Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowym autem w trase?

Featured Replies

Napisano

Warto sie w cos takiego bawic? Warto ryzykowac jazde autem prosto od dealera w daleka trase okolo 3000 km w obie strony? Czy lepiej sobie pojezdzic o dotrzec wpierw auto?

Napisano

> Warto sie w cos takiego bawic? Warto ryzykowac jazde autem prosto od dealera w daleka trase okolo

> 3000 km w obie strony? Czy lepiej sobie pojezdzic o dotrzec wpierw auto?

IMO nie warto, najbardziej bedzie szkodzic utrzymywanie stalych obrotow przez dluzszy czas

Napisano

> IMO nie warto, najbardziej bedzie szkodzic utrzymywanie stalych obrotow przez dluzszy czas

W ten sposób nowe auto najlepiej jakby stało w garażu icon_rolleyes.gif

Napisano

> Warto sie w cos takiego bawic? Warto ryzykowac jazde autem prosto od dealera w daleka trase okolo

> 3000 km w obie strony? Czy lepiej sobie pojezdzic o dotrzec wpierw auto?

Nie widzę żadnych przeciwwskazań. Skąd w ogóle taki pomysł? Sam nowym autem zrobiłem jednorazowo trasę ponad 700 kilometrów i grama oleju nie wziął.

Napisano

> IMO nie warto, najbardziej bedzie szkodzic utrzymywanie stalych obrotow przez dluzszy czas

A co robią w Niemczech po kupnie auta?

Tam prawie same autostrady, a niektórzy po 200km w jedną stronę codziennie dojeżdżają ?

Można pojechać tylko nie trzymać non stop przez setki kilometrów tej samej prędkości,

jechać w średnik zakresie obotów, ani nie za niskie, ani nie do odcinki przez pierwsze powiedzmy 1000km i tyle.

Napisano

> Warto sie w cos takiego bawic? Warto ryzykowac jazde autem prosto od dealera w daleka trase okolo

> 3000 km w obie strony? Czy lepiej sobie pojezdzic o dotrzec wpierw auto?

załatwiłeś temat?

Napisano

> W ten sposób nowe auto najlepiej jakby stało w garażu

to wywnioskowales z mojej wypowiedzi? to jeszcze raz ja przeczytaj

Napisano

> to wywnioskowales z mojej wypowiedzi? to jeszcze raz ja przeczytaj

Przeczytałem i nadal nie rozumiem o co chodzi ze szkodliwością

utrzymywania obrotów...

Napisano

> Przeczytałem i nadal nie rozumiem o co chodzi ze szkodliwością

> utrzymywania obrotów...

ze szkodzi nowemu silnikowi jak zapniesz na 200 km caly czas 3 krpm

Napisano

Jedyna niepewność to jakieś choroby wieku dziecięcego konkretnego egzemplarza. Dobre asistans, bak do pełna i w drogę. Jedź normalnie, silnik jest dotarty, już chyba żaden producent nie przewiduje przeglądów po 1000 (w twoim przypadku wnioskuję, że jest podobnie). Przestrzegaj zaleceń w instrukcji obsługi.

Napisano

> Jedyna niepewność to jakieś choroby wieku dziecięcego konkretnego egzemplarza. Dobre asistans, bak

> do pełna i w drogę. Jedź normalnie, silnik jest dotarty, już chyba żaden producent nie

> przewiduje przeglądów po 1000 (w twoim przypadku wnioskuję, że jest podobnie). Przestrzegaj

> zaleceń w instrukcji obsługi.

Hyundai/Kia sugerowany po 1500km wink.gif

Napisano

> Hyundai/Kia sugerowany po 1500km

Kwestia jaki silnik, ale z tego co pamiętam to chyba raczej po 20 000 km

Napisano

> Kwestia jaki silnik, ale z tego co pamiętam to chyba raczej po 20 000 km

pierwszy, wymiana oleum, po 1500km, zalecany, nie wymagany wink.gif

benzyny i diesle co 20kkm serwis, no chyba, że w dieslach zmienili, tak jak były plany w 2009r, na co 30kkm/1rok ok.gif

Napisano

> zalecany, nie wymagany

No właśnie - instrukcja mówi o 20k km. Trochę mnie przestraszyłeś że coś pominąłem spineyes.gif

Napisano

> Hyundai/Kia sugerowany po 1500km

Przez kogo?

Konkretnie.

Napisano

> ze szkodzi nowemu silnikowi jak zapniesz na 200 km caly czas 3 krpm

Nooo.

Po tych 200 km rozpadnie się.

Mówię Ci - dezintegracja.

Napisano

Pomijając fakt, że flotowce są z reguły inaczej serwisowane, to nikt takiego auta nie traktuje jak jajka. Dostaje nowe i zwyczajnie zaczyna używać jako narzędzie do pracy. Już widzę jak PH unika utrzymywania stałych prędkości obrotowych przez wymienianie w tym wątku 200km i do pierwszego tysiąca nie pałuje powyżej 3000obr/min. Nie boję się tak używanych aut kupować i nie zauważyłem aby miało to na nie destrukcyjny wpływ. Osobiście na tradycyjne docieranie zdecydowałbym się w przypadku odebrania auta od mechanika po naprawie głównej. Jak wiadomo w fabryce precyzja jest deko większa, silnik sprawdzone (zalane olejem, odpalone, przepałowane i opróżnione z oleju) przed wyjazdem do fabryki aut. Jak coś spartolą na produkcji to i tak to wyjdzie, a "docieranie" przez użytkownika nie ma żadnego wpływu.

Napisano

> już chyba żaden producent nie

> przewiduje przeglądów po 1000

Np. Suzuki przewiduje.

Napisano
  • Autor

> IMO nie warto, najbardziej bedzie szkodzic utrzymywanie stalych obrotow przez dluzszy czas

Właśnie się tego boję trochę, ale jak to się przekłada na stan faktyczny frown.gif ?

Napisano
  • Autor

> A co robią w Niemczech po kupnie auta?

> Tam prawie same autostrady, a niektórzy po 200km w jedną stronę codziennie dojeżdżają ?

> Można pojechać tylko nie trzymać non stop przez setki kilometrów tej samej prędkości,

> jechać w średnik zakresie obotów, ani nie za niskie, ani nie do odcinki przez pierwsze powiedzmy

> 1000km i tyle.

Gorzej jak się zapomnę 270751858-jezyk.gif z drugiej strony podróż się na pewno przez to wydłuży

Napisano
  • Autor

> załatwiłeś temat?

Jeszcze nie do końca ale wszystko na dobrej drodze 20.GIF

Napisano

> Właśnie się tego boję trochę, ale jak to się przekłada na stan faktyczny ?

Nijak. Jedź i się nie przejmuj. Pamiętaj tylko o kontroli stanu oleju, nowy silnik czasem bierze go trochę więcej.

Napisano

> Przez kogo?

> Konkretnie.

Zapewne przez nikogo.

Jak kupiłem swoje to też czytałem że mam jechać na zmianę oleju po 1000 km. Bo niby olej jakiś specjalny, bo niby zalecenia... Zadzwoniłem do przedstawicielstwa Hondy w Polsce - pierwsze słyszą. Zadzwoniłem do przedstawicielstwa Honda na Europę - pierwsze słyszą.

Zadzwoniłem do kilku dilerów... I okazało się, że to konieczne. Pytam zatem dlaczego producent mówi coś innego a facet zaczyna kręcić... Bo ludzie sami chcą... Bo to na pewno nie zaszkodzi... Bo olej specjalny... Bo w sumie niech pan przyjedzie i da się zrobić na 200 zł.

Napisano

U mnie wskoczyło właśnie 4000 mil na blacie. W przyszłym tygodniu zaczynam 2 tygodnie wakacji. Wariant minimalistyczny zakłada 1200 mil. Wariant optymistyczny - 3-4 razy tyle.

A teraz to tamatu: dlaczego utrzymywanie dajmy na to 2000 obr/min przez 10 godzin jest szkodliwe dla silnika. Albo czemu na przykład 3000 obr/min jest szkodliwe???

Napisano

> U mnie wskoczyło właśnie 4000 mil na blacie. W przyszłym tygodniu zaczynam 2 tygodnie wakacji.

> Wariant minimalistyczny zakłada 1200 mil. Wariant optymistyczny - 3-4 razy tyle.

> A teraz to tamatu: dlaczego utrzymywanie dajmy na to 2000 obr/min przez 10 godzin jest szkodliwe

> dla silnika. Albo czemu na przykład 3000 obr/min jest szkodliwe???

Ponieważ w świeżo złożonym i niedotartym silniku powoduje ułożenie się części tylko w pewnym zakresie obciążeń. Tyle że ma to się nijak do współczesnych silników, które wyjeżdżają z fabryki już dotarte.

Napisano

> Warto sie w cos takiego bawic? Warto ryzykowac jazde autem prosto od dealera w daleka trase okolo

> 3000 km w obie strony? Czy lepiej sobie pojezdzic o dotrzec wpierw auto?

Jeśli nie będziesz katował silnika, nie kręcił do wysokich obrotów, nie utrzymywał dużych prędkości na autostradzie, to możesz jechać. Przeczytaj instrukcję obsługi. Tam zapewne znajdziesz zalecenia na pierwszy 1000km. Podstawowe to nie przekraczać określonych obrotów. Pamiętam, że np. w instrukcji Astry nie zalecali przekraczania 3500 obr.

Napisano

> Zapewne przez nikogo.

> Jak kupiłem swoje to też czytałem że mam jechać na zmianę oleju po 1000 km. Bo niby olej jakiś

> specjalny, bo niby zalecenia... Zadzwoniłem do przedstawicielstwa Hondy w Polsce - pierwsze

> słyszą. Zadzwoniłem do przedstawicielstwa Honda na Europę - pierwsze słyszą.

> Zadzwoniłem do kilku dilerów... I okazało się, że to konieczne. Pytam zatem dlaczego producent mówi

> coś innego a facet zaczyna kręcić... Bo ludzie sami chcą... Bo to na pewno nie zaszkodzi... Bo

> olej specjalny... Bo w sumie niech pan przyjedzie i da się zrobić na 200 zł.

W instrukcji do Astry wręcz zalecali pierwszą wymianę standardowo na przeglądzie, czyli po 15 lub 30 kkm i to właśnie miało być lepsze dla silnika, aby na fabrycznym oleju przepracował te kilkanaście tys. km.

Napisano

> Warto sie w cos takiego bawic? Warto ryzykowac jazde autem prosto od dealera w daleka trase okolo

> 3000 km w obie strony? Czy lepiej sobie pojezdzic o dotrzec wpierw auto?

raz w zyciu kupilm nowe auto (nigdy wiecej). Do salonu pojechalismy z bagazami doslownie i prosto z niego wystartowalismy do holandi - 1300km

P.S. auto obecnie ma 170kkm i 9 lat i ma sie bardzo dobrze

Napisano

> Jak kupiłem swoje to też czytałem że mam jechać na zmianę oleju po 1000 km. Bo niby olej jakiś

> specjalny, bo niby zalecenia... Zadzwoniłem do przedstawicielstwa Hondy w Polsce - pierwsze

> słyszą. Zadzwoniłem do przedstawicielstwa Honda na Europę - pierwsze słyszą.

> Zadzwoniłem do kilku dilerów... I okazało się, że to konieczne.

To zależy od marki - np. przedwczoraj odebrałem nowy wehikuł w polskim salonie, książeczka serwisowa przewiduje pierwszy przegląd po przebiegu 1000 kilometrów i ma na to osobna stronę(potem kolejne przeglądy są już co 15 kkm), ewidentnie nie jest to więc widzimisię dealera w tym przypadku. Dodatkowo ten pierwszy przegląd - na ile zdążyłem się zorientować - składa się ze znacznie większej liczby czynności niż ten po 15 kkm. grinser006.gif

Napisano

> No właśnie - instrukcja mówi o 20k km. Trochę mnie przestraszyłeś że coś pominąłem

w instrukcjach z 2008/2009r był zapis w instrukcji ok.gif

Napisano

> Przez kogo?

> Konkretnie.

instrukcja raz, dwa, marketing i asio grinser006.gif

sytuacja z 2009r, teraz nie wiem jak jest grinser006.gif

Napisano

Ale ja koledze nie każe jechać na tą wymianę, po zakupie swojego wycesca nie robiłem przeglądu, dopiero rok/20kkm i teraz na blacie już prawie 160kkm i dalej jeździ zlosnik.gif

Napisano

> Nooo.

> Po tych 200 km rozpadnie się.

> Mówię Ci - dezintegracja.

Wujek .... Twoja ironia, stosowana bez umiaru, zaczyna byc letko fqrfiajaca ........

Napisano

o ilu przypadkach uszkodzenia silnika przez niewłaściwe docieranie słyszeliście? Wyczynowe silniki dociera się pod pełnym obciązeniem i nie wpływa to ujemnie na ich paramatery (wręcz przeciwnie). Moim zdaniem, długa trasa ze średnim obciążeiem jest idelana na początek użytkowania samochodu - popatrzcie na służbówki.

Napisano

> Przez kogo?

> Konkretnie.

Przez nadgorliwych uzytkownikow facepalm%5B1%5D.gif. Pierwszy przeglad po roku lub 20kkm (diesel) teraz chyba przedluzyli.

Napisano

> instrukcja raz, dwa, marketing i asio

> sytuacja z 2009r, teraz nie wiem jak jest

Nie wymyslaj producent nie przewiduje.

Napisano

> Warto sie w cos takiego bawic? Warto ryzykowac jazde autem prosto od dealera w daleka trase okolo

> 3000 km w obie strony? Czy lepiej sobie pojezdzic o dotrzec wpierw auto?

a co w tym ryzykownego?

siadasz i jedziesz

Napisano

> o ilu przypadkach uszkodzenia silnika przez niewłaściwe docieranie słyszeliście? Wyczynowe silniki

> dociera się pod pełnym obciązeniem i nie wpływa to ujemnie na ich paramatery (wręcz

> przeciwnie). Moim zdaniem, długa trasa ze średnim obciążeiem jest idelana na początek

> użytkowania samochodu - popatrzcie na służbówki.

O jednym. Facet nie sprawdzał stanu oleju i mazda 6 padła.

Napisano

A jak kupujesz kurtkę to też najpierw w niej chodzisz w domu ? A nowego telefonu też na początku używasz tylko w weekendy ?

Wsiadaj i jedź - masz nowe auto na gwarancji.

Napisano

> Nie wymyslaj producent nie przewiduje.

Tak, ale np. HMP już tak smirk.gif

Napisano

> Tak, ale np. HMP już tak

Holand Marine Products? Co to za skrot grinser006.gif Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie oleju wymienial po 1kkm bo i po co? To nie polonez.

Napisano

> instrukcja raz, dwa, marketing i asio

> sytuacja z 2009r, teraz nie wiem jak jest

Nie no, pomału.

Jeżeli jest w instrukcji, to jest obowiązkowy.

Napisano

> To zależy od marki - np. przedwczoraj odebrałem nowy wehikuł w polskim salonie, książeczka

> serwisowa przewiduje pierwszy przegląd po przebiegu 1000 kilometrów i ma na to osobna

> stronę(potem kolejne przeglądy są już co 15 kkm), ewidentnie nie jest to więc widzimisię

> dealera w tym przypadku. Dodatkowo ten pierwszy przegląd - na ile zdążyłem się zorientować -

> składa się ze znacznie większej liczby czynności niż ten po 15 kkm.

Yhy,

Jak ja kupiłem (i mam dalej zresztą) Rometa ZetKa 50 to faktycznie, pierwszy przegląd był po 300 (trzystu) km a następne już co 1500 km, ale czy to znaczy, że analogiczne interwały są we współczesnych samochodach?

Napisano

> Nie no, pomału.

> Jeżeli jest w instrukcji, to jest obowiązkowy.

Nie ma w instrukcji.

Napisano

> Wujek .... Twoja ironia, stosowana bez umiaru, zaczyna byc letko fqrfiajaca ........

Leff, ale ja NAPRAWDĘ uwielbiam tezy sprzed lat stosowane wprost do współczesnych aut.

Jeszcze trochę to aktualny zacznie być zimny rozruch z korby (pokręcić parę razy z wyłączonym zapłonem celem rozprowadzenia oleju po silniku).

Jakoś tabuny aut ode mnie wyjeżdżają, każdy opór-łycha od pierwszych chwil, większość bezpośrednio po odbiorze zmierza do swojej macierzystej stacji nieraz na drugim końcu PL, a jakoś nie odnotowałem żadnych problemów wynikających z "niewłaściwego docierania".

Napisano

> Nie ma w instrukcji.

Czytamy -> JEŻELI jest w instrukcji...

Nawet jeśli jest napisane "zalecany" to z ostrożności procesowej należy to czytać "bezwzględnie obowiązkowy".

Napisano

> Właśnie się tego boję trochę, ale jak to się przekłada na stan faktyczny ?

Nijak.

Chyba, że masz fabrycznie nową warszawę z silnikiem dolnozaworowym...

Napisano

> Nie no, pomału.

> Jeżeli jest w instrukcji, to jest obowiązkowy.

Uwaga - nie w instrukcji, a w ksiazce gwarancyjnej. Instrukcja jedynie informuje, ale nie zobowiazuje do przestrzegania. Gwarancja juz zobowiazuje i tu masz obowiazek, chyba ze godzisz sie ne jej utrate i wtedy mozesz przegladu nie robic.

Napisano

> A jak kupujesz kurtkę to też najpierw w niej chodzisz w domu ? A nowego telefonu też na początku

> używasz tylko w weekendy ?

> Wsiadaj i jedź - masz nowe auto na gwarancji.

Hmmmm...

Ja nowy kask "roznaszałem" po domu...

Napisano

> Holand Marine Products? Co to za skrot Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie oleju wymienial po 1kkm

> bo i po co? To nie polonez.

/hajundej motor poland/ zlosnik.gif

Po 1500km dokładnie, zapis był, że "ZALECANA", nie obowiązkowa waytogo.gif

Obowiązkowa po 1roku lu 20kkm i ten okres też w 2009r wydłużono z 15kkm na 20kkm, przez chwilę do książki serwisowej dodawano zmianę dla diesla 1,6 crdi z 20kkm/1rok na 30kkm/1rok

Sytuacja do września 2009r, później nie byłem aż tak na bieżąco skromny.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.