Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Obuwie do jazdy..... mandacik

Featured Replies

Napisano

> but nie moze sie zsunac z nogi w trakcie jazdy

> czyli odpadaja klapki i wszelkiej masci sandaly

W jaki sposób sandał może się zsunąć ze stopy? blush.gif

Napisano

> Art. 86. § 1. Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu

> drogowym,podlega karze grzywny.

> IMHO klapek na nodze stwarza takie niebezpieczeństwo.

> Pewnie gdyby ktoś kierował nogami, a pedały odsługiwał rękami to dostałby mandat z tego samego

> artykułu .

ale klapek nie powoduje zagrożenia, klapek może spowodować zagrożenie w pewnej teoretycznej sytuacji. Jeśli policjant stwierdzi, że samochód wykonuje dziwne manewry powodujące niebezpieczeństwo i powiąże to z klapkami to ok. Gość ma podstawę do odwołania się, ponieważ dostał mandat za czyn nie stanowiący wykroczenia.

Inaczej policjant mógłby wystawić mandat za np. palenie papierosa bo to brak ostrożności bo gdyby papieros wypadł u upadł miedzy nogi to wypadek murowany, a jakby się zakrztusił hotdogiem, albo trzymał kierownicę jedną ręką, rozmawiał z pasażerem ?

Napisano

> W jaki sposób sandał może się zsunąć ze stopy?

w taki sam sposób w jaki kierownica może się wyślizgnąć ze spoconej dłoni, powinni mandaty rozdawać za powodowanie zagrożenia jazdą bez rękawiczek do jazdy samochodem....

Napisano

> ale klapek nie powoduje zagrożenia, klapek może spowodować zagrożenie

Aha, czyli zagrozenie jest wtedy, kiedy cos zaczyna sie dziac? hehe.gif Okej, to bede jechal pijany autem i dopoki jade prosto, to jest wszystko ok, dopiero jak zaczne jechac zygzakiem, to cos jest nie tak. Wczesniej przeciez wszystko gralo ok.gif

Jaka jest roznica w "powoduje zagrozenie" a "moge spodowowac"? Jazda w klapkach to szczyt debilizmu, nawet, jesli ktos kto jezdzi uwaza inaczej, a policjant, ktory cos takiego wypatrzyl i dal za to mandat zachowal sie super ok.gif

Napisano

> w taki sam sposób w jaki kierownica może się wyślizgnąć ze spoconej dłoni, powinni mandaty rozdawać

> za powodowanie zagrożenia jazdą bez rękawiczek do jazdy samochodem....

Przyjacielu, opanuj się.

Mówimy o zupełnie innego kalibru sprawie.

Napisano

> Aha, czyli zagrozenie jest wtedy, kiedy cos zaczyna sie dziac? Okej, to bede jechal pijany autem i

> dopoki jade prosto, to jest wszystko ok, dopiero jak zaczne jechac zygzakiem, to cos jest nie

> tak. Wczesniej przeciez wszystko gralo

Zwróć uwagę, że art 178a kodeksu karnego jak i podobne dotyczące wspomnianej kwestii, nie zawierają określenia "powoduje zagrożenie" ustawodawca uznał, że sama jada pod wpływem jest niebezpieczna i nie wymaga "powodowania niebezpieczeństwa" by kierowcę ukarać.

> Jaka jest roznica w "powoduje zagrozenie" a "moge spodowowac"?

taka jak pomiędzy upiciem się a zakupem butelki wódki...

Napisano

Dobra, ale mimo wszystko, dalej nie masz racji w sprawie prowadzenia w klapkach, bo to samo w sobie juz stwarza zagrozenie. W kazdej chwili, kiedy bedziesz musial wykonac jakas gwaltowna reakcje, klapek moze zsunac sie z nogi, ale wciaz naszym kierowcom brakuje wyobrazni, beda madrzy dopiero, jak przez takiego klapka spowoduja wypadek. Juz IMO lepiej prowadzic bez butow, niz w klapkach

Napisano

> Dobra, ale mimo wszystko, dalej nie masz racji w sprawie prowadzenia w klapkach, bo to samo w sobie

> juz stwarza zagrozenie. W kazdej chwili

Ale wiesz, że sam ruch pojazdu już stwarza pewne zagrożenie w każdej chwili. Co roku ginie 3,5 tysiąca osób w ponad 40 tyś wypadkach w Polsce. W sumie powinno się zaorać te drogi i zabronić jeździć pojazdami silnikowymi.

Koło może odpaść i samochód wjedzie w pieszych, hamulce zawiodą, wiele usterek technicznych może spowodować, że kontrolowalny samochód nagle stanie się zabójczym pociskiem niekierowanym... to co ? każdemu po mandaciku bo mu się sworzeń kulisty końcówki kierowniczej może teoretycznie rozpaść ?

Napisano

niech Nam jeszcze za szpilki zaczną dawać palacz.gif

Napisano

> Odnoszę nieodparte wrażenie poparte praktyką, że kwestia obuwia jest tu najmniejszym problemem...

Mam znajomych Włochów, którzy jeżdżą chopperami w japonkach. zlosnik.gif

I nie ma w tym nic dziwnego, gdy upał sięga 40 stopni. W normalnych butach nie udałoby się przeżyć. Aha, i jakoś nie robią wypadków.

Napisano

> Mam znajomych Włochów, którzy jeżdżą chopperami w japonkach.

> I nie ma w tym nic dziwnego, gdy upał sięga 40 stopni. W normalnych butach nie udałoby się przeżyć.

> Aha, i jakoś nie robią wypadków.

Yhy.

Wiesz - są też ludzie, którzy uważają, że jazda w kasku to ograniczenie wolności, a zapinanie pasów to zamach na swobody obywatelskie.

Czy to mądre - łelll.

Napisano

> Yhy.

> Wiesz - są też ludzie, którzy uważają, że jazda w kasku to ograniczenie wolności, a zapinanie pasów

> to zamach na swobody obywatelskie.

> Czy to mądre - łelll.

Tam też nie używają kasków ani nie zapinają pasów. Ba, sam nie zapinałem pasów, a do tego jeździłem po winku.

wink.gif

Tylko że tam można, bo nikt Cię nie próbuje na drogach świadomie zabić. W Polsce na trzeźwo, obstawiony poduszkami, ABSami i innymi boję się jeździć niewspółmiernie bardziej niż tam.

Napisano

> niech Nam jeszcze za szpilki zaczną dawać

mądrze piszesz jak na kobietę grinser006.gif

Napisano

> tytanów intelektu popylających autem w

A dziękuję - zdarza mi się jeździć w drewniakach.

Od 18 lat spowodowanych kolizji (w tym miejscu odpukano) - 0, mandatów - 0.

Czyli nie obuwie czyni Cię bezpiecznym kierowcą.

Napisano

Jak jeździłem ciężarówkami kilka lat temu to u Niemców też masz pewny mandat za jazdę w klapkach albo w drewniakach, musi być zapięcie buta z tyłu jak sandały choćby.

Napisano

> A próbowałeś kiedyś jechać boso i np awaryjnie hamować ?

Ja. Zadnych problemow.

Napisano

> Jak jeździłem ciężarówkami kilka lat temu to u Niemców też masz pewny mandat za jazdę w klapkach

> albo w drewniakach, musi być zapięcie buta z tyłu jak sandały choćby.

Ale nieeee. Polacy wiedzą lepiej jak jest bezpieczniej przecież. To my możemy pouczać Niemców jak jeździć, a jak nie jeździć, statystyki mówią same za siebie - mamy najbezpieczniejsze drogi w Europie smirk.gif

Napisano

> A dziękuję - zdarza mi się jeździć w drewniakach.

> Od 18 lat spowodowanych kolizji (w tym miejscu odpukano) - 0, mandatów - 0.

> Czyli nie obuwie czyni Cię bezpiecznym kierowcą.

RISPEKT na tą argumentację.

Napisano

> Jak jeździłem ciężarówkami kilka lat temu to u Niemców też masz pewny mandat za jazdę w klapkach

> albo w drewniakach, musi być zapięcie buta z tyłu jak sandały choćby.

I prawidłowo.

Chociaż uważam, że sandalexy (nawet ze skarpetixami) to nie jest odpowiednie obuwie do jazdy samochodem.

Napisano

> Tam też nie używają kasków ani nie zapinają pasów. Ba, sam nie zapinałem pasów, a do tego jeździłem

> po winku.

> Tylko że tam można, bo nikt Cię nie próbuje na drogach świadomie zabić. W Polsce na trzeźwo,

> obstawiony poduszkami, ABSami i innymi boję się jeździć niewspółmiernie bardziej niż tam.

Wiesz, w przypadku moto to naprawdę nie trzeba wiele, żeby sobie krzywdę zrobić.

Nie mówię, żeby się od razu kilim, ale szorowanie po asfalcie nawet @20 km/h gołymi plecami to NIE jest dobry pomysł

Ba. nawet glebson z podparciem łapami to też nie jest dobry pomysł - wiesz, szybko można zapoznać swoje kości ze światłem dziennym...

Napisano

> Ale nieeee. Polacy wiedzą lepiej jak jest bezpieczniej przecież. To my możemy pouczać Niemców jak

> jeździć, a jak nie jeździć, statystyki mówią same za siebie - mamy najbezpieczniejsze drogi w

> Europie

Ale to przecież "wszystko wina ch...łamowatych dróg", a nie że kierownicy mają nierówno pod dyńką...

Napisano

> Ale to przecież "wszystko wina ch...łamowatych dróg", a nie że kierownicy mają nierówno pod

> dyńką...

Zwolennicy tej teorii wywalają niebieski ekran, jak przytaczam przykład Szkocji. Drogi gorsze niż u nas (zdecydowanie), ruch spory, limit alkoholu 0.8, świateł nie włączają nawet w nocy. A wypadkowość jedna z niższych na świecie (i w Europie). Ale zamiast uczyć się od mądrzejszych, Polak będzie pouczał cały świat, że za 0,3 promila trzeba zabijać, ale w klapkach jeździ się fajnie. A z naszą wypadkowością (jesteśmy najgorsi w Europie, poza Litwą) powinniśmy grzecznie i potulnie uczyć się od mądrzejszych. Niestety. Sytuacja, gdy Polak komentuje fakt, że w Niemczech za klapki jest mandat tekstem "ale bessęsu, niemiaszki się nie znają" jest po prostu żenująca. Co jak co, ale kultura i umiejętności jazdy przeciętnego Polaka to dno i metr mułu, powinniśmy się uczyć jeździć nawet nie od Niemców, ale od Słowaków i Rumunów.

Napisano

Umiejętności to jedno, ale brak kultury i życzliwości to drugie. Co do klapek. Mi na ten przykład odechciało się w Chorwacji jeżdżenie w sandałach w terenie mocno górskim z mijanką na lusterka z przepaścią 10cm od koła (bez skarpet!), kilka razy zablokował mi się pedał sprzęgła. Wolę normalne, sportowe obuwie. Żona również zmienia kapcie, szpilki na sportowe, bo jest to po prostu niewygodne i nie potrafi prowadzić w szpilach. No ale Polskiemu Rycerzowi nie wytłumaczysz, że może spowodować zagrożenie, bo nigdy nic się nie stało, ale za godzinę może. Zaraz poleci riposta, że każdy tak może mówić lecz cóż wolę dmuchać na zimne. Co do mandatu, no tutaj to sprawa sporna. Ja bym nie przyjął. Tutaj trzeba po prostu włączyć myślenie i rozwagę czy mi wygodnie i będzie OK, czy też lepiej nie.

Napisano

Dużo się musi u nas zmienić... Nawet w tym wątku są ludzie, którzy tego nie rozumieją. Moja żona bardzo lubi szpilki, ale sama przyznaje, że niepewnie się czuje i od jakiegoś czasu jeździ wyłącznie w wygodnym obuwiu. Tak, ma jakies tam butki na zmianę, jak wychodzi z auta to zakłada szpilki. Kolezanki się z niej śmiały, ale ostatnio zaczęły robić to samo.

Napisano

> [...] Tak, ma jakies tam butki na zmianę, jak wychodzi z auta to

> zakłada szpilki. Kolezanki się z niej śmiały, ale ostatnio zaczęły robić to samo.

Ja w zimę jeździłem do pracy w lekkich sportowych butach a zimowe woziłem w bagażniku na wszelki wypadek (jakbym dalej musiał iść piechotą na przykład). Ciężkie zimowe buty najwyraźniej były za duże do GP i często miałem problem z przełożeniem prawej nogi z gazu na hamulec. Nie jest tam dużo miejsca.

W lato parę razy w klapkach prowadziłem samochód pod domem (z miejsca na miejsce lub do garażu) i zawsze czułem się bardzo niepewnie. Na drogę bym tak nie wyjechał. Może jakbym potrenował ale nie ma sensu tylko po to żeby w klapkach się przejechać.

Napisano

> wytłumaczysz, że może spowodować zagrożenie, bo nigdy nic się nie stało, ale za godzinę może.

Przeginacie. Z jednej strony jest front obrońców 0,25 promilla, z drugiej strony ja w drewniakach jestem zabójcą.

Zabrońcie:

- słuchać radia - może być ciekawa audycja i się zasłucham i spowoduję zagrożenie

- ładnym i zgrabnym dziewczynom chodzić wzdłuż ulic gdzie jest dopuszczalny ruch samochodowy - zagapię się i spowoduję zagrożenie,

- rozmawiać z pasażerami - zagadam się i spowoduję zagrożenie

itp....

Napisano

> mnie się kiedyś klapek zablokował przy puszczaniu sprzęgła

Mnie klapek zablokował pedał gazu... przeciętny Amerykanin już by się na czymś rozwalił, w takiej sytuacji grinser006.gif

Więc jest to niebezpieczne. Koniec kropka.

A prowadziłem w klapkach, bo się zapomniałem.

Napisano

> mądrze piszesz jak na kobietę

mała szpilka - ok rozumiem, ale jak widzę LALEEEEEEEE na 10 centymeeeeeterów to mnie cośśś ....

"szpilka" się zawadzi o dywanik czy o coś i niech tak wciśnie buciorrrem gaz to nieszczęście gotowe.

Napisano

> A próbowałeś kiedyś jechać boso i np awaryjnie hamować ?

przejechałem dużo boso (setki km) awaryjne hamowania były i żaden problem.

Lepszy kontakt !

Napisano

> but nie moze sie zsunac z nogi w trakcie jazdy

> czyli odpadaja klapki i wszelkiej masci sandaly

jakaś podstawa prawna, czy coś? hmm.gif

Napisano

> Ale wiesz, że sam ruch pojazdu już stwarza pewne zagrożenie w każdej chwili. Co roku ginie 3,5

> tysiąca osób w ponad 40 tyś wypadkach w Polsce. W sumie powinno się zaorać te drogi i zabronić

> jeździć pojazdami silnikowymi.

Dokładnie! Chodzić tylko pieszo i boso, bo klapek może się omsknąć i można nogę skręcić rotfl.gif

Dlaczego ludzie myślą tak "zero-jedynkowo"? Jak można porównywać gościa jadącego znad jeziora w japonkach, za dużych i jeszcze mokre nogi z np. mną kiedy jadę w skórzanych klapkach, dopasowanych do stopy, że niema mowy o zsunięciu! screwy.gif

Do kolegi Furion, który nazywa taką jazdę szczytem debilizmu: ogarnij słownik stary, możesz komuś ubliżyć! no.gif

Nie czuję się debilem! Rozumiem, że w ty jeździsz IDEALNIE i nie masz żadnych zachowań, które można krytykować! no.gif

Napisano

> Chyba w przypadku upośledzonej osoby.

w podobnym stopniu co trzymany przez pasażera ołówek (przecie może dostać czkawki i dziabnąć nim kierowcę...

rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> Można sie zastanowić też jak kierowcy zawodowi mogliby wytrzymać jazdę w ciągu dnia przez 10 godzin

zapytaj strażaka, żołnierza itp. czasem trzeba 24h nie tyko jechać ale jeszcze zapierniczać i to w butach wysoko sznurowanych... jazda w adidaskach przy tm to SPA...

Napisano

> Ja w zimę jeździłem do pracy w lekkich sportowych butach a zimowe woziłem w bagażniku na wszelki

> wypadek (jakbym dalej musiał iść piechotą na przykład). Ciężkie zimowe buty najwyraźniej były

> za duże do GP i często miałem problem z przełożeniem prawej nogi z gazu na hamulec. Nie jest

> tam dużo miejsca.

To raczej problem Fiata - zarówno w Punto II, Seicento i chyba także w Pandzie miałem problem z tragicznie małym rozstawem pedałów - nawet w adidasach w Seju deptałem dwa pedały na raz...

> W lato parę razy w klapkach prowadziłem samochód pod domem (z miejsca na miejsce lub do garażu) i

> zawsze czułem się bardzo niepewnie. Na drogę bym tak nie wyjechał. Może jakbym potrenował ale

> nie ma sensu tylko po to żeby w klapkach się przejechać.

Napisano

> mała szpilka - ok rozumiem, ale jak widzę LALEEEEEEEE na 10 centymeeeeeterów to mnie cośśś ....

> "szpilka" się zawadzi o dywanik czy o coś i niech tak wciśnie buciorrrem gaz to nieszczęście

> gotowe.

Vectra kupiłem po takiej pani...nie dość ze dywanik był przebity to jeszcze materiał pod nim crazy.gif potem sie dowiedziałem ze to była jakaś księgowa z hydrobudowy6

Napisano

dobra w zeszłym roku wracalismy z Mazur. W połowie drogi zmienił mnie kumpel, ja sobie przysnąłem. Prowadził w japonkach czy innym dziadostwie. Obudził mnie jak zatrzymaliśmy się na Lexusie- mocno nie strzelił ile zderzaki poobcierał. Sam przyznał, że mu noga z hamulca spadła przez klapek.

Napisano

> W samochodzie pełne obuwie (zakryta cała stopa) spełnia rolę ochronną przed zbieraniem buta z

> okolic pedałów i zdziwieniem, jak intensywne jest hamowanie na drzewie.

Przesadzasz.

> O ile średnio wadzi mi jeżdżenie w szpilkach (chociaż 100% pań drepczących w 10+'ach jakie znam

> zmienia buty po zasiądzięciu za sterami),

Moja żona też zmienia.

> o tyle cycki mi opadają do tytanów intelektu

> popylających autem w japonkach, klapeksach, czy wręcz kultowych kubotach...

Gdybyś mieszkał w ciepłym klimacie i na codzień popylał we flipflop-ach to pewnie punkt widzenia by Ci sie zmienił.

Kiedyś gdy mieszkałem w Polsce używałem klapek tylko na plaży i na basenie. Teraz parę miesięcy w roku buty wyciągam tylko "na wyjście".

> To NIE jest obuwie do jazdy samochodem.

Stworzone nie jest ale to nie znaczy ,że jak ktoś lubi to mu zabronisz.

> Koniec-kropka.

No dobra wink.gif

HanYs

Napisano

> Stworzone nie jest ale to nie znaczy ,że jak ktoś lubi to mu zabronisz.

Jak by Ci ktos wjechał w tyłek, po czym powiedział, że mu klapek się zablokował między pedałami i nie zdążył zahamować to też byś tak mówił? może go jeszcze pochwalisz ze jezdzi w klapkach bo ukrop jest nieziemski i jego stopki by poprostu się sparzyły w noramlnych butach

Napisano

> Jak by Ci ktos wjechał w tyłek, po czym powiedział, że mu klapek się zablokował między pedałami i

> nie zdążył zahamować to też byś tak mówił? może go jeszcze pochwalisz ze jezdzi w klapkach bo

> ukrop jest nieziemski i jego stopki by poprostu się sparzyły w noramlnych butach

Szczerze to mi jest bez różnicy z jakiej przyczyny. Jak wjechał mi w tył to i tak jego ubezpieczenie płaci. zlosnik.gif

HanYs

Napisano

> przejechałem dużo boso (setki km) awaryjne hamowania były i żaden problem.

> Lepszy kontakt !

Witam w klubie kretynów vel. tytanów intelektu . 001.gifwink.gifzlosnik.gif

HanYs

Napisano

> człowieku przestań bajki opowiadać

Szkolenia z kpa nie było, prawda ?

Art. 227. Przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw.

a jeśli chodzi o formę:

Art. 63. § 1. Podania (żądania, wyjaśnienia, odwołania, zażalenia) mogą być wnoszone pisemnie, telegraficznie, za pomocą telefaksu lub ustnie do protokołu (...)

Napisano

to znajdź kolego jeszcze ten protokół, bo póki co teorią i przepisami się podpierasz, a nie praktyką zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Nie tylko, że szkolenia z kpa nie było ale i studiowało się, skoro taki oblatany w prawie jesteś to wiesz jak takie rzeczy się załatwia. Widziałeś kiedyś żeby policial.gif albo pani w okienku sporządzała na siebie protokół, bo petent się skarży?

Po za tym w tej konkretnej sytuacji kolega miesza prawo postępowania w sprawach o wykroczenia z prawem postępowania administarcyjnego- naprawdę wstyd wink.gif

Napisano

> Szczerze to mi jest bez różnicy z jakiej przyczyny. Jak wjechał mi w tył to i tak jego

> ubezpieczenie płaci.

> HanYs

Skoro Ci bez różnicy że będziesz miał rozbitka to nie mam pytań... Ciekawe gdyby tym rozbitkiem było świeżutkie autko, które wyjechało własnie z salonu... no ale to jego ubezpieczyciel płaci lizak.gif

Napisano

> Widziałeś kiedyś żeby albo pani w okienku sporządzała na siebie protokół, bo petent się skarży?

Zawsze propozycja spisania protokołu skargi powodowała przemyślenie sprawy i podjęcie działań zgodnych z prawem.

> Po za tym w tej konkretnej sytuacji kolega miesza prawo postępowania w sprawach o wykroczenia z

> prawem postępowania administarcyjnego- naprawdę wstyd

Nic nie mieszam. Policjant korzysta z kpsw i pisze wniosek do sądu o ukaranie obywatela, a obywatel w trybie kpa składa skargę na policjanta jako urzędnika naruszającego praworządność.

Napisano

> Ciekawe gdyby tym rozbitkiem było świeżutkie autko, które wyjechało własnie z salonu...

To wtedy jakaś kapliczka jest i trzeba sprawcy spalić dom, zgwałcić żonę i zjeść psa ?

Napisano

z Twojego wcześniejszego postu wynikało wręcz co innego.

Z resztą napisanie skargi w trybie kpa nie wstrzymuje toczącego się postępowania w sprawie o wykroczenie.

Ja tam nie wiem co Ty za skargi piszesz albo trafiasz na niekompetentnych albo na strachliwych.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.