Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolejny oszust - magiczny przebieg

Featured Replies

Napisano

jak jesteś taki przezroczysty

to musisz wsadzić w takim razie 99.9 % każdego środowiska handlarzy...

Napisano

wiesz co uważałem Cie do tej pory normalnego a teraz pokazałeś ze zachowujesz się jak nie jeden troll na AK..( a jest ich mało ) crazy.gif

żegnam

Napisano

> No widziwsz, ale po co. Tak by mial potencalnego klienta.

ale teraz będzie pewnie miał dużo więcej potencjalnych klientów zlosnik.gif

Napisano

> jak jesteś taki przezroczysty

> to musisz wsadzić w takim razie 99.9 % każdego środowiska handlarzy...

Znaczy - wszyscy oszukują, więc pozwalajmy na to? blush.gif

Napisano

> wiesz co uważałem Cie do tej pory normalnego

winner.gif

> a teraz pokazałeś ze zachowujesz się jak nie jeden

> troll na AK..( a jest ich mało )

Mój świat legł w gruzach... beksa.gif

> żegnam

Możesz się nawet (prze)żegnać... hehe.gif

Napisano

> jest jest 163 tyś km. powinien być paragraf na takie jawne oszustwo.

Jest na to paragraf. Nie wiem jaki dokładnie, natomiast słyszałem wypowiedź policjanta na ten temat. Wolno przekręcać licznik, ale zatajanie tego faktu podczas sprzedaży jest oszustwem i jest prawnie zabronione.

Napisano

> paragraf to powinien być na tych "mądrych" co wierzą w przebiegi poniżej 200 tyś

czekaj, ale jak ktoś ma faktycznie auto mało jeżdżone to co ? ma podkręcić licznik do średniej ?

chory jest właśnie rynek wtórny i brak zainteresowania busted.gif procederem

jakby wsadzili paru cfaniaków + jakieś uregulowania prawne, które ukróciły by ten proceder, to może rynek by znormalniał

widzisz, ja mogę kupić auta z 200kkm na liczniku, ale niech ono tyle ma,

dzisiaj jeden sprzedaje auto z 190kkm na liczniku, które w rzeczywistości jest skręcone z 300kkm,

a drugi chce uczciwie sprzedać bez kręcenia ze stanem 240kkm

i nie może, albo musi oddać w sumie lepsze auto, za niższą cenę spineyes.gif

Napisano

> czekaj, ale jak ktoś ma faktycznie auto mało jeżdżone to co ? ma

znajomy weterynarz sprzedawal auto... w 3 lata nastukal prawie 500k. Oczywiscie sprzedac nie mogl. W koncu odkupil je od niego jakis facet, ktory zrobil z tych 500k 250k i od razu znalazl nabywce. Kupujacy jeszcze wniebowzięty byl, ze skoro 3-letnie auto ma 250k to na 100% jest to oryginalny przebieg i wgl

z kolei ja zwykle sprzedawalem auta, kiedy zblizaly sie do 100k i wszyscy byli pewni, ze licznik krecony, mimo ze w zadnym z nich nie byl... taki lajf

Napisano

> aukcja sie skonczyla, ale pojawila sie druga...

"Aukcja została usunięta przez pracownika Allegro."

Ktoś jeszcze zgłosił czy skasowali po 1 donosie wazniak.gifoink.gifgrinser006.gif

Napisano

> powtarzam to po raz kolejny

> sami jesteśmy temu winni

> Ludzie w PL nie kupią auta jak jest ponad 200tyś na liczniku nie ważne bez wypadek serwis w ASO

> itp

> na naszych działa bariera " 2 lub 3 z przodu i potem są takie cyrki

> Rynek to wymusza niestety...

hmm.gif ja kupilem zlosnik.gif

Napisano

> z kolei ja zwykle sprzedawalem auta, kiedy zblizaly sie do 100k i wszyscy byli pewni, ze licznik

> krecony, mimo ze w zadnym z nich nie byl... taki lajf

ale to właśnie jest chore, Ty sprzedając dobre auto musisz się tłumaczyć z przebiegu spineyes.gif

i jeszcze napiszą ci, że kupujący są głupi, bo szukają auta z małym przebiegiem niewiem.gif

astre kupiłem z przebiegiem 140kkm (pewny bo od ojca), wiem jak zaczęło się sypać zawieszenie przy tych 180-200kkm

właściwie co 20kkm trzeba było coś wymienić, a to łożyska mcpresona, a to końcówki, a to tuleje na wahaczu ...

do tych 150kkm nic nie było robione w zawieszeniu, silniku, w sumie poza wymianami płynów/filtrów, auto nie dotykane

teraz szukałem auta z małym przebiegiem, udało się kupić z połowę mniejszym, z pełną historią aso

zobaczymy jak wyjdzie w użytkowaniu hmm.gif

niestety musiał to być benzyniak, nie diesel frown.gif

choć ciężko będzie porównać, bo to inna marka i zupełnie inny samochód icon_rolleyes.gif

Napisano

> paragraf to powinien być na tych "mądrych" co wierzą w przebiegi poniżej 200 tyś

> p.s

> Edit specjalnie dla Pana nie mylącego się...czyli dla baby

Są takie auta - wręcz z przebiegami bardzo mocno poniżej średniej. Przykładem takim są auta osobowe moich rodziców - np. Berlingo 2.0 HDi z 2004 roku ma przejechane niespełna 45 tysięcy km - i nikt nie chce w ten przebieg uwierzyć. Tyle, że takie auta zazwyczaj nie pojawiają się na "otwartym" rynku samochodów używanych - albo zostają "na dożywocie", albo kupuje je ktoś z rodziny / znajomych itp.

Napisano

> ale to właśnie jest chore, Ty sprzedając dobre auto musisz się tłumaczyć z przebiegu

wez przyklad na tegoroczna jesien (prawdopodobnie bede sprzedawal): avensis, 2004 rok, 82kkm, 2,0 VVt-i

Kupilbys bez tlumaczenia sie z tego przebiegu? zeby.GIF

Napisano

> Tyle, że takie auta zazwyczaj nie pojawiają się na

> "otwartym" rynku samochodów używanych - albo zostają "na dożywocie", albo kupuje je ktoś z

> rodziny / znajomych itp.

no widzisz... a ja mam problem, bo zdecydowana wiekszosc mojej rodziny to bida z nyndzą i kupić to oni by mogli najwyzej moja coraz bardziej zdezelowana fabie. Nomen omen jej tez sprzedac nie moglem, poki jeszcze o nia dbalem, bo jak to: 2002 rok produkcji i tylko 90-parę kkm? Fakt, ze ja nie mam cierpliwosci dla ludzi, ktory chcą kupić używane w stanie fabrycznym, lub pytających o szczegóły opisane w ogloszeniu - po drugim "proszę przeczytać ogłoszenie" się zwyczajnie rozłączam zlosnik.gif

Napisano

> no widzisz... a ja mam problem, bo zdecydowana wiekszosc mojej rodziny to bida z nyndzą i kupić to

> oni by mogli najwyzej moja coraz bardziej zdezelowana fabie. Nomen omen jej tez sprzedac nie

> moglem, poki jeszcze o nia dbalem, bo jak to: 2002 rok produkcji i tylko 90-parę kkm? Fakt, ze

> ja nie mam cierpliwosci dla ludzi, ktory chcą kupić używane w stanie fabrycznym, lub

> pytających o szczegóły opisane w ogloszeniu - po drugim "proszę przeczytać ogłoszenie" się

> zwyczajnie rozłączam

No to krąg bliższych lub dalszych znajomych pewnie auto przejmie wink.gif

Napisano

> wez przyklad na tegoroczna jesien (prawdopodobnie bede sprzedawal): avensis, 2004 rok, 82kkm, 2,0

> VVt-i

> Kupilbys bez tlumaczenia sie z tego przebiegu?

max miał 71kkm, nic nie musiał mi gość tłumaczyć, bo wszystko było na papierze z aso hehe.gif

ale czuć było w śodku że auto jest świeże ok.gif

choć z zewnątrz obite z każdej strony spineyes.gifhehe.gif

Napisano

> "Aukcja została usunięta przez pracownika Allegro."

> Ktoś jeszcze zgłosił czy skasowali po 1 donosie

Pojawiła się ponownie, ale już z właściwym (czyt. pierwszym) przebiegiem hehe.gif

Napisano

> Czy jest mozliwe w VW sprawdenie w ASO oryginalneg przebiegu?

> A jak wyglada sprawa np w Fordzie? Gdzie istnieje jakas centralna baza danych?

Co z tego, jeśli firma kupuje nowe auto dla przedstawiciela. Pierwszy przegląd z olejem powiedzmy za 30 kkm. W ciągu roku auto kula 90 kkm (oczywiście serwisy poza ASO zgodnie z zasadami, mówimy tu tylko o realnym przebiegu), "ktoś" potem cofa licznik i jedzie na przegląd 30 kkm do ASO wink.gif

Tak kilka razy i trzyletnie auto z 100 kkm przebiegu ma naprawdę 300 kkm zlosnik.gif

Klient kupi ok.gif

Napisano

> Co z tego, jeśli firma kupuje nowe auto dla przedstawiciela. Pierwszy przegląd z olejem powiedzmy

> za 30 kkm. W ciągu roku auto kula 90 kkm (oczywiście serwisy poza ASO zgodnie z zasadami,

> mówimy tu tylko o realnym przebiegu), "ktoś" potem cofa licznik i jedzie na przegląd 30 kkm do

> ASO

> Tak kilka razy i trzyletnie auto z 100 kkm przebiegu ma naprawdę 300 kkm

> Klient kupi

która firma robi przeglądy w okresie gwarancyjnym poza aso ryzykując utrate gwarancji ?? Pozatym koszty przeglądów dla firm to żadne pieniądze, a gwarancja jak posypie się coś poważniejszego jest o wiele więcej warta.

Napisano

> która firma robi przeglądy w okresie gwarancyjnym poza aso ryzykując utrate gwarancji ?? Pozatym

> koszty przeglądów dla firm to żadne pieniądze, a gwarancja jak posypie się coś poważniejszego

> jest o wiele więcej warta.

Jaką utratę gwarancji, przecież na przeglądy zgłasza się zgodnie ze wskazaniami licznika hehe.gif

Wiem wiem, teoria, z praktyką może być gorzej skromny.gif

Napisano

> Jaką utratę gwarancji, przecież na przeglądy zgłasza się zgodnie ze wskazaniami licznika

> Wiem wiem, teoria, z praktyką może być gorzej

moze i tak

ale jezdzenie na co 2 przeglad do ASO i w miedzyczasie cofanie licznika o 50% to niestety std. wsrod kombinatorow

Napisano

Zlikwidowac wogole liczniki w samochodach

po co one komu? zostawic tylko liczniki dzienne

przeglady - obecnie nowoczesne samochody same wolaja o przeglad i to nie ze wzgledu na przebieg tylko badanie oleju, jakosci powietrza etc.

rozrzad - jakis wewnetrzny licznik obrotow jakiegos tam kola i tez info z komputera

i wtedy ludzie przestana patrzec na przebieg tylko spojrza sie na faktyczny stan pojazdu

Napisano

> Zlikwidowac wogole liczniki w samochodach

> po co one komu? zostawic tylko liczniki dzienne

> przeglady - obecnie nowoczesne samochody same wolaja o przeglad i to nie ze wzgledu na przebieg

> tylko badanie oleju, jakosci powietrza etc.

> rozrzad - jakis wewnetrzny licznik obrotow jakiegos tam kola i tez info z komputera

> i wtedy ludzie przestana patrzec na przebieg tylko spojrza sie na faktyczny stan pojazdu

lepiej wprowadzić konieczność przedstawienia pisemnego zaświadczenia z ASO o nienaruszeniu stanu licznika przy rejestracji pojazdu. Brak takiego zaświadczenia z ASO pojazdu nie można zarejestrować. Na ASO nałożyć ustawowy wymóg powiadamiania Policji w czasie wykrycia korekty licznika.

Problem się rozwiąże. Ludzie którzy będą chcieli kupić samochód z przebiegiem 70 tys kupią z właśnie takim realnym.

Rynek się uzdrowi bo samochody z przebiegami 200 tys 300 tys i 500 tys będą kosztowały tyle ile są warte.... czyli prawie nic.

Napisano

A wystarczyłoby zwyczajnie przy każdym przeglądzie technicznym "walnąć" pieczątkę z przebiegiem w dowodzie rejestracyjnym.

Napisano

> A wystarczyłoby zwyczajnie przy każdym przeglądzie technicznym "walnąć" pieczątkę z przebiegiem w

> dowodzie rejestracyjnym.

Przeglądy załatwiają na lewo, to i przebieg konkretny też sobie załatwią.... no.gif

Napisano

> A wystarczyłoby zwyczajnie przy każdym przeglądzie technicznym "walnąć" pieczątkę z przebiegiem w

> dowodzie rejestracyjnym.

w przypadku Polski to się nie sprawdzi skoro przeglądy wyglądają tak jak wyglądają. Był by to po prostu wygodny i prosty sposób legalizacji samochodów z kręconymi licznikami "za 50" zł u pana diagnosty. Mówię oczywiście o samochodach sprowadzanych i przechodzących pierwszy przegląd w kraju.

W nowych... kupowanych w kraju i przechodzących tu wszystkie przeglądy też średni się sprawdzi bo przecież pierwszy jest po 3 a drugi 5 latach.

Napisano

> Przeglądy załatwiają na lewo, to i przebieg konkretny też sobie załatwią....

Bo wszystkie stacje diagnostyczne powinny być połączone w sieć i w bazie danych widniałby przebieg.

Zdaje się, że w Szwecji jest to jakoś tak rozwiązane.

Może ktoś by się wypowiedział na temat tego jak to wygląda w Szwecji.

Napisano

> Bo wszystkie stacje diagnostyczne powinny być połączone w sieć i w bazie danych widniałby przebieg.

to nie rozwiązuje problemu. Przykład:

Pojazd z przebiegiem 380 tys jest sprowadzany z zagranicy. Ma korygowany licznik na 180 tys. Przechodzi przegląd w polskiej stacji... i w dowód jest wpisywany przebieg 180 tys... i taki widnieje w bazie. Chyba nie o to nam chodzi?

Jedynym rozwiązaniem jest właśnie przedstawianie stosownego zaświadczenia z ASO danej marki... o nienaruszeniu stanu licznika i uzależnienie od pozytywnej opinii rejestrację pojazdu.

Uważam że ASO też byłyby za, jeśli robiono by to za odpowiednią opłatą określoną w ustawie.

Napisano

> to nie rozwiązuje problemu. Przykład:

> Pojazd z przebiegiem 380 tys jest sprowadzany z zagranicy. Ma korygowany licznik na 180 tys.

> Przechodzi przegląd w polskiej stacji... i w dowód jest wpisywany przebieg 180 tys... i taki

> widnieje w bazie. Chyba nie o to nam chodzi?

Masz rację, nie o to nam chodzi wink.gif

> Jedynym rozwiązaniem jest właśnie przedstawianie stosownego zaświadczenia z ASO danej marki... o

> nienaruszeniu stanu licznika i uzależnienie od pozytywnej opinii rejestrację pojazdu.

> Uważam że ASO też byłyby za, jeśli robiono by to za odpowiednią opłatą określoną w ustawie.

A co, jeśliby to poprzedni właściciel (Niemiec, Turek, etc.) skorygował sobie licznik, my zajeżdżamy do ASO a tu zonk? grinser006.gif

Napisano

> lepiej wprowadzić konieczność przedstawienia pisemnego zaświadczenia z ASO o nienaruszeniu stanu

> licznika przy rejestracji pojazdu.

żadne ASO pod czymś takim się nie podpisze - choćby dlatego że uniknie pozwów gdy jednak okaże się że ktoś coś kombinował.

W sumie wystarcza już to że niektóre marki prowadzą centralną ewidencję przebiegów - niby nie jest dostępna dla każdego ale jak ktoś mocno chce to sobie poradzi wink.gif

Kolega pracujący w VW miał nieraz akcje że klient narzekał że Passat to g... bo psuje się przy 200kkm po czym okazywało się że tyle to on miał ,ale 4 lata temu w Belgii

Napisano

> A co, jeśliby to poprzedni właściciel (Niemiec, Turek, etc.) skorygował sobie licznik, my

> zajeżdżamy do ASO a tu zonk?

Nie zonk. Właśnie w takich sytuacjach sprawdza się idealnie. Aso sprawdza fakt ingerencji w licznik, oprogramowanie. Wydaje negatywną ekspertyzę i zawiadamia Policję. Pojazd nie może być zarejestrowany w kraju. Jest nic nie wart i traktowany jako złom.

Jeden mały wymóg a uzdrawia sytuację. Nieuchronność kary jest najważniejsza, a najlepszą karą jest niemożność zarejestrowania takiego pojazdu.

Napisano

> żadne ASO pod czymś takim się nie podpisze - choćby dlatego że uniknie pozwów gdy jednak okaże się

> że ktoś coś kombinował.

i dlatego nawet przy najmniejszej wątpliwości wydawałoby opinię negatywną. I o to chodzi.

Napisano

> Nie zonk. Właśnie w takich sytuacjach sprawdza się idealnie. Aso sprawdza fakt ingerencji w

> licznik, oprogramowanie. Wydaje negatywną ekspertyzę i zawiadamia Policję. Pojazd nie może być

> zarejestrowany w kraju. Jest nic nie wart i traktowany jako złom.

> Jeden mały wymóg a uzdrawia sytuację. Nieuchronność kary jest najważniejsza, a najlepszą karą jest

> niemożność zarejestrowania takiego pojazdu.

Ale właśnie chodzi mi o to, że nowy niczego nieświadomy właściciel nie może zarejestrować nowego nabytku.

Dlaczego ma zostać on za to ukarany? Bo nie nie znał się na kręceniu liczników/nie miał technicznej możliwości sprawdzenia tego przed zakupem? niewiem.gif

Napisano

> Ale właśnie chodzi mi o to, że nowy niczego nieświadomy właściciel nie może zarejestrować nowego

> nabytku.

> Dlaczego ma zostać on za to ukarany? Bo nie nie znał się na kręceniu liczników/nie miał technicznej

> możliwości sprawdzenia tego przed zakupem?

turek z przyszłym właścicielem wyskoczą do ASO przy granicy... np w Szczecinie po zaświadczenie? wink.gif

Napisano

> turek z przyszłym właścicielem wyskoczą do ASO przy granicy... np w Szczecinie po zaświadczenie?

No chyba tylko tak to można zrobić zlosnik.gif

wink.gif

Napisano

> No chyba tylko tak to można zrobić

Eee tam - w JuEsEju była cała plaga przekręcania liczników w latach 60-tych i 70-tych. I wprowadzono bardzo surowe kary za dokonywanie tej czynności + obowiązek weryfikowania stanu licznika przez urzędy rejestrujące samochód oraz ubezpieczycieli. I bazy danych pozwalające na sprawdzenie tych informacji. I problem przekręcania licznika zniknął. W EU można by to samo zrobić - proste, ogólnoeuropejskie prawo wymagające od ubezpieczycieli raportowania tych danych + pozwalające komercyjnym firmom na stworzenie i odpłatne udostępnianie tych informacji. I problem by w kilkanaście lat znikł...

Napisano

> A wystarczyłoby zwyczajnie przy każdym przeglądzie technicznym "walnąć" pieczątkę z przebiegiem w

> dowodzie rejestracyjnym.

... a wystarczyłoby przed przeglądem cofnąć licznik i ŻADNE łapówki i kombinacje nie byłyby potrzebne.

Chwyt znany i stosowany w przypadku nowych aut skromny.gif

Napisano

> w przypadku Polski to się nie sprawdzi skoro przeglądy wyglądają tak jak wyglądają. Był by to po

> prostu wygodny i prosty sposób legalizacji samochodów z kręconymi licznikami "za 50" zł u pana

> diagnosty. Mówię oczywiście o samochodach sprowadzanych i przechodzących pierwszy przegląd w

> kraju.

Myśląc tym tokiem to w PL nic nie da się zastosować bo zawsze znajdzie się ktoś kto obejdzie system i za łapówkowe załatwi sprawe.

Napisano

> Myśląc tym tokiem to w PL nic nie da się zastosować bo zawsze znajdzie się ktoś kto obejdzie system

> i za łapówkowe załatwi sprawe.

podałem inny, lepszy sposób.

Napisano
  • Autor

> "Aukcja została usunięta przez pracownika Allegro."

> Ktoś jeszcze zgłosił czy skasowali po 1 donosie

Jest juz nowa aukcja. Tym razem znowu z przebiegiem "oryginalnym". <klikes>

Ale co z tego skoro smrod na necie zostal. Na bezwypadkowe.net tez jest cynk.

Napisano

> podałem inny, lepszy sposób.

no może to by w jakimś stopniu ukróciło proceder cofania liczników ok.gif

Napisano

> Myśląc tym tokiem to w PL nic nie da się zastosować bo zawsze znajdzie się ktoś kto obejdzie system

> i za łapówkowe załatwi sprawe.

i dokładnie tak jest frown.gif

Napisano

> Haha - i na czym by ASO zarabiało?

a co ma licznik do zarobkow ASO

przeciez napisalem w jaki sposob okreslane bylyby przeglady

a zwykle te przeglady dynamiczne (ze je tak nazwe) sa czestsze niz statyczne wg. licznika

Napisano

> ... a wystarczyłoby przed przeglądem cofnąć licznik i ŻADNE łapówki i kombinacje nie byłyby

> potrzebne.

> Chwyt znany i stosowany w przypadku nowych aut

OK, dla chcącego zawsze znajdzie się metoda na obejście, pytanie ile % właścicieli chciało by się bawić w coroczne cofanie licznika ?

mnie nie, moim znajomym też nie, auta flotowe raczej też, zostało by kilku cfaniaków ... trudno,

ale ogólnie rynek by się trochę uzdrowił

za auto kradzione też jest banned.gif, a mimo to proceder istnieje, tyle że nie jest tak popularny jak kręcenie liczników, za które dzisiaj właściwie nic nie grozi frown.gif

Napisano

> Jest juz nowa aukcja. Tym razem znowu z przebiegiem "oryginalnym".

> Ale co z tego skoro smrod na necie zostal. Na bezwypadkowe.net tez jest cynk.

A Tobie działają bezwypadkowe.net ?

Napisano

> ... a wystarczyłoby przed przeglądem cofnąć licznik i ŻADNE łapówki i kombinacje nie byłyby

> potrzebne.

> Chwyt znany i stosowany w przypadku nowych aut

No dobra, ale narażonych na to autek będzie kilka procent bo tylko typowy cwaniak jeżdżący starym audi/bmw (oczywiście nie generalizuję, to tylko stereotypowy przykład) będzie myślał o tym od samego początku. Większość aut jest kręconych przez handlarzy a to nie oni jeżdżą naszymi autami od przeglądu do przeglądu tylko ja, Ty, pan, oni.

To o czym piszę Marek i parę innych osób + ogromne kary w przypadku ewidentnego udowodnienia oszustwa by w 99% wyeliminowały ten proceder.

Napisano

> lepiej wprowadzić konieczność przedstawienia pisemnego zaświadczenia z ASO o nienaruszeniu stanu

> licznika przy rejestracji pojazdu. Brak takiego zaświadczenia z ASO pojazdu nie można

> zarejestrować. Na ASO nałożyć ustawowy wymóg powiadamiania Policji w czasie wykrycia korekty

> licznika.

Patrz, czyżby jednak stare rozwiązania były dobre? zlosnik.gif

Ja jeszcze pamiętam lata 60, gdy plomby na lince szybkościomierza przy skrzyni i przy szybkościomierzu były obowiązkowe i milicja je sprawdzała przy każdej kontroli zlosnik.gif

Napisano

> Patrz, czyżby jednak stare rozwiązania były dobre?

> Ja jeszcze pamiętam lata 60, gdy plomby na lince szybkościomierza przy skrzyni i przy

> szybkościomierzu były obowiązkowe i milicja je sprawdzała przy każdej kontroli

To była konieczność w gospodarce uspołecznionej zlosnik.gif

Napisano

> Patrz, czyżby jednak stare rozwiązania były dobre?

> Ja jeszcze pamiętam lata 60, gdy plomby na lince szybkościomierza przy skrzyni i przy

> szybkościomierzu były obowiązkowe i milicja je sprawdzała przy każdej kontroli

NIestety, linki odeszly do lamusa. Obecnie wszystko cos ie da skorygowac za pomoca laptopa jest do obejscia.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.