Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

polska - fotoradary

Featured Replies

Napisano

> Nisko lecący gołąb ..... lub inna sroka .... podobno jest to mozliwe

że co 140km/h? Bez jaj...

Krawiec

Napisano

> W tym tyg. jechałem nad nasze polskie morze....

Gmina Kobylnica zarobiła w zeszłym roku 6,5 miliona zł na zdjęciach

Gmina Wejherowo tylko 2 miliony ale dokupiła w tym roku fotoradary...

Zdjęcie z wakacji to podstawa udanego urlopu smile.gif

Do tego nieoznakowane busy - tak busy Vito z kamerami i fotoradarami - lubię wink.gif jak tak znienacka zapala się w tylnej przyciemnianej szybie napis "JEDŹ ZA MNĄ" i dwa niebieskie migacze... polowanie na zwierzynę trwa .... pytanie tylko kto kogo przechytrzy smile.gif

Napisano

> I rozumiem, że to Ty jesteś kompetentny do decydowania gdzie zagrożenie jest a gdzie nie ma?

Nie mam pojęcia co do kompetencji Kota ale kazdy kierowca zdaniem organy wydającego prawo jazdy ma kompetencje np do określania predkości bezpiecznej...

> ograniczenia stawiają głupsi to na złość im

Wiesz tak BTW częśo mam wrażenie ze ograniczenia w znacznej cześci stawiane sa bezmyslnie czy nawet na złośc kierowcom,...

Co nie zmienia faktu że jako z zamiłowania legalista z przyjemnością przestrzegam ograniczeń o których chciałbym wierzyć że stawiane sa jedynie w trosce o moje zdrowie i zycie...

Tyle tylko że mam nieodparte przekonanie że w wielu innych krajach ograniczenia stawiane są odrobinke bardziej z sensem - ale pewnie mi sie tylko tak wydaje...

Napisano

> że co 140km/h? Bez jaj...

No tak tyle że kolezanka ma fakturę, potwierdzenie płatności kartą oraz zdjęcie z fotoradaru w zasadzie o tej samej godzinie ( zdjęcie dokładnie minutę później) wg pomiarów drogowych od osi wyjazdu ze stacji do fotoradaru jest 57 metrów a fotoradar pewnie robi zdjęcia trochę "do przodu" wiec miała do dyspozycji powiedzmy 40 metrów...

Napisano

> No tak tyle że kolezanka ma fakturę, potwierdzenie płatności kartą oraz zdjęcie z fotoradaru w

> zasadzie o tej samej godzinie ( zdjęcie dokładnie minutę później) wg pomiarów drogowych od osi

> wyjazdu ze stacji do fotoradaru jest 57 metrów a fotoradar pewnie robi zdjęcia trochę "do

> przodu" wiec miała do dyspozycji powiedzmy 40 metrów...

Ale ja z tym ptakiem nie żartowałem.... jest na zdjęciu ?

Napisano

> Ale ja z tym ptakiem nie żartowałem.... jest na zdjęciu ?

Zdjęcie widziałem, ale czy tam był jakiś ptak? niewiem.gif

Napisano

> Nie mam pojęcia co do kompetencji Kota ale kazdy kierowca zdaniem organy wydającego prawo jazdy ma

> kompetencje np do określania predkości bezpiecznej...

Ale musi ponosić konsekwencje rozbieżności pomiędzy postrzeganiem swoim a zarządcy drogi. zlosnik.gif

> Wiesz tak BTW częśo mam wrażenie ze ograniczenia w znacznej cześci stawiane sa bezmyslnie czy

> nawet na złośc kierowcom...

Często pewnie tak. Ale tak naprawdę nigdy (prawie nigdy, może akurat mieszkasz w okolicy) nie wiesz czy dane ograniczenie ma sens czy nie. W jednym miejscu poboczem chodzą dzieciaki do szkoły, w drugim ludzie na przystanek, w jeszcze innym lubi traktor z pola wyjechać.

Naprawdę zdrowiej jest wyjść z domu pół godziny wcześniej niż zastanawiać się czy ktoś dba o bezpieczeństwo czy poluje na kierowców.

Napisano

> Ale musi ponosić konsekwencje rozbieżności

niewątpliwie..

> Często pewnie tak. Ale tak naprawdę nigdy (prawie nigdy, może akurat mieszkasz w okolicy) nie >

> czy dane ograniczenie ma sens czy nie.

To prawda,

>W jednym miejscu poboczem chodzą dzieciaki do szkoły

Ale tu pozwolę sobie na sztandarowy argumet - dokąd w Polsce przy ograniczeniu obok szkoły nie będzie tabliczki w stylu "obowiazuje w dni nauki szkolnej w godz 6-20" - bedzie mozna sie czepiać...

> Naprawdę zdrowiej jest wyjść z domu pół godziny wcześniej

Zgdza się na krótkich trasach często wystarczy pół godziny... Na dłuzszych trzeba nocować w połowie drogi...

>niż zastanawiać się czy ktoś dba o

> bezpieczeństwo czy poluje na kierowców.

Z tego zastanawiania sie korzyść nijaka nie wynika...

Z tym że i tak wszyscy wiedzą że bardziej chodzi o polowanie...

Napisano

> przepraszam a po co, bo jeśli ktoś musi się oglądać w tył na prawo i lewo to powinno się mu

> odbierać PJ

a to dlaczego? ja zawsze parkuję na tylną szybę, 2x szybciej niż na lusterka się da zlosnik.gif

lusterka przy parkowaniu są dla bab palacz.gifok.gif

Napisano

> Za rok czy za dwa nie będą Polakom potrzebne szybkie auta bo wszędzie pełno radarów będzie , do

> tego odcinkowe pomiary prędkości i dla szybkich zostanie tylko tor których w Polsce nie ma.

ja już dawno pisałem że na obecne polskie drogi (nie licząc autostrad) wystarcza w zupełności np Wołga biglaugh.gif

Napisano

Ale busy to chyba Policja nie?

A tak na marginesie to ciekawe czy SM i Policja ścigają tych co po deptakach rowerami albo o zgrozo skuterami śmigają. Jak ostatnio byłem nad polskim morzem to była plaga...

Krawiec

Napisano

> przypadków szybsza jazda kompletnie nic nie daje.

taaaa? to dojedź przepisowo w 2:30 z WWA do KRK hehe.gif

Napisano

> taaaa? to dojedź przepisowo w 2:30 z WWA do KRK

Nie prowokuj bo Fred dojedzie drezyną...

Napisano

> wychodzi na to, że przepisowo nie można jeździć...

> ba trzeba jeździć nieprzepisowo bo dróg nie ma odpowiednich...

> ciekawe teorie niektórzy przekazują

Ciekaw jestem która część mojej wypowiedzi dała ci podstawę do wyciągnięcia takiego wniosku hmm.gif

Napisano

> taaaa? to dojedź przepisowo w 2:30 z WWA do KRK

Chyba PKP... Nawet nie przepisowo jest cieżko bo i tak utkniesz w Jankach i Raszynie (chyba że głęboką nocą).

Krawiec

Napisano

> Ale tu pozwolę sobie na sztandarowy argumet - dokąd w Polsce przy ograniczeniu obok szkoły nie

> będzie tabliczki w stylu "obowiazuje w dni nauki szkolnej w godz 6-20" - bedzie mozna sie

> czepiać...

Ale czepiać można się wszystkiego. Mandaty i tak trzeba płacić.

> Z tego zastanawiania sie korzyść nijaka nie wynika...

> Z tym że i tak wszyscy wiedzą że bardziej chodzi o polowanie...

Jak naród głupi to trzeba polować. System jest prosty jak konstrukcja cepa - niech ludzie zaczną jeździć przepisowo. Z dróg znikną fotoradary bo nie zarobią na siebie, spadnie ilość wypadków i ofiar, a wtedy zaczną się dyskusje o sensowności ograniczenia prędkości w miejscach bardzo bezpiecznych.

Powyższe się nie uda tak długo, jak ludzie będą robić z siebie idiotów stwierdzeniem "jeżdżę szybko ale bezpiecznie, bo prędkość nie zabija!".

Nigdy w życiu nie miałem pretensji o mandat, który dostałem. Bo ciężko mieć jeśli sam się pchałem stówką na ograniczeniu do pięćdziesięciu.

Napisano

ogólnie nie do ciebie wink.gif

peace smile.gif

Napisano

> Niekoniecznie.

> W Warszawie są znaki odwołujące obszar zabudowany, mimo iż sa dobrych kilka km od granic

> administracyjnych.

Owszem, są sytuacje, gdzie w miastach na niektórych odcinkach ograniczenia są wyższe niż w obszarze zabudowanym, ale generalnie chyba po prostu zwiększone jest ograniczenie a nie odwołany obszar zabudowany. Chociaż piszesz że są takie sytuacje, więc może ja po prostu nie zwróciłem na nie uwagi? (chociaż to chyba jednak wyjątki) hmm.gif

Ja odniosłem się do sytuacji w której - zwykle w przypadku mniejszych miejscowości i wiosek - wokół nie widać żadnych zabudowań a odwołanie obszaru zabudowanego jest gdzieś "w środku" lasu. Wydaje mi się, że w większości takich przypadków jest to pójście na łatwiznę, bo to co piszesz niżej...

> Po to zresztą jakiś czas temu rozdzielono znak z nazwą miejscowości (granica administracyjna) ze

> znakiem obszaru zabudowanego.

...często nie jest stosowane w teorii, znak obszaru zabudowanego zaczyna się i kończy tam gdzie miejscowość. A w sumie wystarczyłoby to urealnić i byłoby ok.

Napisano

> ogólnie nie do ciebie

> peace

Aaa, bo myślałem że jakoś dziwnie przekazuję to co chcę powiedzieć i piszę co innego a wynika z tego co innego wink.gif

20.GIF

A tak w ogóle to staram się przestrzegać ograniczeń, chociaż niektóre są tak poustawiane, że aż człowiek ma ochotę komuś odpowiedzialnemu za to przyłożyć i nakazać jeździć w kółko przez tydzień grinser006.gif

W mojej okolicy przynajmniej są dwie drogi, przy których nie ma większych niebezpieczeństw na poboczu (np droga 934 na wysokości Chełma Śląskiego - co ciekawe przed oznaczeniem obszaru zabudowanego, bo gdy pojawia się ta tablica można już jechać szybciej hehe.gif) a ograniczenie jest ustawione na 30km/h screwy.gif , podczas gdy obok przebiega droga przez środek miejscowości, gdzie jest wąsko, chodniki tuż przy drodze, pełno sklepów, rowerzystów i parkujących przy drodze samochodów, na której można jechać 40km/h (niby niedużo więcej, ale jednak grinser006.gif).

Napisano

> Owszem, są sytuacje, gdzie w miastach na niektórych odcinkach ograniczenia są wyższe niż w obszarze

> zabudowanym, ale generalnie chyba po prostu zwiększone jest ograniczenie a nie odwołany obszar

> zabudowany. Chociaż piszesz że są takie sytuacje, więc może ja po prostu nie zwróciłem na nie

> uwagi? (chociaż to chyba jednak wyjątki)

Pomału.

W obszarze zabudowanym wolno podwyższyć prędkość dopuszczalną, ale max do 80 km/h.

Zatem jeżeli chcesz mieć powyżej 80/h to stawiasz na drodze znak koniec obszaru i włala.

> Ja odniosłem się do sytuacji w której - zwykle w przypadku mniejszych miejscowości i wiosek - wokół

> nie widać żadnych zabudowań a odwołanie obszaru zabudowanego jest gdzieś "w środku" lasu.

> Wydaje mi się, że w większości takich przypadków jest to pójście na łatwiznę, bo to co piszesz

> niżej...

> ...często nie jest stosowane w teorii, znak obszaru zabudowanego zaczyna się i kończy tam gdzie

> miejscowość. A w sumie wystarczyłoby to urealnić i byłoby ok.

Ja znam odwrotne przypadki - kilka/naście miejscowości jedna za drugą, a ani jednego znaku odwołującego obszar zabudowany.

Napisano

> Jak naród głupi to trzeba polować. System jest prosty jak konstrukcja cepa - niech ludzie zaczną

> jeździć przepisowo.

Dotąd zgoda.

> Z dróg znikną fotoradary bo nie zarobią na siebie, spadnie ilość wypadków

> i ofiar, a wtedy zaczną się dyskusje o sensowności ograniczenia prędkości w miejscach bardzo

> bezpiecznych.

A tu nie - bo jeśli rząd założyl w budżecie KONKRETNĄ sumę wpływów z mandatów, to prędzej wzrorem ZSRR dobierze z niewinnych niż zlikwiduje fotoradary. Jak znam życie, padnie też argument, że "system za tyle pieniędzy nie może się zmarnować".

> Powyższe się nie uda tak długo, jak ludzie będą robić z siebie idiotów stwierdzeniem "jeżdżę szybko

> ale bezpiecznie, bo prędkość nie zabija!".

> Nigdy w życiu nie miałem pretensji o mandat, który dostałem. Bo ciężko mieć jeśli sam się pchałem

> stówką na ograniczeniu do pięćdziesięciu.

Tu też zgoda.

dranio

Napisano

> A tu nie - bo jeśli rząd założyl w budżecie KONKRETNĄ sumę wpływów z mandatów, to prędzej wzrorem

> ZSRR dobierze z niewinnych niż zlikwiduje fotoradary. Jak znam życie, padnie też argument, że

> "system za tyle pieniędzy nie może się zmarnować".

Ale z argumentem bezpieczeństwa i spadającej liczby wypadków ciężko dyskutować. Póki co sami dajemy doskonały powód do stawiania kolejnych FR - obecnie istniejące ledwo wyrabiają z rejestracją wykroczeń.

I tych FR będzie jeszcze więc bo to jest łatwa kasa zarabiana na ciągle podkładających się kierowcach.

Napisano

> Pomału.

> W obszarze zabudowanym wolno podwyższyć prędkość dopuszczalną, ale max do 80 km/h.

> Zatem jeżeli chcesz mieć powyżej 80/h to stawiasz na drodze znak koniec obszaru i włala.

Ja tego nie neguję w żaden sposób. Po prostu nie zwróciłem uwagi na te znaki odwołujące teren zabudowany w granicach miasta, czy tam miasteczka (nie biorę oczywiście pod uwagę sytuacji gdy autostrada czy droga ekspresowa przecina administracyjny teren miasta).

> Ja znam odwrotne przypadki - kilka/naście miejscowości jedna za drugą, a ani jednego znaku

> odwołującego obszar zabudowany.

Napisano

> Ale z argumentem bezpieczeństwa i spadającej liczby wypadków ciężko dyskutować. Póki co sami dajemy

> doskonały powód do stawiania kolejnych FR - obecnie istniejące ledwo wyrabiają z rejestracją

> wykroczeń.

Ale ja nie kwestionuję stawiania fotoradarów jako takiego i BEZWZGLĘDNEGO karania łamiących przepisy.

Uważam tylko (może się nie znam), że szacowanie sztywnej kwoty wpływu za mandaty przypomina mi ZSRR i limity złapanych wrogów ludu.

> I tych FR będzie jeszcze więc bo to jest łatwa kasa zarabiana na ciągle podkładających się

> kierowcach.

Chciałbym, żeby FR rejestrowały także inne groźne wykroczenia: przejazd na czerwonym, niezatrzymanie się przez znakiem STOP, wyprzedzanie na przejściu, czy też na ciągłej (pod górę. czy na zakręcie).

dranio

Napisano

> A tak na marginesie to ciekawe czy SM i Policja ścigają tych co po

> deptakach rowerami albo o zgrozo skuterami śmigają.

Ja mogę napisać, jak działa policja w mojej mieścinie - po linii najmniejszego oporu.

A wygląda to tak, że oficer dyżurny dał mi wprost do zrozumienia, że im się nie chce i zawracam mu odbyt, bo: auto w lizingu (TIR), gdzie my będziemy kierowców szukać, kierowców nie ma obecnie przy autach i w ogóle (chodzi o parkowanie z art. 49 - pow. 16 ton na miejscu nie wyznaczonym).

To, że osobówki wtedy nie mają gdzie stanąć - kogo to obchodzi?

Ale jeśli te same osobówki zaparkują przy lewej krawędzi jezdni, przecinając uprzednio podwójną ciągłą, bo ktoś wpadł na genialny w swej prostocie (by nie rzec: prostactwie) pomysł takiego malowania po 50. latach linii przerywanej (na odcinku 1,5km osiedlowej drogi screwy.gif) - to wtedy już auto nie jest w lizingu, łatwiej kierowcę namierzyć i ukarać - choć szkodliwość społeczna czynu w obu przypadkach jest = 0. No ale komu by się chciało wysilić?

Dalej: w lokalnej TV był program o pewnym skrzyżowaniu i gliniarze sami przyznali się, że walili mandaty pieszym, którzy przekraczali jezdnię w rejonie skrzyżowania - czyli zgodnie z prawem!! Argument? Brak przejścia dla pieszych... od tego czasu znam na pamięć art. 13, pkt. 2 i 3, by nie dać się jakiemuś @&^*&%#*#%** wydymać. Tak działa polska policja. Żałosne.

Napisano

> Uważam tylko (może się nie znam), że szacowanie sztywnej kwoty wpływu za mandaty przypomina mi ZSRR

> i limity złapanych wrogów ludu.

Sztywnej kwoty? Przecież to jest szacunek, tak jak każda inna wielkość w ustawie budżetowej. Skoro wpływy z mandatów istnieją, to muszą być jakoś oszacowane w budżecie. Jeżeli planowane jest ustawienie większej liczby fotoradarów to racjonalne jest założenie że te wpływy będą wyższe niż w poprzednim roku.

Napisano

> Sztywnej kwoty? Przecież to jest szacunek, tak jak każda inna wielkość w ustawie budżetowej. Skoro

> wpływy z mandatów istnieją, to muszą być jakoś oszacowane w budżecie. Jeżeli planowane jest

> ustawienie większej liczby fotoradarów to racjonalne jest założenie że te wpływy będą wyższe

> niż w poprzednim roku.

W rozsądnym państwie moża tak by było. Tymczasem u nas kwoty te przekładają się na wyrobienie normy, itp. Co jakiś czas wybucha afera, gdy okazuje się, że polcjanci z danej komendy mają narzucone mimalne normy złapanych za wykroczenia, czy przestępstwa. I jak ich nie mają dostają po premii. Więc nie wierzę, że z fotoradarami będzie jakaś cudowna odmiana. Zawsze przed radarem można postawić znak ograniczenia prędkości do 40 km/h ze znakiem ostrzegawczym "Inne niebezpieczeństwo". Wiadomo, że niewielu kierowców będzie tego przestrzegać.

dranio

Napisano

> Ale niech ludzie zaczną

> jeździć przepisowo. Z dróg znikną fotoradary bo nie zarobią na siebie, spadnie ilość wypadków

> i ofiar, a wtedy zaczną się dyskusje o sensowności ograniczenia prędkości w miejscach bardzo

> bezpiecznych.

Ale o czym Ty piszesz? Jak znam życie, to na tych dyskusjach się skończy (choć i one będą zarąbistym sukcesem). Stawiam na szali moje lewe jądro, że prędzej zostaną zaostrzone limity prędkości, niż rozgorzeje w/w dyskusja z jakimikolwiek efektami.

Znów napiszę z lokalnego podwórka: Wysoka Komisja Nieomylnych Mędrców z Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (czy jak się ci popaprańcy nazywają) w mojej mieścinie w swej nieomylności zaaprobowała jakiś czas temu zniesienie "80" (o czym pisał Sibuj - w terenie zabudowanym) na pewnym odcinku - argumentując to ... 3. stłuczkami na przestrzeni 3 lat... biglaugh.gifhehe.gifhahaha.gif Doprawdy argument nie do pobicia. No ale teraz i tak jest tam "plac budowy" więc prędkość spadła tak czy siak.

Napisano

.

> Nigdy w życiu nie miałem pretensji o mandat, który dostałem. Bo ciężko mieć jeśli sam się pchałem

> stówką na ograniczeniu do pięćdziesięciu.

Widocznie dostawałeś same w zdecydowanie zasłuzonej postaci... zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Ja kiedys dostałem mandat za 57/50 (foto ze straży wiejskiej) - teren zabudowany ciągnący sie wśród zabudowań ze 3 km ... potem polno leśna przerwa ze 700 metrów i kolejne skrzyżowanie + 3-4 domki...

Fakt nie było odwolania terenu zabudowanego, ale byłem pewien że przeoczyłem tablicę kończącą...

A zapytasz się pewnie dlaczego skoro sądziłem że teren jest niezabudowany jechałem 57 km/h ? - bo tyle wynosila w tym miejscu IMO prędkość bezpieczna...

Napisano

> zaaprobowała jakiś czas temu zniesienie "80" (o czym pisał Sibuj - w terenie zabudowanym) na

> pewnym odcinku - argumentując to ... 3. stłuczkami na przestrzeni 3 lat...

Znam pewnien zakret w okolicach Augustowa gdzie 20 lat temu nie było zadnych ograniczeń i wszyscy jechali ok 70 km/h. Po czym zakręt lekko poprawiono i postawiono ograniczenie do 70 km/h. Po kilku latach zakręt poprawiono jeszcze raz po czym postawiono ograniczenie do 50 km/h motywując 2 czy trzema wypadkami smiertelnymi w ciagu ostatnich 15 lat - wszystkie po duzej wódce... - i tak pięc milionów trzeźwych kierowców zwapnia bo jakiś baran nawalił się jak stodoła...

Napisano

> A zapytasz się pewnie dlaczego skoro sądziłem że teren jest niezabudowany jechałem 57 km/h ? - bo

> tyle wynosila w tym miejscu IMO prędkość bezpieczna...

Kolejny raz ktoś pisze o bezpiecznej prędkości. Trzeba odróżnić dwie rzeczy - prędkość przekładającą się na bezpieczeństwo i tę, która powoduje uszczuplenie portfela poprzez mandat karny. Jedna z drugą często nie ma wiele wspólnego i nic na to nie poradzimy.

Podjąłeś decyzję o jeździe bezpiecznej ale niezgodnej z przepisami - Twój wybór, Ty zbierasz tego owoce.

To tak jakbyś jechał bez pasów i narzekał za mandat bo czułeś się bezpieczny.

Life is brutal - decydujesz się jeździć po drogach to musisz poddać się woli ich zarządcy oraz ustawodawcy. Jeśli się nie podoba...zawsze możesz się wylogować i założyć konto w innym kraju. zlosnik.gif

Napisano

> Kolejny raz ktoś pisze o bezpiecznej prędkości. Trzeba odróżnić dwie rzeczy - prędkość

> przekładającą się na bezpieczeństwo i tę, która powoduje uszczuplenie portfela poprzez mandat

> karny.

Własnie swięte slowa ok.gifok.gifok.gif

Bo te dwa rodzaje predkości niesty mam wrażenie w Polsce pokrywają się rzadziej niz w wielu innych krajach....

>Jedna z drugą często nie ma wiele wspólnego i nic na to nie poradzimy.

Ale ponarzekać mozna...

> Podjąłeś decyzję o jeździe bezpiecznej ale niezgodnej z przepisami - Twój wybór, Ty zbierasz tego

> owoce.

To był tylko przykład ze nie kazdy ma tak jak Ty

Quote:

Bo ciężko mieć jeśli sam się pchałem stówką na ograniczeniu do pięćdziesięciu.


W sumie owoce to zbierała straż miejska - chyba 50 zł - parę kg śliwek można za to kupić... A mogli rozstrzelać...

> ustawodawcy. Jeśli się nie podoba...zawsze możesz się wylogować i założyć konto w innym kraju.

Mogę, ale tak między nami czy nie wydaje Ci się że taka puenta to trochę za mocne zakończenie dyskusji? zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifspineyes.gifrotfl.gif

Napisano

Nie wiem dlaczego, wg. moich obserwacji, wiekszosc inwencji ludzi zajmujacych sie drogami idzie w kierunku OGRANICZANIA (ograniczenia predkosci, ronda, podwojne ciagle ciagnace sie kilometrami) przepustowosci drog zamiast rozsadnie skierowac ruch i usunac go z terenow zabudowanych. Czyli zamiast stawiac las fotoradarow i ograniczen budujmy obwodnice, drogi szybkiego ruchu tak by szedl on sprawnie i SZYBKO tam gdzie wyrzadzi minimalna ilosc szkod. No tak, ale na tym nie da sie zarobic i wykazac statystykami jak "walczymy" o bezpieczenstwo. Co za zaklamanie ... oslabiony.gif

Poza tym - czy nie warto byloby najpierw wybudowac siec drog tranzytowych a dopiero potem dbac o bezpieczenstwo i uspokojenie ruchu na drogach lokalnych? Dlaczego zabieramy sie do tego od rzyci strony?

poza tym ciagle zastanawia mnie taka kwestia:

Zalozmy ze jest zainstalowany taki system ze absolutnie nie da sie przekraczac przepisow. Zadnych i nigdy. Wszyscy wiec jezdza jak baranki. Super, tak? A co stanie sie wtedy z nadmiarem nieuwolnionego testosteronu?

Moim zdaniem wydzieli sie gdzies indziej, zapewne beda to mniej lub bardziej nielegalne formy bo wiadomo ze zakazany owoc smakuje najlepiej. Ok, zalozmy ze i to aparat panstwa wytropi, zabroni, bedzie monitorowac i karac. Wiec tego tez nie bedzie dawalo sie robic.

Imho powstanie kolejny "sposob" ktory tez panstwo ukroci, ciagle dla naszego dobra.

I tak dalej, i tak dalej. Na koncu kiedy nie bedzie dawalo sie nawet mrugnac powstanie bezpieczne ... wiezienie. Czy na pewno wszyscy wtedy beda zyc szczesliwi?

Uprzedzam ew. propozycje - nie kazdego bawi hodowanie kwiatkow czy rybek. Spojrzmy prawdzie w oczy ze spora czesc populacji to cholerycy (chodzi o stwierdzenie cechy, nie jej wartosciowanie). Tacy przedstawiciele homo sapiens musza miec mozliwosc okazjonalnego upuszczenia cisnienia, dajmy i im zyc.

Nikogo nie namawiam do lamania przepisow. Skrajne i notoryczne przypadki powiiny byc eliminowane ale tym pomniejszym dajmy spokoj. Zastanowmy sie czasem do czego nas to cale "bezpieczenstwo" doprowadzi. I czy na pewno dostaniemy to czego chcemy a nie bedzie przy tym uciazliwych skutkow ubocznych.

Przestanmy uwazac ze tepe przestrzeganie przepisow nas zbawi. Wlaczmy myslenie, ono zawsze jest najwazniejsze!

Uprzedzajac zarzuty. Owszem jestem cholerykiem. Owszem posiadam dosc szybki wozek i nic wolniejszego nie chce, ale glownie po to zeby miec swiadomosc ze mam co wdepnac zlosnik.gif i czasem sprawnie wyprzedzic kilku wolnojadow i wrocic do szeregu. W firmowych rankingach miewam jednak jakims cudem niemal najnizsze spalanie, najmniejsza ilosc fotek, przygod tez niewiele.

Napisano

> Nie wiem dlaczego, wg. moich obserwacji, wiekszosc inwencji ludzi zajmujacych sie drogami idzie w

> kierunku OGRANICZANIA (ograniczenia predkosci, ronda, podwojne ciagle ciagnace sie

> kilometrami) przepustowosci drog zamiast rozsadnie skierowac ruch i usunac go z terenow

> zabudowanych. Czyli zamiast stawiac las fotoradarow i ograniczen budujmy obwodnice, drogi

> szybkiego ruchu tak by szedl on sprawnie i SZYBKO tam gdzie wyrzadzi minimalna ilosc szkod. No

> tak, ale na tym nie da sie zarobic i wykazac statystykami jak "walczymy" o bezpieczenstwo. Co

> za zaklamanie ...

> Poza tym - czy nie warto byloby najpierw wybudowac siec drog tranzytowych a dopiero potem dbac o

> bezpieczenstwo i uspokojenie ruchu na drogach lokalnych? Dlaczego zabieramy sie do tego od

> rzyci strony?

bo nie ma $$$, ustawienie foto pstryka i kilku znaków kosztuje 100tyś i zwraca sie dość szybko

wybudowanie obwodnicy to kilkanaście mln min

gorzej że buduje się obwodnice i stawia ograniczenia do 50 grinser006.gif

fajna jest np obwodnica Wadowic, rondko co kilometr spineyes.gif

a co do ograniczeń to przede wszystkim brak jest jakiejkolwiek logiki i spójności

raz wioska ma podniesione do 70km/h, a zaraz obok jest kilka domów, chodnik za rowem i ... 50km/h icon_rolleyes.gif

kiedyś wrzucałem też fotki z jednej wylotówki z kraka, gdzie np przejście którym mało już kto chodzi ma 40km/h, a obok dość uczęszczane przy pętli już ograniczenia nie ma

Napisano

> gorzej że buduje się obwodnice i stawia ograniczenia do 50

> fajna jest np obwodnica Wadowic, rondko co kilometr

Jeżeli są skrzyżowania z uczęszczanymi drogami to tak musi być żeby było bezpiecznie (o ile nie ma pieniędzy na węzły).

Celem obwodnic nie jest zrobienie dobrze niespełnionym rajdowcom, tylko wyprowadzenie ruchu z centrum miejscowości.

Napisano

> Wiesz gdzie jest klucz? Bo bynajmniej nie w karach...

> Krawiec

No to jesli nie w karach to ci powiem szczerze, ze nie mam pojecia gdzie jest klucz. Mysle, ze nie tylko ja nie weim, wiec nam powiedz.

Napisano

> Ale busy to chyba Policja nie?

powiedz to temu którego dzisiaj w Rumi ścięgneli... coraz więcej ciekawych wynalazków maja :

Quote:

- granatowy Mercedes Vito, nr rej. GD 7670T - kamera przód i tył


nieoznakowane radiowozy - 3-wieś

> A tak na marginesie to ciekawe czy SM i Policja ścigają tych co po deptakach rowerami albo o zgrozo

> skuterami śmigają. Jak ostatnio byłem nad polskim morzem to była plaga...

pewnikiem nie.... czacha.gif

> Krawiec

Napisano

> Jeżeli są skrzyżowania z uczęszczanymi drogami to tak musi być żeby było bezpiecznie (o ile nie ma

> pieniędzy na węzły).

> Celem obwodnic nie jest zrobienie dobrze niespełnionym rajdowcom, tylko wyprowadzenie ruchu z

> centrum miejscowości.

ale celem dróg tranzytowych jest też prowadzić ruch ...

a u nas właśnie takich dróg brakuje icon_rolleyes.gif

znowu wychodzą pseudo oszczędności, bo rondko kosztuje milion, a wiadukt (nie musi być pełnego węzła) dużo więcej

tylko że nikt nie liczy straconego czasu, paliwa i trupów/rannych icon_rolleyes.gif

dokładnie ta sama sytuacja jak z fotoradarem i znakiem - taniej, ale nie znaczy lepiej

Napisano

> ale celem dróg tranzytowych jest też prowadzić ruch ...

> a u nas właśnie takich dróg brakuje

> znowu wychodzą pseudo oszczędności, bo rondko kosztuje milion, a wiadukt (nie musi być pełnego

> węzła) dużo więcej

> tylko że nikt nie liczy straconego czasu, paliwa i trupów/rannych

> dokładnie ta sama sytuacja jak z fotoradarem i znakiem - taniej, ale nie znaczy lepiej

oj tam daleko szukac nie trzeba - przejazdy kolejowe zlosnik.gif - kierowcy i pociagi na glownych trasach (taak bo nie wszedzie sa bany i expresowy) musz zwalniac zlosnik.gif.

i ja nadal widze las znakow ... zlosnik.gif

Napisano

> Zdjęcie widziałem, ale czy tam był jakiś ptak?

Pewnie usunęli w ramach ochrony wizerunku zlosnik.gif

Napisano

> Ale ponarzekać mozna...

Pewnie. zlosnik.gif Na nic się to nie przekłada bo nikogo tam na górze (odrobinę poniżej Boga - na Wiejskiej) nie interesuje nasze narzekanie. wink.gif

Irytująca jest natomiast motywacja, jaka kieruje ludźmi odpowiedzialnymi za fotoradary. Nikomu nie chodzi o bezpieczeństwo. Nawet dziś czytałem, że jakiś tam matoł z ITD dostanie czapkę generalską za ustawę fotoradarową. Bo przyniesie ileś tam baniek do budżetu. sick.gif

> Mogę, ale tak między nami czy nie wydaje Ci się że taka puenta to trochę za mocne zakończenie

> dyskusji?

No dobra - dyskutujmy dalej. zlosnik.gif

Napisano

Moja teoria jest taka: Za fotoradary gminy płacą niebotyczne pieniądze, nieadekwatne do ich rzeczywistej wartości (w kwocie postawienia radaru obowiązkowo musi tkwić łapówka dla wyższego decyzyjnego urzędnika) i chcą je odzyskać. Nie odzyskają ich w oczywistych miejscach, w których każdy jeździ przepisowo, bo jest rzeczywiście niebezpiecznie - dlatego muszą je stawiać w nieoczywistych.

Przyjęło się w PL, że to "państwo" jest wszystkiemu winne i to "państwo" musi za wszystko płacić - więc "państwo" widząc pustki w kasie, drenowane przez nieudolną, zbyt obciążoną podatkami politykę socjalistyczną rządu, musi gdzieś to odbić.

Nie plujcie więc na fotoradary - tylko po prostu jeździe zgodnie z tym, co pokazują znaki. Może to trudne, może znaki ustawione są perfidnie, może to jest bez sensu, ale jeśli okaże się, że kierowcy nauczyli się jeździć z tym, co pokazują znaki, to szybko okaże się, że los fotoradarów jest na śmietniku.

Napisano

> Nie plujcie więc na fotoradary - tylko po prostu jeździe zgodnie z tym, co pokazują znaki. Może to

> trudne, może znaki ustawione są perfidnie, może to jest bez sensu, ale jeśli okaże się, że

> kierowcy nauczyli się jeździć z tym, co pokazują znaki, to szybko okaże się, że los

> fotoradarów jest na śmietniku.

chyba nigdzie na świecie tak nie ma ... nawet tam gdzie fotopstryki ukrywane są w dziwnych miejscach

w PL sprawę załatwia CB palacz.gif

Napisano

> Pewnie. Na nic się to nie przekłada bo nikogo tam na górze (odrobinę poniżej Boga - na Wiejskiej)

> nie interesuje nasze narzekanie.

> Irytująca jest natomiast motywacja, jaka kieruje ludźmi odpowiedzialnymi za fotoradary. Nikomu nie

> chodzi o bezpieczeństwo. Nawet dziś czytałem, że jakiś tam matoł z ITD dostanie czapkę

> generalską za ustawę fotoradarową. Bo przyniesie ileś tam baniek do budżetu.

> No dobra - dyskutujmy dalej.

Zastanowienie pewnie przyjdzie i to może niedługo. Przecież już się okazało, że ITD z fotoradarów wyciągneła mniej (dużo mniej) niż naobiecywali Rostowskiemu. Ten zapisał im w tegorocznym budżecie kasę, która - już wiadomo - się nie zwróci.

Póki co nasz dzielny rząd idzie utartą drogą ale może się okazać, że inwestycja nadal robi się deficytowa. I oby tak dalej - z różnych względów.

Napisano

> Nie plujcie więc na fotoradary - tylko po prostu jeździe zgodnie z tym, co pokazują znaki. Może to

> trudne, może znaki ustawione są perfidnie, może to jest bez sensu, ale jeśli okaże się, że

> kierowcy nauczyli się jeździć z tym, co pokazują znaki, to szybko okaże się, że los

> fotoradarów jest na śmietniku.

Nic dodać nic ująć claps.gif

Napisano

> Póki co nasz dzielny rząd idzie utartą drogą ale może się okazać, że inwestycja nadal robi się

> deficytowa. I oby tak dalej - z różnych względów.

Pewnie dlatego, że trzeba było zainwestować w sprzęt. Po stworzeniu systemu do obsługi tego dziadostwa i zatrudnieniu armii ludzi inwestycja zacznie się zwracać. Z czasem koszty są śmieszne a wpływy do budżetu ogromne, do tego przy niewielkim nakładzie pracy.

Napisano

> Ja kiedys dostałem mandat za 57/50 (foto ze straży wiejskiej)

A czy przypadkiem nie ma teraz tolerancji 10km/h w przypadku FR?Gdzieś coś słyszałem,ale nie do końca hmm.gif

Napisano

> A czy przypadkiem nie ma teraz tolerancji 10km/h w przypadku FR?Gdzieś coś słyszałem,ale nie do

> końca

Jest ale IMO od 2-3 lat - wczesniej chyba było 5 km/h

Napisano

> A czy przypadkiem nie ma teraz tolerancji 10km/h w przypadku FR?Gdzieś coś słyszałem,ale nie do

> końca

jest 11 km/h.

Napisano

> Nie plujcie więc na fotoradary - tylko po prostu jeździe zgodnie z tym, co pokazują znaki. Może to

> trudne, może znaki ustawione są perfidnie, może to jest bez sensu, ale jeśli okaże się, że

> kierowcy nauczyli się jeździć z tym, co pokazują znaki, to szybko okaże się, że los

> fotoradarów jest na śmietniku.

Pełna zgoda, tylko chciałbym aby znaki były ustawiane jednoznacznie i bez "zagadek" w stylu "ograniczenie wynikało z paragrafu X rozporządzenia Y w świetle ustępu Z ustawy W".

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.