Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zakup auta poleasingowego- na co zwrócić uwagę

Featured Replies

Napisano

Hej

Mowa o zakupie auta swieżo po zakończeniu leasingu od handlarza, który ma układ z takimi firmami.W większości są to kompletnie auta bezwypadkowe z pełną historią, serwisowane tylko w aso.

Część z aut jak zdążyłem się zorientować jest po leasingu w firmach gdzie był wynajem długoterminowy. Czyli dana wypożyczalnia kupiła nowe auto z 2017 roku w styczniu 2018 z promocji w leasingu i wypozyczylo na 3 lata innej firmie. Rozumiem, że warto sprawdzić taki serwis w ASO bo pewnie będzie skoro jest gwarancja i leasing, który w większości chyba wymaga tylko ASO. Co ze szkodami ? Rozmum podpowiada, ze pewnie też bedą w aso bo gwarancja na blacharkę no i ac/oc jest więc po co robić na własną rękę u Miecia. Tak sobie myślę, że pewnie jednak obcierki wgniotki to mogły zostać na sam koniec i wynajmujący zabólił za nie a sprzedająca firma nie zrobiła tego ...dopuszczam więć kosmetykę. Wiadomo też, że użytkownik mógł coś na własną rękę zrobić, żeby kary nie płacić np zderzak polakierować, albo zakryć ryse. Czy w leasingu szkoda całkowita by się opłacała ? Pomijam pośrednika Mirka, który takie auto mógł kupić po leasingu po strzale i zrobić. Czy aso faktycznie będzie tutaj jakimś wyznaczkiem kiedy potwierdzi się historię takiego auta?

 

Z góry dzięki za wskazówki. 

 

Napisano
1 godzinę temu, slon napisał:

Hej

Mowa o zakupie auta swieżo po zakończeniu leasingu od handlarza, który ma układ z takimi firmami.W większości są to kompletnie auta bezwypadkowe z pełną historią, serwisowane tylko w aso.

 Czy aso faktycznie będzie tutaj jakimś wyznaczkiem kiedy potwierdzi się historię takiego auta?

 

 

 

 

Obetnę i odpowiem Ci na ostatnie pytanie - w mojej firmie jest kilka tysięcy samochodów służbowych, leasing i wynajem długoterminowy, żadne nie są serwisowane w ASO (choć może jakieś 5%, bo słyszałem że Passaty i Arteony wożą na serwis).

Auta muszą zaliczyć pierwszy przegląd w ASO, każdy kolejny w warsztacie który mogę sobie wybrać z listy kilkudziesięciu w całym kraju. Od tego w dużej mierze zależy stan samochodu - swój bym odkupił, ale już drugi warsztat w moim mieście jest taki że bym auta po ich serwisie nie chciał.

Niezależnie od marki - a mamy tego dużo, w tej chwili Toyoty, Skody, VW, Renault, Kia i Hyundai.

Napisano
14 minut temu, bizz napisał:

Auta muszą zaliczyć pierwszy przegląd w ASO, każdy kolejny w warsztacie który mogę sobie wybrać z listy kilkudziesięciu w całym kraju. Od tego w dużej mierze zależy stan samochodu - swój bym odkupił, ale już drugi warsztat w moim mieście jest taki że bym auta po ich serwisie nie chciał.

Niezależnie od marki - a mamy tego dużo, w tej chwili Toyoty, Skody, VW, Renault, Kia i Hyundai.

 

dlaczego ? co za różnica czy serwisowany w ASO czy u "ziutka" co pieczątkę wbił ?

miałem kilka aut z najmu długoterminowego, faktycznie część była serwisowana poza ASO

ale auto miało normalnie wymieniany olej, filtry i to wcale nie lali jakiegoś dziadostwa a np shell czy castrol 

już IMO gorsze są interwały - nowe auto jeździ 30kkm na pierwszym oleju, po mieście, albo ciśnięte na autostradach

 

bardziej obawiał bym się wypadkowości, u nas większość miała mniejsze lub większe kolizje,

więc warto sprawdzić czy to faktycznie obcierka, czy coś poważniejszego 

swoją drogą ostanie auto które zdawałem oddałem z wgniecionymi drzwiami, mimo że szkoda był zgłoszona

ale firma leasingowa uznała że nie będę tego naprawiać 

 

Edytowane przez Koonrad

Napisano
1 minutę temu, Koonrad napisał:

 

dlaczego ? co za różnica czy serwisowany w ASO czy u "ziutka" co pieczątkę wbił ?

 

 

Napisałem - mam dwa warsztaty w moim mieście z których mogę skorzystać - jeden jest super i prywatne auta tam serwisuję, do drugiego bym auta nie oddał bo widziałem jak robią, kim robią i jaki mają syf na warsztacie.

Odniosłem się dokładnie do mojego miasta. Nie ma dla mnie różnicy czy ASO czy nie ASO, chciałem tylko kolegę uświadomić że auta leasingowane niekoniecznie są serwisowane w ASO, a wybór warsztatu może być totalnie przypadkowy.

 

Napisano
Teraz, bizz napisał:

 

Napisałem - mam dwa warsztaty w moim mieście z których mogę skorzystać - jeden jest super i prywatne auta tam serwisuję, do drugiego bym auta nie oddał bo widziałem jak robią, kim robią i jaki mają syf na warsztacie.

 

 

OK, ale co ma syf do wymiany oleju i filtrów ?

wiem, mogą w ogóle nie zmienić, ale IMO raczej nie będą ryzykować bo flota to jednak dobry klient 

raz robiłem w jakimś warsztacie który trochę jak dziupla wyglądał (mimo że mieli OSK)

ale uczciwie zrobili i nawet resztkę oleju zostawili w bagażniku 

więc tego bym sie nie bał

większa loteria to jak było auto użytkowane, czy ktoś katował, czy np nie jeździło po budowach itd

 

ogólnie czujność jak przy każdym używanym 

Napisano
  • Autor
10 minut temu, Koonrad napisał:

 

dlaczego ? co za różnica czy serwisowany w ASO czy u "ziutka" co pieczątkę wbił ?

miałem kilka aut z najmu długoterminowego, faktycznie część była serwisowana poza ASO

ale auto miało normalnie wymieniany olej, filtry i to wcale nie lali jakiegoś dziadostwa a np shell czy castrol 

już IMO gorsze są interwały - nowe auto jeździ 30kkm na pierwszym oleju, po mieście, albo ciśnięte na autostradach

 

bardziej obawiał bym się wypadkowości, u nas większość miała mniejsze lub większe kolizje,

więc warto sprawdzić czy to faktycznie obcierka, czy coś poważniejszego 

swoją drogą ostanie auto które zdawałem oddałem z wgniecionymi drzwiami, mimo że szkoda był zgłoszona

ale firma leasingowa uznała że nie będę tego naprawiać 

No własnie - wypadkowość. Jeśli trwa leasing to naprawiane było w ASO czy poza ? Jakie macie doświadczenia?

 

Napisano
1 minutę temu, slon napisał:

No własnie - wypadkowość. Jeśli trwa leasing to naprawiane było w ASO czy poza ? Jakie macie doświadczenia?

 

 

poza, ale w dużych serwisach, ostatnio kaszkaja robiłem w ASO forda wcześniej w ASO opla - grupa PGD

Napisano
3 minuty temu, Koonrad napisał:

 

OK, ale co ma syf do wymiany oleju i filtrów ?

 

 

Rany boskie, przekleję Ci jak nie widzisz:

"bo widziałem jak robią, kim robią i jaki mają syf na warsztacie."

 

Napisano
  • Autor
Teraz, Koonrad napisał:

 

poza, ale w dużych serwisach, ostatnio kaszkaja robiłem w ASO forda wcześniej w ASO opla - grupa PGD

właśnie pytam pod względem historii, bo jak wezmę sobie odpłatnie historię auta z ASO to powinny być naprawy blacharskie/lakiernicze, ale jak ktoś robił poza to już nie 🙂

Napisano
3 minuty temu, slon napisał:

No własnie - wypadkowość. Jeśli trwa leasing to naprawiane było w ASO czy poza ? Jakie macie doświadczenia?

 

 

W ASO. Tyle że nie Toyoty, w Skodzie stała. Zrobione bardzo ładnie.

Napisano
Teraz, bizz napisał:

 

Rany boskie, przekleję Ci jak nie widzisz:

"bo widziałem jak robią, kim robią i jaki mają syf na warsztacie."

 

 

Rany boskie, ale konkretnie co jest problemem ?

leją borygo zamiast oleju ?

 

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, bizz napisał:

 

W ASO. Tyle że nie Toyoty, w Skodzie stała. Zrobione bardzo ładnie.

Ok, ale to wtedy nie wyjdzie w historii np. Toyoty ? Chodzi mi o zminimalizowanie jeżdzenia i wysłania auta na przegląd zanim przyjadę. Nie chodzi o szkody 5-6 tys tylko coś większego. w serwisy płatne niewierze.

 

Napisano
1 minutę temu, slon napisał:

właśnie pytam pod względem historii, bo jak wezmę sobie odpłatnie historię auta z ASO to powinny być naprawy blacharskie/lakiernicze, ale jak ktoś robił poza to już nie 🙂

 

chyba nie będzie :hmm:

bo to nie było tak że wspomnianego kaszkaja ASO nissan wysyła do ASO forda,

tylko firma obsługująca szkodę wskazywała kilka warsztatów i trafiało np na ASO opla czy forda

 

Napisano
  • Autor
30 minut temu, Koonrad napisał:

 

chyba nie będzie :hmm:

bo to nie było tak że wspomnianego kaszkaja ASO nissan wysyła do ASO forda,

tylko firma obsługująca szkodę wskazywała kilka warsztatów i trafiało np na ASO opla czy forda

 

Mam kilka aut na oku. Jest pełna historia serwisowa w ASO, nawet naprawa zbitej szyby bocznej. Z tego co piszecie nie ma reguły i sam fakt serwisu przez ten okres nie gwarantuje oddania do innego aso i wtedy w historii bedzie zero na ten temat :(

Napisano

Oglądasz jak każde inne.

Napisano
41 minut temu, slon napisał:

Ok, ale to wtedy nie wyjdzie w historii np. Toyoty ? Chodzi mi o zminimalizowanie jeżdzenia i wysłania auta na przegląd zanim przyjadę. Nie chodzi o szkody 5-6 tys tylko coś większego. w serwisy płatne niewierze.

 

 

Nie ma. Tam gdzie upilnuję to wpisują w książkę, wszystkie przeglądy mam wpisane. Jak się wirusopanika uspokoi to będę robił wgniecenie na błotniku i pękniętą szybę to dam Ci znać. Ale szczerze, nie sądzę...

Napisano

To, że auto jest w najmie to nie oznacza, że będzie serwisowane w ASO tej marki. Znajomemu, który ma C klasę Coupe w najmie wysłali go na serwis... do ASO Renault. Jak się zapytał dlaczego to odpowiedzieli, bo tak i tyle.

 

Napisano
2 godziny temu, Koonrad napisał:

 

Rany boskie, ale konkretnie co jest problemem ?

leją borygo zamiast oleju ?

 

Szwagier pracował w obsłudze klienta w dużym warsztacie niezależnym, obsługiwali floty. Mówił, że umowy mieli na najtańsze materiały (np tani olej mineralny zamiast zalecanego przez producenta). Jak coś trzeba było naprawić to oczywiście najtańsze części z dostępnych itp.

Auta oczywiście w większości dojeżdżane do samego końca na fabrycznych materiałach, klocki / tarcze wymieniane jak już ich prawie nie było... 

Pewnie jak jest ktoś z użytkowników auta, kto trochę dba, bo chce odkupić dla siebie po leasingu to przypilnuje serwisów i wymieni coś tam prewencyjnie. Ale większość 'obdarowanych' takimi autami firmowymi ma to w d... 

Edytowane przez iwik

Napisano
2 minuty temu, iwik napisał:

Szwagier pracował w obsłudze klienta w dużym warsztacie niezależnym, obsługiwali floty. Mówił, że umowy mieli na najtańsze materiały (np tani olej mineralny zamiast zalecanego przez producenta). Jak coś trzeba było naprawić to oczywiście najtańsze części z dostępnych itp.

Auta oczywiście w większości dojeżdżane do samego końca na fabrycznych materiałach, klocki / tarcze wymieniane jak już ich prawie nie było... 

 

Pewnie zależy od floty, miałem auta z leasplan, ald, express i takich problemów nie było

np w ald serwis był tylko w ASO, inne po gwarancji kierowały już do niezależnych warsztatów

 

Ale, dostałem kiedyś auto po kimś i w bagażniku był jakiś marny olej mineralny

 a auto to nowoczesny diesel wymagający oleju LL ;)

 

Napisano
  • Autor

Jest jedno auto co ma wszystkie 9 wizyt łącznie z tą szybą w ASO, 3 miesiące przed sprzedażą klocki,tarcze, oleje, wszystkie filtry. Oleje oryginalne dedykowane przez producenta.

Mnie tylko zastanawia czy jednak ktoś gdzieś nie zrobił jakiejś szkody mimo, że wszystko wskazuje na ASO markowe. Czy nie jest też tak, że często bierze się kasę bezsporną (jakaś mała firma) a naprawia się ...u Miecia? Obniża to koszt leasingu....

Napisano

Miałem dwa auta w najmie długoterminowym w topowej fimie międzynarodowej, z najbogatszym pakietem serwisowym. Wszystko co możliwe było włączone w pakiet. Po prostu nic więcej nie dało się dokupić. Maks maksów.

 

Jak strzeliłem sarnę w pierwszym aucie klasa D to wymiana połowy przodu auta była robiona poza ASO. Zakład niezależny. Zrobili błyskawicznie, auto zastępcze itp, na częściach oryginalnych, gruby kosztorys itp.ale wciąż było to poza ASO. W książce serwisowej auta zero informacji na ten temat. Auto czyste jeśli poprosisz dealera o historię auta nic sie nie znajdzie.

 

Auto drugie, innej marki. Ale wciąż klasa D. Przy wyjeżdżaniu z parkingu hotelowego zahaczyłem o duży ale "niewidoczny" kamień. Przerysowany cały bok auta ciut powyżej dolnej krawędzi drzwi. Praktycznie od przedniego błotnika do tylnego zderzaka.

 

Auto miało cały bok naprawiany W tym samym warsztacie blacharsko lakierniczym co poprzednie auto. Mimo że marki inne.

Również w historii auta w ASO śladu nie było na temat naprawy. Obsługa szkody tip,top. To fakt. Ale jak zapytasz ASO to nic nie będą w stanie powiedzieć.

 

W obu autach w sumie trzykrotnie wymieniałem szybę przednią z tytułu kamyczka. Wszystko robione w sieciówce Nordglass. Śladów w ASO brak.

 

Pozdr.

 

 

 

 

Napisano

Auta sprzedawane bezpośrednio przez firmę leasingową mogą mieć opinię rzeczoznawcy np z Dekry. A jak już Mirek odkupił to opinii ci nie pokarze. Ostatnio oglądałem Golfy 7 w Citirent i do każdego auta była opinia i historia e serwisowa łącznie ze szkodami.

Napisano
  • Autor

dzieki Wszystkim za opowiedzi. Nie ma wiec znaczenia trzeba kazde auto przejrzec dokladnie :)

Napisano
18 godzin temu, Koonrad napisał:

 

Rany boskie, ale konkretnie co jest problemem ?

leją borygo zamiast oleju ?

 

 

Poprzednie auto serwisowałem tam, bo musiałem - nie było wtedy drugiego w mojej miejscowości. Raz nie dokręcili korka oleju, cała komora silnika uwalona i ja w trasie też, bo jak mi zaczęło śmierdzieć spalenizną to podniosłem maskę.

Raz założyli opony kierunkowe w drugą stronę.

Trzeciego błędu nie było bo zamiast pracować spokojnie w poczekalni stałem nad nimi.

Biorą chłopaków na praktyki z zawodówki i to oni większość rzeczy ogarniają - niestety trafiają tam już tylko Ci którzy w porządnych warsztatach miejsca nie znaleźli.

Napisano
15 godzin temu, robciolas napisał:

Auta sprzedawane bezpośrednio przez firmę leasingową mogą mieć opinię rzeczoznawcy np z Dekry. A jak już Mirek odkupił to opinii ci nie pokarze. Ostatnio oglądałem Golfy 7 w Citirent i do każdego auta była opinia i historia e serwisowa łącznie ze szkodami.

Moje auto jest poleasingowe, ale sprzedawała je ta sama firma, w której ktoś przez pierwsze 3 lata miał umowę.

Potem tak jak piszesz, opinia rzeczoznawcy Dekry, wgląd do niej, cały wyciąg historii serwisowej (przeglądy).

Takie auto można kupić, a nie od Mirka handlarza, który nie wiadomo co ukryje (jak zawsze zresztą). 

Napisano

Passata B7 kupiłem poleasingowego. Sprawdzenie standardowo - historia ASO, historia CEPIK, jazda próbna, sprawdzenie lakieru (było wgniecenie rantu błotnika tył i malowany błotnik i tylny zderzak). Przebieg był 77kkm - teraz mam 189kkm. Usterki to EGR (3000zł), zamek klapy i blokada kierownicy (łącznie 1000zł). Poza tym okej.

 

Ojca B8 kupiliśmy w tym samym miejscu, bez draśnięcia ale przebieg prawie 150kkm. Serwis ASO. Sprawuje się dobrze

 

W skrócie, sprawdzasz jak każde inne używane auto - czyli bardzo dokładnie.

Napisano
Dnia 14.03.2020 o 15:06, slon napisał:

Mowa o zakupie auta swieżo po zakończeniu leasingu od handlarza (...) ASO

Naprawdę myślisz, że jak serwisowane w ASO i bezwypadkowe, to będzie OK? To są auta, których właściciel ma świadomość, że pojeździ nimi tylko 3 lata. A jeżeli to w dodatku flota, to wiesz, jak te auta są traktowane.

 

Napisano
5 minut temu, Polarny napisał:

Naprawdę myślisz, że jak serwisowane w ASO i bezwypadkowe, to będzie OK? To są auta, których właściciel ma świadomość, że pojeździ nimi tylko 3 lata. A jeżeli to w dodatku flota, to wiesz, jak te auta są traktowane.

 

 

Wbrew pozorom bardzo dobrze. Jedyne do czego bym się doczepił to nie studzenie turbiny, ale umówmy się, kto to prywatnie robi - w sensie jaki promil użytkowników.

Poza tym auta czyste, zadbane. My w nich spędzamy większość czasu pracy, siłą rzeczy każdy chce mieć sprawny i zadbany pojazd.

Nikt Ci wcześniej niż po 150 tyś auta nie wymieni, na własne życzenie jeździć trupem?

 

Bardziej bałbym się właśnie ukrytych kolizji/wypadków, ale dobrze sprawdzić i jeździć.

Napisano
  • Autor
9 godzin temu, bizz napisał:

 

Wbrew pozorom bardzo dobrze. Jedyne do czego bym się doczepił to nie studzenie turbiny, ale umówmy się, kto to prywatnie robi - w sensie jaki promil użytkowników.

Poza tym auta czyste, zadbane. My w nich spędzamy większość czasu pracy, siłą rzeczy każdy chce mieć sprawny i zadbany pojazd.

Nikt Ci wcześniej niż po 150 tyś auta nie wymieni, na własne życzenie jeździć trupem?

 

Bardziej bałbym się właśnie ukrytych kolizji/wypadków, ale dobrze sprawdzić i jeździć.

Czy wzmianka CEPIK o badaniu diagnostcznym przed 3 latami będzie wskazówką wypadkowości ? 🙂

Napisano
2 godziny temu, slon napisał:

Czy wzmianka CEPIK o badaniu diagnostcznym przed 3 latami będzie wskazówką wypadkowości ? 🙂

 

Oj ja nie wiem. Nie mam takiej wiedzy. @AkuQ w tych tematach dość dobrze się orientował z tego co kojarzę, może pomoże?

Napisano
Dnia 14.03.2020 o 17:37, Koonrad napisał:

 

Rany boskie, ale konkretnie co jest problemem ?

leją borygo zamiast oleju ?

 

Jak Cie widza tak Cie pisza. Jak widze syf w warsztacie tzn chlop fleja nie ogarnie. Podsufitke mi wybrudzi brudnymi lapami ale olej zmieni. Wole otaczac sie ladnymi przedmiotami, ladnie ubranymi kobietami to tez wolalbym jednak zeby w warsztacie mozna bylo usiasc bez obawy plamy na spodniach. 

Napisano
Godzinę temu, bizz napisał:

 

Oj ja nie wiem. Nie mam takiej wiedzy. @AkuQ w tych tematach dość dobrze się orientował z tego co kojarzę, może pomoże?

Może, ale nie musi. Tak samo leasing a naprawy czy ASO czy nie. Jak duża firma to naprawi w ASO, jak mała albo 1 os DG to przecież nie dowiemy się gdzie robione i w systemach żadnych nic nie będzie. W cepiku dodatkowe badanie też mogło mieć różne podstawy-zmiana przeznaczenia pojazdu itd. Zacząłbym od prześledzenia karty pojazdu, jeśli były zmiany przeznaczenia pojazdu i data pokrywa się z tą z cepiku, to nie jest to ślad po dzwonie.

Napisano
Godzinę temu, wujek napisał:

Jak Cie widza tak Cie pisza. Jak widze syf w warsztacie tzn chlop fleja nie ogarnie. Podsufitke mi wybrudzi brudnymi lapami ale olej zmieni. Wole otaczac sie ladnymi przedmiotami, ladnie ubranymi kobietami to tez wolalbym jednak zeby w warsztacie mozna bylo usiasc bez obawy plamy na spodniach. 

 

ale OK, też wybieram warsztaty gdzie jest w miarę ogarnięte, bo faktycznie jak wokół syf to ciężko uwierzyć że ktoś robi rzetelnie

choć miałem takiego elektryka, który w warsztacie miał taki bajzel że głowa mała, ale był najlepszym elektrykiem w okolicy ;)

 

tyle że temat dotyczy zakupu auta po leasingu, więc dla mnie dużego znaczenia nie ma czy przy np 60kkm auto było w jakimś syfnym warsztacie

jeśli upaćkali coś olejem to może zdążyło już zejść ;)

 

Napisano
20 godzin temu, bizz napisał:

 

Wbrew pozorom bardzo dobrze. Jedyne do czego bym się doczepił to nie studzenie turbiny, ale umówmy się, kto to prywatnie robi - w sensie jaki promil użytkowników.

Poza tym auta czyste, zadbane. My w nich spędzamy większość czasu pracy, siłą rzeczy każdy chce mieć sprawny i zadbany pojazd.

Nikt Ci wcześniej niż po 150 tyś auta nie wymieni, na własne życzenie jeździć trupem?

 

Bardziej bałbym się właśnie ukrytych kolizji/wypadków, ale dobrze sprawdzić i jeździć.

150 tys. piłowania to chyba każde auto wytrzyma. Później zaczną się przygody.

Za dużo znam przypadków "służbówek", żeby wierzyć w to, że są dobrze traktowane. Czyste - tak, serwisowane - tak. Ale eksploatowane są aby na pewno tak, jak należy? I nie pytam tylko o studzenie turbiny - gdy zimą "przedstawiciel" wsiądzie w to auto, to po jakim czasie od uruchomienia obrotomierz wskazuje 4000--5000 rpm?

No i ASO z praktykantami i ogólnym olewanctwem to już osobna historia.

 

Napisano
2 minuty temu, Polarny napisał:

150 tys. piłowania to chyba każde auto wytrzyma. Później zaczną się przygody.

Za dużo znam przypadków "służbówek", żeby wierzyć w to, że są dobrze traktowane. Czyste - tak, serwisowane - tak. Ale eksploatowane są aby na pewno tak, jak należy? I nie pytam tylko o studzenie turbiny - gdy zimą "przedstawiciel" wsiądzie w to auto, to po jakim czasie od uruchomienia obrotomierz wskazuje 4000--5000 rpm?

No i ASO z praktykantami i ogólnym olewanctwem to już osobna historia.

 

 

Nie te czasy. Każdy samochód ma GPS, każdy jest monitorowany. Poza tym po co ktoś miałby piłować auto po odpaleniu do 4000 obrotów?

Mój zespół to ludzie 30-45 lat, już dawno każdy z tego wyrósł.

Napisano
3 godziny temu, bizz napisał:

 

Nie te czasy. Każdy samochód ma GPS, każdy jest monitorowany. Poza tym po co ktoś miałby piłować auto po odpaleniu do 4000 obrotów?

Mój zespół to ludzie 30-45 lat, już dawno każdy z tego wyrósł.

Kryterium wieku nie jest dla mnie przekonujące - czasami mam wrażenie, że pod względem motoryzacji ludzie dziecinnieją z wiekiem.

A po co miałby piłować? Bo tak lubi.

Z tym monitoringiem to jakoś się to chyba nie sprawdza w praktyce, bo na autostradzie jednak służbówki są najszybsze.

Na marginesie jeszcze - ciekawy jestem, czy wypożyczalnie samochodów mają monitoring i w jakim zakresie - czy np. jest monitorowane piłowanie silnika, nie tylko same przemieszczanie się. Panek np. na pewno to ma w autach na minuty, przynajmniej niektórych.

Napisano

Ależ Ty uparty Polarny... Normalnie jak Cinis z tymi cenami paliw na jednej stacji

Napisano
11 godzin temu, Fili_P napisał:

Ależ Ty uparty Polarny... Normalnie jak Cinis z tymi cenami paliw na jednej stacji

Widzę, jak służbówkami jeżdżą.

Ale po co mam wierzyć własnym oczom - lepiej uwierzyć opiniom na forum.

Bo jak nie, to jestem uparty.

 

Napisano

ja służbówki nie mam ale koledzy/koleżanki w pracy mają, ojciec jeździł i jak zwykle różnie bywa ale generalizowanie jest złe bo to samo można powiedzieć o prywatnych samochodach...

przeważa jednak, wśród znanych mi przypadków, normalna jazda służbówkami a nie odwalanie głupot i jazda w trybie 0-1...

od roku to się dodatkowo zmieniło na + bo weszła aplikacja sprawdzająca prędkość, obroty, przeciążenia i za prywatne kilometry poza godzinami pracy płacą z własnej kieszeni...sprowadza się to do tego, że jak jeżdżą jak młodzi gniewni to płacą chyba ok. 1 zł za kilometr a mogą też mniej niż połowę tego...

bardziej czepiłbym się przeglądów w ASO dla flot gdzie jakiś czas temu np. w toyotach lali 15w40 czy 10w40 do nowych samochodów i silników wymagających 0/5w20/30 w specyfikacji a1/b1 a5/b5...

ogólnie po prostu, każdy samochód lepiej albo gorzej ale sprawdzić trzeba i tyle...

Napisano
Widzę, jak służbówkami jeżdżą.
Ale po co mam wierzyć własnym oczom - lepiej uwierzyć opiniom na forum.
Bo jak nie, to jestem uparty.
 
No mówię uparty do kwadratu
Napisano
Dnia 14.03.2020 o 21:41, robciolas napisał:

Auta sprzedawane bezpośrednio przez firmę leasingową mogą mieć opinię rzeczoznawcy np z Dekry. A jak już Mirek odkupił to opinii ci nie pokarze. Ostatnio oglądałem Golfy 7 w Citirent i do każdego auta była opinia i historia e serwisowa łącznie ze szkodami.

Mój brat kupił kiedyś Focusa z rzeszowskiej firmy handlującej autami poleasingowymi. Jako osoba z tendencjami do rozszerzania swoich kompetencji poza znajome sobie dziedziny, dopiero po zakupie dowiedział się, że praktycznie cała jedna strona auta była malowana (prawdopodobnie przeszlifowanie bokiem po jakiejś przeszkodzie).

W zestawie dokumentów nie było o tym słowa, mimo że był aktualny raport Dekry etc. i brakowało jedynie zaświadczenia z Watykanu. Inna sprawa, że auto jeździło przez 3 lata bez najmniejszych problemów, nie korodowało etc. i ostatecznie nie był to zły zakup.

 

@slon 

Moim zdaniem pierwsza rzecz, którą należałoby zrobić to podjechać tym autem do wybranego przez siebie warsztatu i niestety (lub "stety") zapłacić za solidny przegląd.

Napisano
9 godzin temu, PelvisResley napisał:

Mój brat kupił kiedyś Focusa z rzeszowskiej firmy handlującej autami poleasingowymi. Jako osoba z tendencjami do rozszerzania swoich kompetencji poza znajome sobie dziedziny, dopiero po zakupie dowiedział się, że praktycznie cała jedna strona auta była malowana (prawdopodobnie przeszlifowanie bokiem po jakiejś przeszkodzie).

W zestawie dokumentów nie było o tym słowa, mimo że był aktualny raport Dekry etc. i brakowało jedynie zaświadczenia z Watykanu. Inna sprawa, że auto jeździło przez 3 lata bez najmniejszych problemów, nie korodowało etc. i ostatecznie nie był to zły zakup.

 

@slon 

Moim zdaniem pierwsza rzecz, którą należałoby zrobić to podjechać tym autem do wybranego przez siebie warsztatu i niestety (lub "stety") zapłacić za solidny przegląd.

Czyli aktualny raport Dekry był zafałszowany - powinno to od razu wyjść, jeśli chodzi o pomiar grubości lakieru.

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, Pietro_M napisał:

Czyli aktualny raport Dekry był zafałszowany - powinno to od razu wyjść, jeśli chodzi o pomiar grubości lakieru.

Oglądałem właśnie 3 letniego aurisa w kombi i powłoka wszędzie niby oryginał (80-90 um) , w aso wyskoczyła naprawa blacharska błotnik i 2 pary drzwi. Drzwi widocznie nowe oryginalne pomalowane pod miernik. Kolor auta biały więc nawet za bardzo nie widać tego. Nie przekreślam auta przez to, tylko chciałem wspomnieć o tych miernikach.

 

 

Napisano
13 godzin temu, Fili_P napisał:
23 godziny temu, Polarny napisał:
Widzę, jak służbówkami jeżdżą.
Ale po co mam wierzyć własnym oczom - lepiej uwierzyć opiniom na forum.
Bo jak nie, to jestem uparty.
 

Pokaż więcej  

No mówię uparty do kwadratu

Nie to co ty - jak widzisz czerwone światło, a ktoś krzyknie "jest zielone" - to jedziesz.

Napisano

jeżdżę służbowym, już poleasingowym, leasing skończył się jakieś 100 tysięcy km temu, auto zadbane, regularnie serwisowane w ASO!!, przebieg 270 000 km, silnik benzynowy 1.4 turbo - turbina fabryczna, w środku nówka, z zewnątrz jedna wgniotka, dbam jak o swoje... bo spędzam w nim 3/4 dnia, auto z 2016 i śmiga dalej jak nowe... Moi koledzy podobnie dbają jak o swoje... do Aso podstawiam się co 15000, program serwisowy mówi co 30 tyś... jak dbasz tak masz... Na około 20 chłopa mamy jednego niesamochodowego...po nim nigdy bym auta nie kupił, ale po każdym innym tak.

Napisano

Leasing = cięcie kosztów.

Olej był wymieniany co 30 tys km, wszystko robione po kosztach.

Interwal wymiany oleju co 30 tys km był wymyślony dla leasingu.

 

Jaki  z tego morał?

W sumie żaden.

Trzeba sprawdzić brykę, jak każdą inną.

 

Pamiętaj, że u handlarza może się drastycznie zmienić historia serwisowa i przebieg.

Najlepiej kupować bez pośrednika i nie okazje cenowe.

Jeśli u handlarza jest okazyjna cena, to oznacza, że kupił brykę znacząco taniej od firmy leasingowej, a to z czegoś wynika.

Napisano
8 godzin temu, maras77 napisał:

Jeśli u handlarza jest okazyjna cena, to oznacza, że kupił brykę znacząco taniej od firmy leasingowej, a to z czegoś wynika.

 

Ale firmy leasingowe też mają swoich stałych partnerów, którzy kupują hurtowo, na innych cennikach niż to co nawet leasing sprzedaje na swoim placu. Ale to są partnerzy, że dzwonisz do gościa, że jest pakiet aut do wzięcia i gość bierze bez zająknięcia. W zasadzie zakupy na telefon. Podobnie mamy w szkodach jako leasing. Są partnerzy, którzy wezmą niemalże każde auto po szkodzie całkowitej. Po prostu jako stali partnerzy dostają inne ceny a współpraca z nimi to nie sprzedanie im jednego auta okazyjnie żeby przyciąć ekstra 4 tysiaki a wieloletnie biznesy. Cennik dla hurtownika a dla klienta indywidualnego to dwa świata, plus inne obowiązki wynikające z przepisów prawa i ryzyka z tym związane dla firmy.

Napisano
11 godzin temu, maras77 napisał:

Leasing = cięcie kosztów.

Olej był wymieniany co 30 tys km, wszystko robione po kosztach.

Interwal wymiany oleju co 30 tys km był wymyślony dla leasingu.

 

 

 

ach te wymiany co 30tys km...jeszcze olej 0w20....

Sorry, ale ja spuszczałem taki olej po 8tys km i...do 30 to nie wiem co by to było...

jako auto służbowe mnie by to nie obchodziło, ale prywatnie już tak...

Napisano
2 godziny temu, spad napisał:

Są partnerzy, którzy wezmą niemalże każde auto po szkodzie całkowitej. Po prostu jako stali partnerzy dostają inne ceny a współpraca z nimi to nie sprzedanie im jednego auta okazyjnie żeby przyciąć ekstra 4 tysiaki a wieloletnie biznesy. Cennik dla hurtownika a dla klienta indywidualnego to dwa świata, plus inne obowiązki wynikające z przepisów prawa i ryzyka z tym związane dla firmy.

Taki partner bierze w zamian za niską cenę zakupu ryzyko pałowania się z klientem detalicznym.

Więc kupno bezpośrednio od leasingodawcy niesie mniejsze ryzyko, bo sprzedają tam najlepsze bryki, aby samemu skonsumować wysoką marżę.

Napisano

Nie to żebym się czepiał ale już bez przesady. Samochód jest rzeczą użytkową. Bez przesady, że musi być serwisowany w sterylnych warunkach, z halą wyłożoną białymi płytkami itp. itd. Jeśli oleje, filtry i bieżące rzeczy są robione na czas i rzeczywiście wymieniane to co tam można schrzanić. Z tym poradzi sobie każdy mechanik. Nawet niezbyt lotny. 

Dwa auta kupiłem już poleasingowe i każde było w świetnym stanie. Jedno sprzedałem, drugim jeździ już rok żona i jest ok. 

Nie róbmy zagadnienia z tego serwisowania 😄

I tak wiecznie nie będziemy jeździli tymi autami. Każdy sprzeda zanim zacznie się sypać. 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.