Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy kupilibyście auto...

Featured Replies

Napisano

tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda próbna jest niejako obowiązkowa....

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

jasne ok.gif

z problemami jeździł bym do ASO (gwarancja)

Napisano

myśle że jest to możliwe, znając powiedzmy jakieś kierunki, w których podąrza dana marka, czyli twarde/miękkie zawieszenie, kultura silników, czy 8V czy 16V, jaka skrzynia etc.

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Podejrzewam, ze duza wiekszosc nowych samochodow jest w ten sposob kupowana. Oczywiscie ogledziny na miejscu w salonie sie nie licza? cfaniaczek.gif

Napisano

> jasne

> z problemami jeździł bym do ASO (gwarancja)

nie mówię tu o problemach technicznych, ale sposobie prowadzenia danego modelu, czyli zawieszenie, sposób reakcji na zakręty itp....

jeden woli auto sztywne, drugi kanapę bujającą się na nierównościach...

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

tak kupiłem SC, ale po przesiadce z malucha wszystko jeździłoby lepiej zlosnik.gif

Napisano

> Podejrzewam, ze duza wiekszosc nowych samochodow jest w ten sposob

> kupowana. Oczywiscie ogledziny na miejscu w salonie sie nie

> licza?

przyjmijmy iż: oglądasz katalog, podoba Ci się konkretny samochód, jest w Twoim zasięgu finansowym więc jedziesz i kupujesz (wpłacasz zaliczkę)...

nie mówię o oględzinach aby zobaczyć, czy przez przypadek nie zamontowali drzwi lewych zamiast prawych, bo to normalne, tylko kupno bez próbowania....

Napisano

> nie mówię tu o problemach technicznych, ale sposobie prowadzenia

> danego modelu, czyli zawieszenie, sposób reakcji na zakręty

> itp....

> jeden woli auto sztywne, drugi kanapę bujającą się na

> nierównościach...

nadal nie zmienai to faktu , ze wziałbym autko , ktore mi sie podoba i opinie ma dobre bez jazdy probnej

Napisano

> nie mówię tu o problemach technicznych, ale sposobie prowadzenia

> danego modelu, czyli zawieszenie, sposób reakcji na zakręty

> itp....

90% kierowcow (facetow tez zlosnik.gif) kupuje samochody oczami, troche tez mysla o jego walorach uzytkowych w zaleznosci od potrzeb. To, czy samochod ma twarde czy miekkie zawieszenie zadnego "normalnego" kierowcy nie interesuje, biorac pod uwage niewielkie roznice miedzy dostepnymi na rynku modelami cywilnych samochodow.

Napisano

Kupiłem tak mojego ZZ-ta, ale wcześniej jeździłem modelem sprzed liftu.

Ojciec kupił w ten sposób Starlet (pierwsza dostawa tych aut do PL).

Matka kupuje w ten sposób wszystkie auta - żadnych jazd próbnych nie uskutecznia.

Edit:

aaaa, zapomniałem o Teściach, którzy kupili samochód korespondencyjnie - pierwszy raz obejrzeli dokładniej jak już stał pod ich domem.

Nawet kolor jaki będzie nie wiedzieli :-D

Napisano

Właśnie tak kupiłem Lanosa zlosnik.gif

Napisano

Powiedzmy że mam dużo pieniędzy i kupuję nowe auto. Idę do salonu Audi i mówię : proszę A6 z tym i z tym i tamtym. Nawet nie muszę do niego wsiadać przed złożeniem zamówienia...

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Ale po co? niewiem.gif Skoro z salonu to nie wiem jak można NIE skorzystać z jazdy próbnej.

No, chyba że chodzi o model którego jeszcze nie ma na rynku.

W takim wypadku odpowiedź brzmi kategorycznie NIE nono.gif

Napisano

... ćlyćny i taki ładny, niebieściutki!

Oj, chyba nie wiesz jak ludzie kupują auta ;-D

Napisano

> Ale po co? Skoro z salonu to nie wiem jak można NIE skorzystać z

> jazdy próbnej.

> No, chyba że chodzi o model którego jeszcze nie ma na rynku.

> W takim wypadku odpowiedź brzmi kategorycznie NIE

a jak auto teoretycznie na rynku jest, ale w salonach ni ma, a dostawa panie to za dwa miesiące będzie.... wink.gif

Napisano

> ... ćlyćny i taki ładny, niebieściutki!

> Oj, chyba nie wiesz jak ludzie kupują auta ;-D

hmm... wiem....... sam wiem że kupię, a jeszcze nie jeździłem.... zlosnik.gif

Napisano

> Ale po co? Skoro z salonu to nie wiem jak można NIE skorzystać z

> jazdy próbnej.

> No, chyba że chodzi o model którego jeszcze nie ma na rynku.

> W takim wypadku odpowiedź brzmi kategorycznie NIE

nawet nie wiesz jakie boje musiałem przebyć aby przejechać funkiel nówką Uno

po terenie zamkniętym Polmozbytu, inna sprawa że były to czasy kiedy auta

rozchodziły się jak świeże bułeczki

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Kupiłem tak Pandę.

Kolor zobaczyłem dopiero po wpłacie zaliczki.

A dotknąłem "moją" dopiero po wpłacie kasiory. Była już gotowa do wyjazdu, umyta, z upominkiem od dealera w bagażniku, z przymocowanymi blaszkami i naklejoną naklejką.

Wsiadłem, Pan mi udzielił "instruktażu " obsługi Pandolota (somsiad to był, to mały zlew sobie robiliśmy) ale tak to zawsze sprzedają więc musiał bo to należało do jego obowiązków.

Zdjątko na pamiątkę i but.gif na szczęście

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Rok temu z hakiem kupowałem nowy samochod i wiem ze bardzo czesto nie ma samochodów do jazd próbnych wiec wileu ludzi decyduje sie na zakup samochodu na oko. Podziwiam ludzi którzy tak kupuja samochody. Jeszcze bardziej podziwiwam ludzi którzy wpałcili zaliczki i czekali na skode roomster.

Napisano

> a jak auto teoretycznie na rynku jest, ale w salonach ni ma, a

> dostawa panie to za dwa miesiące będzie....

To ja sobie poczekam te 2 miesiące. Albo miesiąc zanim nie pojawi się auto demonstracyjne.

Przeważnie pojawiają się w salonach, zanim są dostępne w sprzedaży.

Nowe modele mają to do siebie, że często mają wady wieku dziecięcego.

To dodatkowy powód, żeby się spieszyć powoli wink.gif

Napisano

> nawet nie wiesz jakie boje musiałem przebyć aby przejechać funkiel

> nówką Uno

> po terenie zamkniętym Polmozbytu, inna sprawa że były to czasy kiedy

> auta

> rozchodziły się jak świeże bułeczki

Raczej może czasy, gdy sprzedawcy jeszcze się nie nauczyli dbać o klienta? wink.gif

Napisano

> Raczej może czasy, gdy sprzedawcy jeszcze się nie nauczyli dbać o

> klienta?

wciąż nie potrafią, niby z jednej strony przysyłają do domu zapewnienia

o tym że jestem ich cudownym klientem i mają dla mnie ofertę wymiany

starego auta na nowe po super cenie, ale wchodząc do salonu ciągle czuję się

jak intruz przeszkadzający im w pogaduszkach i piciu kawy, że o serwisie nie wspomnę

to już inna para kaloszy

Napisano

> To ja sobie poczekam te 2 miesiące. Albo miesiąc zanim nie pojawi się

> auto demonstracyjne.

> Przeważnie pojawiają się w salonach, zanim są dostępne w sprzedaży.

> Nowe modele mają to do siebie, że często mają wady wieku dziecięcego.

> To dodatkowy powód, żeby się spieszyć powoli

generalnie auto jest na rynku już dłuższy czas....

ja tak zachorowałem na Swifta Sport-a..... wiem, że go kupię, choć chwilowo przekładam to w czasie.....

nie jeździłem jeszcze ani Sportem, ani zwykłym, choć wątpię aby jazda zwykłym dała mi pojęcie o tym jak jeździ Sport....

ba, nawet w DK jeszcze nie mają auta demonstracyjnego, a co dopiero w PL, gdzie było 20 aut na 30 dealerów sick.gif

Napisano

> Kupiłem tak mojego ZZ-ta, ale wcześniej jeździłem modelem sprzed

> liftu.

> A wiedziales chociaz czy laske robi? zlosnik.gif

Napisano

> generalnie auto jest na rynku już dłuższy czas....

> ja tak zachorowałem na Swifta Sport-a..... wiem, że go kupię, choć

> chwilowo przekładam to w czasie.....

> nie jeździłem jeszcze ani Sportem, ani zwykłym, choć wątpię aby jazda

> zwykłym dała mi pojęcie o tym jak jeździ Sport....

> ba, nawet w DK jeszcze nie mają auta demonstracyjnego, a co dopiero w

> PL, gdzie było 20 aut na 30 dealerów

Na Twoim miejscu wstrzymałbym się. Bez przymierzania to majtki można kupić a nie auto grinser006.gif

Napisano

> Ale po co? Skoro z salonu to nie wiem jak można NIE skorzystać z

> jazdy próbnej.

Zapewniam Cię, że nie tylko można nie skorzystać, ale w całkiem wielu miejscach w Polsce ciągle jeszcze nie da się skorzystać.

Z samochodami demonstracyjnymi jest różnie - czasem są tylko teoretycznie demonstracyjne, w praktyce będąc używanymi przez pracowników salonu/serwisu w celach przeróżnych i jeśli chcesz cierpliwie czekać na możliwość jazdy próbnej, to ... możesz się nie doczekać. A to wszystko i tak przy założeniu, że taki samochód jest - bo jeśli szukasz czegoś innego niż hit sprzedaży, to może się okazać, że salon dysponuje co najwyżej prospektem, a samochodu demonstracyjnego nie ma i nie będzie. zlosnik.gif Ba, nie ma nawet czego pooglądać w salonie - a dealer w jakikolwiek sposób zainteresuje się sprowadzeniem takiego auta dopiero wtedy, jeśli zadeklarujesz chęć zakupu wpłacając zaliczkę, w innym wypadku jesteś traktowany jak intruz, zawracający głowę jakimiś fanaberiami. zlosnik.gif

Z konkretnych przykładów: jeden z dużych salonów we Wrocławiu przez jazdę próbną rozumiał to, że pracownik salonu siedzi na miejscu kierowcy, a potencjalny klient na miejscu pasażera, zaś cała ta "jazda próbna" to kilkusetmetrowa przejażdżka - i pracownik tegoż salonu był autentycznie zszokowany niezwykłą wręcz bezczelnością klienta, który chciałby usiąść za kierownicą, cyt.: "To auto kosztuje ponad 100 tysięcy złotych, więc to chyba naturalne, że nie mam prawa pozwolić panu nim kierować - proszę sobie takie auto kupić, to będzie pan mógł jeździć do woli". grinser006.gif

Z resztą podobnie wygląda temat aut zastępczych - znam całkiem sporo Autoryzowanych Stacji Obsługi, w których teoretycznie oferowane są klientom auta zastępcze, a w praktyce gdybyś chciał skorzystać to dowiesz się że "w tej chwili akurat nie ma". I odpowiedź "w tej chwili akurat nie ma" będzie padała za każdym razem, kiedy tylko zapytasz. grinser006.gif

Napisano
tak, choć zależy za jakie pieniądze. Tzw okazję (nie mylić z "okazją") spokojnie kupiłbym z katalogu. A co do używek- podobno kupiłem acurę rsx type s z 2004 roku z usa widząc ją tylko na zdjęciach, cena bardzo niska. (podobno, bo zaraz będzie miesiąc a to jeszcze nie na statku i chyba oleję klienta, który mi to załatwia)
Napisano

> tak, choć zależy za jakie pieniądze. Tzw okazję (nie mylić z

> "okazją") spokojnie kupiłbym z katalogu. A co do używek- podobno

> kupiłem acurę rsx type s z 2004 roku z usa widząc ją tylko na

> zdjęciach, cena bardzo niska. (podobno, bo zaraz będzie miesiąc

> a to jeszcze nie na statku i chyba oleję klienta, który mi to

> załatwia)

O no to gratulacje !!! 20.GIF

Trzymam kciuki żeby wszystko jednak poszło po Twojej myśli waytogo.gif

Napisano

> > A wiedziales chociaz czy laske robi?

zolta.gif

Napisano

> hmm... wiem....... sam wiem że kupię, a jeszcze nie jeździłem....

Oooo! Trafiłem ?! ;-D

Jedna moja koleżanka kiedyś tak "kupiła" samochód.

"tato, tato, niech już nawet będzie tiko, ale takie śliczne, fioletowe" ;-D

Co do kupowania nowego modelu samochodu (w sensie nowość na rynku) to po przygodach z ZZ-tem wyleczyłem się z tego skutecznie.

Dopóki samochód to na dokładkę komplet (w sensie wersja silnikowa i wyposażeniowa) nie jest na rynku tyle, żeby występowały egzemplarze z nalotem rzędu 200+ kkm to w ogóle nie ma opcji kupowania, choćby nie wiem jaki ćlyćny-niebieski był.

Napisano

> O no to gratulacje !!!

> Trzymam kciuki żeby wszystko jednak poszło po Twojej myśli

dziękuję, narazie jeszcze się nie chwalę na forum bo sprawa się toczy beznadziejnie, ale gdyby nie Twoja podpowiedź tobym się za tym autem nie oglądał ok.gif

civic coupe'06, szczególnie si jest strasznie popularny i ciężko kupić "mało bite za małe pieniądze", z acurą było łatwiej, udało się znaleźć taką, która na zdjęciach ma do wymiany grill i poduszki, ale narazie sza wink.gif

Napisano

> Z konkretnych przykładów: jeden z dużych salonów we Wrocławiu przez

> jazdę próbną rozumiał to, że pracownik salonu siedzi na miejscu

> kierowcy, a potencjalny klient na miejscu pasażera, zaś cała ta

> "jazda próbna" to kilkusetmetrowa przejażdżka - i pracownik

> tegoż salonu był autentycznie zszokowany niezwykłą wręcz

> bezczelnością klienta, który chciałby usiąść za kierownicą,

> cyt.: "To auto kosztuje ponad 100 tysięcy złotych, więc to chyba

> naturalne, że nie mam prawa pozwolić panu nim kierować - proszę

> sobie takie auto kupić, to będzie pan mógł jeździć do woli".

Przepraszam, jaka to marka ?

Kiedyś na podobnej zasadzie odbywałem jazdę próbną autem używanym w komisie.

Pan też coś bąkał, że "pan se siądzie z boku a ja będę kierował".

Wystarczyło spytać, czy pan prowadzi "motorodeo" i przewozi klientów, czy też sprzedaje auta i prezentuje je kupcom i panu rurcia zmiękła...

Napisano

> generalnie auto jest na rynku już dłuższy czas....

> ja tak zachorowałem na Swifta Sport-a..... wiem, że go kupię, choć

> chwilowo przekładam to w czasie.....

> nie jeździłem jeszcze ani Sportem, ani zwykłym, choć wątpię aby jazda

> zwykłym dała mi pojęcie o tym jak jeździ Sport....

> ba, nawet w DK jeszcze nie mają auta demonstracyjnego, a co dopiero w

> PL, gdzie było 20 aut na 30 dealerów

Odpowiedz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie - czy stać Cię na to, żeby następnego dnia żałować zakupu a po roku szukać głupszego od siebie.

Jeżeli odpowiedź na to pytanie brzmi "tak", to bierz w ciemno, nawet się nie zastanawiaj, ale od razu licz się z tym, że wątek p.t."dałem się wyślizgać" poleci od razu do hasioka " ;-D

Odnośnie nowości rynkowych to już i ja i inni Ci napisali.

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

w ten sposób kupowałem moje pierwsze auto

nigdy nie jeździłem takim modelem

wiedziałem że jest małe, parszywe, psuje się, rdzewieje , dużo pali

wiedziałem również że jest bezwypadkowe na 129 % i że jest po remoncie silnika

jak ktoś się nie domyślił to chodziło o kaszlaka rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

przed zakupem popytałem po znajomych czy ktoś nie ma czegoś takiego

kolega znalazł sąsiada co kaszlaka chciał sprzedać

zadzwoniłem, chwilę pogadałem, kazałem przyjechać do mnie, w międzyczasie napisałem umowę

jak facet przyjechał to najpierw podpisaliśmy umowę , dostał kasę, wypiliśmy po browarku i gościu poszedł do domciu a ja wsiadłem do nowego nabytku i pojechałem do roboty

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Jak kupujesz dupowoz to takie cos moze przejdzie, ale jak kcesz kupic SSS to chyba wypadaloby sie nim przejechac najpierw - w koncu nie wiesz czy bedzie Ci odpowiadal do konca i czy nie lepiej np. wybrac cos uzywanego, albo C2 vts w tych samych pieniadzach.

Ja mowie - Nie.

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu,

Tak ale nie w każdym wypadku a i wtedy tylko jeślibym dysponował zdecydowanie wiekszą kasą niż w chwili obecnej

Przykład ? proszę bardzo Jeep Wrangler, Jeep Cherokee, Subaru Forester, Ford Bronco, Ford F-150 (ale to raczej nie w polsce), Może jakieś porsche.

Delco

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Musze sie przejechac autem przed kupnem , nie kupilbym

Napisano

W ten sposób kupiłem w salonie swojego Lanosa. I jestem bardzo zadowolony. Chyba jednak nie zdecydowałbym się na taki zakup w przypadku samochodu o wartości od 50 tys. zł w górę, ale kupując pojazd z niezłym wyposażeniem za niecałe 40 tys. zł wiedziałem czego się spodziewać. Wiedziałem że nie dostanę komfortu BMW 7, interesował tani w eksploatacji, prosty samochód o komforcie jazdy większym niż daje Polonez. Dane jakimi się keirowałem:

- minimalna wielkość nadwozia i pojemność bagażnika

- wyposażenie

- oczywiście cena

- oględziny samochodu w salonie i porównanie z innymi markami

- czas odbioru samochodu

- testy w prasie motoryzacyjnej

- opinie użytkowników w internecie oraz na forum Motokącika (wówczas lanos.supermedia.pl)

Z wyboru jestem bardzo zadowolony, jeżdżę samochodem całkowicie bezawaryjnie przez ponad 7 lat i mam to, czego oczekiwałem. Jedyny zawód sprawiło mi bardzo miękkie seryjne zawieszenie, ale gdybym wykrył to w czasie jazdy próbnej, i tak nie zmieniłoby to mojej decyzji o wyborze tego konkretnego modelu.

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Ja do tej pory CC, obie Astry i Chevroleta tak kupiłem

Najpierw przegląd katalogów, potem telefony po salonach, a oględziny w dniu zakupu (złożenia zamówienia). CC i Astrami nawet nie jeździłem. A chevroletem przejechałem się przed złożeniem zamówienia.

Napisano

nowe auto, kompakt powiedzmy, kosztuje gdzieś 50-80 kpln.

Podziwiam osoby, które sa wydac tyle kasy w ciemno, bez "macania".

Bez przejechania się autem, posmakowania silnika, przestrzeni, wygody nie wydałbym tyle kasy.

Na gwarancji trudno reklamować:

- że auto w ładnym w sumie kolorze dobranym na podstawie próbek wygląda fatalnie (np. nowy passat w kolorze bezowy metalic

sick.gif)

-że auto nie jest dość dynamiczne bo sie silnik okazał za słaby,

-ze plastiki w prospekcie wyglądały jak alu, a w rzeczywistosci są oblesnie obskurne.....

i t d...

Napisano

Odpowiem pytaniem - a czy kupujecie buty albo spodnie na podstawie danych z katalogu (np. rozmiar XL - a to moj na pewno beda pasowac), czy przymierzacie?

(nie mowie tu o sprzedazy wysylkowej, bo tam jest czas na zwrot przewidziany prawem)

Daleko nam chyba jeszcze do panstw zachodnich gdzie mozna sobie wziac auto do testow np. na caly dzien...

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

tak kupilem C4 zlosnik.gif

jazde probna mialem juz po zlozeniu zamowienia, sprzedawcy strasznie zalezalo na tym aby odbyc jazde smile.gif

Napisano

> [...]ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Tak jesli to bylby Bentleyzlosnik.gif, albo cos co mi sie bardzo podoba. Pradopodobnie tak bedzie - no nie Bentley niestety, ale serce.gif chce cos i juzzlosnik.gif.

Nie zleznie jak bedzie jezdzic to i tak wiem ze to kupi... wiec jazda w tym sensie nie ma znaczeniapalacz.gif

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

> chodzi o auto nowe, z salonu, a nie używane, bo w tym przypadku jazda

> próbna jest niejako obowiązkowa....

Powiedzmy ze tak kupilem Lanosa zlosnik.gif

Coprawda mialem jakas tam jazde probna przed kupnem, ale to tylko dlatego ze auto bylo uzywane i chcialem sprawdzic czy sie cos nie grzmoci w kolach itp wink.gif Maski nawet nei otworzylem zlosnik.gif

Czyli standartowe "pokopanie w opone" i kasa na stol hehe.gif

Napisano

> tylko i wyłącznie na podstawie danych z katalogu, oczywiście wiedząc

> jak wygląda w rzeczywistości, ale nigdy nim nie jeżdżąc

Oczywiście, w zeszłym tygodniu kupiłem w ten sposób Suzuki Ignis... do firmy, w której pracuję ok.gifzlosnik.gif. Warunkiem nadrzędnym był napęd 4x4, właściwie jedynym konkurentem była Panda.

pozdrawiam

Napisano

Ja tak kupiłem Skodę Felicię. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

aaaa... w życiu zlosnik.gif kategorycznie NIE 893goodvibes.gif

dam przykładzik jeśli chodzi o osiągi i katalogowe moce zlosnik.gif Hond Civic Ex 127 HP i Toyota Celica GT-s 180 HP ... Celica o wiele lepiej wyposażona ,ładniejsza ok.gif i droższa zlosnik.gif parę tysi tańszy i oszczędniejszy Cif wykręca bardzo zbliżone czasy shocked.gif

z innej beczki .... jakość plastików i materiałów cfaniaczek.gif wymacasz z katalogu ? hehe.gif

polecam wycieczki na targi moto ...masz możliwość obmacać mnóstwo różnych marek aut w jednym miejscu co daje Ci na prawdę obraz tego co tracisz wsiadając do autka firmy X smirk.gif

no i tzw. przyjemność jazdy ...nie zawsze producenci autek dobiorą odpowiednio przełożenia skrzynki biegów do silnika ...

a może raczej zależy to od tego kto co lubi wink.gif więc to trzeba przetestować shocked.gif

no i silnik ...pojemość, niutki i moc mogą Ci dać namiar co testować ,bo samą miodność/elastyczność jazdy możesz tylko odczuć devil.gif

np. w Hondzie musisz czekać na Vtec-a zlosnik.gif i pilnować żeby nie spaść poniżej ,bo Cię łyknie jakiś "zwykły" samochód icon_eek.gif

w autku z turbo masz dziury .....mniejsze i większe icon_rolleyes.gif musisz "odsiedzieć swoje" w aucie po dynamicznej jeździe ...BO O TURBO TRZEBA DBAĆ hehe.gifwink.gif

więc ja stawiam na N/A dwa wały na zmiennych fazach które działają od samego dołu do odcinki palacz.gif doszedłem do tego przypadkiem icon_eek.gif gdy przejechałem się kolejnym autem które spełniało moje założenia co do bagażnika ,wygody wnętrza ,ceny ,silnika i skrzyni biegów grinser006.gif

HanYs

Napisano

Jesli by to bylo auto na tyle trudne do zdobycia ze nie ma zadnego auta demo w kraju, a raczej nawet nie ma go w oficjalnej sprzedazy. Jesli by mnie bylo stac i bym sprowadzal na zamowienie (mam na mysli konkretny amerykanski model), to by mi wystarczyla swiadomosc, ze chce jezdzic wlasnie tym autem zlosnik.gif Nawet jakby mnie pozniej rozczarowalo, to i tak chce nim jezdzic zlosnik.gif I przy zakupie by mi wystarczylo to, ze znam to auto z internetu, a nigdy nim nie jezdzilem. Oczywiscie auto nowe - musi byc gwarancja.

Napisano

> Oczywiście, w zeszłym tygodniu kupiłem w ten sposób Suzuki Ignis...

> do firmy, w której pracuję . Warunkiem nadrzędnym był napęd

> 4x4, właściwie jedynym konkurentem była Panda.

> pozdrawiam

dlaczego nie Swift 4x4 ??

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.