Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk

Featured Replies

Napisano
28 minut temu, janusz napisał(a):

Z punktu widzenia europejskich producentów (i interesu klientów) w sumie jest dobra, bo wymusza poprawę jakości, spadek cen i daje koncernom czas na opracowanie konkurencyjnych strategii. Gdyby weszli na rynek dobrze zorganizowani, to by szybko "udusili" zachodnią konkurencję. 

 

IMO udusić konkurencję to możesz tylko w swojej klasie. A oni weszli na rynek akurat w klasie, w której tej zachodniej konkurencji za dużo nie było. Są konkurencją do aut używanych, nie do nowych innych marek.

 

 

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

IMO udusić konkurencję to możesz tylko w swojej klasie. A oni weszli na rynek akurat w klasie, w której tej zachodniej konkurencji za dużo nie było. Są konkurencją do aut używanych, nie do nowych innych marek.

 

No nie. Takie auta kupujemy, gdy chcemy mieć nowe, nie używane. Dlatego przez lata jeździłem Koreańczykami.

Jak chcę mieć premium, a mnie nie nie stać na nowe, to kupuję używane.

 

Napisano
Godzinę temu, maro_t napisał(a):

wujku, ja mam podobno max kilka lat zanim mnie AI zastąpi. I prędzej przez to zbiednieję niż przez domniemany kryzys w automotive. Do tego kasa i podatki które wypracowuję, zamiast zostać w Europie pójdą do USA, bo to oni są właścicielami największych modeli AI. I to jest faktyczny problem dla Europy, a nie chińska motoryzacja.

Nie zastąpi. IMO to walnie tak jak kiedyś derywaty i inne gieldy. 

Napisano
4 minuty temu, wujek napisał(a):

Nie zastąpi. IMO to walnie tak jak kiedyś derywaty i inne gieldy. 

to co walnie na rynkach to jedno i też tak uważam. Ale to co technicznie się dzieje, to jednak się dzieje.

Napisano

 a ja miałem dziś przygodę w europejskim aucie VW, 

podczas porannej jazdy do pracy pękł i spadł na dolną osłonę silnika 

napinacz paska alternatora który to był wymieniany 11tys. kilometrów temu 8]

gdy wracałem do domu to wysiadły już wszystkie systemy wspomagające kierowce i zapaliły się wszystkie możliwe kontrolki ;]

na koniec padło wspomaganie kierownicy, auto już u mechanika

Napisano
16 minut temu, rwIcIk napisał(a):

No nie. Takie auta kupujemy, gdy chcemy mieć nowe, nie używane. Dlatego przez lata jeździłem Koreańczykami.

Jak chcę mieć premium, a mnie nie nie stać na nowe, to kupuję używane.

 

 

W sumie też w tym jest racja. Niemniej chińczyki jak na razie nie zagrażają większości europejskich producentów lecz mniejszości. Moim zdaniem szczególnie zagrożeni powinni się czuć producenci azjatyccy.

 

 

Napisano
6 minut temu, Waldek40 napisał(a):

 a ja miałem dziś przygodę w europejskim aucie VW, 

podczas porannej jazdy do pracy pękł i spadł na dolną osłonę silnika 

napinacz paska alternatora który to był wymieniany 11tys. kilometrów temu 8]

gdy wracałem do domu to wysiadły już wszystkie systemy wspomagające kierowce i zapaliły się wszystkie możliwe kontrolki ;]

na koniec padło wspomaganie kierownicy, auto już u mechanika

 

Bardzo dobrze, teraz kupisz nowy napinacz, pasek, zarobi jakiś Niemiec i Rumun, do tego utrzymasz jeszcze miejsce pracy kogoś w warsztacie. Myśl patriotycznie! Europejskie auta mają się psuć, żeby ludzie w Europie mieli robotę!

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

W sumie też w tym jest racja. Niemniej chińczyki jak na razie nie zagrażają większości europejskich producentów lecz mniejszości. Moim zdaniem szczególnie zagrożeni powinni się czuć producenci azjatyccy.

 

 

 

Tu się zgodzę, moim zdaniem najbardziej zagrażają Korei. Koreańskie auta wybierają ludzie, którzy chcą mieć nowe, ale tanie i nie mają wielkich wymagań co do jakości (w sensie trwałości). Ktoś kto świadomie wybiera Japonię nie pójdzie po chińczyka, ale koreańskie auta to taki "lepszy chinczyk", więc mentalnie jest to prostsze. 

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

IMO udusić konkurencję to możesz tylko w swojej klasie. A oni weszli na rynek akurat w klasie, w której tej zachodniej konkurencji za dużo nie było. Są konkurencją do aut używanych, nie do nowych innych marek.

 

 

I tak i nie, taki id3 czy 4 zszedł na tyle mocno z ceną, że zaczyna konkurować z chińczykami. Wcześniej był w zupełnie innej klasie (cenowej), teraz stał się realną alternatywą. 

Napisano
22 minuty temu, janusz napisał(a):

I tak i nie, taki id3 czy 4 zszedł na tyle mocno z ceną, że zaczyna konkurować z chińczykami. Wcześniej był w zupełnie innej klasie (cenowej), teraz stał się realną alternatywą. 

 

To nie moja wina, że głupi VW obniża ceny psując mi taką piękną teorię.

;]

Edytowane przez Ryb

Napisano
Godzinę temu, Waldek40 napisał(a):

 a ja miałem dziś przygodę w europejskim aucie VW, 

podczas porannej jazdy do pracy pękł i spadł na dolną osłonę silnika 

napinacz paska alternatora który to był wymieniany 11tys. kilometrów temu 8]

gdy wracałem do domu to wysiadły już wszystkie systemy wspomagające kierowce i zapaliły się wszystkie możliwe kontrolki ;]

na koniec padło wspomaganie kierownicy, auto już u mechanika

Nie powinno mieć to miejsca, ale wiadomo, każde auto/wadliwa część może mieć usterkę. Dwie zasadnicze kwestie:
1. gdzie wyprodukowano wadliwą część?
2. czy na ową część do wymiany będziesz czekał kilka dni, czy pół roku?

w tym drugim punkcie na razie są największe różnice między markami europejskimi, czy chińskimi, ale niestety, czy tego chcemy, czy nie, to Chińczycy szybko odrobią pracę domową i zakładam, że podniosą jakość, dostępność części i usuną główne bolączki tylu kiepskie systemy wspomagania kierowcy, czy kiepsko zorganizowane sterowanie przez tablety i jeśli zachowają znacząco niższe ceny i jeśli w ogóle się nie zwiną, to z każdym kolejnym rokiem będą odkrawać coraz większy kawałek tego tortu. Zwłaszcza, że marki europejskie też mocno idą na skróty w coraz to nowszych modelach i jakość, trwałość, zabezpieczenia antykorozyjne lecą w dół.

Napisano
2 godziny temu, Waldek40 napisał(a):

 a ja miałem dziś przygodę w europejskim aucie VW, 

podczas porannej jazdy do pracy pękł i spadł na dolną osłonę silnika 

napinacz paska alternatora który to był wymieniany 11tys. kilometrów temu 8]

gdy wracałem do domu to wysiadły już wszystkie systemy wspomagające kierowce i zapaliły się wszystkie możliwe kontrolki ;]

na koniec padło wspomaganie kierownicy, auto już u mechanika

 

Ten napinasz to byl OEM czy jakiś zamiennik? 

Mógł być też wadliwy montaż. 

Napisano
13 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Ten napinasz to byl OEM czy jakiś zamiennik? 

Mógł być też wadliwy montaż. 

Mi w japońskim aucie pękł pasek rozrządu. Po 4.5 roku i 50 kkm. Wniosek z tego że japońskie auta są do dupy ;] 

Napisano
6 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Mi w japońskim aucie pękł pasek rozrządu. Po 4.5 roku i 50 kkm. Wniosek z tego że japońskie auta są do dupy ;] 

 

W którym to japońskim aucie jest pasek? Serio, we wszystkich moich japończykach był i jest łańcuch, z tego z wiem w Mazdach też. Subaru ma pasek?

Edytowane przez wladmar

Napisano
8 minut temu, wladmar napisał(a):

 

 Subaru ma pasek?

Tak. Z tego co pamiętam tylko H6 ma łańcuch.

Napisano
35 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Ten napinasz to byl OEM czy jakiś zamiennik? 

Mógł być też wadliwy montaż. 

nie wiem czy oryginał czy zamiennik bo jeszcze nie byłem właścicielem tego auta

ale poprzedni właściciel wszystko do auta brał z oryginałów a co wsadził mechanik?? 

Napisano
14 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Tak. Z tego co pamiętam tylko H6 ma łańcuch.

 

Ale ten montowany teraz 2.0 ma łańcuch.

Napisano
54 minuty temu, wladmar napisał(a):

 

Ale ten montowany teraz 2.0 ma łańcuch.

Tak. Po lifcie w 2011 już miał łańcuch.

Napisano
3 godziny temu, wladmar napisał(a):

 

W którym to japońskim aucie jest pasek? Serio, we wszystkich moich japończykach był i jest łańcuch, z tego z wiem w Mazdach też. Subaru ma pasek?

 

Outlander z silnikiem od VW miał pasek.

;]

Napisano
15 godzin temu, Maciej__ napisał(a):

 

Ten napinasz to byl OEM czy jakiś zamiennik? 

Mógł być też wadliwy montaż. 

auto odebrane, warsztat zamówił nowy zestaw pasek i napinacz marki INA

gdy zestaw dotarł do warsztatu i porównali stary i nowy to stwierdzili że to to samo

zadzwonili do mnie czy nie chce oryginału VW bo ta INA jest tak odchudzona z materiału że sami się boją zakładać,

no i mam VW ,ale ta jakość produktu spada na pysk widzę nawet to u siebie w firmie,

chińskie części do silników elektrycznych(np. łapy do silników łapowych) kiedyś i dziś to przepaść , kiedyś solidne masywne

a teraz odchudzone cieniutkie i słabe, widocznie chińczyki też szukają oszczędności

 

Edytowane przez Waldek40

Napisano
4 godziny temu, Waldek40 napisał(a):

auto odebrane, warsztat zamówił nowy zestaw pasek i napinacz marki INA

gdy zestaw dotarł do warsztatu i porównali stary i nowy to stwierdzili że to to samo

zadzwonili do mnie czy nie chce oryginału VW bo ta INA jest tak odchudzona z materiału że sami się boją zakładać,

no i mam VW ,ale ta jakość produktu spada na pysk widzę nawet to u siebie w firmie,

chińskie części do silników elektrycznych(np. łapy do silników łapowych) kiedyś i dziś to przepaść , kiedyś solidne masywne

a teraz odchudzone cieniutkie i słabe, widocznie chińczyki też szukają oszczędności

 

 

Celowo wysyłają słabe i kruche części do VW ale za to u siebie, w autach tańszych niż ten VW stosują wszystko grube i mięsiste. Lepiej zatem kupić chińczyka, bo oni nie oszczędzają. A w dodatku są tańsze. Bo można być tańszym bez oszczędzania, tylko poza chinami jeszcze nigdzie tego sposobu nie odkryli. Poczytaj wątki o chińskich autach, innego wniosku nie będzie.

;]

 

Napisano
19 minut temu, zenek111 napisał(a):

 

 

:totalszok:

 

aż 93 ze 169 chińskich marek ma udział wynoszący poniżej 0,1 procenta! 

 

no grubo, w PL zostanie tylko MG ???

Napisano
9 godzin temu, PawelWaw napisał(a):

 

 

:totalszok:

 

aż 93 ze 169 chińskich marek ma udział wynoszący poniżej 0,1 procenta! 

 

no grubo, w PL zostanie tylko MG ???

MG czyli SAIC, koncern Chery, BYD, pewnie Leapmotor związany ze Stellantisem, BAIC który już się zadomowił to są marki, które raczej przetrwają i będą kontynuować ekspansję w Europie. Inne to niewiadoma. Czas pokaże.

Napisano
W dniu 3.11.2025 o 10:43, Ryb napisał(a):

 

IMO udusić konkurencję to możesz tylko w swojej klasie. A oni weszli na rynek akurat w klasie, w której tej zachodniej konkurencji za dużo nie było. Są konkurencją do aut używanych, nie do nowych innych marek.

 

 

Jednak są konkurencją dla nowych.

MG HS benzynowego z automatem w przyzwoitej wersji można kupić w cenie t-roc, t-cross, kamiq, scala , i30, ceed a nawet nowego K4, 308, captur

A to jednak sporo większe auto i na dodatek modny SUV

Napisano
W dniu 3.11.2025 o 11:11, wladmar napisał(a):

 

Tu się zgodzę, moim zdaniem najbardziej zagrażają Korei. Koreańskie auta wybierają ludzie, którzy chcą mieć nowe, ale tanie i nie mają wielkich wymagań co do jakości (w sensie trwałości). Ktoś kto świadomie wybiera Japonię nie pójdzie po chińczyka, ale koreańskie auta to taki "lepszy chinczyk", więc mentalnie jest to prostsze. 

Tylko że koreańczyk klepie europejskie modele na słowacji. A to robi różnicę.

Napisano
2 godziny temu, Jaruga napisał(a):

Tylko że koreańczyk klepie europejskie modele na słowacji. A to robi różnicę.

 

Myślę, że dla kupujących to nie robi różnicy. Większość pewnie nawet nie wie gdzie konkretnie jest zrobione jego auto. 

Napisano
11 godzin temu, wladmar napisał(a):

Myślę, że dla kupujących to nie robi różnicy. 

 

A powinno.

 

Napisano
46 minut temu, Ryb napisał(a):

 

A powinno.

 

 

O to powinny dbać rządy, by ludziom było korzystniej kupować rzeczy zrobione w danym kraju. Po to oddajemy im 70% naszych zarobków, by państwo zadbało o ogólny rozwój gospodarczy. A ludzie mają prawo kupować co chcą.

Napisano
27 minut temu, wladmar napisał(a):

O to powinny dbać rządy, by ludziom było korzystniej kupować rzeczy zrobione w danym kraju.

 

Przecież to nie ma sensu ale oczywiście jest do zrobienia. Nawet nie tak dawno, ledwie 40 lat temu mieliśmy to perfekcyjnie wprowadzone w życie.

:ok:

 

 

27 minut temu, wladmar napisał(a):

Po to oddajemy im 70% naszych zarobków, by państwo zadbało o ogólny rozwój gospodarczy. A ludzie mają prawo kupować co chcą.

 

No. A jak Państwo pompuje Twoje podatki w upadający przemysł to Ci się nie podoba. A to Twój pomysł przecież.

:bzik:

 

 

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Przecież to nie ma sensu ale oczywiście jest do zrobienia. Nawet nie tak dawno, ledwie 40 lat temu mieliśmy to perfekcyjnie wprowadzone w życie.

:ok:

 

 

 

No. A jak Państwo pompuje Twoje podatki w upadający przemysł to Ci się nie podoba. A to Twój pomysł przecież.

:bzik:

 

 

 

 

Mój pomysł? Chyba mnie z kimś pomyliłeś. 

Napisano

 

1 minutę temu, wladmar napisał(a):

 

Mój pomysł? Chyba mnie z kimś pomyliłeś. 

 

No a kto to napisał?

 

33 minuty temu, wladmar napisał(a):

Po to oddajemy im 70% naszych zarobków, by państwo zadbało o ogólny rozwój gospodarczy. A ludzie mają prawo kupować co chcą.

 

 

Jedyny sposób na osiągnięcie tego to żeby Państwo z tych podatków dopłacało do firm, których produktów ludzie nie kupują. Proste.

:ok:

 

 

Napisano
4 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

 

No a kto to napisał?

 

 

 

Jedyny sposób na osiągnięcie tego to żeby Państwo z tych podatków dopłacało do firm, których produktów ludzie nie kupują. Proste.

:ok:

 

 

 

Nie chodzi o dopłacanie, chodzi o stworzenie warunków, by rzeczy były produkowane tu. Poprzez prawo i politykę fiskalną. Jak zrobili Chińczycy - chcesz u nich sprzedawać, musisz tam zbudować fabrykę. Jednocześnie warto dopłacać z podatków w przyszłościowe technologie, które zaowocują później i pozwolą osiągnąć przewagę konkurencyjną. 

Napisano
6 minut temu, wladmar napisał(a):

 

Nie chodzi o dopłacanie, chodzi o stworzenie warunków, by rzeczy były produkowane tu. Poprzez prawo i politykę fiskalną. Jak zrobili Chińczycy - chcesz u nich sprzedawać, musisz tam zbudować fabrykę. Jednocześnie warto dopłacać z podatków w przyszłościowe technologie, które zaowocują później i pozwolą osiągnąć przewagę konkurencyjną. 

 

No ale cała nagonka na chińską motoryzację jest właśnie po to żeby ich cłami oraz innymi działaniami zmusić do inwestowania tutaj. Dokładnie tak jak my musieliśmy inwestować tam żeby im cokolwiek sprzedać.

 

Napisano
13 minut temu, Ryb napisał(a):

 

No ale cała nagonka na chińską motoryzację jest właśnie po to żeby ich cłami oraz innymi działaniami zmusić do inwestowania tutaj. Dokładnie tak jak my musieliśmy inwestować tam żeby im cokolwiek sprzedać.

 

 

No i ja się z tym całkowicie zgadzam i nigdy nie twierdziłem inaczej. Japończycy mają mnóstwo fabryk w Europie i słusznie, zmuszono ich do tego. A ludzie zawsze, ale to zawsze głosują portfelem i nigdy nie będzie inaczej. Chodzi mi o to, że obecna polityka motoryzacyjna UE jest absolutnie nieskuteczna i szkodliwa, zamiast zmuszać Chińczyków do budowania u nas fabryk i regionalizacji produkcji Europa w ogóle rezygnuje z własnego przemysłu przechodząc na elektromobilność, pozbawiając się jakiejkolwiek przewagi konkurencyjnej, bo nie ma możliwości produkcji akumulatorów w UE. Póki co nie widzę chińskich fabryk w UE, za to widzę olbrzymi spadek sprzedaży europejskich wyrobów w Chinach, bo przestały być atrakcyjne.

Napisano
4 godziny temu, wladmar napisał(a):

 

No i ja się z tym całkowicie zgadzam i nigdy nie twierdziłem inaczej. Japończycy mają mnóstwo fabryk w Europie i słusznie, zmuszono ich do tego. A ludzie zawsze, ale to zawsze głosują portfelem i nigdy nie będzie inaczej. Chodzi mi o to, że obecna polityka motoryzacyjna UE jest absolutnie nieskuteczna i szkodliwa, zamiast zmuszać Chińczyków do budowania u nas fabryk i regionalizacji produkcji Europa w ogóle rezygnuje z własnego przemysłu przechodząc na elektromobilność, pozbawiając się jakiejkolwiek przewagi konkurencyjnej, bo nie ma możliwości produkcji akumulatorów w UE. Póki co nie widzę chińskich fabryk w UE, za to widzę olbrzymi spadek sprzedaży europejskich wyrobów w Chinach, bo przestały być atrakcyjne.

 

w kwesti technologii cyfrowych, sprzętu, oprogramowania, jesteśmy zależni od USA. W kwestiach współczesnych źródeł energii, paneli, baterii już jesteśmy uzależnieni od Chin, w motoryzacji też to pójdzie w tę stronę. Zostaną piękne plaże nad morzem śródziemnym, średniowieczne zamki i craftowe piekarnie, ale to może być za mało żeby z kimkolwiek konkurować gospodarczo. Dlatego paradoksalnie tak dopinguję Chińczyków. Albo spowodują że ta Europa się obudzi i zacznie coś robić, konkurować, wymyślać (nie tylko kolejne normy emisji) albo, jak mamy być zależni, to lepiej kupić chińskie auto póki jeszcze jest tańsze ;]

Napisano
4 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

No ale cała nagonka na chińską motoryzację jest właśnie po to żeby ich cłami oraz innymi działaniami zmusić do inwestowania tutaj. Dokładnie tak jak my musieliśmy inwestować tam żeby im cokolwiek sprzedać.

 

Przecież już powstają fabryki chińskich aut w Hiszpanii, Węgrzech, Turcji. Pewnie by mogły i w Polsce gdyby nasz rząd nie głosował za cłami. Tutaj np. BYD:

https://autokatalog.pl/blog/2025/byd-nowa-fabryka-turcja-produkcja-seal-u

 

 

Napisano
8 minut temu, maro_t napisał(a):

Przecież już powstają fabryki chińskich aut w Hiszpanii, Węgrzech, Turcji. Pewnie by mogły i w Polsce gdyby nasz rząd nie głosował za cłami. Tutaj np. BYD:

https://autokatalog.pl/blog/2025/byd-nowa-fabryka-turcja-produkcja-seal-u

 

 

 

No i git. Jak tu powstaną i dadzą pracę lokalesom to nie będę protestował, tak samo jak nie protestowałem przeciw firmom japońskim, koreańskim czy Tesli.

 

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

No i git. Jak tu powstaną i dadzą pracę lokalesom to nie będę protestował, tak samo jak nie protestowałem przeciw firmom japońskim, koreańskim czy Tesli.

 

problem w tym, że japońskie auta produkowane w Japonii są lepsze niż w Europie, to samo z Koreańskimi. Moje najbardziej niezawodne auto to była Kia Made in Korea. Odpowiedni Hyundai i20 produkowany w Turcji to już jest źle spasowana deska, stuki itd. Mój nissan też świetny przykład. Dobrze wymyślone i zaprojektowane auto, dobry napęd, ale kiepska jakość montażu i kontroli jakości w fabryce w UK. A ja nie będę ze swoich pieniędzy finansował bylejakości. Wolę dać zarobić innym jeśli potrafią coś zrobić lepiej. Mając świadomość wszystkich tego konsekwencji. Założę się że BYD z Chin też będzie lepszy niż BYD z Turcji

Napisano
41 minut temu, maro_t napisał(a):

problem w tym, że japońskie auta produkowane w Japonii są lepsze niż w Europie, to samo z Koreańskimi. Moje najbardziej niezawodne auto to była Kia Made in Korea. Odpowiedni Hyundai i20 produkowany w Turcji to już jest źle spasowana deska, stuki itd. Mój nissan też świetny przykład. Dobrze wymyślone i zaprojektowane auto, dobry napęd, ale kiepska jakość montażu i kontroli jakości w fabryce w UK. A ja nie będę ze swoich pieniędzy finansował bylejakości. Wolę dać zarobić innym jeśli potrafią coś zrobić lepiej. Mając świadomość wszystkich tego konsekwencji. Założę się że BYD z Chin też będzie lepszy niż BYD z Turcji

 

Ale Turcja i UK to nie UE. Auta z UK zresztą zawsze były źle poskładane, Turcja to w ogóle masakra. Nie mam zastrzeżeń co do montażu mojego Suzuki na Węgrzech, generalnie ludzie nie narzekają. Moja Yamaha jest zrobiona w fabryce we Francji, a silnik jest zrobiony we Włoszech (tam też mają wielką fabrykę Yamahy). Co do jakości żadnych zastrzeżeń. Tak że nie mylmy UK i Turcję z UE, przy odpowiedniej (japońskiej!) kontroli jakości wszystko jest w porządku.

Napisano
Godzinę temu, maro_t napisał(a):

Zostaną piękne plaże nad morzem śródziemnym, średniowieczne zamki i craftowe piekarnie, ale to może być za mało żeby z kimkolwiek konkurować gospodarczo.

 

Ku temu idzie i chyba już nie ma odwrotu, moim zdaniem właśnie taka przyszłość czeka Europę - skansen. Jeszcze przez jakiś czas to będzie skansen stosunkowo zamożny, a co będzie potem już mnie mało obchodzi.

Napisano
2 minuty temu, wladmar napisał(a):

a co będzie potem już mnie mało obchodzi.

 

Plaga egoizmu w dzisiejszych czasach niestety. Ciesz się, że Twoi przodkowie nie wychodzili z takiego założenia.

Napisano
54 minuty temu, maro_t napisał(a):

problem w tym, że japońskie auta produkowane w Japonii są lepsze niż w Europie, to samo z Koreańskimi. Moje najbardziej niezawodne auto to była Kia Made in Korea. Odpowiedni Hyundai i20 produkowany w Turcji to już jest źle spasowana deska, stuki itd. Mój nissan też świetny przykład. Dobrze wymyślone i zaprojektowane auto, dobry napęd, ale kiepska jakość montażu i kontroli jakości w fabryce w UK. A ja nie będę ze swoich pieniędzy finansował bylejakości. Wolę dać zarobić innym jeśli potrafią coś zrobić lepiej. Mając świadomość wszystkich tego konsekwencji. Założę się że BYD z Chin też będzie lepszy niż BYD z Turcji

 

Etam, miałem Outlandera II z Holandii, miałem Outlandera III z Japonii i nie było różnicy. Żaden się nie zepsuł.

;]

Napisano
9 minut temu, kadu napisał(a):

 

Plaga egoizmu w dzisiejszych czasach niestety. Ciesz się, że Twoi przodkowie nie wychodzili z takiego założenia.

 

A co ja mogę zrobić? Kijem Wisły nie zawrócisz. O takich rzeczach nie ja decyduję, a co będzie za 30 lat z racji wieku mnie mało obchodzi, byłbym hipokrytą gdybym twierdził inaczej.

Edytowane przez wladmar

Napisano
33 minuty temu, wladmar napisał(a):

 

Ale Turcja i UK to nie UE. Auta z UK zresztą zawsze były źle poskładane, Turcja to w ogóle masakra. Nie mam zastrzeżeń co do montażu mojego Suzuki na Węgrzech, generalnie ludzie nie narzekają. Moja Yamaha jest zrobiona w fabryce we Francji, a silnik jest zrobiony we Włoszech (tam też mają wielką fabrykę Yamahy). Co do jakości żadnych zastrzeżeń. Tak że nie mylmy UK i Turcję z UE, przy odpowiedniej (japońskiej!) kontroli jakości wszystko jest w porządku.

 

może to ja miałem do tej pory niefart do tych fabryk

Napisano
38 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Etam, miałem Outlandera II z Holandii, miałem Outlandera III z Japonii i nie było różnicy. Żaden się nie zepsuł.

;]

Subaru z USA był dokładnie tej samej jakości ci Subaru z Japonii.

Napisano
28 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Subaru z USA był dokładnie tej samej jakości ci Subaru z Japonii.

ale miały różne wyposażenie oraz inne interwały serwisowe.

Napisano
22 minuty temu, sherif napisał(a):

inne interwały serwisowe.

To akurat chyba wszędzie jest różnie. Szczególnie dotyczy interwałów wymiany oleju :) 

Napisano
44 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

To akurat chyba wszędzie jest różnie. Szczególnie dotyczy interwałów wymiany oleju :) 

Ja akurat 2x miałem prod JP (EUDM), ale mój serwis sugerował się wytycznymi z US. Olej co 15kkm i pasek co 105kkm. Dotyczyło to oczywiście wszystkich jednostek 2.5 niezależnie czy JP, czy US. Potwierdzał, że jakość Subaru w US dorównuje fabrykom w Jp.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.