Podoba mi się merytoryczna dyskusja w tym wątku Argumenty przeciwników fiata mocno mi coś przypominają Nie ważne czym teraz jeździsz i i ile płacisz za serwis i naprawy, ważne, że jakbyś miał fiata to byłoby źle, bo kiedyś alternator. Zupełnie jakbym gdzieś już to słyszał: nieważne jak jest teraz bo tamten ukradł pieniądze z OFE i rozmawiał życzliwie z Putinem.
Fiat zawsze był samochodem tanim i przeciętnym choć miał różne głupie pomysły na siebie. Spędziliśmy z nim wiele lat jako naród, bo miał swego czasu przystępne cenowo modele i był tani i łatwy w naprawach. Czasy się zmieniły, konkurencja urosła, nas teraz stać na lepsze samochody ale nie jestem w stanie zrozumieć po jaką cholerę pastwić się nad Fiatem tylko dlatego, że kiedyś nie było nas stać na nic lepszego?