Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"dziękowanie za wspólną jazdę"

Featured Replies

Napisano

Nie wiem czy dobry tytul dalem biglaugh.gifzlosnik.gif

Ale chcialem sie zapytac czy tez tak sie Wam kiedys zdarzylo.... Przez prawie 50km jechalem razem z jakims mi obcym samochodem (Meras- okular- jakis nowszy zlosnik.gif ) - czasami on z przodu, czasami ja. Generalnie nikt nikomu na dupci nie siedzial, ale jak do czegos dojechalismy to oboje przyspieszalismy, wyprzedzalismy i znowu "normowalismy" predkosc. Taka fajna, wspolna jazda, pozniej dolaczyla do nas jeszcze jakas Octavka i tak we trojke jezdzilismy zlosnik.gif

W pewnym momencie Meras byl pierwszy, ja drugi, Octavia trzecia i koles z Mercedesa zwolnil z zamiarem skretu na stacje benzynowa, mrugnal awaryjnymi, machnal reka 30.GIF, wrzucil kierunek i skrecil na stacje zlosnik.gif. Mrugnalem mu dlugimi i pojechalem razem z Octavia biglaugh.gifzlosnik.gif. 10km dalej ja odbijalem i mrugnalem awaryjnymi Octavii na "dobranoc" hehe.gifzlosnik.gif

To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? hmm.gif Jakies doswiadczenia? zlosnik.gif

Napisano

w czasach gdy pacholeciem bedac (czyli jakies 30 lat temu) jezdzilem z rodzicielami po kraju dosyc czesta praktycka. Podobnie jak naturalne bylo ostrzeganie przed milicja.

Teraz oba zwyczaje w zaniku ale zdazaja sie rodzynki

Napisano

> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

RAZ coś takiego mi się zdarzyło zlosnik.gifok.gif

Napisano

Ja jak z kims wspólnie jadę (zgadamy sie na CB) to tez przez CB dziękuje za wspólna jazde.

Mnie skręcajacy też czasami dziekuja za wspólna jazde.

Napisano

> Jakies doswiadczenia?

na CB bardzo często waytogo.gif

bez radyjka czasem się trafi

czasem nawet wspólna kawka swiety.gif

Napisano

> Nie wiem czy dobry tytul dalem

> Ale chcialem sie zapytac czy tez tak sie Wam kiedys zdarzylo....

> Przez prawie 50km jechalem razem z jakims mi obcym samochodem

> (Meras- okular- jakis nowszy ) - czasami on z przodu, czasami

> ja. Generalnie nikt nikomu na dupci nie siedzial, ale jak do

> czegos dojechalismy to oboje przyspieszalismy, wyprzedzalismy i

> znowu "normowalismy" predkosc. Taka fajna, wspolna jazda,

> pozniej dolaczyla do nas jeszcze jakas Octavka i tak we trojke

> jezdzilismy

> W pewnym momencie Meras byl pierwszy, ja drugi, Octavia trzecia i

> koles z Mercedesa zwolnil z zamiarem skretu na stacje benzynowa,

> mrugnal awaryjnymi, machnal reka , wrzucil kierunek i skrecil na

> stacje . Mrugnalem mu dlugimi i pojechalem razem z Octavia .

> 10km dalej ja odbijalem i mrugnalem awaryjnymi Octavii na

> "dobranoc"

> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

NA HR jadąc miałem kompanię z Peżotem 40....... jakimś kupe zlosnik.gif Jak już wyjechaliśmy na prostą to wyprzedził mnie, aligancko podziękował i tyle zlosnik.gif

Napisano

> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

Na CB często tak się dzieje waytogo.gif

Napisano

normalne ok.gif wiele razy tak mialem, zwlaszcza w nocy jak maly ruch i sie trafi ktos z kim mozna jechac "we dwoch" smile.gif

Napisano

W zeszlym roku tak lecialem na 7 aut do Tarnowskich Gor.

Taki maly Convoy wink.gif

EDYTKA

Zlotowa tez byla.

Napisano

> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

Po 50km to raczej nie. zlosnik.gif Ale jak się za kimś jedzie przez pół Polski to można podziękować, choćby za to że trafił się ktoś jadący dokładnie moim tempem. A i ja jego widocznie. zlosnik.gifok.gif

Napisano

raz, kiedy jechałem przez Czechy przykleił sie jakiś koles beemką i jechał ze mną ok 100 km. Pod koniec jazdy na jedych światlach wysiadl z auta podszedł do mnie i jak do największego swojego przyjaciela, wiecie takiego "od serca" zaczał sie ekscytować i zapytał czy widziałem jak wczesniej kogoś tam wyprzedził. zlosnik.gif Skinałem tylko głowa, uśmiechnąłem sie i pojechałem.

Myśle, ze pomachanie ręka lub światłami w zupełności wystarczy. Sprawdzić czy nie mulher.gif - wtedy inne opcje wchodzą w gre zlosnik.gif

Napisano

Standard ok.gif

Często dziękuje za wspólną jazdę, szczególnie jak się razem

troszkę na drodze wygłupiamy, ofc grając w jednej drużynie wink.gif

Napisano

> Standard

> Często dziękuje za wspólną jazdę, szczególnie jak się razem

> troszkę na drodze wygłupiamy, ofc grając w jednej drużynie

zastanawiam sie co masz na myśli pisząc "razem na drodze wygłupiamy"?

Napisano

> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

nowosc to to nie jest.

Ale ja tam nie wiem, na mnie na ogol tylko trabia zlosnik.gif

Napisano

> zastanawiam sie co masz na myśli pisząc "razem na drodze wygłupiamy"?

Nie jedziemy 90, tylko troszkę szybciej wink.gif

Wiesz, taki pedal to the metal przez pół polski devil.gif

Napisano

> Nie wiem czy dobry tytul dalem

> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

Jadać z Karlovaca do Zadaru 'starą drogą' (mix zakrętów i wzniesień) w nocy połączyliśmy się z Bośniakiem i Chorwatem w jeden konwój; jechało się świetnie, zwłaszcza że BiH i HR znali drogę jak własną kieszeń. ok.gif

Napisano

Zadna nowosc. Raczej powiedzialbym ze jedno z zanikajacych niestety zjawisk.

Napisano

> zastanawiam sie co masz na myśli pisząc "razem na drodze wygłupiamy"?

lecisz 150km/h , wyprzedzasz wszystkich po ciaglych itp i trafiasz na goscia ktory robi to samo zlosnik.gif to dalej lecicie we dwoch tak sie wyglupiajac i trzymacie sie razem zlosnik.gif to chyba o to chodzi zlosnik.gif

Napisano

czasami kogoś zepchnać jak się wyprzedza zlosnik.gif , długimi poganiać zlosnik.gif , wyprzedzać na trzeciego zlosnik.gif a takie tam wygłupy hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> lecisz 150km/h , wyprzedzasz wszystkich po ciaglych itp i trafiasz na

> goscia ktory robi to samo to dalej lecicie we dwoch tak sie

> wyglupiajac i trzymacie sie razem to chyba o to chodzi

teraz rozumiemok.gif rzeczywiście wygłupy

Napisano
grinser006.gifjeszcze buzi trzeba było mu dać
Napisano

>> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

norma na niektorych drogach .

czesto mi sie to zdarza ok.gif

Napisano

rzadko sie takie cos zdarza ale ostatnio miałem okazje jechać "we dwoje". jakims cudem (dzieki stronie www.centomania.pl) dostałem potem takiego maila w podziekowaniu za wspólną jazde

Quote:

To była moja druga dłuższa trasa po wypadku, który miałam w styczniu - autokar wjechał mi w kuper i dość często patrzę teraz kto i jak daleko za mną jedzie. Na szczęście pojawiłeś się Ty i to jak prowadziłeś zrobiło na mnie wrażenie - bardzo pozytywne. To dzisiaj rzadkość w dobie pancernych terenówek i szybkich mistrzów prostych dróg z antenami CB, żeby być uroczym na drodze.


grinser006.gif

Napisano

W moich okolicach jest inny zwyczaj. Jak sie mija jakies samochod z naprzeciwka to sie macha reka (tak jak do znajomego).

Napisano

> Nie wiem czy dobry tytul dalem

> Ale chcialem sie zapytac czy tez tak sie Wam kiedys zdarzylo....

> Przez prawie 50km jechalem razem z jakims mi obcym samochodem

> (Meras- okular- jakis nowszy ) - czasami on z przodu, czasami

> ja. Generalnie nikt nikomu na dupci nie siedzial, ale jak do

> czegos dojechalismy to oboje przyspieszalismy, wyprzedzalismy i

> znowu "normowalismy" predkosc. Taka fajna, wspolna jazda,

> pozniej dolaczyla do nas jeszcze jakas Octavka i tak we trojke

> jezdzilismy

> W pewnym momencie Meras byl pierwszy, ja drugi, Octavia trzecia i

> koles z Mercedesa zwolnil z zamiarem skretu na stacje benzynowa,

> mrugnal awaryjnymi, machnal reka , wrzucil kierunek i skrecil na

> stacje . Mrugnalem mu dlugimi i pojechalem razem z Octavia .

> 10km dalej ja odbijalem i mrugnalem awaryjnymi Octavii na

> "dobranoc"

> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

Mi się nie zdarza bo nikt nie może nadążyć... confused.gif

Napisano

> Nie wiem czy dobry tytul dalem

> Ale chcialem sie zapytac czy tez tak sie Wam kiedys zdarzylo....

za Częstochową przykleił sie do mnie emeryt Toyotą i sobie razem pomykaliśmy

w Krośniewicach(tak, tych Krośniewicach smile.gif ) ja wyhamowałem, on juz nie wpysk.gif

jak wysiedliśmy , to on:"a tak mi się dobrze za panem jechało .." hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif

na marginesie-ja pojechałem dalej na wczasy ze skrzywionym zderzakiem w poldku, a toyota na lawecie do serwisu

Napisano

> W moich okolicach jest inny zwyczaj. Jak sie mija jakies samochod z

> naprzeciwka to sie macha reka (tak jak do znajomego).

Chyba z PL blachami? Bo niby co ma znaczyc "jakis samochod z naprzeciwka" hmm.gif

Napisano

> Chyba z PL blachami? Bo niby co ma znaczyc "jakis samochod z

> naprzeciwka"

Nie z polskimi blachami. Jakikolwiek.

Ruch jest na tyle maly ze da sie machac prawie do wszystkich.

Napisano

> Chyba z PL blachami? Bo niby co ma znaczyc "jakis samochod z

> naprzeciwka"

pewnie tak jak w Australii... spotyka sie jeden samochod na godzine lub pare godzin zlosnik.gif

Napisano

> pewnie tak jak w Australii... spotyka sie jeden samochod na godzine

> lub pare godzin

Nie no az tak dobrze to niema.

Ale jadac do pracy 20km w godzinach rannych w tygodniu przy brzydkiej pogodzie zwykle nie spotykam wiecej niz 5 samochodow.

W weekendy w czasie wakacji gdy jest upal ( bo to region typowo turystyczny) natezenie ruchu sie gigantycznie zwieksza bo i nawet z 30 - 40 samochodow mozna spotkac.

Napisano

> W moich okolicach jest inny zwyczaj. Jak sie mija jakies samochod z

> naprzeciwka to sie macha reka (tak jak do znajomego).

wiesz, ta wypowiedź nabiera zupełnie innego charakteru w kontekście tego, o czym pisałeś w innym wątku--jak prowadzisz autobus i nikomu nie ustępujesz pasa mimo, że jest "dość ciasno" na drodze...... już sobie wyobrażam to machanie 033102bebe_1_prv.gifbanana-wave.gif

Napisano

> wiesz, ta wypowiedź nabiera zupełnie innego charakteru w kontekście

> tego, o czym pisałeś w innym wątku--jak prowadzisz autobus i

> nikomu nie ustępujesz pasa mimo, że jest "dość ciasno" na

> drodze...... już sobie wyobrażam to machanie

Sie tam nie boj. Machanie jest zawsze pozytywne yay.gif

A co do autobusu, to tak jak pisalem, skoro droga jest za waska zeby sie zmiscil autobus i samochod osobowy to co ma zjechac na pobocze? Autobus - ktory wiezie 50 osob, jest za ciezki na miekkie bagniste pobocza i moglby sie przewrocic, czy samochod osobowy ktorym podrozuje max 5 osob i wazy max 3.5t ?

Wez sie logicznie zastanow

Napisano

Raz tylko tak miałem, 2 lata temu podczas jazdy trasą DK-8 od A1 pod Łodzią

do Warszawy jesienią.

Była mgła totalna w dzień, taka że mając zapalone przeciwgielne nie widziałem

nic dalej niż na 30-50m. Jechałem ze 40km/h, inni też.

Nagle pojawiło się 5 wariatów, gnających przez tą mgłę gruuubo ponad setkę.

Postanowiłem byc wariatem również i dołączyłem na ogonie do grupy.

Prowadził gość w terenowcu, był bmw, jagur, jakiś ford, opel i ja w Lanosie.

Jeszcze ktoś próbwał dołączyć, al enie wytrzymał tempa jazdy.

Totalna głupota, ale przejechaliśmy tak całą trasę aż po okolice stolicy, gdzie

podziękowaliśmy sobie trąbieniem i każdy się rozjechał w swoją stronę.

Na trasie z kolei wymienialiśmy się w kolumnie, ale zawsze prowadził gość w terenówce.

Kiedy były światła czerwone, hamowlaiśmy powoli, wrzucając awaryjne dla dodatkowego

oświetlenia. Czas przejazdu - krótszy niż bym jechał bez mgły sam....

btw po tym jeżdzie byłem dziwnie zlany potem, a ręce miałem białe od zaciśnięcia ich

na kierownicy... - bezgraniczne zaufanie do reszty, każdy z nas ryzykował.

Potem jak już się mgła podniosła też jechaliśmy wspólnie przez kilkanaście km.

Napisano

> lecisz 150km/h , wyprzedzasz wszystkich po ciaglych itp i trafiasz na

> goscia ktory robi to samo to dalej lecicie we dwoch tak sie

> wyglupiajac i trzymacie sie razem to chyba o to chodzi

pozniej on wystawia lizak przez okno, zaprasza do siebie i kasuje 500 zl

Napisano

> btw po tym jeżdzie byłem dziwnie zlany potem, a ręce miałem białe od

> zaciśnięcia ich

> na kierownicy... - bezgraniczne zaufanie do reszty, każdy z nas

> ryzykował.

horror zlosnik.gif

Napisano

> rzadko sie takie cos zdarza ale ostatnio miałem okazje jechać "we

> dwoje". jakims cudem (dzieki stronie www.centomania.pl) dostałem

> potem takiego maila w podziekowaniu za wspólną jazde

> Quote:

> To była moja druga dłuższa trasa po wypadku, który miałam w styczniu

> - autokar wjechał mi w kuper i dość często patrzę teraz kto i

> jak daleko za mną jedzie. Na szczęście pojawiłeś się Ty i to jak

> prowadziłeś zrobiło na mnie wrażenie - bardzo pozytywne. To

> dzisiaj rzadkość w dobie pancernych terenówek i szybkich

> mistrzów prostych dróg z antenami CB, żeby być uroczym na

> drodze.

I zyjecie dlugo i szczesliwie? zlosnik.gif

Napisano

Zdarza się dość często, szczególnie odkąd mam widoczną antenę od CB ludziskam przyklejają mi sie do kuperka i lecą za mną, czując się bezpieczniej (choć to mylne) w dobie radarów,fotoradarów, kontroli drogowych itp

Napisano

> pozniej on wystawia lizak przez okno, zaprasza do siebie i kasuje 500

> zl

Smutne, ale jakże prawdziwe waytogo.gif Pointa jak się patrzy hehe.gif

Napisano

> Nie wiem czy dobry tytul dalem

> Ale chcialem sie zapytac czy tez tak sie Wam kiedys zdarzylo....

> Przez prawie 50km jechalem razem z jakims mi obcym samochodem

> (Meras- okular- jakis nowszy ) - czasami on z przodu, czasami

> ja. Generalnie nikt nikomu na dupci nie siedzial, ale jak do

> czegos dojechalismy to oboje przyspieszalismy, wyprzedzalismy i

> znowu "normowalismy" predkosc. Taka fajna, wspolna jazda,

> pozniej dolaczyla do nas jeszcze jakas Octavka i tak we trojke

> jezdzilismy

> W pewnym momencie Meras byl pierwszy, ja drugi, Octavia trzecia i

> koles z Mercedesa zwolnil z zamiarem skretu na stacje benzynowa,

> mrugnal awaryjnymi, machnal reka , wrzucil kierunek i skrecil na

> stacje . Mrugnalem mu dlugimi i pojechalem razem z Octavia .

> 10km dalej ja odbijalem i mrugnalem awaryjnymi Octavii na

> "dobranoc"

> To jakas "nowosc" czy czesta praktyka? Jakies doswiadczenia?

teraz jak jechalem przez niemcownie to taki mlody chlopaczek jechal stuningowanym audikiem i tak najpierw ogladal mojego cinqola zlosnik.gif a pozniej jechalismy tak przez jakies 300 km zlosnik.gif za kazdym razem jak albo ja go wyprzedzalem albo on mnie to sie usmiechalismy jak glupki grinser006.gifzlosnik.gifok.gif na koniec pomachal i pojechal w swoja strone smile.gif

Napisano

> Zdarza się dość często, szczególnie odkąd mam widoczną antenę od CB

> ludziskam przyklejają mi sie do kuperka i lecą za mną, czując

> się bezpieczniej (choć to mylne) w dobie radarów,fotoradarów,

> kontroli drogowych itp

To się nazywa "jazda na sponsora" zlosnik.gif

Napisano

raczej nie bo jak lecę znacznie powyżej ograniczenia to nikomu za zajączka nie będę robił, zwalniam wtedy i niech sobie inne frajera szuka zlosnik.gif

czasami sie sam doczepiam do aut z CB wink.gif

Napisano

> I zyjecie dlugo i szczesliwie?

nie, ale znajomość sie rozwija zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.