Zastanawiałem się czy zakładać wogóle ten temat, ale może komuś się przyda.
Pierwsze co sobie pomyślałem czytając wątek o brzydkim vw t-cross, że chyba s-crossa nie widzieli. Urody to auto nie ma.
Mam manula z silnikiem 1,4 boosterjet, aktualnie ujeżdża go żona. Z awarii to w zeszłym roku na przeglądzie wymiana żarówki podświetlenia tablicy rejestracyjnej.
Eksploatacja to filtry, olej, wycieraczki, opony, świece. Przy 100 kkm wymiana tarcz z przodu i teraz przy 145 drugi raz. Ten drugi to niestety (wg mnie) wina serwisu z którego do tej pory byłem zadowolony. Wmówili mojej żonie na przeglądzie, że to normalne, że po takim przebiegu tarcze mogą być do wymiany. Po mojej wizycie udało mi się "wyłudzić" darmową wymianę (płacilem za nowe tarcze i klocki).
Do wymiany podobno mam jakąś metalową rurę w układzie chłodzenia (podobno rdza to standard i zalecają wymianę).
Auto jeździ bezawaryjnie, a spalanie oscyluje w okolicy 6-6,5 litra.