Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Gwarancja Bmw

Featured Replies

Napisano
Godzinę temu, bizz napisał(a):

 

 

Co Ty właśnie napisałeś? 

Uważasz, że jeśli potrzebuję auta zastępczego oddając swoje do ASO, to albo jestem kurierem lub taksówkarzem, albo mam problem z uzależnieniem od samochodu?

 

Nie - napisałem co innego. Postaraj się ogarnąć cały kontekst - może być trudno, ale to wykonalne. Jakby co, to pomogę krok po kroku.

 

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał(a):

Czyli właściwie potwierdziłeś to, co napisałem.

 

Tak. Mi wszystko jedno gdzie Ty serwisujesz auto, pod warunkiem że stoi za tym jakaś ideologia, której będziesz z zapałem bronił w internetach, dostarczając rozrywki pozostałym.

:ok:

 

 

2 godziny temu, Polarny napisał(a):

Nie wiedziałem, że tylko kurierzy czy taksówkarze są normalni. 

 

W normalny roboczy dzień po ulicach jeżdżą wyłącznie kurierzy i taksówki. Oraz uzależnieni, zapomniałem. 

:lol:

 

 

Napisano
Godzinę temu, wladmar napisał(a):

 

Kolega ma bardzo skomplikowane stosunki z ASO, więc spodziewaj się czegokolwiek jeżeli napomkniesz coś o ASO ;]

 

A dobra, to odpuszczam. Trzeba się wystrzegać wariatów wszelkiej maści;]

Napisano
16 minut temu, bizz napisał(a):

 

A dobra, to odpuszczam. Trzeba się wystrzegać wariatów wszelkiej maści;]

 

Pamietam jak kiedys tu udowadnial, ze Superbem sie na miescie parkuje rownie latwo jak Fiatem 500 ;]

 

Napisano
26 minut temu, Ryb napisał(a):

Mi wszystko jedno gdzie Ty serwisujesz auto, pod warunkiem że stoi za tym jakaś ideologia, której będziesz z zapałem bronił w internetach, dostarczając rozrywki pozostałym.

A jeżeli to pozostali dostarczają mi rozrywki - to jesteś w stanie zaakceptować, czy już mam się zacząć przejmować?

28 minut temu, Ryb napisał(a):

W normalny roboczy dzień po ulicach jeżdżą wyłącznie kurierzy i taksówki.

Tak wynika z tego, co napisałeś: "normalni ludzie w dniach roboczych nazywają to po prostu pracą".

Prawdopodobnie już zapomniałeś kontekst, więc przypomnę, iż mowa o "potrzebowaniu zastępczy na czas wizyty w serwisie". To właśnie skojarzyłeś z pracą i z normalnymi ludźmi.

8 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Pamietam jak kiedys tu udowadnial, ze Superbem sie na miescie parkuje rownie latwo jak Fiatem 500

W polskich miastach akurat tak jest. We Włoszech świadomie biorę małe auto (nawet nie kompakta), bo tam to jest kwestia czy zaparkuję w pobliżu, czy parę kilometrów dalej.

Ale wszyscy doskonale wiemy, że tu nie chodzi o merytoryczną dyskusję, więc chyba trochę niepotrzebnie się produkuję. To takie moje delikatne skrzywienie na tle jakże normalnych ludzi 🤣

Napisano
7 minut temu, Polarny napisał(a):

A jeżeli to pozostali dostarczają mi rozrywki - to jesteś w stanie zaakceptować, czy już mam się zacząć przejmować?

 

Oczywiście. Rozrywka to rozrywka. 

;]

 

 

7 minut temu, Polarny napisał(a):

Tak wynika z tego, co napisałeś: "normalni ludzie w dniach roboczych nazywają to po prostu pracą".

Prawdopodobnie już zapomniałeś kontekst, więc przypomnę, iż mowa o "potrzebowaniu zastępczy na czas wizyty w serwisie". To właśnie skojarzyłeś z pracą i z normalnymi ludźmi.

 

Ja to się może nie znam ale większość znanych mi serwisów czynna jest w dni robocze, w tych samych godzinach, w których większość ludzi pracuje. Oczywiście mogę przyjąć do wiadomości, że są ludzie lubiący przeznaczać dzień urlopu na wizytę w serwisie (albo dwa dni jeśli nie uda się wszystkiego zrobić of ręki) ale uważam ich za dziwnych. Znani mi ludzie chcą zwykle kontynuować normalne życie podczas gdy samochód się serwisuje, na przykład pojechać do pracy. Lub w ogóle gdziekolwiek, bo koczowanie pod serwisem wydaje mi się równie dziwne, nawet jeśli ktoś danego dnia nie chciał jechać do pracy. A do tego może być potrzebny samochód, bo nie każdy serwis specjalizujący się akurat w samochodach Twojej marki będzie w takiej odległości od Twojego domu żeby się dało wrócić spacerkiem.

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
1 godzinę temu, Maciej__ napisał(a):

 

Pamietam jak kiedys tu udowadnial, ze Superbem sie na miescie parkuje rownie latwo jak Fiatem 500 ;]

 

 

Taa, widzę co jest grane;]

 

image.png.49ccd12185a3612826f8a6b52c831bdd.png

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał(a):

Tak wynika z tego, co napisałeś: "normalni ludzie w dniach roboczych nazywają to po prostu pracą".

Prawdopodobnie już zapomniałeś kontekst, więc przypomnę, iż mowa o "potrzebowaniu zastępczy na czas wizyty w serwisie". To właśnie skojarzyłeś z pracą i z normalnymi ludźmi.

Ja zawsze olewałem gwarancję montując po jakimś 0,5 roku i 10kkm LPG. Do ASO jechałem tylko jak kolejka do mechanika magika elektronika była o 3 miechy dłuższa niż do nich.

Teraz jako normalny ludź, nie kurier czy taksiarz, zaliczyłem 2 gwarancyjne wizyty/przeglądy w ASO Renault i powiem szczerze, że wkurza mnie jako klienta ich podejście i kwitnięcie w poczekalni.

Niby na DG mogę spokojnie wygospodarować ten dzień, ale jest to zawsze jakaś realna strata czasu, choć też okazja na nałóg jakim jest AK. :hehe:

Za pierwszym razem siedziałem od 8 do 14 (zwykły coroczny przegląd +SKP i tylko wymiana filtra przeciwpyłkowego, nawet nie oleju).

Wcześniej powiedzieli mi 2h.

Gdzieś koło chyba 10 dostałem pilny telefon i potrzebowałem na 5-10min podskoczyć do firmy oddalonej o 3km od tego ASO, poprosiłem więc czy nie mogą dać mi jakiegoś auta, testówki, cokolwiek. Nie mogli, niby nie mieli wolnych, nawet za opłatą.

Gdybym wiedział, że będę tam zapuszczał korzenie do 14 to wziąłbym taxi albo poszedłbym z buta (razem z dzieciakiem, którego wziąłem na tylko 2h wakacyjne ze sobą).

Za 2 razem, nauczony doświadczeniem, wróciłem do swoich zajęć (mam 10km do ASO). Zniecierpliwiony zadzwoniłem o 16 to usłyszałem, że już kończą i mogę jechać. Zajeżdżam na 17 i słyszę: "jeszcze tylko SKP".

Auto dostałem chwilę przed 18 (stało od 8, nic wielkiego, przegląd coroczny, olej, filtr przeciwpyłkowy, jakaś aktualizacja softu).

Napisano
3 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Auto dostałem chwilę przed 18 (stało od 8, nic wielkiego, przegląd coroczny, olej, filtr przeciwpyłkowy, jakaś aktualizacja softu).

Nie masz innego ASO?

 

Ja nigdy nie czekałem dłużej jak 2h na taki standardowy przegląd. 
W Toyocie dzwonią od importera z zapytaniem o ocenę wizyty kilka dni po przeglądzie. Może dlatego takich jaj nie robią? 

Napisano
12 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Nie masz innego ASO?

 

Ja nigdy nie czekałem dłużej jak 2h na taki standardowy przegląd. 
W Toyocie dzwonią od importera z zapytaniem o ocenę wizyty kilka dni po przeglądzie. Może dlatego takich jaj nie robią? 

To Białystok nie Warszawa.

To ASO ma nazwijmy to 2 filie w mieście, nie wiem jak jest w 2 lokalizacji.

Może lali na wszystko, bo kolejne były w odległości min. 100km? Może przez to, że mam wykupione serwisy na 5 lat, kasa dawno wzięta przy sprzedaży, a robić trzeba teraz?

Niedawno pojawiło się 2 ASO dosłownie z 1km od nich, ale tam nie byłem jeszcze.

Pomyślę następnym razem gdzie się stawić.

Dzwonić dzwonili ale z tegoż ASO z prośbą o dobrą opinię gdyby centrala mnie wylosowała do ankiety i nie interesowały ich zbytnio moje uwagi. ;l

W nieistniejącym już ASO Opla dużo lepiej podchodzili do sprawy, zawsze szło sprawnie i czułem się tak jakoś milej traktowany.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
12 godzin temu, Ryb napisał(a):

A do tego może być potrzebny samochód, bo nie każdy serwis specjalizujący się akurat w samochodach Twojej marki będzie w takiej odległości od Twojego domu żeby się dało wrócić spacerkiem.

A jak akurat taki serwis znajduje się na tyle blisko domu lub miejsca pracy, by dało się wrócić spacerkiem, to jest szansa iż jest się normalnym człowiekiem, który pracuje?

Czy trzeba brać zastępczy, żebyś nie miał dziwnych pretensji?

11 godzin temu, bizz napisał(a):

Taa, widzę co jest grane

Bardzo śmiała hipoteza.

Nawet dalej zrobiłeś printscreena i pozaznaczałeś "kluczowe fragmenty" - zrobiłeś to jednak na tyle nieumiejętnie, że tylko pokazałeś iż nawet mając pełen cytat, nie ogarniasz kontekstu.

Doceniam jednak starania.

10 godzin temu, ZUBERTO napisał(a):

zaliczyłem 2 gwarancyjne wizyty/przeglądy w ASO Renault i powiem szczerze, że wkurza mnie jako klienta ich podejście i kwitnięcie w poczekalni.

No to witaj w klubie "mających bardzo skomplikowane stosunki z ASO".

Nie dalej jak 2 dni temu byłem w ASO - jedną rzecz poprawili (nie dało się udawać, że jest OK). Drugiej nie poprawili z tłumaczeniem "wszystko jest OK". Tylko że mam porównanie do innego auta tej samej marki (zakupionego miesiąc wcześniej) i tam jednak działa to dużo lepiej. Podejrzewam, że nawet nic nie sprawdzali, tylko poszli "defaultem". 

Napisano
22 minuty temu, Polarny napisał(a):

A jak akurat taki serwis znajduje się na tyle blisko domu lub miejsca pracy, by dało się wrócić spacerkiem, to jest szansa iż jest się normalnym człowiekiem, który pracuje?

Czy trzeba brać zastępczy, żebyś nie miał dziwnych pretensji?

 

Jeśli wszystko masz w pobliżu domu lub miejsca pracy lub nawet pracujesz w serwisie to tylko pogratulować. Nie wiem natomiast co zrobisz gdy trafi się auto innej marki - przeprowadzisz się, czy zmienisz pracę z tego powodu?

;l

 

Napisano
11 godzin temu, ZUBERTO napisał(a):

To Białystok nie Warszawa.

To ASO ma nazwijmy to 2 filie w mieście, nie wiem jak jest w 2 lokalizacji.

Może lali na wszystko, bo kolejne były w odległości min. 100km? Może przez to, że mam wykupione serwisy na 5 lat, kasa dawno wzięta przy sprzedaży, a robić trzeba teraz?

Niedawno pojawiło się 2 ASO dosłownie z 1km od nich, ale tam nie byłem jeszcze.

Pomyślę następnym razem gdzie się stawić.

Dzwonić dzwonili ale z tegoż ASO z prośbą o dobrą opinię gdyby centrala mnie wylosowała do ankiety i nie interesowały ich zbytnio moje uwagi. ;l

W nieistniejącym już ASO Opla dużo lepiej podchodzili do sprawy, zawsze szło sprawnie i czułem się tak jakoś milej traktowany.

 

O Jagu nie piszę bo porównywanie serwisu z innymi markami jest bez sensu ale serwis Forda to już bliżej Renault. Tu akurat mam trochę specjalną obsługę bo kupowałem auto wprost od właściciela punktu dilerskiego i nadal mamy dobry kontakt. Za to zawsze się dla mnie znajdzie jakieś demo, które mogę sobie wziąć na czas serwisu. Zdarza się, że nawet jest to coś ciekawego typu elektryk lub fajna wersja, jak to z demówkami.

:ok:

 

Napisano
28 minut temu, Polarny napisał(a):

Nie dalej jak 2 dni temu byłem w ASO

 

A miałeś już tam nie jeździć o ile dobrze pamiętam?

Napisano
4 minuty temu, wladmar napisał(a):

A miałeś już tam nie jeździć o ile dobrze pamiętam?

 

Może był tylko przypomnieć im, że do nich nie jeździ?

;l

Napisano
50 minut temu, Ryb napisał(a):

O Jagu nie piszę bo porównywanie serwisu z innymi markami jest bez sensu ale serwis Forda to już bliżej Renault. Tu akurat mam trochę specjalną obsługę bo kupowałem auto wprost od właściciela punktu dilerskiego i nadal mamy dobry kontakt. Za to zawsze się dla mnie znajdzie jakieś demo, które mogę sobie wziąć na czas serwisu. Zdarza się, że nawet jest to coś ciekawego typu elektryk lub fajna wersja, jak to z demówkami.

:ok:

Ja tam się nie znam, może klienta traktuje się proporcjonalnie do wartości auta, może to że mają nazwę brzmiącą jak z lat PRL-u pozwala im kultywować stare tradycje?

Twój dealer może liczy, że za jakiś czas opyli Ci Raptora, a moi nie widzą we mnie klienta i pewnie mają rację, bo choć możliwe, że skuszę się na Australa to chyba już nie od nich.

Napisano
14 minut temu, ZUBERTO napisał(a):

Ja tam się nie znam, może klienta traktuje się proporcjonalnie do wartości auta, może to że mają nazwę brzmiącą jak z lat PRL-u pozwala im kultywować stare tradycje?

Twój dealer może liczy, że za jakiś czas opyli Ci Raptora, a moi nie widzą we mnie klienta i pewnie mają rację, bo choć możliwe, że skuszę się na Australa to chyba już nie od nich.

 

Mój dealer wie, że za jakiś czas opyli mi Raptora lub coś równie drogiego.

;)

 

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

Jeśli wszystko masz w pobliżu domu lub miejsca pracy lub nawet pracujesz w serwisie to tylko pogratulować. Nie wiem natomiast co zrobisz gdy trafi się auto innej marki - przeprowadzisz się, czy zmienisz pracę z tego powodu?

;l

 

Wtedy będę musiał się stać normalny i brać auto zastępcze.

Chociaż ten przymus wynikałby raczej ze zmiany miejsca zamieszkania/pracy, a nie ze zmiany marki.

Godzinę temu, wladmar napisał(a):

A miałeś już tam nie jeździć o ile dobrze pamiętam?

Coś tam piąte przez dziesiąte pamiętasz. Było coś o "niejeżdżeniu do ASO" - to fakt.

Godzinę temu, Ryb napisał(a):

Może był tylko przypomnieć im, że do nich nie jeździ?

Tak było - ale nie mogli uwierzyć i sami znaleźli 2 usterki. Jedną naprawili a z drugą się zorientowali że nie chce im się robić.

No i próbowali mi wcisnąć auto zastępcze najpierw za darmo, a później z dopłatą. Jak poszedłem na piechotę do biura (kilometr z groszami), to facet z serwisu - żeby mi zrobić na złość - specjalnie za mną jechał powoli tym zastępczym. Udało mi się go zgubić dopiero, gdy wszedłem na pasaż handlowy.

Napisano
16 minut temu, Polarny napisał(a):

 

Tak było - ale nie mogli uwierzyć i sami znaleźli 2 usterki. Jedną naprawili a z drugą się zorientowali że nie chce im się robić.

No i próbowali mi wcisnąć auto zastępcze najpierw za darmo, a później z dopłatą. Jak poszedłem na piechotę do biura (kilometr z groszami), to facet z serwisu - żeby mi zrobić na złość - specjalnie za mną jechał powoli tym zastępczym. Udało mi się go zgubić dopiero, gdy wszedłem na pasaż handlowy.

 

Tak myślałem, że tę przygodę miałeś w GTA ;l

Napisano
1 godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

Jeśli wszystko masz w pobliżu domu lub miejsca pracy lub nawet pracujesz w serwisie to tylko pogratulować. Nie wiem natomiast co zrobisz gdy trafi się auto innej marki - przeprowadzisz się, czy zmienisz pracę z tego powodu?

;l

 

Grunt to dobrze mieszkać :skromny:, na takim Bródnie w ok ul. Krasnobrodzkiej masz koło siebie kilkanaście ASO, m.in Fiat/Alfa, Ford, Kia, Suzuki, Izuzu, Jeep,  Cupra, itd. Jest w czym wybierać na długie lata :).

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał(a):

Wtedy będę musiał się stać normalny i brać auto zastępcze.

Chociaż ten przymus wynikałby raczej ze zmiany miejsca zamieszkania/pracy, a nie ze zmiany marki.

 

Wiadomo, kto by chciał zmieniać Skodę na coś innego? Zwłaszcza jeśli pracuje i mieszka tuż obok serwisu?

:skromny:

 

 

Godzinę temu, Polarny napisał(a):

Tak było - ale nie mogli uwierzyć i sami znaleźli 2 usterki. Jedną naprawili a z drugą się zorientowali że nie chce im się robić.

No i próbowali mi wcisnąć auto zastępcze najpierw za darmo, a później z dopłatą. Jak poszedłem na piechotę do biura (kilometr z groszami), to facet z serwisu - żeby mi zrobić na złość - specjalnie za mną jechał powoli tym zastępczym. Udało mi się go zgubić dopiero, gdy wszedłem na pasaż handlowy.

 

Masz przygody jak @Nubirski. Rozważałeś żeby brać lorazepam?

:skromny:

 

 

Napisano
1 godzinę temu, ZUBERTO napisał(a):

Ja tam się nie znam, może klienta traktuje się proporcjonalnie do wartości auta, może to że mają nazwę brzmiącą jak z lat PRL-u pozwala im kultywować stare tradycje?

Twój dealer może liczy, że za jakiś czas opyli Ci Raptora, a moi nie widzą we mnie klienta i pewnie mają rację, bo choć możliwe, że skuszę się na Australa to chyba już nie od nich.

A to błąd.

Byłem prywatnym kupującym Forda, szansa że będę brał następny prawie zerowa, bo rodzinne się skończyły, ale mimo to z najwyższą klasą byłem potraktowany. Ostatnio sprzedał ten sprzedawca samochód z polecenia. 

Zatem warto być dobrym sprzedającym, bo takie pojedyncze sprzedaże potrafią ratować wyniki i statystyki.

Napisano
30 minut temu, Ryb napisał(a):

Wiadomo, kto by chciał zmieniać Skodę na coś innego? Zwłaszcza jeśli pracuje i mieszka tuż obok serwisu?

Raczej zaznaczyłem, że właśnie mogę sobie markę zmieniać dowolnie, gdyż serwisów dookoła jest dużo, różnych marek i stosunkowo blisko.

Ale komu by się chciało rozumieć, co czyta?

32 minuty temu, Ryb napisał(a):

Masz przygody jak @Nubirski. Rozważałeś żeby brać lorazepam?

Sprawdzałem, czy w kreowaniu alternatywnej rzeczywistości jestem w stanie cię przebić. Gdybyś nie brał lorazepamu, to pewnie by mi się nie udało.

 

Napisano
36 minut temu, Polarny napisał(a):

Raczej zaznaczyłem, że właśnie mogę sobie markę zmieniać dowolnie, gdyż serwisów dookoła jest dużo, różnych marek i stosunkowo blisko.

Ale komu by się chciało rozumieć, co czyta?

 

Fajnie masz jeśli mieszkasz w jakimś Detroit ale nie każdy tak ma. Pozostałym łatwiej jest więc zdobyć zastępcze auto niż chodzić z buta i udowadniać każdemu, kto nie ma 200m pieszo do ASO, że jest uzależniony od samochodu.

 

 

36 minut temu, Polarny napisał(a):

Sprawdzałem, czy w kreowaniu alternatywnej rzeczywistości jestem w stanie cię przebić. Gdybyś nie brał lorazepamu, to pewnie by mi się nie udało.

 

Dlatego polecam.

:vibra:

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
1 godzinę temu, AstraC napisał(a):

A to błąd.

Byłem prywatnym kupującym Forda, szansa że będę brał następny prawie zerowa, bo rodzinne się skończyły, ale mimo to z najwyższą klasą byłem potraktowany. Ostatnio sprzedał ten sprzedawca samochód z polecenia. 

Zatem warto być dobrym sprzedającym, bo takie pojedyncze sprzedaże potrafią ratować wyniki i statystyki.

Sprzedaż była OK, choć mogliby być deko bardziej elastyczni np. co do przekładki kół czy montażu antykuny, ale to był okres w którym to klient szukał aut nie auta klienta.

Serwis jest dziwny, zgłaszam że 1 lusterko czasem się nie składa/rozkłada i sygnalizacja martwego pola mi w nim szwankuje, a oni mi wmawiają, że nie wiem jak to ma działać.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
3 godziny temu, ZUBERTO napisał(a):

Ja tam się nie znam, może klienta traktuje się proporcjonalnie do wartości auta, może to że mają nazwę brzmiącą jak z lat PRL-u pozwala im kultywować stare tradycje?

Twój dealer może liczy, że za jakiś czas opyli Ci Raptora, a moi nie widzą we mnie klienta i pewnie mają rację, bo choć możliwe, że skuszę się na Australa to chyba już nie od nich.

To zależy tez od ludzi. 

 

Ja jestem biedakiem kupującym auto za gotówkę i to w dodatku z początku cennika i niedrogie modele.

Mimo to zarówno sprzedaż, jak i obsługa po sprzedaży w tym salonie jest bardzo OK.

 

 

 

Z ciekawości próbowałem tez w innym salonie marki kupić ostatnie auto i  się nie udało. Może zbyt krótko prosiłem i zbyt wiele oczekiwałem? I nawet żadnych czekoladek nie przyniosłem rotfl. Wróciłem do "swojego" salonu i handlowca i po pół godzinie pogawędki klepnąłem zamówienie nawet bez jazdy próbnej.

 

 

Napisano
W dniu 26.11.2025 o 18:08, Marcin79 napisał(a):

Jakby ktos chcial kupić serie 5 albo x3 . To nie można juz wykupić gwarancji 4 i 5 letniej.  Mają 2 lata standard plus opcja wykupienia na 3 rok.

 

Widocznie sa bardzo pewni jakości swoich aut  ;)

 

Zawsze brałem  4 lata a teraz klops . Szkoda bo właśnie xdrive i układ kierowniczy plecial mi między 3 a 4 rokiem użytkowania  ;)

 

Ty się lepiej zapytaj co będzie jak wyjdzie taka akcja jak parę lat temu z wyciekami grożącymi zapaleniem pojazdu i odmową wydania pojazdu tylko po potwierdzeniu z rezygnacji roszczeń. To nie tak dawno było... Zapytaj dealera i poproś o odpowiedź na piśmie.

Napisano
4 godziny temu, ZUBERTO napisał(a):

Sprzedaż była OK, choć mogliby być deko bardziej elastyczni np. co do przekładki kół czy montażu antykuny, ale to był okres w którym to klient szukał aut nie auta klienta.

Serwis jest dziwny, zgłaszam że 1 lusterko czasem się nie składa/rozkłada i sygnalizacja martwego pola mi w nim szwankuje, a oni mi wmawiają, że nie wiem jak to ma działać.

Serwis robię w ASO w Krakowie bo w WAW Ford to tylko Auto Nobile jako taki jest. Także wiesz, nie jest różowo, ale zawsze w KR pomogli, zawsze miło i z uśmiechem, opcja D2D chyba za 100, zastępczy za 50. Dla mnie git.

Napisano
2 godziny temu, pawel_78 napisał(a):

Ty się lepiej zapytaj co będzie jak wyjdzie taka akcja jak parę lat temu z wyciekami grożącymi zapaleniem pojazdu i odmową wydania pojazdu tylko po potwierdzeniu z rezygnacji roszczeń.

 

A coś więcej o tej odmowie wydania auta?

 

Była/jest akcja na egr w 2.0d, jak klient raportuje ubytek płynu to zaglądają do chłodniczki i po potwierdzeniu usterki wymieniają za free (wiek auta do 10 lat).

 

Miesiŵc temu pojawiła się akcja na rozrusznik , podobno obejmuje 300 tys aut, ja już czekam w kolejce na wymianę.

Napisano
12 godzin temu, pawel_78 napisał(a):

Ty się lepiej zapytaj co będzie jak wyjdzie taka akcja jak parę lat temu z wyciekami grożącymi zapaleniem pojazdu i odmową wydania pojazdu tylko po potwierdzeniu z rezygnacji roszczeń. To nie tak dawno było... Zapytaj dealera i poproś o odpowiedź na piśmie.

 

Nie da się nie wydać klientowi jego własności wymuszając zrzeczenie się roszczeń. Klient powinien wezwać Policję i auto by oddali.

:ok:

 

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

Nie da się nie wydać klientowi jego własności wymuszając zrzeczenie się roszczeń. Klient powinien wezwać Policję i auto by oddali.

:ok:

 

 

Typowy klient BMW raczej nie ma ochoty obcować z policją, więc mają spokojną głowę ;]

Napisano
W dniu 10.12.2025 o 01:20, Ryb napisał(a):

Znani mi ludzie chcą zwykle kontynuować normalne życie podczas gdy samochód się serwisuje, na przykład pojechać do pracy. Lub w ogóle gdziekolwiek, bo koczowanie pod serwisem wydaje mi się równie dziwne

 

jest jeszcze jedna opcja 

na czas serwisu załatwić sobie ze sprzedawcą jazdę próbną czymś innym / nowszym. Tutaj trzeba mieć w miarę dobry kontakt ze sprzedawca ;)

ale ja to jestem z tej grupy „uzależnionych od jazdy” 

Edytowane przez akisel

Napisano
W dniu 29.11.2025 o 10:28, Marcin79 napisał(a):

3 pokojowe mieszkanie w Warszawie,  wykończone z miejscem postojowym  ;)

 

 

Mieszkaniem nie pojezdzisz a w aucie się przekimać można 😄 

Napisano
W dniu 4.12.2025 o 20:27, Ryb napisał(a):

 

Pisz tutaj, sam jestem ciekaw. U mnie trzy egzemplarze Jagów to już jest jakaś statystyka. Nie mogę powiedzieć żeby były całkowicie bezawaryjne (tylko E-Pace nie miał żadnej awarii) ale do nazwania ich awaryjnymi też jest bardzo daleko. Zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę obiegową opinię o tych autach. Gdybym dziś wybierał samochód to chyba bardziej bałbym się BMW, Audi czy Mercedesa. Być może kiedyś tamte były bezawaryjne a JLR awaryjne ale dziś to odnoszę wrażenie, że sytuacja się odwróciła*.

 

 

 

* Owszem, JLR ma piekielnie drogi serwis i to nadal jest argument in minus. Tu się nic nie zmieniło.

:ok:

 

 

Statystyki statystykami ale jakies stereotypy są :) i potem powstaja takie fajne rolki

 

https://www.instagram.com/reel/DSN1GuZkvU6/

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.