ok, pierwszym Volvo jeździłem, krótko ale jeździłem. Pasowało mi, cena i oferta też. Po 3 latach wybrałem jego następce (V90). Wiedziałem, że wnętrze będzie super, auto wygodne (jak to w Volvo). Miały być nowsze multimedia, deko inne wyposażenie i w końcu niediesel. Nie miałem wtedy czasu na jakieś testy, przejechałem się Passatem i Superbem i zamówiłem Volvo. Co prawda miałem jeszcze mieć auto na testy, ale odmówiłem bo miałem masę wyjazdów. Tak wyszło. Po odebraniu byłem mega zadowolony, be uwag. Przy kolejnym aucie chciałem koniecznie coś innego, w wolnej chwili miałem inne auta na testy. Nie przypadły mi do gustu, z BWM się nie dogadałem, wieć znów bez jeźdzenia zamówiłem XC60. Teraz byłem pewny, że nie muszę jeżdzić, wiem jak będzie. Wybrałem lepsze siedzenia, najwyższą wersję, więcej mocy, itd. Co mogło pójść nie tak ? Znów jest bardzo ok od blisko 3lat. Auta miejskie, którymi głównie porusza się żona zostały kupione ad hoc. Nie żałowałem, jej też pasowało .. ważne żeby był automat i były czujniki. Przy ID chciałem też żeby było RWD. Odebraliśmy i jest git .. choć żona przestraszyła się zimy+ RWD. Lakier, sprawdzanie rysek .. nie to nie dla mnie. Wierzę, że kupuję nowe auto to będzie ok. Sprawdzone z zewn i tyle.