Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Lekarze informują o chorobach Wydziały Komunikacji?!

Featured Replies

Napisano

przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa, jestem za

Napisano

Było kiedyś w TV o gościu ,który zasłabł w czasie jazdy. Po badaniach wyszło ,że zdrowy i że było to jednorazowe zdarzenie. Monit od lekarza poszedł do Wydziału i wyjeli mu prawko. Podobno mają taki obowiązek.

Napisano

Znam osobiscie narkoleptyka ktory jezdzi zawodowo jako PH. blush.gif

Napisano

> znalazłem takie info tu jest cały tekst o tym i nieco mnie to zastanowiło. Po jakie licho to

> robią a nawet jak już robią, to co z tego wynika. Spotkaliście się z czymś takim?

ziom

jesli jestes chory to nie mozesz jezdzic. poł biedy jak zabijesz tylko siebie. ale jak byś wjechał w przystanek pełen ludzi

Napisano

>Po jakie licho to

> robią a nawet jak już robią, to co z tego wynika.

Może będzie mniej wypadków w stylu "z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z ..."

dranio

Napisano

> znalazłem takie info tu jest cały tekst o tym i nieco mnie to zastanowiło. Po jakie licho to

> robią a nawet jak już robią, to co z tego wynika. Spotkaliście się z czymś takim?

Kiedyś się o to tutaj pytałem. Mój teść prawie stracił wzrok, ale samochodem czasami jeździ - bo lekarze nie przesyłają informacji do WK. Ja jestem za - wyeliminowałoby to takich ludzi jak mój teść z dróg.

Chociaż teraz już sam doszedł do tego, że nie może jeździć, ale dużo nas to perswazji kosztowało. Jakby było info od lekarza to prawo jazdy powinno być zawieszone z automatu i problem z głowy.

Napisano

Wg rozporządzenia:

Quote:

Każdy lekarz (mówi o tym rozporządzenie Ministra Zdrowia opublikowane w Dzienniku Ustaw w styczniu br.) ma obowiązek powiadomić wydział komunikacji,
jeśli choroba może pacjentowi utrudniać prowadzenie pojazdu.


Wg ustawy (z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty):

Quote:

Art. 40.

1.
Lekarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjen-

tem, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu.

2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, gdy:

1)
tak stanowią ustawy;
czyli nie bo to wyżej to rozporządzenie

2) badanie lekarskie zostało przeprowadzone na żądanie uprawnionych, na

podstawie odrębnych ustaw, organów i instytucji; wówczas lekarz jest obo-

wiązany poinformować o stanie zdrowia pacjenta wyłącznie te organy i in-

stytucje;

3) zachowanie tajemnicy może stanowić niebezpieczeństwo dla życia lub

zdrowia pacjenta lub innych osób;

[...]

2a. W sytuacjach, o których mowa w ust. 2, ujawnienie tajemnicy może nastąpić

wyłącznie w niezbędnym zakresie.


I rozumiem jeżeli chodzi o niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób. Ale to co w rozporządzeniu - utrudnia prowadzenie pojazdu?

Od utrudniania prowadzenia pojazdu do niebezpieczeństwa dla życia to jednak jest kawałek drogi.

Ogólnie sens dobry ale wykonanie jak zwykle zlosnik.gif Rozporządzenie powinno pasować do ustawy.

Napisano
  • Autor

> przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa, jestem za

owszem, tylko, że chyba nic to nie daje, bo nie ma przełożenia na to, by zatrzymać prawo jazdy np. alkoholikowi

Napisano

> owszem, tylko, że chyba nic to nie daje, bo nie ma przełożenia na to, by zatrzymać prawo jazdy np.

> alkoholikowi

A dlaczego alkoholicy mieliby mieć zatrzymywane prawa jazdy? Zawsze wydawało mi się, że aby mieć zatrzymane prawo jazdy nie wystarczy być tylko pijanym - trzeba jeszcze prowadzić wtedy samochód.

Napisano

> A dlaczego alkoholicy mieliby mieć zatrzymywane prawa jazdy? Zawsze wydawało mi się, że aby mieć

> zatrzymane prawo jazdy nie wystarczy być tylko pijanym - trzeba jeszcze prowadzić wtedy

> samochód.

Bo alkoholizm to choroba? Utrudnia prowadzenie pojazdu? Stanowi niebezpieczeństwo dla życia pacjenta lub innych osób (jeżeli prowadzi)?

-- edyta --

Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane użyciem alkoholu (zespół uzależnienia) - Alcoholismus habitualis - Alcoholismus chronicus - ICD-10 F10.2

Napisano

> Bo alkoholizm to choroba? Utrudnia prowadzenie pojazdu? Stanowi niebezpieczeństwo dla życia

> pacjenta lub innych osób (jeżeli prowadzi)?

> -- edyta --

> Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane użyciem alkoholu (zespół uzależnienia) -

> Alcoholismus habitualis - Alcoholismus chronicus - ICD-10 F10.2

Fajnie, ale żeby powyższe nastąpiło to alkoholik musi jednocześnie:

- być pijany

- prowadzić auto

Jeśli akurat nie występuje żadne z powyższych to dlaczego miałby stracić prawo jazdy?

Przypominam, że nie-alkoholik też musi jednocześnie:

- być pijany

- prowadzić auto

żeby stracić prawo jazdy. Czy ktoś może mi wobec tego wskazać różnicę?

Napisano

> Fajnie, ale żeby powyższe nastąpiło to alkoholik musi jednocześnie:

> - być pijany

> - prowadzić auto

> Jeśli akurat nie występuje żadne z powyższych to dlaczego miałby stracić prawo jazdy?

Lekarz stwierdzi chorobę alkoholową.

Quote:

Każdy lekarz (mówi o tym rozporządzenie Ministra Zdrowia opublikowane w Dzienniku Ustaw w styczniu br.) ma obowiązek powiadomić wydział komunikacji, jeśli choroba może pacjentowi utrudniać prowadzenie pojazdu.


oraz nie związany jest tajemnicą lekarską bo:

Quote:

3) zachowanie tajemnicy może stanowić niebezpieczeństwo dla życia lub

zdrowia pacjenta lub innych osób;


Więc powinien powiadomić WK a WK zatrzymać PJ.

> Przypominam, że nie-alkoholik też musi jednocześnie:

> - być pijany

> - prowadzić auto

> żeby stracić prawo jazdy. Czy ktoś może mi wobec tego wskazać różnicę?

W innym wypadku traci PJ. Tu zabiera policja na drodze a tu WK na podstawie info od lekarza.

Napisano

> Lekarz stwierdzi chorobę alkoholową.

> Quote:

> Każdy lekarz (mówi o tym rozporządzenie Ministra Zdrowia opublikowane w Dzienniku Ustaw w styczniu

> br.) ma obowiązek powiadomić wydział komunikacji, jeśli choroba może pacjentowi utrudniać

> prowadzenie pojazdu.

> (...)

Pięknie, ale dlaczego choroba alkoholowa ma utrudniać prowadzenie pojazdu?

Tak samo prowadzenie pojazdu może utrudniać np. grypa.

Napisano

> Pięknie, ale dlaczego choroba alkoholowa ma utrudniać prowadzenie pojazdu?

> Tak samo prowadzenie pojazdu może utrudniać np. grypa.

Choroba alkoholowa, w przeciwieństwie do chęci do napicia się u osoby (jeszcze) nieuzależnionej, jest ... chorobą. Ciągłą. Ktoś uzależniony praktycznie będzie robił wszystko, by organizmowi dostarczyć odpowiednią dawkę alkoholu. Bez tego nie jest w stanie funkcjonować.

Napisano

> Pięknie, ale dlaczego choroba alkoholowa ma utrudniać prowadzenie pojazdu?

> Tak samo prowadzenie pojazdu może utrudniać np. grypa.

Zgadzam się. Dlatego uważam że w rozporządzeniu nie powinno być 'utrudnia' tylko 'zagraża życiu (własnemu lub innych)' wtedy ok.

Natomiast zgodnie z ustawą lekarz nie jest zobowiązany do zachowania tajemnicy jeżeli choroba pacjenta 'zagraża życiu jego lub innych' i na podstawie tego mógłby dać info do WK.

Napisano

> Choroba alkoholowa, w przeciwieństwie do chęci do napicia się u osoby (jeszcze) nieuzależnionej,

> jest ... chorobą. Ciągłą. Ktoś uzależniony praktycznie będzie robił wszystko, by organizmowi

> dostarczyć odpowiednią dawkę alkoholu. Bez tego nie jest w stanie funkcjonować.

Świetnie, tylko na jakiej podstawie ktokolwiek zakłada, że uzależniony będzie w stanie upojenia prowadził auto?

Napisano

> Zgadzam się. Dlatego uważam że w rozporządzeniu nie powinno być 'utrudnia' tylko 'zagraża życiu

> (własnemu lub innych)' wtedy ok.

> Natomiast zgodnie z ustawą lekarz nie jest zobowiązany do zachowania tajemnicy jeżeli choroba

> pacjenta 'zagraża życiu jego lub innych' i na podstawie tego mógłby dać info do WK.

Ja się po prostu czepiam, bo nie widzę związku. Nie ma chyba żadnych badań potwierdzających, że uzależnieni od alkoholu są jednocześnie uzależnieni od prowadzenia w stanie upojenia pojazdów mechanicznych.

Więc o co chodzi? Choćby się uchlali w trupa - wolno im. Dlaczego więc ktoś chce pozbawiać ich prawa jazdy?

Napisano

> Ja się po prostu czepiam, bo nie widzę związku. Nie ma chyba żadnych badań potwierdzających, że

> uzależnieni od alkoholu są jednocześnie uzależnieni od prowadzenia w stanie upojenia pojazdów

> mechanicznych.

> Więc o co chodzi? Choćby się uchlali w trupa - wolno im. Dlaczego więc ktoś chce pozbawiać ich

> prawa jazdy?

Szansa że alkoholik będzie prowadził po kielichu jest większa niż że ktoś kto ma napady padaczki raz do roku akurat wtedy będzie prowadził.

Wiem co prawda że w pierwszym przypadku 'teoretycznie' zależy to od pacjenta. Może być świadomy że wypił i nie jechać.

A w drugim nie zależy i nie wie kiedy dostanie napadu.

Ale w praktyce wiesz jak jest. Alkoholik się nawali bo musi (jest chory) i będzie prowadził bo nawalony będzie albo i nie będzie sobie zdawał z tego sprawy.

Oczywiście jest to zabieranie się do problemu od pupy strony bo ci kierujący po kielichu powinni być eliminowani na drodze (w sensie PJ) a drugie przewinienie - jazda z zabranym PJ za alkohol to już admin.gif

Ale jeżeli ktoś pod wpływem nie przekroczy akurat prędkości to szansa zatrzymania do kontroli jest nikła. I tak sobie latają motylki... zlosnik.gif

Napisano

Jeden z moich klientów nie widzi na jedno oko i zawsze jak wyjeżdża z warsztatu, to prosi o pokierowanie z jednej strony yikes.gif

Inny mój klient jest po 70-tce i ma stwardnienie rozsiane, ledwo chodzi, wszystkie ruchy wykonuje w zwolnionym tempie, a autem jeździ około 10 kkm rocznie.

Ja z kolei jeszcze młody człowiek, sprawność fizyczną mam ponad normę, jak na swój wiek, a prawko terminowe, bo noszę okulary -1,5 dioptrii. Jestem za tym, by każdy miał przeprowadzane badania okresowe.

Napisano

> A dlaczego alkoholicy mieliby mieć zatrzymywane prawa jazdy? Zawsze wydawało mi się, że aby mieć

> zatrzymane prawo jazdy nie wystarczy być tylko pijanym - trzeba jeszcze prowadzić wtedy

> samochód.

ale uzaleznienie od alkoholu juz tak

Napisano

> Szansa że alkoholik będzie prowadził po kielichu jest większa niż że ktoś kto ma napady padaczki

> raz do roku akurat wtedy będzie prowadził.

Wręcz przeciwnie. Alkoholik musi podjąć dwie decyzje żeby spowodować zagrożenie:

- nawalić się

- wsiąść do auta

Podjęcie tylko jednej z nich nie ma wpływu na bezpieczeństwo jazdy.

Ataki padaczki są niezależne od woli chorego. Mogą się zdarzyć w trakcie prowadzenia auta i nie ma on na to żadnego wpływu. Nic nie może zrobić żeby ograniczyć ryzyko.

> Wiem co prawda że w pierwszym przypadku 'teoretycznie' zależy to od pacjenta. Może być świadomy że

> wypił i nie jechać.

> A w drugim nie zależy i nie wie kiedy dostanie napadu.

Właśnie. Można chlać na umór i nie wsiadać do auta. Sam znam taki przypadek. Alkoholik, który nigdy nie prowadził po pijanemu.

> Ale w praktyce wiesz jak jest. Alkoholik się nawali bo musi (jest chory) i będzie prowadził bo

> nawalony będzie albo i nie będzie sobie zdawał z tego sprawy.

Na tej samej zasadzie nawalony nie-alkoholik wsiada do auta.

> Oczywiście jest to zabieranie się do problemu od pupy strony bo ci kierujący po kielichu powinni

> być eliminowani na drodze (w sensie PJ) a drugie przewinienie - jazda z zabranym PJ za alkohol

> to już

> Ale jeżeli ktoś pod wpływem nie przekroczy akurat prędkości to szansa zatrzymania do kontroli jest

> nikła. I tak sobie latają motylki...

Właśnie. Pilnować porządku na drogach zamiast łamać domniemanie niewinności.

Napisano

> ale uzaleznienie od alkoholu juz tak

Ale czy uzależnienie od alkoholu sprawia, że trzeba po pijaku prowadzić samochody? O to pytam.

Napisano

> Ja się po prostu czepiam, bo nie widzę związku. Nie ma chyba żadnych badań potwierdzających, że

> uzależnieni od alkoholu są jednocześnie uzależnieni od prowadzenia w stanie upojenia pojazdów

> mechanicznych.

> Więc o co chodzi? Choćby się uchlali w trupa - wolno im. Dlaczego więc ktoś chce pozbawiać ich

> prawa jazdy?

Absurd. Szczególnie że wielu z choroba alkoholową w ogóle nie pije od lat. Czyli co, ktoś jest alkoholikiem, nie pije od 5 lat i nie może prowadzić? A ktoś bez choroby alkoholowej, upijający się co tydzień może? Głupota. Ten przepis skutkuje tym, że ludzie z choroba alkoholową nie idą się leczyć, bo boją się utraty PJ, chociaż nie prowadzą po pijaku.

Napisano

> Absurd. Szczególnie że wielu z choroba alkoholową w ogóle nie pije od lat. Czyli co, ktoś jest

> alkoholikiem, nie pije od 5 lat i nie może prowadzić? A ktoś bez choroby alkoholowej,

> upijający się co tydzień może? Głupota. Ten przepis skutkuje tym, że ludzie z choroba

> alkoholową nie idą się leczyć, bo boją się utraty PJ, chociaż nie prowadzą po pijaku.

No właśnie do tego zmierzam. ok.gif

Napisano

> Wręcz przeciwnie. Alkoholik musi podjąć dwie decyzje żeby spowodować zagrożenie:

> - nawalić się

> - wsiąść do auta

> Podjęcie tylko jednej z nich nie ma wpływu na bezpieczeństwo jazdy.

Nie podejmuje decyzji o nawaleniu się. On to robi bo musi. Nie może odstawić. Tym się różni alkoholik od kogoś kto lubi wypić. Czyli podejmuje tylko jedną i to pod wpływem alkoholu zlosnik.gif

> [...]

> Właśnie. Pilnować porządku na drogach zamiast łamać domniemanie niewinności.

A co jest łatwiejsze? I szybciej załata dziurę budżetową? Zabranie PJ połowie kierowców czy kilkukrotne 'golenie' tych samych z opcją 500zł bez punktów za niewskazanie sprawcy?

Napisano

> Absurd. Szczególnie że wielu z choroba alkoholową w ogóle nie pije od lat. Czyli co, ktoś jest

> alkoholikiem, nie pije od 5 lat i nie może prowadzić? A ktoś bez choroby alkoholowej,

> upijający się co tydzień może? Głupota. Ten przepis skutkuje tym, że ludzie z choroba

> alkoholową nie idą się leczyć, bo boją się utraty PJ, chociaż nie prowadzą po pijaku.

Fajnie sobie Panowie bijecie pianę, nie tracąc czasu na sprawdzenie, o co faktycznie chodzi. zlosnik.gif

Przypominam, że w ustawie mowa jest o "AKTYWNEJ formie uzależnienia od alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu". Gdzie tu miejsce dla zaleczonych alkoholików po 20 latach abstynencji? niewiem.gif

Napisano

> Fajnie sobie Panowie bijecie pianę, nie tracąc czasu na sprawdzenie, o co faktycznie chodzi.

> Przypominam, że w ustawie mowa jest o "AKTYWNEJ formie uzależnienia od alkoholu lub środka

> działającego podobnie do alkoholu". Gdzie tu miejsce dla zaleczonych alkoholików po 20 latach

> abstynencji?

Przychodzi facet do lekarza i mówi - jestem alkoholikiem, chcę się leczyć. Pije, bo musi, codziennie. Ale jak ma jechać, to nie pije ani w tym dniu, ani dzień przed, bo nie jest głupi i nie chce jeździć po pijaku. Ma mieć z automatu zabrane PJ? Nigdy nie został złapany, nigdy nie jeździ po pijaku, czy sam fakt choroby alkoholowej ma skutkować zabraniem PJ? Następnym krokiem będzie urzędowe zabieranie PJ wszystkim, chwalącym się na HP ile to wypili w weekend, kazdemu kto ma zadyszkę wchodząc na V piętro, albo któremu nie stanął (no bo może to świadczyć o chorobie serca) smirk.gif

Napisano

> Przychodzi facet do lekarza i mówi - jestem alkoholikiem, chcę się leczyć. Pije, bo musi,

> codziennie.

Alkoholizm to nie katar. Nie przechodzi w kilka dni bez śladu. Jeżeli ktoś "pije, bo musi, codziennie" przez czas dłuższy, to nawet jeśli w tym momencie (pierwszy raz od 10 lat wink.gif)jest "czysty" jego zdolność do kierowania pojazdami (refleks, koncentracja etc.) jest jednak znacznie niższa niż u jego brata-bliźniaka, który "nie pije, bo nie musi". Mylę się? zlosnik.gif

I pewnie o to chodziło ustawodawcy, gdy umieszczał ten zapis.

Napisano

Czytam wątek i ręce normalnie opadają, jakie tu bzdury się wypisuje icon_eek.gif

Według niektórych to tylko piloci wojskowi powinni mieć prawo jazdy, bo tylko oni są zdrowi w 100%

Napisano

> Szansa że alkoholik będzie prowadził po kielichu jest większa niż że ktoś kto ma napady padaczki

> raz do roku akurat wtedy będzie prowadził.

Tak sobie to wymyśliłeś, czy też dysponujesz jakimiś wiarygodnymi danymi z której wynika ta, odważna, teza?

Napisano

> Alkoholizm to nie katar. Nie przechodzi w kilka dni bez śladu. Jeżeli ktoś "pije, bo musi,

> codziennie" przez czas dłuższy (mierzony w latach, nie w dniach), to nawet jeśli w tym

> momencie jest "czysty" jego zdolność do kierowania pojazdami (refleks, koncentracja etc.) jest

> jednak znacznie niższa niż u jego brata-bliźniaka, który "nie pije, bo nie musi". Mylę się?

Tak. Refleks jest nieistotny, jeżeli chodzi o prywatne prowadzenie pojazdów, takie jest prawo. Może prowadzić 80-letni dziadek z wadą wzroku -10, może prowadzić osoba niesłysząca czy nawet bez nóg. Trzeźwy alkoholik (0 we krwi) nie jest mniej sprawny od kierowcy z grypą czy reumatyzmem.

> I pewnie o to chodziło ustawodawcy, gdy umieszczał ten zapis.

Zapis jest idiotyczny i nieprecyzyjny. Jest przecież prawo - pijany nie może prowadzić, to wystarczy. Prewencyjne zabieranie PJ, bo "może prowadzić po pijaku" jest absurdem.

Napisano

> Czytam wątek i ręce normalnie opadają, jakie tu bzdury się wypisuje

> Według niektórych to tylko piloci wojskowi powinni mieć prawo jazdy, bo tylko oni są zdrowi w 100%

No nie? hehe.gif Tylko jakoś tak najwięcej wypadków powodują trzeźwi, młodzi i zdrowi smirk.gif

Napisano

> Tak sobie to wymyśliłeś, czy też dysponujesz jakimiś wiarygodnymi danymi z której wynika ta,

> odważna, teza?

Pisałem o kimś kto ma napady padaczki raz do roku a nie napady padaczki ogólnie. Znajomy ostatni napad miał gdzieś 3 lata temu. I nie prowadzi.

Alkoholików jeżdżących po kielichu mam w rodzinie.

Napisano

> Pisałem o kimś kto ma napady padaczki raz do roku a nie napady padaczki ogólnie.

Ma dokładny harmonogram tych napadów? cfaniaczek.gif

Napisano

> Ma dokładny harmonogram tych napadów?

Nie ma. I dlatego neurolog zabronił jeździć.

A alkoholik ma dokładny harmonogram kiedy będzie pił z kolegami a potem ich odwoził? No chyba że akurat odmówi kumplom... sorki, wy pijcie, ja się będę patrzył. Nie piję - prowadzę. rotfl.gif

Napisano

> Nie ma. I dlatego neurolog zabronił jeździć.

No i bardzo dobrze, bo napad może być w każdej chwili ok.gif

> A alkoholik ma dokładny harmonogram kiedy będzie pił z kolegami a potem ich odwoził? No chyba że

> akurat odmówi kumplom... sorki, wy pijcie, ja się będę patrzył. Nie piję - prowadzę.

Ale od tego jest policja - jedzie pijany, traci PJ. Co to ma wspólnego z padaczką?

Napisano

> Jeden z moich klientów nie widzi na jedno oko

jeżeli ma odpowiednią ostrość wzroku tego oka i ma amatorskie (nie zawodowe) prawo jazdy, to wszystko ok palacz.gif

Napisano

> No i bardzo dobrze, bo napad może być w każdej chwili

ok.gif

> Ale od tego jest policja - jedzie pijany, traci PJ.

U nas? Jak jedzie pijany i nie przekroczy prędkości to go nikt nie zatrzyma.

A jak już się zdarzy coś i odpukać nikt nie zginie to straci PJ i dalej będzie jeździł.

Ile miałeś 'zwykłych kontroli drogowych'? Ja od 20 lat dwie. Raz chuchałem, raz musiałem pokazać gaśnicę.

W alkomat dmuchałem tylko raz w życiu przy okazji wypadku. Przejechałem przez ten czas ponad 700kkm.

Spokojnie, też uważam że jest to trochę zabieranie się od tyłka strony do problemu ale coś w tym jest. Znam paru alkoholików którzy z uwagi na stopień zaawansowania choroby nie powinni posiadać PJ.

Co nie zmienia faktu że jeździli by bez PJ. zlosnik.gif

Napisano

> jeżeli ma odpowiednią ostrość wzroku tego oka i ma amatorskie (nie zawodowe) prawo jazdy, to

> wszystko ok

Nie wiem, czy w szklanym oku jest jakaś ostrość.

Napisano

> jeżeli ma odpowiednią ostrość wzroku tego oka i ma amatorskie (nie zawodowe) prawo jazdy, to

> wszystko ok

ale wiesz ze spora zaleta widzenia steroskopowego (czyli na dwoje oczu) jest to ze jestes w stanie ocenic odleglosc a to bywa w czasie jazdy przydatne

Napisano

> znalazłem takie info tu jest cały tekst o tym i nieco mnie to zastanowiło. Po jakie licho to

> robią a nawet jak już robią, to co z tego wynika. Spotkaliście się z czymś takim?

1. "News" jest sprzed ponad 2 miesięcy no.gif

2. "Każdy lekarz (mówi o tym rozporządzenie Ministra Zdrowia opublikowane w Dzienniku Ustaw w styczniu br.) ma obowiązek powiadomić wydział komunikacji, jeśli choroba może pacjentowi utrudniać prowadzenie pojazdu." - jakie to rozporzadzenie i gdzie w nim jest taki zapis? Szukałem i nie znalazłem

Jak juz "dziennikarz" cos pisze to powinien konkretnie a nie na zasadzie "dzwonia w kościele ale nie wiem w jakim"

3. Co w takim razie z alkoholikami którzy chcieliby się zgłosic na terapię? Nie zrobią tego bo sie beda bali utraty PJ. I nie tylko alkoholicy - także inni posiadający jakies schorzenia

4. Wielu lekarzy prowadzi praktykę prywatną. I co, doniosa na swojego klienta? A ten rozpowie o "kapusiu" dookoła i na forach w necie i lekarz może stracić dochody. Nie wspominając o innych formach "zemsty"

Napisano

> znalazłem takie info tu jest cały tekst o tym i nieco mnie to zastanowiło. Po jakie licho to

> robią a nawet jak już robią, to co z tego wynika. Spotkaliście się z czymś takim?

Przeciez napisane grubym drukiem w nagłówku. Masz jakieś problemy z ogarnięciem tego tekstu?

"Zgłaszane są choroby, które mogą uniemożliwiać kierowcom bezpieczną jazdę. Najczęściej chodzi o padaczkę, hipoglikemię lub chorobę alkoholową. "

Napisano

> znalazłem takie info tu jest cały tekst o tym i nieco mnie to zastanowiło. Po jakie licho to

> robią a nawet jak już robią, to co z tego wynika. Spotkaliście się z czymś takim?

slyszalem o tym juz pare lat temu. Wydaje mi sie ze jak zwykle pomysl jest dobry ale uderzy nie w tych w ktorych powinien najbardziej.

Napisano

> ale wiesz ze spora zaleta widzenia steroskopowego (czyli na dwoje oczu) jest to ze jestes w stanie

> ocenic odleglosc a to bywa w czasie jazdy przydatne

Powyższe jest nieprawdą - ocena odległości jest możliwa również przy widzeniu jednoocznym, a dodatkowo posiadanie dwojga oczu nie gwarantuje poprawnej oceny odległości clown.gif

Napisano

> Właśnie. Można chlać na umór i nie wsiadać do auta. Sam znam taki przypadek. Alkoholik, który nigdy

> nie prowadził po pijanemu.

Badałeś go osobiście alkomatem przed każdym przypadkiem, gdy wsiadł za kółko ?

Nic nie wiesz o alkoholiźmie - alkoholik będzie głęboko przekonany, że nie pił i nigdy nie prowadził po pijanemu, mimo że to obiektywnie nieprawda. Jednym z głównych mechanizmów tej choroby jest mechanizm iluzji i zaprzeczeń - alkoholik żyje iluzją i zaprzecza że pił. Szansa, że czynny alkoholik posiadający prawo jazdy wsiądzie za kierownicę po użyciu alkoholu jest niemal 100%. Oczywiście, samo zabranie prawa jazdy niewiele zmieni - większość tych, co im zabrano, jeździ bez.

Napisano

> a ograniczone pole widzenia?

Proponuje przeczytać "Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 15 kwietnia 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami"

przykładowy link

Co innego prawko amatorskie, co innego zawodowe. Dlatego ten biedak pobity przez pracodawcę moze już nie jeździć jako zawodowy kierowca frown.gif

Napisano

> Powyższe jest nieprawdą - ocena odległości jest możliwa również przy widzeniu jednoocznym, a

> dodatkowo posiadanie dwojga oczu nie gwarantuje poprawnej oceny odległości

jest mozliwe ale jest utrudnione - trzeba zmieniac punkt widzenia

doskonale widac to u ptakow ktore by dokonac takiej oceny musza patrzec z roznego punktu - czyli ruszaja glowa

zrob maly eksperyment

jednym okiem postaraj sie okreslic ktory z dwoch widzianych pzredmiotow ustawionych nie malze w linni prostej jeden blizej Ciebie drugi dalej np o 5 cm - jest niemalze pewne ze bedziesz mial problem z okresleniem ktory jest blizej ktory dalej - nawet jezeli dokonasz oceny prawidlowej to zajmie to wiecej czasu niz przy patrzeniu stereoskopowym

a jak chcesz bardziej sie pobawic to staraj sie zlapac ten przedmiot ktory jest blizej Ciebie smile.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.