Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dziwny przegląd gwarancyjny hybrydy Yaris Cros

Featured Replies

Napisano

Byłem ja drugim przeglądzie w serwisie. Niby wszystko dobrze.

Ale " proszę pana ma pan rozładowany akumulator 12 V, proszę go doładowywać prostownikiem ". :totalszok:  :oslabiony:

Aku niby Ok. prąd rozładowania w normie, parametry pozostałe też , ale napięcie 12,1 V.

Samochód już raz był uruchamiany przez pomoc drogową, bo zdechł na krótkim postoju.

Auto jeździ praktycznie codziennie.

Dwuletni samochód mam regularnie doładowywać prostownikiem (2 razy w miesiącu) by uniknąć kłopotów.:totalszok:

To jest nowoczesna motoryzacja.

Takie dziwadeł nie miałem przy dotychczasowych autach. Co 5-7 lat wymieniałem aku i nie musiałem ich doładowywać.

Ręce normalnie opadają, bo wie pan tak to jest tak w tym samochodzie i nic nie poradzimy.

 

 

Napisano

Znajoma ma yarka cross - mimo, ze nie musi to jezdzi 2x w tygodniu do roboty autem zeby jej nie zdechło

Sąsiad ma taką i trzyma pod prostownikiem w garażu 😄 

 

Coś w tym musi byc

 

Napisano
9 minut temu, Ociec napisał(a):

To jest nowoczesna motoryzacja.

To jest po prostu rzeczywistość. Nie ma nic wiecznego. Rzeczy projektowane są tak by się szybko zużyły i trafiły na śmietnik. A Ty kupuj nowe i się nie zastanawiaj.

Napisano
14 minut temu, Ociec napisał(a):

Byłem ja drugim przeglądzie w serwisie. Niby wszystko dobrze.

Ale " proszę pana ma pan rozładowany akumulator 12 V, proszę go doładowywać prostownikiem ". :totalszok:  :oslabiony:

Aku niby Ok. prąd rozładowania w normie, parametry pozostałe też , ale napięcie 12,1 V.

Samochód już raz był uruchamiany przez pomoc drogową, bo zdechł na krótkim postoju.

Auto jeździ praktycznie codziennie.

Dwuletni samochód mam regularnie doładowywać prostownikiem (2 razy w miesiącu) by uniknąć kłopotów.:totalszok:

To jest nowoczesna motoryzacja.

Takie dziwadeł nie miałem przy dotychczasowych autach. Co 5-7 lat wymieniałem aku i nie musiałem ich doładowywać.

Ręce normalnie opadają, bo wie pan tak to jest tak w tym samochodzie i nic nie poradzimy.

 

 

 

Znany problem w hybrydach Toyoty (innych być może też to dotyka ale o Toyotach jest najgłośniej - może jest ich po prostu najwięcej?) polegający na tym, że auto słabo ładuje akumulator rozruchowy a bateria do jazdy prawdopodobnie nie potrafi zasilać nic poza motorem elektrycznym i też nie ładuje akumulatora 12V. Skutek jest taki, że odbiorniki prądu na pokładzie rozładowują akumulator 12V gdy nie pracuje silnik spalinowy. Przy eksploatacji auta w mieście i/lub na krótkich dystansach (a po co innego jest auto hybrydowe?) taki układ jest w stanie wykończyć akumulator w krótkim czasie nawet w nowym samochodzie, bo normalne akumulatory nie są przeznaczone do takiego rozładowywania. Trochę tego Toyota nie przemyślała, zwłaszcza że tłucze te hybrydy od tylu lat.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
18 minut temu, Filipfm napisał(a):

Znajoma ma yarka cross - mimo, ze nie musi to jezdzi 2x w tygodniu do roboty autem zeby jej nie zdechło

Sąsiad ma taką i trzyma pod prostownikiem w garażu 😄 

 

Coś w tym musi byc

 

Współczesna "hybrydowa" motoryzacja. Akumulator 12v jest tyci w tych autach, bo służy tylko do uruchomienia "systemu". 

Napisano
44 minuty temu, Ociec napisał(a):

Dwuletni samochód mam regularnie doładowywać prostownikiem (2 razy w miesiącu) by uniknąć kłopotów.:totalszok:

 

Ej no to i tak spoko. Koleżanki Yaris ma pół roku i akumulator już do wymiany. :hehe:

Ale jeszcze na gwarancji. Też miała kilka dni temu problem z odpaleniem.

 

Napisano
7 minut temu, Pavel_156 napisał(a):

Koleżanki Yaris ma pół roku i akumulator już do wymiany.

Do kumpla służbówki 2 razy przyjeżdżał serwis.

 

Napisano
48 minut temu, Ryb napisał(a):

Trochę tego Toyota nie przemyślała, zwłaszcza że tłucze te hybrydy od tylu lat.

 

Ale ten problem pojawił sie chyba niedawno. Jakos masowo nie slychac o tym było wczesniej a hybrydy to wiekszosc sprzedazy Toyoty od wielu lat. 

Moze zmniejszyli ten akumulator? Z tego co mowia google to 35Ah. Czyli niewiele ale nieduze japonskie spalinówki smigały na takich pojemnosciach latami - ojciec wymieniał aku panasonica 36Ah po 12 latach w swoim Civicu :) 

Napisano
54 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Znany problem w hybrydach Toyoty (innych być może też to dotyka ale o Toyotach jest najgłośniej - może jest ich po prostu najwięcej?) polegający na tym, że auto słabo ładuje akumulator rozruchowy a bateria do jazdy prawdopodobnie nie potrafi zasilać nic poza motorem elektrycznym i też nie ładuje akumulatora 12V. Skutek jest taki, że odbiorniki prądu na pokładzie rozładowują akumulator 12V gdy nie pracuje silnik spalinowy. Przy eksploatacji auta w mieście i/lub na krótkich dystansach (a po co innego jest auto hybrydowe?) taki układ jest w stanie wykończyć akumulator w krótkim czasie nawet w nowym samochodzie, bo normalne akumulatory nie są przeznaczone do takiego rozładowywania. Trochę tego Toyota nie przemyślała, zwłaszcza że tłucze te hybrydy od tylu lat.

 

 Aku 12V jest ladowany tylko z baterii trakcyjnej-nie ma innego zasilania.

Wiec nie ma znaczenia czy spaliniak dziala czy nie.

Napisano
Godzinę temu, Ociec napisał(a):

Byłem ja drugim przeglądzie w serwisie. Niby wszystko dobrze.

Ale " proszę pana ma pan rozładowany akumulator 12 V, proszę go doładowywać prostownikiem ". :totalszok:  :oslabiony:

Aku niby Ok. prąd rozładowania w normie, parametry pozostałe też , ale napięcie 12,1 V.

Samochód już raz był uruchamiany przez pomoc drogową, bo zdechł na krótkim postoju.

Auto jeździ praktycznie codziennie.

Dwuletni samochód mam regularnie doładowywać prostownikiem (2 razy w miesiącu) by uniknąć kłopotów.:totalszok:

To jest nowoczesna motoryzacja.

Takie dziwadeł nie miałem przy dotychczasowych autach. Co 5-7 lat wymieniałem aku i nie musiałem ich doładowywać.

Ręce normalnie opadają, bo wie pan tak to jest tak w tym samochodzie i nic nie poradzimy.

 

 

Masz dokładane zabezpieczenie? 

Napisano
15 minut temu, Klaudek napisał(a):

 

Merca wstawiam do garazu w listopadzie a jak ide w marcu to wkładam klucz do stacyjki i odpalam, martwię się bo w radiu jest taka dioda co miga na czerwono i zawsze mam stres czy aku nie rozładuje

 

Nubira teścia kiedyś stała od września do czerwca nie ruszana. W czerwcu odpaliła i pojechała jak gdyby nigdy nic. 

 

Napisano
59 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Znany problem w hybrydach Toyoty (innych być może też to dotyka ale o Toyotach jest najgłośniej - może jest ich po prostu najwięcej?) polegający na tym, że auto słabo ładuje akumulator rozruchowy a bateria do jazdy prawdopodobnie nie potrafi zasilać nic poza motorem elektrycznym i też nie ładuje akumulatora 12V. Skutek jest taki, że odbiorniki prądu na pokładzie rozładowują akumulator 12V gdy nie pracuje silnik spalinowy. Przy eksploatacji auta w mieście i/lub na krótkich dystansach (a po co innego jest auto hybrydowe?) taki układ jest w stanie wykończyć akumulator w krótkim czasie nawet w nowym samochodzie, bo normalne akumulatory nie są przeznaczone do takiego rozładowywania. Trochę tego Toyota nie przemyślała, zwłaszcza że tłucze te hybrydy od tylu lat.

 

Moja potrafi stać 3 tygodnie nie ruszana i nigdy nie bylo problemu z akumulatorem. A akumulator rozruchowy jest zasilany z baterii trakcyjnej, więc jak przekaźnik zaskoczy, to silnik spalinowy nie musi działać, żeby mały był doladowywany z dużego.

Zdecydowana większość przypadków rozładowania akumulatora to sprawka dodatkowych zabezpieczeń. 

Napisano
12 minut temu, Filipfm napisał(a):

 

Ale ten problem pojawił sie chyba niedawno. Jakos masowo nie slychac o tym było wczesniej a hybrydy to wiekszosc sprzedazy Toyoty od wielu lat. 

Moze zmniejszyli ten akumulator? Z tego co mowia google to 35Ah. Czyli niewiele ale nieduze japonskie spalinówki smigały na takich pojemnosciach latami - ojciec wymieniał aku panasonica 36Ah po 12 latach w swoim Civicu :) 

 

Albo zwiększa się udział jazdy przez auto na prądzie. W starszych mogło być tak, że silnik jednak trochę częściej doładowywał akumulator.

 

Napisano
12 minut temu, Keyser Soze napisał(a):

Czasy niezawodnych Toyot się skończyły :(

W 1992 się skończyły jak ruszyła produkcja Cariny E w Wielkiej Brytanii. 

Napisano
2 minuty temu, Mike_wwl napisał(a):

Moja potrafi stać 3 tygodnie nie ruszana i nigdy nie bylo problemu z akumulatorem. A akumulator rozruchowy jest zasilany z baterii trakcyjnej, więc jak przekaźnik zaskoczy, to silnik spalinowy nie musi działać, żeby mały był doladowywany z dużego.

Zdecydowana większość przypadków rozładowania akumulatora to sprawka dodatkowych zabezpieczeń. 

 

Ok, ja słyszałem że trakcyjny nie ładuje rozruchowego ale może to dotyczyło postoju. Bo mimo pełnego trakcyjnego auto z rozładowanym rozruchowym nie ruszy.

 

Napisano
17 minut temu, Filipfm napisał(a):

 

Ale ten problem pojawił sie chyba niedawno. Jakos masowo nie slychac o tym było wczesniej a hybrydy to wiekszosc sprzedazy Toyoty od wielu lat. 

Moze zmniejszyli ten akumulator? Z tego co mowia google to 35Ah. Czyli niewiele ale nieduze japonskie spalinówki smigały na takich pojemnosciach latami - ojciec wymieniał aku panasonica 36Ah po 12 latach w swoim Civicu :) 

 

Problemem najczęściej jest dokładane zabezpieczenie antykradziesowe. 

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Albo zwiększa się udział jazdy przez auto na prądzie. W starszych mogło być tak, że silnik jednak trochę częściej doładowywał akumulator.

 

 

No tak, ewidentnie cos poszlo nie tak w kolejnych generacjach hybrydy

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał(a):

 

Problemem najczęściej jest dokładane zabezpieczenie antykradziesowe. 

 

 

czy co do zasady Toyotą nie pojedziesz, ale mozesz sobie wybrac powód

1) jak nie masz zabezpieczenia to dlatego, ze auta nie bedzie na miejscu gdzie je zostawiłeś

2) jak masz zabezpieczenie to dlatego, ze nie odpalisz 

Napisano
2 minuty temu, Filipfm napisał(a):

 

czy co do zasady Toyotą nie pojedziesz, ale mozesz sobie wybrac powód

1) jak nie masz zabezpieczenia to dlatego, ze auta nie bedzie na miejscu gdzie je zostawiłeś

2) jak masz zabezpieczenie to dlatego, ze nie odpalisz 

Można wrzucić power banka do bagażnika i odpali zawsze ;]

Problem nie istnieje jak się w miarę regularnie jeździ ;)

Napisano
5 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Ok, ja słyszałem że trakcyjny nie ładuje rozruchowego ale może to dotyczyło postoju. Bo mimo pełnego trakcyjnego auto z rozładowanym rozruchowym nie ruszy.

 

Mały jest ładowany z dużego dopiero jak zostanie załączony przekaźnik trybu jazdy. A przekaźnik jest załączany właśnie z małego. 

 

Napisano
1 godzinę temu, Ociec napisał(a):

Byłem ja drugim przeglądzie w serwisie. Niby wszystko dobrze.

Ale " proszę pana ma pan rozładowany akumulator 12 V, proszę go doładowywać prostownikiem ". :totalszok:  :oslabiony:

Aku niby Ok. prąd rozładowania w normie, parametry pozostałe też , ale napięcie 12,1 V.

Samochód już raz był uruchamiany przez pomoc drogową, bo zdechł na krótkim postoju.

Auto jeździ praktycznie codziennie.

Dwuletni samochód mam regularnie doładowywać prostownikiem (2 razy w miesiącu) by uniknąć kłopotów.:totalszok:

To jest nowoczesna motoryzacja.

Takie dziwadeł nie miałem przy dotychczasowych autach. Co 5-7 lat wymieniałem aku i nie musiałem ich doładowywać.

Ręce normalnie opadają, bo wie pan tak to jest tak w tym samochodzie i nic nie poradzimy.

 

 

Czyli hybryda typu plug-in :phi:.

BTW. W EV żona po 3latach już sypał błędami, że mu aku 12V nie pasuje.

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

Znany problem w hybrydach Toyoty (innych być może też to dotyka ale o Toyotach jest najgłośniej - może jest ich po prostu najwięcej?) polegający na tym, że auto słabo ładuje akumulator rozruchowy a bateria do jazdy prawdopodobnie nie potrafi zasilać nic poza motorem elektrycznym i też nie ładuje akumulatora 12V. Skutek jest taki, że odbiorniki prądu na pokładzie rozładowują akumulator 12V gdy nie pracuje silnik spalinowy. Przy eksploatacji auta w mieście i/lub na krótkich dystansach (a po co innego jest auto hybrydowe?) taki układ jest w stanie wykończyć akumulator w krótkim czasie nawet w nowym samochodzie, bo normalne akumulatory nie są przeznaczone do takiego rozładowywania. Trochę tego Toyota nie przemyślała, zwłaszcza że tłucze te hybrydy od tylu lat.

 

Konkretniej to akumulator 12V w Toyotach często nie jest ładowany w czasie jazdy, bo auto stwierdza wg jakiegoś algorytmu że nie trzeba i podaje napięcie np 12.5V. Jak się stoi z włączonym samochodem w trybie "ready" ze skrzynią w położeniu P to akumulator jest ładowany praktycznie zawsze, niezależnie czy pracuje silnik spalinowy czy nie (tam i tak nie ma typowego alternatora tylko przetwornica do zasilania 12V). Jeśli użytkownik sporo codziennie jeździ to ten akumulator się jako-tako naładuje, ale jeśli są okresy postoju albo jazda na krótkich dystansach to jest loteria.

Dodatkowo na pewno nie pomaga fakt że Toyota pakuje chyba najpodlejsze możliwe akumulatory ołowiowe które po takim rozładowaniu są w zasadzie trupem. Często są zapudrowanym trupem już w momencie wydania nowego auta bo były rozładowane w czasie transportu z fabryki. W starszych hybrydach (Auris i wcześniej) z tego co wiem były AGM i problem nie występował a teraz jadą po kosztach. W dzisiejszych czasach to powinna być wręcz jakaś mała bateria li-ion którą da się szybko naładować, z mechanizmem automatycznego odłączania przy niskim napięciu i wtedy awaryjnie aktywowana osobnym przyciskiem jak w niektórych Kiach i Hyundaiach. 

Napisano
1 godzinę temu, Ociec napisał(a):

Byłem ja drugim przeglądzie w serwisie. Niby wszystko dobrze.

Ale " proszę pana ma pan rozładowany akumulator 12 V, proszę go doładowywać prostownikiem ". :totalszok:  :oslabiony:

 

Zapytałbym ile należy przejechać autem aby samo naładowało akumulator - bo przecież sprawdzili ładowanie i jest poprawne ;] następnie przejechał tyle ile wskażą i wrócił na kontrolę. Jeśli nadal byłby niedoładowany to niech naprawiają na gwarancji.

Z nimi trzeba w tej kwestii asertywnie, bo Toyota ewidentnie zamiata temat pod dywan a znaczna część użytkowników daje sobie wmówić że to ich wina.

Napisano
Godzinę temu, Hannibal Lecter napisał(a):

Toyota lider niezawodności! :hehe:

No co, moja z 1999 roku odpala od strzału nawet po dwóch miesiącach stania na podjeździe. No ale nie ma tylu lampek ;]

Napisano

Nie dość, że nie odpali, to jeszcze zardzewieje :phi:

 

Godzinę temu, PawelW napisał(a):

Dodatkowo na pewno nie pomaga fakt że Toyota pakuje chyba najpodlejsze możliwe akumulatory ołowiowe które po takim rozładowaniu są w zasadzie trupem. Często są zapudrowanym trupem już w momencie wydania nowego auta bo były rozładowane w czasie transportu z fabryki. W starszych hybrydach (Auris i wcześniej) z tego co wiem były AGM i problem nie występował

I tutaj jest clou problemu. Turecki MUTLU są już słynne na cała Europę ze swojej zawodności.

Ludzie, którzy zmienili to tureckie guano na markowy produkt praktycznie zapominają o problemie.

 

A koszty robią swoje-AGM jest droższy, więc przestali to wkładać. W Priusach często pierwszy, fabryczny AGM poddawał się po 11-13 latach. Jak się założyło w zamian kwasiaka, to żył 2-3 lata.

Napisano
3 godziny temu, Ociec napisał(a):

Byłem ja drugim przeglądzie w serwisie. Niby wszystko dobrze.

Ale " proszę pana ma pan rozładowany akumulator 12 V, proszę go doładowywać prostownikiem ". :totalszok:  :oslabiony:

Aku niby Ok. prąd rozładowania w normie, parametry pozostałe też , ale napięcie 12,1 V.

Samochód już raz był uruchamiany przez pomoc drogową, bo zdechł na krótkim postoju.

Auto jeździ praktycznie codziennie.

Dwuletni samochód mam regularnie doładowywać prostownikiem (2 razy w miesiącu) by uniknąć kłopotów.:totalszok:

To jest nowoczesna motoryzacja.

Takie dziwadeł nie miałem przy dotychczasowych autach. Co 5-7 lat wymieniałem aku i nie musiałem ich doładowywać.

Ręce normalnie opadają, bo wie pan tak to jest tak w tym samochodzie i nic nie poradzimy.

 

 

 

2 godziny temu, Mike_wwl napisał(a):

Moja potrafi stać 3 tygodnie nie ruszana i nigdy nie bylo problemu z akumulatorem. A akumulator rozruchowy jest zasilany z baterii trakcyjnej, więc jak przekaźnik zaskoczy, to silnik spalinowy nie musi działać, żeby mały był doladowywany z dużego.

Zdecydowana większość przypadków rozładowania akumulatora to sprawka dodatkowych zabezpieczeń. 

a jakie macie te akumulatory 12V?
chodzi mi o pojemnosc i typ.

Moja zona w lexusie ma jakis AGM, pojemnosci nie pamietam, ale kilka razy zdarzalo sie, ze samochod stal ponad 2 tygodnie i nie bylo problemow z odpaleniem.

Napisano
43 minuty temu, ghost2255 napisał(a):

fabryczny AGM poddawał się po 11-13 latach. Jak się założyło w zamian kwasiaka, to żył 2-3 lata.

 

AGM też jest kwasiakiem:ok: 

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Albo zwiększa się udział jazdy przez auto na prądzie. W starszych mogło być tak, że silnik jednak trochę częściej doładowywał akumulator.

 

Silnik nie doladowuje akumulatora :nono:

Napisano
23 minuty temu, komandos80 napisał(a):

ale kilka razy zdarzalo sie, ze samochod stal ponad 2 tygodnie i nie bylo problemow z odpaleniem.

 

W normalnych samochodach latem to problem mógł się pojawiać po 3 miesiącach ;] 

Napisano
4 godziny temu, Ociec napisał(a):

Byłem ja drugim przeglądzie w serwisie. Niby wszystko dobrze.

Ale " proszę pana ma pan rozładowany akumulator 12 V, proszę go doładowywać prostownikiem ". :totalszok:  :oslabiony:

Aku niby Ok. prąd rozładowania w normie, parametry pozostałe też , ale napięcie 12,1 V.

Samochód już raz był uruchamiany przez pomoc drogową, bo zdechł na krótkim postoju.

Auto jeździ praktycznie codziennie.

Dwuletni samochód mam regularnie doładowywać prostownikiem (2 razy w miesiącu) by uniknąć kłopotów.:totalszok:

To jest nowoczesna motoryzacja.

Takie dziwadeł nie miałem przy dotychczasowych autach. Co 5-7 lat wymieniałem aku i nie musiałem ich doładowywać.

Ręce normalnie opadają, bo wie pan tak to jest tak w tym samochodzie i nic nie poradzimy.

 

 

Nam w corolli wymienili na gwarancji tuż przed upływem 3 lat od zakupu. Co do ładowania to poczytaj bo podobno można sobie biedy narobić...

Edytowane przez Oscar_

Napisano
27 minut temu, volf6 napisał(a):

 

AGM też jest kwasiakiem:ok: 

Wiem, ale ty też wiesz że to skrót myślowy. :oki:

Napisano
4 godziny temu, Ociec napisał(a):

Byłem ja drugim przeglądzie w serwisie. Niby wszystko dobrze.

Ale " proszę pana ma pan rozładowany akumulator 12 V, proszę go doładowywać prostownikiem ". :totalszok:  :oslabiony:

Aku niby Ok. prąd rozładowania w normie, parametry pozostałe też , ale napięcie 12,1 V.

Samochód już raz był uruchamiany przez pomoc drogową, bo zdechł na krótkim postoju.

Auto jeździ praktycznie codziennie.

Dwuletni samochód mam regularnie doładowywać prostownikiem (2 razy w miesiącu) by uniknąć kłopotów.:totalszok:

To jest nowoczesna motoryzacja.

Takie dziwadeł nie miałem przy dotychczasowych autach. Co 5-7 lat wymieniałem aku i nie musiałem ich doładowywać.

Ręce normalnie opadają, bo wie pan tak to jest tak w tym samochodzie i nic nie poradzimy.

 

 

Masz wadliwy/uszkodzony akumulator.

Napisano
Godzinę temu, wlad napisał(a):

Silnik nie doladowuje akumulatora :nono:

 

Już mi wyżej wyjaśniono.

:ok:

Napisano
1 minutę temu, HanYs napisał(a):

Masz wadliwy/uszkodzony akumulator.

 

To czemu ASO/Toyota nie wymienią go na gwarancji tylko każą latać z prostownikiem?:totalszok:

Napisano
Teraz, volf6 napisał(a):

 

To czemu ASO/Toyota nie wymienią go na gwarancji tylko każą latać z prostownikiem?:totalszok:

U mnie wymienili.

Napisano
2 minuty temu, HanYs napisał(a):

U mnie wymienili.

 

Czyli polski klient jest dla Toyoty mało ważny, delikatnie mówiąc;]

Napisano
2 minuty temu, volf6 napisał(a):

 

Czyli polski klient jest dla Toyoty mało ważny, delikatnie mówiąc;]

W USA tez nie zawsze. 

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Nubira teścia kiedyś stała od września do czerwca nie ruszana. W czerwcu odpaliła i pojechała jak gdyby nigdy nic. 

 

 

Akumulator Decor/Delcor zapewne. 

W Lanosie był od 2000 do sprzedaży w 2011.

Napisano
  • Autor
12 minut temu, HanYs napisał(a):

Masz wadliwy/uszkodzony akumulator.

Akumulator jest dobry. W hybrydzie jest ładowany przez sterownik z trakcyjnego,nie ma alternatora. Dla ekologi jest ładowany do 12.2 - 12.4 V.

Nawet jak go naładujesz prostownikiem do 13.6 V to podczas jazdy system go rozładuje do swoich 12.2-12.4V.

Napisano
16 minut temu, volf6 napisał(a):

To czemu ASO/Toyota nie wymienią go na gwarancji tylko każą latać z prostownikiem?:totalszok:

 

Bo ASO nie umie / nie może sprawdzić akumulatora inaczej niż rekomendowanym przez centralę elektronicznym testerem wg którego ten akumulator jest sprawny tylko niedoładowany. Więc za mało Pan jeździ i trzeba doładować. I nieważne że dzień wcześniej był naładowany do pełna prostownikiem.

Niektórzy mają szczęście i jakiś parametr wypadnie poza normę, wtedy wymieniają.

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Albo zwiększa się udział jazdy przez auto na prądzie. W starszych mogło być tak, że silnik jednak trochę częściej doładowywał akumulator.

 

W tej hybrydzie silnik nie ładuje aku 12 V.

Napisano
5 minut temu, Ociec napisał(a):

Akumulator jest dobry. W hybrydzie jest ładowany przez sterownik z trakcyjnego,nie ma alternatora. Dla ekologi jest ładowany do 12.2 - 12.4 V.

 

Nie, on nie jest już dobry. 

Obejrzyj sobie to: https://www.youtube.com/watch?v=1iLYq6VF4j0

W skrócie: Możesz go sobie ładować nawet tygodniami, ale on nie będzie już trzymał naładowania i każdy tester by to pokazał gdyby nie fakt że wpisali na nim absurdalnie niski prąd rozruchowy.

Napisano

Zamontowalem w swojej monitor napięcia akumulatora po BT.

Mam wykres napięcia i ten akumulator jest ciągle.niedoladowany.

A ładowanie, nawet w dłuższej jeździe trwa tylko kilka minut, potem się wyłącza.

 

Dodaj do tego osprzęt, telemetrię, która ciągle.działa i masz przepis na problemy.

 

Napisano
  • Autor
7 minut temu, PawelW napisał(a):

 

Nie, on nie jest już dobry. 

Obejrzyj sobie to: https://www.youtube.com/watch?v=1iLYq6VF4j0

W skrócie: Możesz go sobie ładować nawet tygodniami, ale on nie będzie już trzymał naładowania i każdy tester by to pokazał gdyby nie fakt że wpisali na nim absurdalnie niski prąd rozruchowy.

Prąd rozruchowy mojego aku to ponad 300A. Zmierzony podczas serwisu. Mam zaufanie do tych pomiarów. Samochód niedawno stał 10 dni i odpalił bez problemu, mimo dodatkowych zabezpieczeń.

Aku jest jeszcze dobry, ale system jego ładowania chyba go niedługo wykończy.

 

Napisano
Teraz, Ociec napisał(a):

Prąd rozruchowy mojego aku to ponad 300A. Zmierzony podczas serwisu. Mam zaufanie do tych pomiarów. Samochód niedawno stał 10 dni i odpalił bez problemu, mimo dodatkowych zabezpieczeń.

Aku jest jeszcze dobry, ale system jego ładowania chyba go niedługo wykończy.

 

Bo w hybrydzie toyoty nie ma prądu rozruchowego. Jest dość mały prad do odpalenia elektroniki.

Tam powinien być akumulator dedykowany do UPSa a nie samochodowy.

 

Napisano
5 godzin temu, Ryb napisał(a):

Trochę tego Toyota nie przemyślała, zwłaszcza że tłucze te hybrydy od tylu lat.

Pomyślała. Pod maską silnika masz eliganckie miejsce do podłączenia zewnętrznego źródła zasilania 🙃

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, stig napisał(a):

Pomyślała. Pod maską silnika masz eliganckie miejsce do podłączenia zewnętrznego źródła zasilania 🙃

Bo aku jest gdzieś głęboko pod tylną kanapą.:oslabiony:

Napisano
53 minuty temu, Ociec napisał(a):

Akumulator jest dobry. W hybrydzie jest ładowany przez sterownik z trakcyjnego,nie ma alternatora. Dla ekologi jest ładowany do 12.2 - 12.4 V.

Nawet jak go naładujesz prostownikiem do 13.6 V to podczas jazdy system go rozładuje do swoich 12.2-12.4V.

To dobrze wiedzieć. Nie ma sensu w takim razie się bawić. Jeździć. Obserwować.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.