Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.04.2026 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Kupiłem samochód, którym nie dojechałem od sprzedającego do domu, bo zeżarł cały olej. Silnik okazał się do wymiany. Sprzedający kazał mi spadać, więc sprawa trafiła do sądu, gdzie sąd mimo 3 opinii rzeczoznawców pod drodze korzystnych dla mnie (jakby fakt że nie dojechałem do domu od sprzedającego nie wystarczał), że w sumie w tych autach tak bywa i mam spadać. To było 3.5 roku temu, sprawa w apelacji, dalej nie wiadomo czy coś z tego będzie. Więc z tym sądzeniem i myśleniem że dojdziesz jakichś swoich spraw, nawet w czymś oczywistym to nie tak prędko - ludzie jak nie mają do czynienia z organami tego kraju do czynienia zapominają że żyjemy w państwie z kartonu...
  2. I tak i nie. Wymiany rozrządów etc-żaden sprzedawca tego nie gwarantuje (chyba, że umówili się inaczej, że ma dokumenty na wymianę etc), bo nie musisz tego robić w swojej własności i nikt Ci tego nie może zabronić, a przenosząc własność czegoś używanego przenosi się ona z całą historią przed-dlatego możesz sobie sprawdzać do woli pojazd przed, po 4 mcach jest lekko poniewczasie. Po 5 tys km usterka mogła nastąpić z 5 tys powodów. Cokolwiek do silnika mógł wlać sprzedający, jego poprzednicy lub kupujący-wystarczy, że (tak jak wielu) zastosował niewłaściwą/niewłaściwie jakąś płukankę do silnika, zły olej i nieszczęście gotowe, znalezienie rzeczoznawcy, materiało znawcy, który rozbierze ten silnik i stwierdzi poszczególne procesy, oraz potem przepchanie tego w sądzie (powód musi udowodnić), z sądowymi biegłymi będzie nie lada gratką, dlatego napisałem, że nie bronię, wręcz chętnie poczytam kolejne tomy epopei. Możesz jak dla mnie również startować na adwokata tego poszkodowanego ;)
  3. Ja? No dobra, uczę się od Ciebie i z tym Lacetti to taka marna próba była.
  4. Spotykam się od jakiegoś czasu z panią sędzią z sądu okręgowego. Bardzo ją bawią Twoje teorie i stwierdziła że zdecydowanie minąłeś się z powołaniem Poczytaj wyżej @AkuQ . Takie rzeczy to zaraz po zakupie. Nic nie udowodnisz po pół roku.
  5. Ale dalej to nic nie zmienia w temacie, bo po upływie 4mcy to tylko gdybanie kto zawinił-handlarz, mechanik jeśli cokolwiek było robione, użytkownik, nikt nie zawinił i po prostu coś się zużyło, jakaś wada fabryczna...opcji wiele, natomiast pukanie z tym do sprzedawcy (kimkolwiek by nie był) po takim czasie, to lekki absurd.
  6. Też nie do końca. Nikt nie będzie oddawał silnika do labolatorium NASA. A teraz teoretycznie co trzeba zrobić. Znaleźć rzeczoznawcę sądowego. Dobrego. Jest ich niewielu. Koszt i czas. Wyciągnąć i rozebrać silnik. Koszt i czas. Labolatorium - koszt. Składanie z powrotem żeby działał. Często zwyczajnie bez dodatkowych nakładów finansowych niemożliwe. Samochód najczęściej po tym wszystkim jest złomem. Dlatego nikt tego nie robi. Można próbować zaraz po zakupie bo prawdopodobieństwo że ugrasz coś jest dużo większe. Choć dalej nie 100 %. A rady że po pół roku coś ugra można sobie w buty wsadzić.
  7. Teoria dobra. Tylko timing słaby. Po takim czasie, wykazać zasadność roszczenia, oraz co kto wlał do silnika przez ten czas i że usterka była przed tym czasem będzie niezłą ekwilibrystyką. Powodzenia Nie zniechęcam, bo różni ludzie w różny sposób uczą się rozumu, na zasadzie rozum przychodzi z wiekiem, a czasami wiek przychodzi sam.
  8. Jakim cudem jesteś cokolwiek w stanie udowodnić po 5 miesiącach i przejechanych kilku tysiącach km? Po takim czasie masz szansę tylko i wyłącznie jak udowodnisz że przebieg jest kręcony. W pozostałych przypadkach jest to pakowanie się w niepotrzebne koszty. A jak Sąd każe zabezpieczyć samochód to po latach odbierzesz kompletny złom. Tym się zwykle kończą rady internetowych "ekspertów" od prawa.
  9. IMHO skrecony licznik i niewymieniony rozrzad, albo jakis motodoktor w silniku... Ewentualnie zarl olej, a kupujucy jezdzil z dramatycznie niskim stanem i go zatarl.
  10. Pomijając czy handlarz, czy osoba prywatna to po 4 miesiącach i 5 000km jakkolwiek by nie bolało nabywcy to trudno winić sprzedawcę, nie przeceniajmy handlarzy, że potrafią przewidzieć pad silnika na 5 tys km do przodu, gdy wcześniej nie dawał żadnych objawów. Inaczej-postawmy się w roli sprzedającego, sprzedajemy swój pojazd, który na dzień sprzedaży jest w dobrym stanie, a za 4 mce ktoś puka do nas bo mu silnik się rozpadł-ilu z Was bierze to na klatę? Przecież przez te 5 tys mogło się wiele zadziać, a czasami niewiele, wystarczy zła wymiana oleju. Miałem swego czasu fajne, serwisowane w ASO auto, którego byłem pewien w 100%, miał iść do sprzedaży, ale trafił się wyjazd nad morze, wyjeżdżałem w 100% sprawny autem, wróciłem do Wawy jakimś autobusem, a auto zostało na pomorzu u mechanika, na powrocie na autostradzie zaczął klepać, okazało się, że panewka, remont w tamtym czasie kosztował 1/3 auta. Gdybym sprzedał komuś i po 300km ktoś by mi zadzwonił, że silnik się rozpadł-szedłbym w zaparte z pełną świadomością przepychanek w sądzie, bo w końcu miałem rację, że sprzedawałem sprawne auto, tylko że nabywca też miałby swoją rację i obydwaj bylibyśmy przeświadczeni o niej.
  11. 2 punkty
    Nowe felgi już wpadły. Nie te co chciałem, bo chyba na ten sezon ich nie zrobią, ale bardzo podobne i rówież lekkie, 8.1 kg/szt. OEM prawie 12 kg, sprzedałem tydzień po zakupie auta, na zimę zanabyłem Rial, 10.5 kg. Czuć różnicę w prowadzeniu, przyspieszeniu i hamowaniu.
  12. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak takie działanie pochwalić.
  13. Ja piszę o prawdziwych sprawach, nie o polemice z wariatem. Chociaż biorąc pod uwagę co się tu odbywa to akurat to drugie byłoby bardziej przydatnym doświadczeniem. Manipulujesz celowo, nie pierwszy zresztą raz. Napiszę więc nie pierwszy zresztą raz, że tamta sprawa nie trafiła do sądu i zakończyła się ugodą na następujących warunkach: ja nie robię zupełnie nic a druga strona wycofuje wszystkie roszczenia, udaje się w nieznanym bliżej kierunku i nie wraca nigdy więcej. Działa do dziś.
  14. Ty życia nie znasz. Jak spotka sie 2 zacietrzewionych z kasą, to takich opinii powstanie tyle, że do końca życia ich wszystkich nie przeczytasz.
  15. Pamiętam. Lacetti. Też miałem. Moje poszło jako uszkodzone do Białorusina, a ty żeś ukrył wadę i musiałeś przyjąć zwrot z rękojmi.
  16. Jedziesz jak maniak z teorią. Przełóż to kiedyś na życie. Auto zbada 2 rzeczoznawców i wystawią 3 różne opinie. Ludzie się naczytają i wariują potem z rękojmią.
  17. A handlarze też schodzą z ceny jak auto jest na eksport i nie mają ryzyka, ze Schultz czy inny Mustermann przyjdzie z zespsutym autem
  18. Troche obok tematu, awczoraj na YT trafilem na film, gdzie gosc w nowym Q5 2.0 tdi, przez pierwsze 20kkmu dolal 8l oleju ASO oczywiscie nie widzi problemu
  19. To chyba zależy od modelu, bo mam Proace City i serwis jest co 40kkm dopiero po 3 latach chyba raz w roku żeby przedłużyć gwarancję
  20. Wcale tak nie jest!!! Kurde, ide sprawdzić czy ma reduktor...
  21. Jak byłem w Sądzie w sprawie butów to prawnik sklepu powiedział że rzeczoznawca coś tam. Sędzia się zapytał kto? I na tym skończyła się dyskusja o rzeczoznawcach. Tym się różni teoria od praktyki. Ale wiesz co - @AkuQ ma racje. Poczekamy jak pokażesz że Twoje teorie w praktyce działają. Miłej reszty dnia
  22. Znaczenie ma tylko to, czy zgromadzony materiał dowodowy się pokrywa z twierdzeniami sprzedawcy. Aha. I nie odróżnisz zerwanego nowego paska z powodu wady materiałowej od zajechanego, niewymienianego od lat rozrządu z wytartymi rolkami? Ciekawe. No i widzisz, tu zaczynam rozumieć dlaczego nie rozumiesz. Bo nie ma znaczenia kto i gdzie go wcześniej serwisował i jakie tam dobre czy wadliwe części wsadził. A nawet lepiej, bo wtedy wiadomo na pewno, że wada (serwisowania lub samej części) istniała W MOMENCIE SPRZEDAŻY. A z punktu widzenia rękojmi tylko to jest istotne, absolutnie nie mają żadnego znaczenia przyczyny. Bardzo dobrze, daj spokój. Nie ma sensu rozmowa z kimś, kto w obliczu braku wiedzy oraz argumentów staje się chamski. Cała przyjemność* po mojej stronie. * Przyjemność braku konieczności obcowania z kimś takim na żywo oczywiście.
  23. Fakt serwisowania jest ujęty w bazie firmy serwisującej lub nie, wtedy może być dowodem lub nie. W przeciwieństwie do Ciebie ja nic nie wymyślam. Przykład z paskiem też nie jest łatwy-mógł być wymieniony i rozpaść się z wady materiałowej producenta, a nie sprzedawcy. Kupiony gdzie? Wymieniony gdzie? Wiesz ile jest przypadków uwalonych rozrządów bo nowa pompa wody stanęła, a ile z tego do udowodnienia w sądzie, że to wina pompy, a nie mechanika i innych czynników? Dobrze, że dodajesz, że to pitu pitu czysto akademickie... Nie ograniczaj się. Już pisałem, chętnie o tym jedynym, wymarzonym i wyśnionym poczytam. Tylko za ile, za 3-4-5 lat? Wtedy ten silnik w tym aucie będzie najmniejszym zmartwieniem, więc idąc Twoją ścieżką rozumowania-warto z tym iść do sądu, by przekonać się, że problem, który miał klient przed pójściem, wcale nie był taki duży jak po batalii Ja już daję spokój, bo mam pełną świadomość z kim wszedłem w dysputę, zatem może ktoś inny jeszcze się podejmie pogadanki z Tobą.
  24. Szkopuł właśnie w tym, że to 5 000 powodów do odwalenia powództwa.
  25. Kolega się właśnie sądzi o auto, za ktore zapłacił 42 kzł. I gdyby nie to, że jest w stanie udowodnić kręcenie licznika to poza kosztami nic by nie wskórał. Po miesiącu i znacznie mniejszym przebiegu. To tak z bieżącej praktyki. Nawet nowy silnik jesteś w stanie zajechać przez 5kkm.
  26. Z powodu, że prawo mu daje takie prawo.
  27. czysto teoretycznie jaką wada/usterka mogłaby być w silniku żeby została zdiagnozowana (handlarz o niej wiedział) ale nie dawał oznak prze 5kkm i 5m i nagle - bum, silnik kaput Wysłane za pomocą Tapatalk
  28. Służbowym to nie, wolę swoje. A 50/50 to może być równie dobrze 99/1 jak 1/99. Nie ja wymyśliłem te przepisy.
  29. W zeszłym roku kupiłem za 4 z kawałkiem materiał na pokrycie dachu garazu, budowe wiaty, odeskowanie i poszerzenie ganku oraz 10 metrowy zadaszony taras, a tu 3k za te kilka patyków? Zamawiaj drewienko i rób sam, bo to nawet na fotce solidnie nie wygląda...
  30. 1 punkt
    Mi kuna zeżarła wąż od klimy w skuterosamochodzie. Nowy kosztował zaledwie 3kPLN.
  31. Płytkę w łapkę i do sklepu z magnesami aby przetestować jaki wystarczy. Jak mamy cokolwiek przewidzieć kiedy nawet wagi urządzenia nie znamy...
  32. 1 punkt
    Nie mam pełnych statystyk godzinowych. W 2025 (czerwiec-grudzień) pokazuje mi średni pełny koszt kWh 79 groszy brutto po wszystkich opłatach). Samo ładowanie auta jest na pewno poniżej tego poziomu, bo tu mogę realnie wybrać sobie najtańsze godziny. Pompa ciepła jest na drugim biegunie, bo najwięcej zużywa zimą gdy jest najdrożej i ssie całą dobę. Nie mam magazynu energii. Listopad - luty na 100 % wyszły by taniej w urzędowej taryfie G12 niż w dynamicznej.
  33. Mam gont, od spodu deskowanie boazeria , pomalowane lakierobejcą. Jest ciemno, sąsiad ma poliwęglan tafla, zacienia masztami z Ikea sporo jaśniej.
  34. Uzaleznianie stawki OC od wartosci auta jest niezłym fikołkiem
  35. Jest to kulawy przepis, ale nic z tym się nie dzieje od lat, wyznacznikiem jest właściciel w dowodzie rej, ale gdy jest inny kierujący, to często po szkodzie ta jest zarejestrowana na peselu kierującego i na polisie właściciela, co jest z lekka kuriozalne, bo 2 osoby są obciążone jedną i tą samą szkodą.
  36. To jest francuskie auto z przyklejonym znaczkiem Toyoty, dotyczy wszystkich Proace Różnica jest tylko taka, że Toyota ma najlepszą gwarancję i sprzedają najwięcej tych samochodów
  37. Co za problem zatrzeć silnik, nawet nowy? Dla chcącego nic trudnego
  38. Ostatnio jest wysyp takich tematów w necie. Ludzie kupują stare auta a oczekiwania mają większe, niż wobec nowego. Jak kupujesz nowe, to po pierwsze: KAŻDY element auta jest nowy, niezużyty i sprawny. Ponadto aby korzystać z ochrony gwarancyjnej musisz serwisować wg. ścisłych wskazówek producenta, inaczej tracisz ochronę. A ludki kupują kilku-(kilkunasto-, albo dwudziestoparo-) letnie auta, jeżdżą kilka miesięcy, robią serwisy u Heńka w stodole(albo nie robią) a jak cos padnie, to sprzedający ma za wszystko odpowiadać. Mam nadzieję, że wielu z nich pójdzie do sądu i za chwilę zaczną krążyć w sieci wyroki. Wtedy może ustali się jakaś logika czego można się domagać w ramach rękojmi i nie będzie strach sprzedać używanego samochodu. P.S. Mi korba wyszła bokiem po ok. 4 tysiącach od zakupu 10-letniego auta. Nawet nie pomyślałem żeby ciągać sprzedawcę. Kupiłem silnik, wymieniłem, jeździłem dalej.
  39. Pech i tyle. Po takim czasie to ja na miejscu handlarza czekałbym na pozew IMO nie do wygrania.
  40. A jaki inny powód? Znudził mu się? jaką niezgodność z umową chce wykazać? Wiesz, ja rozumiem że smutek.. I nie pytał bym jak by to padło zaraz po zakupie. Ale przez 5000km może się wiele wydarzyć i nie bardzo wiem co z tym miał by mieć wspólnego sprzedawca, nawet "profesjonalny".
  41. Jeśli po kupnie nowy nabywcą wymieniał olej to już bedzie trzeba udowodnić kto wymienił i czy olej kupiony z normami dla danego silnika i gdzie kupiony, bo jak allegro gdzie w środku olej roślinny to powodzenia.
  42. Jeśli jest w leasingu to nabywcą jest firma leasingowa, ergo rękojmia jej nie chroni. Taniej wyjdzie w takiej sytuacji samemu naprawić niż się bujać.
  43. Tak szczerze mówiąc, jakby mi ktoś używane auto zwracał po 4 miesiącach z powodu zatartego silnika, to bym był conajmniej zdziwiony. Nie wiem przecież co on przez te 4 miesiące z autem robił, czy przejechał 5kkm czy 50kkm. Kiedyś się zastanawiałem, dlaczego "na zachodzie" ludzie oddają auta w rozliczeniu, w oczywisty sposób tracąc na tym i dając zarobić jakimś pośrednikom niemałe kwoty. Jednak to jest chyba właśnie powód. Kupujący, którzy wracają nawet po długim czasie. Jedni faktycznie z usterką która wyniknęła losowo, a inni bo coś odwalili, a Ty jako sprzedający musisz udowadniać że nie jesteś wielbłądem.
  44. Akurat profesjonalny handlarz nie ma mozliwosci wylaczyc rekojmi. To czy uda sie z niej skorzystac i cos wyegzekwowac to inna bajka.
  45. Ciekawe czasy mamy odnośnie tych rękojmi. Na jaką wadę ukryta chce się powołać? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  46. 1 punkt
    Przy zimnym silniku faktycznie cały olej leży już na dnie miski, jednak gęsty syf który opadł na dno nie spłynie przez otwór spustowy i zostanie wymieszany z nowym olejem. Jak olej jest rozgrzany i rzadki wypłynie cały wymieszany z zanieczyszczeniami.
  47. 1 punkt
    Ja pojechałem na parę tysięcy jak pozbywałem się tego badziewia z ocieplenia poddasza nie mam dla nich litości, trutka a jak spotkamna drodze to Jak przez pare miesiecy będzie Ci dokazywalo cośnad glową o 3 rano to miłość do zwierząt się kończy.
  48. 1 punkt
    Ta aplikacja VW to jakiś żart. Prt scr to akurat można włączyć w ustawienia bo to działa. Lokalizacji brak, statystyk brak, ustawienia powiadomień nie działają przeważnie, odświeża się godzinami . Po aktualizacji zwykle dochodzą kolejne nie działające rzeczy. Pozgłaszałem problemy do supportu, po 3tyg odpowiedzieli, żeby sprawdzić gps w aucie .. teraz znów będę czekał miesiąc na odp. Skoda znacznie lepiej to ogarnia.
  49. 1 punkt
    jak faktycznie chesz je odstraszyć to każda możliwa chemia na raz: pod maskę kostki, tylko dużo, psikać odstraszaczem też dużo, do tego dobrze wziąć jakieś intensywne perfumy, a najlepiej podróbki perfum i też psikać. Też dużo. Jak masz dostęp do sierści psów i kotów to też poupychać ;). Pod maską ma walić tak, że żadne żywe strworzenie nie da rady oddychać. I codziennie poprawiać. U mnie to kiedyś pomogło. Gorzej, że zależnie od konsturkcji auta w kabinie też może być czuć to wszystko.
  50. 1.2 130KM o oznaczeniu LIH, bez kozyry można dodać y w oznaczeniu na końcu. Jak pracowałem krótko w ASO Opel to te silniki w kartonach leżały po hali i czekały na klientów. Średnio 50-80tkm pojawiał się błąd synchronizacji rozrządu związany z luzem osiowym na wale. Jak błąd się pojawił do 5 lat fabrycznej gwarancji to silnik klientowi wymieniali na nowy.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.