Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Citroen C4 Grand Picasso - czy warto?

Featured Replies

Napisano

Co sądzicie o takim aucie jak C4 Grand Picasso z motorem 1.8 benzyna?

Interesuje mnie konkretnie ten egzemplarz https://www.otomoto.pl/oferta/citroen-c4-grand-picasso-1-8i-125km-1-wlasc-serwisowany-bezwypadkowy-7-osobowy-klimatronik-ID6yHBXt.html

ale chętnie wysłucham ogólnej opinii na temat tego modelu, co je trapi, czego się można spodziewać i na co zwrócić uwagę przy zakupie.

 

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

Dzięki, obadałem go sobie na wszystkich stronach umożliwiających weryfikację aut z Danii i nic podejrzanego nie widać.

 

Czy ktoś wie jak wygląda sprawa zużycia oleju i mechanizmu zmiennych faz rozrządu w silniku EW7A?

Napisano
7 godzin temu, Rudobrody napisał:

W załączniku masz dane tego pojazdu. Data pierwszej rejestracji to styczeń 2007 a nie marzec więc pewnie auto z 2006 czyli początek produkcji tego modelu.

Citroën Service - Dokumentacja Techniczna - FDZ-INFO_VEHICULE.pdf

 

Po danych, które podałeś wychodzi, że produkcja 15 XII 2006

Edytowane przez Citric

Napisano
Dnia 28.02.2017 o 10:16, rostex napisał:

Co sądzicie o takim aucie jak C4 Grand Picasso z motorem 1.8 benzyna?

ale chętnie wysłucham ogólnej opinii na temat tego modelu, co je trapi, czego się można spodziewać i na co zwrócić uwagę przy zakupie.

 

Pozdrawiam

Zasiądź i przejedź się, bo mi np. trochę "nie leżała" pozycja za kierownicą - gdzieś tam zahaczałem stopami o plastiki nad pedałami (pedały naciska się trochę jakby z góry).

Silnik 1.8 dawał radę "jako-tako" w mieście w zwykłym Picasso (Grandem nie jeżdziłem), poza miasto nie wyjeżdżałem.

Napisano
  • Autor

Szwagier miesiąc temu kupił Granda z dwulitrową benzyną połączoną z czterobiegowym automatem i jeśli odjąć od 140KM moc pochłanianą przez automat, to 1.8 16V ze swoimi 125KM powinien mi wystarczyć. Odstrasza mnie tylko zużycie oleju przez tą jednostkę, więc nie wiem czy nie skończę na Zafirze 1.8 140KM.

Napisano

Kolega ma Picasso z tym silnikiem ale kupiony w PL przebieg 70kkm nic się nie psuje. Tu może być loteria.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano

znajomy niedługo powinien mieć takiego na sprzedaż za ok 25 kpln.

 

Młodszy, najbogatsza wersja (w jasnej tapicerce), automat, lpg zakładane przez niego, drugi właściciel, krajowy.

 

Bardzo fajna wanna do toczenia. 

Napisano
  • Autor

Nie chce najbogatszej wersji i nie ten budżet.

Napisano

" Kraj pochodzenia: Dania

 

Odpuść. Poczytaj, ile tam kosztują auta używane i dlaczego. I zastanów dlaczego to jest tak tanie. I co się stamtąd tylko sprowadza i dlaczego. Nie ma co w ogóle patrzeć na takie ogłoszenia, szczególnie w komisach. 

 

Napisano
  • Autor

Szwagier właśnie kupił swojego z Danii i nic podejrzanego nie znalazłem. Auto miało jednego właściciela, było osobowe nie dostawcze, nie ma grama korozji. W Danii jak wiadomo mamy wykaz przebiegów przy przeglądach więc nie wiem co masz na myśli pisząc aby odpuścić auto z Danii. Ten egzemplarz który wrzuciłem też ma prawdziwy przebieg, nie był dostawczakiem więc w czym rzecz?

Edytowane przez rostex

Napisano
4 godziny temu, rostex napisał:

Szwagier właśnie kupił swojego z Danii i nic podejrzanego nie znalazłem. Auto miało jednego właściciela, było osobowe nie dostawcze, nie ma grama korozji. W Danii jak wiadomo mamy wykaz przebiegów przy przeglądach więc nie wiem co masz na myśli pisząc aby odpuścić auto z Danii. Ten egzemplarz który wrzuciłem też ma prawdziwy przebieg, nie był dostawczakiem więc w czym rzecz?

Nie wiem ale jak za kazdym razem wchodze na zagraniczne serwisy to tam ten sam model jest drozszy niz w PL.

Napisano

Ja cię tylko uprzedzam. Nie ma szans kupić w Danii takiego auta w dobrym stanie, nie powypadkowego za te pieniądze. Zrobisz jak będziesz chciał. Ja znam procedery handlarzy aż za dobrze, że tak powiem, patrzę na ogłoszenie i "czuję ten klimat". 

Napisano
Ja cię tylko uprzedzam. Nie ma szans kupić w Danii takiego auta w dobrym stanie, nie powypadkowego za te pieniądze. Zrobisz jak będziesz chciał. Ja znam procedery handlarzy aż za dobrze, że tak powiem, patrzę na ogłoszenie i "czuję ten klimat". 

W tam szwagier kupił, sąsiad kupił :hehe: lidzie musza zrozumieć, ze u nas handel samochodami odbiega od normy. Kupuje się cena i ładnymi zdjęciami dlatego nie ma sensu już pisać ze sprowadzone są złomy.
Napisano
znajomy niedługo powinien mieć takiego na sprzedaż za ok 25 kpln.
 
Młodszy, najbogatsza wersja (w jasnej tapicerce), automat, lpg zakładane przez niego, drugi właściciel, krajowy.
 
Bardzo fajna wanna do toczenia. 


Moge prosic o dane na prv.

Go Hard or Go Home

Napisano

W tam szwagier kupił, sąsiad kupił :hehe: lidzie musza zrozumieć, ze u nas handel samochodami odbiega od normy. Kupuje się cena i ładnymi zdjęciami dlatego nie ma sensu już pisać ze sprowadzone są złomy.

najlepsze że każdy jeden jest przekonany że złomy ulepy i wałki kupują inni czytaj frajerzy a tylko on wynalazł wyłuskał tę jedną okazję. ..
handlarze doskonale o tym wiedzą- większość zasługuje na doktorat z marketingu...ale jakby mieli wiedzę ksiazkową to nie byliby mirkami

życie to nie je bajka

Napisano
  • Autor

Ciekawe skąd te złomy się potem biorą w komisach??!! Piszecie że najlepiej kupować od osoby prywatnej, a kolega Akuq wielokrotnie pisał, że często osoby prywatne to jeszcze gorsze mirasy niż handlarze.

Napisano
Ciekawe skąd te złomy się potem biorą w komisach??!! Piszecie że najlepiej kupować od osoby prywatnej, a kolega Akuq wielokrotnie pisał, że często osoby prywatne to jeszcze gorsze mirasy niż handlarze.

Najlepiej kupować auta zostawione w rozliczeniu lub po leasingu. Niestety mamy biedne społeczeństwo dlatego mamy patologie w handlu używanych aut.
Napisano
3 godziny temu, rostex napisał:

Ciekawe skąd te złomy się potem biorą w komisach??!! Piszecie że najlepiej kupować od osoby prywatnej, a kolega Akuq wielokrotnie pisał, że często osoby prywatne to jeszcze gorsze mirasy niż handlarze.

 

Zgadza się. Może przebieg nie kręcony, ale stan zwykle gorszy. J/w - poleasingowe, pofirmowe, albo od osoby prywatnej ale wtesy szukać bardzo długo. Trudniej znaleźć "ładny", ale za to mniejsza szansa na przekręt. 

Napisano

Sa komisy gdzie auta maja w dobrym stanie nie krecone w duzo wyzszych cenach niz rynek dyktuje i nie narzekaja na brak klientow. Z takiego zalozenia wyszedl chlopak mojej kolezanki i naprawde z DE sciaga auta z malym przebiegiem kosmiczna cena po doliczeniu oplat swojej prowizji a i tak te auta znajduja chetnego jak z nia rozmawialem to grono osob chce kolejne auta od nich tylko dlatego ze nie musieli tracic czasu na szukanie igielki. Znam od nich kilka aut Laguny, Astry, Megane i nikt z nimi nie ma problemow ale ceny byly wyzsze od sredniej na allegro po 3-4tysiace.

Go Hard or Go Home

Napisano

@slawek_l_83 podrzuć jakiś namiar na tego gościa...

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

Napisano
18 godzin temu, teg napisał:

 

Zgadza się. Może przebieg nie kręcony, ale stan zwykle gorszy. J/w - poleasingowe, pofirmowe, albo od osoby prywatnej ale wtesy szukać bardzo długo. Trudniej znaleźć "ładny", ale za to mniejsza szansa na przekręt. 

A ja uważam, że te wszystkie poflotowe, po wypożyczalniach, democary, posalonowe to największa padaka.

Wszystko petowane na zimnym, albo do odciny na autostradzie, skakanie po kraweznikach, zniszczone w srodku, lakiery porysowane. I co z tego, że serwisowane w aso(ktore często dyma klientowr bardziej niż pan mieciu) jak samochód jest zużyty przez intensywną eksploatację. Prędzej bym kupił od handlarza.

Napisano
39 minut temu, atlantic napisał:

A ja uważam, że te wszystkie poflotowe, po wypożyczalniach, democary, posalonowe to największa padaka.

Wszystko petowane na zimnym, albo do odciny na autostradzie, skakanie po kraweznikach, zniszczone w srodku, lakiery porysowane. I co z tego, że serwisowane w aso(ktore często dyma klientowr bardziej niż pan mieciu) jak samochód jest zużyty przez intensywną eksploatację. Prędzej bym kupił od handlarza.

 

To kupuj :ok:

Napisano
A ja uważam, że te wszystkie poflotowe, po wypożyczalniach, democary, posalonowe to największa padaka.
Wszystko petowane na zimnym, albo do odciny na autostradzie, skakanie po kraweznikach, zniszczone w srodku, lakiery porysowane. I co z tego, że serwisowane w aso(ktore często dyma klientowr bardziej niż pan mieciu) jak samochód jest zużyty przez intensywną eksploatację. Prędzej bym kupił od handlarza.

jezdziles autem z wypożyczalni? jezdziles służbową gablota? jak tak to powiedz : jestes w tym 10% co paluje bi nie moje czy w większości która uzywa tak jak kazdego innego auta?
jak wsiadasz do auta którego nie znasz to od razu nim szalejesz?

życie to nie je bajka

Napisano
38 minut temu, BOGUS napisał:


jezdziles autem z wypożyczalni? jezdziles służbową gablota? jak tak to powiedz : jestes w tym 10% co paluje bi nie moje czy w większości która uzywa tak jak kazdego innego auta?
jak wsiadasz do auta którego nie znasz to od razu nim szalejesz?

życie to nie je bajka
 

Ja zauważyłem wręcz odwrotną tendencję - 10% osob dba, a reszta paluje, bo nie moje ;)

Napisano
4 godziny temu, atlantic napisał:

A ja uważam, że te wszystkie poflotowe, po wypożyczalniach, democary, posalonowe to największa padaka.

Wszystko petowane na zimnym, albo do odciny na autostradzie, skakanie po kraweznikach, zniszczone w srodku, lakiery porysowane. I co z tego, że serwisowane w aso(ktore często dyma klientowr bardziej niż pan mieciu) jak samochód jest zużyty przez intensywną eksploatację. Prędzej bym kupił od handlarza.

 

W 2007r kupiłem roczne demo Seata Alteę 1.9TDI z przebiegiem kilku kkm. Dojeździłem bez większych problemów do 150kkm, teraz używa tego mój ojciec, przebieg coś w okolicach 180kkm. Wtryski, DKZ, sprzęgło nadal fabryczne, zniszczony w środku w momencie kupna nie był, rys na lakierze nie było, czujnik lakieru tez nic nie wykazał. Niestety auto nie wyglądało jak perełka od handlarza, było droższe, full wersja nie była, silnik był przybrudzony, wnętrze nieudolnie posprzątane. Wolę demo mimo wszystko lub poflotowca, którego łatwiej prześwietlić - oczywiście mówimy o autach bardzo "świeżych", przy starszych wygląda to nieco inaczej, ale te obecnie posiadane mam takie kupowane nieco starsze. Wszystkie trzy brane z domu od właścicieli. Jak na razie spisują się doskonale, a leciwy avensis jest wręcz niewiarygodnie bezproblemowy mimo nastu lat na karku.

Ale przyznam się, że szukając półtora roku temu auta dla żony komisy odwiedziłem, ale nie w celu kupna, ale aby zona mogła przymierzyć się o różnych modeli aut, pojeździć, a ja na spokojnie pooglądać jak największa ilość egzemplarzy. Może nie do końca uczciwe, ale jakich bajek się nasłuchałem o oglądanych autach tez uczciwe nie było, więc 1:1. Swoją drogą prywatni sprzedawcy też są niezłymi bajerantami i trzeba trochę aut obejrzeć aby kupić jakieś mniejsze zło. Kupowanie u nas aut do jazda bez trzymanki, dlatego mimo posiadania starego avensisa i ochoty na przesiadke na coś nowszego, to odechciewa mi się po wspomnieniach z poszukiwań auta dla żony.

Napisano
@slawek_l_83 podrzuć jakiś namiar na tego gościa...

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka




Autoluna i Autoszycha od nich sa samochody, mieli nawet przypadek ze kolesiowi padla turbina po miesiacu od zakupu to poszli na reke i partycypowali w kosztach. Autoluna to od kolezanki a Autoszycha to jego kuzyn mieli razem biznes ale sie rozdzielili.

Go Hard or Go Home

Napisano
11 godzin temu, atlantic napisał:

A ja uważam, że te wszystkie poflotowe, po wypożyczalniach, democary, posalonowe to największa padaka.

Wszystko petowane na zimnym, albo do odciny na autostradzie, skakanie po kraweznikach, zniszczone w srodku, lakiery porysowane. I co z tego, że serwisowane w aso(ktore często dyma klientowr bardziej niż pan mieciu) jak samochód jest zużyty przez intensywną eksploatację. Prędzej bym kupił od handlarza.

 

mialem kilka firmowek i z tego co piszesz to jedynie ogien od odpalenia i ostra jazda.

watpie zeby to mialo jakis negatywny wplyw na auto.

 

Napisano
Dnia 2.03.2017 o 14:49, rostex napisał:

Szwagier właśnie kupił swojego z Danii i nic podejrzanego nie znalazłem. Auto miało jednego właściciela, było osobowe nie dostawcze, nie ma grama korozji. W Danii jak wiadomo mamy wykaz przebiegów przy przeglądach więc nie wiem co masz na myśli pisząc aby odpuścić auto z Danii. Ten egzemplarz który wrzuciłem też ma prawdziwy przebieg, nie był dostawczakiem więc w czym rzecz?

 

może po prostu przyjechał jako rozbity do PL i tutaj został naprawiony.

przebieg może się oczywiście zgadzać, ale inny feler będzie.

 

Napisano
2 godziny temu, exor napisał:

 

może po prostu przyjechał jako rozbity do PL i tutaj został naprawiony.

przebieg może się oczywiście zgadzać, ale inny feler będzie.

 

Naprawa auta w Danii jest bardzo droga, więc nawet lekka stłuczka mogła spowodować szkodę całkowitą. Ja w zeszłym roku za wymianę zderzaka, maski, jednej lampy, halogenu i błotnika (nie nadkola) w citroenie c4 (2005 r) zobaczyłem rachunek na 27 000 koron (ok 16 000 złotych). Chłodnice i zawieszenie nie ruszone.

Napisano
11 godzin temu, janusz napisał:

Naprawa auta w Danii jest bardzo droga, więc nawet lekka stłuczka mogła spowodować szkodę całkowitą. Ja w zeszłym roku za wymianę zderzaka, maski, jednej lampy, halogenu i błotnika (nie nadkola) w citroenie c4 (2005 r) zobaczyłem rachunek na 27 000 koron (ok 16 000 złotych). Chłodnice i zawieszenie nie ruszone.

 

Jak robilem u nas nie u rzeznika, a porzany warsztat nie ASO, to TU podobnie poplynelo za mniejsze szkody w Fabce 2004 (a działo sie to w 2009).

O taniosci roboty w PL mozna mowic tylko jak sie kombinuje ze znajomym Henkiem.

Napisano
 
może po prostu przyjechał jako rozbity do PL i tutaj został naprawiony.
przebieg może się oczywiście zgadzać, ale inny feler będzie.
 

Dokładnie tak może być. Kolega niedawno kupił auto z Danii od 1 go wl. z udokumentowanym przebiegiem 107kkm. Auto wyglądało świetne, nie było się do czego przyczepić.... a potem się okazało, że silnik miał robiony remont, dość nieudolnie. Rzecznik do sprawdzenia bez zrzucania miski. Wyszło po tym jak stracił ciśnienie oleju przez poluzowane mocowanie łańcucha napędzającego pompę. Auto już naprawione i pewnie będzie służyło latami bezawaryjnie, ale cena wzrosła dość znacznie w stosunku do tego co było w ogłoszeniu.

Wysłane z Moto X Play

Napisano
Dnia 2.03.2017 o 11:13, teg napisał:

" Kraj pochodzenia: Dania

 

Odpuść. Poczytaj, ile tam kosztują auta używane i dlaczego. I zastanów dlaczego to jest tak tanie. I co się stamtąd tylko sprowadza i dlaczego. Nie ma co w ogóle patrzeć na takie ogłoszenia, szczególnie w komisach. 

 

 

I tak, i nie...

 

Tu masz przykłady dwóch aut, identycznych jak powyższe...

http://www.bilbasen.dk/brugt/bil/citron/grand-c4-picasso/18-16v-5d/3199985

http://www.bilbasen.dk/brugt/bil/citron/grand-c4-picasso/18-16v-5d/3180216

 

Owszem, przebieg wyższy. Ale cena w jakich można je kupić to ~14kPLN.

Powyższe dwa egzemplarze są przeznaczone na eksport, więc nie mają w cenie duńskiego podatku rejestracyjnego oraz VATu.

Nie jest też na nie udzielana gwarancja...

 

Jak widać, żadne z powyższych nie jest uszkodzone, więc niska cena nie wynika z faktu, że jest to auto powypadkowe...

Dnia 4.03.2017 o 22:57, janusz napisał:

Naprawa auta w Danii jest bardzo droga, więc nawet lekka stłuczka mogła spowodować szkodę całkowitą. Ja w zeszłym roku za wymianę zderzaka, maski, jednej lampy, halogenu i błotnika (nie nadkola) w citroenie c4 (2005 r) zobaczyłem rachunek na 27 000 koron (ok 16 000 złotych). Chłodnice i zawieszenie nie ruszone.

 

Nie dokładnie tak jest...

Szkody do 25kDKK naprawia się zawsze do wartości auta. Powyżej tej kwoty wartość naprawy musi być wyższa niż 65% wartości auta, aby była to szkoda całkowita...

Napisano
7 minut temu, K3 napisał:

 

I tak, i nie...

 

Tu masz przykłady dwóch aut, identycznych jak powyższe...

http://www.bilbasen.dk/brugt/bil/citron/grand-c4-picasso/18-16v-5d/3199985

http://www.bilbasen.dk/brugt/bil/citron/grand-c4-picasso/18-16v-5d/3180216

 

Owszem, przebieg wyższy. Ale cena w jakich można je kupić to ~14kPLN.

Powyższe dwa egzemplarze są przeznaczone na eksport, więc nie mają w cenie duńskiego podatku rejestracyjnego oraz VATu.

Nie jest też na nie udzielana gwarancja...

 

Jak widać, żadne z powyższych nie jest uszkodzone, więc niska cena nie wynika z faktu, że jest to auto powypadkowe...

 

Nie dokładnie tak jest...

Szkody do 25kDKK naprawia się zawsze do wartości auta. Powyżej tej kwoty wartość naprawy musi być wyższa niż 65% wartości auta, aby była to szkoda całkowita...

 

Czyli wałek na VAT?

Napisano
Teraz, grogi napisał:

 

Czyli wałek na VAT?

 

Trudno powiedzieć. 14kPLN w DK, a 20kPLN w PLN zostawia miejsce na opłacenie VAT. Pozostaje więc sprawdzić czy tak jest w rzeczywistości w papierach danego auta...

Napisano
Dnia 4.3.2017 o 08:28, atlantic napisał:

A ja uważam, że te wszystkie poflotowe, po wypożyczalniach, democary, posalonowe to największa padaka.

Wszystko petowane na zimnym, albo do odciny na autostradzie, skakanie po kraweznikach, zniszczone w srodku, lakiery porysowane. I co z tego, że serwisowane w aso(ktore często dyma klientowr bardziej niż pan mieciu) jak samochód jest zużyty przez intensywną eksploatację. Prędzej bym kupił od handlarza.

 

Zapraszam do mnie. Pokażę Ci 3 Fordy pofirmowe: S-Max, C-Max i Focus i obalę tą bzdurę....

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.