Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzedaż prawie nowego samochodu. Dlaczego ?

Featured Replies

Napisano

Witam,

Ponieważ zastanawiam się nad zakupem samochodu, nurtuje mnie jedno pytanie. Dlaczego ludzie sprzedają roczne, ewentualnie dwuletnie samochody ? Są to samochody z gwarancją producenta jeszcze, więc strata jest bardzo duża.

Czy można się obawiać zakupu takiego samochodu ?

Napisano

a Ty spowiadasz sie każdemu czemu fure sprzedajesz? wink.gif

Sprzedają i już. Sprawdzasz stan, jak jest git to bierzesz.

Napisano

kup mniejsze troche ubozsze z zeszlego roku od dealera. nie bedziesz mial dylematow. demo tez mozesz wziac, takie pol roczne.

Napisano
  • Autor

> a Ty spowiadasz sie każdemu czemu fure sprzedajesz?

> Sprzedają i już. Sprawdzasz stan, jak jest git to bierzesz.

Strata przy samochodzie rocznym to jest spora suma. Zdarzają się takie oferty, tylko pytanie dlaczego. Jakie jest prawdopodobieństwo wady fabrycznej i ktoś chcę chce po prostu pozbyć samochodu, aby nie mieć z nim nic wspólnego.

Napisano

> Dlaczego ludzie

> sprzedają roczne, ewentualnie dwuletnie samochody ?

Różne można podać powody, jeden mi przychodzi do głowy z życia: rodzinka raczej niezamożna kupiła nowe autko wersja golas, na krechę we franku, jakiś czas gryźli trawę, ale w końcu zdecydowali się sprzedać

> Czy można się obawiać zakupu takiego samochodu ?

Czujnym trzeba zawsze być.

Na plus jest niby gwarancja plus jakaś tam weryfikacja przeglądów.

Zatajenie wad (np dzwona) jak najbardziej prawdopodobne

Napisano
  • Autor

> kup mniejsze troche ubozsze z zeszlego roku od dealera. nie bedziesz mial dylematow. demo tez

> mozesz wziac, takie pol roczne.

Wiem, wiem. Właśnie wstępnie przeglądam oferty. Tylko naszło mnie takie pytanie na które nie znam odpowiedzi.

Napisano

> a Ty spowiadasz sie każdemu czemu fure sprzedajesz?

> Sprzedają i już. Sprawdzasz stan, jak jest git to bierzesz.

Niektórzy mają kaprys - chcą lepsze, niektórzy nie mają kasy, a ubezpieczenie już po pakiecie startowym jest droższe.

Napisano

> Strata przy samochodzie rocznym to jest spora suma. Zdarzają się takie oferty, tylko pytanie

> dlaczego. Jakie jest prawdopodobieństwo wady fabrycznej i ktoś chcę chce po prostu pozbyć

> samochodu, aby nie mieć z nim nic wspólnego.

Pólroczne auto jest na gwarancji, więc wada fabryczna Cię nie interesuje, a interesuje gwaranta.

różne rzeczy się dzieją, że ludzie muszą auto sprzedać.

Napisano

> Wiem, wiem. Właśnie wstępnie przeglądam oferty. Tylko naszło mnie takie pytanie na które nie znam

> odpowiedzi.

No i pewnie nie znajdziesz odpowiedzi, bo kazdy przypadek jest inny...

Czesc aut moze byc po wypozyczalni, czesc to przypadki losowe, a pewnie najwiecej bedzie jak zwykle padla wink.gif

Trzeba dokladnie sprawdzic i brac, jak wszystko OK grinser006.gif

Napisano

> Wiem, wiem. Właśnie wstępnie przeglądam oferty. Tylko naszło mnie takie pytanie na które nie znam

> odpowiedzi.

i nie poznasz. za ludzmi czasem nie trafisz ;-). ale to tlumaczenie z PZU ma sens. pakiet to np. 1400 zl a w kolejnym roju bez znizek zrobi Ci sie 3000

Napisano

> Pólroczne auto jest na gwarancji, więc wada fabryczna Cię nie interesuje, a interesuje gwaranta.

Fabryczna nie, ale np dzwon już tak.

Kierowca nie lubi mieć świadomości że jedzie furą po dzwonie.

Nowy nabywca będzie bez tej świadomości, szczęśliwy i zadowolony.

> różne rzeczy się dzieją, że ludzie muszą auto sprzedać.

no np hit z allegro: wychuchana wycmokana igiełka z żalem sprzedaję z powodu wyjazdu hehe.gif

Napisano

> i nie poznasz. za ludzmi czasem nie trafisz ;-). ale to tlumaczenie z PZU ma sens. pakiet to np.

> 1400 zl a w kolejnym roju bez znizek zrobi Ci sie 3000

Lepiej stracic 6-7kPLN na utracie wartosci, niz wysuplac 1500 na ubezpieczenie? hehe.gif

Jak dla kogos taka kwota robi roznice, to ja nie wiem jak on kupil nowe auto... Chocby Pande wink.gif

Napisano

> Fabryczna nie, ale np dzwon już tak.

> Kierowca nie lubi mieć świadomości że jedzie furą po dzwonie.

> Nowy nabywca będzie bez tej świadomości, szczęśliwy i zadowolony.

No ale przed kupnem kazdy zdrowo myślący człowiek sobie przeleci auto czujnikiem lakieru i jesli dana marka ma bazę danych to sobie w bazie danych sprawdzi historię serwisową. Jak ktoś tych 2 czynności nie wykonuje przy kupnie auta, to jest naiwniakiem - sam prosi się o kłopoty.

> no np hit z allegro: wychuchana wycmokana igiełka z żalem sprzedaję z powodu wyjazdu

"hitów" i "okazji" jest masa - grunt to ziarna od plew oddzielić.

Napisano

> Lepiej stracic 6-7kPLN na utracie wartosci, niz wysuplac 1500 na ubezpieczenie?

> Jak dla kogos taka kwota robi roznice, to ja nie wiem jak on kupil nowe auto... Chocby Pande

Niekoniecznie. Mieli np rabat pracowniczy, duza znike, lub rabat lojalnosciwoy. Jezdzisz rok i sprzedajesz. Mogli dostac auto sluzbowe, po prostu fanaberia itp.

Sprawdzic w ASO i kupowac.

Napisano

PZU ma sens. pakiet to np.

> 1400 zl a w kolejnym roju bez znizek zrobi Ci sie 3000

Moim zdaniem nie ma to sensu.

Dla głupich 3000 pozbywać się pewnego auta tracąc przy tym (utrata wartości) 10 razy tyle?

Chyba że ktoś kupił sobie za drogie auto i nie wyrabia finansowo, choć ciężko mi zrozumieć takie podejście.

Stawiam że 80% takich roczniaków/dwulatków to są fury po dzwonach, 15% to nagła potrzeba gotówki (inaczej pisząc jej brak) a 5% to widzimisię sprzedającego.

Napisano

> Niekoniecznie. Mieli np rabat pracowniczy, duza znike, lub rabat lojalnosciwoy. Jezdzisz rok i

> sprzedajesz. Mogli dostac auto sluzbowe, po prostu fanaberia itp.

> Sprawdzic w ASO i kupowac.

Ja wiem, ze takie sytuacje moga miec miejsce, ale nie traktowalbym tego jako reguly grinser006.gif

Napisano

> Ja wiem, ze takie sytuacje moga miec miejsce, ale nie traktowalbym tego jako reguly

Regula to nie jest. Ale w bez mala 40 mln kraju pare ofert sie znajdzie.

Napisano

> No ale przed kupnem kazdy zdrowo myślący człowiek sobie przeleci auto czujnikiem lakieru

Z tego co gdzieś czytałem, często naprawy po większych dzwonach polegają na wymianie (np wymiana zderzaka, maski, całych błotników, zaś podłoga/podłużnice młotkiem prostowane)

I czujnik wiadomo gdzie można sobie wsadzić

> i jesli

> dana marka ma bazę danych to sobie w bazie danych sprawdzi historię serwisową.

Błędnie zakładasz, ze naprawa dzwona odbywa się w ASO a nie u Heńka we warstacie

Napisano

> Lepiej stracic 6-7kPLN na utracie wartosci, niz wysuplac 1500 na ubezpieczenie?

> Jak dla kogos taka kwota robi roznice, to ja nie wiem jak on kupil nowe auto... Chocby Pande

Czasami lepiej stracić pieniądze w wartości auta niż wydać pieniądze na auto. Różnica jest taka, że w drugim przypadku wykładasz z kieszeni pieniądze, a w pierwszym po prostu dostajesz mniej pieniędzy. Los jest przewrotny - dzisiaj masz, jutro redukcje, nieuczciwy kontrahent albo wystarczy przeszeregować priorytety i już pieniądze muszą iść na coś innego. Życie.

Napisano

> Witam,

> Ponieważ zastanawiam się nad zakupem samochodu, nurtuje mnie jedno pytanie. Dlaczego ludzie

> sprzedają roczne, ewentualnie dwuletnie samochody ? Są to samochody z gwarancją producenta

> jeszcze, więc strata jest bardzo duża.

> Czy można się obawiać zakupu takiego samochodu ?

Ja na przykład kupiłem auto od firmy leasingowej. Wcześniej zabrali je poprzedniemu użytkownikowi bo nie płacił rat.

Cena była fajna, bo i tak różnicę pokryje tamten dłużnik.

hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Z tego co gdzieś czytałem, często naprawy po większych dzwonach polegają na wymianie (np wymiana

> zderzaka, maski, całych błotników, zaś podłoga/podłużnice młotkiem prostowane)

> I czujnik wiadomo gdzie można sobie wsadzić

Aha - czyli podchodzisz z czujnikiem i mierzysz z zamkniętymi oczami? Zawsze zostaje ślad po robocie - czego nie pokaże czunik to oko wypatrzy - jak przykrecasz błotnik to zostają ślady na śrubach, jak prostujesz podłużnicę to zostają na niej ślady.

> Błędnie zakładasz, ze naprawa dzwona odbywa się w ASO a nie u Heńka we warstacie

Mówię o naprawach gwarancyjnych. Gdzie był dzwon robiony nie ma znaczenia.

Napisano

Różne są powody - sytuacje losowe, od "mus jest sprzedać", po "żre jeszcze lepiej, kupiłem lepszy/większy/ładniejszy/zielony".

Tym niemniej strata na takim samochodzie w wymiarze procentowej utraty wartości jest zabójcza, co sprawia, że ludzie sprzedają takie auto albo pod autentycznym przymusem, albo z uwagi na tzw wady ukryte - coś zdechło, bite było itp.

Summa summarum - ja BARDZO uważnie przyglądałbym się takiemu autu.

Napisano

jak prostujesz podłużnicę to zostają na niej ślady.

hmm.gif Wisi taki jeden Getz na oto moto i uwierz nic nie zauważysz a miał podłużnice przespawane z drugiego hehe.gifzlosnik.gif

PS.widziałem jak to robili yikes.gif

Napisano

Ja kupiłem mniej niz 2 letnią kie bo facet kupił sobie szmelcwagena, a żonie kijanke. Po 2 latach pasek nawalił , naprawa ponad dyszke ( sławetne 2.0 tdi i gwarancja nieobejmująca tego co się psuje ) i oddał sporo taniej auto bo musiałwybrac paska z aso.

Znam takich co nie dali rady udźwignąc rat - wzieli auto bo było super, po roku kryzys i auto trzeba sprzedać.

Napisano

Bo sie nudza. Tez bym sprzedal auto roczne jakby mi sie znudzilo. Pieniadze nie maja tu nic do rzeczy - mam jezdzic czyms co mnie nudzi tylko dlatego ze stracilo na wartosci?

Napisano

> Bo sie nudza. Tez bym sprzedal auto roczne jakby mi sie znudzilo. Pieniadze nie maja tu nic do

> rzeczy - mam jezdzic czyms co mnie nudzi tylko dlatego ze stracilo na wartosci?

Rozumiem takie podejście, jednak śmiem twierdzić, ze jest mocno nietypowe.

Różnica nowe auto - roczne auto to kilkadziesiąt tysięcy PLN; zazdroszczę, jeżeli jesteś w stanie poświęcić taką kasę jedynie dla znudzenia.

Napisano

> Rozumiem takie podejście, jednak śmiem twierdzić, ze jest mocno nietypowe.

> Różnica nowe auto - roczne auto to kilkadziesiąt tysięcy PLN; zazdroszczę, jeżeli jesteś w stanie

> poświęcić taką kasę jedynie dla znudzenia.

Mnie na to nie stac, dlatego jezdze 11-letnim samochodem. Ale chyba wiekszosc osob jakie znam ktore sprzedaja wlasnie roczne samochody - to tylko wlasnie z powodu znudzenia.

Napisano

> Witam,

> Ponieważ zastanawiam się nad zakupem samochodu, nurtuje mnie jedno pytanie. Dlaczego ludzie

> sprzedają roczne, ewentualnie dwuletnie samochody ? Są to samochody z gwarancją producenta

> jeszcze, więc strata jest bardzo duża.

> Czy można się obawiać zakupu takiego samochodu ?

moze tez byc ze ktos go 'wygral' w jakims konkursie i po pol roku sprzedaje (pol roku zeby podatku nie placic) - tak swoje NB kupilem.

Mam tez znajomka ktory ma bardzo duze rabaty (czy tez wlasciwie powiedziawszy, ma dostep do aut po-targowych, wiec dosc 'wymacanych' ale praktycznie nowych) i po roku sprzedaje auto praktycznie bez straty

Napisano

Dlaczego ludzie

> sprzedają roczne, ewentualnie dwuletnie samochody ?

Z autopsji

- jednego roczniaka kupiłem zalanego motodoktorem (panewki)

- drugiego roczniaka kupiłem z przebiegiem 70 kkm (świadomie, z książką) od znajomego - on po następnym roku miałby ze 150 kkm a to dla fiata śmierć a mnie pasowało

- trzeciego roczniaka SPRZEDAWAŁEM bo trza było do kupna mieszkania dołożyć

tak, że ile samochodów , tyle powodów

Napisano

Z przypadków, które znam:

1. Seat Cordoba - wiek 6 miesięcy - 0km - wygrana w konkursie. Własciciel postanowił sprzedać, gdy salon postraszył, że wystawią fakturę za parking

2. 2 sztuki Suzuki Swift - wiek ok. 8 miesięcy - poważne kłopoty finansowe w firmie

3. Fiat Seicento - wiek 5 dni - przebieg ok. 30km. - właściciel opijał z sasiadem nowy zakup. Skończył się towar, więc postanowili skoczyć na stacje. Utrata Prawa Jazdy.

4. Toyota Corolla - wiek 1 rok - przebieg ok. 4kkm - trafił się wyjazd na placówkę dyplomatyczną.

I na koniec HIT

5. VW Polo - wiek 3 lata - przebieg 230km - samochód traktowany jako zastępczo-awaryjny do Golfa 5 Plus. Właściciel miał 90 lat, kupił dwa auta w jeden dzień. Stwierdził, że to nie opłacalne i Polo sprzedał. Obecnie auto mojej tesciowej... zlosnik.gif Rok 2007, a od 2010r. w rękach teściowej. Obecnie ma 5 lat i 6kkm przebiegu... zlosnik.gif

Dodam, że zakupiony za ok. 50% wartości faktury sprzed trzech lat...

Napisano

Witam serdecznie.

> Dlaczego ludzie

> sprzedają roczne, ewentualnie dwuletnie samochody ? Są to samochody z gwarancją producenta

> jeszcze, więc strata jest bardzo duża.

Ojciec mojej koleżanki wygrał C5 w radiu Zet. Ponieważ ma już Corollę a nie potrzebuje większego auta pojeździł trochę. Postało w garażu i w końcu sprzedał.

Pozdrawiam.

Napisano

Ja sprzedawałem auto 2-letnie z przebiegiem dokładnie 10tys ,wyglądało i jeżdziło jak prosto z fabryki dlatego nawet kupujący zrezygnował z wizyty w ASO ,do tego utraciłem tylko przez 2 lata

4 tys.zł .Powód sprzedaży znudziło mi się i było za małe.

Napisano

Mój kuzyn zmienia auto średnio co pół roku ok.gif Czasem kupuje używane czasem nowe ok.gif Ogólnie tatuś daje synkowi kasę a ten się bawi.

Napisano

Ja sprzedałem dwuletniego Saaba 9-3 nadal na fabrycznej gwarancji. Straciłem na nim sporo kasy, ale pozbylem się problemu.

Napisano

z własnego podwórka.....sprzedaż nówki co 10-11 miesięcy.....dlaczego?....możliwość zakupu raz w roku samochodu ze zniżkami dla pracownika które rekompensują sprzedaż właśnie po takim okresie użytkowania

Napisano

Szanujące się wypożyczalnie samochodów zmieniają auta po roku użytkowania i stąd pojawia się dużo takich ofert.

Bardzo często mają umowy z dealerami i w kółko kupują nowe, oddając jednoroczne w rozliczeniu.

Dealerzy chętnie takie umowy podpisują bo mają stałą sprzedaż, a te roczne auta bardzo szybko znajdują nabywców.

Napisano

> Z tego co gdzieś czytałem, często naprawy po większych dzwonach polegają na wymianie (np wymiana

> zderzaka, maski, całych błotników, zaś podłoga/podłużnice młotkiem prostowane)

> I czujnik wiadomo gdzie można sobie wsadzić

A to nie jest tak, ze nawet nowy element, ale lakierowany poza fabryką, bedzie mial odroznialnie wieksza grubosc lakieru?

Napisano

> A to nie jest tak, ze nawet nowy element, ale lakierowany poza fabryką, bedzie mial odroznialnie

> wieksza grubosc lakieru?

Pewnie to zależy od miernika, mierzącego oraz od lakiernika i techniki jaką lakierował - tak mi się wydaje.

W każdym razie na takim elemencie nie ma szpachli, a niektóre czujniki grubości lakieru nadają się chyba tylko do odróżnienia elementu szpachlowanego od nieszpachlowanego (a to też cenne info).

Napisano

Są to samochody z gwarancją producenta

> jeszcze, więc strata jest bardzo duża.

możesz wskazać parę takich ofert?

- w sensie samochód kupiony w polskim salonie

- jeszcze na gwarancji

- z ceną duuużo mniejszą niż ta, którą da się utargować w salonie na nowy

z mojego doświadczenia

jak szukałem (już kilka razy) roczny samochód spełniający ww warunki, a później szedłem się targować do salonów, to wybierałem nowy samochód? bo różnica w cenie nie powalała

Napisano

> możesz wskazać parę takich ofert?

> - w sensie samochód kupiony w polskim salonie

> - jeszcze na gwarancji

> - z ceną duuużo mniejszą niż ta, którą da się utargować w salonie na nowy

> z mojego doświadczenia

> jak szukałem (już kilka razy) roczny samochód spełniający ww warunki, a później szedłem się

> targować do salonów, to wybierałem nowy samochód? bo różnica w cenie nie powalała

Podejrzewam, że porównuje się ceny roczniaków z katalogowymi nowych. wink.gif

Napisano

> Podejrzewam, że porównuje się ceny roczniaków z katalogowymi nowych.

no ale kupuje się nowy nie za cenę katalogową

przynajmniej ja jeszcze niegdy nie zapłaciłem ceny katalogowej wink.gif

Napisano

> Są to samochody z gwarancją producenta

> możesz wskazać parę takich ofert?

> - w sensie samochód kupiony w polskim salonie

> - jeszcze na gwarancji

> - z ceną duuużo mniejszą niż ta, którą da się utargować w salonie na nowy

z ciekawości wszedłem na allegro

parametry

rok 2010-2011

cena do 20 do 99 tys

- uzywany

- kupiony w salonie

- pierwszy wlasciciel

- liczba drzwi 4/5

- bezwypadkowy

BEZ wyznaczenia żadnej marki

wynuki mieszczą się na jednej stronie

Napisano

> no ale kupuje się nowy nie za cenę katalogową

> przynajmniej ja jeszcze niegdy nie zapłaciłem ceny katalogowej

Własnie o to mi chodzi. ok.gif

Napisano

> No ale przed kupnem kazdy zdrowo myślący człowiek sobie przeleci auto czujnikiem lakieru i jesli

> dana marka ma bazę danych to sobie w bazie danych sprawdzi historię serwisową. Jak ktoś tych 2

> czynności nie wykonuje przy kupnie auta, to jest naiwniakiem - sam prosi się o kłopoty.

> "hitów" i "okazji" jest masa - grunt to ziarna od plew oddzielić.

Ile % kupujacych biega z czujnikiem? Stawiam, ze tylko kilka % zlosnik.gif

Napisano

> Ile % kupujacych biega z czujnikiem? Stawiam, ze tylko kilka %

bo ludzie uwielbiaja byc oklamywani.

jak chcesz byc uczciwy i wystawiasz auto z opisem faktycznym, ze rysa na progu, ze olej do wymiany, ze przeglad za dwa miechy sie konczy ale chetnie pojedziesz z kupujacymgo zrobic na dowolnej stacji bo auto jest sprawne to patrza jak na wariata.

ale napisz ze masz perelke z niemiec, od dziadka katolika aktywisty z przebiegiem 50 000 km w 10 lat. po wymianie oleju filtrow rozrzadu i hamulcow kompletnych to sie w koldjce ustawia i zaczna licytowac ;-). a auto moze byc podrobionym lekko trupem. i tak kupia.

Napisano

> Witam,

> Ponieważ zastanawiam się nad zakupem samochodu, nurtuje mnie jedno pytanie. Dlaczego ludzie

> sprzedają roczne, ewentualnie dwuletnie samochody ? Są to samochody z gwarancją producenta

> jeszcze, więc strata jest bardzo duża.

> Czy można się obawiać zakupu takiego samochodu ?

bo się znudziły, bo chcą inne?

mój ojciec sprzedawał w 2001 roku felicię z roku 2000. Stwierdził, że woli octavię zlosnik.gif

Napisano

> bo ludzie uwielbiaja byc oklamywani.

> jak chcesz byc uczciwy i wystawiasz auto z opisem faktycznym, ze rysa na progu, ze olej do wymiany,

> ze przeglad za dwa miechy sie konczy ale chetnie pojedziesz z kupujacymgo zrobic na dowolnej

> stacji bo auto jest sprawne to patrza jak na wariata.

> ale napisz ze masz perelke z niemiec, od dziadka katolika aktywisty z przebiegiem 50 000 km w 10

> lat. po wymianie oleju filtrow rozrzadu i hamulcow kompletnych to sie w koldjce ustawia i

> zaczna licytowac ;-). a auto moze byc podrobionym lekko trupem. i tak kupia.

6 lat temu sprzedałem od ręki przed giełdą Octavię z przebiegiem 330kkm w cenie rynkowej - 5%, w dodatku z silnikiem benzynowym 2.0 czyli wówczas teoretycznie niesprzedawalną.

Poszła nie do handlarza tylko w prywatne ręce.

Gość się zorientował o przebiegu w momencie wypisywania umowy K-S.Nie wycofał się. Auto było naprawdę zadbane.

Napisano

W moim przypadku gościu sprzedał 2 letniego Civica do dealera i kupił też hondę type R-acorda.

Argumentował, że potrzebuje co większego,5-drzwiowego,bo junior mu się urodził i równie szybkiego wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.