Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

koszty posiadania auta

Featured Replies

Napisano

Chcialbym sie podzielic z Wami moja refleksja dotyczaca proby zestawienia kosztow utrzymania samochodu. Nie chcialbym podawac nigdzie konkretnych wyliczen tylko co nalezy wziac pod uwage szacujac taki roczny koszt wszystkich oplat.

1. Eksploatacja auta - wymiana plynow, filtrow, czesci, opon itp.

Przed zakupem danego auta mozemy mnie wiecej się zorientowac ile wydamy w ciagu roku biorac pod uwage jego marke, stan, wiek, przebieg, cene czesci, uslug oraz ile kilometrow nim zrobimy.

2. Ubezpieczenie OC

Kalkulatory mniej wiecej szacuja ile zaplacimy w danym roku za dany pojazd zakładając, ze nie spowodujemy zadnej kolizji.

3. Przeglad techniczny

Chyba jedyny koszt staly i do przewidzenia. Choc jezeli cos wyjdzie na przegladzie czekaja nas nowe wydatki.

4. Paliwo

Wiemy mniej wiecej ile pali dane auto. Ceny coraz bardziej nieprzewidywalne i zroznicowane w zalezosci od stacji czy rejonu.

5. Opłaty za przejazd autostradami, obwodnicami, drogami ekspresowymi, winiety itp.

Od lipca czekaja nas nowe oplaty. I za taki wyjazd na wakacje nad morze czy w gory już nie tylko zaplacimy za paliwo.

6. Utrzymanie czystosci autka - mycie, polerowanie, odkurzanie, zapachy itp.

Mozna samemu przed domem, ale jak ktos nie ma takiej mozliwosci to podstawowe mycie pomnozone kilkukrotnie w ciagu roku daje już niezla kwote.

7. Opłaty parkingowe w centrach miast, galeriach handlowych itp.

Jak dla mnie chyba to koszty najnizsze w roku. Kilka razy zdarzylo mi sie zaplacic za pare godzin postoju na platnym parkingu. Ale to tez koszt posiadania auta i dla niektorych moze byc calkiem spory jezeli wykupi jakis roczny abonament.

8. Garaz, parking strzeżony

Utrzymanie garazu czy abonament roczny na parkingu strzezonym tez dosc spory wydatek.

Może komus sie to przyda jak wlasnie planuje zakupic autko, a do konca nie zdaje sobie sprawy z pozniejszymi kosztami jego utrzymania. Bardzo prosze o sugestie co gdzie i jak jeszcze nalezaloby uwzglednic 20.GIF

Napisano

- niespodziewane zonki

- "tuning" typu spodoba ci sie jakis dinks w markecie w dzile moto wink.gif

Napisano

> Bardzo prosze o sugestie co gdzie i jak jeszcze

> nalezaloby uwzglednic

mandaty? wink.gif

Napisano

> - niespodziewane zonki

> - "tuning" typu spodoba ci sie jakis dinks w markecie w dzile moto

+ płyta CD na szybę - bardzo niedoskonałe, raczej dla ateistów

+ świecący różaniec od ogólnego bezpieczeństwa

+ patron imienny każdego z podróżujących - zabezpieczenie dedykowane

+ święty Krzysztof - patron kierowców

+ przydałby się jeszcze patron policjantów (nie wiem kto, ale policjant z pewnością przychylnym okiem spojrzy po zatrzymaniu)

+ patron straży miejskiej (przydatny przy parkowaniu w niedozwolonych miejscach)

+ św. Pulcheryja od Wielkiej Dziury - chroni przed uszkodzeniami nawierzchni

+ niewielka statuetka węża Eskulapa - chroni przed chorobami wenerycznymi

+ ryba na tylną klapę - jadę jak świr, ale Komunię jem co niedziela, więc mam immunitet

+ magiczne znaki zwiększające moc lub komfort - płomienie, nalepka Abarth lub Prestige, bądź nazwy znanych producentów AGD jako nalepki w górnej części tylnej szyby

+diody i ksenony, zwiększają bezpieczeństwo, a wraz z małym głodem lub misiem na szybie przyspieszają orgazm blachary o 33%

---

A tak na serio to zauważyłem, że sporo osób kupuje auto za maksymalną posiadaną kwotę i później pojawia się rozpacz, gdy okazuje się, że trzeba sporo rzeczy eksploatacyjnych wymienić, coś tam podmalować i robią się z tego kilkutysięczne kwoty, których brak.

Napisano

> 5. Opłaty za przejazd autostradami, obwodnicami, drogami ekspresowymi, winiety itp.

> Od lipca czekaja nas nowe oplaty. I za taki wyjazd na wakacje nad morze czy w gory już nie tylko

> zaplacimy za paliwo.

Nic mi nie wiadomo, żeby miało to dotyczyć pojazdów osobowych i ciężarowych o d.m.c poniżej 3,5 tony

> Bardzo prosze o sugestie co gdzie i jak jeszcze

> nalezaloby uwzglednic

Jak już wspomniał coffin, utrata wartości. Poza tym ubezpieczenie AC i ewentualny koszt kredytu. W przypadku samochodów nowych te trzy pozycje łącznie z przeglądami gwarancyjnymi w ASO mogą stanowić 80% kosztów utrzymania.

Napisano

> Przy nowych autach - największy koszt.

dodatkowo koszty kompleksowego ubezpieczenia, ja bym na samym OC nówką nie jeździł grinser006.gif

Napisano

> dodatkowo koszty kompleksowego ubezpieczenia, ja bym na samym OC nówką nie jeździł

Tego argumentu bym nie demonizował, bo za pakiet na auta do 2/3/5 lat można zapłacić mniej, niż za samo OC na starsze auto o dużej pojemności. hehe.gif

Szczególnie jak ktoś nie ma zniżek. ok.gif

Napisano

> Tego argumentu bym nie demonizował, bo za pakiet na auta do 2/3/5 lat można zapłacić mniej, niż za

> samo OC na starsze auto o dużej pojemności.

> Szczególnie jak ktoś nie ma zniżek.

Różnica na cenie ubezpieczenia jest czasem mocnym argumentem za zakupem nowego auta, zamiast używanego w tej samej cenie.

Jeśli policzyć pakiet bez zniżek do używanego auta kontra pakiet dealera dla nowych aut to w perspektywie kilku lat robi się z tego spora kwota.

Napisano

> 5. Opłaty za przejazd autostradami, obwodnicami, drogami ekspresowymi, winiety itp.

> Od lipca czekaja nas nowe oplaty. I za taki wyjazd na wakacje nad morze czy w gory już nie tylko

> zaplacimy za paliwo.

Za wyjątkiem szczególnych sytuacji (ktos otrzymał samochód i jeżdzi nim pod warunkiem, że sobie zatankuje) to nigdy nie było tak, że koszt wyjazdu na wakacje to koszt paliwa jedynie. Jednakże wiele osób tak to liczyło, np. koszt wyjazdu do Chorwacji to 1500km x 2 = 3000km. Paliwo powiedzmy 7 l/100 km a więc koszt całkowity wyjazdu wynosi tyle a tyle zł.

Nic bardziej błędnego.

Napisano

Nie ma to jak przeliczyc wszystko za wczasu.

Przyklad?

Nowy kierowca (prawojazdy od 2-3 miesiecy).

Miejsce: UK

Samochod A6 - 3L, 4letni

Ubezpieczenie musi byc na kierowce wiec "najtansza" skladka roczna w towarzystwie ktore podejmie sie ubezpieczenia "swiezego" kierowcy to kwota 2700 Funtow = 12150 PLN !!!

alternatywa?

Kupienie 9 letniego 206 = 950 Funtow

Ubezpieczenie na dwoch kierowcow = 550 Funtow

Podatek drogowy (rocznie) = 210 Futnow

Przeglad = 45 Futntow

+ to co sie wleje do baku (z nieplanowanych wydatkow to pierwsze zaliczenie kraweznika i wymiana opony)

Suma to 1760 Funtow i drugi samochod w rodzinie waytogo.gif

Napisano

> Kupienie 9 letniego 206

A w razie wypadku jakie są koszty pogrzebu? Może być taniej pozwolić żonie jeździć A6.

Napisano

> A w razie wypadku jakie są koszty pogrzebu? Może być taniej pozwolić żonie jeździć A6.

U nas sie nie oplaca, pogrzeb pokrywa ZUS hehe.gif

Napisano

> A w razie wypadku jakie są koszty pogrzebu?

Rispekt.

Poziom argumentacji ścinający z nóg...

Napisano

> Rispekt.

> Poziom argumentacji ścinający z nóg...

Zupełnie poważnie piszę. Dawanie początkującemu kierowcy niebezpiecznego, starego i małego samochodu to jak proszenie się o kłopoty. Dlatego się zastanawiam czy jak policzymy ewentualne koszty problemów, to nie opłaca się bardziej pozwolić żonie jeździć A6.

Napisano

> Różnica na cenie ubezpieczenia jest czasem mocnym argumentem za zakupem nowego auta, zamiast

> używanego w tej samej cenie.

> Jeśli policzyć pakiet bez zniżek do używanego auta kontra pakiet dealera dla nowych aut to w

> perspektywie kilku lat robi się z tego spora kwota.

ciężko porównywać nowe do używki w tej samej cenie, to będzie auto dwie klasy wyżej hmm.gif

zakładając jakiegoś kompakta za 50kzł to w tej cene mamy np A6 5letnie

więc IMO trochę bez sensu

porównywałem np nowe na 10lat i dwa używane kupione jako 4-5latki

wtedy ubezpieczenie wychodzi jednak taniej na używki

pakiet dilerski jest tylko w pierwszym roku, np 50% taniej ok.gif

ale potem już trza bulić frown.gif

pakiet można chyba płacić do 10lat hmm.gif

mnie (mam już max zniżki na OC, nie miałem na AC) ubezpieczenie wychodzi taniej normalnie niż pakiet, ale AC miałem max zniżki z OC

Napisano

> ciężko porównywać nowe do używki w tej samej cenie, to będzie auto dwie klasy wyżej

> zakładając jakiegoś kompakta za 50kzł to w tej cene mamy np A6 5letnie

> więc IMO trochę bez sensu

Właśnie z sensem. Ubezpieczenie nowego kompakta za 50k wyjdzie duuużo taniej niż ubezpieczenie używanego A6 za 50k.

> porównywałem np nowe na 10lat i dwa używane kupione jako 4-5latki

> wtedy ubezpieczenie wychodzi jednak taniej na używki

> pakiet dilerski jest tylko w pierwszym roku, np 50% taniej

> ale potem już trza bulić

Są opcje przedłużań takich pakietów nawet czasem do 5. roku.

> pakiet można chyba płacić do 10lat

Aut starszych niż 10 lat to niektóre firmy w ogóle nie chcą w ramach AC ubezpieczać.

> mnie (mam już max zniżki na OC, nie miałem na AC) ubezpieczenie wychodzi taniej normalnie niż

> pakiet, ale AC miałem max zniżki z OC

Ja mam auto w leasingu - ubezpiecza leasingodawca w jakimś pakiecie. Cenowo nie najgorzej, wychodzi mniej więcej jak dla max. zniżek indywidualnego ubezpieczenia.

Plusem natomiast jest procedura likwidacji szkody w aucie leasingowanym: odwozisz auto do ASO, wsiadasz w zastępcze i nic więcej Cię nie obchodzi. Po jakimś czasie dzwonią, że auto jest do odebrania.

893goodvibes.gif

Napisano

> Zupełnie poważnie piszę. Dawanie początkującemu kierowcy niebezpiecznego, starego i małego

> samochodu to jak proszenie się o kłopoty. Dlatego się zastanawiam czy jak policzymy ewentualne

> koszty problemów, to nie opłaca się bardziej pozwolić żonie jeździć A6.

Idąc Twoim tropem, to ja już od dawna nie żyję, bo zaczynałem w 126p.

Znaczna część ludzi z tego forum podobnie.

Przestań oglądać reklamy...

Napisano

> Idąc Twoim tropem, to ja już od dawna nie żyję, bo zaczynałem w 126p.

> Znaczna część ludzi z tego forum podobnie.

> Przestań oglądać reklamy...

Rozumiem że na zajęciach z teorii prawdopodobieństwa spałeś? Nie chodzi mi o to że ona na pewno zginie w tym 206, ale o to że jak pomnożymy (różnice szans śmierci w 206 - A6) * koszt śmierci lub trwałego kalectwa to może się okazać że daje to większą sumę niż koszt wykupienia ubezpieczenia na A6 (upraszczam, do obliczeń należy także dodać koszty utrzymania samochodów itp.).

Nigdy nie twierdziłem że jak wsiądziesz do niebezpiecznego samochodu to musisz umrzeć na pierwszym zakręcie. Zauważam tylko że często ludzie postępują metodą "a jakoś to będzie" a potem się tak kończy jak z powodzianami którzy wiedząc że są na terenie zalewowym nie wykupili ubezpieczenia od powodzi.

P.S. Mieszkałem kiedyś na terenie zalewowym i nie miałem ubezpieczenia od powodzi. I mnie nie zalało. Czy to jest dowód na to że wszyscy tak powinni robić? To a propos Twojego przykładu o PF-126.

Napisano

Jak już idziesz w rachunek prawdopodobieństwa to zauważ, że w dłuższe auto łatwiej być trafionym, niż w Fiata 126p.

A tak BTW to nie wiem czy zauważasz, ale Twój światopogląd wywołuje na AK dobrą polewkę z Twojej osoby.

Chyba, że Ci to wisi, ale wtedy nie starałbyś się argumentować swoich teorii...

Napisano

> Rozumiem że na zajęciach z teorii prawdopodobieństwa spałeś? Nie chodzi mi o to że ona na pewno

> zginie w tym 206, ale o to że jak pomnożymy (różnice szans śmierci w 206 - A6) * koszt śmierci

> lub trwałego kalectwa to może się okazać że daje to większą sumę niż koszt wykupienia

> ubezpieczenia na A6 (upraszczam, do obliczeń należy także dodać koszty utrzymania samochodów

> itp.).

> Nigdy nie twierdziłem że jak wsiądziesz do niebezpiecznego samochodu to musisz umrzeć na pierwszym

> zakręcie.

Zacznij śmigać TIR'em do pracy - będziesz bezpieczny ok.gif . No i możesz po TIR'rze sprawić córce i żonie zlosnik.gif, wyjdzie podobnie jak za A6, ale prawdopodobieństwo śmierci będzie zdecydowanie zredukowane. Fajnie będzie wyglądał podjazd przed domem, z zaparkowanymi trzema ciężarówkami cool.gif.

Napisano

> Zupełnie poważnie piszę. Dawanie początkującemu kierowcy niebezpiecznego, starego i małego

> samochodu to jak proszenie się o kłopoty.

A kto tu mowil o starym samochodzie? icon_eek.gif 9-letni 206 jest stary? spineyes.gif

Napisano

Jak to dobrze ze nigdy sie nad zadnym z tych punktów nie zastanawialem. Ile nerwów mniej zlosnik.gif

Napisano

> A kto tu mowil o starym samochodzie? 9-letni 206 jest stary?

4 gwiazdki EuroNcap. Fakt, trochę starawe, ale to jest idealne auto dla kobiety ok.gif.

Napisano

> Jak to dobrze ze nigdy sie nad zadnym z tych punktów nie zastanawialem. Ile nerwów mniej

do tych punktów trzeba podchodzić bardzo indywidualnie, dla mnie punkty 5,6,7,8 to na prawdę symboliczny wydatek (bądź nawet żaden) w ciągu roku hehe.gif

Napisano

Innych wydatków nie kojarzę, ale znajomość cen części zamiennych jest ważna, bo w razie "W" może szarpnąć po kieszeni.

Przykład z dzisiaj, przyjeżdża do mnie klient Peugeotem 407 2006r. aby wymienić klocki z przodu. Zdejmuję koła i widzę, że tarcze ruina, tak cienkie, że klocek wlazł między tarczę i jarzmo przy jednym kole. Mówię gościowi, że nie ma możliwości jazdy takim autem i trzeba wymienić klocki z tarczami. Cena zestawu z wymianą 540 zł, a on na to, czy można wymienić tylko jedną, gorszą tarczę? Następnie 15 minut się zastanawiał, czy ma zainwestować w auto, czy wracać autobusem do domu.

Napisano

> Idąc Twoim tropem, to ja już od dawna nie żyję, bo zaczynałem w 126p.

> Znaczna część ludzi z tego forum podobnie.

> Przestań oglądać reklamy...

Też zaczynałem od "malucha", ale obiektywnie trzeba jednak przyznać, że wtedy natężenie ruchu i prędkości na drogach były zupełnie inne niż dzisiaj a prawdopodobieństwo poważnego dzwona chyba jednak mniejsze.

Daleko mi to jakichś radykalnych postaw, ale jednak przy wyborze samochodu coraz większą uwagę zwracam na to na ile - oczywiście teoretycznie, bo w praktyce można zginąć i w Tirze - jest on bezpieczny.

Zauważyłem jednak - chociażby po ogłoszeniach motoryzacyjnych - że w Polsce jest to jakby sprawa nieco drugorzędna. W ogłoszeniach informacje chociażby o ilości poduszek powietrznych są często dość nieprecyzyjne, za to w pierwszej kolejności wymieniana jest różnego rodzaju elektryka szyb, lusterek itp.

Ja np. wolałbym mieć samochód z większą ilością poduszek niż z elektrycznymi szybami, bo chociaż wiem, że one też nic nie gwarantują, to jednak dają jakieś tam większe prawdopodobieństwo wyjścia w jednym kawałku z wypadku - w przeciwieństwie do tych przykładowych elektrycznych szyb. ok.gif

Napisano

> Innych wydatków nie kojarzę, ale znajomość cen części zamiennych jest ważna, bo w razie "W" może

> szarpnąć po kieszeni.

> Przykład z dzisiaj, przyjeżdża do mnie klient Peugeotem 407 2006r. aby wymienić klocki z przodu.

> Zdejmuję koła i widzę, że tarcze ruina, tak cienkie, że klocek wlazł między tarczę i jarzmo

> przy jednym kole. Mówię gościowi, że nie ma możliwości jazdy takim autem i trzeba wymienić

> klocki z tarczami. Cena zestawu z wymianą 540 zł, a on na to, czy można wymienić tylko jedną,

> gorszą tarczę? Następnie 15 minut się zastanawiał, czy ma zainwestować w auto, czy wracać

> autobusem do domu.

Ale uwazasz, ze wydatek 500PLN w 5-letnim aucie segmentu D za ok 30 klockow to jest jakos duzo?hehe.gif

To raczej standardowy w PL problem kupowania aut na wyrost, niz "drogich" czesci zamiennych...

Napisano

> Też zaczynałem od "malucha", ale obiektywnie trzeba jednak przyznać, że wtedy natężenie ruchu i

> prędkości na drogach były zupełnie inne niż dzisiaj a prawdopodobieństwo poważnego dzwona

> chyba jednak mniejsze.

mniejsze natężenie to większe prędkości - brak "spowalniających" korków i zatorów. Ryzyko poważnego wypadku dużo większe, stłuczki IMHO mniejsze

> Daleko mi to jakichś radykalnych postaw, ale jednak przy wyborze samochodu coraz większą uwagę

> zwracam na to na ile - oczywiście teoretycznie, bo w praktyce można zginąć i w Tirze - jest on

> bezpieczny.

nie ma reguły - ale większy może więcej ...szkód narobić

> Zauważyłem jednak - chociażby po ogłoszeniach motoryzacyjnych - że w Polsce jest to jakby sprawa

> nieco drugorzędna. W ogłoszeniach informacje chociażby o ilości poduszek powietrznych są

> często dość nieprecyzyjne, za to w pierwszej kolejności wymieniana jest różnego rodzaju

> elektryka szyb, lusterek itp.

bo elektryka jest i czasem nawet buczy zlosnik.gif a poduchy mogły być po wyjechaniu z salonu a obecnie są oporniki + gazety, więc po co pisać o czymś czego nie ma hmm.gif

> Ja np. wolałbym mieć samochód z większą ilością poduszek niż z elektrycznymi szybami, bo chociaż

> wiem, że one też nic nie gwarantują, to jednak dają jakieś tam większe prawdopodobieństwo

> wyjścia w jednym kawałku z wypadku - w przeciwieństwie do tych przykładowych elektrycznych

> szyb.

airbagi są jednorazowe sick.gif

Solidna i przemyślana konstrukcja przedziału pasażerskiego to sedno sprawy. ok.gif

Napisano

> mniejsze natężenie to większe prędkości - brak "spowalniających" korków i zatorów. Ryzyko poważnego

> wypadku dużo większe, stłuczki IMHO mniejsze

Teoretycznie tak, ale pamiętam, że jak zaczynałem jeździć, to jednak prędkości też były mniejsze niż obecnie. Poza tym (to być może jedynie moje subiektywne spostrzeżenie) wariatów na drodze też było chyba trochę mniej.

> nie ma reguły - ale większy może więcej ...szkód narobić

Oczywiście że reguły nie ma ok.gif

> bo elektryka jest i czasem nawet buczy a poduchy mogły być po wyjechaniu z salonu a obecnie są

> oporniki + gazety, więc po co pisać o czymś czego nie ma

> airbagi są jednorazowe

No, ale ja nie zakładam sytuacji patologicznych tylko normalne wink.gif

Nie mów, że w zdecydowanej większości są tylko te oporniki wink.gif

> Solidna i przemyślana konstrukcja przedziału pasażerskiego to sedno sprawy.

A to już swoją drogą i tego nie neguję.

Po prostu zwróciłem uwagę, że w ogłoszeniach w Polsce często ważniejsza jest informacja o elektryce niż o poduszkach i innych systemach bezpieczeństwa.

Generalnie jednak chodzi o to, że przynajmniej ja zacząłem jednak zwracać na bezpieczeństwo uwagę i chociaż nadal w rodzinie mamy Fiata Uno - bo trochę przez sentyment, trochę przez niskie koszty utrzymania w stosunku do tego co można za niego uzyskać został jako samochód "rezerwowy" - i lubię nim jeździć, to gdybym miał kupować to już bym takiego samochodu nie kupił (chyba że zdarzyłoby się tak, że na nic bezpieczniejszego nie byłoby kasy)

Napisano

> A w razie wypadku jakie są koszty pogrzebu? Może być taniej pozwolić żonie jeździć A6.

A jak kolega zargumetuje posadzenie kierowcy o stazu 2 miesiace i przejechaniu 20 godzin nauki w 250konny samochod? To jest rozsadne?

Osobna sprawa to problem parkowania. Jezeli wjezdzala "swoim autkiem" w miejsce parkingowe nieraz na 2 razy, do tego nieraz musiala przestawic bo za blisko i drzwi nie dalo sie otworzyc? Powiedziala ze nie wyobraza sobie zaparkowania tego "autobusu". A przy udogodnieniach automatycznych hamulcow ruszenie z miejsca to totalna abstrakcja, przytrzymac na polsprzegle zeby samochod ruszyl.

Nie przesadzaj kolego bo piszesz czysto w aspektach US gdzie dobrze wiemy jakie jest podejscie hamburgerojadow.

A majac na wzgledzie bezpieczenstwa wlasnie nie wybralem Freelandera ktory jest wiekszy i tanszy, choc wizualnie jej sie bardziej podobal!!!

Napisano

> Teoretycznie tak, ale pamiętam, że jak zaczynałem jeździć, to jednak prędkości też były mniejsze

> niż obecnie. Poza tym (to być może jedynie moje subiektywne spostrzeżenie) wariatów na drodze

> też było chyba trochę mniej.

ale ludzie lubili jeszcze bardziej pub2.gif wypić i zygzaczków + fatalnego stanu technicznego pojazdów na drogach nie brakowało

> Oczywiście że reguły nie ma

> No, ale ja nie zakładam sytuacji patologicznych tylko normalne

> Nie mów, że w zdecydowanej większości są tylko te oporniki

sytuacja z przed tyg. Dostawcze auto z 2007 pozbawione napinaczy i airbagów - wycięte przewody z wiązki etc.

> A to już swoją drogą i tego nie neguję.

> Po prostu zwróciłem uwagę, że w ogłoszeniach w Polsce często ważniejsza jest informacja o elektryce

> niż o poduszkach i innych systemach bezpieczeństwa.

po naszych drogach sporo jeszcze jeździ killerów bezpieczeństwa tj np mondeo mk II z niekontrolowanym wystrzałem poduszki pasażera - czasem więc nie ma się czym chwalić zlosnik.gif

> Generalnie jednak chodzi o to, że przynajmniej ja zacząłem jednak zwracać na bezpieczeństwo uwagę i

> chociaż nadal w rodzinie mamy Fiata Uno - bo trochę przez sentyment, trochę przez niskie

> koszty utrzymania w stosunku do tego co można za niego uzyskać został jako samochód

> "rezerwowy" - i lubię nim jeździć, to gdybym miał kupować to już bym takiego samochodu nie

> kupił (chyba że zdarzyłoby się tak, że na nic bezpieczniejszego nie byłoby kasy)

Też miałem uno i na nim zaliczyłem pierwszy dzwon ( dach pogięty, deska popękana etc )

Teraz mierze auto pryzmatem wyglądu po wypadku, grubości i szerokości słupków A, B, C i solidnością blach

Napisano

> ale ludzie lubili jeszcze bardziej wypić i zygzaczków + fatalnego stanu technicznego pojazdów na

> drogach nie brakowało

Tych "złomów" to i teraz niestety nie brakuje frown.gif

> sytuacja z przed tyg. Dostawcze auto z 2007 pozbawione napinaczy i airbagów - wycięte przewody z

> wiązki etc.

Ja nie twierdzę, że takich przypadków nie ma, wciąż jednak łudzę się, że większość jednak nie jest aż tak kombinowana (o przebiegach nie mówię, bo to już chyba trzeba się liczyć z tym, że standardem jest skręcony)

> po naszych drogach sporo jeszcze jeździ killerów bezpieczeństwa tj np mondeo mk II z

> niekontrolowanym wystrzałem poduszki pasażera - czasem więc nie ma się czym chwalić

Tyle, że większość się tym nie chwali, pisząc często ogólnie "poduszki powietrzne" i tyle, a przecież nie wszystkie są wadliwe.

(Tak, wiem, trochę uczepiłem się tych poduszek, ale to mi się akurat rzuca w oczy jak przeglądam ogłoszenia grinser006.gif i szczerze mówiąc trochę mnie dziwi)

> Też miałem uno i na nim zaliczyłem pierwszy dzwon ( dach pogięty, deska popękana etc )

Mam nadzieję, że mi się coś takiego nigdy nie przytrafi w tym aucie, bo wiem jak mizerny poziom bezpieczeństwa prezentuje.

(Ale i tak je lubię zlosnik.gif )

> Teraz mierze auto pryzmatem wyglądu po wypadku, grubości i szerokości słupków A, B, C i solidnością

> blach

O to mi właśnie chodzi, że jednak zwraca się większą uwagę na bezpieczeństwo (przynajmniej ja tak mam) i bagatelizowanie tego jest trochę bezsensowne.

Chyba zbaczamy z tematu wątku grinser006.gif

Napisano

> Ale uwazasz, ze wydatek 500PLN w 5-letnim aucie segmentu D za ok 30 klockow to jest jakos duzo?

> To raczej standardowy w PL problem kupowania aut na wyrost, niz "drogich" czesci zamiennych...

Ależ skąd, przy tym aucie "dużo" na hamulce powinno zaczynać się od 1200-1500 zł. Chciałem tylko przytoczyć przykład tego kupowania na wyrost, gdzie klient równie dobrze mógł sobie kupić Grande Punto i być zadowolonym, no ale co by kumple w robocie powiedzieli...

Napisano

> Ależ skąd, przy tym aucie "dużo" na hamulce powinno zaczynać się od 1200-1500 zł. Chciałem tylko

> przytoczyć przykład tego kupowania na wyrost, gdzie klient równie dobrze mógł sobie kupić

> Grande Punto i być zadowolonym, no ale co by kumple w robocie powiedzieli...

Dokladnie, ale u nas to niestety nagminne sick.gif

Napisano

> Właśnie z sensem. Ubezpieczenie nowego kompakta za 50k wyjdzie duuużo taniej niż ubezpieczenie

> używanego A6 za 50k.

tyle że to dwa różne auta, porównaj komfort jazdy A6 i np astrą czy ceed'em za 50kzł

idąc tym tropem to opony, części też będą droższe do A6

nie wspominam już o ew naprawach

więc jaki sens ma takie porównanie ?

auto premium to i koszty premium grinser006.gif

tak jak pisałem, liczyłem sobie koszty zakupu kompakta nowego i dwóch używek

po uwzględnieniu utraty wartości, droższego serwisu w ASO na gwarancji, ubezpieczenia ... kosztu utrzymania używek wychodzą podobnie

jest jeszcze jedna kwestia - paliwo, np nowego auta nie kupił bym z LPG, więc trza by tankować za 5zł

używkę od razu zrobiłem na LPG i teraz tankuje po 2,5zł

co rocznie daje ok 3-4tyś oszczędności

Napisano

>nie wspominam już o ew naprawach

>więc jaki sens ma takie porównanie ?

>auto premium to i koszty premium

Zadziwiająco duża ilość osób, pozbywających się CC czy uno i kupujących "audiki prawie nówki", nie zdaje sobie z tego sprawy.

> po uwzględnieniu utraty wartości, droższego serwisu w ASO na gwarancji, ubezpieczenia ... kosztu

> utrzymania używek wychodzą podobnie

Ubezpieczenie starego samochodu wyszło Ci taniej ? Jakim cudem ?

Chyba, że zakładałeś wykupienie tylko OC... wybacz, ale dla mnie ktoś, kto kupuje samochód za 50 k zł i nie ubezpiecza AC, jest po prostu nienormalny. Niezależnie od tego, czy te 50 tysięcy to dla niego poważna kwota, czy drobne na waciki.

Napisano

> Ubezpieczenie starego samochodu wyszło Ci taniej ? Jakim cudem ?

> Chyba, że zakładałeś wykupienie tylko OC... wybacz, ale dla mnie ktoś, kto kupuje samochód za 50 k

> zł i nie ubezpiecza AC, jest po prostu nienormalny. Niezależnie od tego, czy te 50 tysięcy to

> dla niego poważna kwota, czy drobne na waciki.

ubezpieczenie w salonie w promocji 50% kosztowało 1700zł (auto ok 60kzł)

za forda wartego ok 30kzł zapłaciłem 1200zł, teraz płaciłem podobnie

za nowe nie było by już promocji w kolejnych latach i trzeba by dać 100% czyli 2.5tyś ? niewiem.gif

(w obu przypadkach pakiet min OC+AC)

inna sprawa że dla 10latka sens pełnego AC zaczyna być dyskusyjny, dla astry przestałem płacić jak wartość auta spadła poniżej 10kzł, ze dwa razy płaciłem samą kradzież za ok 400zł

więc różnica może być jeszcze większa jeśli ktoś zaryzykuje hmm.gif

Napisano

> ubezpieczenie w salonie w promocji 50% kosztowało 1700zł (auto ok 60kzł)

> za forda wartego ok 30kzł zapłaciłem 1200zł, teraz płaciłem podobnie

Zrozumiałem, że poprzednio mówiłeś o zakupie samochodu nowego kontra używanego za taką samą kwotę. Przy samochodzie o połowę tańszym nie ma w ogóle o czym mówić, AC musi być tańsze.

> za nowe nie było by już promocji w kolejnych latach i trzeba by dać 100% czyli 2.5tyś ?

Mniej, w wielu TU można kontynuować pakiety dla samochodów nowych do 4 lub 5 lat. Warunki teoretycznie są trochę gorsze, ale biorąc pod uwagę malejącą wartość samochodu kwota do zapłaty wychodzi podobna.

Napisano

> Ale brak (prawie ) wydatków na eksploatację przez +/- pierwsze 100kkm i zazwyczaj święty spokój

Jeżeli chodzi o współczesne auta, to dobrze, że dodałes "prawie". hehe.gif

Brak kosztów napraw nie rekompensuje utraty wartości (chyba ze jakieś niefartowne wywalenie się turbiny, wtrysków i powiedzmy dwumasy tydzień po gwarancji grinser006.gif), no ale za tzw. świety spokój się płaci. ok.gif

Napisano

> Zrozumiałem, że poprzednio mówiłeś o zakupie samochodu nowego kontra używanego za taką samą kwotę.

> Przy samochodzie o połowę tańszym nie ma w ogóle o czym mówić, AC musi być tańsze.

hmm od początku piszę że nie ma sensu porównywać używki do nowego za tą samą kasę, bo to inne segmenty aut hmm.gif

przynajmniej takie jest moje zdanie, to tak jakby porównać podróż PKSem do lotu samolotem spineyes.gif

co nie znaczy że sam bilet na samolot może być tańszy od PKSu hehe.gif

Napisano

> hmm od początku piszę że nie ma sensu porównywać używki do nowego za tą samą kasę, bo to inne

> segmenty aut

Ja też tak uważam, ale czy nie słyszałeś nigdy tzw. wiedzących lepiej, którzy tłumaczą komuś: "35 tysięcy za Punto ? ZWARIOWAŁEŚ ? FIATA chcesz kupić ? Przecież za tyle samo możesz mieć TAAAAAKIEGO audika fskórze i ftedeiku !!! "

Napisano

> Ja też tak uważam, ale czy nie słyszałeś nigdy tzw. wiedzących lepiej, którzy tłumaczą komuś: "35

> tysięcy za Punto ? ZWARIOWAŁEŚ ? FIATA chcesz kupić ? Przecież za tyle samo możesz mieć

> TAAAAAKIEGO audika fskórze i ftedeiku !!! "

szczerze ? chyba tylko na AK hmm.gif

nikt ze znajomych nie ma VW (poza ojcem który się uprał na sharana i chyba trochę wtopił grinser006.gif)

znajomi/rodzina jeżdżą francuzami, fordami, jakiś ew Japończyk, a z grupy VAG'a tylko skoda w tedeiku grinser006.gif

spineyes.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.