Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prostownik z Lidla

Featured Replies

Napisano

> Czy to ten słynny prostownik?

> http://www.lidl.pl/cps/rde/www_lidl_pl/hs.xsl/oferta.htm?action=showDetail&id=2554

> Bo nie wiem, czy warto stać wśród emerytów od 5 rano

Napiszę tylko tyle, że funkcja podtrzymania naładowania akumulatora, w przypadku mojego akumulatora do motocykla, skończyła się jego całkowitym zgonem - był wybrzuszony i nadawał się na złom.

Napisano

Tak przy okazji - może mi ktoś wytłumaczyć, po co wam wszystkim te prostowniki ?

Od -nastu lat nie używałem. Potrafiłem rozumieć potrzebę posiadania prostownika w czasach PRL i Fiata 126p z prądnicą. Akumulator - jakikolwiek - był cennym dobrem i mimo, że nadawał się na złom, niosło się go do ciepłego mieszkania, ładowało całą noc i dawało to szansę odpalenia rano.

Jaki to ma sens w dzisiejszych realiach ? Akumulator kosztuje +/- tyle ile większe zakupy żywnościowe dla rodziny i minimum 3 lata zapewnia bezproblemowy rozruch co rano. Po co ten prostownik ??

Napisano

> Jaki to ma sens w dzisiejszych realiach ? Akumulator kosztuje +/- tyle ile większe zakupy

> żywnościowe dla rodziny i minimum 3 lata zapewnia bezproblemowy rozruch co rano. Po co ten

> prostownik ??

Zeby zareklamowac Lidla grinser006.gif

A tak powaznie to moze ktos ma pare aut i jednym jezdzi w weekendy albo wogole tylko poza sezonem zimowym?

Napisano

> Tak przy okazji - może mi ktoś wytłumaczyć, po co wam wszystkim te prostowniki ?

> Od -nastu lat nie używałem. Potrafiłem rozumieć potrzebę posiadania prostownika w czasach PRL i

> Fiata 126p z prądnicą. Akumulator - jakikolwiek - był cennym dobrem i mimo, że nadawał się na

> złom, niosło się go do ciepłego mieszkania, ładowało całą noc i dawało to szansę odpalenia

> rano.

> Jaki to ma sens w dzisiejszych realiach ? Akumulator kosztuje +/- tyle ile większe zakupy

> żywnościowe dla rodziny i minimum 3 lata zapewnia bezproblemowy rozruch co rano. Po co ten

> prostownik ??

mi synek wlaczyl lampke sufitowa i rano juz nie odpalilo .szybciej jednak bylo dla mnie podlaczyc prostownik niz dzwonic po taryfe i jechac do londynu po aku[u mnie rano sklepy sa nieczynne].

Napisano

> Tak przy okazji - może mi ktoś wytłumaczyć, po co wam wszystkim te prostowniki ?

1. Jeśli masz motocykl, który zimuje... (chyba nie muszę rozwijać).

2. Jeśli jeździsz tylko, na krótkie dystanse - akumulator nie zdąży się doładować.

Napisano

> 1. Jeśli masz motocykl, który zimuje... (chyba nie muszę rozwijać).

OK, rozumiem - ale nie tylko motocykliści szturmują lidla.

> 2. Jeśli jeździsz tylko, na krótkie dystanse - akumulator nie zdąży się doładować.

To bzdura i mit, tak jak z niedoładowywaniem za dużego akumulatora.

Napisano

> Jaki to ma sens w dzisiejszych realiach ? Akumulator kosztuje +/- tyle ile większe zakupy

> żywnościowe dla rodziny i minimum 3 lata zapewnia bezproblemowy rozruch co rano. Po co ten

> prostownik ??

A po co kupować nowy akumulator, jeżeli stary po prostu się wyładował? Przy obecnym poborze prądu (podtrzymanie radia, alarm, monitoringi, itp) + zdarzające się problemy z elektryką wysysającą akumulator, wcale nie takie rzadkie we współczesnych samochodach może się zdarzyć że trzeba trochę podładować po kilku(nastu) dniach postoju. O okresowym podładowywaniu podczas zimowania ktoś już pisał.

Oczywiście w regularnie użytkowanym sprawnym samochodzie ze sprawną instalacją użycie prostownika nie powinni być potrzebne. W moim przypadku - w V70 nigdy nie było potrzeby podładowywania aku, ale w zeszłym roku musiałem kilka razy podładowywać punto, bo z jakiegoś powodu radio pobierało prawie 0,5A.

Napisano

> Tak przy okazji - może mi ktoś wytłumaczyć, po co wam wszystkim te prostowniki ?

przez 20 lat mojej motoryzacji zawsze chciałem go mieć. Potrzebowałem 2, może 3x, zawsze jakiś sąsiad miał zlosnik.gif

Dobre kable rozruchowe w bagażniku - to lepiej wydane pieniądze i szybciej staję na nogi. IMHO oczywiście wink.gif

Napisano

> 2. Jeśli jeździsz tylko, na krótkie dystanse - akumulator nie zdąży się doładować.

Nieprawda. wink.gif

Napisano

> Nieprawda.

powiedz to moim pieciu ostatnim samochodom-elantra,pmazda 323,primera p12,audi A4 no i teraz touran hehe.gif

oczywiscie dzieci rudolfa d.

Napisano

> powiedz to moim pieciu ostatnim samochodom-elantra,pmazda 323,primera p12,audi A4 no i teraz touran

> oczywiscie dzieci rudolfa d.

Przez przeszło 5 lat jeździłem codziennie "dziećmi Rudolfa" na trasach 1 km/2km/5km + raz na jakiś czas trasa. Żadnych problemów z odpalaniem nie zanotowałem. ok.gif

Napisano

> To bzdura i mit, tak jak z niedoładowywaniem za dużego akumulatora.

Nie, to nie jest bzdura. Jest takie pojecie jak bilans.

Masz dwa naczynia 50 i 100l. Z kranu leci woda 1l/min. Zapelnisz w 100proc drugi zbiornik w 50min?

Prosciej sie nie da.

Napisano

> Nieprawda.

Prawda.

Jesli pobrales wiecej Ah, niz wladowales, nie naladujesz w pelni akumulatora.

Proponuje nie ulegac modzie i nie powtarzac kacikowej bzdury.

I pisze tylko o zbyt niskim napieciu, jakie niedoladowany aku wtedy ma, reszte problemow z tym zwiazanych pomijam, bo jak widac nie znacie pojecia bilansu.

Napisano

> Przez przeszło 5 lat jeździłem codziennie "dziećmi Rudolfa" na trasach 1 km/2km/5km + raz na jakiś

> czas trasa. Żadnych problemów z odpalaniem nie zanotowałem.

ja tez nie-dlatego ze profilaktycznie od czasu do czasu podlacze prostownik ok.gif

wiem po dlugosci ladowania ze bilans jest niestety ujemny.to ze nie czekam do calkowitego rozladowania[ktore byc moze nie nastapiloby nigdy]pozwala rano spokojnie wyjsc do auta nie martwiac sie o nic.a podladowanie to jakas minuta na podlaczenie a potem 30 sekund aby odlaczyc .korona z glowy mi raz na miesiac nie spadnie palacz.gif

Napisano

> Tak przy okazji - może mi ktoś wytłumaczyć, po co wam wszystkim te prostowniki ?

jakiś tekst

Ale chyba we współczesnych samochodach nie spotyka się juz takiej instalacji? hmm.gif

Poza tym obecne akumulatory to nie to samo co kiedyś. Np. Centra - wiele osób się żaliło na fatalne obniżenie jakości tych niegdyś bardzo dobrych akumulatorów (podobno przeniesiono produkcję z poznania do Hiszpanii). Mój akumulator zaczał padać już ubiegłej zimy gdy miał 4,5 roku (oryginalny koreański) i musiałem go aż 3 razy doładowywac (inna sprawa, że ta zima była wyjątkowa - w lany poniedziałek były zaspy śnieżne). Mam ukraiński prostownik taki jak ten i nigdy mnie nie zawiódł ok.gif

Ten z Lidla to mozna sobie dokupić do awaryjnego wożenia w samochodzie, skoro jak ludzie pisza nadaje się tylko do doładowywania a nie ładowania cąłkowiecie padniętego akumulatora

Napisano

> To bzdura i mit, tak jak z niedoładowywaniem za dużego akumulatora.

mylisz się...

wystarcza krótkie odcinki i duzy pobór pradu w aucie typu ogrzewanie szyb, radio, dmuchawa itd.

Napisano

> Nie, to nie jest bzdura. Jest takie pojecie jak bilans.

> Masz dwa naczynia 50 i 100l. Z kranu leci woda 1l/min. Zapelnisz w 100proc drugi zbiornik w 50min?

Masz 2 naczynia 50 i 100l.

Z jednego i z drugiego odlejesz po 10l. Później do jednego i do drugiego dolejesz spowrotem po 10l. Czy któryś z nich nie będzie pełny? smile.gif

Prościej się nie da smile.gif

Napisano

> Prawda.

> Jesli pobrales wiecej Ah, niz wladowales, nie naladujesz w pelni akumulatora.

A skąd założenie, że pobrałes więcej Ah, niż władowałeś? cfaniaczek.gif

> Proponuje nie ulegac modzie i nie powtarzac kacikowej bzdury.

O jakiej modzie piszesz? blush.gif

Ostatnie 8 lat jeżdżę niemal identyczne krótkie trasy, w tym czasie poruszałem się jedną noPb i dwoma dieslami - żeby było smieszniej, aku (jak i auta) były kilkuletnie w momencie zakupu, baterie fabryczne, nigdy nie doładowywałem żadnego z aut i nigdy nie miałem problemu z odpalaniem. ok.gif

> I pisze tylko o zbyt niskim napieciu, jakie niedoladowany aku wtedy ma, reszte problemow z tym

> zwiazanych pomijam, bo jak widac nie znacie pojecia bilansu.

Dobrze, że Ty znasz. grinser006.gif

Tyle, ze przyjąłeś błędne założenie j.w. ok.gif

Napisano

> mylisz się...

> wystarcza krótkie odcinki i duzy pobór pradu w aucie typu ogrzewanie szyb, radio, dmuchawa itd.

Wypisz, wymaluj, moje jazdy przez ostatnie lata - we fijordzie dodatkowo ogrzewana przednia szyba. Widocznie w niemiecko/belgijskich autach zapodają mocne alternatory. grinser006.gif

Napisano

> Masz dwa naczynia 50 i 100l. Z kranu leci woda 1l/min. Zapelnisz w 100proc drugi zbiornik w 50min?

> Prosciej sie nie da.

To teraz z drugiej strony:

masz dwa naczynia 50 i 100l. Pełne - to ważne. Z każdego do rozruchu silnika zużywasz 25l (wszak rozrusznik zużyje tylko tyle prądu, ile musi, niezależnie od źródła, do którego jest podłączony, choćby to była nawet elektrownia szczytowo-pompowa, skoro już o naczyniach mówimy grinser006.gif) Które napełni się szybciej?

Prościej się nie da.

Napisano

Tak ten.

Mam taki sam jednak stwierdzam że coś chyba coś z nim nie tak bo ciężko mi włączyć ładowanie ( nie reaguje na wciskanie MODE)

Napisano

> Wypisz, wymaluj, moje jazdy przez ostatnie lata - we fijordzie dodatkowo ogrzewana przednia szyba.

> Widocznie w niemiecko/belgijskich autach zapodają mocne alternatory.

No widzisz...Każdy myśli, że nadal maluchem z dynamkiem jeździ. A bez powodu alternatory 100A i więcej nie dają...

Napisano

> Nie, to nie jest bzdura. Jest takie pojecie jak bilans.

> Masz dwa naczynia 50 i 100l. Z kranu leci woda 1l/min. Zapelnisz w 100proc drugi zbiornik w 50min?

> Prosciej sie nie da.

Podłącz w układ amperomierz i zobacz po jakim czasie spadnie prąd ładowania.Bilans w samochodzie -to odbiorniki i alternator.Alternator ma za zadanie zapewnić prąd odbiornikom i doładować akumulator.Jak jest za duży pobór prądu i alternator nie wyrabia wtedy do zabawy włącza się akumulator.I to powoduje jego rozładowanie.

Przykład z wodą-całkowita wtopa.

Napisano

> 1. Jeśli masz motocykl, który zimuje... (chyba nie muszę rozwijać).

mam

> 2. Jeśli jeździsz tylko, na krótkie dystanse - akumulator nie zdąży się doładować.

10km w obie strony to krotko czy dlugo?

prostownika nie posiadam wink.gif za to mam assistance wink.gif

Napisano

> Czy to ten słynny prostownik?

> http://www.lidl.pl/cps/rde/www_lidl_pl/hs.xsl/oferta.htm?action=showDetail&id=2554

> Bo nie wiem, czy warto stać wśród emerytów od 5 rano

Warto nie warto ....

Ja profilaktycznie użyłem go kilka razy w zeszłym roku jak robiłem dzienne trasy 1 km do pracy i 1 z powrotem przy mrozach ok -15 do -20.

Gdyby nie to małe gufienko raczej już bym nie odpalił auta (diesel) grinser006.gif.

Ale ładuje długo, sąsiad prawie całkowicie rozładowany AKU z 2.5 TDI ładował 3 doby wink.gif

Napisano

Ja mam dwa samochody, skuter, motocykl odpalany okazjonalnie i traktorek do koszenia, odśnieżania, ... bez prostownika bym zginął. Kiedyś kupiłem prostownik z marketu, ale się zawiodłem tak samo jak na kupionym wcześniej kompresorze. Może miałem pecha, ale od tamtej pory staram się kupować produkty "firmowe".

Napisano
  • Autor

> To bzdura i mit, tak jak z niedoładowywaniem za dużego akumulatora.

To nie bzdura.

W lutym 2013 kupiłem nowy akku, bo stara VARTA poszła się paść.

Jeżdżę własnym autem tylko w weekndy i któryś tam start po zimnej nocy we wrześniu był - hmm - wyraźnie ciężki i zaakcentowany kilkoma kontrolkami, które się dłużej poświeciły po uruchomieniu.

Napisano

> Wypisz, wymaluj, moje jazdy przez ostatnie lata - we fijordzie dodatkowo ogrzewana przednia szyba.

> Widocznie w niemiecko/belgijskich autach zapodają mocne alternatory.

to inaczej, odstaw auto na kilka dni na mrozie po takiej jeździe z taki samo auto z "doładowanym akumulatorem z prostownika".

np. mój ojciec w zimie jeździ sporadycznie (w każdym razie nie dzień w dzień) głownie krótkie odcinki, bez doładowania zima nawet nowego akuma, po jakimś czasie pada

zmienić akumulator czy doładowywać??

Napisano

> prostownika nie posiadam za to mam assistance

assistance nie dowiezie Cie na czas do pracy...

"doładowany wcześniej akum" tak

Napisano

> To nie bzdura.

(...)

> Jeżdżę własnym autem tylko w weekndy i

...to jest rozwiązanie zagadki. ok.gif

Napisano

> to inaczej, odstaw auto na kilka dni na mrozie po takiej jeździe z taki samo auto z "doładowanym

> akumulatorem z prostownika".

> np. mój ojciec w zimie jeździ sporadycznie (w każdym razie nie dzień w dzień) głownie krótkie

> odcinki, bez doładowania zima nawet nowego akuma, po jakimś czasie pada

> zmienić akumulator czy doładowywać??

A widzisz - zmieniacie juz zalożenia. grinser006.gif

Teza była taka, że na krótkich odcinkach się nie doładuje. Nie było słowa o odstawianiu auta na kilka dni. Ja jeżdżę autem codziennie pn-pt, często również sob-ndz, choć czasem przestał od pt wieczorem do poniedziałku rano (jak jeszcze w W-wie mieszkałem). Nigdy nie było problemu z odpaleniem. ok.gif

Napisano

> Nieprawda.

Tylko zapomniałeś wspomnieć, ze na postoju trzeba maskę silnika podnieść. Żeby promienie kosmiczne doładowały akumulator hehe.gifrotfl.gif

Napisano

> Tylko zapomniałeś wspomnieć, ze na postoju trzeba maskę silnika podnieść. Żeby promienie kosmiczne

> doładowały akumulator

Hahaha... 270751858-jezyk.gif

Dobrze, że moje auta o tym nie wiedziały i odpalały bez otwierania maski. ok.gif

Napisano

> A widzisz - zmieniacie juz zalożenia.

> Teza była taka, że na krótkich odcinkach się nie doładuje. Nie było słowa o odstawianiu auta na

> kilka dni. Ja jeżdżę autem codziennie pn-pt, często również sob-ndz, choć czasem przestał od

> pt wieczorem do poniedziałku rano (jak jeszcze w W-wie mieszkałem). Nigdy nie było problemu z

> odpaleniem.

tez nie do końca...

sam doładowywałem akum ok 3 letni który w zimie już kręcił dość mizernie przy okresie gdy jeździłem tylko praca/dom/zakupy czyli krótkie odcinki...

mysle ze po kilku nastepnyach odpaleniach w mrozie czekałbym na taxi bo ewidentnie już był słaby, miał tendencje "spadkowa" przy takiej jeździe. w lecie normalnie krecił jak i po doładowaniu

Napisano

> Tak przy okazji - może mi ktoś wytłumaczyć, po co wam wszystkim te prostowniki ?

Bo nie mam ochoty/czasu/możliwości szukać po znajomych/rodzinie/sąsiadach jak zimą padnie aku, lub zauważę wybitne jego słabe działanie. Bo wolę zapobiegać niż leczyć kodując od początku radio i pewnie nie tylko radio. Bo koszt zakupu jest kilkukrotnie niższy niż jakiegokolwiek akumulatora, więc mój kilkuletni może jeszcze tę a może i następną zimę przeżyć. Bo nigdy nie przewidzisz czy się przyda.

Równie dobrze można nie wozić w aucie zapasowego koła, nawet zestawu naprawczego do kół, apteczki, żarówek, rękawiczek, podstawowych narzędzi, butelki z wodą, okularów przeciwsłonecznych i jeszcze wiele innych.

Jeśli to nie jest wystarczający argument to użyję ostatecznego, bo "mam takie widzimisię".

Tylko tyle i aż tyle

Napisano

> tez nie do końca...

> sam doładowywałem akum ok 3 letni który w zimie już kręcił dość mizernie przy okresie gdy jeździłem

> tylko praca/dom/zakupy czyli krótkie odcinki...

Kolego sympatyczny - ja nie twierdzę, że każdy aku w każdym aucie przy każdej jeździe będzie naładowany. ok.gif

Napisałem z mojego doświadczenia dwóch diesli i jednej noPb. ok.gif

Także nie mamy się co licytowac. ok.gif

Tyle, ze nie zgadzam się z tezą

Quote:

2. Jeśli jeździsz tylko, na krótkie dystanse - akumulator nie zdąży się doładować.


Napisano

W moim Seicento nowy markowy akumulator pomimo sprawnej instalacji zimy bez doładowywań nie potrafił przeżyć. Jeździłem najczęściej 2-3 razy w tygodniu trasy po kilka kilometrów.

Napisano

> Tak przy okazji - może mi ktoś wytłumaczyć, po co wam wszystkim te prostowniki ?

Ja np niekiedy dużo więcej korzystam z energii akumulatora niż potem ma się on szansę doładować. Przykładowo przyjadę samochodem gdzieś coś robić, włączę radio i tak sobie gra. Mam też przetwornicę w samochodzie, jak potrzebuję gdzieś nieosiągalnego 230V to biorę ale potem trzeba to jakoś oddać a jak nie będzie dłuższej jazdy to zniszczysz akumulator. Albo krótkie dojazdy. W zimie Webasto trzeba włączyć nawet i na pół godziny a potem trafi się 10 minut jazdy i tak kilka razy pod rząd co skutkuje późniejszym problemem z rozruchem.

> Od -nastu lat nie używałem. Potrafiłem rozumieć potrzebę posiadania prostownika w czasach PRL i

> Fiata 126p z prądnicą. Akumulator - jakikolwiek - był cennym dobrem i mimo, że nadawał się na

> złom, niosło się go do ciepłego mieszkania, ładowało całą noc i dawało to szansę odpalenia

> rano.

> Jaki to ma sens w dzisiejszych realiach ? Akumulator kosztuje +/- tyle ile większe zakupy

> żywnościowe dla rodziny i minimum 3 lata zapewnia bezproblemowy rozruch co rano. Po co ten

> prostownik ??

Zostawiony na noc jakiś włączony odbiornik prądu, słabiej kręcący rozrusznik z nie wiadomo jakiego powodu, prace przy aucie i zużycie większej niż dopuszczalna granica prądu- wszystko to powoduje, że biegniesz już po nowy akumulator? Gratuluję bogactwa. Ja swoje osiągam nie wyrzucając pieniędzy bez celu.

Napisano

> Tyle, ze nie zgadzam się z tezą

> Quote:

> 2. Jeśli jeździsz tylko, na krótkie dystanse - akumulator nie zdąży się doładować.

ok.gifKolego.Zbliża się zima.Akumulator i jego "nie doładowanie"jest tematem dyżurnym.

Napisano

Ten, ten. Znowu rzucili do sklepów. Ze swojej strony polecam.

Napisano

> Nie, to nie jest bzdura. Jest takie pojecie jak bilans.

> Masz dwa naczynia 50 i 100l. Z kranu leci woda 1l/min. Zapelnisz w 100proc drugi zbiornik w 50min?

> Prosciej sie nie da.

Nie lej wody grinser006.gif

Alternator nie jest źródłem prądowym (o stałej wydajności) tylko napięciowym (o stałym napięciu)

z niewielką opornością szeregową. To nie prostownik.

Większy akumulator po rozruchu auta pobiera większy prąd i ubytek pojemności zużyty na ten rozruch

zostanie szybciej uzupełniony niż przez ten mniejszy aku.

Napisano

> Ten, ten. Znowu rzucili do sklepów. Ze swojej strony polecam.

rzucili ?? Podobno od jutra dopiero jest biglaugh.gif

Napisano

> Mam ukraiński prostownik taki jak ten i

> nigdy mnie nie zawiódł

Nawet nie wiedziałem, że jest ukraiński, ja mój kupiłem za jakieś śmieszne pieniądze od Rosjan przyjeżdżających na handel w połowie lat 90tych. Jest bardzo dobry, ma trafo na zwijanym rdzeniu. Jedyne co zrobiłem przy nim poprawiłem, to poprawiłem lutowania na przełączniku i tyle. Te wszystkie elektronicznie zabezpieczane cudeńka mogą się schować, mój "rusek" na bank je przeżyje. 893goodvibes.gif

> Ten z Lidla to mozna sobie dokupić do awaryjnego wożenia w samochodzie, skoro jak ludzie pisza

> nadaje się tylko do doładowywania a nie ładowania cąłkowiecie padniętego akumulatora

Do wożenia w aucie nie polecam. Bardziej nadaje się np. do podłaczenia aku motocyklowego na zimę albo innego, które ma byś zawsze sprawne, a długo musi stać w zimnym. Można go wykorzystać do utrzymywania w sprawności aku do oświetlenia awaryjnego (z własnego doświadczenia ok.gif).

Napisano

Co to za prostownik ,jak zasilacz hehe.gif Taki aku 60Ah jak ja mam musiałbym ładować prądem 6A. Prostownik to mam z amperomierzem..

Napisano

> albo innego, które ma byś zawsze sprawne, a długo musi stać w zimnym.

Myślisz, że jak by stał w ciepłym to byłoby mu lepiej hmm.gif

Napisano

> Tak przy okazji - może mi ktoś wytłumaczyć, po co wam wszystkim te prostowniki ?

> Od -nastu lat nie używałem. Potrafiłem rozumieć potrzebę posiadania prostownika w czasach PRL i

> Fiata 126p z prądnicą. Akumulator - jakikolwiek - był cennym dobrem i mimo, że nadawał się na

> złom, niosło się go do ciepłego mieszkania, ładowało całą noc i dawało to szansę odpalenia

> rano.

> Jaki to ma sens w dzisiejszych realiach ? Akumulator kosztuje +/- tyle ile większe zakupy

> żywnościowe dla rodziny i minimum 3 lata zapewnia bezproblemowy rozruch co rano. Po co ten

> prostownik ??

to zapraszam do mnie na płn-wsch Polski. W nocy często między styczniem a marcem mamy zjazdy do -30

Nawet nowy potrafi po 2 nockach wyzionąć ducha jeśli auto parkuje np cała niedzielę to w pon mam częsty widok za oknem aut z podniesionymi maskami i czekających na taryfy gostków podskakujących na jednej nóżce skromny.gif

Napisano

> mam

> 10km w obie strony to krotko czy dlugo?

> prostownika nie posiadam za to mam assistance

też mam, ale już wolę wezwać taryfę z kablami bo szybciej dojedzie. ostatniej zimy czekałem 30 min na ten tzw assistance no.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.