Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Idzie nowe...

Featured Replies

Napisano
9 godzin temu, Filipfm napisał(a):

Ktos trenowal ta operacje w ukladzie, gdy garaz jest osobnym lokalem na odrebnej KW?

Czy zarzadca tu jest decydentem czy musze miec zgode wspolwlascicieli? 

 

Musisz spytać zarządcy jak wygląda sytuacja.

W mojej wspólnocie są hale garażowe które są osobnymi lokalami ze współwłasnością. Współwłaściciele mają zawartą umowę ze wspólnotą o zarządzanie halą (zawarł ją deweloper, w aktach notarialnych przeszła na właścicieli). Umowa wymienia zakres czynności do których wspólnota jest umocowana. Firma zarządzająca twierdzi że zgodnie z tą umową nie może podejmować decyzji o montażu instalacji ładowania, a nowe prawo dot. elektromobilności wymaga aby rozszerzyć zakres tej umowy właśnie o czynności związane z montażem takich instalacji a to wymaga uchwały współwłaścicieli hali garażowej. Toteż aktualnie są takie uchwały w trakcie głosowania (osobna dla każdej z hal).

  • 2 miesiące później...
Napisano
  • Autor

Czy mamy jakąś firmę, która napisze opinie w sprawie instalacji WallBoxa w garażu?

 

Bo walka ze spółdzielnią trwa w najlepsze, ale w świetle prawa/ustawy o Elektromobilności potrzebna jest opinia... W sumie wolałbym ja sam ją zlecić, niż ma to zrobić spółdzielnia.

Napisano
9 godzin temu, Maxit napisał(a):

Czy mamy jakąś firmę, która napisze opinie w sprawie instalacji WallBoxa w garażu?

 

Na grupach polecają https://bezszelestni.pl/

Czytałem też  opinie że są tak zawaleni zleceniami że mało komu odpowiadają. Spróbuj.

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, slawekw napisał(a):

Na grupach polecają https://bezszelestni.pl/

Czytałem też  opinie że są tak zawaleni zleceniami że mało komu odpowiadają. Spróbuj.

 

Próbowałem jak się cały temat zaczął. Początek obiecujący, a potem upadek w przepaść.

Ostatnie opinie o nim są w 100% prawdziwe. Koleś kłamie, a to go wyklucza ze współpracy.

Napisano
W dniu 21.02.2024 o 08:50, Maxit napisał(a):

Wczoraj powiesili mi takie coś na garażu... Bez uprzedzenia, informacji, uzgodnień. Rada nadzorcza spółdzielni wprowadziła taki zapis do regulaminu porządku domowego....

 

zakaz.jpg.a850a55a0b15bea2b96006069a384a1a.jpg

 

Co tam nakazy, zakazy ... 

 

 

 

FB_IMG_1717257836239.jpg

Napisano
W dniu 21.02.2024 o 01:50, Maxit napisał(a):

Wczoraj powiesili mi takie coś na garażu... Bez uprzedzenia, informacji, uzgodnień. Rada nadzorcza spółdzielni wprowadziła taki zapis do regulaminu porządku domowego....

 

zakaz.jpg.a850a55a0b15bea2b96006069a384a1a.jpg

Jak chcą egzekwować potencjalne kary ?

Napisano
3 godziny temu, Raku napisał(a):

 

Co tam nakazy, zakazy ... 

 

 

 

FB_IMG_1717257836239.jpg

Myślisz, że śmierdzącego hałaśliwego diesla na nielegalu, ta droga nigdy nie widziała? :) 

Napisano
13 minut temu, mrBEAN napisał(a):

Myślisz, ...

 

Optymista. ;]

Napisano
2 godziny temu, HelixSv napisał(a):

 

Optymista. ;]

 

Co tak Łagodnie o @Raku ??? ;]

Napisano
33 minuty temu, PawelWaw napisał(a):

 

Co tak Łagodnie o @Raku ??? ;]

 

Jak tam wyprawa na Skrzyczne - dojechałeś ? 

Napisano
7 minut temu, Raku napisał(a):

 

Jak tam wyprawa na Skrzyczne - dojechałeś ? 

 

Tak :jem: jacyś idioci z PO na rowerach i pieszo mi przeszkadzali ale o dziwo robili fotki Tesli ;] pewnie pierwszy raz widzieli teselke z AK :jem:

  • 10 miesięcy później...
Napisano
  • Autor
  • Popularny post

Minęło dużo czasu - 14 miesięcy. Bezprawny zakaz wisi jak wisiał. Spółdzielnia nie wyłączyła prądu na użyczanym łączu 16A po dziś dzień.... Ale żmudnie staraliśmy się robić swoje i wydaje się, że cel jest już blisko... Ale mogę sobie teraz pozwolić na podsumowanie. Znacie sytuację na chwilę, gdy spółdzielnia wprowadziła do regulaminu zakaz wjazdu pojazdów elektrycznych, zakaz ładowania akumulatorów i temu podobne zapisy, oraz wymówiła nam umowę na dostarczanie energii elektrycznej do gniazdka w garażu. Może kogoś zainteresuje dalsza historia.

 

W odpowiedzi na pismo ze spółdzielni, że wymawiają nam dostawę energii elektrycznej napisaliśmy pismo. A w nim, że zakaz wjazdu jest bezprawny. Że spółdzielnia ma obowiązki wynikające z ustawy o Elektromobilności. Że nie mogą mi zabronić korzystania z mojego samochodu który jest dopuszczony do ruchu, ma homologację i że garaż też jest mój, zapłacony z KW i niech się gonią. Napisaliśmy też, że w związku ze wskazanymi nieprawidłowościami prosimy o zawieszenie odłączenia EE do czasu wyjaśnienia sprawy. O dziwo prądu nie wyłączyli, ale najpierw odpisali, że przekazują pismo radzie nadzorczej, a po jakimś czasie, że rada nadzorcza wnikliwie zapoznała się z naszym pismem i że finalnie pozostaje przy swojej opinii. Bez żadnego odniesienia się do zawartych przez nas konkretnych odniesień do zapisów prawa.

 

Odpisaliśmy raz jeszcze, oraz wystąpiliśmy do spółdzielni o sporządzenie przez firmę trzecią ekspertyzy. Zamawiająca pani zamówiła za nasze pieniądze ekspertyzę elektryczną wraz z opinią ppoż (tu zwracam uwagę przyszłych zainteresowanych montażem ładowarki EV) - nie widzieliśmy w tym nic niepokojącego. Do czasu.

 

Firma, w której zamówiono opinię przez 3 tygodnie się tym nie zajmowała. Dostarczyła oba dokumenty z opóźnieniem i tu nastąpiło zderzenie ze ścianą. Ponieważ o ile ekspertyza elektryczna była pozytywna (z perspektywy czasu też debilna, ale do tego wrócę), to opinia ppoż nakazywała zamontowanie w garażu instalacji tryskaczowej lub SUG-u oraz wybudowanie ścian ognioodpornych, niezależnie od istniejącego już systemu wykrywania dymu, automatycznego powiadamiania PSP o pożarze. Następnie spółdzielnia (po ustawowym terminie) wydała warunkową zgodę pod warunkiem wykonania przebudowy wynikającej z opinii ppoż. W/g nich na przebudowę potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli.... (zaczyna Wam się kleić?)

 

To co trzeba załatwialiśmy równolegle z ZE i tam nie było problemu, wszak klient chce płacić. Jednak żadna z firm nie miała ochoty zrealizować łącza wskazując, że przy takiej opinii ppoż oraz zgodzie warunkowej (której prawo nie przewiduje) nie będą w stanie tego zrealizować. W sumie ciężko się im dziwić, bo wolą montować bez awantur.

 

Napisaliśmy reklamację w sprawie opinii ppoż - że jest niespójna (zamiennie używane słów niezbędne i zalecane) oraz, że tak ostre warunki nie są wymagane na stacjach publicznych wysokich mocy. Dostaliśmy odpowiedź - że jest ok i że to tylko opinia. I że możemy sobie z tej opinii skorzystać, albo i nie. I żebyśmy się generalnie "walili na ryj"...

 

Tu nastąpiło już poważne załamanie, ale wpadłem na pomysł, że zlecimy wykonanie firmie, która te idiotyczne kwity wystawiła. Trudno. Będzie drogo, ale sprawa zrobiła się ambicjonalna... Tak więc zadzwoniłem do firmy i pan prezes zdziwił się okrutnie, że to bardzo dziwne, że ekspertyza była pozytywna, a oni nie przedstawili oferty na montaż. Następnie przesłali ofertę, którą przyjęliśmy. Poprosili o dokumenty. Wysłaliśmy im ich własne dokumenty wraz z "warunkową" zgodą... Minęły 2 dni i zadzwonili, że na podstawie tych dokumentów nie dadzą rady nic zamontować, oraz, że opinia ppoż jest idiotyczna. Odpowiedzieliśmy, że sami takie wystawili i że teraz my mamy w nosie i niech montują.

 

Sprawa umarła na kilka tygodni. Następnie firma przysłała zmienioną opinię ppoż (też debilną, ale bez przebudowy garażu- w dodatku wysłali tylko do nas). Następnie napisali, że wrócą z ofertą zgodną z nową opinią ppoż. Potem znów cisza. Następnie po przypomnieniu się odpisali, że nie dadzą rady zrobić przyłącza wcześniej niż w maju 25 i żebyśmy poszukali innej firmy. Poprosiliśmy o twardy termin w maju, ale zbywali nas jak mogli. Kazali kontaktować się po majówce. Z pianą na ustach kazałem wysłać nową opinię do spółdzielni (wszak to ona to zlecała). Wysłali mail z samym załącznikiem, bez żadnego opisu. W dodatku data i numer był taki sam jak w opinii pierwotnej.

 

W międzyczasie spółdzielnia napisała, że skoro się nic nie dzieje, to oni wyłączają prąd. Odpisaliśmy, że się dzieje, że dokumenty są prostowane i poprosiliśmy o nie wyłączenie prądu do czerwca (twierdząc, że na czerwiec planowany jest montaż). Dodatkowo napisaliśmy, że umowa o dostarczanie EE do garażu zgodnie z umową mogła zostać wymówiona w wypadku zwiększenia się ilości samochodów elektrycznych w garażu, a to nie nastąpiło). Napisaliśmy też że wpłynęła zaktualizowana opinia ppoż. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

 

W lutym zobaczyłem, że w garażu ekipa robi podłączenie elektryczne do lokalu użytkowego w budynku. Zacząłem gadać z elektrykiem. Okazało się, że ciągną 50kW na potrzeby gastronomi. Trochę pogadałem z instalatorem. Okazało się, że przyłącze robią na pałę. Bez kwitów których wymagali od nas. W dodatku kabel idzie przez nasze miejsce parkingowe. Dostałem wścieklizny, bo zacząłem się zastanawiać czy "wystarczy dla nas prądu". Próbowałem gadać z instalatorem, który montował konkurencyjne łącze, ale niby chciał montować, ale okazało się to stratą czasu.

 

W akcie desperacji znalazłem kilka numerów instalatorów w internecie. Jeden odpowiedział zachęcająco - odebrał telefon w piątek koło 18.oo, zajął się tematem w sobotę. Przejawiał zainteresowanie, przejrzał dokumenty. Stwierdził, że musi przyjechać na wizję. Po tygodniu podjechał, pooglądał i mówi: wie pan, jak była robiona ekspertyza to tego grubego łącza nie było. Może się okazać, że nie da się uzgodnić z ZE tego łącza.

 

Koleś zajął się tematem na poważnie. Zrobił wycenę (całkiem sensowną). Przyjąłem ją. Ekspresowo zrobił dokumentację (choć spółdzielnia w osobie tej samej pani, która zlecała ekspertyzę) robiła problemy w dostępie do dokumentacji. Wysłał wszystko do ZE. Po tygodniu napisał, że ZE kazał wnieść poprawki, ale nie "utrącił" sprawy. Po kolejnym tygodniu udało się uzgodnić warunki przyłączenia. Montaż został wyznaczony na 1 kwietnia, a instalator przygotował dokument gotowości i kazał zdobyć pieczątkę i podpis ze spółdzielni. Wysłaliśmy maila do spółdzielni z informacją, a dokumenty (projekt i dokumentację, oraz stwierdzenie gotowości) zaniosłem osobiście. Powiedziano mi, że rzeczona pani się do nas odezwie. Po 2 dniach otrzymujemy maila (oczywiście od pani, bez podpisu zarządu), że się nie zgadzają, że nie ma uchwały i że mamy zakaz przyłączenia się do instalacji...

 

Tego było za dużo. Wystosowaliśmy pismo, że jeśli natychmiast nie dostaniemy zgody, to imiennie pozwiemy członków zarządu imiennie (bo co spółdzielcy winni?) o zastępcze wyrażenie woli oraz o odszkodowanie. Już popołudniem pani prezes napisała maila proponując spotkanie celem omówienia tematu. Odwołaliśmy instalatorów i w bojowym nastroju poszliśmy na spotkanie. W razie dalszych problemów chcieliśmy podjąć temat drugiego łącza. Pani prezes przyjęła nas sama (obstawialiśmy, że będzie tłum) - zapytałem czy zna sprawę. Okazało się, że nie. Przy nas zaczęła przeglądać teczkę sprawy. W zasadzie bez słowa podpisała protokół. Poprosiłem też o wygenerowanie informacji o planowanych pracach z miejscem na datę. Bez problemu otrzymałem dokument w kilku kopiach celem poinformowania mieszkańców.

 

Nowy termin instalacji został wyznaczony na dziś. Przyszli ludzie - zrobili... Podpisałem umowę z ZE. Pozostaje czekać na instalację licznika i uruchomienie ładowarki....

Jak temat będzie całkowicie zakończony, to napiszę Wam jeszcze o firmach z którymi się kontaktowałem oraz o ogólnych odczuciach z całej sytuacji...

 

 

ABB.jpeg.326e4d4a5e0c9fcd7364b6b7e28f6a30.jpeg

Napisano
56 minut temu, Maxit napisał(a):

Minęło dużo czasu - 14 miesięcy. Bezprawny zakaz wisi jak wisiał. Spółdzielnia nie wyłączyła prądu na użyczanym łączu 16A po dziś dzień.... Ale żmudnie staraliśmy się robić swoje i wydaje się, że cel jest już blisko... Ale mogę sobie teraz pozwolić na podsumowanie. Znacie sytuację na chwilę, gdy spółdzielnia wprowadziła do regulaminu zakaz wjazdu pojazdów elektrycznych, zakaz ładowania akumulatorów i temu podobne zapisy, oraz wymówiła nam umowę na dostarczanie energii elektrycznej do gniazdka w garażu. Może kogoś zainteresuje dalsza historia.

 

W odpowiedzi na pismo ze spółdzielni, że wymawiają nam dostawę energii elektrycznej napisaliśmy pismo. A w nim, że zakaz wjazdu jest bezprawny. Że spółdzielnia ma obowiązki wynikające z ustawy o Elektromobilności. Że nie mogą mi zabronić korzystania z mojego samochodu który jest dopuszczony do ruchu, ma homologację i że garaż też jest mój, zapłacony z KW i niech się gonią. Napisaliśmy też, że w związku ze wskazanymi nieprawidłowościami prosimy o zawieszenie odłączenia EE do czasu wyjaśnienia sprawy. O dziwo prądu nie wyłączyli, ale najpierw odpisali, że przekazują pismo radzie nadzorczej, a po jakimś czasie, że rada nadzorcza wnikliwie zapoznała się z naszym pismem i że finalnie pozostaje przy swojej opinii. Bez żadnego odniesienia się do zawartych przez nas konkretnych odniesień do zapisów prawa.

 

Odpisaliśmy raz jeszcze, oraz wystąpiliśmy do spółdzielni o sporządzenie przez firmę trzecią ekspertyzy. Zamawiająca pani zamówiła za nasze pieniądze ekspertyzę elektryczną wraz z opinią ppoż (tu zwracam uwagę przyszłych zainteresowanych montażem ładowarki EV) - nie widzieliśmy w tym nic niepokojącego. Do czasu.

 

Firma, w której zamówiono opinię przez 3 tygodnie się tym nie zajmowała. Dostarczyła oba dokumenty z opóźnieniem i tu nastąpiło zderzenie ze ścianą. Ponieważ o ile ekspertyza elektryczna była pozytywna (z perspektywy czasu też debilna, ale do tego wrócę), to opinia ppoż nakazywała zamontowanie w garażu instalacji tryskaczowej lub SUG-u oraz wybudowanie ścian ognioodpornych, niezależnie od istniejącego już systemu wykrywania dymu, automatycznego powiadamiania PSP o pożarze. Następnie spółdzielnia (po ustawowym terminie) wydała warunkową zgodę pod warunkiem wykonania przebudowy wynikającej z opinii ppoż. W/g nich na przebudowę potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli.... (zaczyna Wam się kleić?)

 

To co trzeba załatwialiśmy równolegle z ZE i tam nie było problemu, wszak klient chce płacić. Jednak żadna z firm nie miała ochoty zrealizować łącza wskazując, że przy takiej opinii ppoż oraz zgodzie warunkowej (której prawo nie przewiduje) nie będą w stanie tego zrealizować. W sumie ciężko się im dziwić, bo wolą montować bez awantur.

 

Napisaliśmy reklamację w sprawie opinii ppoż - że jest niespójna (zamiennie używane słów niezbędne i zalecane) oraz, że tak ostre warunki nie są wymagane na stacjach publicznych wysokich mocy. Dostaliśmy odpowiedź - że jest ok i że to tylko opinia. I że możemy sobie z tej opinii skorzystać, albo i nie. I żebyśmy się generalnie "walili na ryj"...

 

Tu nastąpiło już poważne załamanie, ale wpadłem na pomysł, że zlecimy wykonanie firmie, która te idiotyczne kwity wystawiła. Trudno. Będzie drogo, ale sprawa zrobiła się ambicjonalna... Tak więc zadzwoniłem do firmy i pan prezes zdziwił się okrutnie, że to bardzo dziwne, że ekspertyza była pozytywna, a oni nie przedstawili oferty na montaż. Następnie przesłali ofertę, którą przyjęliśmy. Poprosili o dokumenty. Wysłaliśmy im ich własne dokumenty wraz z "warunkową" zgodą... Minęły 2 dni i zadzwonili, że na podstawie tych dokumentów nie dadzą rady nic zamontować, oraz, że opinia ppoż jest idiotyczna. Odpowiedzieliśmy, że sami takie wystawili i że teraz my mamy w nosie i niech montują.

 

Sprawa umarła na kilka tygodni. Następnie firma przysłała zmienioną opinię ppoż (też debilną, ale bez przebudowy garażu- w dodatku wysłali tylko do nas). Następnie napisali, że wrócą z ofertą zgodną z nową opinią ppoż. Potem znów cisza. Następnie po przypomnieniu się odpisali, że nie dadzą rady zrobić przyłącza wcześniej niż w maju 25 i żebyśmy poszukali innej firmy. Poprosiliśmy o twardy termin w maju, ale zbywali nas jak mogli. Kazali kontaktować się po majówce. Z pianą na ustach kazałem wysłać nową opinię do spółdzielni (wszak to ona to zlecała). Wysłali mail z samym załącznikiem, bez żadnego opisu. W dodatku data i numer był taki sam jak w opinii pierwotnej.

 

W międzyczasie spółdzielnia napisała, że skoro się nic nie dzieje, to oni wyłączają prąd. Odpisaliśmy, że się dzieje, że dokumenty są prostowane i poprosiliśmy o nie wyłączenie prądu do czerwca (twierdząc, że na czerwiec planowany jest montaż). Dodatkowo napisaliśmy, że umowa o dostarczanie EE do garażu zgodnie z umową mogła zostać wymówiona w wypadku zwiększenia się ilości samochodów elektrycznych w garażu, a to nie nastąpiło). Napisaliśmy też że wpłynęła zaktualizowana opinia ppoż. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

 

W lutym zobaczyłem, że w garażu ekipa robi podłączenie elektryczne do lokalu użytkowego w budynku. Zacząłem gadać z elektrykiem. Okazało się, że ciągną 50kW na potrzeby gastronomi. Trochę pogadałem z instalatorem. Okazało się, że przyłącze robią na pałę. Bez kwitów których wymagali od nas. W dodatku kabel idzie przez nasze miejsce parkingowe. Dostałem wścieklizny, bo zacząłem się zastanawiać czy "wystarczy dla nas prądu". Próbowałem gadać z instalatorem, który montował konkurencyjne łącze, ale niby chciał montować, ale okazało się to stratą czasu.

 

W akcie desperacji znalazłem kilka numerów instalatorów w internecie. Jeden odpowiedział zachęcająco - odebrał telefon w piątek koło 18.oo, zajął się tematem w sobotę. Przejawiał zainteresowanie, przejrzał dokumenty. Stwierdził, że musi przyjechać na wizję. Po tygodniu podjechał, pooglądał i mówi: wie pan, jak była robiona ekspertyza to tego grubego łącza nie było. Może się okazać, że nie da się uzgodnić z ZE tego łącza.

 

Koleś zajął się tematem na poważnie. Zrobił wycenę (całkiem sensowną). Przyjąłem ją. Ekspresowo zrobił dokumentację (choć spółdzielnia w osobie tej samej pani, która zlecała ekspertyzę) robiła problemy w dostępie do dokumentacji. Wysłał wszystko do ZE. Po tygodniu napisał, że ZE kazał wnieść poprawki, ale nie "utrącił" sprawy. Po kolejnym tygodniu udało się uzgodnić warunki przyłączenia. Montaż został wyznaczony na 1 kwietnia, a instalator przygotował dokument gotowości i kazał zdobyć pieczątkę i podpis ze spółdzielni. Wysłaliśmy maila do spółdzielni z informacją, a dokumenty (projekt i dokumentację, oraz stwierdzenie gotowości) zaniosłem osobiście. Powiedziano mi, że rzeczona pani się do nas odezwie. Po 2 dniach otrzymujemy maila (oczywiście od pani, bez podpisu zarządu), że się nie zgadzają, że nie ma uchwały i że mamy zakaz przyłączenia się do instalacji...

 

Tego było za dużo. Wystosowaliśmy pismo, że jeśli natychmiast nie dostaniemy zgody, to imiennie pozwiemy członków zarządu imiennie (bo co spółdzielcy winni?) o zastępcze wyrażenie woli oraz o odszkodowanie. Już popołudniem pani prezes napisała maila proponując spotkanie celem omówienia tematu. Odwołaliśmy instalatorów i w bojowym nastroju poszliśmy na spotkanie. W razie dalszych problemów chcieliśmy podjąć temat drugiego łącza. Pani prezes przyjęła nas sama (obstawialiśmy, że będzie tłum) - zapytałem czy zna sprawę. Okazało się, że nie. Przy nas zaczęła przeglądać teczkę sprawy. W zasadzie bez słowa podpisała protokół. Poprosiłem też o wygenerowanie informacji o planowanych pracach z miejscem na datę. Bez problemu otrzymałem dokument w kilku kopiach celem poinformowania mieszkańców.

 

Nowy termin instalacji został wyznaczony na dziś. Przyszli ludzie - zrobili... Podpisałem umowę z ZE. Pozostaje czekać na instalację licznika i uruchomienie ładowarki....

Jak temat będzie całkowicie zakończony, to napiszę Wam jeszcze o firmach z którymi się kontaktowałem oraz o ogólnych odczuciach z całej sytuacji...

 

 

ABB.jpeg.326e4d4a5e0c9fcd7364b6b7e28f6a30.jpeg


czyli to o tobie jdt tak glosno w necie ostatnio :jem:

mowilem ze sie uda  

Napisano
  • Autor
13 godzin temu, PawelWaw napisał(a):

czyli to o tobie jdt tak glosno w necie ostatnio

 

Nie. Nie o mnie. U nas wystarczyło postraszyć zarząd spółdzielni sądem.

 

13 godzin temu, PawelWaw napisał(a):

mowilem ze sie uda  

 

Znaczy - miałeś rację. Ale dzięki wendetcie miłej pani jesteśmy lekko 10 kPLN lżejsi.

 

A co to wzmiankowanej sprawy, to koleś musi pójść jeszcze raz do sądu. Zwróćcie uwagę, że uzgodnienia z ZE są ważne rok. Jeśli ktoś założył inne łącze, to ekspertyza jest już nieważna, bo dotyczy innej sytuacji. Może ma kwit, że może zakładać stację, ale większość procedury musi powtórzyć...

Napisano
1 minutę temu, Maxit napisał(a):

U nas wystarczyło postraszyć zarząd spółdzielni sądem.

 

Wygląda na to, że gdyby miało przechodzić przez sąd, trwałoby to dłużej (2 lata), aczkolwiek też by się skończyło sukcesem: https://wysokienapiecie.pl/109337-ladowarka-w-garazu-prawem-mieszkanca-zapadl-precedensowy-wyrok/ 

 

Napisano
W dniu 19.03.2024 o 13:18, Maxit napisał(a):

Zadymy ciąg dalszy. Po 6 latach wymówili mi umowę na korzystanie z gniazdka 230V 16A, za zużycie prądu oczywiście spółdzielni płaciłem.

 

Teraz ustawa o elektromobilności daje możliwość założenia gniazdka jakimś skróconym trybem. Ustawa mówi o tym, że spółdzielnia ma 30 dni na wydanie negatywnej opinii (ale tu nie ma w sumie takiej możliwości bo chodzi o opinię techniczną, a nie głupie gadanie starych dziadów). Dzwoniłem do STOENu, ale chcą żebym napisał podanie o przydział mocy do spółdzielni, a spółdzielnia mnie oleje, jestem tego pewien.

 

Pytane rodzi się takie: czy na podstawie ustawy o elektromobilności przy utrudnianiu nam życie przez spółdzielnię (czynnego, bądź biernego w postaci nie odpowiadania na nasze pisma) jest możliwość przeprowadzenia procedury instalacji gniazda (uczciwie, to nam wystarcza 16A i takie przyłącze jest wykonane).

 

Ma ktoś wytyczoną ścieżkę, wie co i jak?

Ja złożyłem wniosek do zarządcy o zezwolenie na gniazdko 230/16 , dostałem zgodę, ale z warunkiem żebym się podpiął pod licznik domowy. Jak potwierdziłem, że instalacja została położona to poprosili o "jakiś rysunek"  i opomiarowanie instalacji . I po temacie. 

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, mirekp napisał(a):

Ja złożyłem wniosek do zarządcy o zezwolenie na gniazdko 230/16 , dostałem zgodę, ale z warunkiem żebym się podpiął pod licznik domowy. Jak potwierdziłem, że instalacja została położona to poprosili o "jakiś rysunek"  i opomiarowanie instalacji . I po temacie. 

 

W pewnym momencie była rozważana taka opcja. Elektryk budynkowy nie widział problemu, ale ciągle istniał opór materii zarządczej.

 

A zaraz się okaże, że mogę 2 auta na raz ładować... Nawet nie wiem czy się cieszyć, czy wkurzać.

Napisano
10 godzin temu, Maxit napisał(a):

 

W pewnym momencie była rozważana taka opcja. Elektryk budynkowy nie widział problemu, ale ciągle istniał opór materii zarządczej.

 

A zaraz się okaże, że mogę 2 auta na raz ładować... Nawet nie wiem czy się cieszyć, czy wkurzać.

Ja miałem to szczęście, że zarządzają nami młodzi ludzie i są otwarci na wszelkie współczesne udogodnienia. 

Napisano
W dniu 28.05.2024 o 11:37, Maxit napisał(a):

Czy mamy jakąś firmę, która napisze opinie w sprawie instalacji WallBoxa w garażu?

 

Bo walka ze spółdzielnią trwa w najlepsze, ale w świetle prawa/ustawy o Elektromobilności potrzebna jest opinia... W sumie wolałbym ja sam ją zlecić, niż ma to zrobić spółdzielnia.

Elektromobilini 

  • 4 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

No to koniec tej ponurej sagi. Dziś przyjechał miły człowiek z EON - zamontował licznik z naklejką G12. Elektryk wykonał pomiary i stacja 11kW rozpoczęła dziś swoją normalną pracę.

Zrobiłem aktualizację softu stacji. Wyłączyłem swobodne ładowanie, skonfigurowałem kartę ID, którą możemy włączyć proces ładowania. Na razie nie wiem jak można zrobić tak, żeby podłączyć auto do stacji wcześniej, a żeby stacja rozpoczęła ładowanie po 22.oo czyli w czasie gdy jest naliczana niższa stawka za kWh. W ładowarce mogę tylko ograniczyć prąd do 6A według harmonogramu. Zaplanowane ładowanie na 22.30 w samochodzie nie zadziałało - po podłączeniu od razu zaczął się ładować z pełną mocą. Zobaczymy co uda się z tym zrobić.

 

Na koniec kilka zdań o firmach z którymi przyszło mi mieć kontakt w czasie realizacji.

 

1. Evolucja PRO (Legionowo) - Spółdzielnia zleciła tej firmie sporządzenie ekspertyzy elektrycznej. Do tego "w promocji" za (nasze) 800pln netto spółdzielnia nabyła opinię ppoż - co jak się okazało było początkiem kłopotów. Ekspertyza została wykonana po ustalonym czasie. Opinia ppoż była niedorzeczna. Piszemy reklamację w sprawie opinii ppoż. Dostajemy odpowiedź, że wszystko jest ok i się nie znamy. A to tylko opinia. Po czasie mam wrażenie, że sprawa była ukartowana pomiędzy spółdzielnią a ową firmą. Celem miało być zaniechanie przez nas inwestycji - (spółdzielnia wydała zgodę "warunkową" czyli nakazuje zrealizować zalecenia ppoż).... do tej firmy jeszcze wrócimy.

 

2. Bezszelestni - pierwsza rozmowa sensowna. Potem druga też. Potem dziwne lagi. Brak kontaktu przez 3 tygodnie. Potem nieoczekiwany kontakt - "Już do pana wysyłam korespondencję", która nigdy nie doszła. Kolejna 2-tygodniowa cisza. Potem śpiewka o złym mailu. Ale nic nigdy nie dostałem. Już wtedy były dostępne opinie na google które idealnie zgadzały się z moimi odczuciami. Wiedziałem, że nic z tego nie będzie...

 

3. Action EV - przez telefon super. Proszę przysłać dokumenty, dam to do mojego najlepszego audytora. Wysłałem. Dziwna cisza. Kontakt z audytorem - jakbym mokrą szmatą do podłogi po ryju dostał. Cham i prostak. Mówi, że coś trzeba załatwić i że wyśle. Nie wysyła. Po kilku tygodniach próbuję się przypomnieć. Dostaję informację, że nie podejmą się wykonania instalacji - "nie znajdziemy pożarnika, który podważy opinię z załączenia". Na stwierdzenie, że to tylko opinia i wystarczy zrobić ekspertyzę nie dostaję odpowiedzi. Do tej firmy też jeszcze wrócę.

 

Potem szukałem jeszcze jakiejś mniejsze firmy instalatorskie, ale bez sukcesu. Wtedy pierwszy raz przyszło mi do głowy, że to się nie uda. W akcie desperacji stwierdzam, że zlecę instalację firmie, która robiła ekspertyzę, a więc:

 

4. Wracamy do Evolucji PRO - piszemy, że chcemy założyć ładowarkę zgodnie z pozytywną ekspertyzą. Prezes dziwi się, że nie dostaliśmy oferty, razem z ekspertyzą. Wyliczają całość na ok. 18 kPLN z ładowarką (nie pamiętam, czy brutto, czy netto). Wobec poczucia beznadziei godzimy się. Przysyłają dokumenty m.in. formularz zgody spółdzielni. Odpowiadamy im, że dostali zgodę wydaną na podstawie wydanych przez nich dokumentów. Po 2 dniach otrzymujemy odpowiedź, że na podstawie tych dokumentów "nie da się". Robimy zadymę - odpowiadają, że nie współpracują już z firmą która wydał opinię. Odpowiadamy, że nic nas to nie obchodzi. Oni wzięli pieniądze, oni są na nagłówku dokumentów i nas to nie obchodzi. Mają zrobić tak, żeby było dobrze... Finalnie po ponad miesiącu dostajemy nową wersję opinii. Z tą samą datą do poprzednia. Jedynie w nazwie pliku jest dopisane ver2. Nie wysyłają tego do spółdzielni.... Kolejne tygodnie, mijają, oni nie kwapią się aktualizacji wyceny zgodnie z nową opinią ppoż. Po kolejnej przypominajce dostajemy odpowiedź, że nie nie wykonają instalacji, bo nie mają "mocy". Piszą, że wykonają instalację po majówce. Prosimy o zapisane się na konkretny termin. Odpowiadają, żeby iść do innej firmy, albo zadzwonić do nich po majówce...

 

Dobiliśmy do stycznia 25r. W międzyczasie spóldzielnia pisze, ze skoro wydala "zgodę warunkowa" a my nic nie robimy, to oni odłączą nam prąd na koniec lutego. Nakazujemy Evolucji PRO wysłać nową opinie ppoż do spółdzielni, bo to ona zamawiała ów dokument. Na koniec lutego piszemy do spółdzielni, że jest nowa opinia i że "zgoda warunkowa" jest niezgodna z prawem, bo była wydana po terminie, a ustawa nie przewiduje takiej formy.

 

5. Wysyłam do Action EV nową wersję opinii ppoż. Dostaję info, że przekażą to do działu technicznego. I się już więcej nie odzywają. Ja do nich też nie.

 

Próbuję ustalić montaż z firmą instalującą łącze w budynku. Ale koleś markuje ruchy, mówi o telefonie za tydzień raz, drugi i trzeci. W końcu szukam w internecie firmy która dokończy proces (projekt, uzgodnienia, instalacja). Któryś telefon okazuje się sensowny - człowiek odbiera telefon w piątek po 18.oo. Prosi o dokumenty. Umawia się na wizytę za niespełna 2 tygodnie. W czasie oględzin robi notatki, kopie dokumentacji (spółdzielnia utrudnia dostęp do dokumentacji jak tylko może - np. twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak powykonawcza dokumentacja elektryczna) . Dowiaduję się, że pozytywna ekspertyza już jest nieaktualna, bo ktoś na budynku zrobił łącze 32-50kW i zwyczajnie może już dla mnie nie być zapasu.

Człowiek wycenia łącze, przygotowuje projekt. Zaczyna uzgodnienia. Po tygodniu mówi, że STOEN chciał poprawki projektu, ale nie zanegował tego z powodu braku mocy, więc "raczej to uzgodnimy". Ma rację - dostajemy uzgodnienie. Wyznaczmy termin montażu. Człowiek mówi, że trzeba poinformować spółdzielnię (trzeba powiadomić lokatorów) oraz podpisać zgłoszenie gotowości. Po 2 dniach mail ze spółdzielni, że się nie zgadzają, że uchwała i nie i koniec... W dodatku mailem przez osobę nieuprawnioną.

 

Piszemy pismo, które wysyłamy na wszystkie znane nam maile spółdzielni, że albo natychmiast się zgodzą, albo idziemy do sądu pozywając imiennie zarząd spółdzielni. Szybko odzywa się pani prezes, zaprasza na spotkanie. O dziwo jest miło i konkretnie. Dostajemy wszystkie zgody. Montaż i uruchomienie już bez żadnych opóźnień.

 

Okazało się, że pani prezes nie miała o niczym pojęcia.... Ale to już chyba pisałem.

 

Finał jest taki, że firmy, które wskazałem z nazwy należy omijać z dużym zapasem.... A mi pozostaje się cieszyć z ładowania 11kW...

Edytowane przez Maxit

Napisano
6 godzin temu, Maxit napisał(a):

No to koniec tej ponurej sagi. Dziś przyjechał miły człowiek z EON - zamontował licznik z naklejką G12. Elektryk wykonał pomiary i stacja 11kW rozpoczęła dziś swoją normalną pracę.

Zrobiłem aktualizację softu stacji. Wyłączyłem swobodne ładowanie, skonfigurowałem kartę ID, którą możemy włączyć proces ładowania. Na razie nie wiem jak można zrobić tak, żeby podłączyć auto do stacji wcześniej, a żeby stacja rozpoczęła ładowanie po 22.oo czyli w czasie gdy jest naliczana niższa stawka za kWh. W ładowarce mogę tylko ograniczyć prąd do 6A według harmonogramu. Zaplanowane ładowanie na 22.30 w samochodzie nie zadziałało - po podłączeniu od razu zaczął się ładować z pełną mocą. Zobaczymy co uda się z tym zrobić.

 

Na koniec kilka zdań o firmach z którymi przyszło mi mieć kontakt w czasie realizacji.

 

1. Evolucja PRO (Legionowo) - Spółdzielnia zleciła tej firmie sporządzenie ekspertyzy elektrycznej. Do tego "w promocji" za (nasze) 800pln netto spółdzielnia nabyła opinię ppoż - co jak się okazało było początkiem kłopotów. Ekspertyza została wykonana po ustalonym czasie. Opinia ppoż była niedorzeczna. Piszemy reklamację w sprawie opinii ppoż. Dostajemy odpowiedź, że wszystko jest ok i się nie znamy. A to tylko opinia. Po czasie mam wrażenie, że sprawa była ukartowana pomiędzy spółdzielnią a ową firmą. Celem miało być zaniechanie przez nas inwestycji - (spółdzielnia wydała zgodę "warunkową" czyli nakazuje zrealizować zalecenia ppoż).... do tej firmy jeszcze wrócimy.

 

2. Bezszelestni - pierwsza rozmowa sensowna. Potem druga też. Potem dziwne lagi. Brak kontaktu przez 3 tygodnie. Potem nieoczekiwany kontakt - "Już do pana wysyłam korespondencję", która nigdy nie doszła. Kolejna 2-tygodniowa cisza. Potem śpiewka o złym mailu. Ale nic nigdy nie dostałem. Już wtedy były dostępne opinie na google które idealnie zgadzały się z moimi odczuciami. Wiedziałem, że nic z tego nie będzie...

 

3. Action EV - przez telefon super. Proszę przysłać dokumenty, dam to do mojego najlepszego audytora. Wysłałem. Dziwna cisza. Kontakt z audytorem - jakbym mokrą szmatą do podłogi po ryju dostał. Cham i prostak. Mówi, że coś trzeba załatwić i że wyśle. Nie wysyła. Po kilku tygodniach próbuję się przypomnieć. Dostaję informację, że nie podejmą się wykonania instalacji - "nie znajdziemy pożarnika, który podważy opinię z załączenia". Na stwierdzenie, że to tylko opinia i wystarczy zrobić ekspertyzę nie dostaję odpowiedzi. Do tej firmy też jeszcze wrócę.

 

Potem szukałem jeszcze jakiejś mniejsze firmy instalatorskie, ale bez sukcesu. Wtedy pierwszy raz przyszło mi do głowy, że to się nie uda. W akcie desperacji stwierdzam, że zlecę instalację firmie, która robiła ekspertyzę, a więc:

 

4. Wracamy do Evolucji PRO - piszemy, że chcemy założyć ładowarkę zgodnie z pozytywną ekspertyzą. Prezes dziwi się, że nie dostaliśmy oferty, razem z ekspertyzą. Wyliczają całość na ok. 18 kPLN z ładowarką (nie pamiętam, czy brutto, czy netto). Wobec poczucia beznadziei godzimy się. Przysyłają dokumenty m.in. formularz zgody spółdzielni. Odpowiadamy im, że dostali zgodę wydaną na podstawie wydanych przez nich dokumentów. Po 2 dniach otrzymujemy odpowiedź, że na podstawie tych dokumentów "nie da się". Robimy zadymę - odpowiadają, że nie współpracują już z firmą która wydał opinię. Odpowiadamy, że nic nas to nie obchodzi. Oni wzięli pieniądze, oni są na nagłówku dokumentów i nas to nie obchodzi. Mają zrobić tak, żeby było dobrze... Finalnie po ponad miesiącu dostajemy nową wersję opinii. Z tą samą datą do poprzednia. Jedynie w nazwie pliku jest dopisane ver2. Nie wysyłają tego do spółdzielni.... Kolejne tygodnie, mijają, oni nie kwapią się aktualizacji wyceny zgodnie z nową opinią ppoż. Po kolejnej przypominajce dostajemy odpowiedź, że nie nie wykonają instalacji, bo nie mają "mocy". Piszą, że wykonają instalację po majówce. Prosimy o zapisane się na konkretny termin. Odpowiadają, żeby iść do innej firmy, albo zadzwonić do nich po majówce...

 

Dobiliśmy do stycznia 25r. W międzyczasie spóldzielnia pisze, ze skoro wydala "zgodę warunkowa" a my nic nie robimy, to oni odłączą nam prąd na koniec lutego. Nakazujemy Evolucji PRO wysłać nową opinie ppoż do spółdzielni, bo to ona zamawiała ów dokument. Na koniec lutego piszemy do spółdzielni, że jest nowa opinia i że "zgoda warunkowa" jest niezgodna z prawem, bo była wydana po terminie, a ustawa nie przewiduje takiej formy.

 

5. Wysyłam do Action EV nową wersję opinii ppoż. Dostaję info, że przekażą to do działu technicznego. I się już więcej nie odzywają. Ja do nich też nie.

 

Próbuję ustalić montaż z firmą instalującą łącze w budynku. Ale koleś markuje ruchy, mówi o telefonie za tydzień raz, drugi i trzeci. W końcu szukam w internecie firmy która dokończy proces (projekt, uzgodnienia, instalacja). Któryś telefon okazuje się sensowny - człowiek odbiera telefon w piątek po 18.oo. Prosi o dokumenty. Umawia się na wizytę za niespełna 2 tygodnie. W czasie oględzin robi notatki, kopie dokumentacji (spółdzielnia utrudnia dostęp do dokumentacji jak tylko może - np. twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak powykonawcza dokumentacja elektryczna) . Dowiaduję się, że pozytywna ekspertyza już jest nieaktualna, bo ktoś na budynku zrobił łącze 32-50kW i zwyczajnie może już dla mnie nie być zapasu.

Człowiek wycenia łącze, przygotowuje projekt. Zaczyna uzgodnienia. Po tygodniu mówi, że STOEN chciał poprawki projektu, ale nie zanegował tego z powodu braku mocy, więc "raczej to uzgodnimy". Ma rację - dostajemy uzgodnienie. Wyznaczmy termin montażu. Człowiek mówi, że trzeba poinformować spółdzielnię (trzeba powiadomić lokatorów) oraz podpisać zgłoszenie gotowości. Po 2 dniach mail ze spółdzielni, że się nie zgadzają, że uchwała i nie i koniec... W dodatku mailem przez osobę nieuprawnioną.

 

Piszemy pismo, które wysyłamy na wszystkie znane nam maile spółdzielni, że albo natychmiast się zgodzą, albo idziemy do sądu pozywając imiennie zarząd spółdzielni. Szybko odzywa się pani prezes, zaprasza na spotkanie. O dziwo jest miło i konkretnie. Dostajemy wszystkie zgody. Montaż i uruchomienie już bez żadnych opóźnień.

 

Okazało się, że pani prezes nie miała o niczym pojęcia.... Ale to już chyba pisałem.

 

Finał jest taki, że firmy, które wskazałem z nazwy należy omijać z dużym zapasem.... A mi pozostaje się cieszyć z ładowania 11kW...

Grubo, spółdzielnie wszelkie to zło 😬

Gratulacje za wytrwałość 💪💪💪

Napisano
W dniu 22.03.2024 o 09:47, wujek napisał(a):

Zarządca decyduje. Ja już nie pamiętam chyba 15k zapłaciłem. 


to jak to się opłaca? jaki jest okres zwrotu tej inwestycji?

wybulić 15k na przyłącze żeby pojeżdzić elektrykiem, to więcej niż kiedykolwiek się na instalacje LPG wydawało kiedysiej🤣 żeby pojeździć taniej

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, mrBEAN napisał(a):

Grubo, spółdzielnie wszelkie to zło 😬

Gratulacje za wytrwałość 💪💪💪

 

To chyba nie tak, że wszystkie. IMO Spółdzielnie jak każde inne twory mają swój cykl życia.

 

Na początku jest robota, jest kasa. Garną się ludzie którzy chcą i myślą. Zwykle ciężko pracują, bo jest czas inwestycji. Potem jest stagnacja - są świeże budynki, biznes się skleja i ludzie są zadowoleni. Ale potem jest wymieranie. Budynki mają ponad 15-20 lat. Trzeba o nie zadbać. Rosną koszty, lokatorzy narzekają, komfort spada w społdzielni nie ma kasy, więc zostają tam tylko maruderzy i niedorajdy (w tym panie w sweterkach przed emeryturą). Do rad nadzorczych wchodzą dziady, które nie mają się czym zająć i wspominają jak dobrze było za PRLu...

 

Wspomniana Spółdzielnia jest na końcowym etapie życia - do czerwca musi opuścić biuro które wybudowała sobie w bloku na koszt spółdzielców (IMO 300-400m2 - pracuje tam w tej chwili chyba 7 osób). Wiele bloków założyło wspólnoty i wypisało się z ich opieki. W pracy zostali sami przedemerytalni, a w radach nadzorczych królują piewcy spisków... To właśnie oni w elektrykach odnaleźli przyczynę wszystkich nieszczęść i niebezpieczeństw. Pewnie rozumiesz sytuację ogólną.

 

Gdyby to zależało wyłącznie ode mnie, to ja bym już tam nie mieszkał....

Napisano
11 minut temu, Maxit napisał(a):

 

To chyba nie tak, że wszystkie. IMO Spółdzielnie jak każde inne twory mają swój cykl życia.

 

Na początku jest robota, jest kasa. Garną się ludzie którzy chcą i myślą. Zwykle ciężko pracują, bo jest czas inwestycji. Potem jest stagnacja - są świeże budynki, biznes się skleja i ludzie są zadowoleni. Ale potem jest wymieranie. Budynki mają ponad 15-20 lat. Trzeba o nie zadbać. Rosną koszty, lokatorzy narzekają, komfort spada w społdzielni nie ma kasy, więc zostają tam tylko maruderzy i niedorajdy (w tym panie w sweterkach przed emeryturą). Do rad nadzorczych wchodzą dziady, które nie mają się czym zająć i wspominają jak dobrze było za PRLu...

 

Wspomniana Spółdzielnia jest na końcowym etapie życia - do czerwca musi opuścić biuro które wybudowała sobie w bloku na koszt spółdzielców (IMO 300-400m2 - pracuje tam w tej chwili chyba 7 osób). Wiele bloków założyło wspólnoty i wypisało się z ich opieki. W pracy zostali sami przedemerytalni, a w radach nadzorczych królują piewcy spisków... To właśnie oni w elektrykach odnaleźli przyczynę wszystkich nieszczęść i niebezpieczeństw. Pewnie rozumiesz sytuację ogólną.

 

Gdyby to zależało wyłącznie ode mnie, to ja bym już tam nie mieszkał....

Mam dwa mieszkania na tej samej ulicy ale w różnych blokach. Metraż podobny jedno w spoldzieni, drugie we wspólnocie. IMO wspólnota na jeden blok to najgorsze co może być. Koszty czynszu vs mieszkanie w spoldzielni dużo wyższe plus zarządzanie tym bajzlem jest straszne. I co najgorsze suweren nie ma poczucia własności bo niby własne a wspólne to nie dba i ma gdzieś. Przy dużej ilości bloków w spodzielni IMO jest o niebo lepiej. Niższe koszty a standard ten sam.

 

U mnie bezszelestni zrobili bez problemu dwa gniazda do ładowania. Nawet sami dogadali się z zarządem wspólnoty. Widać za dużo zleceń za dużo kasy i jest jak jest.  

 

W moim dziadostwie z Chin mogę złączyc auto z ładowarka w apce i wtedy ładuje kiedy chce. Albo zaplanować ładowanie w samochodzie.

Edytowane przez wujek

Napisano
No to koniec tej ponurej sagi. Dziś przyjechał miły człowiek z EON - zamontował licznik z naklejką G12. Elektryk wykonał pomiary i stacja 11kW rozpoczęła dziś swoją normalną pracę.
Zrobiłem aktualizację softu stacji. Wyłączyłem swobodne ładowanie, skonfigurowałem kartę ID, którą możemy włączyć proces ładowania. Na razie nie wiem jak można zrobić tak, żeby podłączyć auto do stacji wcześniej, a żeby stacja rozpoczęła ładowanie po 22.oo czyli w czasie gdy jest naliczana niższa stawka za kWh. W ładowarce mogę tylko ograniczyć prąd do 6A według harmonogramu. Zaplanowane ładowanie na 22.30 w samochodzie nie zadziałało - po podłączeniu od razu zaczął się ładować z pełną mocą. Zobaczymy co uda się z tym zrobić.
 
Na koniec kilka zdań o firmach z którymi przyszło mi mieć kontakt w czasie realizacji.
 
1. Evolucja PRO (Legionowo) - Spółdzielnia zleciła tej firmie sporządzenie ekspertyzy elektrycznej. Do tego "w promocji" za (nasze) 800pln netto spółdzielnia nabyła opinię ppoż - co jak się okazało było początkiem kłopotów. Ekspertyza została wykonana po ustalonym czasie. Opinia ppoż była niedorzeczna. Piszemy reklamację w sprawie opinii ppoż. Dostajemy odpowiedź, że wszystko jest ok i się nie znamy. A to tylko opinia. Po czasie mam wrażenie, że sprawa była ukartowana pomiędzy spółdzielnią a ową firmą. Celem miało być zaniechanie przez nas inwestycji - (spółdzielnia wydała zgodę "warunkową" czyli nakazuje zrealizować zalecenia ppoż).... do tej firmy jeszcze wrócimy.
 
2. Bezszelestni - pierwsza rozmowa sensowna. Potem druga też. Potem dziwne lagi. Brak kontaktu przez 3 tygodnie. Potem nieoczekiwany kontakt - "Już do pana wysyłam korespondencję", która nigdy nie doszła. Kolejna 2-tygodniowa cisza. Potem śpiewka o złym mailu. Ale nic nigdy nie dostałem. Już wtedy były dostępne opinie na google które idealnie zgadzały się z moimi odczuciami. Wiedziałem, że nic z tego nie będzie...
 
3. Action EV - przez telefon super. Proszę przysłać dokumenty, dam to do mojego najlepszego audytora. Wysłałem. Dziwna cisza. Kontakt z audytorem - jakbym mokrą szmatą do podłogi po ryju dostał. Cham i prostak. Mówi, że coś trzeba załatwić i że wyśle. Nie wysyła. Po kilku tygodniach próbuję się przypomnieć. Dostaję informację, że nie podejmą się wykonania instalacji - "nie znajdziemy pożarnika, który podważy opinię z załączenia". Na stwierdzenie, że to tylko opinia i wystarczy zrobić ekspertyzę nie dostaję odpowiedzi. Do tej firmy też jeszcze wrócę.
 
Potem szukałem jeszcze jakiejś mniejsze firmy instalatorskie, ale bez sukcesu. Wtedy pierwszy raz przyszło mi do głowy, że to się nie uda. W akcie desperacji stwierdzam, że zlecę instalację firmie, która robiła ekspertyzę, a więc:
 
4. Wracamy do Evolucji PRO - piszemy, że chcemy założyć ładowarkę zgodnie z pozytywną ekspertyzą. Prezes dziwi się, że nie dostaliśmy oferty, razem z ekspertyzą. Wyliczają całość na ok. 18 kPLN z ładowarką (nie pamiętam, czy brutto, czy netto). Wobec poczucia beznadziei godzimy się. Przysyłają dokumenty m.in. formularz zgody spółdzielni. Odpowiadamy im, że dostali zgodę wydaną na podstawie wydanych przez nich dokumentów. Po 2 dniach otrzymujemy odpowiedź, że na podstawie tych dokumentów "nie da się". Robimy zadymę - odpowiadają, że nie współpracują już z firmą która wydał opinię. Odpowiadamy, że nic nas to nie obchodzi. Oni wzięli pieniądze, oni są na nagłówku dokumentów i nas to nie obchodzi. Mają zrobić tak, żeby było dobrze... Finalnie po ponad miesiącu dostajemy nową wersję opinii. Z tą samą datą do poprzednia. Jedynie w nazwie pliku jest dopisane ver2. Nie wysyłają tego do spółdzielni.... Kolejne tygodnie, mijają, oni nie kwapią się aktualizacji wyceny zgodnie z nową opinią ppoż. Po kolejnej przypominajce dostajemy odpowiedź, że nie nie wykonają instalacji, bo nie mają "mocy". Piszą, że wykonają instalację po majówce. Prosimy o zapisane się na konkretny termin. Odpowiadają, żeby iść do innej firmy, albo zadzwonić do nich po majówce...
 
Dobiliśmy do stycznia 25r. W międzyczasie spóldzielnia pisze, ze skoro wydala "zgodę warunkowa" a my nic nie robimy, to oni odłączą nam prąd na koniec lutego. Nakazujemy Evolucji PRO wysłać nową opinie ppoż do spółdzielni, bo to ona zamawiała ów dokument. Na koniec lutego piszemy do spółdzielni, że jest nowa opinia i że "zgoda warunkowa" jest niezgodna z prawem, bo była wydana po terminie, a ustawa nie przewiduje takiej formy.
 
5. Wysyłam do Action EV nową wersję opinii ppoż. Dostaję info, że przekażą to do działu technicznego. I się już więcej nie odzywają. Ja do nich też nie.
 
Próbuję ustalić montaż z firmą instalującą łącze w budynku. Ale koleś markuje ruchy, mówi o telefonie za tydzień raz, drugi i trzeci. W końcu szukam w internecie firmy która dokończy proces (projekt, uzgodnienia, instalacja). Któryś telefon okazuje się sensowny - człowiek odbiera telefon w piątek po 18.oo. Prosi o dokumenty. Umawia się na wizytę za niespełna 2 tygodnie. W czasie oględzin robi notatki, kopie dokumentacji (spółdzielnia utrudnia dostęp do dokumentacji jak tylko może - np. twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak powykonawcza dokumentacja elektryczna) . Dowiaduję się, że pozytywna ekspertyza już jest nieaktualna, bo ktoś na budynku zrobił łącze 32-50kW i zwyczajnie może już dla mnie nie być zapasu.
Człowiek wycenia łącze, przygotowuje projekt. Zaczyna uzgodnienia. Po tygodniu mówi, że STOEN chciał poprawki projektu, ale nie zanegował tego z powodu braku mocy, więc "raczej to uzgodnimy". Ma rację - dostajemy uzgodnienie. Wyznaczmy termin montażu. Człowiek mówi, że trzeba poinformować spółdzielnię (trzeba powiadomić lokatorów) oraz podpisać zgłoszenie gotowości. Po 2 dniach mail ze spółdzielni, że się nie zgadzają, że uchwała i nie i koniec... W dodatku mailem przez osobę nieuprawnioną.
 
Piszemy pismo, które wysyłamy na wszystkie znane nam maile spółdzielni, że albo natychmiast się zgodzą, albo idziemy do sądu pozywając imiennie zarząd spółdzielni. Szybko odzywa się pani prezes, zaprasza na spotkanie. O dziwo jest miło i konkretnie. Dostajemy wszystkie zgody. Montaż i uruchomienie już bez żadnych opóźnień.
 
Okazało się, że pani prezes nie miała o niczym pojęcia.... Ale to już chyba pisałem.
 
Finał jest taki, że firmy, które wskazałem z nazwy należy omijać z dużym zapasem.... A mi pozostaje się cieszyć z ładowania 11kW...

JPRD że Ci się chciało….


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
1 godzinę temu, marcin_szary napisał(a):


to jak to się opłaca? jaki jest okres zwrotu tej inwestycji?

wybulić 15k na przyłącze żeby pojeżdzić elektrykiem, to więcej niż kiedykolwiek się na instalacje LPG wydawało kiedysiej🤣 żeby pojeździć taniej

Domyślam się, że w pewnym momencie już nie chodziło o to, żeby sie opłacało, tylko żeby pokazać spółdzielni faka z uśmiechem na ustach. 

Napisano
  • Autor
10 minut temu, iwik napisał(a):

Domyślam się, że w pewnym momencie już nie chodziło o to, żeby sie opłacało, tylko żeby pokazać spółdzielni faka z uśmiechem na ustach. 

 

Nie da się zrobić takiej reakcji na post, więc odpowiem:

 

;] ;] ;] :oki:

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, marcin_szary napisał(a):

to jak to się opłaca? jaki jest okres zwrotu tej inwestycji?

wybulić 15k na przyłącze żeby pojeżdzić elektrykiem, to więcej niż kiedykolwiek się na instalacje LPG wydawało kiedysiej🤣 żeby pojeździć taniej

 

To jest szerszy aspekt.

 

1. Strefa czystego transportu.

2. Auto codziennie stoi za darmo w strefie płatnego parkowania. (7-y rok EV - 6 lat *  45 tygodni * 160pln/tydzień czyli 6*45*160pln= 43200pln)

3. Prąd na obecnym łączu powinien być tańszy niż na łączu spółdzielni.

4. Jesteśmy niezależni od kolejnych "widzimisie" spółdzielni. To nasze łącze i spółdzielnia może się pocałować.

5. Ten koszt jest na swój sposób "sprzedawalny"- obsługuje 2 stanowiska parkingowe. W dodatku podnosi wartość miejsca przy sprzedaży.

6. Jak się pokaże w garażu drugi elektryk, to dołoże drugą kartę ID i będzie się u mnie ładował na złość spółdzielni.

 

Także powodów jest wiele.

Napisano
W dniu 21.03.2024 o 23:22, szastan napisał(a):

To dalej nie jest minus bo wychodzisz in plus. Np u mnie, z przesyłem i jakościową już: za 1kWh brutto 46groszy. Po limicie 1,5 MWh 70 groszy.
A z tym normalnym zarządcą, no kolega się właśnie na takim przejechał :)

zapomniałeś dodać kosztów dystrybucji. Teraz masz zamrożone ceny 50 gr za kWh ale tylko energia a dystrybucja? Chyba że spółdzielnia jest tak wspaniałomyślna że sama Ci za to płaci - gratuluję ;) 

 

 

Napisano
10 minut temu, Maxit napisał(a):

 

To jest szerszy aspekt.

 

1. Strefa czystego transportu.

2. Auto codziennie stoi za darmo w strefie płatnego parkowania. (7-y rok EV - 6 lat *  45 tygodni * 160pln/tydzień czyli 6*45*160pln= 43200pln)

3. Prąd na obecnym łączu powinien być tańszy niż na łączu spółdzielni.

4. Jesteśmy niezależni od kolejnych "widzimisie" spółdzielni. To nasze łącze i spółdzielnia może się pocałować.

5. Ten koszt jest na swój sposób "sprzedawalny"- obsługuje 2 stanowiska parkingowe. W dodatku podnosi wartość miejsca przy sprzedaży.

6. Jak się pokaże w garażu drugi elektryk, to dołoże drugą kartę ID i będzie się u mnie ładował na złość spółdzielni.

 

Także powodów jest wiele.

sprawdź sobie firmę Pstryk to skorzystasz przez 2/3 roku z fajnych cen energii ale bez ładowania w nocy. Choć same weekendy będą już zachęcające. Wydaje mi się że EON nie wprowadził taryfy dynamicznej na dystrybucji bo wtedy to byłoby już super. 

Sprawdź spółdzielnię dlaczego mają prąd droższy na swoim przyłączu. Powinna być taryfa G. 

Napisano
2 godziny temu, Maxit napisał(a):

 

To jest szerszy aspekt.

 

1. Strefa czystego transportu.

2. Auto codziennie stoi za darmo w strefie płatnego parkowania. (7-y rok EV - 6 lat *  45 tygodni * 160pln/tydzień czyli 6*45*160pln= 43200pln)

3. Prąd na obecnym łączu powinien być tańszy niż na łączu spółdzielni.

4. Jesteśmy niezależni od kolejnych "widzimisie" spółdzielni. To nasze łącze i spółdzielnia może się pocałować.

5. Ten koszt jest na swój sposób "sprzedawalny"- obsługuje 2 stanowiska parkingowe. W dodatku podnosi wartość miejsca przy sprzedaży.

6. Jak się pokaże w garażu drugi elektryk, to dołoże drugą kartę ID i będzie się u mnie ładował na złość spółdzielni.

 

Także powodów jest wiele.


Czyli jeśli ktoś nie korzysta ze strefy płatnego parkowania cały tydzień, cały rok, non-stop to .......... dalej jest to wywalenie horendalnej kasy żeby pojeździć elektrykiem.

Reszta podpunktów na dzień dzisiejszy jest takim  ...... "szerszym aspektem", bo kto zaplaci za gniazdko 15k jak bedzie kupowal miejsce garażowe/postojowe, tylko desperata? kogo obchodzi złość spółdzielni, co mnie obchodzi widzimisie spoldzielni jak mam prad w mieszkaniu i auto "normalne", co mnie obchodzi prad w garazu tanszy o 3% od tego w mieszkaniu ..........

Napisano
4 godziny temu, marcin_szary napisał(a):


to jak to się opłaca? jaki jest okres zwrotu tej inwestycji?

wybulić 15k na przyłącze żeby pojeżdzić elektrykiem, to więcej niż kiedykolwiek się na instalacje LPG wydawało kiedysiej🤣 żeby pojeździć taniej

Jakie 15kzl? Tak twierdzą tylko hejterzy. 

Napisano
2 godziny temu, iwik napisał(a):

Domyślam się, że w pewnym momencie już nie chodziło o to, żeby sie opłacało, tylko żeby pokazać spółdzielni faka z uśmiechem na ustach. 

Tylko kto tu stratny?

Napisano
1 minutę temu, Rado_ napisał(a):

Tylko kto tu stratny?

Screenshot_20250506_134646.jpg.82eac6919d64f9ec713346937527fa39.jpg

Napisano
2 godziny temu, lucash napisał:

zapomniałeś dodać kosztów dystrybucji. Teraz masz zamrożone ceny 50 gr za kWh ale tylko energia a dystrybucja? Chyba że spółdzielnia jest tak wspaniałomyślna że sama Ci za to płaci - gratuluję ;) 

 

 

Jaka spółdzielnia? Mam własne przyłącze i umowę z dystrybutorem, kwoty podawalem z uwzględnieniem wszystkich składowych. 
Teraz jest już wyżej ale też absolutnie akceptowalnie:


 

 

Koszt kWh szczyt

1,11 zł

Koszt kWh poza szczytem

0,63 zł

 

Napisano
15 minut temu, szastan napisał(a):

Jaka spółdzielnia? Mam własne przyłącze i umowę z dystrybutorem, kwoty podawalem z uwzględnieniem wszystkich składowych. 
Teraz jest już wyżej ale też absolutnie akceptowalnie:

 

Na pewno celowo ściemniasz albo nie wiesz ile płacisz. Przecież społeczność AK nie może się mylić :oki:

Napisano
  • Autor
44 minuty temu, marcin_szary napisał(a):

Czyli jeśli ktoś nie korzysta ze strefy płatnego parkowania cały tydzień, cały rok, non-stop to .......... dalej jest to wywalenie horendalnej kasy żeby pojeździć elektrykiem.

 

Chyba źle do tego podchodzisz.... Auta elektryczne nie są dla każdego i do wszystkiego. Jest sporo zastosowań do których się nie nadają.

W tym konkretnym przypadku auto EV się sprawdza z powodów które Ci wymieniłem.

Ekonomicznie EV ma sens przy panelach foto, a nie ma sensu przy ładowaniu się na szybkiej ładowarce na mieście. Dobierasz rozwiązanie do swoich potrzeb.

 

46 minut temu, marcin_szary napisał(a):

Reszta podpunktów na dzień dzisiejszy jest takim  ...... "szerszym aspektem", bo kto zaplaci za gniazdko 15k jak bedzie kupowal miejsce garażowe/postojowe, tylko desperata? kogo obchodzi złość spółdzielni, co mnie obchodzi widzimisie spoldzielni jak mam prad w mieszkaniu i auto "normalne", co mnie obchodzi prad w garazu tanszy o 3% od tego w mieszkaniu ..........

 

Akurat o zapłacenie za gniazdko to jestem spokojny. Nadmiary budynkowe nie są duże i ładowarki w budynkach wielorodzinnych będą tylko droższe/cenniejsze. To się już dzieje. A co Ty masz w domu/garażu to Twoja prywatna sprawa. Nie namawiam do EV i nie twierdzę, że jest dla każdego. Ty decyduj o sobie. Opisałem swoją sytuację - nie chcę, żeby spółdzielnia decydowała o mnie.

Napisano
Użytkownicy EV to nie są chłopcy w rurkach [emoji41][emoji6]

Szczerze mi byłoby szkoda czasu i nerwów na takie przepychanki


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
2 minuty temu, ppmarian napisał(a):


Szczerze mi byłoby szkoda czasu i nerwów na takie przepychanki


Wysłane za pomocą Tapatalk

 

dokladnie, jak mozna go zmarnowac na spamowanie na AK :jem:

Napisano
  • Autor
11 minut temu, ppmarian napisał(a):

Szczerze mi byłoby szkoda czasu i nerwów na takie przepychanki

 

No to postaw się w naszej sytuacji:

 

użytkujesz EV ponad 5 lat mając bezproblemowy dostęp do ładowania w garażu. I nagle na skutek decyzji nieznanych Ci osób zostajesz pozbawiony możliwości ładowania auta, które posiadasz, użytkujesz na co dzień i w dodatku pasuje Ci z powodów o których wyżej.

 

Nas nie stać na taki luksus jak odpuszczenie tematu.

Napisano
Domyślam się, że w pewnym momencie już nie chodziło o to, żeby sie opłacało, tylko żeby pokazać spółdzielni faka z uśmiechem na ustach. 

Usmiechem? Po tylu nerwach i zainwestowaniu czasu i kasy ?

Uśmiech to miał spółdzielnia że wymęczyła tak swojego członka spółdzielni i to wszystko „z literą prawa” bo miała „wątpliwości…


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
 
No to postaw się w naszej sytuacji:
 
użytkujesz EV ponad 5 lat mając bezproblemowy dostęp do ładowania w garażu. I nagle na skutek decyzji nieznanych Ci osób zostajesz pozbawiony możliwości ładowania auta, które posiadasz, użytkujesz na co dzień i w dodatku pasuje Ci z powodów o których wyżej.
 
Nas nie stać na taki luksus jak odpuszczenie tematu.

Jedyne co mi przychodzi do głowy to pozwać ich i wygrać proces teraz z cywilnego za stracony czas i nerwy

Wtedy czułbym się wygranym


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
6 godzin temu, ppmarian napisał(a):


Jedyne co mi przychodzi do głowy to pozwać ich i wygrać proces teraz z cywilnego za stracony czas i nerwy

Wtedy czułbym się wygranym

i za poniesione niepotrzebnie koszty. Ale do tego to trzeba mieć więcej nerwów niż stracone przez @Maxit do tej pory. 

PS. Ciekawe ile ja bedę męczył o pozwolenie :panic:

Napisano
17 godzin temu, Maxit napisał(a):

 

No to postaw się w naszej sytuacji:

 

użytkujesz EV ponad 5 lat mając bezproblemowy dostęp do ładowania w garażu. I nagle na skutek decyzji nieznanych Ci osób zostajesz pozbawiony możliwości ładowania auta, które posiadasz, użytkujesz na co dzień i w dodatku pasuje Ci z powodów o których wyżej.

 

Nas nie stać na taki luksus jak odpuszczenie tematu.

Do kompletu wypadałoby teraz cywilnie pociągnąć osoby, które wygenerowały niepotrzebne koszty. 

Napisano
1 minutę temu, mrBEAN napisał(a):

Do kompletu wypadałoby teraz cywilnie pociągnąć osoby, które wygenerowały niepotrzebne koszty. 

 

I ja na tym bym się skupił, jakby mi się chciało.

Ciąganie spółdzielni nie ma sensu. Skończy się to wyższymi opłatami dla mieszkańców.

Niech foliarz jeden z drugim poczuje chociaż syndrom jelita wrażliwego, jak przyjdzie pozew i będzie musiał teraz on sam szukać powodów dlaczego jest niewinny.

Napisano
W dniu 9.04.2025 o 23:54, Maxit napisał(a):

Minęło dużo czasu - 14 miesięcy. Bezprawny zakaz wisi jak wisiał. Spółdzielnia nie wyłączyła prądu na użyczanym łączu 16A po dziś dzień.... Ale żmudnie staraliśmy

 

 

Szacun :oki:, pewnie jak bym się tak samo uparł jak Ty wyglądało by to podobnie, im więcej kłód tym łatwiej się przez nie przechodzi ;]

 

Godzinę temu, kravitz napisał(a):

 

I ja na tym bym się skupił, jakby mi się chciało.

Ciąganie spółdzielni nie ma sensu. Skończy się to wyższymi opłatami dla mieszkańców.

Niech foliarz jeden z drugim poczuje chociaż syndrom jelita wrażliwego, jak przyjdzie pozew i będzie musiał teraz on sam szukać powodów dlaczego jest niewinny.

 

Przy tej całej maszkaradzie i kosztach dodatkowe ile tam 300-500 zł za złożenie pozwu jest niczym a mogłoby trochę wprowadzić adrenaliny do życia :yay:

Pytanie czy koledze @Maxit jeszcze chce się coś udowadniać ;)

  • 1 miesiąc później...
  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor
W dniu 13.06.2025 o 08:40, falkon napisał(a):

Właśnie pojawił się projekt ustawy, który być może zmniejszy problemy z punktami ładowania w budynkach wielorodzinnych: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12398900/katalog/13135502#13135502 

 

Czytałem parę dni temu, że chcą skrócić terminy. Natomiast nie sądzę, żeby to wyłączyło "problemator" w spółdzielniach.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.