Formalnie możesz tak zrobić, że pojedziesz nawet gdziekolwiek, bo tak stanowi prawo. Jeśli olej będzie zgodny ze specyfikacją, użyjesz oryginalnego filtra, to nikt nie powinien się przyczepić. No tak, ale.... jeśli będziesz miał naprawdę wybitnego pecha i coś się stanie z silnikiem, to pewno będą próbowali cisnąć temat, że winna jest wadliwie wykonana wymiana oleju w serwisie nieautoryzowanym. Finalnie raczej uda się z tego wytłumaczyć, ale czasu, nerwów i może też kasy sporo pójdzie. Dla świętego spokoju: kup oryginalny olej, filtr i korek i wymień gdziekolwiek - ASO się nie pozna, przy kolejnej wizycie, a Tobie w kieszeni zostanie sporo kasy. Na przegląd do ASO Audi pojedziesz na wymianę oleju tak jak chcą, co 30k km, a żeby kiedyś ktoś się nie przestraszył, to zbieraj faktury za te wymiany w międzyczasie.
Poznałem kiedyś gościa, który ma wypożyczalnię kilkudziesięciu aut premium i sportowych (rózne amerykańce) - mówił mi że gdyby nie wymieniał oleju po cichu w znajomym warsztacie, to by mu się nie bardzo opłacało działać.
Ja z Seatem (czy wcześniej Fordem) robiłem tak, że kupowałem w innym ASO (VAG to np. Autorud Stalowa Wola, Motorpol Wrocław) przez internet oryginalne olej+filtr, a do zaufanego ASO koło mnie jechałem na wymianę. Wychodziło dużo taniej, nawet jak już ostatnio naliczali mi 50 zł za utylizację zużytego oleju (nie naliczają tylko jeśli się kupuje olej u nich). Zresztą to samo z hamulcami. W markach premium cena rbg ASO jest premium tj. z czapki i ceny części obłożone dużo wyższą marżą, niż dokłądnie te same w internecie. Teraz z nowym autem plan jest taki, że będę zmieniał częściej niż każe producent poza ASO, a w ASO mnie zobaczą kiedy auto będzie się domagać przeglądu lub wymiany oleju (czyli 2 lata/30k km) by utrzymać gwarancję.