Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pożyczanie prądu - wersja mały dużemu....

Featured Replies

Napisano

> Żonkę moją naciągnięto dziś na pożyczenie prądu.

> "duże kombi" "akumulator 3x większy""ropniak" - tyle o biorcy umie powiedzieć

> Więc punto 1,2 odpalało diesla 2x większego...

> Na początku ani drgnął, po przegazowaniu za którymś tam razem diesel odpalił.

> Pytanie jest jakie tego mogą być konsekwencje? krótko i długo falowe...

> Bo, gdyby się do mnie dodzwoniła to bym nie pozwolił tym bączkiem odpalać dużego diesla.

Parę lat temu fiaciorkiem 1,4 odpalałem dodgea ponad 3.3 ( chyba) potem przez ponad rok nic się nie działo. Nic się nie stanie.

Napisano

> Żonkę moją naciągnięto dziś na pożyczenie prądu.

> "duże kombi" "akumulator 3x większy""ropniak" - tyle o biorcy umie powiedzieć

> Więc punto 1,2 odpalało diesla 2x większego...

> Na początku ani drgnął, po przegazowaniu za którymś tam razem diesel odpalił.

> Pytanie jest jakie tego mogą być konsekwencje? krótko i długo falowe...

ja bym się bardziej o żonę bał niż o Punto. Gdyby gość miał np. zamarznięty na sopel akumulator albo podłączyli by coś nie tak mógłby wybuchnąć.

Nie każdy zna podstawowe zasady awaryjnego rozruchu.

Napisano

> Quote:

> A po co klucze?

> a no po to żeby wyjąc akumulator, jak pisałem w przykładzie, a o czym było - znajdziesz powyżej.

> Wyjąc aku bez kluczy to tylko Copperfield.

A nieprawda. Znałem auto, nie dam głowy, czy nie C5, w którym klemy były "zatrzaskowe", a mocowanie aku na coś w stylu "motylka". Można było odłączyć i wyjąć całkiem bez narzędzi.

A przy okazji, jak jesteś znawcą aku, to poratuj wiedzą. W starych aku zawsze było na obudowie (jeżeli była przezroczysta) oznaczenie poziomu min i maks elektrolitu.

Mam Ci ja aku 30Ah do traktorka, firmy Zap-Schneider. Ma przezroczystą obudowę, ale bez żadnych oznaczeń poziomu. W celach są widoczne białe "mostki" nad płytami. Do jakiego poziomu mu podnosić elektrolit zalewając wodą? Bo że się przelewa nad mostek to widać, ale już o ile, bardzo trudno stwierdzić bez maczania tam patyka.

Napisano

> Mam Ci ja aku 30Ah do traktorka, firmy Zap-Schneider. Ma przezroczystą obudowę, ale bez żadnych

> oznaczeń poziomu. W celach są widoczne białe "mostki" nad płytami. Do jakiego poziomu mu

> podnosić elektrolit zalewając wodą? Bo że się przelewa nad mostek to widać, ale już o ile,

> bardzo trudno

w aku, który jeszcze mam, obudowa jest czarna... i właśnie są w celach takie "mostki": zawsze dolewałem wody tyle, aby mostek dotykał lustra elektrolitu, nie topiłem go (sądzę, że to jest wskazanie MAX poziomu).

Napisano

> w aku, który jeszcze mam, obudowa jest czarna... i właśnie są w celach takie "mostki": zawsze

> dolewałem wody tyle, aby mostek dotykał lustra elektrolitu, nie topiłem go (sądzę, że to jest

> wskazanie MAX poziomu).

No właśnie w instrukcji nie było informacji, czy mostek ma być podlany od dołu, czy zalany z góry. Ale jeżeli górę ma na wierzchu, to widać na nim jakby gąbczasty osad, który znika oo zalaniu mostka.

Napisano

> No właśnie w instrukcji nie było informacji, czy mostek ma być podlany od dołu, czy zalany z góry.

> Ale jeżeli górę ma na wierzchu, to widać na nim jakby gąbczasty osad, który znika oo zalaniu

> mostka.

Raczej w większości akumulatorów są teraz takie plastikowe znaczniki (ja bym ich mostkami nie nazywał). Trzeba lać równo z górnym poziomem znacznika. Patykiem też można się posiłkować (10-15mm poziom nad płytkami), ale prościej, szybciej i łatwiej patrzeć na znacznik, można poświecić latarką jak słabo widać

Napisano

> Inna sprawa, że 600A tam wcale nie jest potrzebne, rozrusznik pobiera 25-30, a tylko przy stojącym

> wirniku przez ułamek sekundy pobiera maksymalną wartość prądu rozruchu.

sprawny rozrusznik w maluchu podczas kręcenia pobiera około 100A , w pierwszym momencie ponad 200.

a co dopiero w większych silnikach.

pozdr

Napisano

> rozrusznik pobiera 25-30, a tylko przy stojącym

> wirniku przez ułamek sekundy pobiera maksymalną wartość prądu rozruchu.

Tyle to potrafi pobierac rozrusznik w motocyklu.

Napisano

> Dlatego za porządnych zim przed próbą pokręcenia rozrusznikiem w benzyniakach się włączało długie

> światła na 30 sekund

stare praktyki, obecnie nie trzeba włączac, pompa paliwa chodzi także imo wystarczy ok.gif Kiedyś jak gaxnikowce były to i owszem ok.gif

Napisano

> stare praktyki, obecnie nie trzeba włączac, pompa paliwa chodzi także imo wystarczy Kiedyś jak

> gaxnikowce były to i owszem

Nie wiem, czy takie "pobudzanie" akumulatora działało ale nie porównuj poboru 10A przez światła w czasie 30 sekund z poborem przez 2 sekundy 5A przez pompę paliwa.

Napisano

> Raczej w większości akumulatorów są teraz takie plastikowe znaczniki (ja bym ich mostkami nie

> nazywał). Trzeba lać równo z górnym poziomem znacznika. Patykiem też można się posiłkować

> (10-15mm poziom nad płytkami), ale prościej, szybciej i łatwiej patrzeć na znacznik, można

> poświecić latarką jak słabo widać

No właśnie o te znaczniki mi chodziło. Dzięki.

Napisano

> No właśnie w instrukcji nie było informacji, czy mostek ma być podlany od dołu, czy zalany z góry.

> Ale jeżeli górę ma na wierzchu, to widać na nim jakby gąbczasty osad, który znika oo zalaniu

> mostka.

Ja zawsze pilnowałem żeby płyty były zatopione (jako elementy czynne), a mostkami bardzo się nie przejmowałem i wszystko banglało. Wydaje mi sie, że to jest ten zakres "min"- zalane płyty, zakres "max" - zalane mostki. Na moje oko to jest tak mniej-wiecej 2 cm.

Napisano

> Ja zawsze pilnowałem żeby płyty były zatopione (jako elementy czynne), a mostkami bardzo się nie

> przejmowałem i wszystko banglało. Wydaje mi sie, że to jest ten zakres "min"- zalane płyty,

> zakres "max" - zalane mostki. Na moje oko to jest tak mniej-wiecej 2 cm.

No płyty to powinny być zdaje się zalane na co najmniej 5mm ponad brzegami?

Napisano

> i filmik

1:30

...być może nic się nie stanie, prawdopodobnie nic się nie stanie, ale prawie na pewno powstanie iskra (albo prawie, albo na pewno), która może spowodować wybuch. Akumulator który się ładuje bardzo szybko (ciekawe, zanim podłączył przewód...?) wydziela gazy, które są bardzo łatwopalne...

Dzinnikaż przez duże Ż, bo na miano dziennikarza nie zasługuje. Pióra opadają. sciana.gif

Napisano

> 1:30

> ...być może nic się nie stanie, prawdopodobnie nic się nie stanie, ale prawie na pewno powstanie

> iskra (albo prawie, albo na pewno), która może spowodować wybuch. Akumulator który się ładuje

> bardzo szybko (ciekawe, zanim podłączył przewód...?) wydziela gazy, które są bardzo

> łatwopalne...

> Dzinnikaż przez duże Ż, bo na miano dziennikarza nie zasługuje. Pióra opadają.

Ale ogólnie zalecenia poprawne, także to, aby jakiś czas podładować aku biorcę i dopiero odpalać ok.gif

Napisano

> i filmik

1. Dlaczego nie na obrotach? Pisałem o tym wcześniej, że alternator ma optymalną wydajność przy obrotach...

2. Tymi kablami po 10 sekundach ładowania to zimą można odpalić najwyżej Seicento.

Pozdrawiam BAS

Napisano

pożyczałem dziś prąd kumplowi - dawca kia picanto - biorca fiat punto, kumpel się machnął u siebie i pomylił + z -. Przy moim akumulatorze (picanto) poszły iskry sciana.gif, ale auto nie zgasło i poza tym nic się nie stało. Później zgasiłem, odpaliłem i wygląda na to, że wszystko jest ok.

Moje pytanie jest takie..Czy mogą być jakieś pośrednie konsekwencje tego zajścia, czy jeśli nic się od razu nie stało, to nie ma się co martwić?

Z góry dzięki za info.

Napisano
  • Autor

> 1. Dlaczego nie na obrotach? Pisałem o tym wcześniej, że alternator ma optymalną wydajność przy

> obrotach...

okej

> 2. Tymi kablami po 10 sekundach ładowania to zimą można odpalić najwyżej Seicento.

no i tu wracamy do pierwszego postu - wielkości aut.....

Napisano
  • Autor

> pożyczałem dziś prąd kumplowi - dawca kia picanto - biorca fiat punto, kumpel się machnął u siebie

> i pomylił + z -. Przy moim akumulatorze (picanto) poszły iskry , ale auto nie zgasło i poza

> tym nic się nie stało. Później zgasiłem, odpaliłem i wygląda na to, że wszystko jest ok.

> Moje pytanie jest takie..Czy mogą być jakieś pośrednie konsekwencje tego zajścia, czy jeśli nic się

> od razu nie stało, to nie ma się co martwić?

> Z góry dzięki za info.

Jesli on pomylił to dlaczego u Ciebie iskry?

Pewnie mądrzejsi mnie poprawią, ale jeśli Twoje były pierwsze podpięte i On Twoje iskry wywołał podpinając przewody u siebie to kiepsko się krokodylek u Ciebie trzymał.....

Ja bym się odrobiną iskier nie przejmował biglaugh.gif

OT

znam takiego co aku z dużych aut brzeszczotem na zwarcie traktował i po ilości iskier oceniał jego stan biglaugh.gif

Do czasu aż to zrobił z odkręconymi korkami.... czacha.gif

Napisano

> Jesli on pomylił to dlaczego u Ciebie iskry?

> Pewnie mądrzejsi mnie poprawią, ale jeśli Twoje były pierwsze podpięte i On Twoje iskry wywołał

> podpinając przewody u siebie to kiepsko się krokodylek u Ciebie trzymał.....

bo ten najpierw podpiął biorcę facepalm%5B1%5D.gif

myślałem, że wie jak to się robi i ja siedziałem sobie w samochodzie i tego nie zauważyłem sciana.gif

Napisano

> no i tu wracamy do pierwszego postu - wielkości aut.....

Mam takie same przewody jak ten koleś, w jednym pękł mi pancerz na mrozie, generalnie nadają się do odpalania, pod warunkiem podładowania przez 15 minut.

Koleś odpalał ze sprawnego akumulatora w małym autku, jakąś starą beemkę, w której też był sprawny akumulator, więc mu się to udało.

Pisałem już wcześniej, że można odpalać mniejszym autkiem(akumulatorem) duże autko, ale trzeba małe autko potraktować jako prostownik a nie booster.

Jako booster można potraktować autko, które ma akumulator o prądzie rozruchowym zbliżonym do zapotrzebowania odpalanego autka, oczywiście pod warunkiem posiadania odpowiednich przewodów.

Ponieważ większość z nas to sknery i nikt nie wyda 200-400zł na dobre(o odpowiednim przekroju i odpowiednich żabkach) przewody to tymi popierdółkami* za 20-50zł możemy jedynie doładowywać inne autka, więc nie ma tu większego znaczenia czy dawcą będzie cc704 czy Twój traktor, jedyna różnica będzie polegać na wydajności alternatora dawcy, wiadomo, że alternatorem 50A z cc704 podładowanie będzie trwało dłużej niż Twoim, który ma 90A.

* Do moderatora, to nie jest bluźnierstwo, to jest sparafrazowany cytat z filmu Kiler(reż. Juliusz Machulski).

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Jesli on pomylił to dlaczego u Ciebie iskry?

> Pewnie mądrzejsi mnie poprawią, ale jeśli Twoje były pierwsze podpięte i On Twoje iskry wywołał

heh bo podpinajac w ten sposob to by sie zrobilo 24V zlosnik.gif i piekne zwarcie

Napisano

> bo ten najpierw podpiął biorcę

A to kolejność ma jakieś znaczenie?

Napisano
  • Autor

> Pisałem już wcześniej, że można odpalać mniejszym autkiem(akumulatorem) duże autko, ale trzeba małe

> autko potraktować jako prostownik a nie booster.

> Jako booster można potraktować autko, które ma akumulator o prądzie rozruchowym zbliżonym do

> zapotrzebowania odpalanego autka, oczywiście pod warunkiem posiadania odpowiednich przewodów.

i to jest sedno mojego pierwotnego pytania....

Napisano

> A to kolejność ma jakieś znaczenie?

zasadniczo nie ma, ale w przypadku pomylenia biegunów... hmm.gif

Napisano

> zasadniczo nie ma, ale w przypadku pomylenia biegunów...

też nie sądzę

Napisano

> 1. Dlaczego nie na obrotach? Pisałem o tym wcześniej, że alternator ma optymalną wydajność przy

> obrotach...

Zeby nie uszkodzic alternatora. Glownym zrodlem dla rozruchu ma byc akumulator, a nie alternator.

Inna sprawa, ze w wielu nowych samochodach wyzszej klasy alternatorem steruje komputer i mozna sobie regulowac napiecie ladowania. A np: w Audi komputer zmusza Cie do wymiany aku, specjalnie go rozladowujac po uplywie jakiegos tam okresu uzytkowania.

Napisano

> Zeby nie uszkodzic alternatora.

Pytanie kiedy bardziej obrywa alternator, przy małej wydajności czy przy dużej?

Pozdrawiam BAS

Napisano

> 1. Dlaczego nie na obrotach? Pisałem o tym wcześniej, że alternator ma optymalną wydajność przy

> obrotach...

Maksymalną wydajność ma przy maksymalnych obrotach ale chyba nie ma już auta (poza niedobitkami 126P), które nie potrafiłoby już na wolnych obrotach dostarczyć prądu przynajmniej dla świateł mijania.

Właśnie dzisiaj testowałem ładowanie w staruszku Lanosie.

Wystarczało (pomijając zapłon i wtryski) na światła mijania z pozycyjnymi, grzanie tylnej szyby, stopy, kierunkowskazy, dmuchawę na 2 biegu.

Napięcie w instalacji dokładnie tyle samo na wolnych i wysokich obrotach - zaraz po uruchomieniu zimnego silnika ok 14.5V, po nagrzaniu 14.0V (kompensacja temperaturowa alternatora).

Pomiar napięcia na gnieździe zapalniczki, na samym akumulatorze musiało być z ćwierć volta więcej.

Tak więc przy podładowywaniu "biorcy", gdy w "dawcy" wyłączy się światła i inne odbiorniki to te 20-30A na wolnych obrotach się znajdzie, o ile aku biorcy jest w stanie tyle "wziąć" ze względu na swój stan i oporność kabli.

Napisano

> Pytanie kiedy bardziej obrywa alternator, przy małej wydajności czy przy dużej?

> Pozdrawiam BAS

Wg mnie bardziej przy wyzszej, bo zazwyczaj ma wtedy wieksze napiecie. A jak pamietam ze szkoly, to wiekszy prad bedzie pobierany ze zrodla o wyzszym napieciu.

Jakby nie patrzec, to rozrusznik jest w stanie wiecej pradu pobrac od mozliwosci alternatora, szczegolnie w zimie przy gestym oleju itd.

Napisano

Pieprzenie o iskrach jest boskie, a to, że cały prąd ładowania (nawet więcej niż 20A) zapita przez układy silnika to jakoś nie wspominają.

Napisano

> Ale ogólnie zalecenia poprawne, także to, aby jakiś czas podładować aku biorcę i dopiero odpalać

Ale kufa po grzyba przez silnik???

Napisano

> phi...

> w ubiegłą zimę moim poprzednim mondkiem 1.8 noPb odpalałem na kable.... traktor Ursus C-330

> wygląda, że rządzę w tym wątku

na wiosnę lanosa odpalałem od suzuki gsf 650 ok.gif

Napisano

> Właśnie dzisiaj testowałem ładowanie w staruszku Lanosie.

> Wystarczało (pomijając zapłon i wtryski) na światła mijania z pozycyjnymi, grzanie tylnej szyby,

> stopy, kierunkowskazy, dmuchawę na 2 biegu.

czyli policzmy: światła to min. 120W, szyba jakieś 100W, kierunki min. 42W, stopy tak samo 42W i dmuchawa - dajmy na to 50W. razem to min. 350W, czyli przy napięciu ładowania w okolicach 14V pobierasz 20 kilka amperów.

> Napięcie w instalacji dokładnie tyle samo na wolnych i wysokich obrotach - zaraz po uruchomieniu

> zimnego silnika ok 14.5V, po nagrzaniu 14.0V (kompensacja temperaturowa alternatora).

> 20-30A na wolnych obrotach się znajdzie,

śmiała teza, tym bardziej, że wydajność ładowania oceniasz mierząc napięcie...

żeby zmierzyć wielkość i kierunek prądu (do czy z akumulatora) możesz użyć kleszczy Dietz'a.

ktoś tu kiedyś pisał (niestety nie pamiętam już kto i o jakim aucie to było) o dokonanych przez siebie pomiarach wydajności altka na wolnych obrotach: było tego całe 10A, z czego układ zapłonowy i pompa paliwa pobierały 4A.

Napisano

> Tyle to potrafi pobierac rozrusznik w motocyklu.

SPrawdź jaką moc noominalną ma rozrusznik.

Wylicz prąd.

To, że "potrafi" wynika z rozruchu przy zatrzymanym wirniku.

Napisano

> SPrawdź jaką moc noominalną ma rozrusznik.

> Wylicz prąd.

> To, że "potrafi" wynika z rozruchu przy zatrzymanym wirniku.

Z ciekawosci zmierz sobie ile pobiera u Ciebie i porownaj z tym co jest napisane na naklejce rozrusznika. Nie zdziw sie jak prad pobierany bedzie wiekszy od tego ktory sobie wyliczysz na podstawie opisu z obudowy, a tym bardziej przy obecnych warunkach pogodowych.

Napisano

> Żonkę moją naciągnięto dziś na pożyczenie prądu.

> "duże kombi" "akumulator 3x większy""ropniak" - tyle o biorcy umie powiedzieć

> Więc punto 1,2 odpalało diesla 2x większego...

> Na początku ani drgnął, po przegazowaniu za którymś tam razem diesel odpalił.

> Pytanie jest jakie tego mogą być konsekwencje? krótko i długo falowe...

> Bo, gdyby się do mnie dodzwoniła to bym nie pozwolił tym bączkiem odpalać dużego diesla.

nie wiem co w tym zlego, widzialem i doswidczylem odpalania diesla z mniejszego silnika benzynowego. Przed uruchomieniem diesla, akumulatory byly spiete, benzynowy dawca pracowal przez kilka minut i problemow nie bylo.

Napisano

> Z ciekawosci zmierz sobie ile pobiera u Ciebie i porownaj z tym co jest napisane na naklejce

> rozrusznika. Nie zdziw sie jak prad pobierany bedzie wiekszy od tego ktory sobie wyliczysz na

> podstawie opisu z obudowy, a tym bardziej przy obecnych warunkach pogodowych.

Już biegnę mierzyć i czytac z tej tabliczki na rozruszniku.

Napisano

> śmiała teza, tym bardziej, że wydajność ładowania oceniasz mierząc napięcie...

To jest najpewniejsza metoda!

Utrzymywanie się ponad 14V na akumulatorze najlepiej świadczy o tym, że prądu alternatora wystarcza na zasilanie odbiorników i jeszcze na ładowanie zostaje - ile? nieważne, ładuje.

Napisano

Podepne sie pod temat, odpali tedeik akku 74Ah z podpietego akku 55Ah ale nie w aucie? :D

Napisano

Konsekwencje raczej żadne. Kable "na pożyczkę" i krokodylki swoim oporem raczej skutecznie chronią alternator przed zniszczeniem.

Należy to robić odpowiednio. Ja kiedyś maluchem odpaliłem dużego dostawczaka. Należy to robić tak:

Po podłączeniu ładować chwilę drugi akumulator na średnich obrotach (przy wyłączonych światłach), (duże auto dłużej , dizla nawet 10 minut) Potem rozruch padniętego.

Napisano

> ktoś tu kiedyś pisał (niestety nie pamiętam już kto i o jakim aucie to było) o dokonanych przez

> siebie pomiarach wydajności altka na wolnych obrotach: było tego całe 10A, z czego układ

> zapłonowy i pompa paliwa pobierały 4A.

http://autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=284578179&page=0

Napisano

> Żonkę moją naciągnięto dziś na pożyczenie prądu.

> "duże kombi" "akumulator 3x większy""ropniak" - tyle o biorcy umie powiedzieć

> Więc punto 1,2 odpalało diesla 2x większego...

> Na początku ani drgnął, po przegazowaniu za którymś tam razem diesel odpalił.

Trochę podładowała mu w ten sposób akumulator i to wystarczyło.

> Pytanie jest jakie tego mogą być konsekwencje? krótko i długo falowe...

> Bo, gdyby się do mnie dodzwoniła to bym nie pozwolił tym bączkiem odpalać dużego diesla.

Kilka lat temu odpalałem ciągnik siodłowy Mercedesa dając prąd z wózka widłowego Toyoty. Wyglądało to tak: równoległe podłączenie akumulatora z widlaka 12V do jednego z akumulatorów (też 12V każdy) merca. Gaz w podłogę widlaka i TIR ożył. Działo się to wczesną jesienią przy dodatnich temperaturach. Toyka jeździ do dziś i ma się dobrze. Silnik widlaka to 1.6l benzyna z instalacją gazową.

Napisano

> 1:30

> ...być może nic się nie stanie, prawdopodobnie nic się nie stanie, ale prawie na pewno powstanie

> iskra (albo prawie, albo na pewno), która może spowodować wybuch. Akumulator który się ładuje

> bardzo szybko (ciekawe, zanim podłączył przewód...?) wydziela gazy, które są bardzo

> łatwopalne...

> Dzinnikaż przez duże Ż, bo na miano dziennikarza nie zasługuje. Pióra opadają.

tal samo może gdzieś bokiem benzyna odparowywać z silnika - jakaś nieszczelność , pocący się przewód paliwa itp.i bumm... wybuch, ognisko gotowe. Wiem, że to

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.