Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Trudny temat proszę o pomoc

Featured Replies

Napisano

Witam, postaram się w skrócie opisać mój problem z uszkodzeniem auta.

 

16 sierpnia jechałem trasa S86 od Sosnowca w kierunku Katowic. W pewnym momencie z samochodu poprzedzającego coś odpadło uderzając w mój samochód. Próbowałem przez chwilę zatrzymać gościa ale nie reagował na trąbienie, zjechałem więc na bok.

 

Efekt uderzenia uszkodzony zderzak, reflektor, prawdopodobnie chłodnica ponieważ powoli ucieka płyn.

 

Nie wzywałem na miejsce policji ponieważ spieszyłem się. Sprawę zgłosiłem u siebie na komendzie załączyłem nagranie z wideorejestratora oraz zdjęcia uszkodzeń.

 

Okazuje sie, że moja komenda przesyła sprawę do Sosnowca, bo stało się to na wysokości Sosnowca i drogą podlega pod nich. Z Sosnowca sprawa trafia do Mikołowa,bo tam zarejestrowany jest samochód z   którego coś odpadło.

 

Przesłuchali chłopa i wczoraj się dowiedziałem, że sprawę umorzą, ponieważ chłop nie przyznaje sie, że jemu coś odpadło i nie poczuwa się do winy.

 

Efekt na chwilę obecną mam rozdupcony samochód na pierwsze wyliczenia mam szkód na jakieś 10tys, a nie mam AC żeby zrobić to z ubezpieczenia.

 

Pytanie miał ktoś podobna sytuacje? Jak to jeszcze ugryźć?

 

Napisano
3 minutes ago, _jedrek_ said:

Pytanie miał ktoś podobna sytuacje? Jak to jeszcze ugryźć?

 

Isc do prawnika :ok:

A co z tego auta konkretnie odpadlo? Moze to juz lezalo na drodze?

 

Napisano
40 minut temu, _jedrek_ napisał:

Pytanie miał ktoś podobna sytuacje? Jak to jeszcze ugryźć?

 

tak miałem - nie raz oberwałem kamieniem i na szczęście pomagała polisa AC

ale jak się chciało przyoszczędzić trochę grosza to teraz trzeba płakać na forum.

Swoją drogą to podziwiam Kolegę za spostrzegawczość że potrafiłeś dostrzec że coś się urywa z samochodu, ale mogła zaświecić się lampka w mózgu żeby jednak nie jechać za takim autem.

Napisano
37 minut temu, _jedrek_ napisał:

...

W pewnym momencie z samochodu poprzedzającego coś odpadło uderzając w mój samochód.

...

załączyłem nagranie z wideorejestratora oraz zdjęcia uszkodzeń.

...

Przesłuchali chłopa i wczoraj się dowiedziałem, że sprawę umorzą, ponieważ chłop nie przyznaje sie, że jemu coś odpadło i nie poczuwa się do winy.

...

 

Na nagraniu wyraźnie widać że mu coś odpada? Wiesz może co to odpadło ?

Jeśli tak, to tak jak Maciej__ napisał - prawnik.

 

Jeśli nie, no to może być ciężko cokolwiek wyegzekwować.

 

 

Napisano
Godzinę temu, _jedrek_ napisał:

...

 

Pytanie miał ktoś podobna sytuacje? Jak to jeszcze ugryźć?

 

Nic nie ugryziesz.

Właśnie m.in. do takich sytuacji jest AC.

Napisano

Coz to za auto, że zderzak i lampa bedzie kosztowac 10 tys?

Napisano
17 minutes ago, blue_ said:

Coz to za auto, że zderzak i lampa bedzie kosztowac 10 tys?

 

Kazde wspolczesne z ledami albo np skretnym xenonem :ok:

 

Napisano
23 minutes ago, Adamro said:

Nic nie ugryziesz.

Właśnie m.in. do takich sytuacji jest AC.

 

Dlaczego mialby nic nie ugrac na drodze cywilnej?

Napisano
  • Autor
50 minut temu, piotr1982 napisał:

tak miałem - nie raz oberwałem kamieniem i na szczęście pomagała polisa AC

ale jak się chciało przyoszczędzić trochę grosza to teraz trzeba płakać na forum.

Swoją drogą to podziwiam Kolegę za spostrzegawczość że potrafiłeś dostrzec że coś się urywa z samochodu, ale mogła zaświecić się lampka w mózgu żeby jednak nie jechać za takim autem.

 

Miałem pełne ubezpieczenie do końca lipca, samochód szedł pod młotek właściwie to w piątek miałem zdarzenie, a w poniedziałek chłop miał przyjechać podpisać umowę.

Napisano
19 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Dlaczego mialby nic nie ugrac na drodze cywilnej?

Próbowałeś? Udowodnij, że to jemu odpadło. Nie z takimi nagraniami z kamerki, ludzie nie wygrywają. Sąd Ci odpowie, że trzeba się było ubezpieczyć.

Ale niech idzie, nikt nie broni próbować 🙂

Napisano
Just now, Adamro said:

Próbowałeś? Udowodnij, że to jemu odpadło. Nie z takimi nagraniami z kamerki, ludzie nie wygrywają. Sąd Ci odpowie, że trzeba się było ubezpieczyć.

Ale niech idzie, nikt nie broni próbować 🙂

 

A to ty juz nawet widziales to nagranie? :hehe:

 

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

A to ty juz nawet widziales to nagranie? :hehe:

 

Nagrania nie widziałem, piszę to z praktyki.

Miałem podobną sytuację i nic nie ugrałem, naprawiłem sobie z AC. To było kilka lat temu. Szkoda czasu i pieniędzy. 

Ale nie odradzam koledze, może próbować - mi się nie udało.

Jeśli masz konstruktywną poradę, pisz do autora wątku, ja nie lubię teoretyków, z cyklu nie znam się ale się wypowiem  :hehe:

Napisano
10 minut temu, Maciej__ napisał:

 

A to ty juz nawet widziales to nagranie? :hehe:

 

Dobrze byłoby też mieć tą odpadniętą część;]

Napisano
13 minutes ago, Adamro said:

Nagrania nie widziałem, piszę to z praktyki.

Miałem podobną sytuację i nic nie ugrałem, naprawiłem sobie z AC. To było kilka lat temu. Szkoda czasu i pieniędzy. 

Ale nie odradzam koledze, może próbować - mi się nie udało.

Jeśli masz konstruktywną poradę, pisz do autora wątku, ja nie lubię teoretyków, z cyklu nie znam się ale się wypowiem  :hehe:

 

Przeciez juz pisalem... Udac sie z nagraniem po porade do prawnika i wtedy decydowac czy walczyc na drodze cywilnej czy odpuscic:ok:

 

 

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Przeciez juz pisalem... Udac sie z nagraniem po porade do prawnika i wtedy decydowac czy walczyc na drodze cywilnej czy odpuscic:ok:

 

 

Ok., ale już na dzień dobry masz 150zł. Przynajmniej w W-wie :ok:

Napisano
2 minutes ago, Adamro said:

Ok., ale już na dzień dobry masz 150zł. Przynajmniej w W-wie :ok:

 

Faktycznie fortuna, biorac pod uwage koszt naprawy na poziomie 10kPLN :hehe:

 

 

Napisano
10 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Faktycznie fortuna, biorac pod uwage koszt naprawy na poziomie 10kPLN :hehe:

 

 

;]

Napisano
2 godziny temu, _jedrek_ napisał:

Witam, postaram się w skrócie opisać mój problem z uszkodzeniem auta.

 

16 sierpnia jechałem trasa S86 od Sosnowca w kierunku Katowic. W pewnym momencie z samochodu poprzedzającego coś odpadło uderzając w mój samochód. Próbowałem przez chwilę zatrzymać gościa ale nie reagował na trąbienie, zjechałem więc na bok.

 

Efekt uderzenia uszkodzony zderzak, reflektor, prawdopodobnie chłodnica ponieważ powoli ucieka płyn.

 

Nie wzywałem na miejsce policji ponieważ spieszyłem się. Sprawę zgłosiłem u siebie na komendzie załączyłem nagranie z wideorejestratora oraz zdjęcia uszkodzeń.

 

Okazuje sie, że moja komenda przesyła sprawę do Sosnowca, bo stało się to na wysokości Sosnowca i drogą podlega pod nich. Z Sosnowca sprawa trafia do Mikołowa,bo tam zarejestrowany jest samochód z   którego coś odpadło.

 

Przesłuchali chłopa i wczoraj się dowiedziałem, że sprawę umorzą, ponieważ chłop nie przyznaje sie, że jemu coś odpadło i nie poczuwa się do winy.

 

Efekt na chwilę obecną mam rozdupcony samochód na pierwsze wyliczenia mam szkód na jakieś 10tys, a nie mam AC żeby zrobić to z ubezpieczenia.

 

Pytanie miał ktoś podobna sytuacje? Jak to jeszcze ugryźć?

 

 

Zostaje wizyta u prawnika i ewentualnie powództwo prywatne. Z drugiej strony żeby doprowadzić do tak dużych uszkodzeń jak piszesz ten element odpadający musiał być spory, więc na filmie rozumiem, że jest wyraźnie widoczny. No bo jak odleciał jakiś paproch to mogę zrozumieć sprawcę, że nie poczuwa się do winy jak wskazujesz spore uszkodzenia pojazdu. A możesz wrzucić filmik żeby zobaczyć jak to wyglądało?

Napisano

Na nagraniu widać ? Może coś leżało na drodze jak tak to do zarządcy drogi 

Napisano
50 minut temu, bulla napisał:

Na nagraniu widać ? Może coś leżało na drodze jak tak to do zarządcy drogi 

Zarządca też się wypnie, chyba że udowodnisz mu zaniedbanie.

Jego stanowisko będzie takie, że non stop drogi pilnować nie musi.

Napisano
2 godziny temu, bulla napisał:

Na nagraniu widać ? Może coś leżało na drodze jak tak to do zarządcy drogi 

Czyli jak ktoś położy coś na drodze, to wina zarządcy drogi?

Napisano
6 godzin temu, Adamro napisał:

Próbowałeś? Udowodnij, że to jemu odpadło. Nie z takimi nagraniami z kamerki, ludzie nie wygrywają.

Czyli jeżeli na nagraniu z kamerki widać, że danemu autu coś odpadło, to nie jest to dowód, że temu autu to odpadło?

Napisano
1 minutę temu, Polarny napisał:

Czyli jak ktoś położy coś na drodze, to wina zarządcy drogi?

Jak jest na drodze tak jak spadnie z innego auta to nie.

Napisano
27 minut temu, Polarny napisał:

Czyli jeżeli na nagraniu z kamerki widać, że danemu autu coś odpadło, to nie jest to dowód, że temu autu to odpadło?

Nagranie a wygrana w sądzie to dwie odległe sprawy. I o tym było wyżej pisane.

Zresztą kolega _jedrek_ mógłby wrzucić to nagranie.

Napisano
45 minut temu, Adamro napisał:

Zresztą kolega _jedrek_ mógłby wrzucić to nagranie.

 

Jakby chciał wrzucić to już by wrzucił, tak samo jak napisałby co to była za część. Coś mi się kojarzy, że kiedyś jeździł AR 159, ale mogę się mylić i sytuacja może dotyczyć innego auta. Nie wiemy jakie to auto, ale za 10 kzł to idzie naprawić już poważnie uszkodzony samochód. Żeby dalej prowadzić rzeczową rozmowę potrzeba informacji:

1. Marka i model auta;

2. Nagranie z kamery lub informację, co to była za część.

 

@_jedrek_ jak chcesz, żeby Ci tu ktoś pomógł to musisz podać więcej informacji, nikt tu nie ma szklanej kuli :ok:

Napisano

Daj ten film

Napisano
24 minuty temu, Tilok napisał:

 

...

 

@_jedrek_ jak chcesz, żeby Ci tu ktoś pomógł to musisz podać więcej informacji, nikt tu nie ma szklanej kuli :ok:

:oki:

Napisano
10 godzin temu, Maciej__ napisał:

 

Kazde wspolczesne z ledami albo np skretnym xenonem :ok:

 

No ok, ale jesli lampa i zderzak 10 klockow, to auto warte przynajmniej 50.  A wtedy bez ac sie nie jezdzi, nawet jeden dzien

Napisano

OT

Znajomy jeździ autami wartymi ok 30tys,nie uznaje AC, nawet jakiś czas temu spotkał dzika, na jego szczęście koszty naprawy na używkach wyszły ok koszt ACx2 i co? Nic, nadal nie uznaje AC... :)

 

Napisano
1 hour ago, Pado said:

OT

Znajomy jeździ autami wartymi ok 30tys,nie uznaje AC, nawet jakiś czas temu spotkał dzika, na jego szczęście koszty naprawy na używkach wyszły ok koszt ACx2 i co? Nic, nadal nie uznaje AC... :)

 

 

A ile osob placi AC przez Xlat i nigdy nie skorzysta? ;)

To jest swego rodzaju zaklad, w ktorym TU zawsze wygrywaja w skali makro :ok:

Kwestia tego jakie ryzyko jestes w stanie zaakceptowac.  

Napisano
28 minut temu, Maciej__ napisał:

 

A ile osob placi AC przez Xlat i nigdy nie skorzysta? ;)

To jest swego rodzaju zaklad, w ktorym TU zawsze wygrywaja w skali makro :ok:

Kwestia tego jakie ryzyko jestes w stanie zaakceptowac.  

To tak jak ja, pewnie ze dwa samochody bym za to kupił :hmm:

36 lat płacenia, nigdy nie skorzystałem.

I niech tak zostanie :)

Napisano
16 minut temu, Adamro napisał:

To tak jak ja, pewnie ze dwa samochody bym za to kupił :hmm:

36 lat płacenia, nigdy nie skorzystałem.

I niech tak zostanie :)

 

Kolega ponad 10 lat temu podobnie analizował przy zakupie AC. Jego ojciec od 20 lat kupował i nigdy nie korzystał, wiec zrobił podobnie. Nowy (używany) Peugeot 407 cieszył go tylko miesiąc, nauka warta 38 kPLN. Potem już nie rozważał opcji auta bez AC.

Napisano
5 minut temu, spad napisał:

 

Kolega ponad 10 lat temu podobnie analizował przy zakupie AC. Jego ojciec od 20 lat kupował i nigdy nie korzystał, wiec zrobił podobnie. Nowy (używany) Peugeot 407 cieszył go tylko miesiąc, nauka warta 38 kPLN. Potem już nie rozważał opcji auta bez AC.

No właśnie. Dlatego ja nigdy nie rozważałem opcji niepłacenia. Dla mnie święty spokój jest tego wart.

Napisano
14 godzin temu, bulla napisał:

Jak jest na drodze tak jak spadnie z innego auta to nie.

Jest na drodze - jakiś sebix położył coś na drodze i sobie poszedł. Winien zarządca drogi?

Napisano
23 godziny temu, _jedrek_ napisał:

Witam, postaram się w skrócie opisać mój problem z uszkodzeniem auta.

 

16 sierpnia jechałem trasa S86 od Sosnowca w kierunku Katowic. W pewnym momencie z samochodu poprzedzającego coś odpadło uderzając w mój samochód. Próbowałem przez chwilę zatrzymać gościa ale nie reagował na trąbienie, zjechałem więc na bok.

 

Efekt uderzenia uszkodzony zderzak, reflektor, prawdopodobnie chłodnica ponieważ powoli ucieka płyn.

 

Nie wzywałem na miejsce policji ponieważ spieszyłem się. Sprawę zgłosiłem u siebie na komendzie załączyłem nagranie z wideorejestratora oraz zdjęcia uszkodzeń.

 

Okazuje sie, że moja komenda przesyła sprawę do Sosnowca, bo stało się to na wysokości Sosnowca i drogą podlega pod nich. Z Sosnowca sprawa trafia do Mikołowa,bo tam zarejestrowany jest samochód z   którego coś odpadło.

 

Przesłuchali chłopa i wczoraj się dowiedziałem, że sprawę umorzą, ponieważ chłop nie przyznaje sie, że jemu coś odpadło i nie poczuwa się do winy.

 

Efekt na chwilę obecną mam rozdupcony samochód na pierwsze wyliczenia mam szkód na jakieś 10tys, a nie mam AC żeby zrobić to z ubezpieczenia.

 

Pytanie miał ktoś podobna sytuacje? Jak to jeszcze ugryźć?

 

 

Miałem. Na S8 w Wawie. Z ciężarówki coś wypadło. Małe coś - śrubka, nakrętka, coś w tym stylu. Walnęło w szybę służbowego Focusa. Szyba do wymiany. Problem polegał na tym, że z AC służbówki. Ale w pieprzonej bazie danych było że ja kierowałem (co jest prawdą) ale potem mój ubezpieczyciel prywatnego samochodu naliczył mi zwyżkę w moim prywatnym AC. Więc się wk...łem i napisałem pozew do sądu (tak, bez żadnych zabaw w Policję, etc. - bo to strata czasu). Załączyłem filmik z kamerki jako dowód. Trwało to długo, jakieś 1,5 roku, ale przyznano mi rację. W tym sensie, że owszem samochodem służbowym kierowałem ja, ale AC służbówki ma firma więc nie mogę być poszkodowany na prywatnym AC. Zwyżkę prywatnego AC ubezpieczyciel mi oddał. Niestety był też minus tej sprawy - nie obciążono firmy, do której należała ciężarówka z które to małe coś wypadło...   

Napisano
19 minut temu, Adamro napisał:

No właśnie. Dlatego ja nigdy nie rozważałem opcji niepłacenia. Dla mnie święty spokój jest tego wart.

Dalej wszystko zależy od tego jakie ktoś ma auto. 

Moje najdroższe kosztowało 20 tys i nawet przez mysl mi nie przeszlo, zeby kupić ac. Tym bardziej, że popularny model z tanimi częściami na szrotach. Jeździłem nim 5 lat i nie było "okazji" do skorzystania, ale nawet jakby, to za zaoszczędzone 5 tys, wymieniłbym pół auta

Napisano
2 minuty temu, blue_ napisał:

Dalej wszystko zależy od tego jakie ktoś ma auto. 

Moje najdroższe kosztowało 20 tys i nawet przez mysl mi nie przeszlo, zeby kupić ac. Tym bardziej, że popularny model z tanimi częściami na szrotach. Jeździłem nim 5 lat i nie było "okazji" do skorzystania, ale nawet jakby, to za zaoszczędzone 5 tys, wymieniłbym pół auta

Rozumiem.

Tylko jakby Ci ukradli, to raczej szrot niepotrzebny ;]

Tego nigdy nie wiesz.

Napisano
3 minuty temu, Adamro napisał:

Rozumiem.

Tylko jakby Ci ukradli, to raczej szrot niepotrzebny ;]

Tego nigdy nie wiesz.

 

Dlatego ja kupuje auta "niechodliwe" ;-]

Napisano
15 godzin temu, Tilok napisał:

 

Jakby chciał wrzucić to już by wrzucił, tak samo jak napisałby co to była za część. Coś mi się kojarzy, że kiedyś jeździł AR 159, ale mogę się mylić i sytuacja może dotyczyć innego auta. Nie wiemy jakie to auto, ale za 10 kzł to idzie naprawić już poważnie uszkodzony samochód. Żeby dalej prowadzić rzeczową rozmowę potrzeba informacji:

1. Marka i model auta;

2. Nagranie z kamery lub informację, co to była za część.

 

@_jedrek_ jak chcesz, żeby Ci tu ktoś pomógł to musisz podać więcej informacji, nikt tu nie ma szklanej kuli :ok:

Tu chyba chodzi o megane RS 👍

Napisano
3 godziny temu, Adamro napisał:

I niech tak zostanie 

Mam to samo zdanie.

Napisano
2 godziny temu, Adamro napisał:

Rozumiem.

Tylko jakby Ci ukradli, to raczej szrot niepotrzebny ;]

Tego nigdy nie wiesz.

Tu znowu ważne jest gdzie mieszkasz, bo np. na podkarpaciu japońskie auta można mieć bo u nas kradną raczej niemieckie a w mazowieckim odwrotnie.

Napisano
12 minut temu, dobromir napisał:

Tu znowu ważne jest gdzie mieszkasz, bo np. na podkarpaciu japońskie auta można mieć bo u nas kradną raczej niemieckie a w mazowieckim odwrotnie.

:hmm:

Takie rozumowanie to pod warunkiem, że nigdy w życiu nie mógłbym jechać na podkarpacie i odwrotnie.

Napisano

No. Wy tu pitupitu a zdjec ani filmiku dalej nie ma.


Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka



Napisano
1 minutę temu, WaWeR napisał:

No. Wy tu pitupitu a zdjec ani filmiku salej nie ma.


Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
 

Dokładnie :hehe:

Napisano
8 godzin temu, Pado napisał:

OT

Znajomy jeździ autami wartymi ok 30tys,nie uznaje AC, nawet jakiś czas temu spotkał dzika, na jego szczęście koszty naprawy na używkach wyszły ok koszt ACx2 i co? Nic, nadal nie uznaje AC... :)

 

OT różnie ludzie sobie kalkulują, taka sytuacja - znajomy sprowadził sobie z USA auto, naprawił i mu z pod domu zajumali. AC tez nie uznaje - wartość auta 70 tyś PLN.

Szkoda takie było ładne "amerykancke" choć z Japonii !!!

 

Wracając do tematu - gdzie jest user Prawoimotoryzacja. on jest chyba ze śląska, może by coś podpowiedział.

Edytowane przez robciolas

Napisano
2 godziny temu, WaWeR napisał:

No. Wy tu pitupitu a zdjec ani filmiku dalej nie ma.

I nie bedzie. Ani nawet odzewu

Napisano
W dniu 29.10.2020 o 10:23, _jedrek_ napisał:

Witam, postaram się w skrócie opisać mój problem z uszkodzeniem auta.

 

16 sierpnia jechałem trasa S86 od Sosnowca w kierunku Katowic. W pewnym momencie z samochodu poprzedzającego coś odpadło uderzając w mój samochód. Próbowałem przez chwilę zatrzymać gościa ale nie reagował na trąbienie, zjechałem więc na bok.

 

Efekt uderzenia uszkodzony zderzak, reflektor, prawdopodobnie chłodnica ponieważ powoli ucieka płyn.

 

Nie wzywałem na miejsce policji ponieważ spieszyłem się. Sprawę zgłosiłem u siebie na komendzie załączyłem nagranie z wideorejestratora oraz zdjęcia uszkodzeń.

 

Okazuje sie, że moja komenda przesyła sprawę do Sosnowca, bo stało się to na wysokości Sosnowca i drogą podlega pod nich. Z Sosnowca sprawa trafia do Mikołowa,bo tam zarejestrowany jest samochód z   którego coś odpadło.

 

Przesłuchali chłopa i wczoraj się dowiedziałem, że sprawę umorzą, ponieważ chłop nie przyznaje sie, że jemu coś odpadło i nie poczuwa się do winy.

 

Efekt na chwilę obecną mam rozdupcony samochód na pierwsze wyliczenia mam szkód na jakieś 10tys, a nie mam AC żeby zrobić to z ubezpieczenia.

 

Pytanie miał ktoś podobna sytuacje? Jak to jeszcze ugryźć?

 

pisz do @prawoimotoryzacja :) 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.