiana klocków * 1,22". 95% klientów woli zapłacić bez vatu, bo taniej.

No i co z tymi, którzy w aucie sami wszystko robią?

Moja padaka na ten przykład w warsztacie była raz na wymianę tulei wahaczy- cała resztą zajmuje się sam, ewentualnie z kolegą- no ale tak czy siak sobie paragonu czy fv nie wystawię bo i jak? zlosnik.gif

Napisano

najważniejsze to nie załamywać się. Jak ojciec mój zmieniał auto zrobił błąd. Bo w przeciągu tygodnia sprzedał swoje i myślałem, że w ciągu kolejnego tygodnia kupi kolejne... Pieszo i busami latał pół roku!!! A tyle co się najeździliśmy w poszukiwaniu auta, to szkoda gadać. Na zdjęciach, z opisów, z rozmów telefonicznych ze sprzedającymi to normalnie stan igła. Na miejscu okazywało się że szroty. Ale w końcu udało się kupić.

Później auto kupowane dla mojego brata. O dziwo w ciągu miesiąca udało się kupić smile.gif

Następnie moja żona zrobiła prawko i zachciała swoich 4 kółek. Cztery miesiące szukania i oglądania. Ale również udało się kupić, egzemplarz z polskiego salonu, z małym i udokumentowanym przebiegiem, dodatkowo od pierwszego właściciela zeby.GIF

Trzeba czekać, czekać i czekać, mieć dużo cierpliwości. Szukając auta dla żony wyznawałem zasadę, że ograniczam się do poszukiwania auta w moim województwie. Kupiliśmy w Łodzi, "po sąsiedzku" zeby.GIF

Najważniejsze, nie napalać się na pierwsze lepsze.

Napisano

Jarek z klimą i automatem to dość dobra propozycja.

Na mobile.de wyskoczyło mi >20 egzemplarzy. Szukaj czegoś do 8.000EURO, dealera - nie-Turka i mocno się targuj, żeby zeszli poniżej 7.000. Masz wtedy fajny samochodzik za te 30.000zł.

A jak nie, to tutaj masz taki.

[Edyta] - Po szybkim szukaniu mam fajną propozycję - Rolka, 100t km, made in Japan . Sprzedaje dealer Renault, pewnie ktoś oddał w rozliczeniu. Dowiedzieć się u Rolkarzy, czy ten silnik da się sprawnie zagazowć a jak rodzice planują małe przebiegi, to nawet nie gazować. I cieszyć się bezawaryjną jazdą.

Pozdro

Bartek

Napisano

A ja robię wszystko na czs ale nigdy nie biorę faktury bo jest przynajmniej 20% taniej i co mam szrota?

Napisano

poszukaj jeszcze w sieci dealerskiej. Maja czesto auta z gwarancja brane w rozliczeniach

Napisano

> poszukaj jeszcze w sieci dealerskiej. Maja czesto auta z gwarancja brane w rozliczeniach

W tych sieciach dealerskich tez nie jest tak dobrze. Mój przykład: Kupowałem u dilera Fiata nowy samochód ale miałem jeszcze 2 tyg. czasu na sprzedaż mojego PII. Salon po oględzinach zaproponował mi, że go odkupi za 10,5 tys ale najpierw chciałem go spróbowac sprzedać sam za 11,5 tyś (wartość wg cennika jakieś 12,5 -13 tyś) ale oczywiście pytających było dużo ale od razu żebym opuścił cene o tysiąc. W końcu zostawiłem go w rozliczeniu za te 10,5 tyś a po miesiącu z przysalonowego komisu poszedł za 14 tyś w takim stanie jakim go zostawiłem. Nawet sprzątać nie musieli bo go przed zostawieniem porządnie wypucowałem. Śmiać mi się chciało, że ktoś zapłacił 2,5 tys więcej od mojej proponowanej ceny tylko dla tego, że był sprzedawany przez komis dealera smirk.gif

Napisano

> W tych sieciach dealerskich tez nie jest tak dobrze. Mój przykład: Kupowałem u dilera Fiata nowy

> samochód ale miałem jeszcze 2 tyg. czasu na sprzedaż mojego PII. Salon po oględzinach

> zaproponował mi, że go odkupi za 10,5 tys ale najpierw chciałem go spróbowac sprzedać sam za

> 11,5 tyś (wartość wg cennika jakieś 12,5 -13 tyś) ale oczywiście pytających było dużo ale od

> razu żebym opuścił cene o tysiąc. W końcu zostawiłem go w rozliczeniu za te 10,5 tyś a po

> miesiącu z przysalonowego komisu poszedł za 14 tyś w takim stanie jakim go zostawiłem. Nawet

> sprzątać nie musieli bo go przed zostawieniem porządnie wypucowałem. Śmiać mi się chciało, że

> ktoś zapłacił 2,5 tys więcej od mojej proponowanej ceny tylko dla tego, że był sprzedawany

> przez komis dealera

Tobie się chciało śmiać, a ktoś zapłacił za wiarygodność.

Czy przepłacił lub wogóle został orżniety to już inna kwestia

Napisano

> ktoś zapłacił 2,5 tys więcej od mojej proponowanej ceny tylko dla tego, że był sprzedawany

> przez komis dealera

tu nie chodzi o kase tylko o inne rzeczy. Nikt chyba kupujac auto od dealera (uzywane) nie liczy na to, ze kupi je tanio

Napisano
  • Autor

> Jarek z klimą i automatem to dość dobra propozycja.

Wiem, to też był mój pierwszy typ ok.gif

Ale Ojciec coś kręcił nosem na Yarka, a Corolka jest dla niego za duża...

Silnik - musi być benzyna, nie będzie gazowany ok.gif

Szukam czegoś w PL (a dokładnie w mazowieckim) - nie mam czasu jeździć za Odrę. Rodzice czas mają, ale nie pojadą... Wolę zapłacić komuś kto mi dobre auto pod dom dostarczy ok.gif

Napisano

> Wiem, to też był mój pierwszy typ

> Ale Ojciec coś kręcił nosem na Yarka, a Corolka jest dla niego za duża...

jak sie szuka automatu to sie nosem nie kreci

Napisano

> Te egzemplarze, które oglądałem były w fatalnym stanie technicznym - dużo gorsze niż auto rodziców

> z 1996 roku. Niektóre stoją w komisie już ponad 2 lata !

> Acha - nie mam ciśnienia na zmianę auta, nie zamierzam więc jeździć po całej Polsce.

> Zastanawiam się, czy moje wymagania są tak egzotyczne czy po prostu nie potrafię szukać ?

Napiszę jak ja kupuje auto - jak do tej pory zawsze używane.

Zakładam sobie rocznik jaki chcę kupić, wchodzę na allegro i sortuje ceną. Patrzę tylko na najdroższe.

Jak mnie nie stac na ten rocznik na te najdroższe, to schodzę o rocznik niżej.

Zawsze kupuję najdroższe z danego rocznika i z aut jestem zadowolony ok.gif

Co do Twoich wymagań. Jednego kolegi matka też chciała małe auto z automatem i w końcu kupił jej nowego Getza. Widać polski rynek jest w takie auta bardzo biedny icon_rolleyes.gif

Napisano

> ok, skrót myślowy, chodziło mi o jakikolwiek rachunek, paragon za naprawę. Ja nawet za 11-sto

> letniego matiza mam rachunki za wszystko, nawet najmniejszą duperelę. Nie wyobrażam sobie,

> wymienić np. klocki i nie dostać za to żadnego paragonu.

Może rachunków nie być, albo może być nawet przebieg inny w aucie, a inny w ASO w komputerze gdzie to auto było serwisowane wink.gif

Wystarczy że ktoś ma dwa auta. Jedno na działalność, a drugie prywatnie. Cały serwis obu aut idzie oczywiście na to z działalności zlosnik.gif, a że jest tyle serwisów i tyle wymienianego oleju, to mimo że to z działalności nie jeździ, to fikcyjny przebieg w papierach mu rośnie zlosnik.gif

W tym przypadku, to z działalnością ma przebieg 2x większy w papierach niz w rzeczywistości, a to poza działalnością nie ma papierów na naprawy wink.gif

Napisano

> Zapiski w kompie są wartością dla Ciebie, a nie dla kupujacego,,,,,,chyba, że dla kolegi, który ma

> do Ciebie zaufanie.

Matiza miałem od nowości przez 7 lat/ Oczywiście do ASO na przegląd pojechałem tylko po 10 kkm, bo była jeszcze gwarancja i miałem w książce tylko ten jeden wpis. Potem już robiłem prywatnie u poleconego tu mechanika (terza serwisuje mi Pikusia). Miałem do Matiza książkę Bujańskiego, w której była tabelka co się robi na którym przeglądzie. I w tej tabelce długopisem zaznaczałem, co i kiedy wymienione, co i kiedy sprawdzone, etc. W momencie sprzedaży Matiz miał ok. 80 kkm, więc "przeglądy" po 20, 30, 40, 50, 60 i 70 były opisane w książce Bujańskiego. smile.gif Książkę dałem kupującemu i był zadowolony, że dostał gratis wraz z tymi zapiskami. smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.