Kolejna zgadula na dziś. Jak zawsze: ile godzin pożarło wykonanie takiego schowka na 3 rowery?
Celowo piszę pożarło, bo naprawdę sporo się tego nazbierało.
Pytając na allegro o cenę takiego gotowca dostałem odpowiedź, że jakieś 2 koła. Trochę dużo się wydało, więc wziąłem się za to sam... wydając 2,5 klocka 😄
Robota raczej dla osób, które nie szanują własnego czasu...
Już nie mówię o kostce brukowej pod ten schowek. Użyłem w sumie wszystkiego co zalegało obok domu i miało wysokość 6cm. Ułożenie tego zajęło 20 godz. Brakujace szpary wypełniłem po prostu betonem.
Wymiary:
160 x 240 wewnatrz. Jeden z rowerów to tandem, więc dlatego takie dłuższe to musiało być.
140 wysokie
Nogi i poziome belki szkieletu to kantówka 65x62 (miałem belki 7x7 cm ale po zimie się skrzywiły i musiałem podrównać nieco).
Ściany bez drzwi stanowią listwy o szer. prawie 6cm. Montaż na zakładkę. Wszystkie listwy robione w domu z kupionych surowych desek. Część kantówek także robiona w domu poprzez sklejenie 2 listew ze sobą na grubości.
Ściana od płotu jest zrobiona z gorszej jakości listew (sęki, nie wszystkie równe na szerokość, itp).
Dach nachylony pod katem 15 st.
Połać dachu ma jakieś 110 x 270 cm
Krokwie to prawie 5 x prawie 4 cm.
Na dachu deski i na to obróbki blacharskie + gont.
Wiele razy słyszałem, że dach to najdroższy element domu/budynku - w tym przypadku także się to sprawdziło.
Z boku schowek z dwoma półkami (pompki, klucze, części rowerowe, karmniki dla ptaków poza sezonem, inne).
Rowery wjeżdżają po swoich szynach przytwierdzonych do podłoża. Koła przednie wpadają w prowadnice - dzięki temu rower nie przewraca się. Jeden z rowerów musiał zostać uniesiony, bo kierownice zawadzały o siebie.
Do środka zmieścił się także wertykulator, zestaw do babingtona oraz kobyłki.
Malowanie: vidaron bezbarwny + 2x kolor. 90% rzeczy malowanych przed montażem końcowym.