Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk

Featured Replies

Napisano
Teraz, wladmar napisał(a):

W Krakowie królują pełnoletnie Priusy. 

 

Ja zwykle biorę jakiegoś Ubera premium (Comfort czy jakoś tak) więc mogę być nie do końca reprezentatywny ale u nas częściej są to auta europejskie niż Toyoty. Chociaż np. w Paryżu królują Camry i Lexusy ES.

:ok:

Napisano
36 minut temu, wladmar napisał(a):

 

W Krakowie królują pełnoletnie Priusy. 

+ Poznań 

Napisano
1 godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

Jakby policzyć wszystkie te stare Passaty, BMW i Audi, które po różnych wsiach są katowane a nadal jeżdżą to by się można zdziwić. 

 

 

Ale one były wyprodukowane 20 lat temu, gdy jeszcze VW robił trwałe auta.

Napisano
36 minut temu, Ryb napisał(a):

Ja zwykle biorę jakiegoś Ubera premium (Comfort czy jakoś tak) więc mogę być nie do końca reprezentatywny ale u nas częściej są to auta europejskie niż Toyoty. Chociaż np. w Paryżu królują Camry i Lexusy ES.

:ok:

Ja tylko Bolt i u nas trafiam głównie stare Priusy, albo nowe Corolle, CHR, raz Camry. Lata sporo Fabi ale omija mnie ten zaszczyt.

Za to w Tallinie miałem farta, biorąc podstawową opcję trafiałem na prawie same nówki sztuki np. Merc E, Audi A6, BMW 5 z kierowcami w gajerach. :O

Do tego choć płatność w euro to za cenę niższą niż w PL.

Odniosłem wrażenie jakby tam rzeczywiście ludzie prywatnie sobie dorabiali (nie wiem czy tam jakieś licencje taxi potrzebne bo Bolt chyba u nich powstał). Miałem chyba takie szczęście bo oczywiście widziałem też masę Toyot, a i Focus 2 mi się nawinął.

Napisano
 
Różnie bywa, ale składniki w bardzo dużej części idą z Chin. Gotowe produkty zresztą też. Co do jakości nie ma zastrzeżeń.
Tylko cena wtedy już nie tak konkurencyjna ;-)
No chyba że chcemy lepszej to jednak pojawiają się problemy z jakością ( jasne zazwyczaj nie przy pierwszych kilkunastu partiach) i tak w koło Macieju ta zabawa
Napisano
14 godzin temu, wladmar napisał(a):

 

Czyli chodzi wyłącznie o cenę? Wtedy ok, rozumiem taki argument. Natomiast jeżeli mówimy o stosunku cena-jakość... Jeżeli jakieś chińskie auto w cenie 120 kzł zrobi 180 kkm w 8 lat bez jakiejkolwiek awarii (jakiejkolwiek! Nawet akumulator jest nadal fabryczny) tak jak Suzuki, to przyznam że takie auto ma sens i dobry stosunek cena-jakość. Póki co wygrywają wyłącznie ceną, co do jakości mam bardzo, bardzo mocne wątpliwości i nie chcę być testerem. 

 

zapewne jest to kwestia osobistych doświadczeń, bo ja jeszcze nie miałem samochodu totalnie bezawaryjnego. A 180kkm bez żadnej awarii to wydaje mi się jakis kosmos. Jedynie Kia Rio była blisko totalnej bezawaryjności, ale to był po pierwsze, bardzo prosty samochód, po drugie dojechał u nas do 120kkm,  a po trzecie jednak tylne hamulce też się w końcu zapiekły jak we Fiacie, ASO na przeglądzie stwierdziło że trzeba wymienić końcówkę drążka na gwaranacji, chociaż ja nic nie zgłaszałem. A pod koniec pękło tylne światło stopu zintegrowane ze spryskiwaczem, który przez to przestał działać. To już nie jest totalna bezawaryjność, chociaż porównując z innymi moimi autami, bardzo dobra. Ale poza tym ja zwyczajnie nie wierzę, że jakikolwiek dzisiejszy samochód, z tymi wszystkimi systemami, ekranami, bateriami, filtrami i tak dalej, będzie tak bezawaryjny jak piszesz. A ewentualne awarie po zakończeniu gwarancji będą absurdalnie drogie. Dlatego kupując nowe auto ważne dla mnie jest żeby spełniał moje jakieśtam wymagania co do osiągów i wyposażenia, miał możliwie długą gwarancję. I wybiorę ten który oferuje to w najniższej cenie. 

Napisano
9 godzin temu, torelek napisał(a):

 

Ale one były wyprodukowane 20 lat temu, gdy jeszcze VW robił trwałe auta.

 

Może się okazać, że za 20 lat na wsiach będą tak samo królować auta wyprodukowane dzisiaj.

 

Napisano
18 godzin temu, Maciej__ napisał(a):

 

Moze byc tez tak, ze za 2-3 lata polowa marek i modeli, ktore dzisiaj sa oferowane zniknie...

Obecna ofensywa spalinowych Chinczylow to w duzej mierze efekt ogromnego spadku zainteresowania takimi autami w Chinach.

Mieli nadprodukcje i musza to gdzies upchnac. Tam juz kroluja EV, w listopadzie 60% nowych aut to byly elektryki lub PHEV.

 

patrząc na te Chińskie marki, których teoretycznie już jest chyba ze 25 w Polsce to myślę, że nawet więcej niż połowa zniknie. Bo większość to na razie plankton sprzedający po kilka aut miesięcznie. Do tego oferują podobne auta, w większości SUVy o podobnej bryle i nawet tym samym oprogramowaniu w tablecie. Nie ma szans, żeby na to wszystko było miejsce na polskim rynku. Tylko nie można ich wrzucać do jednego wora i już dzisiaj widać, że koncerny SAIC (MG), BYD, Chery, Baic wchodzą do Europy na poważnie. Z przyzwoitym produktem i dobrą gwarancją. Jedyne co ich może zatrzymać to decyzje polityków. A jak to się nie stanie to mogę się założyć że za nastepne 2-3 lata te firmy już będą mieć wyraźny udział w rynku (zresztą MG czy Chery już ma). I jakbym dzisiaj kupował auto to żadnej z tych marek bym się nie bał. Ale większości innych chińskich już tak. Dlatego nie można ich wrzucać do jednego worka. Większość tylko traktuje rynek PL jako taki test wymagań europejskich klientów. Jak uznają że im się nie opłaca tych wymagań spełniać, albo zmienią strategię to się zwiną, a te 50 osób, co kupiły ich auta przez rok, zostaną na lodzie. Dlatego ja nie lubię generalizowania, bo uważam, że całkiem inne jest ryzyko kupowania czegoś od marki BYD czy Jaecoo a całkiem co innego jakiś GAC.

Napisano
19 minut temu, maro_t napisał(a):

 

patrząc na te Chińskie marki, których teoretycznie już jest chyba ze 25 w Polsce to myślę, że nawet więcej niż połowa zniknie. Bo większość to na razie plankton sprzedający po kilka aut miesięcznie. Do tego oferują podobne auta, w większości SUVy o podobnej bryle i nawet tym samym oprogramowaniu w tablecie. Nie ma szans, żeby na to wszystko było miejsce na polskim rynku. Tylko nie można ich wrzucać do jednego wora i już dzisiaj widać, że koncerny SAIC (MG), BYD, Chery, Baic wchodzą do Europy na poważnie. Z przyzwoitym produktem i dobrą gwarancją. Jedyne co ich może zatrzymać to decyzje polityków. A jak to się nie stanie to mogę się założyć że za nastepne 2-3 lata te firmy już będą mieć wyraźny udział w rynku (zresztą MG czy Chery już ma). I jakbym dzisiaj kupował auto to żadnej z tych marek bym się nie bał. Ale większości innych chińskich już tak. Dlatego nie można ich wrzucać do jednego worka. Większość tylko traktuje rynek PL jako taki test wymagań europejskich klientów. Jak uznają że im się nie opłaca tych wymagań spełniać, albo zmienią strategię to się zwiną, a te 50 osób, co kupiły ich auta przez rok, zostaną na lodzie. Dlatego ja nie lubię generalizowania, bo uważam, że całkiem inne jest ryzyko kupowania czegoś od marki BYD czy Jaecoo a całkiem co innego jakiś GAC.

ryzyko że zwinie się BYD czy Jaecoo jest takie samo jak każdej innej chińskiej marki- chiński decydent nie będzie miał skrupułów jak się nie będzie rachunek ekonomiczny zgadzał (lub z innych przyczyn). Wystarczy poczytać fora jakie kłopoty są w serwisowaniu tej myśli technicznej. Z przebiegiem też coraz więcej kłopotów jakościowych. Dostępność części niemal zerowa- po awanturach rozkwiecają inne nowe auta na części- dla mnie to jeden wielki cyrk. Odnoszę wrażenie że niczego dobrego ta azjatycka motoryzacja nie wniesie.

Ja rozumie -jestem na rynku miesiąc pół roku oki może być kłopot z częściami bo jeszcze logistyka się nie rozkręciła ale niektóre marki już ponad 3 lata tu są i dalej to samo jak pierwszego dnia.

Jeden plus - tanieją EU marki. Inna sprawa ceny już dostępnych części - można się mocno zdziwić - do najprostszego SUV-a MG maska kosztuje około...6 tys. - o ile jest dostępna. Oj za parę lat będzie 😲

Jak kiedyś napisałem chciałbym się mylić co do przyszłości chińskiej myśli technicznej w EU ale jakoś tego nie widzę.

Napisano
7 minut temu, Dareek napisał(a):

yzyko że zwinie się BYD czy Jaecoo jest takie samo jak każdej innej chińskiej marki- chiński decydent nie będzie miał skrupułów jak się nie będzie rachunek ekonomiczny zgadzał (lub z innych przyczyn)

no proszę Cię, a dla decydentów takiego Stellantisa czy innej Mazdy liczy się coś innego niż rachunek ekonomiczny? Prędzej ta wspomniana mazda czy honda, która mimo niezłych aut, jakby nie chciała sprzedawać ich w Europie, za 2 lata zwinie się prędzej niż BYD czy Chery. Zresztą, taki Baic już jest chyba te 2 lata na polskim rynku. Jak wchodził to było takie samo gadanie.

A co do części i napraw to jest imho mit. Owszem, też czasami czytam o problemach, ale tak samo jest w innych markach. Np. post dzisiaj z grupy Jaecoo:

obraz.png.fb778d588cca614d9f76f66cef8c37ba.png

 

Jest dokładnie tak samo jak w innych markach. Lepsze i gorsze serwisy, mniej lub bardziej zadowoleni klienci, a na forach piszący głównie ci niezadowoleni (nic dziwnego)

Napisano
Godzinę temu, maro_t napisał(a):

 

zapewne jest to kwestia osobistych doświadczeń, bo ja jeszcze nie miałem samochodu totalnie bezawaryjnego. A 180kkm bez żadnej awarii to wydaje mi się jakis kosmos. Jedynie Kia Rio była blisko totalnej bezawaryjności, ale to był po pierwsze, bardzo prosty samochód, po drugie dojechał u nas do 120kkm,  a po trzecie jednak tylne hamulce też się w końcu zapiekły jak we Fiacie, ASO na przeglądzie stwierdziło że trzeba wymienić końcówkę drążka na gwaranacji, chociaż ja nic nie zgłaszałem. A pod koniec pękło tylne światło stopu zintegrowane ze spryskiwaczem, który przez to przestał działać. To już nie jest totalna bezawaryjność, chociaż porównując z innymi moimi autami, bardzo dobra. Ale poza tym ja zwyczajnie nie wierzę, że jakikolwiek dzisiejszy samochód, z tymi wszystkimi systemami, ekranami, bateriami, filtrami i tak dalej, będzie tak bezawaryjny jak piszesz. A ewentualne awarie po zakończeniu gwarancji będą absurdalnie drogie. Dlatego kupując nowe auto ważne dla mnie jest żeby spełniał moje jakieśtam wymagania co do osiągów i wyposażenia, miał możliwie długą gwarancję. I wybiorę ten który oferuje to w najniższej cenie. 

Tucson u mnie bez najmniejszej awarii 6,5 roku ~125 kkm.

A miał już trochę "systemów" na pokładzie.

Napisano
15 godzin temu, wladmar napisał(a):

eżeli jakieś chińskie auto w cenie 120 kzł zrobi 180 kkm w 8 lat bez jakiejkolwiek awarii (jakiejkolwiek! Nawet akumulator jest nadal fabryczny) tak jak Suzuki, to przyznam że takie auto ma sens i dobry stosunek cena-jakość.

 

daj spokój to nierealne, ba nawet nikt nie wymaga od nich żeby takie były

 

Podstawa to:

-ogarnięty serwis/obsługa

-usterkowość ze środka stawki to już będzie super

 

Jeżeli te dwie rzeczy któraś z chińskich marek spełni i wciąż cena będzie atrakcyjna to dlaczego nie?

 

11 godzin temu, wladmar napisał(a):

To są sprzęty sprzed 15 lat, z manualem i prostym silnikiem. Lepiej popatrzeć co jeździ na taxi.

 

15 letnie bejce i audi to już ogólnie awaryjne samochody, to są auta z 2010 roku gdzie już eko oszczędzanie mocno weszło, także jeśli dalej się tłuką to znaczy że nie ma tragedii ale jak wejdziesz na forum bmw f10 to co druga już remont silnika miała... a te bez remontu już umówione w serwisie na to ;) 

 

11 godzin temu, wladmar napisał(a):

W Krakowie królują pełnoletnie Priusy. 

w Warszawie hybrydy toyoty wszelkiej maści, od yarisów po camry, widziałem raz też rav4 ;) sporo fabi lpg i zdarzają się jakieś inne rodzyny czasem np duster albo jakieś renault

Napisano
1 godzinę temu, maro_t napisał(a):

 

patrząc na te Chińskie marki, których teoretycznie już jest chyba ze 25 w Polsce to myślę, że nawet więcej niż połowa zniknie. Bo większość to na razie plankton sprzedający po kilka aut miesięcznie. Do tego oferują podobne auta, w większości SUVy o podobnej bryle i nawet tym samym oprogramowaniu w tablecie. Nie ma szans, żeby na to wszystko było miejsce na polskim rynku. Tylko nie można ich wrzucać do jednego wora i już dzisiaj widać, że koncerny SAIC (MG), BYD, Chery, Baic wchodzą do Europy na poważnie. Z przyzwoitym produktem i dobrą gwarancją. Jedyne co ich może zatrzymać to decyzje polityków. A jak to się nie stanie to mogę się założyć że za nastepne 2-3 lata te firmy już będą mieć wyraźny udział w rynku (zresztą MG czy Chery już ma). I jakbym dzisiaj kupował auto to żadnej z tych marek bym się nie bał. 

 

Mnie ta chinska spalinowa motoryzacja nie przekonuje, podchodze do tego jak do chinskich telefonow i innych sprzetow.

Ich glowna zaleta jest nizsza cena, ale tez nie na tyle atrakcyjna zeby ryzykowac wlasnym $$$.

Za 3-5 lat beda jakies wiarygode dane na temat awaryjnosci, wartosci rezydulnej, serwisu, to sie bedzie mozna zastanawiac.

Na chwile obecne predzej kupilbym jako drugie auto do domu kolejnego Stellantisa niz takie MG czy Cherry, bo mimo zlych opini w sieci o 1,2PT moje doswiadczenia sa poki co pozytywne.

Edytowane przez Maciej__

Napisano
21 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Mnie ta chinska spalinowa motoryzacja nie przekonuje, podchodze do tego jak do chinskich telefonow i innych sprzetow.

Ich glowna zaleta jest nizsza cena, ale tez nie na tyle atrakcyjna zeby ryzykowac wlasnym $$$.

Za 3-5 lat beda jakies wiarygode dane na temat awaryjnosci, wartosci rezydulnej, serwisu, to sie bedzie mozna zastanawiac.

Na chwile obecne predzej kupilbym jako drugie auto do domu kolejnego Stellantisa niz takie MG czy Cherry, bo mimo zlych opini w sieci o 1,2PT moje doswiadczenia sa poki co pozytywne.


„Z badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) przeprowadzonego dla Santander Consumer Multirent wynika, że 60 procent Polaków rozważyłoby zakup samochodu chińskiej marki, gdyby jego cena była o 20–30 procent niższa niż porównywalnego modelu producenta z innego kraju.”

Napisano
1 minutę temu, stig napisał(a):


„Z badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) przeprowadzonego dla Santander Consumer Multirent wynika, że 60 procent Polaków rozważyłoby zakup samochodu chińskiej marki, gdyby jego cena była o 20–30 procent niższa niż porównywalnego modelu producenta z innego kraju.”

 

Badanie to jedno, a rzeczywsitosc to drugie ;]

Na AK tez mamy cala rzesze zwolennikow chinskich aut, tylko zaden jeszcze nie kupil ;)

 

Napisano
12 minut temu, stig napisał(a):


„Z badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) przeprowadzonego dla Santander Consumer Multirent wynika, że 60 procent Polaków rozważyłoby zakup samochodu chińskiej marki, gdyby jego cena była o 20–30 procent niższa niż porównywalnego modelu producenta z innego kraju.”

Teraz trzeba sobie zadac pytanie. Jestes fizolem i robisz jak to bywa kolejny zakup życia, czyli nowe auto. Masz do wydania 130 tys. Suma nie mala dla zwyklego Kowalskiego, ale mówisz sobie, będzie auto na przynajmniej 10 lat, bo tak większości ludzi podchodzi. I jak juz masz te pieniadze polozyc na stół, to ja bym mocno sie zastanowil, czy kupic kota w worku z Chin.

Napisano
2 godziny temu, maro_t napisał(a):

 

zapewne jest to kwestia osobistych doświadczeń, bo ja jeszcze nie miałem samochodu totalnie bezawaryjnego. A 180kkm bez żadnej awarii to wydaje mi się jakis kosmos. Jedynie Kia Rio była blisko totalnej bezawaryjności, ale to był po pierwsze, bardzo prosty samochód, po drugie dojechał u nas do 120kkm,  a po trzecie jednak tylne hamulce też się w końcu zapiekły jak we Fiacie, ASO na przeglądzie stwierdziło że trzeba wymienić końcówkę drążka na gwaranacji, chociaż ja nic nie zgłaszałem. A pod koniec pękło tylne światło stopu zintegrowane ze spryskiwaczem, który przez to przestał działać. To już nie jest totalna bezawaryjność, chociaż porównując z innymi moimi autami, bardzo dobra. Ale poza tym ja zwyczajnie nie wierzę, że jakikolwiek dzisiejszy samochód, z tymi wszystkimi systemami, ekranami, bateriami, filtrami i tak dalej, będzie tak bezawaryjny jak piszesz. A ewentualne awarie po zakończeniu gwarancji będą absurdalnie drogie. Dlatego kupując nowe auto ważne dla mnie jest żeby spełniał moje jakieśtam wymagania co do osiągów i wyposażenia, miał możliwie długą gwarancję. I wybiorę ten który oferuje to w najniższej cenie. 

 

A ja miałem bezawaryjne, nawet absolutnie bezawaryjne. I co? I nic - po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że bezawaryjność to nie wszystko, fajnie by było gdyby auto oferowało coś więcej, nawet kosztem tej awaryjności. Więc przesiadłem się na auta mające opinię bardzo awaryjnych i bardzo drogich w serwisowaniu (pierwszego na razie nie potwierdzam, drugie tak) i ani sekundy nie żałowałem. Choćby nie wiem jak się te Jagi psuły to raczej nie przesiądę się z tego powodu na Toyotę. Bo z zepsutym Jagiem będę się męczył jakiś czas a potem znów będzie fajnie. Ze sprawną Toyotą* męczyłbym się codziennie.

;]

 

 

 

* Mam oczywiście na myśli te "zwykłe" modele, bo taki np. LandCruiser czy Supra potrafią zapewne dostarczyć frajdy również na co dzień.

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
49 minut temu, Rado_ napisał(a):

Teraz trzeba sobie zadac pytanie. Jestes fizolem i robisz jak to bywa kolejny zakup życia, czyli nowe auto. Masz do wydania 130 tys. Suma nie mala dla zwyklego Kowalskiego, ale mówisz sobie, będzie auto na przynajmniej 10 lat, bo tak większości ludzi podchodzi. I jak juz masz te pieniadze polozyc na stół, to ja bym mocno sie zastanowil, czy kupic kota w worku z Chin.

 

 Obecnie auto na 10 lat to wyłącznie Japonia. Reszta to prawie gwarantowane problemy w tym okresie. Za 130 kupisz Yarisa Cross, Corollę albo Mazdę 3 czy Suzuki. I spokój na lata.

Edytowane przez wladmar

Napisano
Godzinę temu, wladmar napisał(a):

 

 Obecnie auto na 10 lat to wyłącznie Japonia. Reszta to prawie gwarantowane problemy w tym okresie. Za 130 kupisz Yarisa Cross, Corollę albo Mazdę 3 czy Suzuki. I spokój na lata.

No wlasnie.

Napisano
4 godziny temu, maro_t napisał(a):

no proszę Cię, a dla decydentów takiego Stellantisa czy innej Mazdy liczy się coś innego niż rachunek ekonomiczny? Prędzej ta wspomniana mazda czy honda, która mimo niezłych aut, jakby nie chciała sprzedawać ich w Europie, za 2 lata zwinie się prędzej niż BYD czy Chery. Zresztą, taki Baic już jest chyba te 2 lata na polskim rynku. Jak wchodził to było takie samo gadanie.

A co do części i napraw to jest imho mit. Owszem, też czasami czytam o problemach, ale tak samo jest w innych markach. Np. post dzisiaj z grupy Jaecoo:

obraz.png.fb778d588cca614d9f76f66cef8c37ba.png

 

Jest dokładnie tak samo jak w innych markach. Lepsze i gorsze serwisy, mniej lub bardziej zadowoleni klienci, a na forach piszący głównie ci niezadowoleni (nic dziwnego)

rzecz w tym ze dla takiego stellanisa VAG czy PSA pójdziesz i kupisz zamiennik jeśli w ASO nie znajdziesz, albo część używaną, a tu co ? napęd na gumkę recepturkę przerobisz?😄

Naprawdę jest to powód do ogromnej radości że tak nietypowa część i rzadko wymieniana jak przednia szyba do mega nietypowego samochodu łaskawie się znalazła po niemal miesiącu  - pełen szacun.:facepalm:

Napisano
2 godziny temu, Rado_ napisał(a):

Teraz trzeba sobie zadac pytanie. Jestes fizolem i robisz jak to bywa kolejny zakup życia, czyli nowe auto. Masz do wydania 130 tys. Suma nie mala dla zwyklego Kowalskiego, ale mówisz sobie, będzie auto na przynajmniej 10 lat, bo tak większości ludzi podchodzi. I jak juz masz te pieniadze polozyc na stół, to ja bym mocno sie zastanowil, czy kupic kota w worku z Chin.

dokładnie o tym pisze. Większość co kupuje NOWE auto liczy na to że oprócz rzeczy typu przegląd ubezpieczenie paliwo nie sprawi kłopotów - tu nawet jak widać wyżej wymiana szyby jest jak wejście na Everest - cale forum chińczyka szyby szukało 🤣

Napisano
3 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

Badanie to jedno, a rzeczywsitosc to drugie ;]

Na AK tez mamy cala rzesze zwolennikow chinskich aut, tylko zaden jeszcze nie kupil ;)

 

Ja nie jestem zwolennikiem a mam dwa w sensie wynajmuje :phi: Ale w życiu bym nie kupił. 

Napisano
2 godziny temu, wladmar napisał(a):

 

 Obecnie auto na 10 lat to wyłącznie Japonia. Reszta to prawie gwarantowane problemy w tym okresie. Za 130 kupisz Yarisa Cross, Corollę albo Mazdę 3 czy Suzuki. I spokój na lata.

Jak nie trafisz do psychiatryka ze względu na ilość kliknięć i działanie systemów wspomagających. 

Napisano
4 minuty temu, wujek napisał(a):

Jak nie trafisz do psychiatryka ze względu na ilość kliknięć i działanie systemów wspomagających. 

 

Jak się jedzie normalnie to nic specjalnie nie piszczy. Co do klikania - właśnie japońskie auta wciąż mają normalne fizyczne przyciski do najbardziej potrzebnych rzeczy.

Napisano
Godzinę temu, Dareek napisał(a):

rzecz w tym ze dla takiego stellanisa VAG czy PSA pójdziesz i kupisz zamiennik jeśli w ASO nie znajdziesz, albo część używaną, a tu co ? napęd na gumkę recepturkę przerobisz?😄

Naprawdę jest to powód do ogromnej radości że tak nietypowa część i rzadko wymieniana jak przednia szyba do mega nietypowego samochodu łaskawie się znalazła po niemal miesiącu  - pełen szacun.:facepalm:

Też nie wiem co napisać. Mała rzecz a cieszy ;l

Napisano
7 minut temu, wladmar napisał(a):

 

Jak się jedzie normalnie to nic specjalnie nie piszczy. Co do klikania - właśnie japońskie auta wciąż mają normalne fizyczne przyciski do najbardziej potrzebnych rzeczy.

Przecież to nie potrafi odczytać znaków i szarpie kierownicą :panic: 

Napisano
5 minut temu, wujek napisał(a):

Przecież to nie potrafi odczytać znaków i szarpie kierownicą :panic: 

 

Szarpanie zauważyłem wyłącznie w Hyundai i30, a akurat Suzuki i Toyota całkiem dobrze czytają znaki, Mazda z tego co ludzie mówią też. Jak dla mnie te systemy nie są zbyt upierdliwe, ale nie przekraczam prędkości. Zresztą zawsze można przecież wyłączyć. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
49 minut temu, wladmar napisał(a):

 

Szarpanie zauważyłem wyłącznie w Hyundai i30, a akurat Suzuki i Toyota całkiem dobrze czytają znaki, Mazda z tego co ludzie mówią też. Jak dla mnie te systemy nie są zbyt upierdliwe, ale nie przekraczam prędkości. Zresztą zawsze można przecież wyłączyć. 

Dlatego napisałem żeby wyłączyć klikasz jak małpa. Kilka razy dziennie można zwariować 

Napisano
11 minut temu, wujek napisał(a):

Dlatego napisałem żeby wyłączyć klikasz jak małpa. Kilka razy dziennie można zwariować 

 

W którym tak?

Napisano
37 minut temu, wladmar napisał(a):

 

W którym tak?

Japońskim 

 

image.png.9d0b64b26e64149b76c848e9a6710f73.png

Napisano
2 godziny temu, wujek napisał(a):

Ja nie jestem zwolennikiem a mam dwa w sensie wynajmuje :phi: Ale w życiu bym nie kupił. 

1 z nich to popularny model Volvo, do którego części są w każdym sklepie z częściami i na każdym szrocie i mógłbyś o nim nawet nie wspominać w tym kontekście.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
6 minut temu, ZUBERTO napisał(a):

1 z nich to popularny model Volvo, do którego części są w każdym sklepie z częściami i na każdym szrocie i mógłbyś o nim nawet nie wspominać w tym kontekście.

Volvo za dużo nie widać na ulicach. Utrata wartości po dwóch latach lekko 100k. Nikt o zdrowych zmysłach tego nie kupi .

Napisano
52 minuty temu, wujek napisał(a):

Volvo za dużo nie widać na ulicach. Utrata wartości po dwóch latach lekko 100k. Nikt o zdrowych zmysłach tego nie kupi .

To co ty tam masz?

Myślałem, że XC60.

Napisano
7 godzin temu, Maciej__ napisał(a):

 

Badanie to jedno, a rzeczywsitosc to drugie ;]

Na AK tez mamy cala rzesze zwolennikow chinskich aut, tylko zaden jeszcze nie kupil ;)

 

 

O przepraszam, ja kupiłem dwa tygodnie temu. I jeśli używamy argumentów anegdotycznych ("mimo zlych opini w sieci o 1,2PT moje doswiadczenia sa poki co pozytywne"), to powiem, że też mi się nie zepsuło i też jestem zadowolony.

Napisano
Teraz, torelek napisał(a):

 

O przepraszam, ja kupiłem dwa tygodnie temu. I jeśli używamy argumentów anegdotycznych ("mimo zlych opini w sieci o 1,2PT moje doswiadczenia sa poki co pozytywne"), to powiem, że też mi się nie zepsuło i też jestem zadowolony.

 

Mam nadzieje, ze podobnie jak ja, podtrzymasz ta opinie po 5 latach uzytkowania :ok:

W koncu to nabywac ma byc zadowolony, a nie grupa przypadkowych osob w sieci :)

 

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał(a):

W koncu to nabywac ma byc zadowolony, a nie grupa przypadkowych osob w sieci :)

 

No nie żartuj, gdyby tak było to nie istniałaby klasa premium!

;l

 

 

Napisano
3 godziny temu, wujek napisał(a):

Japońskim 

 

image.png.9d0b64b26e64149b76c848e9a6710f73.png

 

5 minut nawigujesz żeby wyłączyć wszystkie ostrzeżenia? Może faktycznie japońskie auta nie są dla wszystkich... ;l

Napisano
5 godzin temu, ZUBERTO napisał(a):

To co ty tam masz?

Myślałem, że XC60.

Ec30 428KM :yay: wynajmuje na oto moto są dwu letnie po wynajmie za cenę pandy na prąd.

 

Edytowane przez wujek

Napisano
3 godziny temu, wladmar napisał(a):

 

5 minut nawigujesz żeby wyłączyć wszystkie ostrzeżenia? Może faktycznie japońskie auta nie są dla wszystkich... ;l

nie to pokazuje że europejscy producenci na nawet Koreance ogarnęli wyłączanie jednym przyciskiem a japonce nie. 

Napisano
Teraz, wujek napisał(a):

nie to pokazuje że europejscy producenci na nawet Koreance ogarnęli wyłączanie jednym przyciskiem a japonce nie. 

 

Jak komuś przeklikanie zajmuje 5 minut i dłużej, jak podałeś wyżej, to faktycznie niech lepiej kupi jakąś Dacię i będzie z nią szczęśliwy przez 10 lat. Powodzenia ;]

Napisano
17 minut temu, wladmar napisał(a):

 

Jak komuś przeklikanie zajmuje 5 minut i dłużej, jak podałeś wyżej, to faktycznie niech lepiej kupi jakąś Dacię i będzie z nią szczęśliwy przez 10 lat. Powodzenia ;]

W Daci jest jeden przycisk widać japonce nie ogarnęli. 

Napisano

Mam drugą Toyote i nic nie wyłączam. Systemy działają przewidywalnie i poprawnie. Po co miałbym się męczyć i je wyłączać?

Napisano
Godzinę temu, wujek napisał(a):

W Daci jest jeden przycisk widać japonce nie ogarnęli. 

 

Kupuj Dacię, masz wybór :oki:

Napisano
12 godzin temu, wladmar napisał(a):

 

5 minut nawigujesz żeby wyłączyć wszystkie ostrzeżenia? Może faktycznie japońskie auta nie są dla wszystkich... ;l

 

I to za każdym razem, bo za każdym razem system jest nieintuicyjny i trzeba szukać. Nie dziwne, że ktoś kto się tak wolno uczy ma problem i musi szukać brzęczyka.

;l

Edytowane przez Ryb

Napisano
14 godzin temu, torelek napisał(a):

 

O przepraszam, ja kupiłem dwa tygodnie temu. I jeśli używamy argumentów anegdotycznych ("mimo zlych opini w sieci o 1,2PT moje doswiadczenia sa poki co pozytywne"), to powiem, że też mi się nie zepsuło i też jestem zadowolony.

Ale Ty oglądnąłeś, poszedłeś i kupiłeś. A nie pisałeś przez dwa lata jakie są świetne, wszelkie problemy są przejściowe i pewnie rozważysz zakup. :) 

Napisano
11 godzin temu, wujek napisał(a):

Ec30 428KM :yay: wynajmuje na oto moto są dwu letnie po wynajmie za cenę pandy na prąd.

 

Drogie te Pandy są jednak :).

Napisano
4 minuty temu, sherif napisał(a):

Drogie te Pandy są jednak :).

Panda 120k dwu latek ec30 podobnie moja wersja 150k. Spadek wartości ogromny. 

Napisano
1 minutę temu, wujek napisał(a):

Panda 120k dwu latek ec30 podobnie moja wersja 150k. Spadek wartości ogromny. 

Pokażesz ?

Ja widzę przedział 160-180kzł.

No i 120k to nie 150k :)

Napisano
4 minuty temu, sherif napisał(a):

Pokażesz ?

Ja widzę przedział 160-180kzł.

No i 120k to nie 150k :)

Roczny ale wolny.

 

Szybki za 150. założę się że nie ma na to rynku i jeszcze z dychę da się ugrać. 

Napisano
3 godziny temu, wujek napisał(a):

Roczny ale wolny.

 

Szybki za 150. założę się że nie ma na to rynku i jeszcze z dychę da się ugrać. 

Prawie 160kzl i to jest najtańszy reszta pod 180kzl. Nie wiem jak z używkami, ale jak jeżdziłem EX30 (tym mocnym) i rozmawiałem z dealerem to mimo że mam pakiet VIP nie byli skłonni do jakiś większych rabatów. Może kilka %. Najtańsza wersja kosztowała wtedy coś koło 170kzł, nie wiem ile ta najszybsza bo mnie to nie interesowało. Nawet jeżeli było x2 to imho 50% spadek wartości po 2latach przy najdrożdzej wersji to nie jest coś strasznego. Popatrz ile inne droższe EV tracą, jak np BMW, szczególnie w najdroższych wersjach.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.