Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sens częstszych wymian oleju niż przewiduje producent.

Featured Replies

Napisano

> Przypomnę, że we współczesnych autach ciężarowych interwał wymiany

> oleju silnikowego dochodzi do 100 kkm (stu tysięcy kilometrów).

> Ale wciąż jest ograniczenie "lub co roku" ;-)

Sibui, troszkę musisz się douczyć. np. taki DAF XF105 ma interwały co 150 tysięcy km i nie ma słowa o tym, że ma to zrobić w ciągu roku.

Dodatkowo układ filtrowania oleju w tego typu samochodzie jest wielkości przeciętnego silnika w kompakcie.

Napisano

> 1. z obciążeniem i wysileniem się zdecydowanie nie zgodzę -

> obciążenia, zwłaszcza w układzie korbowo-tłokowym są olbrzymie,

> a co za tym idzie wymagania co do jakości oleju też.

> Hint - w zależności od klasy i jakości oleju różnica w interwałach

> wymiany sięga 100% (50 kkm vs 100 kkm).

> W tym samym aucie.

> 2. Z "długo w ruchu" - a słyszałeś o ciężarówkach dystrybucyjnych ?

> ;-)

Interwały > 60 tys km. są tylko w "długodystansowcach".

Napisano

> taka oliwa do ognia...

> "...Potwierdzeniem słów de Groota miało być jego własne auto: -

> Przejechałem nim już 350 tys. kilometrów bez wymiany oleju. Z

> korzyścią dla portfela i środowiska. Moja żona jeździ samochodem

> bez wymiany oleju już 20 lat...."

> link

taaa a dla sasiada jakos Lada lata temu sie zatarla, AFAIR po 40kkm bez wymiany oleju

Napisano

> Sibui, troszkę musisz się douczyć. np. taki DAF XF105 ma interwały co

> 150 tysięcy km i nie ma słowa o tym, że ma to zrobić w ciągu

> roku.

> Dodatkowo układ filtrowania oleju w tego typu samochodzie jest

> wielkości przeciętnego silnika w kompakcie.

marka z którą sercem związany jestem ma takie zastrzeżenia - wiesz, trzeba z czegoś żyć :-)

Napisano

> Interwały > 60 tys km. są tylko w "długodystansowcach".

Nie tylko - patrz wyżej.

Na siodełkach najbardziej to widać, bo te samochody głównie kręcą km-y, ale jak masz podwozie z dość specyficzną zabudową, to często masz wymianę oleju co określoną liczbę motogodzin, bo co z tego, że auto robi rocznie 5-10 kkm, skoro klepie silnikiem czasem 24/7 z przerwami na tankowanie...

Napisano

> Poziom optymizmu niektórych producentów widać chociażby na przykład

> przy podawaniu okresów wymiany paska rozrządu

a co to konkretnie oznacza bo nie jestem w temacie...

jakie są zalecenia dotyczące wymiany paska w nowoczesnych konstrukcjach?

Napisano

> marka z którą sercem związany jestem ma takie zastrzeżenia - wiesz,

> trzeba z czegoś żyć :-)

Ale te zastrzeżenia nie są spowodowane znacznym pogorszeniem stanu oleju (i tak w większości w chwili obecnej olej wymienia się dopiero jak komputer pokaże) a chęcią zarobku.

Napisano

> Nie tylko - patrz wyżej.

> Na siodełkach najbardziej to widać, bo te samochody głównie kręcą

> km-y, ale jak masz podwozie z dość specyficzną zabudową, to

> często masz wymianę oleju co określoną liczbę motogodzin, bo co

> z tego, że auto robi rocznie 5-10 kkm, skoro klepie silnikiem

> czasem 24/7 z przerwami na tankowanie...

No i wszystko się zgadza, interwały określone kilometrami w ilości ponad 60 000 są w "długodystansowacach" a nie np. w pompach do betonu czy też w jakiś dostawczych popierdułkach.

Napisano
  • Autor

> taaa a dla sasiada jakos Lada lata temu sie zatarla, AFAIR po 40kkm

> bez wymiany oleju

nie zawsze brak wymiany oleju jest przyczyna awarii tak samo jak wymiany oleju nie gwarantuja bezawaryjności.

Ten Holender, dyrektor Castrola nie wymieniał oleju ale z tego co wiem wymienial filtr oleju

Napisano

> a co to konkretnie oznacza bo nie jestem w temacie...

> jakie są zalecenia dotyczące wymiany paska w nowoczesnych

> konstrukcjach?

najczesciej to chyba 120ooo km, a paseczki strzelaja juz po 80ooo biglaugh.gif

Napisano

> w kolizyjnym silniku 60kkm/3lata jest dobrym zwyczajem

jeśli oferujesz usługi wymiany to jak najbardziej biglaugh.gif nawet co 2 lata biglaugh.gifzlosnik2.gifhahaha.gif

Napisano

> jeśli oferujesz usługi wymiany to jak najbardziej nawet co 2 lata

jak lubisz remontować silnik to ja Ci nie bronię i 10lat na jednym jeździć smirk.gif

Napisano

> Poziom optymizmu niektórych producentów widać chociażby na przykład

> przy podawaniu okresów wymiany paska rozrządu

Możesz rozwinąć temat ?

Napisano

> jak lubisz remontować silnik to ja Ci nie bronię i 10lat na jednym

> jeździć

nie trafiłeś - w jedenastym roku dopiero wymieniłem (przy mizernym przebiegu 78kkm) i szczerze mówiąc różnice pomiędzy nowym a starym paskiem jeśli były - to ukryte wewnątrz. silnik kolizyjny, owszem. ale trzy lata to jest chyba dla masochistów biglaugh.gif

Napisano

> ki przebieg.

> dla mnie ma sens i 30 kkm dieslem to za dużo ... później padają

> turbiny itp. zabawki ale to jest tylko moje zdanie

to dlaczego producent tak zaleca? ma umowę z warsztatami? hmm.gif

Napisano

> w kolizyjnym silniku 60kkm/3lata jest dobrym zwyczajem

hyhyhyhy, dooobre.

Czyli jeżeli producent zaleca wymianę co 230 (dwieście trzydzieści tysięcy km) to co ile byś wymieniał ?

Silnik jak najbardziej kolizyjny.

Napisano

> nie trafiłeś - w jedenastym roku dopiero wymieniłem (przy mizernym

> przebiegu 78kkm) i szczerze mówiąc różnice pomiędzy nowym a

> starym paskiem jeśli były - to ukryte wewnątrz. silnik

> kolizyjny, owszem. ale trzy lata to jest chyba dla masochistów

Nie no, popieram. 3 lata to lekkie przegiecie przy malych przebiegach.

Sam mialem taki przypadek, ze auto mialo latka a maly przebieg. Pasek wygladal b. dobrze

W takich przypadkach trzeba zachowac zdrowy rozsadek. Zobic ogledziny i jak nie widac sladow suzycia, to mozna jeszcze troche pojezdzic. Przynajmniej tyle ile zaleca obstrukcja obslugi smile.gif

Napisano

> hyhyhyhy, dooobre.

> Czyli jeżeli producent zaleca wymianę co 230 (dwieście trzydzieści

> tysięcy km) to co ile byś wymieniał ?

> Silnik jak najbardziej kolizyjny.

a co ile lat ?

Przebieg to jedno, wiek to zupełnie inna kwestia.

Jest jakaś adnotacja n/t ciężkich warunków ect?

Podajesz jakieś wyrywkowe dane i myślisz, że będę się do tego poważnie odnosił?

Bądź poważny, albo przynajmniej się staraj - wiem ciężko bywa

Napisano

> a co ile lat ?

> Przebieg to jedno, wiek to zupełnie inna kwestia.

> Jest jakaś adnotacja n/t ciężkich warunków ect?

> Podajesz jakieś wyrywkowe dane i myślisz, że będę się do tego

> poważnie odnosił?

> Bądź poważny, albo przynajmniej się staraj - wiem ciężko bywa

Ty za to uogólniasz i setki jeśli nie tysiące różnych silników podciągasz pod jedno ogólne stwierdzenie:

Quote:

w kolizyjnym silniku 60kkm/3lata jest dobrym zwyczajem


hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Pozwolę sobie zacytować zlosnik.gif

Quote:

Bądź poważny, albo przynajmniej się staraj - wiem ciężko bywa


Napisano

> nie zawsze brak wymiany oleju jest przyczyna awarii tak samo jak

> wymiany oleju nie gwarantuja bezawaryjności.

> Ten Holender, dyrektor Castrola nie wymieniał oleju ale z tego co

> wiem wymienial filtr oleju

z drugiej strony w większości aut cięzko wymienić sam filtr...

Napisano

> z drugiej strony w większości aut cięzko wymienić sam filtr...

Filtr jest niej niż poziom oleju "w spoczynku" ?

Napisano

> a co ile lat ?

230 kkm lub 10 lat

> Przebieg to jedno, wiek to zupełnie inna kwestia.

> Jest jakaś adnotacja n/t ciężkich warunków ect?

Brak.

Zresztą we wszelkich autach brak - po prostu przy rutynowym przeglądzie nastepuje inspekcja paska i serwis informuje użytkownika, że zaleca wymianę paska.

Jeżeli uzer to zleje i będzie jeździł do producenckiego przebiegu, to jeśli się nie uda, to producent się wypnie i zrobi to legalnie.

> Podajesz jakieś wyrywkowe dane i myślisz, że będę się do tego

> poważnie odnosił?

> Bądź poważny, albo przynajmniej się staraj - wiem ciężko bywa

Mistrzu, napisałeś maksersko po ogólniku, że pasek wymienia się co 60 kkm lub 3 lata, a mi zarzucasz, że podałem Ci przykład silnika 2,0 HDi - weź temat na klatę i nie rób scen :-)

Żeby już Ci oszczędzić - do przebiegu 200 kkm w tych silnikach nie spotkałem się ani z zaleceniem serwisu "wymieniamy"*, ani z przypadkiem urwania paska.

Sama konstrukcja paska (b króciutki, bez praktycznie żadnych "esów-floresów", napęd wałków realizowany łańcuchem) sprawia, że nie jestem sceptycznie nastawiony do tego rozwiązania.

* gwoli ścisłości - serwis wymienił mi pasek rozrządu po 20 (dwudziestu) kkm z uwagi na to, że rozpinał rozrząd celem wymiany simmeringu wałka rozrządu. Oczywiście wszystko poszło z gwarancji.

Napisano

> Sama konstrukcja paska (b króciutki, bez praktycznie żadnych

> "esów-floresów", napęd wałków realizowany łańcuchem ) sprawia, że

> nie jestem sceptycznie nastawiony do tego rozwiązania.

skoro tak, to co napędza pasek rozrządu? pytam z czystej ciekawości.

Napisano

> skoro tak, to co napędza pasek rozrządu? pytam z czystej ciekawości.

Ależ już objaśniam.

Na dole mamy koło napędu paska rozrządu połączone z wałem korbowym.

Wyżej mamy koło napędzające rozrząd, ale nie jest to koło jak w "tradycyjnym" rozrządzie paskowym przykręcone bezpośrednio do wałka/wałków, tylko koło, które napędza koło zębate, które napędza łańcuch, który to łańcuch napędza wałki rozrządu.

Prawda, że ładnie zamotałem ? ;-)

Taki napęd pośredni - z dołu do góry paskiem, a na górze między wałki łańcuchem.

Coś w ten deseń było AFAIR w silnikach VW 1,8 T i okolicznych.

Napisano

wszystko pięknie, ładnie, ale....

Primo ja wyraziłem opinię iż ''dobrym zwyczajem'' i raczej nie jest to wymieniaj bo się popsuje

secundo, w tym całym gadaniu jest drugie dno, jak zawsze. Producenta szczerze 'nie interesuje', że pasek strzeli Ci po 120, 150kkm / 3, 5, 7 latach bo to już dawno nie jego odpowiedzialność.

Masz fajny układ, pasek prosty, ale paski są tylko z gumy i chcesz, czy nie guma się starzeje. Sól na drogach w zimie, duże różnice temp. przez lata eksploatacji jej nie pomagają.

Napisano

wymieniaj jak pojawi sie inspekcja. Wlasnie po to to jest ok.gif

Skoro zapalenie sie kontrolki jest uwarunkowane sposobem uzytkowania auta to nie widze sensu wczesniejszych wymian - oczywiscie jesli zalewasz olej zalecany przez producenta auta

Napisano

> wszystko pięknie, ładnie, ale....

> Primo ja wyraziłem opinię iż ''dobrym zwyczajem'' i raczej nie jest

> to wymieniaj bo się popsuje

> secundo, w tym całym gadaniu jest drugie dno, jak zawsze. Producenta

> szczerze 'nie interesuje', że pasek strzeli Ci po 120, 150kkm /

> 3, 5, 7 latach bo to już dawno nie jego odpowiedzialność.

Mylisz się.

A moja praktyka to potwierdza :-)

Wszystko zależy od tego, jakie masz podejście do serwisu pojazdu.

Jeżeli masz 100% przeglądów wykonanych z zaleceniami producenta i w ASO i nie wypiąłeś się na zalecenie serwisu wcześniejszej wymiany paska to jesteś w prawie i spokojnie da się szarpnąć producenta na naprawę.

> Masz fajny układ, pasek prosty, ale paski są tylko z gumy i chcesz,

> czy nie guma się starzeje. Sól na drogach w zimie, duże różnice

> temp. przez lata eksploatacji jej nie pomagają.

Yhy, ale wciąż nie odniosłeś się do meritum - zalecenie serwisowe = 10 lat / 230 kkm -> będziesz wymieniał co 60 ? :-)

Wiesz, ja wiem, że w takiej np łoplinie to strach dłużej na pasku jeździć i każdy serwis wpisze Ci wołami w zleceniu, że "zalecana wymiana paska po 60 kkm", ale nie równaj tego do wszystkich.

Napisano

> Wiesz, ja wiem, że w takiej np łoplinie to strach dłużej na pasku

> jeździć i każdy serwis wpisze Ci wołami w zleceniu, że "zalecana

> wymiana paska po 60 kkm"

BTW w takiej "łoplinie" olej wymienia się wg wskazań komputera lub co 50 kkm i w znanym mi przypadku było to właśnie co 50 kkm. Może z paskami "łopliny" też tak długo wytrzymują niewiem.gifzlosnik.gif

Napisano

> BTW w takiej "łoplinie" olej wymienia się wg wskazań komputera lub co

> 50 kkm i w znanym mi przypadku było to właśnie co 50 kkm. Może z

> paskami "łopliny" też tak długo wytrzymują

W poprzednim poście bazowałem na przykładzie aut z czasokresu Astry 1 i 2 - tamże interwał "fabryczny" był na poziomie 90-120 kkm, przy czym wszelkie serwisy zalecały wymianę co 60 kkm.

Jak to wygląda teraz (w sensie w "bieżących" modelach - nie wiem, jak Ci bardzo zależy, to mogę zasięgnąć kompetentnego języka.

Napisano

> Mylisz się.

> A moja praktyka to potwierdza :-)

> Wszystko zależy od tego, jakie masz podejście do serwisu pojazdu.

> Jeżeli masz 100% przeglądów wykonanych z zaleceniami producenta i w

> ASO i nie wypiąłeś się na zalecenie serwisu wcześniejszej

> wymiany paska to jesteś w prawie i spokojnie da się szarpnąć

> producenta na naprawę.

tzw. gest handlowy, rok, 2lata po gwarancji może na to pójdą, ale nie możesz tego kalkulować jako pewnik.

Producent daje Ci gwarancji x-lat/x-km i potem jego odpowiedzialność mechaniczna spada.

> Yhy, ale wciąż nie odniosłeś się do meritum - zalecenie serwisowe =

> 10 lat / 230 kkm -

> Wiesz, ja wiem, że w takiej np łoplinie to strach dłużej na pasku

> jeździć i każdy serwis wpisze Ci wołami w zleceniu, że "zalecana

> wymiana paska po 60 kkm", ale nie równaj tego do wszystkich.

W nowym aucie pewnie bym myślał tak jak Ty, ale nie jeździłbym 10lat na pasku. To tylko guma, czy fabryczna, czy aftermarkert to bez znaczenia, wszystko jest robione na tych samych liniach, z tych samych surowców.

Za dużo czynników ma wpływ na stan gumy z wiekiem, za dużo zmiennych, za dużo ryzyka.

Napisano

> tzw. gest handlowy, rok, 2lata po gwarancji może na to pójdą, ale nie

> możesz tego kalkulować jako pewnik.

> Producent daje Ci gwarancji x-lat/x-km i potem jego odpowiedzialność

> mechaniczna spada.

Ale nie do takiego stopnia, żeby wypiąć się zupełnie na temat.

Warunek niezbędny - komplet przeglądów 100% zgodny z wymogami, oczywiście w ASO.

> W nowym aucie pewnie bym myślał tak jak Ty, ale nie jeździłbym 10lat

> na pasku. To tylko guma, czy fabryczna, czy aftermarkert to bez

> znaczenia, wszystko jest robione na tych samych liniach, z tych

> samych surowców.

> Za dużo czynników ma wpływ na stan gumy z wiekiem, za dużo zmiennych,

> za dużo ryzyka.

Słuchaj - ja akurat wymieniam zgodnie z zaleceniami serwisu i wszelkie muki jakie wyszły były załatwiane jak piszę.

Włącznie ze zwrotem wszelkich kosztów, jak pasek pierdyknął w Austrii i silnik szufelką był zbierany z autostrady.

Słowo - klucz: zgodnie z zaleceniami SERWISU.

Zaręczam Ci - jeżeli producent widziałby ryzyko, to po prostu skróciłby interwał wymiany paska w zaleceniach serwisowych - w końcu robi to z kieszeni klientów.

Nie przeczę, że istnieją w niektórych markach (vide przywołany wyżej Opel) przesłanki do szybszej niż oficjalne instrukcje serwisowe wymiany paska i okolic, ale to co napisałeś, czyli uznanie że default to 3 lata/60 kkm to - że użyję języka politycznego - wielkie semantyczne nadużycie.

Z pewnością nie zaszkodzi, ale po co się tak spinać ?

Napisano

> Ale nie do takiego stopnia, żeby wypiąć się zupełnie na temat.

> Warunek niezbędny - komplet przeglądów 100% zgodny z wymogami,

> oczywiście w ASO.

nie wiem jak w pługu i innych markach, ale w Fiacie np leży to w dobrej woli serwisu, żeby w ogóle cała sprawa ruszyła i były jakieś nadzieje na partycypowanie w kosztach

> Słuchaj - ja akurat wymieniam zgodnie z zaleceniami serwisu i

> wszelkie muki jakie wyszły były załatwiane jak piszę.

> Włącznie ze zwrotem wszelkich kosztów, jak pasek pierdyknął w Austrii

> i silnik szufelką był zbierany z autostrady.

widzisz, czyli jednak strzelają...

teraz zadaj sobie pyt. czy taki strzał w Austrii, czy pal licho gdzie jest wart straconego czasu, nerwów i całej otoczki załatwiania i papierkologii

Napisano

> nie wiem jak w pługu i innych markach, ale w Fiacie np leży to w

> dobrej woli serwisu, żeby w ogóle cała sprawa ruszyła i były

> jakieś nadzieje na partycypowanie w kosztach

Fiat w ogóle mnie nie interesuje.

Chociaż z mojego pktu widzenia nie miałbym takich problemów :-)

> widzisz, czyli jednak strzelają...

Chłopie, szukasz na siłę potwierdzenia swojej teorii.

Idąc dalej tym tropem, to samochód po kupieniu należy postawić do ogrzewanego, suchego garażu, na kołkach i broń boże nawet patrzeć na niego, a co dopiero o jeżdżeniu mówić, bo "sie spsuje".

Przypadek jednostkowy na kilkaset aut - warto IYO iść w proponowanym przez Ciebie kierunku ?

> teraz zadaj sobie pyt. czy taki strzał w Austrii, czy pal licho gdzie

> jest wart straconego czasu, nerwów i całej otoczki załatwiania i

> papierkologii

Jeden telefon, pojdeżdża laweta, ściąga auto do serwisu, po stwierdzeniu tego, co widać gołym okiem assistance podstawia auto zastępcze, jedziesz gdzie potrzeba.

Papierologii brak, sprawa załatwiona w 3 tygodnie (cóż, niewiele serwisów ma na stanie kompletny silnik na wymianę :-) ).

A wracając do meritum dyskusji - powtórzę po raz n-ty, nikt Ci nie broni stosować swojej teorii, ale nie rzucaj jej jako aksjomatu innym :-)

Napisano
  • Autor

> Fiat w ogóle mnie nie interesuje.

> Chociaż z mojego pktu widzenia nie miałbym takich problemów :-)

> Chłopie, szukasz na siłę potwierdzenia swojej teorii.

> Idąc dalej tym tropem, to samochód po kupieniu należy postawić do

> ogrzewanego, suchego garażu, na kołkach i broń boże nawet

> patrzeć na niego, a co dopiero o jeżdżeniu mówić, bo "sie

> spsuje".

> Przypadek jednostkowy na kilkaset aut - warto IYO iść w proponowanym

> przez Ciebie kierunku ?

> Jeden telefon, pojdeżdża laweta, ściąga auto do serwisu, po

> stwierdzeniu tego, co widać gołym okiem assistance podstawia

> auto zastępcze, jedziesz gdzie potrzeba.

> Papierologii brak, sprawa załatwiona w 3 tygodnie (cóż, niewiele

> serwisów ma na stanie kompletny silnik na wymianę :-) ).

strzelił Ci pasek w silniku i silnik do naprawy jak rozumiem. Wymienili cały silnik na nowy? W austriackim serwisie czy już w Polsce? Jaka marka?

Napisano

> strzelił Ci pasek w silniku i silnik do naprawy jak rozumiem.

Do wymiany - kopyta bokiem wylazły.

> Wymienili cały silnik na nowy?

Tak.

> W austriackim serwisie czy już w

> Polsce?

W Austrii.

Napisano

Ciekawy temat...

Mam takie pytanie:

Jesli nie wiem jaki olej był wcześniej lany do mojego samochodu, nie ma żadnej przewieszki, kartki, nic... to jaki olej teraz powinienem kupić?

Samochód jak w podpisie - przebieg 117500km.

Napisano

> W poprzednim poście bazowałem na przykładzie aut z czasokresu Astry 1

> i 2 - tamże interwał "fabryczny" był na poziomie 90-120 kkm,

> przy czym wszelkie serwisy zalecały wymianę co 60 kkm.

W Skodzie po 90kkm zalecają sprawdzenie, po 120kkm obligatoryjnie wymianę. Ja wymieniłem po 90kkm, przy czym paski (w tym silniku są dwa icon_eek.gif), wyglądały idealnie, napinacze i rolki też... Ale dla świętego spokoju po 90kkm warto wymienić, tak zalecją warsztaty (nie tylko ASO).

Napisano

> Ciekawy temat...

> Mam takie pytanie:

> Jesli nie wiem jaki olej był wcześniej lany do mojego samochodu, nie

> ma żadnej przewieszki, kartki, nic... to jaki olej teraz

> powinienem kupić?

> Samochód jak w podpisie - przebieg 117500km.

Lej olej zgodny ze specyfikacją producenta (masz w instrukcji) skromny.gif

Napisano

> Lej olej zgodny ze specyfikacją producenta (masz w instrukcji)

Po 10 latach olej o takich samych wartościach?

Nic nie rozszczelni się?

Napisano

> Po 10 latach olej o takich samych wartościach?

> Nic nie rozszczelni się?

Jeżeli cytujesz przebieg, a nie wskazanie licznika, to nie powinno być żadnych problemów.

Napisano
  • Autor

> Do wymiany - kopyta bokiem wylazły.

> Tak.

> W Austrii.

Jaka marka?

Napisano

> Po 10 latach olej o takich samych wartościach?

> Nic nie rozszczelni się?

117kkm to żaden przebieg - silnik właściwie jest dobrze dotarty (nie mówię o osprzęcie, tylko o samym silniku, góra+dół). U mnie w firmie śmigają służbówki benzyniaki o przebiegach >300kkm i olej jest lany taki sam jak od początku, Mobil syntetyk 5W/30. Nic sie nie rozszczelnia, ani kropli nie bierze. Mity o przejściu na półsyntetyk po 100kkm a na mineralny po 150kkm wywodzą się z czasów Polonezów i Fiatów 125p! Zdrowy silnik zalewaj tym, co zaleca producent, a silnik zepsuty trzeba naprawić, a nie stosować półsrodki w postaci nieodpowiedniego oleju.

Oczywiście, jezeli ktoś kupił "furę" z Niemiec z 150kkm na budziku, a tak naprawdę ma >600kkm i silnik jest w stanie agonalnym, a naprawa przekracza x3 wartość zakupu, to można sie doraźnie ratować jakimś mineralnym 15W/50.... Ale to już motoryzacyjna cepelia.

Napisano

> Jaka marka?

Jest to zasadniczo bez znaczenia, ale podchodząca poważnie do klienta - nie reno, nie fiat.

Napisano

> Jest to zasadniczo bez znaczenia,

Ależ ma to znaczenie podstawowe, sam jestem ciekawy kto Cię tak solidnie potraktował.

>ale podchodząca poważnie do klienta

> - nie reno, nie fiat.

To jaka?

Napisano

> Ależ ma to znaczenie podstawowe, sam jestem ciekawy kto Cię tak

> solidnie potraktował.

> To jaka?

:-)

Przyjmijmy, że jest to standard u poważnych producentów.

Żeby uciszyć krzykaczy - NIE, to NIE była Toyota, a moja Toyota ma rozrząd pędzony łańcuchem :-)

Napisano

> :-)

> Przyjmijmy, że jest to standard u poważnych producentów.

Tak ale jak w tym g***nym swiecie w którym przyszło nam żyć rozpoznać przed kupnem który producent jest powazny?

Dlatego ponawiam prośbe o kryptoreklamę... zlosnik.gif

Napisano

> Tak ale jak w tym g***nym swiecie w którym przyszło nam żyć

> rozpoznać przed kupnem który producent jest powazny?

> Dlatego ponawiam prośbe o kryptoreklamę...

Pewnie jeździł czymś co w powszechnej opinii jest uważane za dresowóz/dziadkowóz/zakupowóz/snobowóz/babskie auto i się wstydzi przyznać rotfl.gif

Oczywiście żartuję i też jestem ciekaw co to była za marka wink.gif

Napisano
  • Autor

> Jest to zasadniczo bez znaczenia, ale podchodząca poważnie do klienta

> - nie reno, nie fiat.

przestań robić wykręty i odpowiedz na pytanie. Nikogo tu nie obchodzi czym konkretnie Ty jeżdzisz, czy auto z wypożyczalni czy też pożyczone od wujka z ameryki. Nie ma sie czego wstydzić, ze jeżdzisz Yugo czy inną Daczią ale też nie bądz przesadnie skromny jeśli jeżdzisz Lexusem czy innym Mercedesem.

Interesuje nas tylko jaka firma podchodzi tak solidnie do klientów.

Napisano

jest w końcu jakaś konkluzja tego wątka???

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.