To może zrobię małe podsumowanie, bo wziąłem na weekend Golfa 8.5 1.5 eTSI 150 KM DSG.
Auto ledwo "dotarte", 1300 km przebiegu, silnik jak wiadomo już z serii ea211 evo2, z miękką hybrydą. Co do napędu, nie mam uwag, jest w miarę dynamiczny, może nie tak, jak moje 1.4 tsi po chipie, ale bardzo liniowo narasta moc, oraz nie czuć spadku momentu przy wyższych obrotach. Zaskoczyła mnie skrzynia DSG, w której musieli mocno poprawić oprogramowanie. Jest bardzo łagodna na niskich biegach i teraz potrafi wyżej ciagnąć na obrotach nawet przy średnio dynamicznej jeździe w normalnym trybie. Przy jeździe o kropelce silnik zużywa ok 1 litr mniej paliwa od starszego poczciwego 1.4 tsi. Wczorajsze kręcenie po Kaszubach dało średnią 3,5/100, duże oszczędności robi żeglowanie i gaszenie silnika praktycznie przy każdym zdjęciu nogi z gazu. Podczas normalnej jazdy, czy to po drogach lokalnych, czy na autostradzie spalanie jest już identyczne ze starszą jednostką. Tryb dwucylindrowy ACT w ogóle nie jest wyczuwalny i rozłącza się natychmiast przy lekkim przyspieszaniu, ale podobno teraz działa w szerszym zakresie obrotów. Żeby nie komunikat, nie wiedziałbym o tym systemie.
Trzeba też trochę ponarzekać.
Golfem 7 zrobiłem ponad 90 kkm, więc dobrze znam jego wady i zalety. Po pierwszych km Golfem 8.5 czułem się...
jak u siebie. Wszystko intuicyjnie działa tak samo, kierownica jakby po liftingu, ale takie same guziki. Zegary virtualne i ten wielki tablet na środku dają pierwsze wrażenie nowoczesnego auta, ale to mija z każdym kilometrem. Po kilku godzinach jazdy stwierdzam, że w sumie prawie wszystko można mieć w dobrze wyposażonym G7.
Testowany Golf 8.5 jest skonfigurowany "na bogato", ale z wyposażenia niewystępującego w Golfie 7 jest chyba tylko Travel Assist (choć nie jestem pewien, czy w starym nie ma tej opcji), który poza A i S działa średnio, a nawet bywa niebezpieczny, kamera 3D i światła matrycowe. Kamera 3D działa świetnie, Matrixy niekoniecznie. Specjalnie wziąłem auto na wieczorną przejażdżkę w leśne drogi. Wycinanie wiązki światła działa losowo, a kiedy są widoczne jakieś punkty świetlne, np latarnie przydrożne, to nie da się włączyć pełnego "auto" i przechodzi w tryb zwykłych mijania.
Zdecydowanie mógłbym mieć auto bez świateł matrycowych.
Wracając do asystentów, jadąc z włączonym ACC nie widzę opcji wyłączenia rozpoznawania znaków drogowych i ta funkcja działa non stop. Pal licho, jak co chwila hamuje, bo widzi ograniczenie, ale gorzej, że samoczynnie zwiększa prędkość, kiedy ustawiona jest niższa, bo myśli, że ograniczenie jest wyższe. Jadąc wczoraj prawie nocą po leśnej krętej drodze specjalnie ustawiłem sobie ACC do 60 km/h (ograniczenie w tym miejscu jest do 70) i w pewnym momencie przełączył na 90, po czym nagle samochód przyspieszył do 90, a ja ledwo zdążyłem wyhamować przed ostrym zakrętem. Kawałek dalej po wyjeździe z lasu na drodze z ograniczeniem do 50 znów przestawił na 90 i nagle przyspieszył. Aż z ciekawości zawróciłem, by powtórnie przejechać ten odcinek. Żadnych tablic, znaków, szczere pole na poboczach i ponownie przyspieszył do 90. Tak o, sam z siebie.
Lane assist działa losowo, gubi się na nowych drogach z dobrze wymalowanymi liniami. Trzeba uważać, ale na A i S działa dość dobrze.
Trochę z wrażeń zza kierownicy. Auto prowadzi się identycznie, jak dziesięcioletni G7, nic dziwnego, skoro podwozie ma to samo. Jest ciut głośniej, choć może dlatego, że G7 mam wygłuszonego (żadna profeska, trochę pianki 6mm tu i tam). Hamuje gorzej, ale tu też mam hamulce po swapie na większe i pewnie dlatego. Po czterech godzinach eksploatacji z przerwami ekran się zawiesił. Nic nie pomagało, nawet restart auta. Dopiero przytrzymanie guzika zasilania powyżej 10 sekund odpaliło ekran na nowo. Czyli tu się nic nie poprawiło. W moim G7 taka rzecz wydarzyła się raz, ale na ponad 4 lata eksploatacji.
Klimatyzacja ma jakiś problem z osuszeniem szyby, wczoraj wieczorem ochłodziło się do 17 st i szyba czołowa była ciągle wilgotna od środka. Kombinowałem z temperaturą, AC on, ale nic nie pomagało. Kompresor pracował, bo po zrobieniu na AC off to już zupełnie nic nie było widać.
Kratki nawiewu są dziwne, można je ustawić na prawo/lewo/wyżej/niżej, ale nie można przymknąć częściowo, co mi już bardzo nie pasuje. Jadąc w długą trasę regularnie przymykam którąś z kratek i podobnie pasażer, jak się czuje, że za mocno dmucha.
Z detali, zmniejszyli schowek z prawej strony, zlikwidowali schowek pod fotelem i schowek po lewej stronie kierownicy w desce rozdzielczej. Nie ma też schowka w podsufitce na okulary, nie ma zamykanego schowka na konsoli środkowej i nie ma rolety zasłaniającej cup holdery. Wszystko to było w Golfie 7.
Reasumując, wziąłem to auto, bo miało ono być następcą obecnego Golfa, ale wspólnie z Żoną doszliśmy do wniosku, że nie warto przepłacać za 2-3 latka G8 i lepiej zmienić na ostatnie wypusty G7.5