Napisano 22 Sierpnia 202522 Sierpień W dniu 16.08.2025 o 14:17, tommy__ napisał(a): Kumpel mówił, że w Jaguarze cała jedna lampa to koszt ponad 12 000 zł a widzę, że do karoqa dwie lampy Hella 4200 zł ... W "tanim" hyndaiu kona za tę badziewną listwę led z przodu, która wyglada jak agrotuning z aliexpress wołają 6-7k w aso. 🤣
Napisano 23 Sierpnia 202523 Sierpień 13 godzin temu, iwik napisał(a): W "tanim" hyndaiu kona za tę badziewną listwę led z przodu, która wyglada jak agrotuning z aliexpress wołają 6-7k w aso. 🤣 Badziewne, to są nerki na BMW 😄 Ropokopo-kona jest kontrowersyjna 😄
Napisano 24 Sierpnia 202524 Sierpień W dniu 20.08.2025 o 08:11, komandos80 napisał(a): ale to nie jest tak, ze jestem odporny na oslepianie, albo, ze zmienia mi sie to jakos drastycznie z wiekiem po prostu jak mijam samochody na drodze to rzadko, albo bardzo rzadko, zdarzy sie, ze oslepi mnie jakis nowy. Najczesciej to sa jakies stare zlomki w stylu golfa IV ze starymi swiatlami, gdzie wlasciciele maja w dupie jakiekolwiek ustawianie swiatel. albo tacy, ktorzy zapomna zmienic z drogowych na mijania (i tu znowu nowe samochody maja przewage, bo automat zrobi to za nich) Bo na oślepianie kierowcy przez nadjeżdżający z przeciwka samochód bardzo duży wpływ ma... czystość jego własnej szyby, część ludzi o tym zapomina.
Napisano 25 Sierpnia 202525 Sierpień 12 godzin temu, AstraC napisał(a): Bo na oślepianie kierowcy przez nadjeżdżający z przeciwka samochód bardzo duży wpływ ma... czystość jego własnej szyby, część ludzi o tym zapomina. I dodatkowo również od środka Oraz jak bardzo jest porysowana przez lata użytkowania
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień W dniu 20.08.2025 o 08:11, komandos80 napisał(a): Najczesciej to sa jakies stare zlomki w stylu golfa IV ze starymi swiatlami, gdzie wlasciciele maja w dupie jakiekolwiek ustawianie swiatel. albo tacy, ktorzy zapomna zmienic z drogowych na mijania (i tu znowu nowe samochody maja przewage, bo automat zrobi to za nich) Dokładnie, takie auto walące światłem wszędzie, tylko nie przed siebie jest bardzo irytujące. Co do automatu, to często automat zareaguje za późno, lub mruga jak głupi. Na długich prostych odcinkach działa to zaskakująco ok, ale na lekko kretych drogach niekoniecznie. W dniu 21.08.2025 o 12:57, Danielpoz. napisał(a): Już od ponad 35 lat mają. Była dostępna w opcji. Niekoniecznie dany model był wyposażony np w xenon z samopoziomowaniem.
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień Godzinę temu, Guzon87 napisał(a): Co do automatu, to często automat zareaguje za późno, ale wtedy oslepi Cie przez sekunde? Podejrzewam, ze nawet krocej. Wole to niz zapominalskiego dziada, ktory w ogole nie zmieni swiatel na mijania dopoki mu nie mrugne. Godzinę temu, Guzon87 napisał(a): lub mruga jak głupi. nie spotkalem sie z takim zachowaniem, wiec ciezko mi sie wypowiedziec. w samochodzie zony sa proste swiatla, bez zadnego wycinania, wiec, zeby wlaczyl drogowe to musza byc naprawde idealne warunki (zero swiatel z naprzeciwka, nawet latarni), wiec nie ma sie co martwic o jakiekolwiek mruganie. Tym bardziej nie widzialem takiego zachowania w matrycowych, albo innych z wycinaniem
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 6 minut temu, komandos80 napisał(a): ale wtedy oslepi Cie przez sekunde? Podejrzewam, ze nawet krocej. Wole to niz zapominalskiego dziada, ktory w ogole nie zmieni swiatel na mijania dopoki mu nie mrugne. Potrafi dłużej. Bywa, że zareaguje dopiero wtedy jak mu człowiek mrugnie. 6 minut temu, komandos80 napisał(a): nie spotkalem sie z takim zachowaniem, wiec ciezko mi sie wypowiedziec. w samochodzie zony sa proste swiatla, bez zadnego wycinania, wiec, zeby wlaczyl drogowe to musza byc naprawde idealne warunki (zero swiatel z naprzeciwka, nawet latarni), wiec nie ma sie co martwic o jakiekolwiek mruganie. Tym bardziej nie widzialem takiego zachowania w matrycowych, albo innych z wycinaniem Niektórych nie ma sensu przekonywać, że niestrety nie jest tak jak im się wydaje. Nie chcę nawet pisać o własnych doświadczeniach (zresztą nie tylko), bo znam Twoje podejście do tego, ale całkiem niedawna nawet @Ryb opisywał różnice w pracy świateł jego Jaga i Rangera. Ranger grzecznie zmienia światła i ludzi nie oślepia, a Jag wali po oczach dość agresywnie. Nie są to odosobnione przypadki.
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 37 minut temu, futrzak napisał(a): Potrafi dłużej. Bywa, że zareaguje dopiero wtedy jak mu człowiek mrugnie. Niektórych nie ma sensu przekonywać, że niestrety nie jest tak jak im się wydaje. Nie chcę nawet pisać o własnych doświadczeniach (zresztą nie tylko), bo znam Twoje podejście do tego, ale całkiem niedawna nawet @Ryb opisywał różnice w pracy świateł jego Jaga i Rangera. Ranger grzecznie zmienia światła i ludzi nie oślepia, a Jag wali po oczach dość agresywnie. Nie są to odosobnione przypadki. Jag też zmienia ale gdy jestem na długiej prostej i auto zbliża się z daleka to robi to później niż Ford. Niektórzy już wtedy tracą cierpliwość i się denerwują.
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 22 minuty temu, Ryb napisał(a): Jag też zmienia ale gdy jestem na długiej prostej i auto zbliża się z daleka to robi to później niż Ford. To ja wiem, że w końcu zmieni, ale często zbyt późno. 22 minuty temu, Ryb napisał(a): Niektórzy już wtedy tracą cierpliwość i się denerwują. Cóż, ja nie tracę cierpliwości i się nie denerwuję, ale to nie zmienia faktu, że jestem oślepiany - kliknę manualnie po długich, to automat zrzuci. Bywa, że nie, ale wtedy to albo automat jest zepsuty, albo kierowca manualnie włączył długie. Z matrixami bywa jeszcze weselej. Kolejny temat to walenie długimi na autostradach, bo automat nie widzi świateł przez bariery. Długo by można. Gadaliśmy jakiś czas temu na ten temat. Sytuacja się nie poprawiła, a wręcz przeciwnie, bo przyrasta liczba samochodow z tymi systemami i są coraz starsze. Dobrze sie z tym jeździ, ale niestety efekty uboczne są i nie ma co temu zaprzeczać.
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień W dniu 17.08.2025 o 13:17, zenek111 napisał(a): No i znów złośliwości, jaki sens ma dyskusja? Sam nie potrzebuję badań do tego by stwierdzić ze mnie oslepiaja bardziej LED-y niż halogeny. Jadę czasem w takim miejscu gdzie są śpiący policjanci i lekko pofałdowana jezdnia do tego i jak jeden po drugim samochody z LED-ami podnosza w górę lampy to juz mimo tego za sam mam te Matrixy nic nie widze i jadę na pamięć. To miejsce jest doskonale oświetlone samochodowymi LED-ami, ale nikt nic nie widzi. Gdyby wszyscy w tym miejscu mieli halogeny miejsce byłoby słabiej oswietlone ale wszyscy widzieliby wszystko. Gdyby nie był znany problem oślepiania to nie zalecano by gaszenia długich widzac nadjeżdzajacy pojazd na długo przed tym zanim wymyslono LED-y Sam problem oślepiania przez LED-y próbuje sie rozwiazywac własnie za pomoca "Matrixów", ale to na dziś jest tak skuteczne jak rozpoznawianie znaków i jazda na tempomacie na podstawie danych ze znaków. To po prostu nie działa zawsze i jest to problemem. p.s. W moim przypadku w Karoq-u zauważyłęm niby sie strefy wygaszaja jak trzeba, ale w sytuacji gdy np. na drodze są znaki (które oswietlane LED-ami świeca jakby same miały lampki) a dalej w linii tych znaków na horyzoncie wyjeżdza sobie samochód z halogenami to ten samochód jest mniej widoczny, mniej swiecący i odpowiednia strefa LED nie jest wygaszana bo znak jest jaśniejszy. Taki kierowca jest oślepiany i mi później mruga. Takie sa realia, podejrzewam ze wszedzie wyglada to podobnie Dodaj jeszcze ze problem jest tym bardziej odczuwalny im niższe auto. U mnie po osiedlu jezdzi ostatnio jakiś chyba chinski autobus elektryczny który ma takie LEDy umieszczone tak wysoko że w zasadzie każdemu wypala mózg. Nie wiem jak to jest w ogóle dopuszczone do ruchu
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 1 minutę temu, koNik napisał(a): Dodaj jeszcze ze problem jest tym bardziej odczuwalny im niższe auto. U mnie po osiedlu jezdzi ostatnio jakiś chyba chinski autobus elektryczny który ma takie LEDy umieszczone tak wysoko że w zasadzie każdemu wypala mózg. Nie wiem jak to jest w ogóle dopuszczone do ruchu Pisaliśmy o tym szeroko nie tak dawno. Ja opisałem wrażenia z punktu widzenia dość niskiej i starej osobówki, a w zamian dostałem w ramach rozwiązania przesiadkę na nowego SUV-a Niektórzy są niereformowalni, nawklejają filmików reklamowych z matrixów, ale ani mru mru, że one są super, ale głównie dla kierowcy. Sam pisałem, że rozumiem i jeżdżę również wysokim nowoczesnym i nowoczesnym samochodem, niestety widzę również wady tych cudów dla innych. Wysoki samochód może jednak nie ratować przed wszystkim. Co do tego autobusu - to niby ma homologację, ale od jakiegoś czasu rowery (niekoniecznie elektryczne) i hulajnogi elektryczne mają takie palniki, że światła samochodu to może być przy tym pikuś. Kolejni są np. motocykliści, którzy argumentują jazdę z ostrym oświetleniem LED i na na "długich" tym, że chcą być lepiej widziani. No i mamy pełny folklor. Tak, taki nowoczesny
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 27 minut temu, futrzak napisał(a): Kolejni są np. motocykliści, którzy argumentują jazdę z ostrym oświetleniem LED i na na "długich" tym, że chcą być lepiej widziani. Niestety, ale to u nas działa. Mamy dzicz na drogach i wyraźnie zauważam, że mniej wymuszają (czyli lepiej zauważają) kiedy jadę na drogowych (a mam mocne LEDy), niż na mijania (które też mam ledowe oczywiście). Nie podoba mi się to, ale niestety jest jak jest, wolę oślepiać ale być bardziej widocznym. Jak byłem ostatnio we Włoszech to w ogóle jeździłem na dziennych (też mam) i przez 1500 km wymuszenie miałem raz na rondzie, ale wiek kierownika był na oko 80+. Mamy taką kulturę (jej brak) jazdy, że chcąc przeżyć trzeba jeździć na drogowych. Niefajnie, ale co zrobisz. Edytowane 26 Sierpnia 202526 Sierpień przez wladmar
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 1 godzinę temu, wladmar napisał(a): Niestety, ale to u nas działa. Mamy dzicz na drogach i wyraźnie zauważam, że mniej wymuszają (czyli lepiej zauważają) kiedy jadę na drogowych (a mam mocne LEDy), niż na mijania (które też mam ledowe oczywiście). Nie podoba mi się to, ale niestety jest jak jest, wolę oślepiać ale być bardziej widocznym. Jak byłem ostatnio we Włoszech to w ogóle jeździłem na dziennych (też mam) i przez 1500 km wymuszenie miałem raz na rondzie, ale wiek kierownika był na oko 80+. Mamy taką kulturę (jej brak) jazdy, że chcąc przeżyć trzeba jeździć na drogowych. Niefajnie, ale co zrobisz. Ok, ja powiedzmy rozumiem argumentację, ale nie zmiania to faktu, że "wypala mi dziury w mózgu" jak trafię na taki motocykl, a jest ich w sumie niemało w sezonie. Mi tez się jeździ starym i niskim samochodem poza granicami Polski bez porównania lepiej, bardziej komfortowo i bezpieczniej, ale jednak w Polsce nie jeżdżę na długich LED, by być lepiej widocznym.
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 7 minut temu, futrzak napisał(a): Ok, ja powiedzmy rozumiem argumentację, ale nie zmiania to faktu, że "wypala mi dziury w mózgu" jak trafię na taki motocykl, a jest ich w sumie niemało w sezonie. Mi tez się jeździ starym i niskim samochodem poza granicami Polski bez porównania lepiej, bardziej komfortowo i bezpieczniej, ale jednak w Polsce nie jeżdżę na długich LED, by być lepiej widocznym. Dopóki większość nie zacznie jeździć na długich. Wtedy, niestety, też się dostosujesz, bo przestaną zauważać i zaczną wymuszać. Chora sytuacja, ale taką mamy anarchię drogową.
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 7 godzin temu, wladmar napisał(a): Dopóki większość nie zacznie jeździć na długich. Wtedy, niestety, też się dostosujesz, bo przestaną zauważać i zaczną wymuszać. Chora sytuacja, ale taką mamy anarchię drogową. Wiesz, ja naprawdę staram się nie podporzadkowywać tej anarchii..
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 36 minut temu, futrzak napisał(a): Wiesz, ja naprawdę staram się nie podporzadkowywać tej anarchii.. Ja też. Ale instynkt samozachowawczy jednak wygrywa.
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 10 minut temu, wladmar napisał(a): Ja też. Ale instynkt samozachowawczy jednak wygrywa. Owszem, nauczyłem się odpuszczać na A2 przy 170-180 przy gościu siedzącym na dooopie
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 40 minut temu, futrzak napisał(a): Owszem, nauczyłem się odpuszczać na A2 przy 170-180 przy gościu siedzącym na dooopie Ja widząc żółte światło patrzę czy na ogonie nie siedzi mi TIR, zwłaszcza na Bora-Komorowskiego w Krakowie, gdzie masz prędkość 80 (ciężarowe 50, ale kto się tym przejmuje). I niestety bywa tak, że lepiej przelecieć na wczesnym czerwonym niż ryzykować wjazd na skrzyżowanie na zderzaku TIRa. Patologia po prostu.
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 1 minutę temu, wladmar napisał(a): Ja widząc żółte światło patrzę czy na ogonie nie siedzi mi TIR, zwłaszcza na Bora-Komorowskiego w Krakowie, gdzie masz prędkość 80 (ciężarowe 50, ale kto się tym przejmuje). I niestety bywa tak, że lepiej przelecieć na wczesnym czerwonym niż ryzykować wjazd na skrzyżowanie na zderzaku TIRa. Patologia po prostu. Napiszę tak - nie wiem jak jest w Krakowie na Bora-Komorowskiego, ale na takie ciężarówki jednak zwracam uwagę. Generalnie zatrzymywanie sie w Polsce na żółtym to może być proszenie się o kłopoty, ale jednak na żółtym się zatrzymuję. O ile w "pancernym" daily tak, najwyżej mi ktoś zaparkuje w bagażniku, o tyle jak jeżdżę taką "perełką" sprzed 30 lat, nad którą 2 lata siedziałem, to widok tańczącego paska idącego w plener w lusterku nie był zbyt komfortowy. 50km/h na Toruniu na Grudziądzkiej W W-wie o dziwo takiej akcji nie miałem do tej pory. @TomcatT4 ze swoim Kozmo nie miał tyle szczeście - jego zamietli uberowcy w Priusach. Nawet nie hamowali
Napisano 26 Sierpnia 202526 Sierpień 15 minut temu, futrzak napisał(a): Generalnie zatrzymywanie sie w Polsce na żółtym to może być proszenie się o kłopoty, ale jednak na żółtym się zatrzymuję. O ile w "pancernym" daily tak, Samochodem się zatrzymuję na żółtym (no chyba że TIR z tyłu naprawdę blisko), na czerwonym zawsze niezależnie od tego co się dzieje z tyłu. Motocyklem inaczej, bo potencjalne najechanie na tył jest zdecydowanie bardziej niebezpieczne. W sytuacjach całkiem podbramkowych kiedy trzeba jednak ostro hamować zajmuję miejsce między pasami, jedyne co można zrobić, niech ten z tyłu jedzie dalej. Podobnie z warunkowym skrętem w prawo, samochodem zatrzymuję się zawsze, na motocyklu to proszenie się o poważne kłopoty. Taką mamy niestety dzicz na drogach, priorytetem jest przeżyć, a kwestia ewentualnego mandatu jest tak mało prawdopodobna, że można olać. Sad, but true.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.