Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

W drodze do pracy... bummm

Featured Replies

Napisano

Witam

 

Dziś jadąc do pracy gość przede mną skręcał w uliczkę w lewą stronę, Ja wyhamowałem gość za mną już nie :( No i było bum.

Ubezpieczenie sprawcy w Warcie, szkodę zgłosiłem czekam na auto zastępcze i teraz pytanie co ja mam z tym zrobić? Rzeczoznawcy jeszcze nie było.

Nic nie grzebałem przy tym tylko na szybko to co widać: Zderzak i hak jak na zdjęciach + belka haka wgięta, Podłoga poszła do góry, ( do zbiornika lpg jeszcze nie zaglądałem ), klapa się nie zamyka (klapa cała tylko zamek pogięty ) podłoga wciągnęła ze sobą okolice pod lampami, prawa lampa tylna uszkodzona,

opel.jpg

Edytowane przez Ragless

Napisano

Biorąc pod uwagę wiek auta i jego wartość, pewnie będzie całka.

Napisano

Jak nie ma rdzy i planujesz jeszcze pojezdzic to wziac kase i robic gdzies w malym warsztacie bez faktury. Lampe kupisz na szrocie, zderzak tam samo pozostaje naciagniecie podlogi i bedzie jak nowy. Na 100% bedzie calka.

Napisano

taka sama jak przy kazdym innym. przyjezdza rzeczoznawca, oglada i potem ci przychodzi decyzja ze jest szkoda calkowita

Napisano
1 minutę temu, patgaw napisał:

taka sama jak przy kazdym innym. przyjezdza rzeczoznawca, oglada i potem ci przychodzi decyzja ze jest szkoda calkowita

 

No nie bardzo, bo to z OC sprawcy. Mogą mówić że całka, ale mają obowiązek naprawić. 

Napisano

Tak coś na poprawę humoru :P na hatchbacka przerób :P

A tak na serio ja bym tego nie robił. Ile ta Astra jest warta? 2 tysie? No chyba że z jakiegoś sentymentu jedynie

Napisano
16 minut temu, Olas1 napisał:

 

No nie bardzo, bo to z OC sprawcy. Mogą mówić że całka, ale mają obowiązek naprawić. 

Ale koszty max do wartości auta.

Przy całce wycenią wrak i wypłacą rożnicę pomiędzy wartością auta i wraku.

 

Napisano

zależy na ile wycenią mu naprawę - jak 1000 to myślę że za 500 by ogarnął a reszta na weekend z rodziną :oki:

Napisano
1 minutę temu, rwIcIk napisał:

Ale koszty max do wartości auta.

Przy całce wycenią wrak i wypłacą rożnicę pomiędzy wartością auta i wraku.

 

czyli tutaj hipotetycznie będzie tak:
wartość auta przed 3000,-
wartość wraku 1500,-

i co , wypłacą 1500 ? - toć to super w tej sytuacji ;]

Napisano
Teraz, tygrysek86 napisał:

czyli tutaj hipotetycznie będzie tak:
wartość auta przed 3000,-
wartość wraku 1500,-

i co , wypłacą 1500 ? - toć to super w tej sytuacji ;]

Ciężko powiedzieć.

Przerabiałem przypadek: Wartość 12 000 zł, wrak 5 400 zł, wypłacili 6 600 zł, wrak sprzedałem za 5 600 zł, czy jakoś tak :hehe:

 

Napisano
4 minuty temu, rwIcIk napisał:

Ciężko powiedzieć.

Przerabiałem przypadek: Wartość 12 000 zł, wrak 5 400 zł, wypłacili 6 600 zł, wrak sprzedałem za 5 600 zł, czy jakoś tak :hehe:

 

ale czy w tym przypadku można naprawiać wrak i jeździć dalej czy jest brak takiej możliwości ?

Napisano
16 minut temu, tygrysek86 napisał:

czyli tutaj hipotetycznie będzie tak:
wartość auta przed 3000,-
wartość wraku 1500,-

i co , wypłacą 1500 ? - toć to super w tej sytuacji ;]

To zrobi za 800 a reszte na wakacje i kazdy zadowolony.

Napisano
9 minut temu, tygrysek86 napisał:

ale czy w tym przypadku można naprawiać wrak i jeździć dalej czy jest brak takiej możliwości ?

A co za problem? Powinni zmienic przepisy ale teraz naprawiasz i jezdzisz.

Napisano

a zabierają dowód i potem po naprawie trzeba na stacje kontroli pojazdów jechać ?

Napisano

co robic? Szukac nowego auta ;) 

Mozna zalozyc z prawdopodobienstwem graniczącym z pewnością, że będzie szkoda całkowita. Więc dostaniesz jakieś marne grosze jako roznica w cenie wraku i auta sprzed wypadku.

Napisano
1 minutę temu, Filipfm napisał:

 dostaniesz jakieś marne grosze jako roznica w cenie wraku i auta sprzed wypadku.

 

dlaczego "marne" ?

Napisano
Teraz, tygrysek86 napisał:

 

dlaczego "marne" ?

 

Bo auto sprzed wypadku jest wg tabelek - czyli raczej poziom szrotów z allegro. A wrak wyceniany jest na ogół jakby był ze stopów złota i tytanu ;)

Napisano
Godzinę temu, Olas1 napisał:

 

No nie bardzo, bo to z OC sprawcy. Mogą mówić że całka, ale mają obowiązek naprawić. 

Tylko do 100% wartości, co śmiało można w tym przypadku przekroczyć.

Napisano
Godzinę temu, Olas1 napisał:

Mogą mówić że całka, ale mają obowiązek naprawić. 

Do 100% wartości rynkowej - nic ponad to.

Napisano
52 minuty temu, tygrysek86 napisał:

ale czy w tym przypadku można naprawiać wrak i jeździć dalej czy jest brak takiej możliwości ?

U nas nie ma problemu. Jak się da naprawić, to naprawiają. A najczęściej się da ;]

Brat mojego zięcia rozbił Audi. Szkoda całkowita, a auto "tylko" poobijane.

Zięć odkupił wrak i naprawia. Wyjdzie taniej, niż kupić taką używkę w przyzwoitym stanie.

Napisano
57 minut temu, tygrysek86 napisał:

 

dlaczego "marne" ?

 

Bo cale aute jest warte niewiele...

Napisano
1 godzinę temu, Luke16 napisał:

Tak coś na poprawę humoru :P na hatchbacka przerób :P

A tak na serio ja bym tego nie robił. Ile ta Astra jest warta? 2 tysie? No chyba że z jakiegoś sentymentu jedynie

Myślę, że to nie tyle kwestia tego ile to auto jest warte, tylko raczej tego co za podobne pieniądze można kupić. Mając samochód od dłuższego czasu generalnie wiadomo w jakim jest stanie, dlatego moim zdaniem - jeśli nie ma możliwości kupienia czegoś znacznie lepszego (czyli jednocześnie sporo droższego), to lepiej próbować naprawiać to co jest niż kupić nie wiadomo co za 3 - 4 tys.

 

 

Napisano
Godzinę temu, tygrysek86 napisał:

a zabierają dowód i potem po naprawie trzeba na stacje kontroli pojazdów jechać ?

Jeżeli policja zabrała to tak, TU nie zabierze.

Napisano
8 minut temu, kemosabe napisał:

Myślę, że to nie tyle kwestia tego ile to auto jest warte, tylko raczej tego co za podobne pieniądze można kupić. Mając samochód od dłuższego czasu generalnie wiadomo w jakim jest stanie, dlatego moim zdaniem - jeśli nie ma możliwości kupienia czegoś znacznie lepszego (czyli jednocześnie sporo droższego), to lepiej próbować naprawiać to co jest niż kupić nie wiadomo co za 3 - 4 tys.

 

 

Masz rację, ale pomysły padajace w tym wątku, zeby naprawić za 500 pogięta podłogę, są jak z kosmosu.

Można młotkiem samemu coś wyklepac, ale żeby nie bać się tym jeździć to trzeba mieć jaja albo nie mieć wyobraźni.

Nie mówiąc już o przejściu przez SKP inaczej niż w garażu.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
24 minuty temu, ZUBERTO napisał:

Masz rację, ale pomysły padajace w tym wątku, zeby naprawić za 500 pogięta podłogę, są jak z kosmosu.

Można młotkiem samemu coś wyklepac, ale żeby nie bać się tym jeździć to trzeba mieć jaja albo nie mieć wyobraźni.

Nie mówiąc już o przejściu przez SKP inaczej niż w garażu.

 

Zależy co dostało, jak punkty zawieszenia nie ruszone to wnękę koła zapasowego i pas tylny mozna sobie wyklepać młotkiem i wpływu na bezpieczeństwo to nie będzie miało. 

Napisano
8 minut temu, Filipfm napisał:

 

Zależy co dostało, jak punkty zawieszenia nie ruszone to wnękę koła zapasowego i pas tylny mozna sobie wyklepać młotkiem i wpływu na bezpieczeństwo to nie będzie miało. 

Nie no spoko, butle LPG, o ktorej właściciel wspomniał też można samemu wyjąć do wyklepania, ogólnie jak ktoś ogarnięty to i sam naciagnie lina o dąb zaczepiona, poszpachluje i pomaluje wszystko lepiej niż fabryka.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
53 minuty temu, ZUBERTO napisał:

Masz rację, ale pomysły padajace w tym wątku, zeby naprawić za 500 pogięta podłogę, są jak z kosmosu.

Można młotkiem samemu coś wyklepac, ale żeby nie bać się tym jeździć to trzeba mieć jaja albo nie mieć wyobraźni.

Nie mówiąc już o przejściu przez SKP inaczej niż w garażu.

Mam raczej na myśli naprawę doprowadzającą samochód do takiego stanu, żeby móc się nim bezpiecznie poruszać (o ile oczywiście taka naprawa jest możliwa). Chodziło mi o to, że czasem przy tak starych samochodach warto dołożyć nawet kwotę równą jego wartości i wiedzieć czym się jeździ, niż kupować "kota w worku".

Napisano
15 minut temu, ZUBERTO napisał:

Nie no spoko, butle LPG, o ktorej właściciel wspomniał też można samemu wyjąć do wyklepania, ogólnie jak ktoś ogarnięty to i sam naciagnie lina o dąb zaczepiona, poszpachluje i pomaluje wszystko lepiej niż fabryka.

 

O LPG nie doczytałem. Piszę z perspektywy auta za 3 tys (nie wiem ile moze byc warty ten egzemplarz, ale mysle, ze moj strzal nie odbiega znacznie od tego co powie infoexpert albo inny eurotax. 

Wiec wlasciciel bedzie mial do wyboru klepanie albo szrot, bo wstawianie podłogi może być po prostu overkillem dążenia do ideału nad użytecznością. Jak blacharz wyprowadzi tak, zeby mu butla wlazła, bagażnik się zamykał i dało się przykręcic zderzak, to nie płakałbym, że nie jest jak z fabryki i trzeba było posmarować mastyką bo gdzieś lakier pękł.

 

W ASO taka naprawa to pewnie 3x wartość auta, a nawet w mniejszych blacharniach zrobienie tego poprzez wymianę wszystkich pogiętych częsci na bank będzie ponad kwotę odszkodowania. Ale może skoro auto zadbane to warto przymknąć oko na to co niewidoczne i naprawić a nie kupować wielką niespodziankę za kwotę wrak+odszkodowanie,

 

Ja osobiście przy duuuużo mniejszych uszkodzeniach otrzymałem fakturę na ponad 12 tyś zł i robiłem wszystko w ASO na tip-top ale jakby mi groziła całka to pewnie bym kombinował i naprawiał za te 5 tys, które chcieli wypłacić, przymykając oko na niektóre detale, bo auto zadbane i nie chciałbym szukać kolejnego.

Napisano

Jak chcesz tym jeździć to naprawisz za tyle ile wypłacą, celuję w 1500zł że dostaniesz. Dobrze że hak był. Auto widać,  że zadbane, za 3k raczej nie kupisz takiego a powyżej  to szkoda pieniędzy.  Ja bym robił. 

Napisano
3 godziny temu, analyzer64 napisał:

Auto widać,  że zadbane ...

 

Po czym widzisz, że zadbane :hmm:

Napisano

Rdzy nie ma...

Fele są w takim aucie a to nie codzienny widok...

Złośnik to +100% prestiżu...

Napisano

Miałem podobną szkodę z tym że u mnie poszedł zderzak i podłoga w bagażniku auto Matiz. Wycena z Warty 2kpln bez oględzin [raz się odwołałem] + auto zastępcze na 7dni. A zrobiłem go za ~500zł. pozdrawiam

Napisano
3 godziny temu, analyzer64 napisał:

Jak chcesz tym jeździć to naprawisz za tyle ile wypłacą, celuję w 1500zł że dostaniesz. Dobrze że hak był. Auto widać,  że zadbane, za 3k raczej nie kupisz takiego a powyżej  to szkoda pieniędzy.  Ja bym robił. 

Akurat hak przy takich puknięciach potrafi spowodować większą masakrę podłogi - siła uderzenia zamiast być częściowo przejęta przez zderzak, wzmocnienie pod zderzakiem, z haka idzie centralnie w elementy konstrukcyjne, do których przykręcony jest hak. Hak ratuje, ale w samochodach z nadwoziem zbudowanym na ramie. W samonośnym niekoniecznie.

Napisano
10 godzin temu, steyr napisał:

Wycena z Warty 2kpln bez oględzin [raz się odwołałem] + auto zastępcze na 7dni.

jak to bez oględzin ?

Napisano

Czasami tak jest ze na podstawie tego co im powiesz przysylaja kosztorys bez ogledzin

Napisano
Godzinę temu, tygrysek86 napisał:

jak to bez oględzin ?

 

Normalnie, przy malysz szkodach czasem nie oplaca im sie pewnie wysylac rzeczoznawcy, wiec proponuja kwote X na podstawie opisu czy zdjecia.

Ja tam mialem w Warcie, dostalem 1,2kPLN za porysowany zderzak :ok:

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

Ja tam mialem w Warcie, dostalem 1,2kPLN za porysowany zderzak :ok:

z OC sprawcy czy ze swojego Autocasco ?

Napisano
6 minut temu, tygrysek86 napisał:

z OC sprawcy czy ze swojego Autocasco ?

 

Z OC sprawcy.

Napisano
Godzinę temu, tygrysek86 napisał:

jak to bez oględzin ?

 

Normalnie, wszystko na telefon i mail. Zgłosiłem szkodę przez stronę Warty, załączyłem zdjęcia i opis szkody z wyszczególnieniem uszkodzonych elementów. Po 2 dniach dostałem telefon że proponują xxxx zł, nie zgodziłem się używając odpowiednich argumentów;]. Na następny dzień znów tel że proponują xxxx zł, zgodziłem się jednocześnie warunkując że potrzebuje auto zastępcze. pozdrawiam

Napisano

@Ragless zrób zdjęcie od spodu samochodu - wiele to wyjaśni.

Napisano
Godzinę temu, steyr napisał:

 

Normalnie, wszystko na telefon i mail. Zgłosiłem szkodę przez stronę Warty, załączyłem zdjęcia i opis szkody z wyszczególnieniem uszkodzonych elementów. Po 2 dniach dostałem telefon że proponują xxxx zł, nie zgodziłem się używając odpowiednich argumentów;]. Na następny dzień znów tel że proponują xxxx zł, zgodziłem się jednocześnie warunkując że potrzebuje auto zastępcze. pozdrawiam

rozwiń proszę myśl " odpowiednich argumentów "...
Ile Ci dorzucili $$$ względem pierwszej wyceny ?

Napisano
1 godzinę temu, tygrysek86 napisał:

rozwiń proszę myśl " odpowiednich argumentów "...
Ile Ci dorzucili $$$ względem pierwszej wyceny ?

Kolega dostal na telefon propozycje 1200, kazal im spadac, to na drugi dzien telefonicznie zaproponowali 2800, finalnie zaplacili za naprawe bezgotowkowa 7800.

W tym przypadku argumentem bylo "spadajcie na drzewo, nie zrobie tego za tyle nawet u rzeznika".

Napisano
5 godzin temu, tygrysek86 napisał:
15 godzin temu, steyr napisał:

Wycena z Warty 2kpln bez oględzin [raz się odwołałem] + auto zastępcze na 7dni.

jak to bez oględzin ?

Do (chyba) 2kPLN może być bez oględzin. Nie pamiętam TU sprawcy, ale przy porysowanym zderzaku i listwach maskujących, połamanej ramce rejestracji i pogiętej rejestracji miałem wycenę telefoniczną (ja tylko zarejestrowałem szkodę z fotkami uszkodzeń, ale u mnie było nieustąpienie pierwszeństwa a sprawca przeciągnął bokiem po moim przodzie).

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.