Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

polska - fotoradary

Featured Replies

Napisano

> to w Czechowicach uważaj

akurat w Czechowicach SM lubi się czaić w krzakach i żywopłotach ale przynajmniej zawsze stawiają przenośne znaki ostrzegawcze informujące o pomiarze prędkości i dzięki temu trzeba być gapą aby się dać złapać zlosnik.gif

Napisano

wystarczy stosować się do przepisów i masz gdzieś te fotoradary ok.gif

Napisano

> Jednak odpięcie przy parkowaniu powinno być dozwolone, z tym

> się zgadzam.

przepraszam a po co, bo jeśli ktoś musi się oglądać w tył na prawo i lewo to powinno się mu odbierać PJ

Napisano

> W tym tyg. jechałem nad nasze polskie morze....

PO CO ?

Jadac tam tylko popierasz takie zachowania naszej milicji ...

proponuje ignorowac pomorze i odciac od kasy z turystyki - jezeli chca zarabiac - niech wybuduja sensowna siec drogowa ok.gif

Posta pisze z CRO zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

M.

Napisano

A ja uwazam, ze fotoradary nie powinny byc nigdzie umieszczone na stale. Ani nie powinny byc w zadne sposob oznaczone.

W zamian wszystkie fotoradary powinny byc przenosne, ich lokalizacja powinna byc czesto zmieniana, a kierowcy nie powinni byc w zaden sposob informawani o tej lokalizacji.

Zato oczywiscie wszyscy kierowcy powinni byc swiadomi, iz tak wyglada sprawa z fotoradarami.

Przykladowo wiec kierowca jadacy z Krakowa do Gdanska, po drodze by mijal nieswiadomie okolo 10 fotoradarow w zupelnie przypadkowych miejscach.

Takie rozwiazanie, zlikwidowalo by najwiekszy absurd polskich (i zreszta nie tylko polskich) drog. Otoz obecnie kierowcy widza ograniczenie predkosci i nie zwalniaja. Ale gdy do tego jest fotoradar o ktorym wiedza, to zwalniaja do przepisowej predkosci. W ten sposob mamy absurd, ze znak nie dziala, ale fotoradar juz tak.

Natomiast w przypadku tego co wyzej zapronowalem, kierowcy widzieliby, ze lamiac przepisy np na tej wspomnianej trasie Krakow-Gdansk, najprawdopodobniej dostana spora ilosc mandatow i za jedna trase przekrocza punky. Dzieki temu jechaliby przepisowa cala droge, bo stosowali by sie do znakow drogowych a nie do fotoradarow.

Napisano

> A ja uwazam, ze fotoradary nie powinny byc nigdzie umieszczone na stale. Ani nie powinny byc w

> zadne sposob oznaczone.

> W zamian wszystkie fotoradary powinny byc przenosne, ich lokalizacja powinna byc czesto zmieniana,

> a kierowcy nie powinni byc w zaden sposob informawani o tej lokalizacji.

> Zato oczywiscie wszyscy kierowcy powinni byc swiadomi, iz tak wyglada sprawa z fotoradarami.

> Przykladowo wiec kierowca jadacy z Krakowa do Gdanska, po drodze by mijal nieswiadomie okolo 10

> fotoradarow w zupelnie przypadkowych miejscach.

> Takie rozwiazanie, zlikwidowalo by najwiekszy absurd polskich (i zreszta nie tylko polskich) drog.

> Otoz obecnie kierowcy widza ograniczenie predkosci i nie zwalniaja. Ale gdy do tego jest

> fotoradar o ktorym wiedza, to zwalniaja do przepisowej predkosci. W ten sposob mamy absurd, ze

> znak nie dziala, ale fotoradar juz tak.

> Natomiast w przypadku tego co wyzej zapronowalem, kierowcy widzieliby, ze lamiac przepisy np na tej

> wspomnianej trasie Krakow-Gdansk, najprawdopodobniej dostana spora ilosc mandatow i za jedna

> trase przekrocza punky. Dzieki temu jechaliby przepisowa cala droge, bo stosowali by sie do

> znakow drogowych a nie do fotoradarow.

I po 3 miesiącach dowiadujesz się, że gdzieś kiedyś przekroczyłeś prędkość.

Gdzie tu prewencja?

Ja chcę WIEDZIEĆ, że mi fotoradar zrobił zdjęcie.

Poza tym, bądźmy szczerzy, po latach BZDUR na polskich drogach

nie można wymagać, że:

a) kierowcy nagle zaczną jeździć potulnie jak baranki.

b) znikną bzdury drogowe, poprawi się ich stan itp itd.

Ile razy w mieście jadę mniej niż 50, bo chodniki bo ludzie bo brak widoczności na uliczkach podporządkowanych...

A ile razy jadę 70-80 przez wioskę

gdzie albo nie ma chodnika[i ludzi]

albo jest w pizdu poza drogą.

Że nie wspomnę o terenach zabudowanych

gdzie nie ma ani jednego domu,

lub są daleko od ulicy w niewielkiej ilości.

[tak jest jak się jedzie do Strykowa z Łodzi] facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> I po 3 miesiącach dowiadujesz się, że gdzieś kiedyś przekroczyłeś prędkość.

> Gdzie tu prewencja?

> Ja chcę WIEDZIEĆ, że mi fotoradar zrobił zdjęcie.

Powinno dzialac szybko i powinienes sie dowiedziec po kilku dniach, ze juz przekroczyles predkosc 4 razy i masz 20 punktow. Od wtedy bys jezdzil potulnie jak baranek.

> Poza tym, bądźmy szczerzy, po latach BZDUR na polskich drogach

> nie można wymagać, że:

> a) kierowcy nagle zaczną jeździć potulnie jak baranki.

Nie tyle nie mozna wymagac, co sie poprostu nie wymaga.

Juz tu Lucyfer pisal kilka razy o przykladzie Francji, gdzie w przeciagu kilku lat, udalo sie z kierowcow zrobic potulne baranki - przez bardzo surowe kary za predkosc.

Ile razy jade przez Francje 130 autostrada, to nikt mnie nie wyprzedza. Jak sie chce to sie da.

> b) znikną bzdury drogowe, poprawi się ich stan itp itd.

> Ile razy w mieście jadę mniej niż 50, bo chodniki bo ludzie bo brak widoczności na uliczkach

> podporządkowanych...

> A ile razy jadę 70-80 przez wioskę

> gdzie albo nie ma chodnika[i ludzi]

> albo jest w pizdu poza drogą.

> Że nie wspomnę o terenach zabudowanych

> gdzie nie ma ani jednego domu,

> lub są daleko od ulicy w niewielkiej ilości.

> [tak jest jak się jedzie do Strykowa z Łodzi]

Niedopatrzenia na drogach sa wszedzie i zawsze beda.

Osobiscie nie uwazam, zeby w Polsce takich niedopatrzen bylo wiecej niz w innych krajach.

Napisano

Z jednej strony może to o czym piszesz wściekać, z drugiej...jak widzę gościa w np. Passacie 2.0TDI, który niezależnie od tego czy znajduje się w terenie zabudowanym czy poza nim, sunie 120km/h to mi się nóż w kabzi otwiera...albo ciężarówkę, która pociska 90km/h przez wieś bo w CB mówili, ze "czysto"...nie mówię, że jeżdżę wolno poza terenem zabudowanym i zdarzy mi się przekroczyć dozwoloną, ale teren zabudowany to dla mnie "świętość" i jadę tyle ile pozwalają przepisy...i później taki "szybki inaczej" mnie wyprzedza albo krzyczy przez CB - "jeeeedź, przecież nic nie stoi"...witki opadają...

Napisano

Dokładnie, jest jak piszesz, co wieś to foto, często gęsto bez sensu ustawiony i bez sensu oznakowany- dosłownie nie da się jeździć.

Nie jestem zwolennikiem głupiej jazdy, ale to co się dzieje przez te beznadziejne fotoradary to zakrawa o kpinę, jeździć normalnie się nie da.

Owszem, widziałem kilka dobrze oznakowanych i w sensem umieszczonych, ale większość to skarbonki dla gmin i nic więcej.

Jestem zdegustowany, po przejechaniu 1500km po naszych drogach stwierdzam, że w kwestii fotoradarów jest tragedia no.gif

A już Biały Bór to przegięcie przegięć, kogoś zdrowo pogięło żeby ustawić tam zylion fotoradarów i dać ograniczenie do 40 (szkoda że nie do 20, byłoby bezpieczniej).

Dziki kraj oslabiony.gif

Napisano

> A już Biały Bór to przegięcie przegięć, kogoś zdrowo pogięło żeby ustawić tam zylion fotoradarów i

> dać ograniczenie do 40 (szkoda że nie do 20, byłoby bezpieczniej).

> Dziki kraj

Ale to chyba problem jest w ograniczniu (z tego co rozumiem) a nie w fotoradarach.

Wiec jesli ograniczenie jest niewlasciwe, to z nim trzeba walczyc i nie z fotoradarami.

Napisano

> Ale to chyba problem jest w ograniczniu (z tego co rozumiem) a nie w fotoradarach.

> Wiec jesli ograniczenie jest niewlasciwe, to z nim trzeba walczyc i nie z fotoradarami.

W tej miejscowości problemem jest tak na moje oko pazerność urzędasów i tyle. Mają kurę co znosi złote jaja, ale że się dyma kierowców aż miło nikogo nie obchodzi, ale co ja się dziwię, przecież żyjemy w Polsce zlosnik.gif

Napisano

> Powinno dzialac szybko i powinienes sie dowiedziec po kilku dniach, ze juz przekroczyles predkosc 4

> razy i masz 20 punktow. Od wtedy bys jezdzil potulnie jak baranek.

> ...

Tylko widzisz, mnie by wystarczyło jakbym zobaczył JEDEN KONKRETNY błysk.

A nie potrzebuję czekać dni na 20 zdjeć.

Poza tym mnie to zasadniczo boli nie dlatego,

że mi grozi utrata PJ* ino że nie lubię jak się na mnie niepotrzebnie poluje.

Mierzi mnie to po prostu.

*Jak wspomniałem ja jeżdżę przede wszystkim ostrożnie,

czasem i w niewielu miejscach tylko szybciej.

Napisano

> W tej miejscowości problemem jest tak na moje oko pazerność urzędasów i tyle. Mają kurę co znosi

> złote jaja, ale że się dyma kierowców aż miło nikogo nie obchodzi, ale co ja się dziwię,

> przecież żyjemy w Polsce

Bezkrytyczne podejście do fotoradarów jest bardzo niedobre, i nie da sięgo zwalczyć.

Walczyć o fotopstryki na skrzyżowaniach to jakoś nikt nie chce...

A ile jest możliwości aby oszukać za pomocą fotoradaru?

Wg mnie nie do udowodnienia, jak po miesiacu dostane fotke z przekroczeniem np +20.

NAAAAPEEEEWNO będę pamiętał, ze tyle jechałem nie mniej...

Ostatnio miałem taki przypadek, że ponoć jechałem 75 kmh...

I ja tej pewności nie mam, bo znak był więc uważam, że zwolniłem...

Gdybym WIEDZIAŁ od razu, że zrobiono mi zdjęcie, wiedziałbym też

czy mi się należało czy nie.

Napisano

> tylko, ze to wypacza sens stawiania fotoradarow

> fotoradar, zeby spelnial swoja funkcje musi byc oznakowany

> to po w takim razie fotoradar?

to powiedz mi czemu np w takim czluchowie wszyscy od tabliczki z terenem zabudowanym az do jego konca jada przepisowo co do kilometra? Zapewne oni, albo ich rodziny albo znajomi praktycznie po kazdym przekroczeniu predkosci dostawali mandaty. Wystarczy, zeby foto bylo duzo i staly ciagle ale byly przestawiane w inne miejsca.

> lepiej postawic policjanta z suszarka, bedzie taniej i bezpieczniej, bo przynajmniej od razu

> zatrzyma pirata

i o ktorym dowiesz sie przez CB sporo wczesniej...

Napisano

> to powiedz mi czemu np w takim czluchowie wszyscy od tabliczki z terenem zabudowanym az do jego

> konca jada przepisowo co do kilometra? Zapewne oni, albo ich rodziny albo znajomi praktycznie

> po kazdym przekroczeniu predkosci dostawali mandaty.

jesli wszyscy jezdza prawidlowo to znaczy, ze nikt nie dostaje tam mandatu, a to znaczy, ze juz niedlugo ludzie zapomna o tym miejscu i znow beda tam jezdzic szybciej powodujac zagrozenie w niebezpiecznym miejscu (bo zakladam, ze skoro tam stoi fotoradar to miejsce jest niebezpieczne).

a poza tym to jest jedno miejsce, najbardziej znane w kraju

calej Polski nie da sie tak obstawic

> Wystarczy, zeby foto bylo duzo i staly

> ciagle ale byly przestawiane w inne miejsca.

suszarki tak, ale nie fotoradary

> i o ktorym dowiesz sie przez CB sporo wczesniej...

podobnie jak o patrolu z mobilnym fotoradarem, wiec gdzie tu roznica?

Napisano

> mam rozumieć ,że jeszcze nigdy nie przekroczyłeś dopuszczalnej prędkości ?

Masz rozumieć, że nie przekraczam dopuszczalnej prędkości.

I ludzi używających powyższego "argumentu" uważam za "ociężałych umysłowo" delikatnie rzecz ujmując.

Napisano

> Na torze, na KZK, na KJS dla bardziej odważnych...

Ale mi tego nie mów.

> Nie mówię, że jeżdżę wolno, ale powtórzę po raz tysięczny.

> Prędkość to nie przyczyna wypadków...

Ale tragicznie maksymalizuje ich skutki.

ZWŁASZCZA w terenie zabudowanym, gdzie gross ofiar śmiertelnych to piesi.

> Polscy kierowcy to debile. A debili łatwo golić na kasę...

"ale nie ja".

> Cierpią Ci normalni co może i by pojechali szybciej niż znak,

> ale nie zrobią nigdy nikomu krzywdy.

Do czasu.

Napisano

> Ciekawe jakim cudem zdarzają się wypadki na prostej drodze bez obecności innych kierowców.

Prawda?

I dlaczego większość najtragiczniejszych zdarzeń ma miejsce w dzień, przy pięknej pogodzie?

"No przecież tak ładnie, to MOŻNA PIZGAĆ"...

Napisano

> Od samej prędkości auta się nie rozbijają

... tylko od zbyt gwałtownego jej wytracenia :->

Napisano

> Jeżdżę czasem szybko, przede wszystkim bezpiecznie.

> Ogarniasz tę drobniutką różnicę?

Cmentarze pełne są takich, co to "szybko-i-bezpiecznie" :->

Napisano

> Cmentarze pełne są takich, co to "szybko-i-bezpiecznie" :-

No szybko I bezpiecznie to może...

OD razu przypomnę, że w mojej wypowiedzi nigdzie nie było I.

Było bezpiecznie, czasem szybko.

Napisano

> Wolno to nie bezpiecznie .... BEZPIECZNIE to dostosować prędkość do warunków na drodze...

Czyli jak wszyscy zapierd.... 120 / 80 to i ja mam (Trasa Siekierkowska w Warszawie)?!

Jak wszyscy pizgają setuchną/60 to ja też mam (Sikorskiego w Warszawie - przedłużenie Trasy Siekierkowskiej)???

I wtedy jest bezpiecznie, bo fakt istnienia świateł, ciągów pieszych i wlotów z posesji wówczas przestaje istnieć (przecież jadę jak wszyscy!)

Interesująca teza...

Napisano

> Ale mi tego nie mów.

> Ale tragicznie maksymalizuje ich skutki.

> ZWŁASZCZA w terenie zabudowanym, gdzie gross ofiar śmiertelnych to piesi.

No toteż np ja jadę w miejscach zwłaszcza zaludnionych,

wolniej niż 50 a nawet jeśli te 50 to zawsze mega skupiony...

Napisano

> No szybko I bezpiecznie to może...

> OD razu przypomnę, że w mojej wypowiedzi nigdzie nie było I.

> Było bezpiecznie, czasem szybko.

Czyli bezpiecznie i(czasem) szybko :->

Napisano

> No toteż np ja jadę w miejscach zwłaszcza zaludnionych,

> wolniej niż 50 a nawet jeśli te 50 to zawsze mega skupiony...

W "miejscach zaludnionych", czy w obszarze zabudowanym?

Napisano

> W "miejscach zaludnionych", czy w obszarze zabudowanym?

zaludnionych, już pisałem o "obszarze zabudowanym"

na trasie do Strykowa, gdzie jest zwyczajny LAS. facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> zaludnionych, już pisałem o "obszarze zabudowanym"

> na trasie do Strykowa, gdzie jest zwyczajny LAS.

Yhy.

A po czem kolega wnosi, że dany obszar jest "bezludny" ? ;->

Napisano
  • Autor

> Czyli jak wszyscy zapierd.... 120 / 80 to i ja mam (Trasa Siekierkowska w Warszawie)?!

> Jak wszyscy pizgają setuchną/60 to ja też mam (Sikorskiego w Warszawie - przedłużenie Trasy

> Siekierkowskiej)???

> I wtedy jest bezpiecznie, bo fakt istnienia świateł, ciągów pieszych i wlotów z posesji wówczas

> przestaje istnieć (przecież jadę jak wszyscy!)

> Interesująca teza...

Skoro nie rozumiesz co to znaczy dostosować prędkość do warunków panujących na drodze to ci współczuję smile.gif .... I nie wiem jak funkcjonujesz na codzień

Otóż to nie znaczy tak jak wszyscy... Tylko możliwie przewidywać sytuacje na drodze, jechać tak poza terenem zabudowanym ,żeby zachowywać bezp. odległość . W mieście jechać tak , żeby wyhamować przed ewentualnym zagrożeniem , czyli zwalniamy przed przejściami i jechać tak by trafiać możliwie na zielone światła a nie gnać na czerwone.

Zrozumiano?

Napisano

> Yhy.

> A po czem kolega wnosi, że dany obszar jest "bezludny" ? ;-

Używam aparatu "wroczno-ocznego" do obserwacji drogi w odległości większej niż czubek własnego nosa tudzież maski. facepalm%5B1%5D.gif

Jak Ty nie potrafisz odróżnić pustego lasu od miasta z dużym ruchem pieszym, to faktycznie trzeba nam graniczeń i fotoradarów.

Napisano

> Używam aparatu "wroczno-ocznego" do obserwacji drogi w odległości większej niż czubek własnego nosa

> tudzież maski.

> Jak Ty nie potrafisz odróżnić pustego lasu od miasta z dużym ruchem pieszym, to faktycznie trzeba

> nam graniczeń i fotoradarów.

Aaaa, widzisz.

Tylko że ja używam też aparatu myślowego (wiesz, to co ma się między uszami), który podpowiada mi, że na nieznanej mi drodze ktoś postawił znak "obszar zabudowany" w określonym celu.

Jakim - tego NIE WIEM - być może z tego lasu wychodzą drogi dojazdowe na posesję.

Być może jakieś pędraki szlajają się w drodze do szkoły, być może "to jest twoja matka".

Ale - w rozumieniu contrario - jeżeli jest wiocha i podwyższenie limitu do np 70 to jedziesz poniżej 50, bo "aparat wroczno-oczny"?

Napisano

> Skoro nie rozumiesz co to znaczy dostosować prędkość do warunków panujących na drodze to ci

> współczuję .... I nie wiem jak funkcjonujesz na codzień

... trzymając się limitów.

Kodeksowych.

> Otóż to nie znaczy tak jak wszyscy... Tylko możliwie przewidywać sytuacje na drodze, jechać tak

> poza terenem zabudowanym ,żeby zachowywać bezp. odległość . W mieście jechać tak , żeby

> wyhamować przed ewentualnym zagrożeniem , czyli zwalniamy przed przejściami i jechać tak by

> trafiać możliwie na zielone światła a nie gnać na czerwone.

Ziefff.

Ale odnieś się proszę do tego, co napisałeś wcześniej vs moja odpowiedź.

A nie mydlisz.

> Zrozumiano?

Za .... (prącie).

Napisano

> Aaaa, widzisz.

> Tylko że ja używam też aparatu myślowego (wiesz, to co ma się między uszami), który podpowiada mi,

> że na nieznanej mi drodze ktoś postawił znak "obszar zabudowany" w określonym celu.

Po nieznanych drogach tez jeżdżę ostrożnie ale nie powiem czy 50 czy 60 bo bardziej skupiam się na obserwowaniu drogi i pobocza.

> Jakim - tego NIE WIEM - być może z tego lasu wychodzą drogi dojazdowe na posesję.

> Być może jakieś pędraki szlajają się w drodze do szkoły, być może "to jest twoja matka".

> Ale - w rozumieniu contrario - jeżeli jest wiocha i podwyższenie limitu do np 70 to jedziesz

> poniżej 50, bo "aparat wroczno-oczny"?

Nie tylko wolniej, ale i jeśli np jest banda dzieciaków

przy prawej krawędzi, to jeśli oczywiście mogę zjeżdżam na lewy pas ok.gif

Napisano

> Normalnie, kierowca zrobił coś czego nie powinien i lub auto zaszwankowało.

> Myślałem, że jako intelignentna osoba kumasz takie rzeczy

> Od samej prędkości auta się nie rozbijają

No tak. A to zakręt za osty, a to pieszy ośmielił się wyjść na przejście, a to asfalt nierówny.

Myślałem, że jako inteligentna osoba masz więcej wyobraźni i nie powtarzasz głupich sloganów.

Napisano

> No tak. A to zakręt za osty, a to pieszy ośmielił się wyjść na przejście, a to asfalt nierówny.

> Myślałem, że jako inteligentna osoba masz więcej wyobraźni i nie powtarzasz głupich sloganów.

Masz rację poddaję się.

Tylko kontrola prędkości nas uratuje. ok.gif

W sumie w naszych warunkach powinni wszędzie postawić 50 albo 40.

Po co szybciej. A jak się ktoś wychyli jego problem.

Zawsze można lecieć samolotem albo jechać rowerem.

A poważnie. Nie wiem czy ja piszę po chińsku?

Nigdzie nie napisałem, że wszędzie można szybko jechać.

Ba czasem trzeba wolniej niż nakazują przepisy.

Jestem tylko przeciwny goleniu kierowców i ustawianiu

kontroli/znaków tam gdzie nie ma żadnego zagrożenia.

Napisano

> Masz rację poddaję się.

> Tylko kontrola prędkości nas uratuje.

> W sumie w naszych warunkach powinni wszędzie postawić 50 albo 40.

Właściwie przy granicy powinny stać dwa znaki - ograniczenie do 60km/h z dopiskiem obowiązuje na terenie całego kraju i tzw. wielbłąd z podobnym dopiskiem... grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> ... trzymając się limitów.

> Kodeksowych.

g.... prawda... na autostradzie i ekspresowej tak , ale często mamy absurdy typu 30km/h na prostej gdzie kiedyś był remont i drogowcy nie usuneli znaków....

I chciałbym widzieć jak na codzień trzymasz się każdego limitu ... Bawią mnie tacy pseudo doskonali kierowcy , obrońcy prawa smile.gif

Każdy z nas codziennie popełnia błędy na drodze, nawet nieświadomie.

> Ziefff.

Też zasypiam jak czytam co piszesz

> Ale odnieś się proszę do tego, co napisałeś wcześniej vs moja odpowiedź.

> A nie mydlisz.

Nie powinni wszyscy zapier... na 80tce - 120 i 80- na 50tce ...

Ale często jest inaczej , dlaczego ?? bo znaki często są źle ustawione...

Dobry przykład ... Katowice kościuszki wylot Katowic...

Było 50km/h ....każdy jechał 70 .... Ale k$#@ niebezpiecznie ....

Od dwóch miesięcy zmienili znak jest 70km/h

Każdy jedzie 70km/h , więc przepisowo...

Pytam się co się tam zmieniło ??? Było niebezpiecznie i nagle się zrobiło mniej niebezpiecznie .... Łamali przepisy , teraz nie łamią i jadą tyle samo.... i co ?

Napisano

> g.... prawda...

Chylę czoła, o znawco żywota mego.

Cóż jeszcze z ust Twych złotych na swój temat usłyszę?

> I chciałbym widzieć jak na codzień trzymasz się każdego limitu ... Bawią mnie tacy pseudo doskonali

> kierowcy , obrońcy prawa

Ależ powiedz tylko kiedy.

Z radością umożliwię Ci możliwość OBIEKTYWNEGO sprawdzenia mnie. I to w sposób nie budzący wątpliwości (czyli bez mojej świadomości Twojej kontroli).

Iluż to już przed Tobą było takich hej-ho-gierojów, co to się odgrażali.

ŻADEN nie podjął jeszcze rękawicy.

A ja sobie spokooooojnie czekam i śmieję się ze znawców żywota mego...

> Dobry przykład ... Katowice kościuszki wylot Katowic...

> Było 50km/h ....każdy jechał 70 .... Ale k$#@ niebezpiecznie ....

> Od dwóch miesięcy zmienili znak jest 70km/h

> Każdy jedzie 70km/h , więc przepisowo...

> Pytam się co się tam zmieniło ??? Było niebezpiecznie i nagle się zrobiło mniej niebezpiecznie ....

> Łamali przepisy , teraz nie łamią i jadą tyle samo.... i co ?

Czyli jeżeli po Sikorskiego notorycznie zapieprzają 100+ to należy postawić znak "autostrada"?

Interesujące teorie waćpan prawisz...

Napisano

> Jestem tylko przeciwny goleniu kierowców i ustawianiu

> kontroli/znaków tam gdzie nie ma żadnego zagrożenia.

Kontrole (w postaci fotoradarow) powinno sie ustawiac w celu, zeby ludzie nauczyli sie stosowac do znakow.

A znaki mimo ze nie wszystko sa ustawione z sensem, to jednak z 95% jest OK. A pozostale 5% kierowcy moga przecierpiec. Korona im z glowy nie spadnie.

Napisano
  • Autor

> Czyli jeżeli po Sikorskiego notorycznie zapieprzają 100+ to należy postawić znak "autostrada"?

> Interesujące teorie waćpan prawisz...

Napisałem o tym konkretnym przypadku ..... nie pisze o drodze na której są światła, chodniki , przejścia .....

Jakie teorie ? napisałem fakt .... Nigdzie nie teoretyzowałem

Napisano

> Ile razy jade przez Francje 130 autostrada, to nikt mnie nie wyprzedza. Jak sie chce to sie da.

Wiesz gdzie jest klucz? Bo bynajmniej nie w karach...

Krawiec

Napisano

> A poważnie. Nie wiem czy ja piszę po chińsku?

> Nigdzie nie napisałem, że wszędzie można szybko jechać.

> Ba czasem trzeba wolniej niż nakazują przepisy.

> Jestem tylko przeciwny goleniu kierowców i ustawianiu

> kontroli/znaków tam gdzie nie ma żadnego zagrożenia.

I rozumiem, że to Ty jesteś kompetentny do decydowania gdzie zagrożenie jest a gdzie nie ma? A że ograniczenia stawiają głupsi to na złość im będziesz jeździł "szybko ale bezpiecznie"?

Napisano

Niestety kierowca wypatrujacy fotoradaru lub patrolu z suszarką za każdym krzakiem albo w każdym śmietniku stanowi poważne zagrożenie dla otoczenia gdyż skupia się na tylko na tym. Ba... wiekszość wypatrywaczy nie zdaje sobie sprawy z tego z jaką predkością sie porusza przy takim wypatrywaniu. Często jest to prędkosć o dziwo przepisowa ale mimo to w przypadku pojawienia się w zasięgu wzroku śmietnika czy innego narożnika wystającego auta z za płotu depta na hamulec tak jak by przynajmniej jechał ze dwa razy szybciej niż można..

Krawiec

Napisano

Żona raz "wpadła" na jeszcze lepiej ustawiony fotopstryk. Gdzieś w lubuskiem pare lat temu.

Ja akruat siedzialem na prawym fotelu i gadałem przez komórke i jak sie zorientowałem że tam stoi to było po ptakach. Ale sytuacja wyglądała tak:

Zaczyna sie teren zabudowany. 20m za znakiem stoi znak ograniczenia do 80km/h. Jest sobie skrzyżowanie - jakieś 50m za skrzyżowaniem znak ograniczenia do 80km/h. Miedzy skrzyżowaniem a znakiem fotoradar... i co? 76/50...

Zgodne z przepisami...zgodne... czysty biznes...

Krawiec

Napisano

> Aaaa, widzisz.

> Tylko że ja używam też aparatu myślowego (wiesz, to co ma się między uszami), który podpowiada mi,

> że na nieznanej mi drodze ktoś postawił znak "obszar zabudowany" w określonym celu.

> Jakim - tego NIE WIEM - być może z tego lasu wychodzą drogi dojazdowe na posesję.

> Być może jakieś pędraki szlajają się w drodze do szkoły, być może "to jest twoja matka".

> Ale - w rozumieniu contrario - jeżeli jest wiocha i podwyższenie limitu do np 70 to jedziesz

> poniżej 50, bo "aparat wroczno-oczny"?

Wydaje mi się, że te znaki w Polsce często - zamiast w obszarach faktycznie zabudowanych - są ustawiane po prostu na granicach administracyjnych danej miejscowości i stąd cały problem "obszaru zabudowanego" w lesie, no bo przecież skoro administracyjnie wioska ciągnie się jeszcze 2km w las, to tam też jest obszar zabudowany. crazy.gif

Napisano

wychodzi na to, że przepisowo nie można jeździć...

ba trzeba jeździć nieprzepisowo bo dróg nie ma odpowiednich...

ciekawe teorie niektórzy przekazują wink.gif

Napisano

> Wydaje mi się, że te znaki w Polsce często - zamiast w obszarach faktycznie zabudowanych - są

> ustawiane po prostu na granicach administracyjnych danej miejscowości i stąd cały problem

> "obszaru zabudowanego" w lesie, no bo przecież skoro administracyjnie wioska ciągnie się

> jeszcze 2km w las, to tam też jest obszar zabudowany.

Niekoniecznie.

W Warszawie są znaki odwołujące obszar zabudowany, mimo iż sa dobrych kilka km od granic administracyjnych.

Po to zresztą jakiś czas temu rozdzielono znak z nazwą miejscowości (granica administracyjna) ze znakiem obszaru zabudowanego.

Napisano

> Napisałem o tym konkretnym przypadku ..... nie pisze o drodze na której są światła, chodniki ,

> przejścia .....

Sikorskiego to 2x3 pasy + pas zieleni.

Gugiel strit wju i ognia.

> Jakie teorie ? napisałem fakt .... Nigdzie nie teoretyzowałem

:->

Napisano

> A ile jest możliwości aby oszukać za pomocą fotoradaru?

Koleżanka ma sprawę "fotoradarową w sądzie...

Dostała fotkę w wg której jechała 142/50....

Sęk w tym ze po:

1. Jest pewna ze tyle nie jechała

2. chwile przedtem tankowała samochód na stacji której wyjazd jest ok 50 metrów przed fotoradarem( godziny fotki i tankowania zgadzaja się)

Owszem kolezanka ma Clio ze 110 konnym silnikiem ale bez przesady na 50 metrach nie osiągnie 140 km/h.

Napisano

> Koleżanka ma sprawę "fotoradarową w sądzie...

> Dostała fotkę w wg której jechała 142/50....

> Sęk w tym ze po:

> 1. Jest pewna ze tyle nie jechała

> 2. chwile przedtem tankowała samochód na stacji której wyjazd jest ok 50 metrów przed fotoradarem(

> godziny fotki i tankowania zgadzaja się)

> Owszem kolezanka ma Clio ze 110 konnym silnikiem ale bez przesady na 50 metrach nie osiągnie

> 140 km/h.

Nisko lecący gołąb ..... lub inna sroka .... podobno jest to mozliwe

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.