ja walczyłem we Fiacie Stilo. Można by powiedzieć, że to Fiat, ale dokładnie ten sam model szyberdachu od tego samego producenta był wtedy w Mercedesie klasy A . Nie miałem zastrzeżeń do działania, bo o dziwo to działało, a to była konstrukcja składająca się chyba z setki ruchomych elementów i kilku szyb ruszających się osobno. I tak, potwierdzam, że jest to fajne, bo jest w aucie jasno, zwłaszcza jak się siedzi z tyłu to jest super wrażenie, można uchylić latem i jest przyjemniej. Ale niezaleznie od marki to jest fajne jak ktoś kupuje nowe auto na kilka lat. Potem okaże się że parcieją uszczelki, coś zaczyna przeciekać, gdzieś gwiżdże wiatr, że zatkały się odpływy w słupkach po latach zbierania syfu (tak miałem we Fiacie), że roleta zaczyna się zawijać itd. Nie ma siły, niezależnie od producenta, jakieś problemy się pojawią. Może osobiście nie mam za dużego doświadczenia z markami tak zwanymi premium, ale nie wierzę, że w aucie z szyberdachem jest dokładnie tak samo cicho jak w tym samym modelu bez tego. Po prostu nie wierzę i już. To że ktoś nie słyszy, nie znaczy że nie ma różnicy.