jak w 2008 kupowałem Fiata to taka Kia Ceed pierwszej generacji była tańsza nawet od tego Fiata. Nie mówiąc już od Golfa czy Toyoty. Wtedy Koreańczycy zdobywali rynek. Nikt nie politykował, nie bronił na siłę drożyzny, tylko kto uznał że warto zaryzykować (bo wtedy też jeszcze była opinia taka, że o części może być trudniej, że auta są gorszej jakości itd), to kupował, kto wolał dopłacić do VW, to dopłacał. I cieszył się że ma USB, bo pamiętam że pierwszy Ceed miał to w standardzie nawet w najuboższych wersjach . Dzisiaj już nikt o zdrowych zmysłach nie uważa Koreańskich aut za gorsze. I cenowo też juz praktycznie jest to samo co Europa. Przekonali do siebie klientów i przyjęli tę samą strategię co europejskie koncerny. Czy to dobrze czy źle, nie wiem. Też zapewne lubią zarabiać i przyjęli taki model biznesowy jaki przyjęli. Chińczycy mogą pójść tą samą drogą, ale dopóki na to za wcześnie, można się tylko cieszyć, że oferują to samo tylko taniej i do tego powiew realnej konkurencji. Mogą też pójść inną, bo kraj wielki, podobno mają już rynek nasycony, a moce takie że musza produkować i sprzedawać dużo, więc może będą woleli zarabiać na efekcie skali.
Tak czy inaczej każda konkurencja jest dobra. I nie ma co się bać, że wykończą europejskie firmy i potem podniosą ceny. Nawet jak wykończą i podniosą, to w normalnej gospodarce pojawi się kolejny gracz, który znowu zaoferuje taniej, o ile będzie taka potrzeba rynku. To nie jest problemem. Problemem jest, że europejska gospodarka jest już prawie centralnie sterowana, o ogromenej bezwładności i widmo bankructwa któregoś dużego gracza jawi się jako katastrofa (protesty, związki zawodowe, ogromne koszty itd), a pojawianie się nowych graczy, wymyslenie czegoś od nowa, zbudowanie oferty nowej marki, jawi się jako coś niemożliwego. I problemem jest fakt, że doprowadzono do takiej sytuacji, a nie, że ktoś coś zaoferuje taniej.
Z tych wszystkich Chińskich marek, które wchodzą na nasz rynek, wiele powstało w ostanich latach. Częśc pewnie w kolejnych latach upadnie. I dobrze. Bo to jest prawdziwa konkurencja. Zobacz sobie np. auta marki Avatr. To jest firma powstała w 2018 roku. Mniej więcej wtedy powołano również do życia projekt Izera. I Avatr jest już oferowany w kilkudziesięciu krajach a projekt Izera podobno... nadal ma szansę na realizację . Europejska motoryzacja i gospodarka już praktycznie jest sparaliżowana przepisami, lenistwem, socjalizmem gospodarczym. A koncerny utuczone tym faktem świetnie umieją brać mnóstwo kasy za nic. Tymczasem konkurnecja z socjalistycznego kraju pokazuje czym jest wolny rynek. Ciekawy ten świat jest