Świece owszem, zdarzają się, ale są to błędy montażowe, lub niechlujny transport. Izolatory mogą pękać po zbyt mocnym dokręceniu świecy i nie od razu, a po kilku tys km, elektrody mogą pękać od zbyt słabego dokręcenia świecy i też po czasie. Świece czasem upadają w magazynie, a pudełka nie zawsze chronią w 100%. Mechanicy potrafią "wrzucać" świecę w gniazdo głowicy, co jest kategorycznym błędem. Na ilość stosowanych markowych świec, typu NGK, Bosch, Denso, takie wtopy zdarzają się bardzo rzadko, mnie nigdy się nie zdarzyły, ale zawsze dokładnie oglądam przed montażem, sprawdzam w palcach osadzenie izolatora w korpusie, a świece w pogniecionych pudełkach od razu zwracam. Chińskich świec nie będę testował.
Absolutnie nigdy nie słyszałem o rozpadających się napinaczach INA, a są one dla mnie na 1 miejscu w wyborze. Obecnie taki napinacz siedzi u mnie Golfie, bo w zestawie Contitech była właśnie INA, oraz cały kit rozrządu INA w Mito mojej żony. Nie mam obaw.