Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy ktoś kupił auto z komisu i nie miał większych zastrzeżeń

Featured Replies

Napisano

Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta kupione z prywatnych rąk też sie psują..

Napisano

W znacznej większości są buble i to wielkie.

Ale zdażają się też auta przyzwoite, ale zazwyczej te z dolnej półki. Niska klasa i mały wypas.

Tak z grubsza to wygląda.

Napisano

Bo wogole komisy to jest smieszna instytucja.

Zamiast komisow powinni zrobic salony sprzedajace uzywane auta.

Takie auta by byly sprawdzone, naprawione, z gwarancja powiedzmy na pol roku, zato za wyzsza cene niz ceny z ogloszen.

Wtedy to by mialo sens.

A komis ktory bierze swoja marże tylko ze to ze jest bo najczesciej mozna w nim dostac jeszcze wikeszego bubla niz od typowego pana jasia z ogloszenia i jeszcze do tego nie ponosza za to zadnej odpowiedzialnosci to zupelny bezsens.

Napisano
  • Autor

A jak to jest na zachodzie? ktoś wie?

Napisano

> A jak to jest na zachodzie? ktoś wie?

W Irlandii jest wlasnie taki model jak napisalem wyzej.

Sa tzw garage, ktore sprzedaja uzywane auta w dobrym stanie i daja na nie gwarancje.

Zwykle jednak cena takich samochodow jest duzo wyzsza niz cena samochodow z ogloszen (czasem nawet 2 krotnie).

Cos takiego jak nasze polskie komisy wogole nie funkcjonuje.

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

moja skodzinka jest z komisu i powiem ze wszystko ok z nia jest do dzisiaj, tylko wymiany eksploatacyjne zadnych wiekszych napraw, tylko jak stala w komisie to wyciagnieto z niej pokrowce i alarm, probowano takze dodatkowe nakladki progowe zdemontowac ale sie nie daly, a o tym ze takie rzezcy jak alarm i pokrowce w autku byly wiem z ksiazki serwisowej gdzie poprzedni wlasciciel to zapisal

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

1. kupilem Seicento w 2003r jako 2 letnie bo z 2001r. pozatym ze szyba przednia byla peknieta autko w bardzo dobrym stanie technicznym, zreszta utargowalem 500zl na szybe smile.gif do tej pory zadnych powaznych napraw, akumulator i regulator napiecia, lozysko kola.

2. Lanos z 2004r, kupiony rok temu, byl na gwarancji wiec sie nie obawialem. rzeczywiscie stan tech bdb,

w obydwu przypadkach stan wizualny +db, jakas leciutka ryska na progu albo ta szyba w SC. troszke zaniedbane w srodku, wlasciciele palacy,. ale wszystko przywrocone do stanu pierwotnego.

NIc nie podmieniane, nic nie kantowane,

Mialem szczescie ? smile.gif moze dlatego ze samochody krajowe z z nizszej półki.

Napisano

Teść oddał do komisu Nubirę kombi w stanie idealnym i dobrej cenie.

Więc ten, kto kupił, to chyba był zadowolony...

Napisano

ja kupilem cc sportinga zero zastrzezen(ale to byl komis przy salonie)

Napisano

> Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

Ja jestem zadowolony. W komisie czy gdziekolwiek indziej, kupuje się samochód a nie to, co jest napisane na wywieszce za lusterkiem, ani co mówi sprzedający. Idę, oglądam i widze co biore oraz ile za to płace. Przecież sam siebie w konia nie zrobie biglaugh.gif

Napisano

Ja jestem zadowolony kupiłem 2,5 letnia Octavie w komisie z przebiegiem 27 tys km. Mogłem sprawdzic samochód gdzie tylko chciałem i jak chciałem. W umowie mam punkt ze samochód jest bezwypadkowy (nierealny zwrot w wielu innych komisach), Fakt ze samochodu szukałem ponad pól roku ale nie spieszyło mi sie. Druga sprawa to tak ze był to komis przy salonie BMW. Ale obsługa mnie powaliła. Gdybym powiedział ze maja mi podniesc lewe tylne koło to chyba tez by to zrobili. Po prostu podejscie takie jakie powinno byc.

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

i ja kupiłem samochód w komisie

kupując miałem wątpliwości, mam nawet do tej pory, ale po prawie roku posiadania jestem zadowolony

ale samochód był na gwarancji, bezwypadkowy, nie było problemu z pojechaniem na przegląd, własciciel i pracownicy komisu ok

jedyna wada jak to w komisie - samochód był nawoskowany, tak, że nie było widać żadnych obtarć - muszę do nich pojechac i dowiedzieć się jakiego specyfiku używają - trzymał z pół roku

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?.

Mojej serce.gif kupiliśmy fiestę z 96' roku właśnie w komisie. Przy bliższych oględzinach wyszło, że była lakierowana (chyba zresztą cała) więc na pewno miała jakieś większe lub mniejsze przygody - w ogłoszeniu (bo znaleźliśmy to auto na otomoto) stało że oczywiście bezwypadkowa icon_rolleyes.gif

Przebieg miał też podejrzanie niewielki bo ~100 kkm auto miało wtedy 11 lat - chociaż książka serwisowa wskazywała, że autentyk.

Było kilka mankmentów pt pęknięta atrapa, elektycznie sterowana szyba pasażera działała jak chciała i jeszcze kilka innych pierdółek no ale go wzięliśmy.

Póki co auto (odpukać mlot.gifzlosnik.gif) nie sprawiło większych problemów (a w zasadzie żadnych) a kilka dni temu przegląd przeszło od strzała i bez żadnych zastrzeżeń - a specjalnie prosiłem żeby go przetrzepali porządnie.

To tyle z moich doświadczeń komisowych zlosnik.gif

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

Ja kupiłem z komisu prawie rok temu swojego Scenika. Jak narazie zero problemów. Scenik kupiny przez komis ale uzytkowany był kilka miesiecy przez właściciela komisu. Tak sobie myslałem i myśle, że mając wybór tulu aut do jeżdżenia wybiera sobie dla sibie te dobre.

Napisano

Ja kupiłem Fiata Punto w komisie Forda, samochodzik mial 1,5 roku na liczniku 24 tys. Pełna opcja bez klimy. Teraz ma juz prawie 58 tys. i jest ok.

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale

Ja kupiłem punciaka 5l. i nagoniłem nim 70kkm. bez żadnych zastrzeżeń.

Kupując wiedziałem że był stuknięty w dżwi i w sumie przez kilka lat używania nic się nie działo, tylko części ekspoloatacyjne.

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

nie ma reguły, poprostu przed zakupem trzeba auto dobrze obejrzeć 275123014-zielony.gif

osobiscie szukalbym czegos co nie jezdziło po polskich drogach skromny.gif

Napisano

Ja kupiłem z komisu i było/jest waytogo.gif

ale dość dobrze znam właścicieli zlosnik.gif

Napisano

> osobiscie szukalbym czegos co nie jezdziło po polskich drogach

Osobiście uważam, że nie jest to żaden argument skromny.gif

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

Ja kupilem w komisie swoje pierwsze auto Cinquecento Sporting 97r.

Jezdzilem nim kilka lat , znacznie modyfikowałem , potem przywrocilem

do stanu seryjnego i sprzedałem koleżance.

Z tego co wiem auto jezdzi do dzis.

Bylo to dosc proste auto , ktore łatwo sprawdzic .

Oczywiscie przed zakupem udałem sie na przegląd do wybranego warsztatu

Napisano

> osobiscie szukalbym czegos co nie jezdziło po polskich drogach

> Osobiście uważam, że nie jest to żaden argument

Także uważam że to nie jest argument. W 2002 nabyłem AX'a z '97 roku jeździłem nim do 2007 jedyne co w nim zrobiłem poza standardową eksplatacją to wymiana 4 felg- troche sfatygował je poprzedni właściciel i z deka pokrzywił, komplet oponek pirelli notabene jeden sezon pobiegałem na nich i atuko poszło na sprzedaż i to wszystko

Napisano

> A jak to jest na zachodzie? ktoś wie?

W UK tak jak w Irlandii - sa salony uzywanych aut. Daja pol roku gwarancji (takie jest prawo), gwarantuja prawdziwy przebieg (bo inaczej sprawa do sadu i wyrok wiezienia dla wlasciciela gwarantowany). Zdarazaja sie mniejsze salony, przypominajace polskie komisy, ale generalnie rynek w Glasgow jest opanowany przez jedna firme - Arnold Clark kliken Calkiem przyjemne miejsce by kupic auto ok.gif

Napisano

> Osobiście uważam, że nie jest to żaden argument

a dla mnie jest, wiem co pisze skromny.gif

Napisano

> Także uważam że to nie jest argument. W 2002 nabyłem AX'a z '97 roku

> jeździłem nim do 2007 jedyne co w nim zrobiłem poza standardową

> eksplatacją to wymiana 4 felg- troche sfatygował je poprzedni

> właściciel i z deka pokrzywił, komplet oponek pirelli notabene

> jeden sezon pobiegałem na nich i atuko poszło na sprzedaż i to

> wszystko

AX`a zlosnik.gif auto proste jak budowa cepa, wiec nie bylo tam za bardzo co sie psuc, ale nie kazdy ma tak niskie wymagania co do auta, przy bardziej skomplikowanych autach robia sie juz schody skromny.gif

Napisano

> AX`a auto proste jak budowa cepa, wiec nie bylo tam za bardzo co > sie psuc, ale nie kazdy ma tak niskie wymagania co do auta, przy bardziej skomplikowanych autach robia sie juz schody

taa, bo za granicami to wszyscy dbaja o swoje auta, i stare dziadki woza swoje omy do kosciolka raz w tygodniu, a u nas to sa tylko oszusci i niedbaluchy...

Napisano

> taa, bo za granicami to wszyscy dbaja o swoje auta, i stare dziadki

> woza swoje omy do kosciolka raz w tygodniu, a u nas to sa tylko

> oszusci i niedbaluchy...

nie kazdy niemiec to dziadek, zas o uzytkowaniu aut wiedza na pewno wiecej niz polacy, chocby ze wzgledu na rygorystyczne przeglądy, owszem w niemczech stoi masa zdezelowanych aut na wielkich placach, to wlasnie takie kupują polscy handlarze i potem sprzedaja jako "auto od dziadka"

Napisano

> Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

Ja kupiłem swojego poprzedniego lanosa - ale nie był to taki "zwykły" komis w stylu ogrodzony siatką plac wysypany żwirem plus mała budka dla sprzedawcy. Był to komis przy Daewoo - ale swej ofercie miał potężną ilość innych samochodów.

Z zakupu byłem bardzo zadowolony - samochód nie był bity, przez cały czas użytkowania był bezusterkowy. Kupiłem go gdy miał 2 lata i 40 000km sprzedałem gdy miał 8 lat i 160 000km rodzicom. Jeżdżą dalej i nie narzekają.

Aktualny samochód też z komisu: bezwypadkowy, na razie nie narzekam - ale to dopiero 2 miesiące i tylko 5 000km.

Jednak moje zakupy nie były na hop-siup. Lanosa "zacząłem" kupować w kwietniu a kupiłem w październiku, scenica od grudnia do kwietnia. W ten czas mogłem sobie obejrzeć wiele i wyrobić zdanie na temat ich stanu i przebiegów, szczególnie "bezwypadkowości".

Poprostu: kupowałem na spokojnie.

Napisano

Ja kupiłem

I jak narazie jestem zadowolony , oczywiście jest kilka niedociągnieć które trzeba naprawić , ale to w swoim czasie devil.gif

Napisano

Moim głównym kryterium przy zakupie samochodu było to, żeby był nie bity. Po pół roku znalazłem Bravę w komisie - dwóch właścicieli w Polsce. Na szczęście w dokumentacji samochodu były adresy właścicieli, więc nie było problemu, żeby uzyskać informacje o oleju w silniku. Odzyskałem też klucz matkę i kartę kodową od pierwszego właściciela.

Awarie oczywiście były, ale po mojej dłuższej jeździe i nie uniknąłbym ich gdybym kupował ten samochód z pierwszej ręki.

Ostatnio mechanik odkrył, że jeden błotnik był szpachlowany, ale mówi, że to musiało być małe uderzenie.

Podsumowując. Komis jest tylko pośrednikiem. W większości wstawiają samochody handlarze, ale czasami normalny użytkownik też wstawi samochód do komisu.

Napisano

u mnie w rodzinie jeździ trzecie auto nabyte w komisie i na żadne z nich nie mogliśmy narzekać. Wszystko co trzeba było robić to albo standardowe rzeczy albo przypadłości które nie wynikały z powodów komisu wink.gif Jedynie z jednym były jakieś wałki odnośnie silniczka od wycieraczek i "niebitością" biglaugh.gif - ale mocno nie był walony a zeszło się dzięki temu z ceny.

jeśli chodzi o silnik, zawias itp- to nie tną się, ładnie pracują, no ogólnie autko równie dobrze jakbyś kupował bez pośrednictwa komisu.

Choć biorę pod uwagę, że mogliśmy trafić na wyjątki od reguły grinser006.gif .no na pewno trzeba wszystko dokładnie obejrzeć i ostukać smile.gif

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

Uno mojej małżonki było kupione w wieku 4 lat, z oficjalnym przebiegiem coś koło 70 tkm. Dziś ma ponad 220 tkm i 14 lat i śmiga jak głupie.

Może przebieg był odkręcony, ale to tylko lepiej świadczy o silniku i układzie przeniesienia napędu, który pracuje bezawaryjnie.

Owszem, było stuknięte w kufer, do czego się nikt nie przyznał, ale póki "naturalna korozja" nie zjadła podwozia, to w jakiś sposób się nie ujawniało. Oczywiście po ok 12 latach musiałem zmienić progi i podłogę, ale sądzę że i w kupionym z fabryki by tak było.

Napisano

> Ale zdażają się też auta przyzwoite, ale zazwyczej te z dolnej półki.

> Niska klasa i mały wypas.

kupiłem poprzedniego lanosa - golizna ale za to w idealnym stanie i nie kręcony

poza zmianą opon nic nie dokładałem - nawet olej i rozrząd zostawiłem

i bezawaryjnie dojeździł do sprzedaży

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

Ja kupiłem 2 auta

Primerę była OK

Clio było OK

zawsze negocjowałem ceny!!!!

na Clio dostałem dodatkową zniżke (500)bo po jeżdzie parowała chłodnica (auto po deszczu złapało wodę i tak dziwnie parowała chłodnica przez następne 2 lata z chłodnicą nic nie robiłem bo była OK)

Napisano

> A bez komisu być nie negocjował?

ja nawet w markiecie sie targuję smile.gif

smile.gif

chodziło o to że nawet po podaniu nizszej ceny jeszcze zaproponowałem niższą i w komisie kupiłem za naprawdę bardzo dobrą cenę

Napisano

> Wiem, że ogólna opinia o komisach nie jest najlepsza ale chciałbym

> się spytać kogoś kto osobiście kupił auto z komisu - jakby

> ocenił zakup?. Czy rzeczywiście większość aut z tych miejsc to

> buble czy jednak można trafić na w miare normalne auta? Ale

> oceńcie w miare obiektywnie... tzn weźcie pod uwage że auta

> kupione z prywatnych rąk też sie psują..

Mozna trafic PERELKI.

Z wlasnego podworka - brat kupil dziesiecioletnie audi b4

z oryginalnym przebiegiem 90 tys. km i bezwypadkowe.

Nie mialo elektryki, klimy itd ale stan piersza klasa.

Cena nie byla wiele wyzsza od tego co proponowali zwykli sprzedawcy

za to dostal pakiet ubezpieczenia OC i AC bardzo korzystnie.

P.S. AC sie niestety przydalo.. zlosnik.gif

Napisano

Powiem Ci, ze ja komisow unikam. Po odwiedzeniu kilku, nawet nie szukajac niczego konkretnego - ot dla dla zaspokojenia ciekawosci z gatunku "co tu mamy..." - przestalem tam bywac. Wszystko co wydawalo sie na mnie rozsadnym juz po wstepnym ogledzinach sie wykladalo... ostatnie co pamietam to niebity (wg przywieszki na lusterku) Mercedes E-Klasa z okolic roku 2000 z reflektorami z przodu z dwoch roznych rocznikow, wogole w innym odcieniu (jeden ciemnieszy), z podrdzewiala maska, kilkunastoma punktami rdzy na calym aucie i podjedzonym progiem... yikes.giftongue.gif

Jestem wlasnie na etapie szuaknia samochodu dla siebie. Konkretnie Alfy Romeo 156. Wzglednie Lancia Lybra. Odwiedzilem przy okazji komis przy salonie jednego z dealerow... jedna Alfa nie chciala odpalic a we wnetrzu byla obora... jedna Lancia wygladala w srodku jakby ktos umyslnie probowac auto sponiewierac... jedna owszem, wygladala uczciwie, ale cenowo plasowala sie juz ponad moim limitem. Poza tym pozostale samochody zebrane na placu sugerowaly, ze perelka wsrod takiego padła znalesc sie nie mogla.

Po zwroceniu uwagi mezczyznie zajmujacego sie uzywanymi uslyszalem: "bo u nas sie kupuje samochody pewne technicznie, one nie musza wygladac...". Niby racja. Ale glupio podczas ogledzin upierdzielic sobie garnitur tylko wsiadajac za kierownice grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.