Lanos, jak go kupowałem w 2005 roku to było "normalne", powszechnie używane auto i wg mnie wizualnie nie było tragiczne, w przeciwieństwie do Liany, czy Thalii. W 2013, gdy chciałem go zmienić, to 301/C-elysse nadal były takim odświeżonym Lanosem, dlatego wolałem kupić Hondę Civic.
Jakbym dziś nadal jeździł jakimś cudem Lanosem, czy C-elysse, to raczej czułbym, że mnie coś w życiu omija, a nie za wszelką cenę starał sobie wmówić, że nie kupię samochodu z intercoolerem, bo się rozszczelni, a turbina i automat to tylko czekają, żeby się zepsuć 3 dni po zakupie.
Niech ludzie sobie tym jeżdżą, bo też jestem świadom tego, że np. nie stać ich utrzymanie samochodu, a mieszkają w wykluczonym komunikacyjnie regionie, ale na litość boską, niech nie starają się wmawiać innym, że żelazko z duszą jest lepsze od elektrycznego, bo jak prąd Ci wyłączą to nic nie uprasujesz...