Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

jakie auta są stabilne powyżej 100km/h

Featured Replies

Napisano

Cześć, szukam auta z segmentu C lub D, ponieważ moje obecne Audi A6 C5 Avant jest dla mnie zdecydowanie za duże. Wolałbym coś mniejszego, o długości do około 4500 mm, ale jednocześnie stabilnego przy prędkościach powyżej 100 km/h. Wydaje mi się, że w tych segmentach łatwiej trafić na auta, które nie są zbyt stabilne przy większych prędkościach, a w internecie nie mogę znaleźć informacji na ten temat o autach które mnie interesują. Wymagania to benzyna z gazem plus minimum 100 koni

 

Budżet to powiedzmy do 10 tyś ale to bardzo zależy od tego jak wszystko się „powiedzie” na razie chce po prostu wiedzieć jakie auta są stabilne

 

Z góry dziękuję za pomoc:))
 

Napisano

Co rozumiesz przez stabilne ? Ciężko mi wybrać nowoczesne, sprawne auto klasy C, D, które jest powyżej 100 niestabilne. 

Napisano
  • Popularny post
3 minuty temu, Rado_ napisał(a):

Co rozumiesz przez stabilne ? Ciężko mi wybrać nowoczesne, sprawne auto klasy C, D, które jest powyżej 100 niestabilne. 

 

Przy budżecie do 10 kzł i segmencie C/D raczej każde będzie niestabilne, no chyba że naprawisz jednak zawieszenie, ale to z kolejne 10 kzł trzeba będzie w to wpakować ;]

Napisano
5 minut temu, wladmar napisał(a):

 

Przy budżecie do 10 kzł i segmencie C/D raczej każde będzie niestabilne, no chyba że naprawisz jednak zawieszenie, ale to z kolejne 10 kzł trzeba będzie w to wpakować ;]

Dlatego napisałem sprawne;]

Napisano
12 minut temu, Rado_ napisał(a):

Dlatego napisałem sprawne;]

 

Pokaż mi auto klasy C/D (z gazem) ze sprawnym zawieszeniem, które ktoś wystawił poniżej 10 kzł ;]

Napisano
  • Popularny post
20 minut temu, Rado_ napisał(a):

Co rozumiesz przez stabilne ? Ciężko mi wybrać nowoczesne, sprawne auto klasy C, D, które jest powyżej 100 niestabilne. 

 

Jakis wysyp botow jest :hehe:

 

Napisano
14 minut temu, wladmar napisał(a):

 

Pokaż mi auto klasy C/D (z gazem) ze sprawnym zawieszeniem, które ktoś wystawił poniżej 10 kzł ;]

Musiałbym znaleźć jakieś ogłoszenie z odległej przeszłości, ale ciężko będzie znaleźć papierową wersję Anonsów z roku 1990;]

Napisano

Klasa D <4,5m?

To chyba bardziej wymiar dla C i to w nadwoziu HB?

Napisano
9 godzin temu, j4.n33k napisał(a):

Cześć, szukam auta z segmentu C lub D, ponieważ moje obecne Audi A6 C5 Avant jest dla mnie zdecydowanie za duże. Wolałbym coś mniejszego, o długości do około 4500 mm, ale jednocześnie stabilnego przy prędkościach powyżej 100 km/h. Wydaje mi się, że w tych segmentach łatwiej trafić na auta, które nie są zbyt stabilne przy większych prędkościach, a w internecie nie mogę znaleźć informacji na ten temat o autach które mnie interesują. Wymagania to benzyna z gazem plus minimum 100 koni

 

Budżet to powiedzmy do 10 tyś ale to bardzo zależy od tego jak wszystko się „powiedzie” na razie chce po prostu wiedzieć jakie auta są stabilne

 

Z góry dziękuję za pomoc:))
 


To trochę wygląda jak żart ;)

 

Za dychę auto ze sprawnym zawiasem raczej ciężko znaleźć. Jak już Ci się uda jednak znaleźć, to niski profil opon powinien dać Ci jakąś tam stabilność.

Np taki Golfik VII który był super autkiem i miałem od nowości, stabilny na kołach 15” przy dużych prędkościach nie był. Myszkował.

Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał(a):

Np taki Golfik VII który był super autkiem i miałem od nowości, stabilny na kołach 15” przy dużych prędkościach nie był. Myszkował.

 

Z takich zwykłych budżetowych samochodów najlepiej prowadził się Lancer. Wielowahacz z tyłu był genialny, auto bardziej długie, niż szerokie, prawie 50/50 rozkład masy, więc był bardzo przewidywalny, a przy tym dawał mnóstwo frajdy (piszę o zawieszeniu). Na drugim miejscu Focus. Cała reszta zwykłych kompaktów wtedy i teraz mogą pomarzyć o takim zestrojeniu zawieszenia, zwłaszcza jak teraz są same SUVy i inne crossovery (lubię to, ale pracę zawieszenia z litości pomińmy).   

Edytowane przez wladmar

Napisano
29 minut temu, wladmar napisał(a):

 

Z takich zwykłych budżetowych samochodów najlepiej prowadził się Lancer. Wielowahacz z tyłu był genialny, auto bardziej długie, niż szerokie, prawie 50/50 rozkład masy, więc był bardzo przewidywalny, a przy tym dawał mnóstwo frajdy (piszę o zawieszeniu). Na drugim miejscu Focus. Cała reszta zwykłych kompaktów wtedy i teraz mogą pomarzyć o takim zestrojeniu zawieszenia, zwłaszcza jak teraz są same SUVy i inne crossovery (lubię to, ale pracę zawieszenia z litości pomińmy).   

 

To fakt. Lancer był dosyc stabilny. Zdaje się, że tam miałem felgi 16" i dawał radę.

Spoko auto było. U mnie cała rodzina dobrze wspomina i nawet czasem jak widzimy na ulicy to stwierdzamy że mało się wizualnie zestarzał. Auto wyszło 18 lat temu na rynek z tego co pamiętam.

 

Z Focusem nie mam zbytniego doświadczenia, ale zawsze we wszystkich testach chwalili zawieszenie.

 

Opony niższe na pewno i tak poprawiają mocno zachowanie. Niekoniecznie auto musi być królem zakrętów, byleby na autostradzie właśnie nie myszkowało przy byle podmuchu z boku. Golf na 15tkach tak miał, a w zakrętach był raczej pewny (wiadomo, że bez szaleństw).

Napisano




To trochę wygląda jak żart [emoji6]
 
Za dychę auto ze sprawnym zawiasem raczej ciężko znaleźć. Jak już Ci się uda jednak znaleźć, to niski profil opon powinien dać Ci jakąś tam stabilność.
Np taki Golfik VII który był super autkiem i miałem od nowości, stabilny na kołach 15” przy dużych prędkościach nie był. Myszkował.


Też byłem zdziwiony, bo chwilę tylko jeździłem VII i zwykły Rapid, ale Sedan trzymał się wiele lepiej pow. 160kmh, a VII już strach było np pas zmienić.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
On 4/7/2025 at 8:04 PM, ZUBERTO said:

Klasa D <4,5m?

To chyba bardziej wymiar dla C i to w nadwoziu HB?

a to uznajesz że audi a4 b5 jest segmentu c? no dobrze, jak uważasz

Napisano
  • Autor

Widzę, że za bardzo nie dostanę tu pomocy. Ktoś mówił, że chcę samochód „nowoczesny”? Nie. Oczywiste jest, że w budżecie 10 tys. zł nie dostanę np. Golfa Mk6. Nastawiam się na auta starsze, maksymalnie do rocznika 2008, bo w tym budżecie takie widzę najmłodsze. Nie wiem człowiek dopiero wchodzi do świata motoryzacji, a wy się przypi3rdalacie, bo zwyczajnie chcę pomocy. 10 tys. zł za wymianę zawieszenia w starym samochodzie pokroju Golfa Mk4 czy Seata Leona Mk1 wydaje się dziwne.

Napisano
44 minuty temu, j4.n33k napisał(a):

a to uznajesz że audi a4 b5 jest segmentu c? no dobrze, jak uważasz

Tak, A4 z tamtych lat jest na tyle ciasne, że ja go nigdy za klasę D nie uważałem (może nie tak, kiedyś uważałem, pogląd mi się zmienił jak C klasa osiągnęła okolice 4,7m, a D klasa okolice 5m) i już nie uważam (podobnie jak BMW 3 z tych lat, które jest chyba jeszcze ciaśniejsze).

Pisząc o tych wymiarach zapomniałem o kwocie i nie uwzględniłem rocznika podchodzących aut, a współcześnie auta urosły.

 

Wydaje mi się, że wszystko co większe, cięższe i na szerszych kapciach będzie stabilne przy prędkościach >100km/h, przynajmniej w granicach prędkości dopuszczalnych prawem, bo wiadomo że granica tej stabilności zawsze w końcu wystąpi.

W tamtych latach jeździłem raczej mało stabilnymi autami klasy B na żyletkowatych oponach.

Przy nich pewnie każde auto klasy C to okaz stabilności (Gofrem 4 dawniej lataliśmy często z dużymi prędkościami i wtedy wydawało mi się to mega stabilnym autem, ale ja to porównywałem do Poloneza i Lanosa).

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
  • Autor

No dobrze, to dzięki za tę radę z kapciami. No tak, więcej niż 120 normalnie nie zamierzam jeździć może czasem tak o, przyspieszyć, ale to naprawdę rzadko. Chociaż sprawdzę, jaki limit stabilności ma dany samochód.

 

Oj tak, zgadzam się, auta klasy B z tamtych lat to tragedia. Jeździłem tylko jednym samochodem z tej klasy, m.in. Fabią Mk1, i szczerze? Podziękuję. Przy 100 już było ciężko, a jak zaczęło padać i wiać, to 100 to była ogromna tragedia – byłem zmuszony jechać 70-80.

 

A jeśli chodzi o ciasnotę w takiej A4 no wiesz, ja z tyłu siedzieć nie będę, haha, więc to drobnostka. I tak, zgadzam się, współczesne auta urosły. Teraz A4 jest nawet dłuższa od mojej A6 C5, co mnie zdziwiło.

Edytowane przez j4.n33k

Napisano
37 minut temu, j4.n33k napisał(a):

Widzę, że za bardzo nie dostanę tu pomocy. Ktoś mówił, że chcę samochód „nowoczesny”? Nie. Oczywiste jest, że w budżecie 10 tys. zł nie dostanę np. Golfa Mk6. Nastawiam się na auta starsze, maksymalnie do rocznika 2008, bo w tym budżecie takie widzę najmłodsze. Nie wiem człowiek dopiero wchodzi do świata motoryzacji, a wy się przypi3rdalacie, bo zwyczajnie chcę pomocy. 10 tys. zł za wymianę zawieszenia w starym samochodzie pokroju Golfa Mk4 czy Seata Leona Mk1 wydaje się dziwne.

W tej cenie szukaj konkretnej marki lub modelu.

Szukaj auta w dobrym stanie technicznym.

To stara zasada polecana także na tym forum.

 

Napisano
39 minut temu, rwIcIk napisał(a):

W tej cenie szukaj konkretnej marki lub modelu.

Szukaj auta w dobrym stanie technicznym.

To stara zasada polecana także na tym forum.

 

 

Racjonalnie to raczej nie powinien szukać konkretnej marki lub modelu, nie szukać ;]

16 lat temu sprzedawałem fiata marea, który miał raptem 10 lat, poszedł za jakieś 11 k PLN.

 

Obecnie za dyche to strach patrzeć co jest wystawione ;)

Napisano
W dniu 7.04.2025 o 11:56, j4.n33k napisał(a):

Wolałbym coś mniejszego, o długości do około 4500 mm

 

Znajdź sobie Astrę 3, wrzuć alu 16 i będzie stabilnie. Za 10kzł nie ma co szaleć, trzeba szukać prostego auta, a już na pewno unikać zawieszenia wielowahaczowego. 

A poza tym, im cięższe auto tym będzie stabilniej więc zwróć uwagę na ten parametr ;]:] 

 

12 minut temu, komor napisał(a):

Obecnie za dyche to strach patrzeć co jest wystawione ;)

 

Jesteśmy na AK więc wiadomo, każdy jeździ nowym, ale tak - da się za tyle kupić samochód do jazdy który po włożeniu 1-2k będzie służył jeszcze wiele lat. 

Napisano
2 godziny temu, j4.n33k napisał(a):

a to uznajesz że audi a4 b5 jest segmentu c? no dobrze, jak uważasz

 

Auto mniejsze od Skody Octavii ma być w segmencie D? Przecież to kompaktowy sedan.

;l

Napisano
2 godziny temu, j4.n33k napisał(a):

Widzę, że za bardzo nie dostanę tu pomocy. Ktoś mówił, że chcę samochód „nowoczesny”? Nie. Oczywiste jest, że w budżecie 10 tys. zł nie dostanę np. Golfa Mk6. Nastawiam się na auta starsze, maksymalnie do rocznika 2008, bo w tym budżecie takie widzę najmłodsze. Nie wiem człowiek dopiero wchodzi do świata motoryzacji, a wy się przypi3rdalacie, bo zwyczajnie chcę pomocy. 10 tys. zł za wymianę zawieszenia w starym samochodzie pokroju Golfa Mk4 czy Seata Leona Mk1 wydaje się dziwne.

 

Równie dobrze możesz za 3k szukać auta segmentu E albo hybrydowego SUVa. Nie ma znaczenia czy 5 czy 10k, po prostu w tym budżecie będzie cud jeśli auto będzie prosto jechało i nie będzie miało dziur w podłodze. Nikt rozsądny nie będzie rozkminiał jak się prowadzi coś, co prawdopodobnie jest już w stanie agonalnym.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
1 godzinę temu, ZUBERTO napisał(a):

Tak, A4 z tamtych lat jest na tyle ciasne, że ja go nigdy za klasę D nie uważałem (może nie tak, kiedyś uważałem, pogląd mi się zmienił jak C klasa osiągnęła okolice 4,7m, a D klasa okolice 5m) i już nie uważam (podobnie jak BMW 3 z tych lat, które jest chyba jeszcze ciaśniejsze).

 

Premiumy z tej klasy zawsze były ciasne. Jak chciałeś luz, to brałes Passata lub Mondeo.

Premium dawał Ci jednak lepsze materiały, lepsze prowadzenie i ciszę. To nie miały być auta rodzinne.

To Audi to jest klasa D, ale niespełniająca Twoich potrzeb.

Napisano
57 minut temu, swienty napisał(a):

Jesteśmy na AK więc wiadomo, każdy jeździ nowym, ale tak - da się za tyle kupić samochód do jazdy który po włożeniu 1-2k będzie służył jeszcze wiele lat. 

 

Patrząc po historiach bliższych i dalszych znajomych łatwo kupić ulep, najlepiej pomaga w tym kolega kolegi/kuzyn albo inny znafca dzięki któremu pakujemy się w minę bo to w sumie okazja ;] Po roku albo dwóch częstych spowiedzi u lokalnych mechaników auto odbywa podróż w kierunku kolejnego szczęśliwego nabywcy.

 

Na pewno się da kupić i wpakować 1-2 k PLN, choć teraz za wymianę oleju, filtrów, serwis klimy ( o ile sprawna i nie trzeba 3 k PLN włożyć), jakieś klocki itp. zapłacisz swoje, już napewno nie 100 PLN jak kiedyś ;) Gorzej jak coś klęknie po chwili i liczysz już to tylko jako eksploatacja :oki:

 

Zawsze powtarzam, albo kupujesz nowe/prawie nowe, tracisz na wartości (choć nie zawsze) i jeździsz bezkosztowo albo kupujesz za mniej i ładujesz w naprawy.

Napisano
13 minut temu, komor napisał(a):

Zawsze powtarzam, albo kupujesz nowe/prawie nowe, tracisz na wartości (choć nie zawsze) i jeździsz bezkosztowo albo kupujesz za mniej i ładujesz w naprawy.

 

No tak, alternatywą dla samochodu za 10k jest kupno nówki :oki: całe ak :oki: 

Napisano
1 godzinę temu, swienty napisał(a):

Znajdź sobie Astrę 3, wrzuć alu 16 i będzie stabilnie. Za 10kzł nie ma co szaleć, trzeba szukać prostego auta, a już na pewno unikać zawieszenia wielowahaczowego. 

Jestem tego samego zdania. Tylko czy autor "zcierpi" przesiadkę z A6?

Ewidentnie ciągnie go do premiuma i np. kolejnego OOOO.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
2 godziny temu, j4.n33k napisał(a):

więcej niż 120 normalnie nie zamierzam jeździć

 

 

Odpowiedź 1:  do 120km/h (prawie) wszystko będzie się (względnie) trzymać drogi.

 

Odpowiedź 2: 

Nie wiem czego oczekujesz, ale - na logikę - żeby auto trzymało się drogi, powinno być: (1)ciężkie, (2)niskie, (3)awd / opcjonalnie rwd z systemami, (4)z dobrym zawieszeniem i oponami.

Wszystkiego mieć w tej cenie nie będziemy, więc trzeba szukać kompromisów - wybierz takie które spełnia przynajmniej dwa z powyższych, mieści się w budżecie i trzyma się kupy.

 

BWM serii 3 (e46/e90) albo 1 (e87) - bo naprawi każdy kowal

Audi A3/A4 - bo jest szansa, że będą niezjedzone

Jakaś Toyota, Honda - bo powinny jeździć aż zgniją (co mogło już nastąpić)

Subaru - bo na odcinkach między mechanikami będzie się trzymało drogi

 

Z drugiej strony, milion lat temu miałem Getza na szerokich felgach i jeździł jak przyklejony :) 

Napisano
2 godziny temu, j4.n33k napisał(a):

Oj tak, zgadzam się, auta klasy B z tamtych lat to tragedia. Jeździłem tylko jednym samochodem z tej klasy, m.in. Fabią Mk1, i szczerze? Podziękuję. Przy 100 już było ciężko, a jak zaczęło padać i wiać, to 100 to była ogromna tragedia – byłem zmuszony jechać 70-80.

Białą wanną, jak nazywałem Fabiedę 1 kombi, poginałem w każdą pogodę grubo ponad limity (pewnie niejednego PH mógłbym zawstydzić) i tylko gęba mi się śmiała (była na wąskich 14", a na 15" to byłyby już cud, malina i orzeszki).

Jesteś strachliwy albo rozpieszczony swoim A6.

PS. Nie namawiam do naśladownictwa, bo z wiekiem stwierdzam, że było to swego rodzaju wariactwem.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
34 minuty temu, swienty napisał(a):

No tak, alternatywą dla samochodu za 10k jest kupno nówki :oki: całe ak :oki: 

 

To nie tak. Krzywa kosztów napraw jest lustrzanym odbiciem krzywej ceny samochodu. Jedna rośnie, druga spada i każdy może sobie wybrać dowolny punkt pomiędzy. Tutaj mamy do czynienia z punktem, gdzie krzywa ceny schodzi do zera, więc krzywa napraw będzie już hiperbolą w fazie niemal pionowego wzrostu.

 

 

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

To nie tak. Krzywa kosztów napraw jest lustrzanym odbiciem krzywej ceny samochodu. Jedna rośnie, druga spada i każdy może sobie wybrać dowolny punkt pomiędzy. Tutaj mamy do czynienia z punktem, gdzie krzywa ceny schodzi do zera, więc krzywa napraw będzie już hiperbolą w fazie niemal pionowego wzrostu.

 

 

 

Mam od 2 lat Astrę III, po zakupie wrzucony 1000zł w przednie zawieszenie, hamulce, nabicie klimy. Tydzień temu zmieniłem tylne tarcze i klocki, poza olejem nie ma co wymieniać.

Dalej chcesz się licytować?

 

Największą bombą jest 3-4 letnie auto z przebiegiem 180-200tys - zaczyna się sypać wszystko po kolei, a ceny części są jeszcze bardzo wysokie. Mam też takiego i właśnie z tego powodu wymieniam na nowy.

Edytowane przez swienty

Napisano
3 minuty temu, swienty napisał(a):

Mam od 2 lat Astrę III, po zakupie wrzucony 1000zł w przednie zawieszenie, hamulce, nabicie klimy. Tydzień temu zmieniłem tylne tarcze i klocki, poza olejem nie ma co wymieniać.

Dalej chcesz się licytować?

 

Ani mi się śni, bo ja mówię o statystyce a Ty próbujesz przeciwstawić temu pojedynczy przykład. Analogicznie, gdy napiszę, że w Polsce dominują auta sprowadzone z Niemiec natychmiast znajdzie się ktoś, kto z dumą oświadczy, że kupił auto prosto od Eskimosa.

:skromny:

 

 

3 minuty temu, swienty napisał(a):

Największą bombą jest 3-4 letnie auto z przebiegiem 180-200tys - zaczyna się sypać wszystko po kolei, a ceny części są jeszcze bardzo wysokie. Mam też takiego i właśnie z tego powodu wymieniam na nowy.

 

To też nie musi być reguła ale fakt, im auto starsze tym więcej części już wymienionych. Sęk w tym, że wtedy zaczynają się sypać rzeczy niewymienialne, np. zaczyna korodować.

 

 

 

Napisano
42 minuty temu, swienty napisał(a):

 

No tak, alternatywą dla samochodu za 10k jest kupno nówki :oki: całe ak :oki: 

Zawsze jakaś alternatywa, mam takich znajomych co nie było już stać (czas/pieniądze) na naprawy niemieckich/francuskich kl. D, kupili nowe KIA itp. Auto jeździ, stoi raz w  roku na przeglądzie czego nie można było powiedzieć o poprzednikach, które często więcej stały niż jeździły.

 

2 minuty temu, swienty napisał(a):

 

Mam od 2 lat Astrę III, po zakupie wrzucony 1000zł w przednie zawieszenie, hamulce, nabicie klimy. Tydzień temu zmieniłem tylne tarcze i klocki, poza olejem nie ma co wymieniać.

Dalej chcesz się licytować?

 

Ale to astra, tam nigdy nic specjalnie się nie psuło, wiekowe Audi/BMW będzie się więcej psuło, no nie ma siły.

Jak nie padnie jakiś czujnik, to padnie następny czujnik połączony z czymś innym i cały element do wymiany.

 

Kupującemu polecałbym właśnie jakiegoś starego opla, coś łatwo naprawialnego bez skomplikowanych technologii.

Napisano
11 minut temu, camel00 napisał(a):

BWM serii 3 (e46/e90) albo 1 (e87) - bo naprawi każdy kowal

Audi A3/A4 - bo jest szansa, że będą niezjedzone

Subaru - bo na odcinkach między mechanikami będzie się trzymało drogi

 

Fajne auta, tylko stopień skomplikowania jest dość wysoki, i włożyć drugie 10 w naprawy w przeciągu roku to nie problem ;] 

 

1 minutę temu, Ryb napisał(a):

Ani mi się śni, bo ja mówię o statystyce a Ty próbujesz przeciwstawić temu pojedynczy przykład. Analogicznie, gdy napiszę, że w Polsce dominują auta sprowadzone z Niemiec natychmiast znajdzie się ktoś, kto z dumą oświadczy, że kupił auto prosto od Eskimosa.

:skromny:

 

Zgadza się, ale da się kupić sensowne auto za 10k które nie opróżni kieszeni, oczywiście odpadają wszelkie "prestiże" ;] no chyba że ktoś chce kupić a6 c6 albo e60 530d za 10k, wtedy faktycznie może być problem i to wielki... ;] 

 

2 minuty temu, komor napisał(a):

wiekowe Audi/BMW będzie się więcej psuło, no nie ma siły

 

Tutaj w pełni się zgadzam :oki:  za 10k to jedynie małe proste auto miejskie, maksymalnie kompakt, limuzyny na trasy bym nie szukał :phi::phi::phi: 

Napisano
1 minutę temu, swienty napisał(a):

Zgadza się, ale da się kupić sensowne auto za 10k które nie opróżni kieszeni, oczywiście odpadają wszelkie "prestiże" ;] no chyba że ktoś chce kupić a6 c6 albo e60 530d za 10k, wtedy faktycznie może być problem i to wielki... ;] 

 

Tu zgoda, ale trzeba się naszukać i raczej będzie to golas od dziadka niż sprowadzony z tureckiego komisu pod Berlinem prestiż, który tu przeszedł przez ręce kolejnych handlarzy i miłośników ubiorów sportowych za kółkiem.

 

 

 

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Tu zgoda, ale trzeba się naszukać i raczej będzie to golas od dziadka niż sprowadzony z tureckiego komisu pod Berlinem prestiż, który tu przeszedł przez ręce kolejnych handlarzy i miłośników ubiorów sportowych za kółkiem.

 

 

 

 

Znam przykład rodziny która dopiero co kupiła Lagunę 1.5 dci 2009 z 6000zł, bo ma fajny wypas i ładne lampy ledowe :lol: 

Napisano
  • Autor
4 hours ago, swienty said:

 

Znajdź sobie Astrę 3, wrzuć alu 16 i będzie stabilnie. Za 10kzł nie ma co szaleć, trzeba szukać prostego auta, a już na pewno unikać zawieszenia wielowahaczowego. 

A poza tym, im cięższe auto tym będzie stabilniej więc zwróć uwagę na ten parametr ;]:] 

No właśnie, jak to jest z tą astrą H widze różne opinie na temat stabilności tego samochodu jedni mówią, że za nic się drogi nie trzyma za to drudzy piszą że trzyma się tej drogi idealnie

Napisano
  • Autor
2 hours ago, ZUBERTO said:

Jestem tego samego zdania. Tylko czy autor "zcierpi" przesiadkę z A6?

Ewidentnie ciągnie go do premiuma i np. kolejnego OOOO.

Po czym niby stwierdzasz, że ciągnie mnie do premium? Nie rozumiem totalnie. Rozumiem że meganki mk2, leony mk1, altea, focus mk2, czy golf 4/6 które mam w obserwowanych to samochody klasy premium tak? No nie wydaje mi sie.

Napisano
9 minut temu, j4.n33k napisał(a):

No właśnie, jak to jest z tą astrą H widze różne opinie na temat stabilności tego samochodu jedni mówią, że za nic się drogi nie trzyma za to drudzy piszą że trzyma się tej drogi idealnie

 

Może po prostu trzeba potrenować jazdę, zapisać się na jakieś szkolenie, skoro masz problem z utrzymaniem samochodu przy 100km/h, albo jeździłeś bardzo zaniedbanymi mechanicznie trupami? Jeździłem różnymi samochodami, w żadnym nie widziałem problemu ze stabilnością. Na prawdę, nie rozumiem o co Ci chodzi.

Napisano
3 minuty temu, swienty napisał(a):

 Na prawdę, nie rozumiem o co Ci chodzi.

Ja też. Nawet Matiz nie miał problemów przy tej prędkości.

Napisano
2 godziny temu, j4.n33k napisał(a):

No właśnie, jak to jest z tą astrą H widze różne opinie na temat stabilności tego samochodu jedni mówią, że za nic się drogi nie trzyma za to drudzy piszą że trzyma się tej drogi idealnie

Miałem 2 szt., 1,4 90KM i 1,6 115KM, każda zrobiła u nas po ok. 100-120kkm.

Ani ja (jazda po słabych drogach i budowach), ani żona (robiła nią 50km w 1 stronę do roboty krętą krajówką na podlasiu) nigdy z drogi nie wypadliśmy.

Żadnych problemów z zawieszeniem czy myszkowaniem po drodze.

Auta wtedy były nowe lub prawie nowe, jedna 0-7 lat, druga 3-8 lat.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
W dniu 7.04.2025 o 11:56, j4.n33k napisał(a):

Budżet to powiedzmy do 10 tyś ale to bardzo zależy od tego jak wszystko się „powiedzie” na razie chce po prostu wiedzieć jakie auta są stabilne

 

 

Mogę Ci nawet powiedzieć jakie auto z klasy B jest stabilne w tym budżecie

Citroen C2 VTS - 190 licznikowe i idzie jak po sznurku

 

 

Napisano
24 minuty temu, swienty napisał(a):

Może po prostu trzeba potrenować jazdę, zapisać się na jakieś szkolenie, skoro masz problem z utrzymaniem samochodu przy 100km/h, albo jeździłeś bardzo zaniedbanymi mechanicznie trupami? Jeździłem różnymi samochodami, w żadnym nie widziałem problemu ze stabilnością. Na prawdę, nie rozumiem o co Ci chodzi.

 

21 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Ja też. Nawet Matiz nie miał problemów przy tej prędkości.

 

21 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Ja też. Nawet Matiz nie miał problemów przy tej prędkości.

Ja staram się zrozumieć i po części go kumam, choć porównanie biorę z 2 różnych nieporównywalnych segmentów i filozofii nastawów zawieszenia.

Insignia, mimo że na balonie 225/55/17 jest jak swego rodzaju pocisk w trasie, jest ciężka i prze do przodu za nic mając wiatr (choć nie powiedziałbym, że w ostrych zakrętach jest różowo). Jak wytłukły się wahacze na tyle to na S-ce czuć było jak ją nosi mimo idealnie prostej i równej drogi.

Captur na balonie 215/60/17 i miękko zestrojone zawieszenie buja się jak łajba na falach (ja to uznałbym za brak stabilności, zwłaszcza na "koślawych" drogach), a podobny w zamyśle Soul na 225/45/18 trzymał się drogi jak gokart.

Dla każdego ta wymagana stabilność oznacza co innego, ale w plaskaczu przy sprawnym zawieszeniu nie powinno to chyba być aż takim problemem?

Może niech po prostu francuzów nie kupuje, bo oni chyba słynną z miękkich/komfortowych zawieszeń.

Napisano
18 minut temu, bielaPL napisał(a):

Mogę Ci nawet powiedzieć jakie auto z klasy B jest stabilne w tym budżecie

Citroen C2 VTS - 190 licznikowe i idzie jak po sznurku

Pytanie jak ma się jakieś "bardziej cywilne" C2 do tego VTS, bo pewnie był obniżony i z innym kapciem niż golasy?

Napisano
5 minut temu, ZUBERTO napisał(a):

Pytanie jak ma się jakieś "bardziej cywilne" C2 do tego VTS, bo pewnie był obniżony i z innym kapciem niż golasy?

zgadza się, niższy twardy zawias i laczek szerszy, jeździł lepiej niż fiat bravo II

Napisano
5 godzin temu, komor napisał(a):

16 lat temu sprzedawałem fiata marea, który miał raptem 10 lat, poszedł za jakieś 11 k PLN.

 

16 lat temu to... było dawno temu. 11k PLN wówczas miało "trochę" inną wartość niż dziś.

 

3 godziny temu, swienty napisał(a):

 

Znam przykład rodziny która dopiero co kupiła Lagunę 1.5 dci 2009 z 6000zł, bo ma fajny wypas i ładne lampy ledowe :lol: 

 

Ja bym powiedział, że dobrze zrobili, bo L3 to na prawdę fajne auto... ale nie za 6 tysięcy. Niezły ulep to musi być - o tym świadczą choćby te ledowe lampy. :P

 

Edytowane przez kenickie

Napisano
49 minut temu, ZUBERTO napisał(a):

Insignia, mimo że na balonie 225/55/17 jest jak swego rodzaju pocisk w trasie, jest ciężka i prze do przodu za nic mając wiatr (choć nie powiedziałbym, że w ostrych zakrętach jest różowo)

 

Brat miał najpierw A6 C6 2.7tdi quattro, zmienił na insignię 2.8T z haldexem i była masakra, o ile Audi nawet w zakrętach prowadziło się bardzo dobrze, to przy porównywalnych prędkościach Insignia ryła przodem. Na początku strach było tym szybciej jeździć. ;] 

Edytowane przez swienty

Napisano
54 minuty temu, swienty napisał(a):

Brat miał najpierw A6 C6 2.7tdi quattro, zmienił na insignię 2.8T z haldexem i była masakra, o ile Audi nawet w zakrętach prowadziło się bardzo dobrze, to przy porównywalnych prędkościach Insignia ryła przodem. Na początku strach było tym szybciej jeździć. ;] 

Moja to wydmuszka przy 2,8T 4x4, ale zakręty to nie jej domena, a na poprzecznych nierównościach potrafi dobić przodem (np. na mostku przez drogę, gdzie asfalt ma uskok).

Napisano
W dniu 9.04.2025 o 14:44, ZUBERTO napisał(a):

Może niech po prostu francuzów nie kupuje, bo oni chyba słynną z miękkich/komfortowych zawieszeń.

 

Z francuzami jest różnie - ja generalnie jeżdżę od lat tymi wynalazkami i własnie za komfort je cenię. Twardości zawieszeń są różne, trzeba sobie dopasować, a nie słuchać wybitnie subiektywnie opinii. Inna sprawa, że nie wiem jaki jest sens dyskutować z botami ;] 

Edytowane przez futrzak

Napisano
  • Autor
On 4/9/2025 at 11:31 AM, ZUBERTO said:

Jesteś strachliwy albo rozpieszczony swoim A6.

Co do tego to nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat mojej A6 (dlatego wątpię, że mogę być nią rozpieszczony) ponieważ nie jest ona w jakimś super stanie. Nie mogę nią jechać więcej niż 100 ponieważ łapie notlauf i blokuje obroty do 2200–2300 więc nie wypowiem się jak się ją prowadzi przy 120 ale przy 100 jest ok.

 

Więcej w takich prędkościach jeździłem innymi samochodami, m.in. Auris 2 kombi, Fabią MK1 jak już mówiłem, Kią Magentis 1 i Rapidem i tylko mogę powiedzieć, że Kia i Skoda Rapid trzymały się drogi idealnie, Kią jechałem 180 i jak na tą prędkość była naprawdę stabilna. Auris nie był idealny ale na pewno nie jest zaniedbany, bo to samochód mojego ojca, a odkąd ją kupił, to jego oczko w głowie.

 

Jeśli chodzi o stwierdzenie, że pewnie ciągnie mnie do kolejnego “premiuma”, to domyślam się, że myślisz że a6 kupiłem sam, otóż nie, jest to samochód po ojcu, który i tak nim w ogóle nie jeździł od bardzo długiego czasu, więc po prostu stał.

Edytowane przez j4.n33k

Napisano
  • Autor
On 4/9/2025 at 11:49 AM, swienty said:

Tutaj w pełni się zgadzam :oki:  za 10k to jedynie małe proste auto miejskie, maksymalnie kompakt, limuzyny na trasy bym nie szukał :phi::phi::phi: 

Szczerze? W tym budżecie i w odległości 100km ode mnie i z gazem to widziałem może z kilka małych miejskich aut na 250 ogłoszeń, większość to właśnie kompakty 

Napisano
5 minut temu, j4.n33k napisał(a):

Jeśli chodzi o stwierdzenie, że pewnie ciągnie mnie do kolejnego “premiuma”, to domyślam się, że myślisz że a6 kupiłem sam, otóż nie jest to samochód po ojcu, który i tak nim w ogóle nie jeździł od bardzo długiego czasu, więc po prostu stał.

Przecinków jak psów, ale brak jednego zmienił sens o 180°. :hehe:

Edytowane przez ZUBERTO

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.