Zawartość dodana przez lukasz1t
-
mirafiori
> A weź go podpytaj czy by nie chciał sprzedać Na ładne 131 Mk1 to i ja byłbym chętny
-
mirafiori
> Że co proszę ? > Mirafiori było marzeniem każdego kierowcy w latach 80' > Kultowa scena z wręczaniem przez "towarzysza Winnickiego" talonu na Mirafiori prezesowi spółdzielni > w filmie "Alternatywy 4" > Piosenka Jacka Zwoźniaka zaczynająca się od słów "Ragazzo da Napoli zajechał Mirafiori..." > http://teksty.org/jacek-zwozniak,ragazzo-da-napoli,tekst-piosenki > Samochód kojarzący się z partyjnymi aparatczykami... > Jak dla mnie - auto jak najbardziej kultowe Moim zdaniem też to jest jak najbardziej kultowy samochód Mimo że silnik nie DOHC (ta OHV i tak lepsza od "naszej") i kolor faktycznie taki byle jaki Tym bardziej, że to Mk1, dla mnie najładniejsza wersja, później to już nie było to. Jednak mimo wszystko cena jest z kosmosu...
-
Samara
> Prawie jak AE86 Tylko napęd nie ten
-
Rozładowywanie aku
> Kilkanascie to w gaznikowcu z popsuta instalacja . Fakt. U mnie powinno wyjść 0, bo nawet zegarek jest zdemontowany Chociaż z ciekawości będę musiał zmierzyć Natomiast kolega z tego co mi wiadomo ma 1.3T. > Jesli auto ma jakakolwiek elektronike (wtrysk, > komputer pokladowy, alarm, radio, zegarek) to bedzie ciagnac nawet do 70 mA jak nie 100. > Jezeli wyjdzie ponizej 70 mA to jest akceptowalnie. Ponadto po podlaczeniu amperomierza nalezy > odczekac, bo niektore uklady po otrzymaniu napiecia musza przejsc w swego rodzaju "stan > ustalony", ew. przejsc na czuwanie. W przypadku prostych Fiatow (np. Seicento MPI) trwa to > kilka minut, w bardziej wydumanych samochodach (nowe "zagraniczne") od pol godziny do godziny. > Do tego czasu pomiar bedzie nawet dwukrotnie zawyzony. Najlepiej podlaczyc miernik > "krokodylkami", polozyc go na blotniku, zamknac maske i isc wypic kawe/herbate, a odczytu > dokonac po kwadransie . Dlatego ciężko jest ocenić jaki byłby prawidłowy pobór prądu, bo to zależy od wielu czynników, nawet w takim Uno jak jest zegarek, autoalarm, centralny zamek, jakieś radio, które w stanie spoczynku jakiś tam prąd ciągnie to już się tego trochę nazbiera
-
Rozładowywanie aku
> A przez noc aku naładuje. Przy wyłączonych odbiornikach prądu powinno być 0 ? Czy co ma wskazać > multimetr, jeżeli będzie ok? Ładowanie zawsze powinno być w okolicach 14,4V (jak odpalisz światła, dmuchawy itp. to może odrobinę spaść). Natomiast pobór prądu raczej będzie różny od 0, choćby nawet zegarek ciągnie trochę prądu (o np. alarmie nie wspominając).
-
Rozładowywanie aku
> Między klemę + a aku miernik i sprawdzać na włączonym (jak naładuje aku ) i na wyłączonym? > Prawidłowe dane dla uniacza? Ładowanie sprawdzasz bez zdejmowania klemy. Odpalasz silnik, na multimetrze ustawiasz np. 20V prądu stałego (DC) i podłączasz "+" do "+" oraz "-" do "-". Potem jeszcze włączasz największe odbiorniki prądu (światła, dmuchawa, ogrzewanie tylnej szyby itp.) i sprawdzasz jeszcze raz. Generalnie prawidłowe ładowanie jest w granicach 14,4V. Pobór prądu sprawdzasz na wyłączonym silniku. Odpinasz klemę, ustawiasz na multimetrze np. 200mA prądu stałego (DC) i "wpinasz" się między klemę a bolec akumulatora. Tu trudno mi powiedzieć ile powinno być, zależy to od ilości zainstalowanych odbiorników, ale sądzę, że nie powinno być więcej niż kilkanaście mA (no może ciut więcej)
-
JRowy 126p
Ten bagażnik dachowy niezbyt mi pasuje w tym aucie... Z jednej strony fajny i ciekawy gadżet, wpasowuje się też w linię pojazdu, ale jakoś tak maluch z taką "czapką" mi się nie podoba...
-
Rozładowywanie aku
To w takim razie tym miernikiem sprawdź czy masz ładowanie oraz ile wciąga prądu jak zostawiasz auto. Wtedy będzie jakiś pogląd co należałoby dalej zrobić
-
Strona z parametrami różnych olei
Ja kiedyś znalazłem coś takiego. Z tym że dane mogą już być nieaktualne...
-
Spotkane w Czeskim kiosku :)
> No a co tam jest na zdjęciu na okładce? Pod skosem, czyli tak jak powinno być
-
Spotkane w Czeskim kiosku :)
> Model to faktycznie "akwarium"? Chyba źle ma wycieraczkę z tyłu, bo tak chamsko na ukos to miał > tylko borewicz? Wszystko się zgadza, wycieraczka jest poprawnie Dopiero przejściówka miała tylną wycieraczkę w stanie spoczynku przy dolnej krawędzi szyby
-
Allegro - ciekawe aukcje
> stoi stoi > a muzeum fajne. Nie zawsze stoi, trzeba akurat trafić albo się z właścicielem dogadać żeby akurat wpadł
-
Duży i Mały w majówkę wyjechały
> Po zimowym postoju > Duży: pierwszy start po zimie > W planie na ten rok - na pierwszy ogień hamulce bo trzymają, zaraz potem kable, świece, oleje, > uszczelnienie wycieków i dla odświeżenia wyglądu polerka. Ładnie odpalił, jakby jeszcze miał ręczną pompkę, co by gaźnik po zimie uzupełnić to by pewnie zaskoczył z półobrotu Tylko jakby ładowanie słabe było
-
Tarcze hamulcowe - wymieniać samemu, czy zlecić warsztatowi?
> Jesli zakładasz nowe tarcze to one nie mają prawa bić, oczywiście jeśli reszta tj piasta jest w > porządku. Oczywiście, że mają prawo, mało tego, nie da się ich tak wykonać żeby nie biły Kwestia tylko czy to bicie mieści się w dopuszczalnych normach
-
Tarcze plywajace brembo
> A to się nie wygina na boki skoro jest takie "ażurowe"? Jeśli położyć koło na tarczy to może się wygiąć, natomiast podczas jazdy, hamowania tarcza nie pracuje na boki więc tam nie ma co się wygiąć.
-
Przegląd a ważność legalizacji butli LPG
> Na razie muszę jeździć na podstawie tego papierka od diagnosty, bo do WK podjadę dopiero za jakieś > 3 tygodnie... > Mam nadzieję, że mogę jeździć bez problemu z tym zaświadczeniem, bo czytałem na necie, że niektórzy > piszą, że mam na to 30 dni, a inni, że dopóki przegląd jest ważny, czyli rok czasu. Ja już tego świstka nie mam, bo mi zabrali w WK, ale z tego co pamiętam to chyba rzeczywiście jest 30 dni, wiem że diagnosta zwracał mi na to uwagę > Ps. zauważyłem jedną rzecz: diagnosta na zaświadczeniu w rubryce poj. silnika zamiast 1595cm3, to > wpisał 1295cm3 - będę musiał do niego podjechać po nowe zaświadczenie bo boję się, że w WK > zrobią z tego problem. Ja bym olał i dopiero jakby w WK robili z tego powodu problemy to bym się jeszcze raz pofatygował na stację diagnostyczną
-
Przegląd a ważność legalizacji butli LPG
Może to zależy od WK albo od humoru urzędników, ale ja nie musiałem wymieniać dowodu
-
Usuwanie naklejek
Ja do usuwania jakichkolwiek naklejek z jakichkolwiek powierzchni używam benzyny ekstrakcyjnej. Najpierw ręcznie zrywam to co się da, a potem resztę zmywam benzyną. Jak do tej pory nie było kleju, który by się nie poddał, ani żadnej powierzchni nie uszkodziłem, nic się nie odbarwiło, nie było żadnych plam
-
Przegląd a ważność legalizacji butli LPG
> Tłumaczono mi to w WK że pole odpowiedzialne za rodzaj paliwa znajduje się na nieedytowalnej części > DR i jedyne dane które można zmieniać bez wymiany to te w polu adnotacje. Ja nie miałem problemu ze zmianą "nieedytowalnych" danych w ten sposób (błąd w adresie oraz wpis dotyczący rodzaju paliwa właśnie)
-
Przegląd a ważność legalizacji butli LPG
> Z pięć dych jeszcze odzyskam na szrocie za graty. (butla 50L, przewody miedziane) O ile wyczyścisz je i zdejmiesz tą powłokę, którą pokryte są przewody (przynajmniej ja takie miałem), inaczej nie chcieli przyjąć.
-
Przegląd a ważność legalizacji butli LPG
> A widzisz i to mi rozświetliło temat. > Kierowałem się jedynie wpisem "GAZ LPG/data wpisu" w Adnotacjach Urzędowych (który wystarczyłoby > wykreślić), a nie zauważyłem jeszcze pola P3 o rodzaju paliwa, gdzie mam wpis "P LPG" > Dzięki za pomoc. Nie, nie, nie Odnośnie tego, że diagnosta nie wbił pieczątki to się zgadza, tak powinno być Jedziesz teraz z tym dowodem i świstkiem od diagnosty do WK i oni w adnotacjach wpisują, że "wykreślono wpis GAZ-LPG" (przywalają pieczątkę i podpis) oraz zabierają ten świstek (tam gdzie jest rodzaj paliwa zostaje cały czas P LPG do czasu zmiany dowodu). Następnie jedziesz z powrotem na stację diagnostyczną i diagnosta przybija pieczątkę Na tym się kończy cała zabawa, a jej koszt wynosi 99 PLN, czyli tyle ile normalne badanie techniczne samochodu bez instalacji LPG. Przynajmniej ja to w ten sposób w ubiegłym roku załatwiłem. Demontaż też przeprowadziłem sam, bez żadnych specjalistycznych narzędzi. Całość wywiozłem na złom i dostałem 12 PLN
-
125p problem z elektryką, kierunki.
Sprawdź dobrze przerywacze, po zdjęciu zegarów powinny być widoczne (są dwa - jeden od kierunkowskazów, jeden od awaryjnych - takie dwa nieduże cylindry)
-
Jak zdjąć kierownicę
> U mnie zeszła bez żadnych problemów. A u mnie jakoś dawało radę odkręcić nakrętkę bez większych problemów, za to zdjęcie kierownicy to była masakra Ile się trzeba było z tym szarpać Raz w ogóle zrezygnowałem, bo za cholerę nie chciała zejść, a zdjęcie kierownicy akurat nie było konieczne, ot jedynie ułatwiłoby dostęp (choć nie pamiętam co wtedy robiłem)
-
Jak zdjąć kierownicę
> Albo klucz pneumatyczny i pójdzie jak masło. Odkręcenie tej nakrętki to pikuś, gorzej zdjąć kierownicę z wielowypustu
-
Nietypowe pytanie... wielkość motocykla
> W teorii tak, w praktyce uwzględniając np. niekoniecznie równe podłoże plus stres, itp może nie być > tak różowo. Faktem jest, że dziewczyna ma chyba w takiej sytuacji większą szansę na pomoc > przechodniów i/lub innych kierowców. Zwykle ten stres działa bardziej motywująco, bo o ile w normalnej sytuacji ktoś mógłby mieć problem z podniesieniem maszyny, to w przypadku takiej stresującej sytuacji może się okazać, że podniesie bez najmniejszego problemu