Skup się. Tak, jak auto ma 220 Nm przy 1500, to w porównaniu do podobnego auta mającego 200 Nm przy 2200 owszem, to drugie nie jedzie. Jeździłem zarówno CX-30 jak i CX-5 z silnikami 150 KM i tak, mają typową charakterystykę wolnossącego silnika. Żeby jechało trzeba kręcić, po latach jazdy samochodami z silnikami turbodoładowanymi to krok wstecz o 20 lat. Porażka. Owszem, są tacy, którym to nie przeszkadza, ale nie rób z gówna cukierka i nie dorabiaj ideologii, to są po prostu wolnossące silniki z typowymi minusami wolnossących i tyle. 2.0 186 KM nie jechałem, ale patrząc na charakterystykę niczym nie zaskoczy. Moc i moment pojawiają się zdecydowanie wyżej, niż w turbodoładowanym. 200 Nm przy 1900 obrotach to też bardzo słaby wynik, na poziomie jakiegoś Golfa 1.0T (!).
Problemem w Kia nie jest filtr GPF, tylko Kia. Coś zrobili źle (zdarza się, Mazda miała też mnóstwo wpadek z silnikami), w przypadku samochodów innych producentów GPF jest zupełnie bezobsługowy.