Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2023 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Tak czytam i mam pomysł Diwajs ma problem z mocą wciskania więc: Kup pułapkę na myszy i tak przyklej żeby ramię wciskało przycisk przy zwolnieniu pułapki, a diwajs wyzwalał pułapkę tam dużej siły nie trzeba. Jak będziesz wsiadał do windy do będziesz uzbrajal pułapkę na następny raz ot i problem mocy rozwiazany
  2. Dokładnie. W wielu markach jest tak, że jak samochód przyjeżdża z fabryki do salonu, to w ramach jego przygotowania do sprzedaży trzeba wyregulować drzwi, bo np. jedne sie nie otwierają, bo tak fabryka zamontowała, czy poprawić różne inne rzeczy po fabryce. Taka np. Toyota uchodzi za wzór jakości montażu i tak dalej. Tylko mało kto wie, że jak kupuje Toyotę to ona nie przyjeżdża do niego z fabryki, tylko najpierw jedzie na taki wielki plac w Mszczonowie, gdzie w przypadku gdy klient zamówił jakieś niefabryczne wyposażenie, typu alarm, czujniki itd, to tam panowie w Mszczonowie rozbebeszają ten samochód, montują to wszystko i składają od nowa. Toyota nie bawi się w produkcję wielu rzeczy w fabryce, tłuką kilka wersji i koniec. W niektórych modelach nawet jak zamówisz lepszą skórzaną tapicerkę, to panowie w Mszczonowie robierają starą i montują nową. Do tego lepsze navi i faktycznie pół samochodu jest rozebrane i złożone w Polsce. Widziałem to sam, bo coś tam z nimi czasem współpracuję . I uważam, że dla jakości sprzedawanych aut to jest nawet lepiej bo oni właśnie de facto często poprawiają rzeczy po fabryce.
  3. Ostatnio ze wzgl na awarię musiałem zrzucać głowicę w 1.4 TSI CAXA, przebieg to 210kkm. To pierwsza generacja TSI. W dolocie było trochę nagaru na zaworach ssących ale wyglądało to nieźle, spokojnie można było jeździć. Auto od początku u mnie, z 70% jeżdżone po mieście.
  4. Wydaje mi się, że dojazdówka powinna spełniać dwa kryteria: - mieści się na zacisku hamulca - ma zbliżoną do zwykłego koła średnicę zewnętrzną
  5. 2 punkty
    To są dwa różne silniki, jeden z wtryskiem pośrednim (LPG), drugi bezpośrednim. Można powiedzieć że mają wspólny blok. Tu masz oznaczenia: - H4Dt (TCe 100 / Eco-G 100) - H5Dt (TCe 110)
  6. To jeszcze i konserwacją zająć się powinni i byłoby luks
  7. Pozwolę sobie głeboko się nie zgodzić. Na YT jest mnóstwo filmów z rozbierania silników: jest właściwie regułą, że silniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny są zarośnięte nagarem (kolektor, zawory ssące) i to nawet po kilkudziesięciu tys. km (w różnym stopniu). Natomiast różnica jest taka, że w jednych silnikach nie daje to widocznych objawów poza niewielkim spadkiem mocy, a w innych silnikach występują zakłócenia w jego pracy.
  8. Fakt, u mnie w IC było ponoć sporo oleju Nie widziałem na własne oczy, ale mechanik mówił że spora kałuża mu się zrobiła pod autem jak zdjął IC. EDIT: W sumie to wyleczyłem się z tak długiego użytkowania współczesnych aut. Golf jest u mnie od 2009r, do 150kkm był w zasadzie bezkosztowy, poza eksploatacją. Jak tylko finanse pozwolą, to obecne auto puszczę do ludzi przy podobnym przebiegu, co dla mnie oznacza i tak lekko 8 lat jazdy
  9. U mnie w 1.6 FSI przy 113kkm nastąpił koniec silnika. Jazda w różnych warunkach, olej zmieniany co 10kkm.
  10. 2 punkty
    Panda z gazem.
  11. A więc wybrałem się pierwszy raz gdzieś dalej z quadem na przyczepie 😀 Tak było:
  12. dzisiaj miałem styczność z człowiekiem, który wzbudził mój szok i niedowierzanie znalazłem fajnego vana. gość z rozmowy sympatyczny. dorabia sobie na emeryturze sprowadzaniem aut. dojazd kilkadziesiąt km, więc nie ma tragedii. auto na tablicach austriackich. po vinie wychodzi, że bezwypadkowe. na oględzinach okazuje się, że inny vin . przebieg 225kkm do zniesienia. ale fotel kierowcy wygnieciony jak stary zmywak. plastiki odstają od słupków jakby były z innego modelu. listwy ozdobne wewnątrz klejone na jakiś butapren, bo odstają razem z klejem. maska zrobiona photoshopem wyglądająca jak pupa niemowlęcia, a w rzeczywistości pokryta jakimiś purchlami i rdzawym nalotem. gość wytłumaczył mi to niezidentyfikowaną substancją, która została użyta do jej zniszczenia (info od właściciela). zimny silnik odpala od strzała, więc mówię zróbmy jazdę próbną. gość siada i daje w palnik. drogi ze spowalniaczami i ograniczeniami do 30 a ten ciśnie 90. panie zdrowy silnik można ile fabryka. po jeździe zaglądam w dokumenty, które miały być. w książce serwisowej ostatni wpis tydzień temu, a gdzie ...w mińsku maz. sam zrobił przegląd ! myślę sobie, że w tych czasach auto za czapkę gruszek potarguję się, zrobię rozrząd i będzie się kulać. gość pokazuje mi umowę "na austriaka" i mówi że mam wpisać swoje dane. poza tym jeszcze tylko akcyza (panie 600 a może 800!), laweta do domu i jestem szczęśliwym posiadaczem odpadu samochodowego. zadałem mu jeszcze intymne pytanie jak wrócił tym autem z austrii. skubaniec wsiadł w autobus z tablicami z jednego ze swoich szrotów, po czym po zakupie je przykręcił i przyjechał jako turysta cieszę się, że poznałem tylko część tej historii. po zakupie doświadczyłbym pewnie wielu innych wrażeń.
  13. 1 punkt
    Przy 230 KM w dieslu mogę powiedzieć że nie czułem różnicy pełny czy pusty W Kii czuję jak kumpel wsiądzie, ba! Nawet jak jadę na rezerwie i naleję 50 litrów to też czuć od razu
  14. 1 punkt
    I jaki ma sens porównanie tych dwóch różnych silników? Pierwszy z nich, ten na LPG ma odpowiednio 170 Nm na LPG i 160 Nm na benzynie, czyli jest dokładnie tak jak napisałem. Ten drugi, tylko benzynowy, to inny silnik.
  15. Jestem po pierwszym roku eksploatacji - auto służbowe, lekko nie ma. Wersja podstawowa, w Kii oznacza się to bodajże M, rok produkcji 2021, miesiąca nie pamiętam ale już z tym nowym znaczkiem, nadwozie kombi. Wcześniej przez chwilę miałem przyjemność jeździć hatchbackiem też 2021 rok, ale znaczek jeszcze stary, przed liftem - różnica wewnątrz to przycisk na kierownicy utrzymania środka pasa ruchu i lekkie podkolorowanie komputera pokładowego. Hatchback miał awarię skrzyni biegów przy 4 tyś km, stanął na środku skrzyżowania i skończyło się lawetą, a że akurat firma odbierała kombi więc poprosiłem o zmianę i tak w lutym jakoś stuknął rok jak nim jeżdżę. Wersja silnikowa 1.0 100KM, nic słabszego tam nie montowali, skrzynia 6 biegów - całkiem przyjemna, nie ma się do czego przyczepić. Pierwsze wrażenia - bardzo dobre, auto dość ciche, silnik wobec którego miałem największe obawy (przesiadałem się z Yarisa 1.5) bardzo elastyczny, do jazdy w pojedynkę idealny, dopiero po zapakowaniu 4 osób wyraźnie muli. Spokojnie można utrzymywać prędkości autostradowe plus VAT, w mieście nie jest zawalidrogą. Wyposażenie - wszystko co potrzebuję, jedyny brak który rzeczywiście odczuwam to automatyczne wycieraczki. Z rzeczy które są i działają dobrze - automatyczne światła, tempomat, dwa systemy utrzymania auta na pasie ruchu - jeden pomiędzy bocznymi liniami, drugi utrzymuje konkretnie środek pasa, na autostradzie rewelacja. Ma też radar wykrywający przeszkodę, jak działa nie wiem bo nie doprowadziłem do takiej sytuacji. W Yarisie dwa razy mi się zatrzymał, przy czym jeden z nich uratował życie mi i ludziom pracującym na pasie autostrady. Mojemu pracownikowi nie wyhamował jak kobieta przed nim spanikowała i wcisnęła hamulec do oporu, ale sam przyznał że siedział jej na zderzaku. Auto bardzo obszerne jak na tą klasę - mam porównanie choćby z Astrą J i miejsca jest dużo więcej. Audio przeciętnej jakości, mogłoby być lepiej - tutaj Astra zdecydowanie brała górę. Z irytujących rzeczy - bluetooth obsługuje tylko jeden telefon na raz, trzeba się przełączać chcąc skorzystać np. z prywatnego. Ponoć w wyższych modelach już obsługuje więcej bez problemu. Teraz awaryjność - zerowa, przegląd pierwszy w salonie Kia, kolejne co 15 tyś już w poza ASO w dobrym, miejscowym serwisie. Jestem już po 5 przeglądach, za chwilę będą do zmiany klocki tył, poza tym nic się nie dzieje. Na tyle je polubiłem że gdybym stał przed wyborem prywatnego samochodu na pewno pierwsze kroki skierowałbym do Kii. Jest trochę niedociągnięć co widać w skali całej floty - awaria skrzyni była spowodowana jakim łącznikiem z gównolitu, kilka aut to miało. Sporo samochodów ma do wymiany łożyska kół, zaczynają hałasować od 60 tyś km. Samochód ma przejechane 75 tyś - ni mało, ni dużo, Yaris zrobił w rok ponad 120 też bezawaryjnie, ale tam byłem lekko przygłuchy po takich przebiegach, tutaj jednak jest komfort. Jeszcze jedna ważna rzecz - spalanie. Samochód mocno wrażliwy na kierowcę - ja jeżdżąc z reguły dość spokojnie bez problemu schodzę na poziom 4.8-5.2. Większość moich kolegów ma spalanie średnie 6.8-7.5. Moim zdaniem silnik jest bardzo oszczędny, da się nim jeździć eco - w tym porównaniu dużo lżejszy Yaris nie miał szans na zejście poniżej 5 litrów, ba! - raczej cały czas był w okolicach 7. Polecam samo auto, choć ceny mocno się zmieniły - jak je odbierałem to w salonie stały takie same za 73 tyś, hatchbacka można było kupić z 6 z przodu. Z tego co teraz patrzyłem to bez 90 nie ma co odwiedzać salonu. Jak ktoś ma pytania, to walcie śmiało.
  16. Dobry temat. Właśnie niedawno uświadomiłem sobie, że mam koła 16 i 17", a dojazdowkę 15"... Różnica średnicy ponad 8 procent. Zdecydowałem się kupić szesnastkę i nawet fajnie wyszło, bo bilans kosztów po sprzedaży piętnastki wyniósł 0 PLN
  17. W ubiegłym roku koło 20kg ogórków z takiej skrzyni zebraliśmy, jak dobrze pamiętam to koło dwunastu sadzonek było.
  18. Jak już muszę malować to biorę farby z górnej półki Tikkurila, Magnat, Beckers....i staram się nie kupować ich w markecie Producenci robią serie pod market żeby cena się zgadzała Żona handluje zawodowo budowlanką i to co mówi o na przykład o polskim A.... na takim z bocianem to
  19. Do koszenia mam nożyce akumulatorowe (kupione z resztą tu na AK) i taką skrzynię oblecę raz dwa
  20. Zasmakowałem w takich wypadach 😀 Z motocyklem na przyczepie byłem już kilka razy na Mazurach (raz się nawet wyłożyłem) i na Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej. Myślę o Podlasiu, Górach Świętokrzyskich ale Tatrach również. Z quadem dopiero pierwszy raz ale mega mi się podobało i będę powtarzał z pewnoscią. Tylny napęd sprawdzał się znakomicie ale duże znaczenie miało jakiej konsystencji jest śnieg. Na jeden stromy podjazd, rano wskoczyłem bez problemu ale pod koniec dnia gdzie było ok 8 stopni na plusie, w połowie zwyczajnie się zakopałem i musiałem wytargać quada za przód (tyłu nie byłem w stanie unieść), obrócić w dół stoku i zjechać na dół. Myślę że 4x4 wiele by tu nie pomogło - kopałby się tyle że czterema kołami. Mocowo wystarcza w zupełności - ma fajny stosunek masy do mocy a jednocześnie jest dobry dla mnie gabarytowo
  21. Jak się ma turbo, to opary oleju z odmy zostają w intercoolerze i tam się skraplają, dlatego dolot jest czystszy, niż w przypadku wolnossących z bezpośrednim wtryskiem. Nie zmienia to faktu, że problem nadmiernego wydalania oparów oleju przez odmę (a wręcz rzyganie olejem w odmę) to głównie problem VW, coś tam po prostu zrobili nie tak. W TSI w mniejszym stopniu, w przypadku FSI to w ogóle bardzo poważna wada fabryczna, do której producent tradycyjnie nigdy się nie przyznał. W przypadku innych producentów problem osadzania się nagaru w dolocie jest pomijalny, a przynajmniej w przypadku pierwszego właściciela.
  22. Do tej pory robiłem kilka kuchni Ikea, w zeszłym roku zdecydowałem się na ta z Castoramy bo cena wychodziła ponad połowę mniejsza i miałem instalacje za szafkami wiec musiałem zastosować szerszy blat z Ikea. Jeśli chodzi o składanie to nie ma różnicy, o trwałości ciężko powiedzieć ale na pierwszy rzut oka wyglądała Ok. Jak bym miał kupić drugi raz to zrezygnował bym z zawiasów. Te postawowe to straszny badziew z lipną regulacja, te z domykiem wychodzą z tego co pamietam drogo. Lepiej kupić na Allegro bluma i nie bawić się później.
  23. https://allegro.pl/oferta/zestaw-mebli-kuchennych-craft-kuchenne-atlanta-u-a-12424735347 Jest tam moja opinia: "Jakość adekwatna do ceny. Deski średnio spasowane, za długie śruby przebijające płytę na wylot, instrukcja montażu fatalna. Generalnie zestaw dla majsterkowicza, złotej rączki." Okleiny na krawędziach białej płyty - ze śladami zgrzewarki. Dość długo to składałem, bo przy okazji każdy element z płyty silikonowałem po krawędziach, aby wody nie wciągał potem. Najlepsze w tym zestawie są fronty - reszta to najtańszy sort. Ale finalnie - nawet fajnie wyszło, w sam raz na wynajem.
  24. To nie jest tak, że jedyną przewagą, nie licząc ślimaków @bielaPL jest to, że w przypadku słabej ziemi w ogrodzie nie musisz jej wymieniać, a kupujesz co potrzebujesz i w tą skrzynie sypiesz? Pozwala mieć warzywnik bez bajzlu wokół i z trawą boiskową do samego warzywnika. Co innego gdyby to było na wysokości roboczej stołu/blatu i nie trzeba byłoby się schylać czy klęczeć żeby coś podłubać.
  25. Ciekawy eksperyment: AMG 480KM na czterech dojazdówkach.
  26. Liczy się średnica zewnętrzna całego koła a nie samej felgi. I nie ma żadnego przepisu. pozdr Wysłane z mojego RMX2170 przy użyciu Tapatalka
  27. 1 punkt
    Wtedy zakładasz znanej firmy Katanima 😁👍
  28. Trudno porównać instalację LPG do konserwacji podwozia. W pierwszym przypadku trzeba fizycznie zainstalować system zasilania innym paliwem, wierci się otwory w elementach osprzętu silnika. Samo paliwo też jest inne niż to, do którego silnik został zaprojektowany i wyprodukowany. To jest bardzo istotna ingerencja i ma się nijak do odkręcenia i przykręcenia elementów zawieszenia, układu wydechowego czy odpięcia i ponownego przypięcia kilku kostek w instalacji elektrycznej. Nikt nie będzie w stanie udowodnić, że takie czynności miały wpływ na nieprawidłową pracę na przykład układu napędowego. Żeby nie było, to ja rozumiem obawy właścicieli nowych samochodów - nikt nie chce problemów i w razie awarii wozu chce mieć szybko i sprawnie przeprowadzoną naprawę gwarancyjną bez przepychania się z ASO czy importerem, że taka konserwacja miała bądź nie miała wpływu na pracę silnika. Dlatego w okresie gwarancji nie ingerują w najmniejszym stopniu w samochód. Chcę jedynie wrzucić ten kamyczek do ogródka, że samochód to nie jest kapliczka wytworzona przez superkorporację w sterylnej fabryce. To jest przedmiot jak każdy inny, skomplikowany, składający się z wielu części, podzespołów i układów, ale nadal przedmiot, a nie obiekt czci.
  29. Nie żebym bronił wersji Strong Hybrid, ale producent podaje że na czas zmiany biegów włącza się silnik elektryczny aby wyeliminować przerwę w napędzaniu kół. Zaletą wersji Strong Hybrid jest wtrysk pośredni (odpadają kwestie nagarów w dolocie i rozrzedzania oleju przy częstych jazdach na zimnym silniku) oraz brak GPF. Ogólnie jest to trochę udawana hybryda (w porównaniu do Toyotowskich) bo w warunkach drogowych samochód jest rzadko napędzany samym silnikiem elektrycznym.
  30. Ja mam doswiadczenie z najtanszą kuchnią z Allegro. Trzeba się nagimnastykowac, aby to złożyć, cześci srednio pasują, złe sruby w zestawie, ale efekt finalny w sumie zadowalajacy.
  31. 1 punkt
    A po ile używki chodzą?
  32. nie wydaje mi się... przecież to dla siebie robisz
  33. Kupowanie od handlarza oszusta bo przeciez na emeryturce dorabia nie jest zbyt rozsadne. Brak DG, umowa na Niemca itd. Swoja droga skrobnij do US donosik. Wogole kupowanie auta z DE czy innej EU jest dosc ryzykowne. Odkad jest AAA auto i inne komisy gdzie oferuja swieze auta wogole bym z handlarzem nie gadal.
  34. Daj spokój, trzeba skończyć z karmieniem chinskiej gospodarki.
  35. upokarza, pośpiech upokarza
  36. Niezastosowanie się do znaków poziomych. Strzałka pokazuje, że przez rondo tylko prosto albo w lewo.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.