Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kto tu ma pierwszeństwo?

Featured Replies

Napisano

Auto nagrania wjeżdża na prawy pas ronda, podczas gdy mondeo jedzie lewym. Czyli wg mnie brak wymuszenia.

Po wjeździe nagrywającego mondeo chce zmienić pas żeby zjechać. Kto ma pierwszeństwo?

Czy faktycznie nie można wjechać na rondo, póki jadący wszystkimi pasami tego ronda nie przejadą, bo a nuż któremuś zachce się pas zmieniać?

 

 

EDT:

Pogrubiłem kluczowy fragment, bo widzę że są permanentne problemy ze zrozumieniem treści.

 

Edytowane przez Polarny

Napisano

Zależy od miejsca zderzenia - jak nagrywający wjechał już na rondo i dopiero mondeo zmienił pas, to wina mondeo, jak nagrywający jeszcze wjeżdżał, to wina nagrywającego.

Generalnie mondeo powinno wcześniej sygnalizować zmianę pasa i problemu by nie było.

Napisano

Generalnie jeżeli wjeżdżasz na drogę z pierwszeństwem musisz ustąpić je wszystkim, niezależnie, którym pasem jedzie. To, że widzisz kogoś na lewym pasie nie oznacza, że możesz bezwzględnie wyjechać z podporządkowanej, bo być może właśnie na skrzyżowaniu ktoś postanowi zmienić pas ruchu (z wyjątkiem,gdy jest linia ciągła,gdzie zmienić pasa nie możesz). Musisz zachować zasadę ograniczonego zaufania. To tak jak wyjeżdżasz z podporządkowanej,a widzisz, że ktoś ma włączony kierunek w prawo. Teoretycznie możesz próbować wyjechać, ale może się okazać, że mimo kierunku kierowca pojedzie prosto i będzie to Twoja wina, bo wymusiles pierwszeństwo.

Napisano

Dla mnie sytuacja jest prosta, jeśli spotykamy się na wysokości zjazdu to znaczy, że wjechałem na rondo nie zajeżdżając nikomu drogi i wtedy to zmieniający pas ma obowiązek ustąpić mi pierwszeństwa.
Tutaj nagrywający ledwo wysunął się na prawy pas i doszłoby do kolizji, więc wg mnie zajechał drogę.
Często widzę, że kierowcy rzucą okiem, zobaczą, że auto po rondzie jedzie wewnętrznym pasem i już potem nie patrzą, czy czasami nie zmienia pasa na zewnętrzny aby zjechać z ronda.

Odwieczny pośpiech.

Podobnie jak w opisanym już w wątku wyjeżdżaniem z podporządkowanej i zakładanie, że jak ktoś leci lewym to nie zmieni na prawy w międzyczasie.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano

Jak inni zauważyli odwieczny problem. Związany z brakiem kultury, poszanowaniem innych, ułatwienie ruchu sobie i innym poprzez chociażby włączenie kierunkowskazu w odpowiednim momencie jak również stosowną zmianę pasa na czas.

Ogólnie jak by co to do rozpoznania w sądzie. Dla :milicja: nawet przy ciągłej wina kamerkowca - przerabiane na własnej skórze. Sądu nie było, tylko argumenty i znajomość przepisów zapaliła lampkę moim :milicja:

Napisano

Ale nad czym tu się zastanawiać? Wjeżdżający na rondo zobowiązany jest ustąpić WSZYSTKIM pojazdom poruszającym się po nim. Cos tu jest niezrozumiałego? Dokładnie tak samo jak wyjeżdżający z drogi podporządkowanej - nawet temu, który jedzie pod prąd. Jeśli kamerkowiec spowodował konieczność użycia hamulca prze zkierowcę mondeo, to znaczy, że wymusił na nim pierwszeństwo. Czy w tym pytaniu rzeczywiście jest jakiś haczyk? 

Napisano
6 hours ago, Polarny said:

 

 

Pierwszeństwo ma ten na drodze z pierwszeństwem, czyli w tym przypadku na rondzie.

Napisano
2 godziny temu, Artur_W_wa napisał:

Jak inni zauważyli odwieczny problem. Związany z brakiem kultury, poszanowaniem innych, ułatwienie ruchu sobie i innym poprzez chociażby włączenie kierunkowskazu w odpowiednim momencie jak również stosowną zmianę pasa na czas.

Ogólnie jak by co to do rozpoznania w sądzie. Dla :milicja: nawet przy ciągłej wina kamerkowca - przerabiane na własnej skórze. Sądu nie było, tylko argumenty i znajomość przepisów zapaliła lampkę moim :milicja:

To nie takie proste, jeżdżę takim rondem co dziennie i pomimo włączonego wcześniej kierunkowskazu i części samochodu na pasie zewnętrznym i tak co drugi raz ktoś mi się wpycha. Powoli wjeżdżają i mają w dupie co się dzieje, pewnie z powodu, że rondo jest mocno obciążone i komuś mniej bystremu ciężko się włączyć do ruchu. Najważniejsze powoli jechać i nie patrzeć w stronę trąbiącego ;]

Napisano
2 godziny temu, Artur_W_wa napisał:

Jak inni zauważyli odwieczny problem. Związany z brakiem kultury, poszanowaniem innych, ułatwienie ruchu sobie i innym poprzez chociażby włączenie kierunkowskazu w odpowiednim momencie jak również stosowną zmianę pasa na czas.

Ogólnie jak by co to do rozpoznania w sądzie. Dla :milicja: nawet przy ciągłej wina kamerkowca - przerabiane na własnej skórze. Sądu nie było, tylko argumenty i znajomość przepisów zapaliła lampkę moim :milicja:

 

Wiesz, w Polsce od chyba 5 lat objeżdżam ronda zewnętrznym pasem i mam gdzieś ewentualne utrudnianie wjazdu na rondo itd. Wiesz czemu? Otóż trafił mi się cwaniak (dokładnie cwaniaczka), który mnie trafił jak stałem na lewym z prawym kierunkowskazem - przeciągnął sobie drzwi i błotnik (tył), choć ja stałem, bo jednak kątem oka zobaczyłem, że coś mi się pojawiło w lusterku, ale nie nie był to wjazd z podporządkowanej. Zatrzymałem się na tym wewnętrznym, a cwaniara jeszcze przycięła, by odszkodowanie złapać. Okazało się później, że dokładnie wiedziała jak jechałem, wjechała za mną zewnętrznym i musiała na samym rondzie zdrowo przyśpieszyć, ponieważ ja wjeżdżając nie widziałem nikogo po prawej, a dokładnie obserwowałem prawa stronę, ponieważ miałem 3/4 do obrotu/zjazdu. W innych krajach jakoś takich numerów nie ma, ludzie starają się ułatwiać innym (i sobie) zmianę pasa itd., a tutaj jest bandytyzm. 

 

No nic, pozostaje tylko sąd lub pragmatyzm, który w tym przypadku trochę się kłóci z moim podejściem do ruchu (zresztą nie tylko do tego). 

Napisano
7 minut temu, futrzak napisał:

No nic, pozostaje tylko sąd lub pragmatyzm, który w tym przypadku trochę się kłóci z moim podejściem do ruchu (zresztą nie tylko do tego). 

Niestety, ja jeszcze jeżdżę zgodnie z zasadami jak na normalnym skrzyżowaniu, być może jak Ty do czasu :oki:

Napisano
16 minut temu, Artur_W_wa napisał:

Niestety, ja jeszcze jeżdżę zgodnie z zasadami jak na normalnym skrzyżowaniu, być może jak Ty do czasu :oki:

 

Wiesz, ja w sumie też (nawyk jazdy poprawnej jest zbyt silny), ale jednak często zewnętrznym, ponieważ to jest zgodnie z przepisami i zabezpieczenia mnie przed takimi atrakcjami. 

Napisano
 
Wiesz, w Polsce od chyba 5 lat objeżdżam ronda zewnętrznym pasem i mam gdzieś ewentualne utrudnianie wjazdu na rondo itd. Wiesz czemu? Otóż trafił mi się cwaniak (dokładnie cwaniaczka), który mnie trafił jak stałem na lewym z prawym kierunkowskazem - przeciągnął sobie drzwi i błotnik (tył), choć ja stałem, bo jednak kątem oka zobaczyłem, że coś mi się pojawiło w lusterku, ale nie nie był to wjazd z podporządkowanej. Zatrzymałem się na tym wewnętrznym, a cwaniara jeszcze przycięła, by odszkodowanie złapać. Okazało się później, że dokładnie wiedziała jak jechałem, wjechała za mną zewnętrznym i musiała na samym rondzie zdrowo przyśpieszyć, ponieważ ja wjeżdżając nie widziałem nikogo po prawej, a dokładnie obserwowałem prawa stronę, ponieważ miałem 3/4 do obrotu/zjazdu. W innych krajach jakoś takich numerów nie ma, ludzie starają się ułatwiać innym (i sobie) zmianę pasa itd., a tutaj jest bandytyzm. 
 
No nic, pozostaje tylko sąd lub pragmatyzm, który w tym przypadku trochę się kłóci z moim podejściem do ruchu (zresztą nie tylko do tego). 
Filmik z kamerki, na którym widać, że stoisz w momencie kolizji mógłby pomóc (bo monitoringu na rondzie pewnie nie było?)

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
15 godzin temu, angrius napisał:

To, że widzisz kogoś na lewym pasie nie oznacza, że możesz bezwzględnie wyjechać z podporządkowanej, bo być może właśnie na skrzyżowaniu ktoś postanowi zmienić pas ruchu

Ale jak już wjedziesz na główną i dopiero PO TYM ktoś zmienia pas, to ma wtedy pierwszeństwo?

Napisano
  • Autor
10 godzin temu, Zuraw napisał:

Wjeżdżający na rondo zobowiązany jest ustąpić WSZYSTKIM pojazdom poruszającym się po nim. Cos tu jest niezrozumiałego?

Tak. Niezrozumiałe jest to, przez jaki czas po wjechaniu na to rondo ma jeszcze im ustępować.

Napisano
Tak. Niezrozumiałe jest to, przez jaki czas po wjechaniu na to rondo ma jeszcze im ustępować.
Pewnie dlatego są pojęcia wjedżający i jadący, na załączonym filmiku nagrywający był wjedżającym, pewnie tył auta był jeszcze poza rondem [emoji6], gdyby spotkali się przy następnym zjeździe nagrywający byłby już jadącym po rondzie i wtedy zmieniający pas musi mu ustąpić.

Dyskusja zaczyna przypominać trochę tłumaczenia w stylu ale ja włączyłem migacz, i ale ja już prawie całym autem byłem na tym pasie.



Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
17 godzin temu, Polarny napisał:

Auto nagrania wjeżdża na prawy pas ronda, podczas gdy mondeo jedzie lewym. Czyli wg mnie brak wymuszenia.

Po wjeździe nagrywającego mondeo chce zmienić pas żeby zjechać. Kto ma pierwszeństwo?

Czy faktycznie nie można wjechać na rondo, póki jadący wszystkimi pasami tego ronda nie przejadą, bo a nuż któremuś zachce się pas zmieniać?

 

 

EDT:

Pogrubiłem kluczowy fragment, bo widzę że są permanentne problemy ze zrozumieniem treści.

 

 

Ostatnio czytałem o tym artykuł bo była sprawa w sądzie i wyrok sądu wskazał, że w takiej sytuacji jak na filmie zmieniający pas Mondeo musi ustąpić pierwszeństwa temu z prawej. 

Napisano
  • Autor
29 minut temu, pij napisał:

Pewnie dlatego są pojęcia wjedżający i jadący, na załączonym filmiku nagrywający był wjedżającym, pewnie tył auta był jeszcze poza rondem

Znaczenie ma raczej to, ile pasa już zajął a nie to, gdzie znajdował się tył.

Na filmiku widać, że nagrywający zajął praktycznie cały pas - był blisko jego lewej krawędzi, a mondeo był wtedy wciąż na swoim pasie.

 

mondeo rondo.png

Napisano
Znaczenie ma raczej to, ile pasa już zajął a nie to, gdzie znajdował się tył.
Na filmiku widać, że nagrywający zajął praktycznie cały pas - był blisko jego lewej krawędzi, a mondeo był wtedy wciąż na swoim pasie.
 
1966092342_mondeorondo.png.b60675e67b344dcfc1227afd078c396f.png
Tak się możemy przerzucać, powiem tak, ja nie wjeżdżam na rondo pod auto jadące wewnętrznym, dopóki nie upewnię się, że nie zmienia pasa.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
Znaczenie ma raczej to, ile pasa już zajął a nie to, gdzie znajdował się tył.
Na filmiku widać, że nagrywający zajął praktycznie cały pas - był blisko jego lewej krawędzi, a mondeo był wtedy wciąż na swoim pasie.
 
1966092342_mondeorondo.png.b60675e67b344dcfc1227afd078c396f.png
A co do znaczenia ile pasa zajął, gdyby to miało rozstrzygać, to nikt na rondzie ani na zwykłych skrzyżowaniach by nie czekał, tylko na szybko zajmował pas, a potem klaskał jak ktoś by w tył wjechał.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
7 minut temu, pij napisał:

ja nie wjeżdżam na rondo pod auto jadące wewnętrznym, dopóki nie upewnię się, że nie zmienia pasa.

Gdy nagrywający wjechał, mondeo wciąż nie zmieniało pasa. Tym bardziej nie zmieniało, gdy wjeżdżał.

4 minuty temu, pij napisał:

A co do znaczenia ile pasa zajął, gdyby to miało rozstrzygać, to nikt na rondzie ani na zwykłych skrzyżowaniach by nie czekał, tylko na szybko zajmował pas, a potem klaskał jak ktoś by w tył wjechał.

Mylisz sytuację, gdy ktoś wjeżdża na czyjś pas z sytuacją, gdy ktoś wjeżdża na pusty pas.

Napisano
Mylisz sytuację, gdy ktoś wjeżdża na czyjś pas z sytuacją, gdy ktoś wjeżdża na pusty pas.
Mondeo nie zmieniało pasa, co nie upoważnia wjeżdżającego do założenia, że już tego nie zrobi (ustąp pierwszeństwa pojazdom poruszającym się po rondzie). Nie chciało mu się upewnić, wyjechał zajechał drogę i tyle moim zdaniem.
Co do wjeżdżania na pusty pas, ta sama analogia, wjeżdżam bo jest pusty, ale w tym samym momencie nadjeżdżające auto postanawia go zmienić, hamowanie, klakson, zajechanoe drogi.
Oczywiście mówię o wjeżdżaniu z podporządkowanej.
Często kierowcy spojrzą przez ułamek sekundy i zakodowany obraz uważają za stały i nie zmienny.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
42 minuty temu, pij napisał:

Co do wjeżdżania na pusty pas, ta sama analogia, wjeżdżam bo jest pusty, ale w tym samym momencie nadjeżdżające auto postanawia go zmienić

To nie był "ten sam moment".

Najpierw nagrywający wjechał, dopiero po tym mondeo zmienia pas. Nawet wyróżniłem to w poście otwierającym wątek.

Pytanie, jak długo po wjechaniu na główną/rondo należy ustępować jeszcze pierwszeństwa.

Napisano
To nie był "ten sam moment".
Najpierw nagrywający wjechał, dopiero po tym mondeo zmienia pas. Nawet wyróżniłem to w poście otwierającym wątek.
Pytanie, jak długo po wjechaniu na główną/rondo należy ustępować jeszcze pierwszeństwa.
W tym momencie, który tak podkreślasz ja bym nie wjechał na rondo. Dla mnie to rozstrzyga sprawę, przynajmniej z mojej perspektywy [emoji6]

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
57 minut temu, pij napisał:

W tym momencie, który tak podkreślasz ja bym nie wjechał na rondo.

OK - być może się obawiałeś, że mondeo zmieniałby pas w tym samym momencie, a nie PO tym, jak już wjechałeś na rondo.

Tylko teraz jestem ciekaw, kto miał pierwszeństwo, gdy nagrywający już zajął pas, a dopiero teraz mondeo zaczął na ten pas wjeżdżać.

Z relacji @spadwynika, że jednak nagrywający.

Napisano
2 godziny temu, pij napisał:

Mondeo nie zmieniało pasa, co nie upoważnia wjeżdżającego do założenia, że już tego nie zrobi (ustąp pierwszeństwa pojazdom poruszającym się po rondzie). Nie chciało mu się upewnić, wyjechał zajechał drogę i tyle moim zdaniem.
Co do wjeżdżania na pusty pas, ta sama analogia, wjeżdżam bo jest pusty, ale w tym samym momencie nadjeżdżające auto postanawia go zmienić, hamowanie, klakson, zajechanoe drogi.
Oczywiście mówię o wjeżdżaniu z podporządkowanej.
Często kierowcy spojrzą przez ułamek sekundy i zakodowany obraz uważają za stały i nie zmienny.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 

A gdzie w tym wszystkim sygnalizowanie się pogubiło :hmm:

Bo gdyby Mondeo sygnalizowało, to kamerkowiec pewnie by nie wyjeżdżał.

Napisano
4 godziny temu, spad napisał:

 

Ostatnio czytałem o tym artykuł bo była sprawa w sądzie i wyrok sądu wskazał, że w takiej sytuacji jak na filmie zmieniający pas Mondeo musi ustąpić pierwszeństwa temu z prawej. 

 

Polska to piękny kraj. Szkoda że normalne życie w nim jest niemożliwe.

 

 

Napisano
10 godzin temu, spad napisał:

Ostatnio czytałem o tym artykuł bo była sprawa w sądzie i wyrok sądu wskazał, że w takiej sytuacji jak na filmie zmieniający pas Mondeo musi ustąpić pierwszeństwa temu z prawej. 

 

Daj link do wyroku/uzasadnienia, ponieważ każda sprawa jest inna, nie mamy prawa precedensowego i to co orzekł jakiś sąd gdzieś tam nie jest wiążące, ponieważ za rzeką inny sąd orzekł coś wręcz przeciwnego. 

Napisano
19 minutes ago, Żółty said:

Wg mnie na tyle zbliżone do siebie sa te sprawy ze mozna sie nia posilkowac i w tym przypadku

 

Quote

Na te i inne pytania udzieli odpowiedzi Sąd Okręgowy - mam nadzieję w niedalekiej przyszłości... 

 

Napisano
Godzinę temu, kiziuk napisał:

 

 

Nie potrafię znaleźć ciągu dalszego. Baza orzeczeń sądu okręgowego w Radomiu nie wyrzuca żadnych wyników dla frazy "rondzie". Może źle szukam ...

Edytowane przez Żółty

Napisano
 
Wiesz, w Polsce od chyba 5 lat objeżdżam ronda zewnętrznym pasem i mam gdzieś ewentualne utrudnianie wjazdu na rondo itd. Wiesz czemu? Otóż trafił mi się cwaniak (dokładnie cwaniaczka), który mnie trafił jak stałem na lewym z prawym kierunkowskazem - przeciągnął sobie drzwi i błotnik (tył), choć ja stałem, bo jednak kątem oka zobaczyłem, że coś mi się pojawiło w lusterku, ale nie nie był to wjazd z podporządkowanej. Zatrzymałem się na tym wewnętrznym, a cwaniara jeszcze przycięła, by odszkodowanie złapać. Okazało się później, że dokładnie wiedziała jak jechałem, wjechała za mną zewnętrznym i musiała na samym rondzie zdrowo przyśpieszyć, ponieważ ja wjeżdżając nie widziałem nikogo po prawej, a dokładnie obserwowałem prawa stronę, ponieważ miałem 3/4 do obrotu/zjazdu. W innych krajach jakoś takich numerów nie ma, ludzie starają się ułatwiać innym (i sobie) zmianę pasa itd., a tutaj jest bandytyzm. 
 
No nic, pozostaje tylko sąd lub pragmatyzm, który w tym przypadku trochę się kłóci z moim podejściem do ruchu (zresztą nie tylko do tego). 
Między innymi dlatego wszystkie ronda powinny być turbinowe.
Napisano
2 minutes ago, gilbert3 said:

Między innymi dlatego wszystkie ronda powinny być turbinowe.

 

Z barierami pomiędzy pasami :ok: 

Napisano
50 minut temu, gilbert3 napisał:

Między innymi dlatego wszystkie ronda powinny być turbinowe.

 

Z zasiekami - ludzie walą przez ciągłe :hehe:

Napisano
 
Z zasiekami - ludzie walą przez ciągłe :hehe:
Nie ma śmiechu, w Bydgoszczy jest takie rondo z plastikowymi barierkami.
Napisano
1 hour ago, futrzak said:

Z zasiekami - ludzie walą przez ciągłe :hehe:

 

Tu się nie ma co śmiać niestety... 

 

Jeśli nie ma fizycznej bariery która uniemożliwia przejechanie, to różnie z orzeczeniem winy w przypadku ewentualne zdarzenia może być. 

Napisano
5 godzin temu, gilbert3 napisał:

Nie ma śmiechu, w Bydgoszczy jest takie rondo z plastikowymi barierkami.

 

No ale co mi pozostało, skoro nie mam żadnej gwarancji, że ktoś nie oleje oznakowania? 

 

image.png.f7384aef5ab672926ebf9c4ba1bce35a.png

 

Powyżej przykład - ja jechałem jak zielona i prawie zostałem zdewastowany przez jadącego jak czerwona - co go interesuje oznakowanie?

 

4 godziny temu, grogi napisał:

Tu się nie ma co śmiać niestety... 

 

Jak wyżej...

 

4 godziny temu, grogi napisał:

Jeśli nie ma fizycznej bariery która uniemożliwia przejechanie, to różnie z orzeczeniem winy w przypadku ewentualne zdarzenia może być. 

 

Raczej wątpię - ślady są jednoznaczne. Tylko nic dla mnie z tego tak naprawdę nie wynika, skoro na to nikt nie reaguje. 

Napisano
27 minut temu, futrzak napisał:

 

No ale co mi pozostało, skoro nie mam żadnej gwarancji, że ktoś nie oleje oznakowania? 

Według mnie zostaje ci po prostu jechać zgodnie z przepisami. Jak pojedziesz na takim rondzie jak na zdjęciu tak jak ten czerwony to w przypadku kolizji niestety twoja wina. W Bydgoszczy wszystkie ronda z wieloma pasami są turbinowe. Długo nie trwało i wszyscy się nauczyli. Zwłaszcza, że na każdym tłocznym rondzie jest monitoring. To jedno z nielicznych mądrych rozwiązań komunikacyjnych w moim mieście. 

Napisano
1 minutę temu, gilbert3 napisał:

Według mnie zostaje ci po prostu jechać zgodnie z przepisami.

 

Mi? Przecież tak jeżdżę, ale to ja. 

 

1 minutę temu, gilbert3 napisał:

Jak pojedziesz na takim rondzie jak na zdjęciu tak jak ten czerwony to w przypadku kolizji niestety twoja wina.

 

Jaka moja? Przecież to nie ja tak jechałem. Mi pozostaje tylko sobie dworować sobie z przekonania, że turbinowe z automatu sytuację naprawią, skoro ludzie łamią permanentnie przepisy - tak jak pokazałem na grafice. Ja mam w efekcie rozwalone drzwi itd. Jakoś mnie nie satysfakcjonuje wina tego drugiego, wolałbym święty spokój. 

 

1 minutę temu, gilbert3 napisał:

W Bydgoszczy wszystkie ronda z wieloma pasami są turbinowe. Długo nie trwało i wszyscy się nauczyli. Zwłaszcza, że na każdym tłocznym rondzie jest monitoring. To jedno z nielicznych mądrych rozwiązań komunikacyjnych w moim mieście. 

 

Z ciekawości się przyjrzę, bywam co jakiś czas. Na obecną chwilę jednak śmiem twierdzić, że wszyscy się nie nauczyli, ponieważ Bydgoszcz w zachowaniach drogowych jakość nie odstaje na plus od reszty Polski. Ten monitoring to ktoś wykorzystuje?  

Napisano
9 godzin temu, futrzak napisał:

 

Z ciekawości się przyjrzę, bywam co jakiś czas. Na obecną chwilę jednak śmiem twierdzić, że wszyscy się nie nauczyli, ponieważ Bydgoszcz w zachowaniach drogowych jakość nie odstaje na plus od reszty Polski

Z tych co zostały bez świateł jeszcze to rondo Jagiellonów i jedno pomiędzy Bydgoszczą a Białymi Błotami - nie wiem jak się nazywa (to z plastikowymi zasiekami). Reszta turbinowa, ale ze światłami, musiałbyś specyficznie planować trasę. Jakiś czas temu bez świateł było rondo Bernardyńskie, do czasu gdy było to zwykle rondo było mnóstwo kolizji. Potem zrobili turbinowe i się uspokoiło. 

Napisano

Ja ostatnio próbując zjechac z zakorkowanego ronda przy Płaskowickiej/Roentgena w DC zostałem zablokowany przez gościa, który celowo podjeżdzał, zeby nie zostawić luki na zjazd. 

Wyraziłem swoje niezadowolenie klaksonem, a gosc uchylił szybkę i powiedział - byłem pierwszy ;l - ja jechałem jak czerwona linia (no może nie po chodniku, ale tak mi się narysowało :poo:), on niebieska. Przy czym rondo zabite na amen. Cale szczescie za nim ktoś miał coś więcej niż nitkę między uszami i zostawił miejsce, żeby można było zjechać z ronda. 

 

image.png.26db2388c50c222d73f871ecd7b2581f.png

Edytowane przez Filipfm

Napisano
3 godziny temu, Filipfm napisał:

Ja ostatnio próbując zjechac z zakorkowanego ronda przy Płaskowickiej/Roentgena w DC zostałem zablokowany przez gościa, który celowo podjeżdzał, zeby nie zostawić luki na zjazd. 

Wyraziłem swoje niezadowolenie klaksonem, a gosc uchylił szybkę i powiedział - byłem pierwszy ;l - ja jechałem jak czerwona linia (no może nie po chodniku, ale tak mi się narysowało :poo:), on niebieska. Przy czym rondo zabite na amen. Cale szczescie za nim ktoś miał coś więcej niż nitkę między uszami i zostawił miejsce, żeby można było zjechać z ronda. 

 

Na tym rondzie cyrki się dzieją ;]

Staram się je mijać.

Odblokują POW, to może się rozluźni.

 

Napisano
2 godziny temu, rwIcIk napisał:

Na tym rondzie cyrki się dzieją ;] 

 

Pan raczysz żartować - śmiem twierdzić, ze na wszystkich rondach się cyrki dzieją :facepalm: Na szczęście jeżdżą też normalni ludzie. Od jakiegoś czasu zastanawiam się co kupić i odszkodowania ciągnąć - permanentnie  mam/widzę akcje, że gość (może płci żeńskiej) na podporządkowanej daje w palnik zdrowo (ograniczenia nie są ważne, bezpieczeństwo też) i wpada na pełnym ciągu tuż przed samochód jadący rondem, tzn. najczęściej trzeba jednak kopnąć w hamulec by takiego barana nie trafić lub nie zostać trafionym. Robią to z pełną premedytacją. W sumie jaki problem, skoro tego nikt nie pilnuje? Wczoraj wieczorem ktoś w dużym białym z warczącym wydechem (nie dojrzałem dokładnie co to było i nawet zdjęcia nie zrobiłem) przeszedł na zabudowanym na oko tak ze 150-180 na czerwonym przez skrzyżowanie. Sądząc po hałasie to jednak przez kolejne skrzyżowanie tak nie przeciął - może samochody stały. To jest na porządku dziennym, niestety. 

 

2 godziny temu, rwIcIk napisał:

Staram się je mijać.

Odblokują POW, to może się rozluźni.

 

Na tym konkretnym być może, ale tam jednak w większości ruch lokalny, a nie tranzyt. 

Napisano
31 minut temu, futrzak napisał:

 

Pan raczysz żartować - śmiem twierdzić, ze na wszystkich rondach się cyrki dzieją :facepalm: Na szczęście jeżdżą też normalni ludzie. Od jakiegoś czasu zastanawiam się co kupić i odszkodowania ciągnąć - permanentnie  mam/widzę akcje, że gość (może płci żeńskiej) na podporządkowanej daje w palnik zdrowo (ograniczenia nie są ważne, bezpieczeństwo też) i wpada na pełnym ciągu tuż przed samochód jadący rondem, tzn. najczęściej trzeba jednak kopnąć w hamulec by takiego barana nie trafić lub nie zostać trafionym. Robią to z pełną premedytacją. W sumie jaki problem, skoro tego nikt nie pilnuje? Wczoraj wieczorem ktoś w dużym białym z warczącym wydechem (nie dojrzałem dokładnie co to było i nawet zdjęcia nie zrobiłem) przeszedł na zabudowanym na oko tak ze 150-180 na czerwonym przez skrzyżowanie. Sądząc po hałasie to jednak przez kolejne skrzyżowanie tak nie przeciął - może samochody stały. To jest na porządku dziennym, niestety. 

 

 

Na tym konkretnym być może, ale tam jednak w większości ruch lokalny, a nie tranzyt. 

Ciekawie jest też na rondzie przy dojeździe do Zegrza. Im większy ruch tym ciekawiej.

Ronda bez sygnalizacji świetlnej mają sens przy średnim ruchu. Gdy ruch jest zbyt duży, robi się wolna amerykanka.

 

Co do przestrzegania przepisów, dzisiaj widziałem niezły manewr kierownik Golfa.

Na lewym pasie auta hamowały po zmianie świateł, to myknął przede mnie na prawy i pociął już na czerwonym 8]

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.