Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Słowacja - to lubię

Featured Replies

Napisano

Czółkiem,

pojechałem sobie dzisiaj służbowa na Węgry (tak chwalę się). biglaugh.gif

Po przejechaniu w Chyżnem granicy wjeżdża się na Słowacji na trasę dość mocno pokręconą - czytaj zakręty na tyle ostre, że linia oddzielająca pasy jest ciągła. Jechałem sobie z kolegą przepisowo za jakimś Słowakiem ale kilku naszych rodaków gdzieś się śpieszyło. Tzn. wyprzedzali wszytko co się tylko dało a linia ciągła była tylko zachętą, żeby puścić po niej prawe koło samochodu.

Wpieniło mnie to, ale cóż ja mały żuczek mogę zrobić - generalnie miło, że nikt z przeciwka nie jechał. A wierzcie mi nie widziałem tam szans na BEZPIECZNE wyprzedzanie.

Dla niedowiarków piszę o tasie zaznaczonej tutaj

Jakież było moje zdziwienie, gdy w miejscowości za tymi zakrętami ubrany w odblaskowe kimono człowiek z lizakiem i napisem sugerującym związek z policją (słowacką) zatrzymał ~10 samochodów i nakazał czekanie. Po 3 minutach podjechała niepozorna fabia a z niej wyskoczył p. Policjant i wskazał: Ty jedziesz (to o mnie) + JEDEN samochód, a wy zostajecie (to o nich - tych złych ~7 głównie dostawczakach). Zdaje się, że nie rozmawiali o pogodzie swiety.gif

NO i tak sobie zamarzyłem, a gdyby u nas też policja zamiast po krzakach wychwytywać łosi bez CB zaczęła akcie pod tytułem prewencyjne działania zagrażające bezpieczeństwu.

Dodam, że przez cała Słowację wyprzedziło nas dosłownie kilka samochodów (starałem się jechać z max dopuszczoną prędkością) i z cwaniactwem na drodze właściwie się nie spotkałem.

Czy Słowacy są tacy zniewoleni czy my tacy niepodległościowo / wszystko mogący hmm.gif

Napisano

> Czy Słowacy są tacy zniewoleni czy my tacy niepodległościowo / wszystko mogący

W Polsce panuje jakas taka dziwna moda na wyprzedzanie wszyskiego co sie da.

Kilka tygodni temu jechalem jako pasazer w Polsce. Kierowca byl wydawacby sie moglo rozsadny, dojrzaly czlowiek po 50-tce.

Jednak gdy tylko pojawilo sie jakies auto przed nami, zabieral sie za wyprzedzanie za wszelka cene.

Przykladowa sytuacja. Jedziemy okolo 90km/h. Z bocznej drogi wyjezdza auto zmuszajac nas na chwileczke zwolnic powiedzmy do 80. Jednak auto zaraz przyspiesza i jedzie ponad 120. Kierowca z ktorym jechalem, mimo ze wczenseij jechal 90, teraz nagle trzyma sie na zdezaku tamtego jadac 120 i probuje wyprzedzac... Po co? Niewiem.

Z perspektywy kogos kto mieszka poza Polska i tylko przyjezdza do kraju raz na jakis czas, moge powiedziec ze sa 3 rzeczy ktore sie okrutnie rzucaja w oczy na Polskich drogach, ktorych raczej nie ma w pozostalej czesci Europy.

1. Kompletny brak szacunku dla ograniczen predkosci przez niektorych kierowcow (no moje oko jest to mniej niz 10% kierowcow, ale niestety mocno psuja obraz bezpiecenstwa na Polskich drogach).

2. Tendencja do wyprzedzania wszyskiego jak leci, mimo ze w wiekszosci przypadkow nie ma to kompletnego sensu.

3. Brak zachowania odpowiedniej odleglosci. Niestety, ale w Polsce sytuacja ze przy 100km/h ktos siedzi doslownie kilka metrow za zdezakiem poprzednika to norma i niestety straszliwie niebezpieczna. Skad to sie bierze to nie wiem. Nigdzie poza Polska czegos takiego nie zaobserwowalem.

A najstraszniejsze jest to, ze w/w przewinienia nie sa jakos specjalnie wylapywane oraz egzekwowane przez policje.

Dlatego ci ludzie to robiacy czuja sie mozna to powiedziec: bezkarni.

Napisano

> Czy Słowacy są tacy zniewoleni czy my tacy niepodległościowo / wszystko mogący

Poszukaj sobie odpowiedzi na AK... Ile to osób narzeka albo opisuje policję słowacką jako wyjątkowo czepialską i upierdliwą. Jak widzisz na swoim przykładzie, ta upierdilwość i czepiastwo zazwyczaj z czegoś wynika...

Na Słowacji bywam 2-3 razy w roku i jeździ mi się po ich drogach zdecydowanie przyjemniej niż u nas. Oczywiście debile i tam się zdarzają, i to nie tylko na blachach z literkami PL!

Napisano

Bardzo przyjemnie mi się u nich jeździ ok.gif Jeśli wszyscy jadą zgodnie z przepisami to ruch jest spokojny i nawet wolniej jedzie się lepiej.

Napisano

> Poszukaj sobie odpowiedzi na AK... Ile to osób narzeka albo opisuje policję słowacką jako wyjątkowo

> czepialską i upierdliwą. Jak widzisz na swoim przykładzie, ta upierdilwość i czepiastwo

> zazwyczaj z czegoś wynika...

Mnie się czepiać - jeszcze nie czepili.

Natomiast miałem kontrolę (zaraz po przekroczeniu granicy).

Policjant mówił całkiem dobrze po Polsku, chciał tylko zobaczyć paszporty albo dowody osobiste.

Zapytał tylko czy są dokumenty auta - nawet nie chciał ich oglądać.

Sprawdził dokumenty, podziękował, podpowiedział jeszcze którędy dojechać do celu...

> i to nie tylko na blachach z literkami PL!

Szczerze - zauważyłem, że za granicami najgorzej, na drodze, zachowują się auta z Niemiec oslabiony.gif

Napisano

> Szczerze - zauważyłem, że za granicami najgorzej, na drodze, zachowują się auta z Niemiec

z kierowcami świetnie mówiącymi w ojczystym języku ... polskim oczywiście biglaugh.gif

Napisano

Mam te same spostrzeżenia z jazdy po słowacji - jeśli chodzi o prędkość to ludzie jeżdżą tam bardzo przepisowo jest 50 jadą 50 jest 90 jadą 90. Jechałem więc w tym stylu i jeśli ktoś mnie wyprzedzał to na 100 przypadków 99 byli to Polacy.

Napisano

> z kierowcami świetnie mówiącymi w ojczystym języku ... polskim oczywiście

I jak zwykle powielanie glupot no.gif uwierz mi Niemcy to wcale nie sa takie drogowe aniolki...

Napisano

> z kierowcami świetnie mówiącymi w ojczystym języku ... polskim oczywiście

Rozpoczynają zdanie od

- U nos w niymcach.......... zlosnik.gif

Napisano

W kwestii zniewolenia

Mieli / mają bardzo restrykcyjną policję.

Swego czasu za przekroczenie prędkości o 21 km - pralnia prawka na 1/2 roku - w "łapę" nie dało rady bo za przyjęcie łapówki w "resorcie" najniższa kara 5 lat za kratkami.

A ja mogę powiedzieć że Słowacy mówią (to jest cytat) "Jak Wy tam jeżdzicie, bo tu to jak Polak jedzie to trzeba na niego uważać, bo to że zapiratuje to nastąpi jak amen w pacierzu"

Napisano

> Mnie się czepiać - jeszcze nie czepili.

> Natomiast miałem kontrolę (zaraz po przekroczeniu granicy).

Taka sama sytuacja.

Przy kupowaniu winiety na granicy, już Ich zauważyłem i już wiedziałem że będę zatrzymany zlosnik.gif - i słowo ciałem się stało. Kontrola przebiegała analogicznie do Twojej, nawet tych megawypasionych apteczek nie żądali (mam "tylko" DINowską).

Ale smutni byli przeokropnie; jak na razie HR i ITA-policmajstrzy są najlepsi: wyszczerzeni od ucha do ucha czarusie, gotowi pożartować i zamienić kurtuazyjne 3słowa. ok.gif

Napisano

Ciekawe czy ta relacja ze strony tych, którzy zapłacili nie jest taka - jade sobie spokojnie, 120 km/h, bezpiecznie wyprzedzam tych co się wloką 90, a tu nagle wyskakuje słowacki policjant. No patrzcie jacy oni są dla Polaków wredni, uwzięli się na nas.

Napisano

> patrzcie jacy oni są dla Polaków wredni, uwzięli się na nas.

To samo napisze niemiec którego odstrzelili na polskiej "autostradzie" - Jadę sobie spokojnie dwie paki ..... hehe.gifhehe.gif

Napisano

> To samo napisze niemiec którego odstrzelili na polskiej "autostradzie" - Jadę sobie spokojnie dwie

> paki .....

zaraz zaraz, jak można po polskiej autostradzie jechać spokojnie hmm.gif

Napisano

Wszystko pięknie, tylko jakbyś temat poprawił, bo boli.

mar00ha

Napisano

Jakby Ci tu powiedzieć - potwierdzam. W opisywanym przypadku pojazdy z PL nie są wzorem kultury na drodze, no i zapominają że pokuta jest w ojro zlosnik.gif Do niedawna się jeździło na Słowację na serek, hranolki piwko itd tylko .... że tam 0.0 było dozwolone . Zanim zdaliśmy sobie sprawę z tego że gość w kraju to gość, ale jednak na drodze odpowiada tak samo i nie ma taryfy ulgowej upłynęło kilka ładnych lat.

Ogólnie Słowacja to taki trochę ordnung wink.gif Ale dzięki temu ordnungowi idą do przodu i już nas wzięli jeśli chodzi o moją działkę - trasy narciarskie na przykład. Jeśli chodzi o działkę motoryzacyjną to mają lepsze drogi, wiem - ruch mniejszy, ale mimo wszystko lepsze. I mają to, co chciałbym aby w PL było zamiast idiotycznych ograniczeń w pewnych miejscach , a mianowicie - np. znak "sugerowana prędkość".

Napisano

> Ogólnie Słowacja to taki trochę ordnung Ale dzięki temu ordnungowi idą do przodu i już nas wzięli...

W temacie kolei też nas minęli z kilkadziesiąt lat... Torów nie rozkręcają tylko utrzymują składy prawie na każdym odcinku. Koleją można prawie wszędzie dotrzeć, pociągi są ze sobą skomunikowane i podróżowanie koleją jest całkiem przyjemne.

Dworce, pomimo że pochodzą z czasów dawnej świetności, są utrzymane w stanie używalności. Niektóre są wyremontowane tak, że otoczenie ich wygląda lepiej niż niektóre przydomowe ogródki u nas...

284147134-StSmokovec.jpg

post-37709-14352509579375_thumb.jpg

Napisano

> W temacie kolei też nas minęli z kilkadziesiąt lat...

To też prawda, często jestem w Smokowcu i to widuję, ale jesteśmy na kąciku moto wink.gif

Skoro o walorach Słowacji i motoryzacji - to jest jeszcze jedna fajna rzecz poza wspomnianymi znakami "sugestii" - prosta i może niewyszukana ale takie na przykład tyczki wbijane na poboczach - służą odśnieżającym określić granicę drogi ale i mi nieraz się to przydało jak jeździłem tam po nocy w mocnym śniegu i piździawie.

Napisano

> W temacie kolei też nas minęli z kilkadziesiąt lat... Torów nie rozkręcają tylko utrzymują składy

> prawie na każdym odcinku. Koleją można prawie wszędzie dotrzeć, pociągi są ze sobą

> skomunikowane i podróżowanie koleją jest całkiem przyjemne.

> Dworce, pomimo że pochodzą z czasów dawnej świetności, są utrzymane w stanie używalności. Niektóre

> są wyremontowane tak, że otoczenie ich wygląda lepiej niż niektóre przydomowe ogródki u nas...

Byłem na tym dworcu grinser006.gif

Napisano

> tyczki wbijane na poboczach

Jak obserwuję Słowację - oni uczą się i naśladują Austriaków. Właśnie choćby te tyczki, czy łączone bilety - byłem w zeszłym miesiącu na Chopoku i kupiłem bilet na wjazd kolejką, który jednocześnie był biletem wstępu do aquaparku po 17-tej.

U nas niemożliwe - oddzielnie by trzeba było zapłacić za parking pod kolejką, kolejkę, kibel na górze, parking pod aquaparkiem i aquapark.

Więc i pewnie podejście do przepisów ruchu drogowego mają austriackie.

Napisano

> Wszystko pięknie, tylko jakbyś temat poprawił, bo boli.

> mar00ha

Oj boli...

PS Podpowiedź w mojej wersji tytułu

Napisano

> zaraz zaraz, jak można po polskiej autostradzie jechać spokojnie

Już pisałem nie raz...Jeżdżąc po francuskich autostradach, rzadko kiedy wychylaliśmy się powyżej 130kmh i wyprzedzaliśmy większość aut. Auta jadące szybciej od nas na odcinkach ponad 300km można było policzyć na palcach jednej ręki.

W Polsce na drodze krajowej jadąc 130 (czyli przekraczając prędkość) człowiek mniej więcej raz na 3-5 minut jest popędzany przez czubów siedzących na zderzaku albo dojeżdżających do niego z dużą prędkością...

I w Polsce pretensja, że policja mnie zatrzymała za przekroczenie o 30-50kmh, a za granicą w kilku Państwach można już się pożegnać z PJ na kilka miesięcy.

Po prostu taka Nasza natura...pęd, ciągły wyścig szczurów nawet na drodze, a policja nie do końca zajmuje się tym co powinna. Niskie kary i pobłażliwe prawo = mały bat nad dupą = więcej "piratów" = większe przychodu do budżetu itd... zlosnik.gif

Napisano

W CZ jest podobnie, ale wystarczy, że taki Czech lub Słowak wjedzie do Polski wtedy włącza mu się fantazja ułańska i ciśnie ile wlezie (oczywiście nie wszyscy). A czemu ciśnie ? Bo jest małe prawdopodobieństwo, że trafi u nas na podobną akcją jak u siebie w kraju.

PS - Słowacja jak już zlosnik.gif

Napisano

> zaraz zaraz, jak można po polskiej autostradzie jechać spokojnie

Nie wiem jak Tobie, ale mi się po A2 jeździ spokojnie. Wystarczy że sam turlam się w zakresie 110 - 140 i nie miewam sytuacji nerwowych.

Napisano

> z kierowcami świetnie mówiącymi w ojczystym języku ... polskim oczywiście

Wynika to z dwoch rzeczy. Pierwsza to fakt, ze np dla Niemca najwyzszy mandat w PL jest smiesznie maloy. O ile w PL za przekroczenie predkosci moge dostac circa 250 euro to w Niemczech doladuja mi prawie 700, zakaz prowadzenia na 3 miesiace i punkty karne.

Druga rzecz, jezdzac po polskich autostradach (glownie po A4) mam ciagle wrazenie, ze wszyscy sie potwornie wloka. Wiesz, najpierw przez kilka godzin grzejesz sobie po 180-200 a pozniej nagle jestes hamowany do 130 i mniej (spiochy na lewym pasie).

Mimo to oswiadczam, ze podczas ostatniej wizyty w PL jechalem przepisowo lub prawie przepisowo wink.gif

Napisano

> I jak zwykle powielanie glupot uwierz mi Niemcy to wcale nie sa takie drogowe aniolki...

Nigdy nie byli.

Napisano

> Jak obserwuję Słowację - oni uczą się i naśladują Austriaków. Właśnie choćby te tyczki, czy łączone

> bilety - byłem w zeszłym miesiącu na Chopoku

Panie kolego, jak w zeszłym wieku zlosnik.gif gdzieś z 12 lat temu proponowaliśmy w Z-nem ideę "skipassu" na wyciągi, busy, docelowo atrakcje turystyczne, to spotkaliśmy się z pukaniem w czoło ze strony właścicieli wyciągów i brakiem zainteresowania ze strony urzędu miasta. Ale co można poradzić na "podejście Kalego". Teraz płaczą i obwiniają kogo się da byle nie siebie.

> Więc i pewnie podejście do przepisów ruchu drogowego mają austriackie.

Raczej tak. Czasem w tym przesadzają - vide droga Oravice-Zuberec. Zryta łańcuchami i to nie przez samochody ciężarowe ale przez normalnych ludzi również lokalnych. Mimo to i tak jest lepiej niż u nas.

Napisano

> zaraz zaraz, jak można po polskiej autostradzie jechać spokojnie

Kiedy 3 tygodnie temu jechalem A4 to o dziwo przez kilkaset kilometrow ani razu sie nie zdenerwowalem. Widac trzeba trafic na wlasciwy dzien.

Napisano

> Już pisałem nie raz...Jeżdżąc po francuskich autostradach, rzadko kiedy wychylaliśmy się powyżej

> 130kmh i wyprzedzaliśmy większość aut. Auta jadące szybciej od nas na odcinkach ponad 300km

> można było policzyć na palcach jednej ręki.

Sprawdz jakie sa mandaty we Francji i wszystko stanie sie jasne.

> W Polsce na drodze krajowej jadąc 130 (czyli przekraczając prędkość) człowiek mniej więcej raz na

> 3-5 minut jest popędzany przez czubów siedzących na zderzaku albo dojeżdżających do niego z

> dużą prędkością...

Gdybys jechal prawym pasem to by Cie nie musieli popedzac, nieprawdaz? smirk.gif

Napisano

> droga Oravice-Zuberec. Zryta łańcuchami

No co Ty - jechałem nią (zupełnym przypadkiem) w zeszłym miesiącu - nie miałem wrażenia żeby była jakaś zła. Wręcz bym powiedział, że w Polsce drogi tej kategorii (leśna pomiędzy wiochami) są zwykle w gorszym stanie.

Napisano

> czy my tacy niepodległościowo / wszystko mogący

Ale takie zachowania można zaobserwować wszędzie poza granicami np. Litwa.

Pierwszy odcinek od byłego przejścia granicznego w Budzisku do Mariampola liczy około 30 kilometrów a znajdujące się tam mimimum trzy patrole Litewskiej Policji kasują za przekraczanie prędkości i inne przewinienia prawie wyłącznie Polaków . To samo się dzieje na Litewskich autostradach , panujący tam porządek burzą jedynie kierowcy polskich aut .

Kiedy się wraca do kraju od razu widać że skuteczność na Polskiej stronie jest znikoma bo patroli jak na lekarstwo a kiedy przejedzie się patrole Straży Granicznej to już pędzą wszyscy i Polacy i Litwini - nie ma konsekwentnych działań policyjnych to i piratów drogowyvh coraz więcej.

Napisano

> Gdybys jechal prawym pasem to by Cie nie musieli popedzac, nieprawdaz?

Jadąc 130 km/h jedzie z max. dozwoloną prędkością. Najprawdopodobniej wyprzedza tych, którzy jadą prawym pasem wolniej (np. ciężarówki).

Więc taki popędzacz niech sobie kota popędzi, bo on ma prawo tym lewym pasem jechać 130 km/h.

Chyba że popędzacz jest pojazdem uprzywilejowanym, to może jechać więcej niż 130 km/h i trzeba mu zjechać.

Napisano

> Sprawdz jakie sa mandaty we Francji i wszystko stanie sie jasne.

Nie muszę sprawdzać, bo wiem..

> Gdybys jechal prawym pasem to by Cie nie musieli popedzac, nieprawdaz?

Imponujące sprowadzanie dyskusji jednym zdaniem do żenującego poziomu, po uogólnieniu interpretacji mojej wypowiedzi. zlosnik.gif

Nie opisuję konkretnie tylko swojego przypadku a obserwacje z drogi. Po za tym na drodze oprócz przepisów powinna obowiązywać także kultura.(nie zamierzam przyklaskiwać chamstwu i braku kultury)....

Miesięcznie przejeżdżam kilka tysięcy kilometrów i może dlatego mam okazję tak często to obserwować

Napisano

> Jadąc 130 km/h jedzie z max. dozwoloną prędkością. Najprawdopodobniej wyprzedza tych, którzy jadą

> prawym pasem wolniej (np. ciężarówki).

> Więc taki popędzacz niech sobie kota popędzi, bo on ma prawo tym lewym pasem jechać 130 km/h.

> Chyba że popędzacz jest pojazdem uprzywilejowanym, to może jechać więcej niż 130 km/h i trzeba mu

> zjechać.

Wiesz, na takiej drodze krajowej o jakiej pisałem (miałem na myśli) zazwyczaj masz dozwoloną prędkość 90-100kmh. A ja pisałem o sytuacjach, w których wyprzedzający i tak przekracza prędkość a jeszcze go popędzają...

Po za tym się z Tobą zgodzę ok.gif

Napisano

> No co Ty - jechałem nią (zupełnym przypadkiem) w zeszłym miesiącu - nie miałem wrażenia żeby była

> jakaś zła. Wręcz bym powiedział, że w Polsce drogi tej kategorii (leśna pomiędzy wiochami) są

> zwykle w gorszym stanie.

Mówię o sezonie zimowym zlosnik.gif Jedziesz po tralce (w Z-nem jest tak w Kościelisku - gościu ratrakiem sobie skraca drogę na stok). Asfalt mieli zryty i były dziury ale sypali "szutrem asfaltowym" a chwilę temu kładli nową nawierzchnię.

Napisano

> Jadąc 130 km/h jedzie z max. dozwoloną prędkością.

Co nie zmienia faktu, ze jadac 130kmh i majac wolny prawy pas pownien go zajac. W swietle prawa o ile pamietam.

>Najprawdopodobniej wyprzedza tych, którzy jadą

> prawym pasem wolniej (np. ciężarówki).

Albo i nie wyprzedza tylko jedzie lewym. Zeby byla jasnosc - nie wmoei tu o konkretnej osobie tylko o sporej czesci uzytkownikow polskich autostrad. Nie mam pojecia skad bierze sie w nich przekonanie, ze predkosc 130kmh daje im prawo do ciaglego poruszania sie lewym pasem i olewania obserwacji lusterek. Mrugasz takiemu z dobrych kilkuset metrow - zero reakcji. Mrugasz ze 100m - zero reakcji. Doganiasz, mrugasz - po chwili sie domysla, zeto o niego chodzi i zaczyna psioczyc bo "pirat go zgania na prawo swiatlami!".

> Więc taki popędzacz niech sobie kota popędzi, bo on ma prawo tym lewym pasem jechać 130 km/h.

Ma prawo wyprzedzac lewym pasem. I obowiazek zajmowania (gdy jest wolny) prawego.

> Chyba że popędzacz jest pojazdem uprzywilejowanym, to może jechać więcej niż 130 km/h i trzeba mu

> zjechać.

Zjechac to Ty masz obowiazek kazdemu kto chce Cie wyprzedzic. To nie Ty jestes od wymierzania kar i sankcji innym uzytkownikom ruchu.

Napisano

> Nie muszę sprawdzać, bo wiem..

Mimo wszystko moglbys przytoczyc - inni by tez wiedzieli wink.gif

> Imponujące sprowadzanie dyskusji jednym zdaniem do żenującego poziomu, po uogólnieniu interpretacji

> mojej wypowiedzi.

To mialo konkretny cel. Spora czesc ludzi (nie twierdze, ze jestes w tej grupie) krzyczy o tym, ze jada przepisowo. Ze na autostradzie 130 itd a mimo tego ktos ich pogania swiatlami.

Ciekawi mnie tylko co Ci wszyscy swieci i przepisowi robia na lewym pasie, ze trzeba ich poganiac?

> Nie opisuję konkretnie tylko swojego przypadku a obserwacje z drogi.

Podobnie jak ja.

>Po za tym na drodze oprócz

> przepisów powinna obowiązywać także kultura.(nie zamierzam przyklaskiwać chamstwu i braku

> kultury)....

Taka sama kultura jest nie blokowanie lewego pasa - rzecz nagminna i czesta w PL.

> Miesięcznie przejeżdżam kilka tysięcy kilometrów i może dlatego mam okazję tak często to obserwować

Podobnie - tyle, ze glownie po Niemczech. Bedac w PL z zasady nie robie wiecej niz 5-6 tys km w 2-3 tygodnie. W Polsce bywam przewaznie 2-3 razy w roku.

Napisano

> Gdybys jechal prawym pasem to by Cie nie musieli popedzac, nieprawdaz?

Quote:

> W Polsce na
drodze krajowej
jadąc 130 (czyli przekraczając prędkość) człowiek mniej więcej raz na

> 3-5 minut
jest popędzany przez czubów siedzących na zderzaku
albo dojeżdżających do niego z

> dużą prędkością...


O ile mi wiadomo, to większość DK w PL jest jednojezdniowa, więc ogólny argument o wleczeniu się lewym pasem jest jak kulą w płot - tak, tak wiem że chodziło ci oczywiście o drogę krajową dwujezdniową, lub autostradę, lub nie zjeżdżanie na pobocze. Zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie, no nie? smirk.gif

Napisano

> Mimo wszystko moglbys przytoczyc - inni by tez wiedzieli

> To mialo konkretny cel. Spora czesc ludzi (nie twierdze, ze jestes w tej grupie) krzyczy o tym, ze

> jada przepisowo. Ze na autostradzie 130 itd a mimo tego ktos ich pogania swiatlami.

> Ciekawi mnie tylko co Ci wszyscy swieci i przepisowi robia na lewym pasie, ze trzeba ich poganiac?

A co poganiający robi na lewym pasie? Powinien przecież jechać prawym. Ten przepis dotyczy jego w tym samym stopniu jak i innych.

Napisano

> Quote:

> O ile mi wiadomo, to większość DK w PL jest jednojezdniowa, więc ogólny argument o wleczeniu się

> lewym pasem jest jak kulą w płot - tak, tak wiem że chodziło ci oczywiście o drogę krajową

> dwujezdniową, lub autostradę, lub nie zjeżdżanie na pobocze.

Nie doczytalem, ze idzie o DK. Moj blad - pisalem o autostradach.

Na temat krajowek sie nie wypowiadam bo mam poglady zbyt skrajne wink.gif

>Zawsze znajdzie się jakieś

> wytłumaczenie, no nie?

blagam.gif Wybaczenia prosze, przeoczylem mjalutak czesc wypowiedzi. Sadzilem, ze idzie o autostrady gdzie 130kmh to dozwolona predkosc maksymalna.

Napisano

> A co poganiający robi na lewym pasie? Powinien przecież jechać prawym. Ten przepis dotyczy jego w

> tym samym stopniu jak i innych.

Owszem, dotyczy go tak samo. Widac chce wyprzedzic. A fakt czy robiac to przekroczy predkosc to juz nie nasza broszka - no chyba, ze kogos bardzo to mierzi to niech zlozy doniesienie na Policje bo to oni sa od wyciagania konsekwencji, nie my.

Napisano

> Owszem, dotyczy go tak samo. Widac chce wyprzedzic. A fakt czy robiac to przekroczy predkosc to juz

> nie nasza broszka - no chyba, ze kogos bardzo to mierzi to niech zlozy doniesienie na Policje

> bo to oni sa od wyciagania konsekwencji, nie my.

Ale to też dotyczy tych poganiających, czyli działa w obie strony. Od wyciągania konsekwencji jest policja, a nie inny kierowca, więc nawet jak ktoś blokuje lewy pas, to nie masz prawa go poganiać hmm.gif

Napisano

> Owszem, dotyczy go tak samo.

W takiej sytuacji, jesli ów poganiający wymaga od innych stosowania się do przepisu o jeździe prawą strona, to powinien może zaczac od siebie?

Czy może wychodzi z założenia, że inni mają się do przepisu tegoz stosować, o on sam nie musi?

Napisano

> Ale to też dotyczy tych poganiających, czyli działa w obie strony. Od wyciągania konsekwencji jest

> policja, a nie inny kierowca, więc nawet jak ktoś blokuje lewy pas, to nie masz prawa go

> poganiać

Alez ja nie poganiam. Ja tylko mrugam bo wychodze z zalozenia ze osoba jadaca tak przepisowo na pewno by mi sie odsunela gdyby mnie widziala (w koncu przeciez przepisay nakazuja jazde prawym pasem). A skoro sie nie odsuwa to pewnie nie widzi -staram sie jedynie zwrocic na siebie uwage. I robie to dokladnie tak jak napisalem we wczesniejszym poscie - zaczynam kilkaset metrow za delikwentem, powtarzam okolo 200m za nim... a potem sie okazuje ze delikwent i tak w lusterka nie patrzy.

Wiesz co mnie zastanawia? jadac do PL przy okazji jakichs swiat czy czegos takiego widze cala mase Polakow wracajacych do domu. Jada roznie - jedi oszczednie i rowno (miedzy 110 a 130), inni 160-180. Jadacych szybciej jest malo. Mimo to po kazdym wyprzedzaniu wracaja na prawy pas i z wyprzedzeniem odsuwaja sie nadjezdzajacym szybciej. Po przekroczeniu granicy sytuacja sie diametralnie zmienia. Nagle powrot na prawy pas przestaje byc czyms normalnym - kurczowo trzymaja sie lewego. Dlaczego? niewiem.gif

Podobnie jest kiedy wracam do D. Po polskiej stronie Odry lewy pas ciagle zablokowany i co jakis czas ktos na nim drzemie. Co ciekawe, ci drzemiacy po przejchaniu granicy nagle (niezaleznie od tego jak szybko jada) zaczynaja jechac prawym pasem.

Nie wiem czy to granica tak na ludzi dziala czy co? niewiem.gif

Napisano

> Wybaczenia prosze,

Przyjęte wink.gif

Wybuchamy, bo Ty śmigasz sobie po autostradach, a my kisimy się w tym bagnie, w którym PH i dorobkiewicze w Sibui'owych "paskach w tedeiku" siedząc na zderzaku próbują wymusić ustąpienie na pobocze.

Sorry, ale nie zjadę na pobocze w nocy czy na drodze której nie znam (o jakość nawierzchni tego pobocza się rozchodzi).

Napisano

> W takiej sytuacji, jesli ów poganiający wymaga od innych stosowania się do przepisu o jeździe prawą

> strona, to powinien może zaczac od siebie?

> Czy może wychodzi z założenia, że inni mają się do przepisu tegoz stosować, o on sam nie musi?

Pewnie, ze pownien sie stoswac - wyprzedzic i wrocic na prawy oraz nie blokowac pasa aby mogli go wyprzedzic inni.

Napisano

> Ze na autostradzie 130 itd a mimo tego ktos ich pogania swiatlami.

> Ciekawi mnie tylko co Ci wszyscy swieci i przepisowi robia na lewym pasie, ze trzeba ich poganiac?

Np. kawałek dalej widzą ciężarówkę na prawym - co prawda mogliby na chwilę zjechać i przepuścić jedno czy dwa auta, ale często kończy się to tak, że lądujesz na prawym za zawalidrogą i potem przez kilka minut nie masz jak wrócić na lewy pas, bo ciągle na lewym jest ktoś, kto jedzie szybciej i nie ma najmniejszego zamiaru Cię wpuścić. biglaugh.gif

> Taka sama kultura jest nie blokowanie lewego pasa - rzecz nagminna i czesta w PL.

Nauka nie idzie w las. zeby.GIF Prosty przykład z rzeczywistości, który mam na codzień zlosnik.gif - dojeżdżam sobie (drogą krajową) do pewnego miasta. W pobliżu tegoż miasta droga ma przez jakieś pięć kilometrów dwa pasy zamiast jednego - jak wcześniej. Gdzieś po kilometrze jest zjazd w lewo, do miasta - z lewego pasa oczywiście. Jeśli przy intensywnym ruchu (np. piątkowe popołudnie) ulokujesz się na prawym pasie, to w lewo nie skręcisz, nikt Cię na lewy pas nie wpuści, na kieruknowskaz najczęściej spotykaną reakcją jest klakson bądź długie, albo kombinacja powyższych. Jasna więc sprawa, że chcąc tam skręcić w lewo, następnym razem zjedziesz na lewy pas jak tylko się on zacznie i będziesz się go kurczowo trzymał aż do zjazdu. biglaugh.gif

Porównujesz jazdę w Polsce do jazdy w Niemczech - akurat po Niemczech zdarza mi się jeździć dość często i zmiana pasa z prawego na środkowy, bądź ze środkowego na lewy jest zdecydowanie mniejszym problemem. Auta poruszające się z prędkością zdecydowanie powyżej zalecanej potrafią znacznie zwolnić, by na chwilę wpuścić przed siebie jakąś Fiestę czy Polo, które ma zamiar wyprzedzić ciężarówkę. I tu masz odpowiedź, na czym polega główna różnica, reszta to proste konsekwencje. ok.gif

Napisano

> Przyjęte

20.GIF

> Wybuchamy, bo Ty śmigasz sobie po autostradach, a my kisimy się w tym bagnie, w którym PH i

> dorobkiewicze w Sibui'owych "paskach w tedeiku" siedząc na zderzaku próbują wymusić ustąpienie

> na pobocze.

> Sorry, ale nie zjadę na pobocze w nocy czy na drodze której nie znam (o jakość nawierzchni tego

> pobocza się rozchodzi).

To akurat rozumiem - to mnie w zadnym stopniu nie bulwersuje.

To co mnie wpienia to fakt, ze olbrzymia masa ludzi jadac blokuje innych chociaz kompletnie nie musi. Prawy pas wolny - jedziemy lewym bo mamy 130 na blacie. DK, jedziemy sobie za kims a ten ktos siedzi na zderzaku facetowi ktory tez siedzi komus na zderzaku - potem sa zale ze ktos wyprzedza "na trzeciego" i jezscze mi wciska pod maske. A tymczasem wystarczylo by zostawic miejsce do poprzedzajacego i ludzie chcacy wyprzedzic nie musieli by wyprzedzac calej kolumny tylkoi mogli by sobie "polykac po jednym". Ryzyko mniejsze w mojej opinii.

Napisano

>(...) jada przepisowo. Ze na autostradzie 130 itd a mimo tego ktos ich pogania swiatlami.

> Ciekawi mnie tylko co Ci wszyscy swieci i przepisowi robia na lewym pasie, ze trzeba ich poganiac?

Myślę, że przesadzasz. Po autostradach polskich trochę jeżdżę i zajmujący lewy pas na dłużej niż trwa manewr wyprzedzania są stosunkowo rzadkim zjawiskiem.

Natomiast od czasu do czasu zdarza mi się, że np. wyprzedzam kilka ciężarówek jadąc z prędkością 130-150km/h i jestem atakowany przez osobnika godniejszego z tyłu, który pragnie poruszać się znacznie szybciej, bo jazda z maksymalną prędkością dopuszczalną lub tylko trochę większą narusza jego prawo do wolności, dobrego samopoczucia oraz godzi w jego dobra osobiste. zlosnik.gif

> Taka sama kultura jest nie blokowanie lewego pasa - rzecz nagminna i czesta w PL.

> Podobnie - tyle, ze glownie po Niemczech. Bedac w PL z zasady nie robie wiecej niz 5-6 tys km w 2-3

> tygodnie. W Polsce bywam przewaznie 2-3 razy w roku.

Pamiętaj, że w PL nie ma zbyt wielu autostrad i większość złych wspomnień pochodzi chyba jednak z dróg niższej kategorii. Owszem - tu częściej zdarzają się spowalniacze (mistrzowie 70-tki, którzy niezależnie od znaków przemieszczają się z jednakową prędkością, bądź autobusy/ciężarówki).

Jednak i na tych drogach gatunek ludzi "godniejszych" dzielnie walczy o swoje prawa i szykanuje (w słusznej naturalnie sprawie) posiadaczy wolniejszych pojazdów, którzy ośmielili się wyprzedzić smrodzącego Autosana, na pojawiającym się od czasu do czasu pasie do wyprzedzania.

Więc zważ na to, że dla jednych dany manewr jest zwykłym wyprzedzaniem, a dla innych (pozbawionych odrobiny wyobraźni) ten sam manewr wykonany przez bliźniego będzie już "blokowaniem lewego pasa".

Poza tym poruszając się znacznie szybciej niż większość kierowców w danych warunkach sam narażasz się na częstsze spotkania z wolniej jadącymi (co nie znaczy, że źle jadącymi) i jest to Twój wybór.

Napisano

> Pewnie, ze pownien sie stoswac - wyprzedzic i wrocic na prawy oraz nie blokowac pasa aby mogli go

> wyprzedzic inni.

Nie wytlumaczysz u nas to juz taka narodowa tradycja. Ja mrugam dyskretnie dlugimi jak nei pomaga to trabie ile wlezie czasem sie orientuja a czasem zwalniaja do 60 pad.gif jadac lewym pasem. Prawy wolny i w dobrym stanie. To juz ludzkie pojecie przechodzi. Zaznaczam, ze nie jade jak wariat ale jazda dwu pasmowka 80 lewym pasem to jest icon_eek.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.