Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

żona nie wskazała sprawcy i będzie sprawa

Featured Replies

Napisano

witajcie

żona nie wskazała sprawcy który jechał jej autem i nadział się na foto przekroczenie o całe 11km/h (być może to ja, ale i być może jeszcze ktoś inny) będzie sprawa w sądzie, i teraz pytanie jest sens? Przecież to nie jest zgodne z prawem? Nie mogą wlepić kary 500zł za niewskazanie gdyż jest ona sama w sobie nielegalna. Przerabiał już ktoś ten temat w praktyce? Zapowiada się niezła zabawa smile.gif

Napisano

> witajcie

> żona nie wskazała sprawcy który jechał jej autem i nadział się na foto przekroczenie o całe 11km/h

> (być może to ja, ale i być może jeszcze ktoś inny) będzie sprawa w sądzie, i teraz pytanie

> jest sens? Przecież to nie jest zgodne z prawem? Nie mogą wlepić kary 500zł za niewskazanie

> gdyż jest ona sama w sobie nielegalna. Przerabiał już ktoś ten temat w praktyce? Zapowiada się

> niezła zabawa

Jak ktoś lubi, to niech się bawi.

Ja natomiast, jeśli przekroczenie rzeczywiście wystąpiło, to wolałbym zapłacić ... i potem ścigać osobiście sprawcę zlosnik.gif

Napisano

> witajcie

> żona nie wskazała sprawcy który jechał jej autem i nadział się na foto przekroczenie o całe 11km/h

> (być może to ja, ale i być może jeszcze ktoś inny) będzie sprawa w sądzie, i teraz pytanie

> jest sens? Przecież to nie jest zgodne z prawem? Nie mogą wlepić kary 500zł za niewskazanie

> gdyż jest ona sama w sobie nielegalna. Przerabiał już ktoś ten temat w praktyce? Zapowiada się

> niezła zabawa

Jesli to SM lub SG to w sadzie moga skoczyc. Nie maja uprawnien takich.

Jesli policja to niestety troche gorzej.

Napisano

> Jesli to SM lub SG to w sadzie moga skoczyc. Nie maja uprawnien takich.

> Jesli policja to niestety troche gorzej.

Czy ja wiem? Trochę tu było informacji i powoływania się na wyroki, że ten przepis nie może być stosowany jako wykroczenie przeciwko porządkowi ruchu drogowemu tj. nie można karać za niewskazanie kierującego mimo, że jest taki obowiązek.

Napisano

> Sądy bardzo ochoczo wydają wyroki w sprawach z wniosków SM/SG. Jedyna szansa to wyższe instancje.

> Ale na to trzeba mieć czas i wiedzę.

jak SM może skierować sprawę do sądu jeżeli nie ma prawa dochodzi mandatu od osób 3cich ??

Napisano

> Żona dostanie z kosztami być może kilka razy tyle ile dostałaby mandatu.

A na jakiejż to podstawie ?

Przerabiany z sukcesem w rodzinie przypadek - zdjęcie po kilku miesiącach, małżonkowie współwłaściciele samochodu. Rzeczywiście nie pamiętali kto tamtego dnia jechał. Sąd uznał, że nie mają obowiązku prowadzenia rejestru jazd - każde z nich stwierdziło, że być może ja, być może małżonek, jak policja udowodni że to ja, to zapłacę.

Nie przesadzajmy w tym samobiczowaniu się - policja jest organem prowadzącym postępowanie i ma wskazać obwinionego.

Właściciel auta jak do tej pory nie ma obowiązku prowadzić rejestru kto kiedy i gdzie jechał.

Napisano

> A na jakiejż to podstawie ?

Na podstawie bardzo szeroko rozumianego art. 78 ust. 4 PoRD.

Zaryzykuję stwierdzenie, iż większość orzekających nie wnika w przyczynę niewiedzy a jedynie w jej skutek. I trzepią z 65 §2 kw. Wyroki lecą dopiero po odwołaniu.

Napisano

> Właściciel auta jak do tej pory nie ma obowiązku prowadzić rejestru kto kiedy i gdzie jechał.

Gdyby to bylo takie proste, to po co by w ogole montowali fotoradary robiace zdjecia od tylu?

Napisano

> Gdyby to bylo takie proste, to po co by w ogole montowali fotoradary robiace zdjecia od tylu?

Bo to jest proste. A od tylu to sobie mozna ....... oink.gifshhh.gif

Napisano

> Gdyby to bylo takie proste, to po co by w ogole montowali fotoradary robiace zdjecia od tylu?

Przepis jest rzeczywiście lewy bo zwyczajnie nieżyciowy. Nakłada na nas obowiązek, z którego w pewnych sytuacjach nie jesteśmy się w stanie wywiązać. Ale jest.

Napisano

> Przecież to nie jest zgodne z prawem? Nie mogą wlepić kary 500zł za niewskazanie

> gdyż jest ona sama w sobie nielegalna.

Ale mogą oddac sprawe do sądu i to własnie zrobili.

Jeśli własciciel będzie zeznawać jako świadek, to może twierdzić, że nie wie ale za fałszywe zeznania może ponieśc konsekwencje - o ile by wyszło, że mówi nieprawdę.

A w jakim charakterze szanowna małżonka została wezwana do sądu?

Napisano

> Gdyby to bylo takie proste, to po co by w ogole montowali fotoradary robiace zdjecia od tylu?

sporo pracodawców prowadzi rejestr prowadzących pojazd, u mnie jest to tzw. tygodniowa karta drogowa, w której każdy kto siada do służoiwego samochodu ma obowiązek się w nią wpisywać...

...jeśli przyszło by do firmy zdjęcie, to bez problemu ustala się prowadzącego...

co do sytuacji z małżonkami, to nie trzeba kłamać, zgodnie z prawem, można odmówić składania zeznań jeśli mogłyby one narazić osobę najbliższą na odpowiedzialność karną ok.gif

w takim przypadku, jeśli organ prowadzący postępowanie nie jest w stanie ustalić winnego, to sprawa jest umarzana i finito claps.gif

Napisano

> witajcie

> żona nie wskazała sprawcy który jechał jej autem i nadział się na foto przekroczenie o całe 11km/h

> (być może to ja, ale i być może jeszcze ktoś inny) będzie sprawa w sądzie, i teraz pytanie

> jest sens? Przecież to nie jest zgodne z prawem? Nie mogą wlepić kary 500zł za niewskazanie

> gdyż jest ona sama w sobie nielegalna. Przerabiał już ktoś ten temat w praktyce? Zapowiada się

> niezła zabawa

ja mialem taka sytuacje, ale wygladalo to taz, że jak nie ma winnego to mandat idzie na wlasciciela auta...

Napisano

> co do sytuacji z małżonkami, to nie trzeba kłamać, zgodnie z prawem, można odmówić składania zeznań

> jeśli mogłyby one narazić osobę najbliższą na odpowiedzialność karną

Obawiam się, że w tej sytuacji art. 183 nie ma zastosowania. Przekroczenie prędkości to nie przestępstwo. zlosnik.gif

Napisano

> Żona dostanie z kosztami być może kilka razy tyle ile dostałaby mandatu. Nie wiem kto będzie się

> bawił.

e nie, przerabiałem ostatnio i nie było uznania za winnego zlosnik.gif cała zagwozdka tego przepisu polega na tym, że kara jest za niewskazanie, a nie za wskazanie np. 3 osób zlosnik.gif nie można mówić, że się nie wie kto kierował tylko trzeba wskazać kto mógł kierować (zostaną przesłuchani i oświadczą dokładnie to samo) i opowiedzieć historię o tym, że kluczyki lezą w ogólnodostępnym miejscu w mieszkaniu i sprawca i małżonek/małżonka korzytsają z auta kiedy chcą, a jak są współwłaścicielami to już ogólnie lajcik zlosnik.gif

Napisano

> A na jakiejż to podstawie ?

> Przerabiany z sukcesem w rodzinie przypadek - zdjęcie po kilku miesiącach, małżonkowie

> współwłaściciele samochodu. Rzeczywiście nie pamiętali kto tamtego dnia jechał.

Miałem w zasadzie identycznie, zupełnie ale to zupelnie nie pamietalismy kto tego dnia prowadził...

Sprawa skończyła się na poziomie strazy miejskiej...

Napisano

> witajcie

> żona nie wskazała sprawcy który jechał jej autem i nadział się na foto przekroczenie o całe 11km/h

> (być może to ja, ale i być może jeszcze ktoś inny) będzie sprawa w sądzie, i teraz pytanie

> jest sens? Przecież to nie jest zgodne z prawem? Nie mogą wlepić kary 500zł za niewskazanie

> gdyż jest ona sama w sobie nielegalna. Przerabiał już ktoś ten temat w praktyce? Zapowiada się

> niezła zabawa

Sprawa bajecznie prosta. Niech żona zapyta czy dostanie najniższy możliwy mandat. Jeśli tak to trzeba się przyznać do przekroczenia prędkości ale nalezy przy tym uwzględnic tolerancję fotoradaru i ukarać według najnizszego możliego wskazania. Przekroczenie wyjdzie max 10km/h, można śmiało przyjmowac naniższą karę palacz.gif

Napisano

> Czy ja wiem? Trochę tu było informacji i powoływania się na wyroki, że ten przepis nie może być

> stosowany jako wykroczenie przeciwko porządkowi ruchu drogowemu tj. nie można karać za

> niewskazanie kierującego mimo, że jest taki obowiązek.

Wszystko sie okaze, ja bym walczyl dla samej zasady.

Napisano

> Ale mogą oddac sprawe do sądu i to własnie zrobili.

> Jeśli własciciel będzie zeznawać jako świadek, to może twierdzić, że nie wie ale za fałszywe

> zeznania może ponieśc konsekwencje - o ile by wyszło, że mówi nieprawdę.

> A w jakim charakterze szanowna małżonka została wezwana do sądu?

Tym bardziej, że ciężko jest zachować pokerową twarz, gdy sędzia na początku wylicza co grozi za składanie fałszywych zeznań...!

Myśl, że za 100zł można narobić sobie sporych kłopotów działa jak najlepszy lek na pamięć.

Napisano
  • Autor

> Szkoda było 100zł

> Ja bym nie miał czasu na sądy, choćbym miał wygrać.

chodzi o zasadę, działają niezgodnie z prawem. Gdyby to było z 40-50km więcej to trudno płacimy i koniec ale za takie śmieszne przekroczenie warto powalczyć.

Napisano
  • Autor

> A w jakim charakterze szanowna małżonka została wezwana do sądu?

nawet nie wiem, z pisemkiem pojechała od razu do strażaków miejskich tam powiedziała co wiedziała a że nic nie wiedziała to niewiele powiedziała. Nie mogła po fotce stwierdzić czy to ona. Może to byłem ja a może jeszcze ktoś inny ciężko stwierdzić bo nikt u nas nie przywiązuje uwagi do tego gdzie w danym momencie dane aut jest.

Napisano
  • Autor

> Wszystko sie okaze, ja bym walczyl dla samej zasady.

dokładnie, dla mnie to głupota karać za tak niewiele przekroczenie które może nawet wynikać z przekłamania licznika (chociaż to może zbyt naciągana teoria) Przecież lepiej żeby zajęli się tymi co przekraczają o 30 i więcej. Na tym więcej zarobią a przecież o to im chodzi.

Napisano

> sporo pracodawców prowadzi rejestr prowadzących pojazd, u mnie jest to tzw. tygodniowa karta

> drogowa, w której każdy kto siada do służoiwego samochodu ma obowiązek się w nią wpisywać...

> ...jeśli przyszło by do firmy zdjęcie, to bez problemu ustala się prowadzącego...

Bzzzzttt!

Nie PROWADZĄCEGO, tylko OSOBĘ ODPOWIEDZIALNĄ ZA POJAZD w danej chwili.

Pojazd w konkretnej chwili mógł prowadzić ktoś inny ("jechaliśmy we trzech i zmienialiśmy się ze względów bezpieczeństwa, nie prowadziliśmy ewidencji"). Mówię o FAKTYCZNEJ sytuacji, a nie waleniu w karolka (chociaż w obydwu przypadkach to tłumaczenie znajduje zastosowanie).

Firma nie bardzo ma podstawy do wskazania konkretnej osoby (stałaby się wówczas pośrednio stroną), za wyjątkiem (NIELICZNYCH!!!) przypadków, gdzie BARDZO wyraźnie widać ryj kierowcy i nie ma absolutnie ŻADNEJ możliwości pomyłki (ale i wówczas - patrz wyżej - ze względu na ostrożność procesową lepiej nie mówić o KIERUJĄCYM, tylko o "OSOBIE ODPOWIEDZIALNEJ ZA POJAZD").

Napisano

> żona nie wskazała sprawcy który jechał jej autem i nadział się na foto przekroczenie o całe 11km/h

> (być może to ja, ale i być może jeszcze ktoś inny) będzie sprawa w sądzie, i teraz pytanie

> jest sens? Przecież to nie jest zgodne z prawem?

Co niezgodne z prawem?

Kodeks Drogowy nakłada obowiązek wskazania:

Art. 78.

[...]

4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

Kodeks Wykroczeń pozwala na ukaranie za niedopełnienie tego obowiązku (a przynajmniej organy z powodzeniem powołują się w sądach na ten przepis):

Art. 97.

Kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach publicznych, podlega karze grzywny do 3 000 złotych albo karze nagany.

Napisano

> Co niezgodne z prawem?

> Kodeks Drogowy nakłada obowiązek wskazania:

> Art. 78.

> [...]

> 4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu

> powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty

> wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

> Kodeks Wykroczeń pozwala na ukaranie za niedopełnienie tego obowiązku (a przynajmniej organy z

> powodzeniem powołują się w sądach na ten przepis):

> Art. 97.

> Kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach

> publicznych, podlega karze grzywny do 3 000 złotych albo karze nagany.

Np. Sygn. Akt II Ko.417/09

np. tu

Napisano

> Np. Sygn. Akt II Ko.417/09

> np. tu

I chyba najważniejsze z tego:

W najnowszym orzecznictwie podkreśla się, że normy kompetencyjne powinny być interpretowane w sposób ścisły, literalny i wskazuje na zakaz dokonywania wykładni rozszerzającej przepisów kompetencyjnych oraz wyprowadzania kompetencji w drodze analogii (zob. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 26 stycznia 2005 r., IV SA/Wr 807/04, publ. OSS z 2005 r., nr 2, poz. 43). Normy kompetencyjnej nie można domniemywać i konstruować w drodze wykładni prawa, musi być ona wyraźnie w ustawie określona (zob.: uchwała NSA z dnia 15 grudnia 2004 r., FPS 2/04, publ.: ONSiWSA z 2005 r., nr 1, poz. 1, J. Trzciński: Glosa do uchwały SN z dnia 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01, publ.: Rzeczpospolita z 2001 r., nr 12, s. 5). Pojawienie się jakichkolwiek wątpliwości, co do istnienia określonej kompetencji (w znaczeniu upoważnienia do działania) powinno być - w konsekwencji realizacji zasady wyłączności ustawy - równoznaczne ze stwierdzeniem braku tej kompetencji

I jeszcze takie cóś.

Sąd całkowicie podzielił w tym przypadku stanowisko Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji STOP do którego zwróciła się o pomoc Adriana Wycinka dotyczące bezprawnego stosowania art 97 KW w zwiazku z art 78 pkt 4 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym przez Straże Gminne wobec właścicieli pojazdów . Stowarzyszenie Bezprawiu I Korupcji STOP z siedzibą w Starogardzie Gd. zwraca się do osób właścicieli pojazdów ukaranych przez Straże Gminne MK w trybie art 97 KW w związku z art 78 pkt 4 za tzw niewskazane kierującego o kontakt w celu wskazania które Straże Gminne używają tej podstawy prawnej do karania mandatami właścicieli pojazdów za „niewskazanie” . Istnieje możliwość odzyskania nałożonych grzywien...... w drodze Mandatów Karnych z tego tytułu wraz z odsetkami . Jak stwierdził Sąd uzasadniając uchylenie mandatu - udowodnienie winy i ustalenie sprawcy wykroczenia należy do prowadzącego postępowanie (a przecież i Policja z tego co wiadomo Stowarzyszeniu nakłada też mandaty za nieujawnienie kierującego !) Stowarzyszenie występuje do Sądu o ... uchylenie z urzędu wszystkich mandatów nałożonych na właścicieli pojazdów za tzw. niewskazane kierującego przez Straż Gminną w Starej Kiszewie . Czas było skończyć z maszynkami do robienia kasy przez niektóre "Pazerne Gminy w RP" za wszelką cenę bez podstaw prawnych ! Prezes Zarządu Tadeusz Peplińsk

Napisano

> Co niezgodne z prawem?

> Kodeks Drogowy nakłada obowiązek wskazania:

> Art. 78.

> [...]

> 4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu

> powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie,

A ja się po raz kolejny ptam czy nie ma takiego przepisu który pozwala nie odpowiedzieć na pytanie jeżeli odpowiedz "obciązyłaby" odpowiadającego lub kogoś z jego najbliższej rodziny?

Bo jak zeznawałem jako świadek w sadzie w sprawie karnej to usłyszałem o takim przepisie....

Napisano

> A ja się po raz kolejny ptam czy nie ma takiego przepisu który pozwala nie odpowiedzieć na pytanie

> jeżeli odpowiedz "obciązyłaby" odpowiadającego lub kogoś z jego najbliższej rodziny?

> Bo jak zeznawałem jako świadek w sadzie w sprawie karnej to usłyszałem o takim przepisie....

Piszę z pamięci, nie pamiętam słownictwa ani numerów:

KW powołuje się na odpowiedni artykuł KK, który zwalnia od składania zeznań mogacych obciązyć najbliższą rodzinę. Czytałem też że w orzecznictwie/interpretacji wyłączono jednak możliwość powoływania się na ww artykuły w sprawach o fotki bez ustalonego kierującego. Podsumowując: podkabluj żonę/męża/brata itd. bo budżet miasta/gminy potrzebuje forsy zlosnik.gif

Napisano

> A ja się po raz kolejny ptam czy nie ma takiego przepisu który pozwala nie odpowiedzieć na pytanie

> jeżeli odpowiedz "obciązyłaby" odpowiadającego lub kogoś z jego najbliższej rodziny?

> Bo jak zeznawałem jako świadek w sadzie w sprawie karnej to usłyszałem o takim przepisie....

Jest! Kilka postów wyżej podałem nawet numer artykułu - przeczytaj go i będziesz wiedział, czy można się na niego powołać... zlosnik.gif

Napisano

> Np. Sygn. Akt II Ko.417/09

> np. tu

Serio chcesz się powoływać na wyrok sądu rejonowego?

Ja obawiam się, że sąd bardziej będzie zainteresowany stanowiskiem Sądu Najwyższego, niż kolegów z sąsiedniej gminy.

W obu wypadkach, tj. przewidzianym w art. 44 ust. 1 pkt 4 i art. 78 ust. 4 p.r.d., ustawodawca nakłada ten sam obowiązek, tzn. wskazania danych personalnych kierującego pojazdem, głównie w celu ułatwienia ustalenia sprawcy przestępstwa lub wykroczenia drogowego.

Pomimo więc odmiennej lokalizacji w ustawie Prawo o ruchu drogowym art. 44 ust. 1 pkt 4 p.r.d. umieszczony został w Rozdziale 5 Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach (Dział II), a art. 78 ust. 4 p.r.d. w Rozdziale 2 Warunki dopuszczenia pojazdów do ruchu (Dział III) ; przepisy te odnoszą się do porządku ruchu na drogach. W takiej sytuacji, naruszenie tego samego obowiązku, choć skierowanego do różnych podmiotów art. 44 ust. 1 pkt 4 p.r.d. dotyczy kierującego, a art. 78 ust. 4 p.r.d. właściciela lub posiadacza pojazdu powinno stanowić podstawę do odpowiedzialności z tego samego przepisu kodeksu wykroczeń, tj. art. 97 k.w.

Należy więc stwierdzić, że w sytuacji, gdy właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania, to takie zachowanie wypełni przepis blankietowy art. 97 k.w. w związku z art. 78 ust. 4 p.r.d. poprzez naruszenie innych przepisów o porządku na drogach publicznych, co równocześnie stanowić będzie naruszenie obowiązku udzielenia właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości co do tożsamości innej osoby, co stanowi wykroczenie z art. 65 § 2 w zw. z art. 65 § 1 pkt 1 k.w.

To cytat z uzasadnienia do postanowienia Sądu Najwyższego Sygn. akt I KZP 8/10.

A co do tego, że uchylane są mandaty NAKŁADANE PRZEZ STRAŻ WIEJSKĄ - to wina straży, bo przekracza swoje uprawnienia. Straż nie może nałożyć takiego mandatu, bo dostała uprawnienia jedynie względem uczestników ruchu. A osoba, która nie kierowała autem i nie chce wskazać - nie jest uczestnikiem ruchu. Taki mandat może nałożyć policja lub sąd.

Napisano

> Co niezgodne z prawem?

> Kodeks Drogowy nakłada obowiązek wskazania:

> Art. 78.

> [...]

> 4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu

> powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty

> wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

> Kodeks Wykroczeń pozwala na ukaranie za niedopełnienie tego obowiązku (a przynajmniej organy z

> powodzeniem powołują się w sądach na ten przepis):

> Art. 97.

> Kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach

> publicznych, podlega karze grzywny do 3 000 złotych albo karze nagany.

a co ma ten drugi paragraf do pierwszego?

Z jakiej paki nie pamiętając komu dało się samochód pół roku wcześniej wykracza się przeciwko bezpieczeństwu na drodze?

Napisano

> Serio chcesz się powoływać na wyrok sądu rejonowego?

nie trzeba

zgodnie z prawda należy odpisać, że z powodu upływu czasu nie pamięta kto w tym dniu prowadził pojazd. Mógł to być właściciel, jego żona (jeśli ma prawko) szwagier, matka, ojciec itp.

W związku z brakiem możliwości ustalenia sprawcy (dyletanctwo SM w kwestii robienia fotek, na których nie widać sprawcy) wnosi się o umorzenie postępowania.

Napisano

> chodzi o zasadę, działają niezgodnie z prawem. Gdyby to było z 40-50km więcej to trudno płacimy i

> koniec ale za takie śmieszne przekroczenie warto powalczyć.

O jaką zasadę...? icon_rolleyes.gif

Przekroczenie to przekroczenie, a margines błędu i "bufor bezpieczeństwa

+-20km/h" to wymyślili sobie kierowcy.

Są kraje gdzie wlepia się mandaty za przekroczenie o kilka km.

Napisano

> Bzzzzttt!

> Nie PROWADZĄCEGO, tylko OSOBĘ ODPOWIEDZIALNĄ ZA POJAZD w danej chwili.

PROWADZĄCEGO! jeżdżę pojazdami w mojej firmie od 19lat, zdążyłem się zorientować...

> Pojazd w konkretnej chwili mógł prowadzić ktoś inny ("jechaliśmy we trzech i zmienialiśmy się ze

> względów bezpieczeństwa, nie prowadziliśmy ewidencji"). Mówię o FAKTYCZNEJ sytuacji,

FAKTYCZNIE w takiej sytuacji (karta pojazdu ma kilka rubryk na dzień) wpisuje się kolejny PROWADZĄCY (w razie czego jest tam też podpis dysponenta, którego jako świadka można zapytać "kto prowadził?"), z tym, że zapłacony dodatek "za prowadzenie pojazdu" ma ten którego czas prowadzenia jest >niż 4h na zmianę.

> Firma nie bardzo ma podstawy do wskazania konkretnej osoby (stałaby się wówczas pośrednio stroną),

> za wyjątkiem (NIELICZNYCH!!!) przypadków, gdzie BARDZO wyraźnie widać ryj kierowcy i nie ma

> absolutnie ŻADNEJ możliwości pomyłki (ale i wówczas - patrz wyżej - ze względu na ostrożność

> procesową lepiej nie mówić o KIERUJĄCYM, tylko o "OSOBIE ODPOWIEDZIALNEJ ZA POJAZD").

W mojej firmie nie mają skrupułów i bez problemów wskazują organowi procesowemu PROWADZĄCEGO na podstawie dokumentu jakim jest "Karta Drogowa Pojazdu". "Na upartego", jeśli sprawa trafia do sądu, ten może wystąpić do pracodawcy o wydanie dokumentu. Wystarczy, że jedna ze stron złoży wniosek dowodowy w tej sprawie. Sąd powziąwszy informację o dowodzie świadczącym o winie, bądź niewinności nie może jej zignorować, musi ocenić ten dowód. Jeśli zaniecha tego, to jest to powód do apelacji... i można tak dość długo. sick.gif

Napisano

> Obawiam się, że w tej sytuacji art. 183 nie ma zastosowania. Przekroczenie prędkości to nie

> przestępstwo.

"organy" próbowały podciągać to pod "utrudnianie postępowania" (tym straszyli właściciela pojazdu, żeby ujawnił prowadzącego) , a to już przestępstwo tak jak np: ukrywanie dowodów...

Faktem jest jest, że przed sadem najlepsze jest rżnięcie głupa, czyli "może to ja, może żona, może ojciec wszyscy tego dnia jeździliśmy na tej trasie samochodem...... nie pamiętam wysoki sądzie" biglaugh.gif

wszystkie wątpliwości MUSZĄ być interpretowane na korzyść oskarżonego

Napisano

> wszystkie wątpliwości MUSZĄ być interpretowane na korzyść oskarżonego

Przy wykroczeniu nie ma oskarżonego.

Jak jest właścicielem i nie wskazuje - gdzie tu wątpliwości? Nie dopełnia obowiązku. Jak ktoś ma złożyć PIT do US do dnia X - to nikogo nie interesuje kto ten list miał wrzucić do skrzynki i dlaczego nie wrzucił. Obowiązek nie dopełniony - jest wykroczenie, może być kara.

Napisano

i bardzao dobrze, a wszystkim którzy pisza że szkoda kasy i nerwów radzę puknąc sie w głowe.

namawiacie gościa do przestepstwa - składanie fałszywych zeznań - i przyznanie się chociaż nie wiadomo kto prowadził. Szkoda że inni nie robią tak samo

Napisano

Ale o co biega jak na razie to oskarżyciel ma bezspornie udowodnić winę , czytaj popełnienie przestępstwa , a nie osoba podejrzana że jest niewinna , aczkolwiek takowe sytuacje już bywały , ale to było ostatnio w okresie stalinowskim więc raczej nie wracajmy do tego .

Napisano

> Ale o co biega jak na razie to oskarżyciel ma bezspornie udowodnić winę , czytaj popełnienie

> przestępstwa , a nie osoba podejrzana że jest niewinna , aczkolwiek takowe sytuacje już bywały

> , ale to było ostatnio w okresie stalinowskim więc raczej nie wracajmy do tego .

chodzi o to że ludzie tutaj pisza by się przyznać a to przestepstwo poświadczenie nieprawdy

Napisano

> PROWADZĄCEGO! jeżdżę pojazdami w mojej firmie od 19lat, zdążyłem się zorientować...

> FAKTYCZNIE w takiej sytuacji (karta pojazdu ma kilka rubryk na dzień) wpisuje się kolejny

> PROWADZĄCY (w razie czego jest tam też podpis dysponenta, którego jako świadka można zapytać

> "kto prowadził?"), z tym, że zapłacony dodatek "za prowadzenie pojazdu" ma ten którego czas

> prowadzenia jest

Co do zasady można się zgodzić, ale...

Widzisz - nie we szystkich firmach produkuje się karty drogowe, podobnie jak nie zawsze kierujący = pracownik - wszytko zależy od regulacji zawartych w polityce samochodowej.

Stąd pojęcie "osoby odpowiedzialnej za pojazd".

Faktem jest, że ta konkretna osoba już nie bardzo ma pole ruchu, bo jest praktycznie "użytkownikiem końcowym".

> W mojej firmie nie mają skrupułów i bez problemów wskazują organowi

> procesowemu PROWADZĄCEGO na podstawie dokumentu jakim jest "Karta Drogowa Pojazdu".

A ja nie mówię o metodzie na zaciemnianie rzeczywistości - ja też bez skrupułów zawiadamiam o osobie dysponującej w danej chwili pojazdem.

Tyle że - patrz wyżej.

Naprawdę na nielicznych zdjęciach da się stwierdzić - nawet z grubsza - kogo widać; zazwyczaj albo nie widać nic, albo prawie nic, albo fota jest od zada, stąd nie mogę być PEWIEN, kto jedzie. Mogę tylko poinformować (co czynię), kto jest osobą dysponującą danym pojazdem (użytkownikiem). 9 na 10 przypadków jest to tożsame z kierowcą, ale - dopóki nie mam ABSOLUTNE pewności to nie mam zamiaru się wyrywać.

> "Na

> upartego", jeśli sprawa trafia do sądu, ten może wystąpić do pracodawcy o wydanie dokumentu.

> Wystarczy, że jedna ze stron złoży wniosek dowodowy w tej sprawie. Sąd powziąwszy informację o

> dowodzie świadczącym o winie, bądź niewinności nie może jej zignorować, musi ocenić ten dowód.

> Jeśli zaniecha tego, to jest to powód do apelacji... i można tak dość długo.

Pytanie jak oceni ten "dowód" - kwity, z których wynika, że osoba dysponowała pojazdem nie koniecznie świadczą o faktycznie kierującym.

Prościej jest w przypadku ciężarówek - sąd może w ramach dochodzenia zajrzeć w kartę od tacho i wsio się wyjaśni, choć i to też nie do końca -> "zapomnieliśmy przełożyć karty".

Napisano

> chodzi o to że ludzie tutaj pisza by się przyznać a to przestepstwo poświadczenie nieprawdy

Może zacznijmy od pytania, czy zdjęcie było zrobione od tyłu bo nie chce mi się wierzyć, źe na zdjęciu od przodu nie widać jakieł płci była osoba kierująca.

Widziałem zdjęcia z fotoradarów (oglądane na komputerze bo wiadomo, że to co dostaje kierowca z wezwaniem to kiepskiej jakości wydruk), na których można było policzyć pryszcze na twarzy kierowcy...

Pozdr.

Napisano

> Naprawdę na nielicznych zdjęciach da się stwierdzić - nawet z grubsza - kogo widać; zazwyczaj albo

> nie widać nic, albo prawie nic,

Podobno jedynie w kilku zdjeciach na 100 obraz jest na tyle niewyraźny że nie można rozpoznac osoby....Ale wsród tych niewyraxnych w połowie nieczytelny jest także nr rejestrACYJNY wiec część tych fotek trafia do kosza - takze to może 1-2% jest całkowicie nierozpoznawalnych - info od pracownika Policji w Lublinie zajmującego sie własnie fotkami z radarów...

Napisano
  • Autor

> Może zacznijmy od pytania, czy zdjęcie było zrobione od tyłu bo nie chce mi się wierzyć, źe na

> zdjęciu od przodu nie widać jakieł płci była osoba kierująca.

Zdjęcie było od przodu ale na miejscu kierowcy widać tylko część człowieka ponieważ ktoś wtedy dłubał chyba w schowku lub szukał czegoś na podłodze.

Po plecach ciężko poznać.

Może na kompie wydruk byłby czytelniejszy i chociaż jakieś kolory by były.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.