Zawartość dodana przez mp79
-
Co jest gorsze w świetle prawa-jazda bez przeglądu czy jazda
> Nie kumam, jak to jest z tym brakiem OC. Załóżmy, że nie mam OC. Skończyło się, lecz olałem to i > nie ubezpieczałem dalej. Automacik cierpliwie czeka z nadzieją, że nie ubezpieczę, by > przysolić mi większą karę i doczekuje się - mijają dwa tygodnie i otrzymuję wezwanie do > zapłaty opiewające na 3 koła z hakiem. Zbieram kasę i daję im te pieniądze. Czy to oznacza, że > UFG więcej mnie nie ścignie i do końca życia mogę nie mieć na dane auto OC, obawiając się > jedynie kontroli dogowych, czy też za rok mam spodziewać się podobnego pisemka z UFG? Nikt nie wie?
-
Co jest gorsze w świetle prawa-jazda bez przeglądu czy jazda
Nie kumam, jak to jest z tym brakiem OC. Załóżmy, że nie mam OC. Skończyło się, lecz olałem to i nie ubezpieczałem dalej. Automacik cierpliwie czeka z nadzieją, że nie ubezpieczę, by przysolić mi większą karę i doczekuje się - mijają dwa tygodnie i otrzymuję wezwanie do zapłaty opiewające na 3 koła z hakiem. Zbieram kasę i daję im te pieniądze. Czy to oznacza, że UFG więcej mnie nie ścignie i do końca życia mogę nie mieć na dane auto OC, obawiając się jedynie kontroli dogowych, czy też za rok mam spodziewać się podobnego pisemka z UFG?
-
126p 88r
Mój dziadek miał "bachama jelou" z tego rocznika. Poza kolorem, prawie wszystko się zgadza - metalowe kołpaczki, wersja (650 E), a nawet rozmieszczenie otworów pod tablicę rejestracyjną w klapie. Dziwi mnie za to brak listew na bokach; myślałem, że wtedy wszystkie malce je miały...
-
Jakie auto pomieści 3 foteliki w jednym rzędzie?
Lancer VII sedan ma trzymiejscową kanapę i trzy zapięcia na foteliki. A czy jednocześnie trzy się zmieszczą...
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> Też brałem pod koniec zeszłego roku od handlarza i też suma na fakturze była zgodna z tym co > płaciłem. Nie musiałem o to prosić, po prostu wypisał tyle ile płaciłem, także nie ma co > generalizować. Są kombinatorzy i są uczciwsi, jak w każdej dziedzinie. Ja co do autohandlarzy to nie mam już złudzeń. Sami mnie ich zresztą pozbawili; nie musiałem słuchać legend. Wpisanie na fakturze prawdziwej ceny nie świadczy jeszcze o uczciwości.
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> Silnik Ja nic do ukrycia nie miałem, ale jak zapomnial otworzyć, to przecież nie będę mu > specjalnie otwierał... Gdyby pod maską wszystko było w porządku, to sam byś pokazał.
-
Jak wyjąć tę półoś?
Aż kupiłem szpikulec do SDS max, żeby sprawdzić, czy faktycznie obeszłoby się bez młotka. Ni chu-chu nie obeszłoby się, ale zabaweczka w końcu i tak się przydała, bo w końcowej fazie wybijania półosi nie ma wtedy ryzyka obicia flanszy. Młotek 3 kg to było niezbędne, niezastąpione narzędzie. Żałuję, że za krótkie zamachy brałem, bo czop okrutnie się sklepał. Z poprzednią półosią jakoś łatwiej poszło.
-
SC VAN - czy nowe przepisy dotyczą?
> Tego jeszcze nie wiem na chwilę obecną mam VAT1 ale w sierpniu przegląd i podobno coś nowego będą > tam wbijać? A gdzie można znaleźć jakąś podstawę prawną do tego, że SC można 100% odliczeń > robić? W ustawie. Oczywiście, nie piszą, że sejczento itd., ale piszą, że van. Poczytaj sobie.
-
SC VAN - czy nowe przepisy dotyczą?
> wystarczy 1 rzad siedzen + krata Czyli takie coś też się łapie na pełny VAT wg nowego systemu? Oj, szczerze wątpię...
-
zgubiłem homologacje na butle
> a diagnosta się uparł ze musi zobaczyć > co teraz? Czasami wystarczy pojechać do diagnosty, który badał poprzednim razem. U mnie w tym roku nie sprawdzał. W tamtym zobaczył - i to mu wystarczyło. Widocznie gdzieś to sobie odnotował.
-
Stare to jest dobre wino i skrzypce...
> U mnie progi są przykryte plastikowymi nakładkami z Caro - aż strach pod nie zajrzeć Skoro się trzymają i nie odpadają, kiedy kopniesz, to wierz mi, że naprawdę nie jest źle. Ja mam traka (znacznie grubsze progi), a wystarczyło puknąć palcem, by zrobić dziurę. O podłodze nawet nie wspomnę. Aż się dziwię, że po podniesieniu (musiałem podpierać na słupku A, bo próg był jak z tektury) buda się nie przekosiła. Rocznik? 1996
-
Wezwanie do zapłaty za OC sprzedanego samochodu
> Idź i zgłos fakt sprzedania samochodu do ubezpieczyciela Ja tak zrobiłem, a mimo to po kilku miesiącach dostałem wezwanie do zapłaty składki na kolejny rok.
-
Nowy Polonez odnaleziony w Warszawie
Jestem niezmiernie ciekaw, czy licytacja "dla sportu", czy ktoś naprawdę jest w stanie wyłożyć taki szmal za zwykłego poloneza... aukcja
-
Belki dachowe
> w takich belkach wazna jest dlugosc (rozstaw miedzy relingami) Szerokość można akurat regulować. Ważna jest grubość relingów i ich kształt. Ja nie jestem w stanie upchnąć na relingi corolli verso belek, które jeździły na dachu nubiry kombi, a rozstaw mogę regulować jak mi się tylko podoba.
-
Łożysko w kole - które wyje?
To akurat nie jest reguła. Chodzi mi o to, czy to przypadkiem nie może być wina którejś opony.
-
Szkoda całkowita co z "wrakiem"
> "Wrak" można dalej używać ? nie ma konieczności wyrejestrowania ? Nie ma to jak dostać połowę wartości auta i jeszcze mieć nakaz zezłomowania go. Tylko tego by brakowało.
-
Łożysko w kole - które wyje?
A że tak głupio spytam... Czy to nie może być wina opon? Chodzi mi konkretnie o to nasilanie się i ustawanie objawów w zależności od tego, w którą stronę biorę zakręt.
-
Whoaaaa! Jaka fura!
Fajny szczur z fajną naklejką na przedniej szybie
-
Dylemat moralny pewny golas czy szukanie wypasu
> Kolegi teść sprzedaje zafirę. Auto w dobrym stanie no ale golas. > Na starcie gruntowne pranie tapicerki, wymiana paru plastików w środku, kpl dywaników i wykładzina > bagażnika, nowe lampy na tył, wymiana hamulców, nie wiadomo czy nie amorków i doposażanie > auta. Pełen przegląd w aso, montaż haku, czujników cofania przód i tył, chiptuning bo słaba > moc itp. Na plus pewny przebieg i blacharka. Bralibyście takiego golasa z opcją dołożenia na > starcie realnie 6 tysięcy, czy ryzykować importa?? Autko się bardzo podoba i mnie i żonie no > ale po podliczeniu na sucho na kartce trzeba trochę dołożyć. Tylko golas!
-
Szkoda całkowita co z "wrakiem"
Tatko parę lat temu rozpieprzył auto, które wg ogłoszeń motoryzacyjnych było warte ok. 30 tysi. Ubezpieczyciel wycenił straty na 15 tys. i zakwalifikował szkodę jako całkowitą. Wartość "wraku" (w cudzysłowie, bo urwał tylko przód) ocenił na 4 tys. Efekt jest taki, że auto z powodzeniem śmiga już czwarty rok. Blacharz podjął się robić za pieniądze, jakie ubezpieczyciel (InteRrisk) wypłacił. Przy kwotach, o jakich piszesz nie będzie się opłacało złomować, chyba że i tak planowane były grubsze wydatki.
-
Psychologia za kierownicą
Ja wpuszczam tylko wtedy, kiedy i tak muszę się zatrzymać. Jak nie wiem, czy się zmieszczę w korku za jadącym przede mną, to zatrzymuję się wcześniej - jeszcze przed wylotem podporządkowanej. A niech sobie jadą. Model auta, które trafi na moją "łaskawość" jest tu bez znaczenia, choć pewnie wpuszczenie go bądź niewpuszczenie w jakimś stopniu zależy też od mojego nastroju. Inny temat stanowią są tiry i inne przegubowce, które niejednokrotnie muszą brać większy łuk, by skręcić i zajeżdżają drogę, kiedy zawracają z prawego pasa.
-
Strucel z Francji
> napisz jeszcze co to za pojazd czy ma to w ogóle sens No właśnie - no bo jeżeli jakaś polska eksportówka (w co wątpię), no to rzeczywiście warto.
-
Jak wyjąć tę półoś?
Ja już nie wiem, kogo słuchać. Wiem natomiast jedno - warto robić samemu. Tamtej piasty nie grzałem do czerwoności, a półoś została ostatecznie własnoręcznie przeze mnie wybita. Co się z nią działo u mechaniora - nie wiem. Widać natomiast, że było to podgrzewane; Razem z końcówką półosi. No i weź tu zaufaj "fachowcom"... Tak nawiasem, inne auto odebrałem dzisiaj z ASO. Zwracałem uwagę przyjmującego auto na warsztat na dźwięki dobiegające z przodu w czasie jazdy. Fakturę na dwa trzysta wystawili - a jakże. A wycie - jak było, tak jest. Jutro ponownie się spotkamy. EOT
-
[KzAk] 125p
> mysle ze dlatego ze tego bylo duzo wiecej wiec szansa na wspomnienia z dziecinstwa sa wieksze > podobnie jest z maluchem-na pewno ladniejszy[a na pewno pelnowartosciowy] byl 127 a jednak to > maluch jest we wspomnieniach wszystkich. Mnie nie chodzi o wspomnienia, lecz o gust. Jak wspomniałem, fiaciory podobały mi się zawsze i podobają się nadal. To samo dotyczy niektórych modeli aut z tamtego okresu. A te, które nie podobały mi się wtedy, nie podobają mi się również teraz, np. warszawa. > i nie mow ze 2106 jest brzydsza od 125p bo sie zalamie j/w, tzn. kwestia gustu. Jak to ktoś mądrze napisał na innym forum: Quote: Skarpetę Sport uważam za jeden z piękniejszych samochodów wszechczasów, ale nie można wymagać żeby wszystkim to samo się podobało. Jeździlibyśmy wtedy wszyscy różowymi czinkłeczento i walili chude blondyny.
-
Jak wyjąć tę półoś?
O tak, taak; nie śmiem wątpić, że w ASO chętnie wymieniliby całość Tak se myślę, czy ten "mój" mechanior naprawdę przyłożył tam dwadzieścia ton. Bo mnie przy tym nie było. Zadzwoniłem i zapytałem, co słychać w temacie, to powiedział tylko, że nie będą już próbowali tego zrobić i żeby zabierać ten grat.