Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Hamulec postojowy, a kłótnia z żoną:)

Featured Replies

Napisano

Witam, dziś wieczorem moja żonka wyraziła swoje niezadowolenie z powodu zostawiania samochodu zaparkowanego na biegu oraz z zaciągniętym "ręcznym". Stwierdziłą, że pan na prawie jazdy ją uczył, że jak "ręczny" to na luzie, a w zimie to tylko na biegu, a ręcznego nie, bo zamarznie. Ja zawsze parkuję i an biegu i na postojowym jednocześnie, ostrożności nie zawadzi, a moim zdaniem prawidłowo eksploatowany hamulec postojowy nie zamarznie.

Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów, cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

Napisano

>polecane przez producentów samochodów

instrukcja do auta ok.gif

imho caly czas uzywany reczny nie ma prawa zamarznac itp

Napisano

Pozostawienie zimą na "ręcznym" w zasadzie niczym nie grozi, zwłaszcza w nowym aucie. Jednak w starszych, gdzie uszczelnienia zaczynają zawodzić i woda dostaje się niekoniecznie tam, gdzie trzeba, MOŻE zamarznąć linka w pancerzu. Efektu chyba nie trzeba dodawać...

Napisano

zamarznie jak nie będzie używany zlosnik.gif

a tak na serio to wszystko może przymarznąć, dlatego jak nie zaciągam ręcznego na maksa tylko na 2-3 ząbki bo i tak już trzyma a w razie co jest możliwość pociągnięcia i odblokowania jakby przyłapało po nocy.

natomiast nie zostawiam na ręcznym na długi czas bo nawet jak linki sprawne to szczęki potrafią się "złapać" z bębnem.

a i zawsze używam dwóch zabezpieczeń czyli bieg i ręczny ok.gif

Napisano

Od dawna zostawialem auto na recznym i na biegu - glownie ze wzlgedu na ostre wiatry - poprostu sam bieg by nie wystarczyl.

Jednak dzisiaj auto zastalo pierwszy mroz, i niestety recznego nie udalo sie spuscic.

Przez pierwsze pare km jechalem z zaciagnietym.

Napisano

> Od dawna zostawialem auto na recznym i na biegu - glownie ze wzlgedu

> na ostre wiatry - poprostu sam bieg by nie wystarczyl.

Co to za wiatr ze auto na biegu przestawia? zlosnik.gif

Zawsze zostawiam na biegu, jak stromo to tez na recznym.

Napisano

> Co to za wiatr ze auto na biegu przestawia?

Nie wiem czy by przestawil, ale wole nie ryzykowac.

Czasem jest taki wiatr, ze ciezko na nogach ustac, a jak sie juz stoi, to pod katem 45 stopni...

Wystarczy mieszkac bezposrednio nad oceanem.

Napisano

> sprawne to szczęki potrafią się "złapać" z bębnem.

O właśnie, może to wszystko zależy od konstrukcji auta.

Ja mam z tyłu tarcze i ręcznym dociągam klocki, nigdy mi to w zimę nie przymarzło.

W pracy co rok jakiś ręczny przymarznie przy hamulcach z bębnowych (z tyłu).

Poza tym, organ nieużywany zanika.

Napisano

> Witam, dziś wieczorem moja żonka wyraziła swoje niezadowolenie z

> powodu zostawiania samochodu zaparkowanego na biegu oraz z

> zaciągniętym "ręcznym". Stwierdziłą, że pan na prawie jazdy ją

> uczył, że jak "ręczny" to na luzie, a w zimie to tylko na biegu,

> a ręcznego nie, bo zamarznie. Ja zawsze parkuję i an biegu i na

> postojowym jednocześnie, ostrożności nie zawadzi, a moim zdaniem

> prawidłowo eksploatowany hamulec postojowy nie zamarznie.

> Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów,

> cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

Oczywiście że zimą hamulec może przymarznąć, ale to nie ma wielkiego znaczenia.

Natomiast wymaganie niezostawiania auta na biegu tylko dlatego że jest na ręcznym,

to bzdura, źle świadcząca o ilorazie inteligencji wspomnianego instruktora.

Raz mi został ręczny w ręce podczas zaciągania, a stałem na szczycie stromej góry.

Mojemu wujkowi auto zjechało z górki i się rozbiło - bo ręczny puścił, a auto nie było na biegu.

Wystarczy przykładów?

Napisano

w nowych autach raczej ręczny nie zamarza na mrozie i można sobie zaciągnąć smile.gif

Ale w starszych to już różnie - mój matiz przy -20 tak złapał ręcznym, że odjechałem tylko z miejsca parkingowego z nadzieją że w końcu puści - dojechał do drogi osiedlowej i tam na amen stanął hehe.gif A że była to niedziela, to nikt z osiedla nie wyjechał do kościoła, bo kompletnie zablokowałem i przepchnąć się nie chciał dać - wszyscy z buta szli hehe.gif

Napisano

> w nowych autach raczej ręczny nie zamarza na mrozie i można sobie

> zaciągnąć

> Ale w starszych to już różnie - mój matiz przy -20 tak złapał

> ręcznym, że odjechałem tylko z miejsca parkingowego z nadzieją

> że w końcu puści - dojechał do drogi osiedlowej i tam na amen

> stanął A że była to niedziela, to nikt z osiedla nie wyjechał

> do kościoła, bo kompletnie zablokowałem i przepchnąć się nie

> chciał dać - wszyscy z buta szli

no mi w matizie tez zamarza frown.gif a w 20letnim Vw już nie niewiem.gif

Napisano

> Witam, dziś wieczorem moja żonka wyraziła swoje niezadowolenie z

> powodu zostawiania samochodu zaparkowanego na biegu oraz z

> zaciągniętym "ręcznym". Stwierdziłą, że pan na prawie jazdy ją

> uczył, że jak "ręczny" to na luzie, a w zimie to tylko na biegu,

> a ręcznego nie, bo zamarznie. Ja zawsze parkuję i an biegu i na

> postojowym jednocześnie, ostrożności nie zawadzi, a moim zdaniem

> prawidłowo eksploatowany hamulec postojowy nie zamarznie.

> Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów,

> cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

Może nie odpowiem na Twoje pytanie, ale jak Twoja Wifa zostawi na ręcznym na mrozie i zadzwoni do Ciebie że nie odpuszcza to powiedz jej - zadzwoń do instruktora, albo radź sobie sama.

Kumpel tak zrobił i nagle zaczęła się jego słuchać, a nie mądrzyć się.

Na szczęście moja Żona woli opierać się na moim doświadczeniu i wiedzy.

Napisano

> Witam, dziś wieczorem moja żonka wyraziła swoje niezadowolenie z

> powodu zostawiania samochodu zaparkowanego na biegu oraz z

> zaciągniętym "ręcznym". Stwierdziłą, że pan na prawie jazdy ją

> uczył, że jak "ręczny" to na luzie, a w zimie to tylko na biegu,

> a ręcznego nie, bo zamarznie. Ja zawsze parkuję i an biegu i na

> postojowym jednocześnie, ostrożności nie zawadzi, a moim zdaniem

> prawidłowo eksploatowany hamulec postojowy nie zamarznie.

> Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów,

> cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

A pan wie ze ZONA ma zawsze racje? rotfl.gif

Napisano

> A pan wie ze ZONA ma zawsze racje?

Problem w tym, że młodych uczą myślenia systemowego w samochodzie, a nie na jakiej zasadzie to działa i jak trzeba z tym postępować. Kiedyś właśnie tak uczyli i ludzie wiedzieli czym jeżdżą.

Napisano

Ja tak tylko chciałem się odnieść do tych wypowiedzi o rzekomym nie zamarzaniu ręcznego w nowych samochodach, poprzedniej zimy, dokładnie w grudniu zamarzły mi linki w samochodzie kupionym jako nówka w sierpniu tongue.gif

Napisano

> Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów,

> cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

Przez kilka pierwszych lat posiadania auta z powodów przytoczonych przez Twoją żonę nie zaciągałem w zimie ręcznego. I wiesz co się stało? Tak się wszystko zapiekło, że przestał w ogóle łapać. zlosnik.gif

W obecnym aucie cały rok używam kombinacji bieg+ręczny i nigdy nic się nie stało. Może to kwestia wspomnianych tarcz z tyłu. Choć przyznam, że kilka razy widziałem pacjentów krążących po osiedlu z zablokowaną tylną osią. zlosnik.gif

Moja rada jest taka - dbajcie o układ hamulcowy, poproś mechanika żeby rzucił na niego okiem przy okazji jakiejś wizyty a nic się nie stanie.

Napisano

> imho caly czas uzywany reczny nie ma prawa zamarznac itp

ok.gif i nie ma prawa źle działać

od zawsze używam hamulca ręcznego i dodatkowo zostawiam na biegu i nigdy nie miałem problemu

wiele osób nie używa go wcale i jak jest potrzeba to im nie działa...

Napisano

Ja różnie robię - czasem tylko bieg, czasem tylko ręczny, czasami oba na raz - jak mi się zostawi, choć przyznaję, że w zimie raczej tylko zostawiam na biegu ale imo są to moje nieuzasadnione obawy bo czasem się zostawia auto na mrozie na ręcznym i jakoś się nic nie dzieje. Ewentualnie jak mam w planach nie ruszać auta dłużej (kilka dni) to na wszelki wypadek zostawiam tylko na biegu jak ma być mroźno.

Natomiast moja mulher.gif zawsze zaciąga ręczny i do tego bieg bez względu na pogodę i jakoś do tej pory nic się nie stało ok.gif

Napisano

> Witam, dziś wieczorem moja żonka wyraziła swoje niezadowolenie z

> powodu zostawiania samochodu zaparkowanego na biegu oraz z

> zaciągniętym "ręcznym". Stwierdziłą, że pan na prawie jazdy ją

> uczył, że jak "ręczny" to na luzie, a w zimie to tylko na biegu,

> a ręcznego nie, bo zamarznie. Ja zawsze parkuję i an biegu i na

> postojowym jednocześnie, ostrożności nie zawadzi, a moim zdaniem

> prawidłowo eksploatowany hamulec postojowy nie zamarznie.

> Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów,

> cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

10 lat manualami i nigdy ręcznego zawsze bieg... przez co ręczny sie zastawał no.gif

2 lata automatem i przed włączeniem pozycji P zawsze ręczny ok.gif, zawsze sprawny bo ciągle używany zero problemu ok.gif

w manualu kompletnie nie widze sensu ręcznego, jedynka załatwia sprawe, chyba że ktos wsiada wkłada kluczyk i zaraz przekręca bez sprawdzenia na czym zostawione auto screwy.gif

Napisano

Praktycznie wszystko w temacie zostało powiedziane.

Jest jeszcze trzecie zabezpieczenie stojąc "z górki" -

koła skręcone do krawężnika i nie dotykające go.

Napisano

> i nie ma prawa źle działać

> od zawsze używam hamulca ręcznego i dodatkowo zostawiam na biegu i

> nigdy nie miałem problemu

> wiele osób nie używa go wcale i jak jest potrzeba to im nie działa...

to dorzucę swoje dwa grosze grinser006.gif

oczywioście że trzeba używać ... to jasne

ale w bębnowych trzeba używać z głową

bo jak dużo wody i mróz, to złapie ... widziałem już takie akcje

potem uruchom takie auto grinser006.gif

jak auto zostawia się na dłużej to też lipa - "przyrdzewieje" tak załatwiłem okładziny w astrze frown.gif

może przy tarczowych nie ma takiego problemu hmm.gif

Napisano

> Witam, dziś wieczorem moja żonka wyraziła swoje niezadowolenie z

> powodu zostawiania samochodu zaparkowanego na biegu oraz z

> zaciągniętym "ręcznym". Stwierdziłą, że pan na prawie jazdy ją

> uczył, że jak "ręczny" to na luzie, a w zimie to tylko na biegu,

> a ręcznego nie, bo zamarznie. Ja zawsze parkuję i an biegu i na

> postojowym jednocześnie, ostrożności nie zawadzi, a moim zdaniem

> prawidłowo eksploatowany hamulec postojowy nie zamarznie.

> Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów,

> cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

Teoretycznie wszystko się może wydarzyć - bieg może wyskoczyć (choć trzeba przyznać, że na postoju to ciężko o taki przypadek), linka ręcznego może pęknąć. IMHO ręczny+bieg=auto na 100% nie zjedzie.

Ponadto hamulec tzw ręczny jest właściwie hamulcem awaryjnym i sprawdzanie jego działania jest w naszym interesie, dlatego zaciągamy go codziennie. Ponadto zaciąganie ręcznego i wrzucanie biegu wyrabia pewien nawyk, jak na przykład zdarzy się wyjść z auta bez tej czynności zaraz włącza się mózgu "lampka" i nie ma dzięki temu przykrych niespodzianek.

Napisano

> ale w bębnowych trzeba używać z głową

> bo jak dużo wody i mróz, to złapie ... widziałem już takie akcje

w Lanosie przez 8 lat uzytkowania zawsze zaciagalem reczny i nigdy sie nic nie zablokowalo

Napisano

U mnie ręczny używany codziennie a i tak w czasie sporych mrozów lubiał się przyblokować.

Napisano

Miałem wiele aut, ale tylko w dwóch (cinquecento i polonez)nie zaciągałem ręcznego bo po prostu nie działał. W każdym innym aucie zawsze zaciągam bez względu na mróz i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby zamarzł. Instruktor powinien popukać się w głowę i to dość mocno.

Napisano

> Witam, dziś wieczorem moja żonka wyraziła swoje niezadowolenie z

> powodu zostawiania samochodu zaparkowanego na biegu oraz z

> zaciągniętym "ręcznym". Stwierdziłą, że pan na prawie jazdy ją

> uczył, że jak "ręczny" to na luzie, a w zimie to tylko na biegu,

> a ręcznego nie, bo zamarznie. Ja zawsze parkuję i an biegu i na

> postojowym jednocześnie, ostrożności nie zawadzi, a moim zdaniem

> prawidłowo eksploatowany hamulec postojowy nie zamarznie.

> Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów,

> cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

decyzję o zaciąganiu bądź nie zaciąganiu z czasie mrozów proponuję podjąć po oględzinach stanu linek na kanale bądź podnośniku. Każde uszkodzenie pancerza linki powoduje jego korozję w tym miejscu, dostawanie się tam wilgoci co w czasie mrozów na 100% spowoduje brak możliwości spuszczenia hamulca. I nie istotne tu jest czy to cinquecento za 1000 zł czy superlimuzyna za krocie, uszkodzenie może być w wyniku obtarcia.

Napisano

> Witam, dziś wieczorem moja żonka wyraziła swoje niezadowolenie z

> powodu zostawiania samochodu zaparkowanego na biegu oraz z

> zaciągniętym "ręcznym". Stwierdziłą, że pan na prawie jazdy ją

> uczył, że jak "ręczny" to na luzie, a w zimie to tylko na biegu,

> a ręcznego nie, bo zamarznie. Ja zawsze parkuję i an biegu i na

> postojowym jednocześnie, ostrożności nie zawadzi, a moim zdaniem

> prawidłowo eksploatowany hamulec postojowy nie zamarznie.

> Jest to gdzieś uregulowane, polecane przez producentów samochodów,

> cokolwiek co mogłoby dać jednoznaczną odpowiedź?

ok.gif Generalnie, żona ma rację.

Jak na płaskim to zostawiam tylko na biegu. Na górce bieg + ręczy. Zimą z ręcznego korzytam tyko w podczas ślizgów ew. jak zostawiam na chwilę (zakupy itd.). Na noc nie zaryzykowałbym - licho nie śpi wink.gif.

Zawsze można też skręcić koła tak aby w razie czego samochód, zamiast zjeżdżać z góry z coraz większą prędkością, zaparł się o krawężnik, samochód obok oink.gif, lub ustawił przostopadle go górki.

Napisano

> 10 lat manualami i nigdy ręcznego zawsze bieg... przez co ręczny sie

> zastawał

> 2 lata automatem i przed włączeniem pozycji P zawsze ręczny , zawsze

> sprawny bo ciągle używany zero problemu

> w manualu kompletnie nie widze sensu ręcznego, jedynka załatwia

> sprawe, chyba że ktos wsiada wkłada kluczyk i zaraz przekręca

> bez sprawdzenia na czym zostawione auto

Pozwole sobie odgrzac:

Na gorce zawsze zaciagam reczny (na biegu zostawiam zawsze) i pilnuje aby to reczny trzymal a nie silnik. Spowodowane jest to hudraulicznym napinaczem paska rozrzadu. Poddany dlugotrwalemu naciskowi moze sie poddac, co spowoduje poluznienie paska rozrzadu i moze troszeczke uposledzic silnik.

Pozdrawiam

Napisano

> Pozwole sobie odgrzac:

> Na gorce zawsze zaciagam reczny (na biegu zostawiam zawsze) i pilnuje

> aby to reczny trzymal a nie silnik. Spowodowane jest to

> hudraulicznym napinaczem paska rozrzadu. Poddany dlugotrwalemu

> naciskowi moze sie poddac, co spowoduje poluznienie paska

> rozrzadu i moze troszeczke uposledzic silnik.

> Pozdrawiam

Nie wiem jak zostawianie na biegu może nadwyrężyć pasek rozrządu. Przecież jeśli wał korbowy się obróci (na skutek stoczenia samochodu), obrócą się też wałki rozrządu, ale napięcie paska pozostanie takie samo. Ja bardziej obawiałbym się uszkodzenia rozrządu na skutek uderzenia samochodu przez inny w sytuacji, gdy zostawiamy na biegu. Wówczas gwałtowny obrót wału korbowego może (przynajmniej teoretycznie) zerwać pasek.

A co do meritum sprawy: ja zawsze zostawiam samochód na luzie i z zaciągniętym ręcznym, niezależnie od tego jak długo ma stać. Wyjątkiem jest sytuacja gdy parkuję na pochyłości - wówczas do ręcznego dołączam jeszcze bieg (na wypadek pęknięcia linki ręcznego). Robię tak od kilkunastu lat (Vectra, Lanos) i nigdy nie miałem kłopotów z hamulcem, a zdarzało się parkowanie przy ponad dwudziestostopniowym mrozie. Zauważyłem, że w samochodach służbowych hamulec postojowy nie działał już tak dobrze - powód był jeden, nie był używany. Oczywiście możemy mieć do czynienia z wadą konstrukcyjną układu hamulcowego i wówczas użycie hamulca postojowego rzeczywiście może spowodować problemy. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku ujeżdżanego przeze mnie FSO 1500 - tam nigdy nie zwalniał się ręczny - zaciski miały tendencję do zapiekania się, a sprężyny zwalniające hamulec były zdecydowanie za słabe.

Napisano

> Nie wiem jak zostawianie na biegu może nadwyrężyć pasek rozrządu.

> Przecież jeśli wał korbowy się obróci (na skutek stoczenia

> samochodu), obrócą się też wałki rozrządu, ale napięcie paska

> pozostanie takie samo.

Walek rozrzad napedzany jest paskiem.... Jezeli samochod stoi na gorce, to dziala jakas sila na silnik, ktora hamowana jest sprezaniem cylindrow. Cylindry nigdy w 100% szczelne nie sa, wiec powolutku wal sie przekreca. Ale walek stawia opor (sprezyny zaworowe). Wiec dziala jakas sila na pasek. A ze jest niewielka to powolutku napinacz sie kurczy (dziala tak jak amortyzator olejowy ze sprezyna) i w koncu moze poluzowac pasek na tyle, ze ten sobie przy odpalaniu przeskoczy.

Problemem nie jest pasek, tylko napinacz. W czasie pracy sprawcza sie lepiej niz mechaniczny, ale na postoju ma swoje wady.

Pozdrawiam

Napisano

żona ma rację skromny.gifzlosnik.gif

Napisano

Zawsze tylko hamulec postojowy, nieważne czy zima czy lato. Nic nie zamarza.

Jak "ręczny" jest często używany to nic mu się nie stanie i będzie działał bardzo dobrze, a jak będzie używany okazjonalnie to istnieje szansa, że się cuś tam zapiecze czy zaśniedzieje i może być tak, że nie będzie działał jak powinien.

Napisano

> Walek rozrzad napedzany jest paskiem.... Jezeli samochod stoi na

> gorce, to dziala jakas sila na silnik, ktora hamowana jest

> sprezaniem cylindrow. Cylindry nigdy w 100% szczelne nie sa,

> wiec powolutku wal sie przekreca. Ale walek stawia opor

> (sprezyny zaworowe). Wiec dziala jakas sila na pasek. A ze jest

> niewielka to powolutku napinacz sie kurczy (dziala tak jak

> amortyzator olejowy ze sprezyna) i w koncu moze poluzowac pasek

> na tyle, ze ten sobie przy odpalaniu przeskoczy.

> Problemem nie jest pasek, tylko napinacz. W czasie pracy sprawcza sie

> lepiej niz mechaniczny, ale na postoju ma swoje wady.

> Pozdrawiam

A skąd kolega ma taką teorie, sam ją wymyślił czy jakieś badanie przeprowadził, ewentualnie coś o tym słyszał (nie dotyczy kolegi kolegi, albo kuzyna wujka ciotki babci) smile.gif

A może ktoś słyszał o zerwaniu paska którego przyczyną jest zostawianie auta na biegu smile.gif

Pozdrawiam, fajne teorie można na autokąciku poczytać

Napisano

a ja zawsze tylko na biegu, wygodniej i jakoś tak - automatycznie ;-)

Napisano

> A skąd kolega ma taką teorie, sam ją wymyślił czy jakieś badanie

> przeprowadził, ewentualnie coś o tym słyszał (nie dotyczy kolegi

> kolegi, albo kuzyna wujka ciotki babci)

> A może ktoś słyszał o zerwaniu paska którego przyczyną jest

> zostawianie auta na biegu

> Pozdrawiam, fajne teorie można na autokąciku poczytać

A masz hydrauliczny napinacz paska rozrządu ???

Jak się nad tą teorią zastanowić to może być po części prawdziwa.

Interpretacja 1:

Tzn. jeżeli któryś z zaworów pozostał częściowo otwarty to jego sprężyna wywiera nacisk na pasek powoduje, że rolka napinacza hydrauliczego pozbawiona ciśnienia z pompy zaczyna się poddawać - skutkuje to poluzowaniem paska rozrządu.

2:

Samochód będący na biegu i próbujący zjechać z górki napina pasek rozrządu co powoduje ugięcie rolki napinacza hydraulicznego reszta jak wyżej.

Ale szczerze mówiąc również pierwsze słyszę, żeby np. w 1.9 TDI 115KM nie zostawiać samochodu na biegu.

Napisano

> A masz hydrauliczny napinacz paska rozrządu ???

> Jak się nad tą teorią zastanowić to może być po części prawdziwa.

> Interpretacja 1:

> Tzn. jeżeli któryś z zaworów pozostał częściowo otwarty to jego

> sprężyna wywiera nacisk na pasek powoduje, że rolka napinacza

> hydrauliczego pozbawiona ciśnienia z pompy zaczyna się poddawać

> - skutkuje to poluzowaniem paska rozrządu.

> 2:

> Samochód będący na biegu i próbujący zjechać z górki napina pasek

> rozrządu co powoduje ugięcie rolki napinacza hydraulicznego

> reszta jak wyżej.

> Ale szczerze mówiąc również pierwsze słyszę, żeby np. w 1.9 TDI 115KM

> nie zostawiać samochodu na biegu.

Zgodnie z interpretacja 2.

Napinacz nie jest podlaczony do ukladu olejowego, jest niezalezny. Nie wiem jak jest w VW, mowie o silniku z mazdy. I nie chodzi o zerwanie paska, a o rozluznienie, czego skutkiem moze byc przeskoczenie paska. W ktoryms roku mazda poprawila obudowe rozrzadu - tzn. dodala zabki, ktore uniemozliwiaja przeskoczenie paska.

Pozdrawiam.

Napisano

> w nowych autach raczej ręczny nie zamarza na mrozie i można sobie

> zaciągnąć

> Ale w starszych to już różnie - mój matiz przy -20 tak złapał

> ręcznym, że odjechałem tylko z miejsca parkingowego z nadzieją

> że w końcu puści - dojechał do drogi osiedlowej i tam na amen

> stanął A że była to niedziela, to nikt z osiedla nie wyjechał

> do kościoła, bo kompletnie zablokowałem i przepchnąć się nie

> chciał dać - wszyscy z buta szli

Zona ma VW polo z 94 po FL i przy -17 ręczny puścił ładnie po dwóch dniach - nie powiem tego samego o AKU.

Napisano

> Ale walek stawia opor

> (sprezyny zaworowe). Wiec dziala jakas sila na pasek. A ze jest

> niewielka to powolutku napinacz sie kurczy (dziala tak jak

> amortyzator olejowy ze sprezyna) i w koncu moze poluzowac pasek

> na tyle, ze ten sobie przy odpalaniu przeskoczy.

Ale przecież wałki rozrządu też się przekręcą. Jeśli byłoby tak, jak piszesz, nielibyśmy do czynienia z takim przeskakiwaniem paska przy każdym rozruchu silnika.

Napisano

> Ale przecież wałki rozrządu też się przekręcą. Jeśli byłoby tak, jak

> piszesz, nielibyśmy do czynienia z takim przeskakiwaniem paska

> przy każdym rozruchu silnika.

Coś w tym musi być skoro w Mazda wprowadziła modyfikacje napinacza hydraulicznego.

Napisano

> Coś w tym musi być skoro w Mazda wprowadziła modyfikacje napinacza

> hydraulicznego.

Ja jeszcze nie widziałem samochodu z napinaczem hydraulicznym paska. Łańcuchy owszem.

Mozesz podać jakiś przykład.

Napisano

> Ja jeszcze nie widziałem samochodu z napinaczem hydraulicznym paska.

> Łańcuchy owszem.

> Mozesz podać jakiś przykład.

Silnik Mazda RF4A, RF2A i tym podobne.

Montowane w 626, 323, premacy i pewnei w innych wink.gif

Napisano

> Ale przecież wałki rozrządu też się przekręcą. Jeśli byłoby tak, jak

> piszesz, nielibyśmy do czynienia z takim przeskakiwaniem paska

> przy każdym rozruchu silnika.

Kluczowe jest "powolne uginanie napinacza". On anaprawde bardzo powoli sie ugina, zwykly rozruch nie robi na nim wrazenia.

Napisano

> Ja jeszcze nie widziałem samochodu z napinaczem hydraulicznym paska.

> Łańcuchy owszem.

> Mozesz podać jakiś przykład.

TDI 115KM

Napisano

> TDI 115KM

Czy Ty przypadkiem piszesz o tłumiku drgań paska(amortyzatorze) czy napinaczu hydraulicznym wykorzystującym ciśnienie oleju pracującego silnika bo tylko z takim rozwiązaniem kojarzy mi się "napinacz hydrauliczny".

Napisano

> Czy Ty przypadkiem piszesz o tłumiku drgań paska(amortyzatorze) czy

> napinaczu hydraulicznym wykorzystującym ciśnienie oleju

> pracującego silnika bo tylko z takim rozwiązaniem kojarzy mi się

> "napinacz hydrauliczny".

ok.gif Faktycznie tam jest hydrauliczny tłumik drgań. Popularna nazwa to "napinacz hydrauliczny" i stąd moja pomyłka.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.